Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Życie
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 22

Witam Wiem , ze temat brzmi może banalnie, ale zapewniem , że taki nie jest. Przegladajšc "ejsi" zauważyłam, że pisze tu wileu ciekawych ludzi, którzy maja niejednokrotnie bardzo ciekawe poglšdy na życie...Interesuje mnie bardzo to , jak ludzie interpretujš róznego rodzaju poglšdy, ciekawiš mnie ich przemyœlenia. Dlatego , jesli macie cos do napisania, coœ do przekazania...to zapraszam do wspólnej dyskusji Pozdrawiam

Czesto , kiedy miałam jakies problemy, zmartwienia, kiedy przytafiało się w moim zyciu cos , z czym nie moglam sobie poradzić, zastanawialam sie , czy warto w ogóle zyc , czy warto sie męczyc.... Czasem przerastały mnie widoki na przyszłosc, albo nie potrafiłam oderwac się od wspomnien z przeszłoœci . Czasem byłam juz strasznie zmęczona. Nie mogłam bardziej zamknšc już zamknietych oczu...Tkwiło we mnie bezgraniczne pragnienie œmierci, by w ciagu tej jednej chwili wszystko się skończyło ,na zawsze... I własnie w takich momentach naszego życia zaczynamy myslec, wciaż, nasze mysli nieustannie kłebiš sie po głowie nie dajac zasnac... Własnie podczas przezywania jednej z moich licznych czarnych melancholii, doszlam do najprostrzego na swiecie wniosku- w koncu najprostrze rzeczy najtrudniej zrozumiec...-otoz, najlepiej zyc terazniejszoœcia! Nie zyc w przyszłosci czy przeszłosci, Zyc tylko dzisiaj. Jesli uda nam sie trwac w teraxniejszosci, bedziemy szczesliwi. No bo przecież zyjac wciaż przeszłoscia, wspomnieniami , nie potrafimy odnalezc sie w racjonalnym swiecie. Lekamy sie utraty zludzen i wolimy pozostac w swiecie wspomnien , marzen , o tym , ze to co dobre powroci. No a czy dobrze jest znac przyszłos? całe dobro jakie ma nas spotkac bedzie miła niespodzianka, a to co zle ...? - Przeciez wiedzac o cierpieniach jakie nas czekaja zaczniemy przezywac je zanim nastapia... Czy nie zgadzacie sie ze mna? Prosze o komenaz... :)

Szaże powiedziawszy NIE dlaczego ? ponieważ sšdze że terażniejszoœciš żyjš najprostsze organizmy a my ludzie powinniœmy używać tych dodatkowych zwoi mózgowych do planowania przewidywania i rozpatrywania wszystkich za i przeciw które nas czeka oczywiœcie nie namawiam do życia mażeniami czy bujania w obłokach Pozdrawiam

Jesli chodzi np o przewidywanie przyszłosci...Mozna ja przewidziec ulepszajac ... Jesli szanuje sie dzien dzisiejszy, mozesz go uczynic lepszym, kiedy ulepszysz terazniejszosc, wsystko, co nastapi po niej rowniez stanie sie lepsze, Kazdy dzien nosi w sobie wiecznosc ...wszystko zaczyna sie od terazniejszosci ... Wrto pamietac , ale nie warto zyc wspomnieniami ...

http://avariat.webpark.pl/site/osho/psycho/212-08.htm

Zgadzam się z tobš . Co prawda życie przeszłoœciš to wielki błšd ale nie pamiętanie przyszłoœci to tak jak brak sumienia :)

Ja co 2 dzień miewam myœli samobójcze... [%sig%]

Pamięć o przeszłoœci pozwala nam na refleksję nad tym co było , co zrobiliœmy a czego możnaby było uniknšć. Jednak wracać cišgle do przeszłoœci jest nonsensem, a tym bardziej żyć niš. Przeszłoœć jest martwa , nic już jej nie zmieni, dlatego należy ten rozdział zamknšć. To przyszłoœć żyje i na niej trzeba się skupić , by nie popełniać błędów przeszłoœci. Teraz i tu Żyjemy ! Teraz tworzymy to co stanowić będzie przeszłoœć....jakš? Od nas zależy :)))) Osobiœcie wolę przeszłoœć zostawić za sobš , gdyz powrót do przeszłoœci zwłaszcza tej bolesnej niczego nie zmienia, wręcz przeciwnie przez te powroty rozdrapujemy rany. A przecież nie o to chodzi. Lepiej wspomnieć o przeszłoœci jak o nauce , bez uciekania sie do ocen i dręczšcych siebie samych myœli. Zdowsze jest takie podejœcie na przyszłoœć :)) Pozdrawiam

hmm,trudny temat życie wystawia nas na różne pruby,niby to normalne ,ale czasem pruby sš doœć trudne ,które jednak pokonujemy ,zachowujšc nasze człowieczeństwo i ufnoœc że owa próba jest jednš z ostatnich prób,ale?!!! ,jednak los daje nam kolejnš prubę ,o co? zaczynamy się zastanawiać nad sensem tych prób,nad celem ,nad wynikiem wyniku w naszej œwiadomoœci. Pruby sš czasem tak trudne że zaczynamy podejżewać czy aby wszechomogšcy Bóg się nie zapomniał ,ale ufany że to jest TA ostatnia próba po której zaznamy w końcu jakiegoœ wytchnienia-spokoju,.Nie!!! jednak to nie była ostatnia próba!!!-jest kolejna ,tym razem z nienacka nadchodzi zwštpienie frustracia nad życiem,-już nie czekamy na znak od Losu że starczy ,że zdaliœmy egzamin ,,,,bez słowa sprzeciwu ,nauczeni milczenia -idziemy przez życie ..........a Bóg?nie cofnie już tej ostatniej,choć widzi że przedobrzył,że umęczył,,,,,,MY odchodzimy bez słowa ,bez uœmiechu,bez nadziei-w milczeniu odchodzimy ,juz nie patrzymy na jakiekolwiek wyjaœnienie od Boga -jesteœmy zbyt zmęczeni by cokolwiek powiedzieć ,by zapłakać . nagle w tej zplštanej myœlami pustce dostrzegamy że przegranym okazał się ten który nas prubował,-to najwiękrza tragedia człowieka -Zwštpienie w Boga,lecz juz bez słowa sprzeciwu ,,o nic nie pytamy ,,,,,,,,,,już nie czekamy na jakikolwiek znak.Jesteœmy w swych ciałach już martwi ,lecz niepokonane mamy sumienia -niezniszczalne,niezłamane,........piękno naszych dusz .............oto TO czego wczeœniej sobie nie uœwiadamialiœmy!!!!!!!!!!!!!!!!-jesteœmy nieœmiertelni!!!!!!!!!!!!! DOSŁOWNIE

Zycie trzeba przezyc. Jak sie je przezyje, to niestety nie zalezy tylko od nas, bo nie zyjemy na pustyni zdani tylko na siebie. Nasze zycie jest bardzo uwarunkowane od rzadu. To on jest organizatorem naszego zycia. Nie mozna powiedziec, ze rzad mnie nic nie obchodzi, bo ja zyje tak jak chce. Dzisiaj wszystko jest uwarunkowane od przepisow rzadowych i od narzuconej przez rzad struktury panstwa. Czlowiek nawet bardzo bogaty jest rowniez zalezny od rzadu. Musi byc rzadowi posluszny i poruszac sie zgodnie z jego wymogami, bo rzad moze w kazdej chwili pozbawic majatku kazdego. Wszystko dzisiaj funkcjonuje zgodnie z wymogami rzadu. My rowniez !!!

Polska to Ku**a Dosłownie ! Życie w tym kraju to głównie utarty schemat od 1 do 1 byle przeżyć .. i tak niekończšcy sznurek się Cišgnie większoœci polaków którzy pomimo swej biedy reprezentujš bogactwo tracšc ostatnie grosze na nowe Ubrania , kosmetyki , zabawy .. byle Chwila ! a z rana dziecko woła Mamo .. Tato jestem głodny .. . Do Afryki dużo nam nie Brakuje . A życie samo w sobie jest obecnie dla większoœci Czasem Prób - Silnych obcišże psychicznych itd . Irytujšce podejœcie do Sexu ktory zastępuje Miłoœć .. a słowo Miłoœć zastępuje pusty worek po ziemniakach . Duchu z tym co napisałeœ zgadzam sie z tobš reszta też Ciekawie pisze . Życie Czym jest ? może inaczej to ugryzę .. Ziemia ... Synonim Piekła pozbawionego .. Życie = Praca prowadzšca do zbierania plonów i siania nowych Ziaren w obliczu Karmy i nieutajšcego koła œmierci i narodzin .. Tylko pytanie - kiedy wreœcie stanie się tak , że każdy pozbawiony zostanie problemów , kłopotów i tryskać będzie pozytywnš energiš objawionš w okazywaniu Dobra ! ? ech szkoda słow ..trzeba mimo wszystko być Dobrej Myœli nawet kiedy dach nad głowš znika a ręce sie bliskich cofajš .. trzeba pozostać Człowiekiem !!!! Pozdrawiam autorke tematu lil i przepraszam ale chwilowo nie mam czasu. Ariel

http://img.epuls.pl/members/pictures/3852/3852832_s.jpg

Y`all want single say @!#$ that...@!#$ that, @!#$ that. [%sig%]

Wiecie, ja sadze , ze calym sensem zycia dniem dzisiejszym nie jest - jak wielu z was uwaza, zycie bez planowania przyszlosci ,czy w calkowite zapomnienie...tu chodzi o radowanie sie chwila, tym , ze potrafi sie dostrzec szczescie, cos radosnego w kazdym momencie naszego istnienia. Zaden czlowiek nigdy nie bedzie potrafil zyc tak jak wiatr ... chwilowo, pedzac po swiecie , nie wiedzac gdzie sie narodzilo i gdzie sie umrze... Trzeba rowniez posiasc umiejetnosc akceptowania... Przeciez pewne rzeczy w zyciu, nim jeszcze sie do nich przyzwyczaimy, zmieniaja sie w czasie krotszym od jednego krzyku... Pozdrawiam i dziekuje za odzew.

Sš sytuacje , że trudno jest się cieszyć chwilš, tym bardziej planować przyszłoœć. Spotykam się bardzo często z ludŸmi , którzy autentycznie żyjš z dnia na dzień. Nie planujš, gdyż nie sš pewni jutrzejszego dnia, więc mowy nie ma o długodystansowym planowaniu. Goska ma racje ,że jesteœmy zalezni ale nie tylko od rzšdu. Jesteœmy zalezni również od drugiego człowieka, męża / żony , pracodawcy , urzędnika itp. Samo zycie niesie rózne niespodzianki. Przykład z zycia wzięty, z czym dzisiaj się spotkałam. ......Mšż pracuje jako kierowca, jeżdzi za granicę, ma żonę, dzieci i wszystko jest OK! Przysyła pienišdze i nagle z dnia na dzień wszystko się wali. Mšż dzwoni do kobiety, że złożył pozew o rozwód, że nie wraca......kobieta z dziećmi została bez œrodków do życia. Co z tego , że płakała ....jedno dziecko w szpitalu, reszta w domu a ona nie ma na bochenek chleba. Serce się kroi gdy ma się codziennie do czynienia z tragicznš egzystencjš polskich rodzin. Mogłabym przykładów tego typu podawać codziennie po kilka !!!!!! Albo ....rodzina zyje w skrajnej nędzy....on i ona stracili pracę, pokończyły się zasiłki i pozostała dorywcza praca oraz pomoc opieki. Jaka ona jest każdy wie:( Majš troje dzieci , które każdej zimy w domu jeœli można tę ruderę nazwać domem chodzš w butach, czapeczkach i kurteczkach. Ci ludzie nie planujš przyszłoœci, oni żyjš dniem dzisiejszym , bojš się już nawet myœleć co będzie jutro. Życie....cieszyć się życiem, może ten kto ma mozliwš stabilizację , godziwy byt. Możemy pocieszać się , pisać górnolotne słowa..... Sytuacja bytowa jest tragiczna , a co gorsze ludzie wstydzš się o tym mówić.....ponieważ odsuwani sš wówczas " poza margines społeczny ". Nie mówię o tych , którzy żyjš według zasady " zastaw się a pokaż się "....ale o tych , którzy walczš każdego dnia o przeżycie, przetrwanie . Takich ludzi jest bardzo dużo, nie żalš się , radzš sobie jak mogš.....a jednoczeœnie wstydzš sie bardzo swojej sytuacji , dlatego nie zdradzajš się , by nie poczuć się w oczach innych " nędzarzem ".....TRAGICZNE !!!! Podziwiam ....na prawde podziwiam polskie rodziny, społeczeństwo , że tak pokornie, cierpliwie znosi bez skargi upodlenie, pozwala deptac swoja godnoœć. I tu kolejny raz przyznam racje Gosce , rzšd bawi się......kosztem mas , kolejne rzšdy przeprowadzajš eksperymenty , niekompetentne osoby, pazerne dbajšce o prywate.....zakichana " szlachta polska ". No dzisiaj to już nie wytrzymuje, po tej płaczšcej kobiecie, w oczach jej było widać strach, beznadziejnoœć i rozpacz !!!!!! Krótko mówišc szlag mnie trafia !!!! Sorry :(

