| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Dziwne COŚ | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 21 |
|
Macie czasem takie co, że patrzycie się w jeden punkt i tak jakby zastygacie ??? Wpadacie w zadumę i mylicie o czym bardzo intensywnie, lecz jeli kto was dotknie to tak jakby się budzicie i nagle zapominacie o czym mylelicie ??? Mam taki co bardzo często, nie wiem czym jest spowodowane ani czym to jest. Czy jest kto kto mi wytłumaczy to zjawisko ???
|
|
|
znam to.. zamyslisz sie i zaczynasz patrzec w nic... w jakis nieokreslony punkt gdzes daleko.. wylanczasz swiadomy zmysl wzroku i widzisz oczyma wyobrazni :) fajna sprawa...
|
|
|
a co w tym jest nienaturalnego? zwykle zamyslenie; mozg zmienia czestotliwosc i tyle :) cos jakbys snila.
|
|
|
To jest taka auto-hipnoza jak dlamnie bardzo fajne uczucie (spanie z otwartymi oczami:))
|
|
|
podobno wtedy niermiertelna dusza "przypomina sobie" poprzednie zycia...
|
|
|
ale glupoty pociskacie. Przeciez to zwyczajne zamyslenie. Nic nadnaturalnego
|
|
|
Niby zwyczajne zamylenie... :> (???) Ja zamylam się czasem, ale nie tracę przy tym wiadomoci, a przy tym zjawisku tracę jš... Scoop- "widzisz oczyma wyobrani...". Ja bym nazwała to troszkę inaczej... Przypominam sobie co o czym nic nie wim i za 0,5 sek już tego nie pamiętam <lol>. Przynajmniej ja tak mam. I nie sšdze żeby było to co naturalnego... PoZdRo FoR aLl...
|
|
|
Ja to na lekcjach czesto mam :) Wpatruje sie w cos zamyslam i nic do mnie nie dociera wszystkie glosy przechodza jakby bokiem
|
|
|
hmm.tez tak miewam....czasami ogladam film i nagle sobie przypominam o czyms z przeszlosci..albo sobie cos wyobrazam i przestaje kontaktowac....nie wiem o czym jest film i czy ktos do mnie mowi..po porostu siedze w swoim wlasnym swiecie...czasam zdarz mi ise to jak na co patrze np. jak obserwuje padajacy snieg...:) ale to nic nadzwyczajnego...
[%sig%]
|
|
|
Gorzej jak się ma taki zakręt w czasie przechodzenia ulicy.
|
|
|
a zebys wiedzial.. ja raz taka zawieszke zalapalem bedac z matka na zakupach.
jakby mnie za ramie nie chwycila, to wszedlbym prosto pod przejezdzajacy samochod.. zginac bym nie zginal, bo to mala, wewnetrzna uliczka byla, ale mogla mi sie krzywda stac..
|
|
|
taaa. I najgorzej jak tak się zamylasz gdy kto cos do ciebie mówi...
|
|
|
heh..tez mialm raz tak z e o malo nie wlazlam pod samochod....dobrze z ekierowca byl przytomnijeszy ode mnie i sie zatrzymal..bo ja bym tego nie zrobila..wlazlam na ulice na czerwonym:/
[%sig%]
|
|
|
no masz szczęcie że ja nie jechałem, ja nie patrze, jak kto włazi to rozjeżdżam :D
[%sig%]
|
|
Każdy głupiec jest geniuszem i vice versa. |
|
jak sie pali duzo grassu to "zawieszanie sie" jest norma :D przyjemne uczucie taki blogostan nic nas nie martwi ani nic , podobne uczucie do chwili tuz po zostaniu znokautowanym na ringu (kto cos cwiczy ten wie :P ) moment upadania na ziemie jest momentem braku kontaktu tako odlot :D hehe pozdrawiam
|
|
|
Dojechalam kiedys do skrzyzowania. Stanelam na pasie - prosto. Bylo czerwone swiatlo wiec czekalam az sie zmieni. Ruszyl samochod obok mnie stojacy po rawej stronie wiec ja tez ruszylam. Chcialam przejechac skrzyzowanie a samochody z przeciwnego kierunku skrecaly w prawo. Zatrzymal sie jeden samochod i mnie przepuscil. Jak przejechalam skrzyzowanie, to zdalm sobie z tego sprawe, ze ja pojechalam na czerwonym swietle i jeszcze bylam zdziwiona, ze przed nosem skrecaja mi samochody. Czulam sie tak jakbym zasnela i zupelnie nie zdawalam sobie sprawy z tego, co sie dzieje. To dobrze, ze ten jeden skrecajacy samochod mnie przepuscil.
Kazdy ma chyba takie chwile w zyciu.
|
|
|
hehe..o po zielsku sie raz zawiesilam:) palilam papierosa..kolezanka musiala mojja wlasna rekekierwoac zebym mogla sie zaciagnac :)
[%sig%]
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 21 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |