Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Pouczajaca historia...
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 27

... Mała dziewczynka wchodzi do mieszkania, zapłakana... Mężczyzna patrz na nią, przenosi wzrok na matkę i mówi: to rak czustki... Matka dziewczynki mdleje, to jak wyrok. Później kładzie dziecko na leżance, na plecach. Mała płacze. Przesuwa swoja dłoń nad jej gową i dziecko zasypia. Przenosi ręce nad jej brzuch. Ma bardzo zdeformowane jelita - mówi. Wykonuje palcami ruchy w powietrzu a na brzuchu dziecka odbijają się jego niewidzalne palce. Po jakimś czasie przesuwa swoja dłoń nad głową dziecka i mała otwiera oczy. Będę ją leczył - mówi. Patrzy na ojca małej: Pan nie wierzy. A to wiara jest tu najważniejsza. Prosze dać dziecku normalnie jeść i niech się bawi. W tym dniu dziecko pierwszy raz bawiło sie na powietrzu bez natychmiastowej, potężnej alergii skórnej. Zjadło posiłki bez zachowania ścisłej diety i usnęło spokojnym głębokim snem. Bez bólu i leków. Wcześniej był szpital, wiele badań i lekarstw. I rozkładanie rąk... To nie powieść, jeśli ktoś tak sądzi. To zdażyło się w ubiegłym tygodniu. Dedykuję to wszystkim parasceptykom :-)) Pozdrówka

A tak... jedna pani, drugiej pani, powiedziała że... A kłamstwo powtórzone 10 razy staje się obiegową prawdą... Sceptykom zadedykuj natomiast coś takiego: 1. udokumentowany przebieg choroby oraz nagłej zmiany; 2. informacje z działalności zawodowej tego znachora by udało się dowieść, że jego ewentualna skuteczność jest większa niż przewiduje to rachunek prawdopodobieństwa.

Cóż mogę Ci odpisać ? Może tylko tyle, że to nie opowieść typu "jedna pani drugiej pani..." Nikomu nie chcę nic wmawiać, nikt nie ma obowiązku wierzyć... A ja miałem możliwość zweryfikowania tego, na własne oczy...

A co to jest "czustka"? Zajrzyj do podręcznika od biologii lepiej, albo słownika.

Do Ani: Czy Tobie nigdy nie trafiła sie literówka? Jeśli tylko tyle masz do powiedzenia to wyrazy współczucia :-) Nie chcę się czepiać Twojej stylistyki wypowiedzi, więc żeby stało się zadość to piszę: trzustka. Teraz Ci lepiej ?

:D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D Kto widział latające krowy w górach?? :) :) :) A na serio nie mam podsaw aby wierzyć w tę historię. Jeśli jest prawdą jest miliony wręcz teorii wyjasniających takie zjawisko. jeśli byłaby to prawda to wtedy byłaby udokumentowana. Lekarze chyba wiedzą co robią i wiedzą czy dziecko coś boli czy też nie. Jak nie boli to jest cud. Skoro jednak lekarze cudu nie stwierdzili to dziecko jest nadal chore. Pozdrawiam :) trzymajcie się cieplutko :)

Brat, toż ja napisałem wyżej, że nie musicie w to wierzyć, nie podałem tego jako dowód, bo z jednej strony ja go nie potrzebuję, z drugiej znam Was na tym forum i wiem, że niektórzy nie przyjmą nigdy pewnych rzeczy. Dla mnie prawdziwość tego zdarzenia z pewnych przyczyn o których pisać na forum nie mogę jest oczywista i nieistotne jest czy ktoś w to uwierzy czy nie. Opisując to zdarzenie miałem pełną świadomośc tego, że taki będzie odzew. I rozumiem Ciebie, że tak podchodzisz do tego. Nie mógłbym powiedzieć, że np. "są latające krowy w górach, bo Brat je widział". Ale dopuszczałbym możliwość zaistnienia takiego faktu choćby przez wzgląd na to, że krowa taka mogłaby być z jakichś przyczyn transportowana przez śmigłowieć i to mogłeś zaobserwować. Co do teorii wyjaśniających to zjawisko chetnie posłucham, przynajmniej jedna konkretną. Co do lekarzy to tak sie składa, że jestem w tym środowisku (nie jestem jednak lekarzem) i kompetencje i wiedza niektórych z nich pozostawia wiele do rzyczenia (przynajmniej tutaj gdzie mieszkam) Nie zawsze wiedzą co robia i co diagnozują. Pozdrówka

Co do samego zjawiska leczenia tego typu schorzeń tego typu metodami nie mam zdania. Ale... ...i w tym momencie dygresja. Sam nawołuję do niezdziczania wątków, wqrzam się, gdy ktoś zawsze przechodzi na wiarę, mimo iż wątek może traktować np. o matematyce... Ale w tym miejscu muszę, po prostu MUSZĘ to powiedzieć.... ...ale mam zdecydowane zdanie co do jednego: PTRqwerty właśnie wygłosił znakomite w swej prostocie zdanie: "A kłamstwo powtórzone 10 razy staje się obiegową prawdą..." To wspaniałe słowa i jestem mu za nie wdzięczny. Spytajcie sami siebie, towarzysze: czy nie TAK ugruntowały się dogmaty chrześcijaństwa...?? Pozdrawiam...

Ja tam wierzę gino nie tak bez powodu, po prostu wierzę w potęgę przeczuć, a moje mówi mi iż jest to całkiem możliwe... Otóż gdy ktoś widzi Maryję na szybie, a jeszcze niech ktoś w tym czasie wyzdrowieje z najzwyklejszej choroby, to jest to cud, i wtedy zbierane są opinie lekarzy, itd na ten temat, gdy natomiast jakiś szaman uzdrowi człowieka to przechodzi to mimo uszu... Swoją drogą ciekawe czy cud może być lepszy lub gorszy bo na pewno są cuda uznawane oficjalnie i ośmieszane oficjalnie... Nie mam materiałów na ten konkretny przypadek więc nie będę o nim mówił, wyrażę tylko swoją opinię iż według mnie jest on prawdziwy, i ja też nie potrzebuję dowodów... Tak po prostu jest :)

Do wszystkich sceptyków!!! Dziś naśmiewacie się z innych, a jutro sami możecie być wyśmiani. Powiedzmy, że idziesz sobie bracie drogą, aż tu nagle uderza w ciebie samochód. Trafiasz do szpitala i nagle następuje zatrzymanie pracy serca. Lecisz w tunelu widzisz światło i czujesz niewyobrażalne uczucie, miłości, błogości, widzisz świat, swoich bliskich(tylko nie pisz, żebym ci dał dowód na życie po śmierci), aż nagle wracasz do ciała i budzisz się na stole operacyjnym. Po wyjściu ze szpitala opowiadasz swojej rodzinie o całym zdarzeniu, a oni na to: "A świstak siedzi i zawija je w te sreberka" Zastanów się jakbyś się czuł w takiej sytuacji, w której ty stanołbyś powiedzmy po drugiej stronie. Może pare cytatów dla sceptyków(zaczerpnięte z odmienne.spojrzenie.com: "Cuda nie wydarzają się wbrew Naturze, a jedynie wbrew temu, co wiemy o Naturze." Św. Augustyn Kto nie wierzy w cuda, ten nie jest realistą. DAWID BEN GURION PO POWSTANIU PAŃSTWA IZRAEL, 1948 No i wystarczy. 3majcie się.

Leto. Napisałem coś o plotce na bardzo długo, ale skasowałem... nie będę Ci tłumaczył tego, że coś tak wielkiego jak religi nie mogła stworzyć plotka. Stwierdzam, że od moich wyjaśnień bardziej przyda Ci się organ zwany mózgiem. Rusz nim i wtęż go a sam zobaczysz błąd. Simonusie - moja rodzina uwierzyłaby mi, bo nie mam w zwyczaju kłamać. A Wam nie opowiadałbym tego, bo nie macie podstaw aby wierzyć w moje słowa, a poza tym są wśród nas sceptycy < pokłon w stronę PTR > którzy w miarę racjonalnie <RACJONALNIE> patrzą na niektóre sprawy. Niektórzy zaś patrzą w sposób co najmniej "zabawny"... I gdybym ja to przeżył to tutaj byliby Ci którzy potwierdzą i C którzy zaprzeczą i obydwoje są bardzo potrzebni - bo wtedy tworzy się rzeczowa dyskusja. ale ja nie widzę potrzeby dyskutować nad czymś oczywistym. A zycie po śmierci dla mnie jest oczywiste tak samo jak Bóg. Pozdrawiam :) Trzymajcie się ciecplutko :)

Szczerze mówiąc, ruszam i ruszam, i za cholerę nie mogę dopatrzyć się błędu... Wyobraźmy sobie nastepującą sytuację: Mamy silne podłoże religijne do nadejścia Mesjasza. Kilku proroków go zapowiada, z detalami (osiołki, liście palmowe, etc). Mało tego - nawet specyficzne słowa, frazy, które Mesjasz ma wypowiedzieć, i po których się go pozna. I mamy także uciskany lud, który nie ma żadnych szans na wydźwignięcie się spod buta Rzymian na wyzyny dawnej świetności. I mamy wreszcie kogoś, kto postanawia połączyć te dwie rzeczy - mamy Mesjasza. I teraz zagadka: Czy Mesjasz jest Mesjaszem, PONIEWAŻ dokładnie pasuje do proroctw, czy jest nim, DLATEGO, ŻE się do tych proroctw "dopasował"..? Miłego odrabiania lekcji....

Pytanie powinno brzmieć raczej czy kościół sfałszował nauki chrystusa... przynajmniej wedłóg mnie...

Teraz to już kompletnie nie wiadomo, jak było naprawdę. :( Zapisy są albo sfałszowane, albo zredagowane (co na jedno wychodzi), a świadectwa przeciwne są albo wyśmiewane, albo niszczone (zazwyczaj razem ze świadkami...)

.Oczywiscie ze sa tak zwane UZDROWIENIA SPONTANICZNE (zwrot ten akceptuja lekarze)Wierze ze uzdrowienie na drodze duchowej osiagnie w przyszlosci niewyobrazalne mozliwosci.Ile czasu zmarnowano zanim medycyna konwencjonalna ze stan duchowy moze chorobe wywolac PSYCHOSOMATYCZNA np PS Anka mam w nosie bledy ort

eva: masz słuszność - i na tej samej drodze może się wyleczyć. Wysyłając bodźce z umysłu, działające na poszczególne tkanki poprzez sieć układu nerwowego. Cuda są tu całkiem zbędne. Tak naprawdę, to nie poznaliśmy nawet części możliwości naszego organizmu...

TAK. To nie cud Poz eva

Leto... wykazujesz się kompletną nieznajomością faktów. Po pierwsze - Jezu żył. Po drugie Jezus był ukrzyżowany. Po trzecie tysiące ludzi widziało cuda dokonywane przez Chrystusa < poczytaj źródła niereligijne >, następnie - Chrystus nie miał podanych jak mówisz "słów Mesjasza do wypowiedzenia" - Chrystus mówił swoimi słowami, nauczał, wzywał do miłości i nie obiecywał końca ucisku. Przeciwnie wręcz - co Boskie Bogu co Cesarskie Cesarzowi. Jezus był CAŁKOWICIE INNYM MESJASZEM NIŻ SPODZIEWALI SIĘ GO ŻYDZI. Dalej Jezus posiadał niezgłębioną mądrość i słowa, które mówił są tłumaczone do dziś i nadal jest w nich nieodkryta jeszcze prawda. Później - Jezus działa i dzisiaj czy to w kościele czy też na świecie. wystarczy popatrzeć na świadków Chrystusa dzisiaj. Vhrystus żyje nadal z nami na ziemi. Żyje z każdym. Tylko nie każdemu dana jest łaska zrozumienia tego daru. Niestety... Zaś Wasze wypowiedzi nie wiem czy uznać za żart czy za filozoficzną pogadankę na tematy dające się rozwiązać w sposób mniej radykalny, aczkolwiek trudniejszy do osiągnięcia. Uznaje to za to drugie... I rozumiem, że nie zmienicie Waszego zdania, bo ine ma w Was wiary... Pozdrawiam :) trzymajcie się cieplutko :)

...Elvis też zyje !! Widziałem Go !! Ty nie ?? Jak to ?! Ach, bo na ciebie nie spłynęła łaska dostrzegania rzeczy....

A wemnie jest wiara i uznaję cię Brat za niewiernego, gdyż przypisujesz Bogu współtowarzyszy, podczas gdy Jezus nigdy nie powiedział mnie czcijcie, tylko czcijcie Baga, jeśli tego nie rozumiesz to w tobie nie ma wiary tylk dogmaty, zresztą to jest lista gino i nie miejsce na wiarę... i jak mi udowodnisz że się mylę a ty i twoje 90% chrześcijan macie rację... Ja też go widziałem...
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 27
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.