Jeszcze jeden aspekt. Na rekę dla koœcioła i państwa jest nauczanie....." nieœ swój krzyż" i nie jęcz , że cięzko - inaczej nie jesteœ godzien wejœć do Królewstwa Niebieskiego. Jestes owieczkš , którš my strzyżemy , jak cie uderzš w jeden policzek - nadstaw i drugi . Że też politycy i " duchowni" nie dadzš się tak łatwo po pysku grzmocić....a juz o niesieniu krzyża mowy nie ma !!! A gdzie reszta nauk Jezusa? O tak jest !! ale tylko dla parafian....parafianin - to człowiek bez ogłady, wykształcenia , zacofany, ograniczony - nazewnictwo obecne i dzisiaj chociaż rozumiane zupełnie inaczej. Poprzednio takie własnie miało znaczenie parafianin= głupek, którego można łatwo prowadzić, omamić i wmówić co tylko się da. Kłamstwo powtarzane dostatecznie długo staje sie " prawdš "......

life's a bitch and then you die... Nas

Swiat opiera sie na kontrascie bieli i czerni (jing jang) taka jest jego konstrukcja podejzewam ze mosi byc zachowana rownowaga miedzy dobrem a zlem dlatego na Ziemi sa bogaci i biedni , tacy ktozy nie wiedza na co by tu wydac kolejny milion ze swojego zlotego konta, jak i tacy ktozy umieraja ze spochnietym brzuchem i nie majacy sil juz walczyc o jedzenie to sfera materialna jest jeszcze duchowa (Ki) mozna by zec ze swiat istnieje dzieki tym kontrastom to wlasnie dodatnie i ujemne i ich rozne kombinacje nadaja roch wszystkiemu kazda materia posiada swoja energie moglbym zaglebic sie w atom lecz co by bylo gdybym zaglebil sie jeszcze glebiej w elektron lub proton jak wiele informacji w nich sie znajduje ze istnieja kiedy sie zdeza powstaje foton a co za tym idzie swiatlo czyli energia jest wiele rodzai energi Woda, Ogien, Ziemia, Eter, Drewno, Metal, itd, Czlowiek posiada wszystkie te energie lecz kazdy w innych proporcjach jeden ma Wiecej wody co oznacza ze moze byc jak woda dawac zycie, szczescie innym lub je odbierac Wszystkie maja swoje wlasciwosci i tutaj powstaje znowu interakcja miedzy ludzmi Metal moze byc niebezpieczny dla drewna z kolei dla metalu woda i tak dalej trzeba wiedziec ze konstrukcja swiata jest bardzo dobrze zaplanowana harmonia (Ai) jedyna rada na dobre zycie to patrzec na swiat i starac sie zrozumiec reakcje w nim zachodzace i dostosowac sie do nich czasem kiedy mamy dosc sily mozemy zmieniac bieg wydazen jest to bardzo trudne jesli mowie niezwyciezony to znaczy ze nie walczyl wiem ze powiecie co ty pierdolisz czlowieku ze nie zaznalem udreki i tak przyznam sie ze zyje mi sie calkiem niezle lecz nie jestem obojetny na ludzka krzywde i cierpienie z karzdym dniem sie zmieniam jak caly swiat wokol mnie ten caly pierdolony postep technologiczny to jedno wielkie gowno to co nas ludzi niszczy i przyprawia o cierpienie to pieniadz, religie, materializm, i ego natora dala nam wiele dobrego a my jej dozo zlego kolejna rownowaga jeszcze kilka slow do moich ulubiencow black komando hehehe nowy kosciul sie boduje a dziecko gloduje kto napisal w biblii ze nalezy czcic boga w kosciele ?tak naprawde boga tam nie znajdziesz jesli nie wiesz gdzie go szukac powiem ci bracie i siostro poszukaj w swoim sercu tak mozna jeszcze wiele watkow poroszyc ale to pozniej pozdrowienia Jeden z sprawiedliwych szukajacy prawdy na zakonczenie kilka slow podnoszacych na duchu " Gleboko wierze w to, ze kazdy czlowiek pragnie szczescia i nie chce cierpiec. Wierze rowniez, ze podstawowym celem zycia jest doswiadczenie tego szczescia. Jestem przekonany, ze kazdy z nas dysponuje potencjalem umozliwiajacym rozwiniecie wewnetrznego spokoju, a tym samym osiagniecie szczescia i radosci. Bez wzgledu na to , czy jestesmy biedni, czy bogaci, wyksztalceni czy nie, czarni czy biali, czy pochodzimy ze Wschodu, czy z Zachodu, mamy w sobie ten sam potencjal. Umyslowo i emocjonalnie wszyscy jestesmy podobni, fizycznie rowniez jestesmy zasadniczo tacy sami, chociaz niektorzy z nas maja wieksze nosy i troche rozni nas kolor skory. Dzielace nas roznice sa niewielkie. Najwazniejsze jest nasze podobinstwo umyslowe i emocjonalne. Wszyscy przezywamy takie same emocje, tak samo doswiadczamy tez emocji pozytywnych, ktore ksztaltuja wewnetrzna sile i spokoj. Mysle, ze powinnismy byc swiadomi wlasnego potencjalu i ze powinien on inspirowac nasza wiare w siebie. Czasami zbyt dokladnie przygladamy sie negatywnej stronie nas samych, przez co czujemy sie bezwartosciowi. Nie jest to, jak sadze, dobre nastawienie. Nie moge jednak zaoferowac wam zadnego cudu. Jezeli ktos dysponuje jakimis cudownymi mocami, chetnie z nichskorzystam. Jednak szczerze mowiac, jestem sceptyczny wobec tych, ktorzy twierdza, ze maja nadzwyczajna moc. Wiem jednak na pewno, ze nieustannie w kladajac wysilek w cwiczenie umyslu, mozemy zmienic swoje widzenie swiata i nastawienie, co prawdziwie odmieni nasze zycie. Jesli mamy pozytywne nastawienie do wszystkiego, co sie wydarza, wowczas, nawet jesli stykac sie bedziemy jedynie z wrogoscia, nie utracimy wewnetrznego spokoju. Zdrugiej strony, jesli do wszystkiego podchodzimy w sposob negatywny, jezeli doswiadczamy jedynie leku, podejrzliwosci i bezsilnosci lub tez czyjemy odraze do samych siebie, wtedy nawet jesli dookola bedziemy miec tylko najlepszych przyjaciol, mila atmosfere i przyjemny dom, nie bedziemy szczesliwi.Nastawienie jest wiec obromnie wazne i to ono w rzeczywistosci decyduje o tym, czy jestesmy szczesliwi. Mysle, ze wielkim bledem jest oczekiwanie, iz rozwiazemy nasze problemy dzieki pieniadzom czy dobrom materialnym. Przekonanie, jakas rzecz z zewnatrz moze wywolac w nas cospozytywnego, jest calkowicie nierealistyczne. Oczywiscie sytuacja materialna nie jest bez znaczenia i czesto wspomaga nasze dobre samopoczucie, jednakze nasze wewnetrzne nastawienie jest rownie wazne, jesli nie wazniejsze. Musimy nauczyc sie nie dazyc w zyciu do osiagniecia dobrobytu, gdyz stanowi to przeszkode w duchowej praktyce. Czasami wydaje mi sie, ze podkreslenie znaczenia dostatku i zaniedbywanie wewnetrznych wartosci jest w pewnym sensie modne. Dlatego tak wazne jest zachowanierownowagi pomiedzy dazeniem do gromadzenia dobr materialnych a rozwojem duchowym. Ludzie w naturalny sposob funkcjonuja jako zwierzeta stadne, a nasze wspolne, dobre cechy nazwalbym prawdziwymi ludzkimi wartosciami. Powinnismy rozwijac wlasciwosci, takie jak umiejetnosc dzielenia sie z innymi i troska o innych, oraz szanowac prawa wszystkich ludzi. W ten sposob mozemy uswiadomic sobie, ze nasze przyszle szczescie zalezy od wielu innych czlonkow spoleczenstwa. Ja sam jako szesnastolatek utracilem wolnosc, a wieku 24lat- wlasny kraj. Od 40lat jestem uchodzca i ciazy na mnie wielka odpowiedzialnosc. Kiedy spogladam w stecz, mysle sobie, ze nie mialem latwego zycia.Jednoczesnie jednak przez te wszystkie trudne lata nieprzerwanie uczylem sie wspolczucia, troski o innych, a nastawienie to dalo mi wewnetrzna sile. Jedna z moich ulubinych modlitw brzmi: Dopoki twa przestrzen, Dopoki zyja czujace istoty, Bede trwal, Aby pomagac, aby sluzyc, Aby wzniesc swoj wklad w szczescie tego swiata. Takie myslenie daje mi wewnetrzna sile i pewnosc, nadajac sens mojemu istnieniu. Bez wzgledu na to , jak trudne i skomplikowane byloby zycie, takie nastawienie pomoze nam zachowac wewnetrzny pokoj." Dalajlama

No tak...... Wiele wpisów, wiele spojrzeń na temat.....Kazde prawdziwe, kazde niepełne, kazde zawiera swoje jing i jang.... Ostatnio delektuję sie zdaniem usłyszanym w piosence, nie wiem, czy nie autorstwa Diderota....."szczęœcie jest wtedy, gdy sie nie wie, wolnoœć jest wtedy, gdy sie wie......" Jako, ze wierze w tzw Wyższy Plan:), tak naprawe w głebokim powazaniu mam działania rzšdu, który bywa mniej lub bardziej, ale jednak debilny. Co nie znaczy, ze nie powinno go byc... Z doœwiadczenia wiem, ze nikt nie ma recepty na dobre, godne zycie (jaka jest definicja słów "dobre", "godne"), kazdy przezywa je po swojemu. Kazdy szuka swojej drogi.... Jak w takim razie pomóc innym? Doro, rozumiem Twój sprzeciw, niestety, od jakiegoœ czasu brak w naszym spoleczeństwie pasji.... Bez tego nikt nawet nie pomysli o buncie, nikomu sie nie chce, i to nie jest kwestia pieniędzy. To jest kwestia wiedzy....:( Słusznie piszesz o niesieniu przez starsze pokolenie swego "krzyza", aczkolwiek, kto kaze ludziom nie myœleć, nawet jak słuchajš kazania? Właœnie wtedy powinni mysleć. No cóz.... Jak napisał NIN, temat jest .......obszerny, wieloaspektowy, niełatwy... Czasem zazdroszczę "prostaczkom", jasnego podziału na czarne i białe, bez zadnych odcieni szaroœci..... wtedy wszystko jest takie proste, prawda? Pozdrawiam.....:)

Zeby poprostu dobrze zyc, godnie, terzba miec tez duzo szczescia... tzw, Szczescie Poczatkujacego . Kiedy ono sie do nas usmiecha i omaga nam , jemu tez trzeba dopomoc. Ono srawi , ze bedziemy wstanie osiagnac wszystkie nasze zamierzenia, marzenie. Kiedy sie czegos naprawde pragnie, caly wszeschswiat pocichu pomaga nam , by udalo sie spelnic nasza wlasna 'legende'. No walsnie, co do naszego planu ...naszego Boga. Ja sadze , ze bledem jest mowic , ze tylko chrzescijanski Bog jest tym prawdziwym , czy moze Allach...a nie uwazacie , ze wszystko pisane jest Jedna Reka? Pozdrawiam
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 22
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.