Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Schizofrenia
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 79

Witam Państwa, jestem redaktorem pewnej gazety i zbieram materiały do nowego artykułu o objawach i poczatkach schizofrenii. sam temat wydaje mi się doœć ciekawy,ale zwykle omijamy go... Jezeli zetknęliœie się z osobami chorymi to piszcie, chetnie wysłucham i podziele się swojš opiniš, pozdrawiam [%sig%]

Na tym forum i na dziesiatkach innych nikt tego tematu nie omija. Kazdy, kto ma swoje zdanie, czy swoje doswiadczenia oraz wiadomosci jest okrzyczany schizofrenikiem.

Proponuję poczytać forum. Pogadaj koniecznie z Goœkš.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Ona się leczy, ale z marnym rezultatem.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Widocznie słowo schizofrenik jest używane na każdego kretyna który pojawia się w tym forum a nie o to mi chodzi niestety,,, ja mówię o prawdziwej chorobie [%sig%]

Ja miałam kolegę, którego mama jest chora na schizofrenię...Często jš widywałam i była normalna, mówiła do rzeczy, ale jak jš spotkałam na korytarzu w psychiatryku to :( ...Bo po prostu raz czy dwa razy w roku dostaje ostrej "psychozy" i musi być na leczeniu. Smutne. To przykra i ciężka choroba...

Mówię poważnie. Poczytaj forum leniu.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

rozumiem a mam takie pytanie czy osoby chore na ta chorobę uważajš się za chorych??? [%sig%]

nie uwżam za stosowne obrażanie Pani Gosi, wolę pisać na temat i tego od was oczekuje [%sig%]

hmm.. sliska sprawa.. z jednej strony mozna podejsc do tematu tak ze cale to forum jest jednym wielkim studium schizofrenii ;) natomiast z drugiej, ciezko jednoznacznie okreslic czy ktos tu jest chory.. bo tematy na ktore rozmawiamy sa dosc czesto na tyle ekscentryczne, ze mozna by je wszystkie podpiac jako objawy schizofreniczne. ;) natomiast z drugiej strony, temat dosc ciekawy, proponuje redaktorowi wniesc swoj wklad, aby rozwinac dyskusje..

Tak. Proponuję pytania, na które będziemy odpowiadać "TAK" lub "NIE".

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Spotkałam sie w rodzinie z tym schorzeniem. Nikt mi nie jest w stanie powiedziec, ze z ludzmi chorymi na schizofrenie mozna zyc. Poprostu nie ma sie innego wyjscia. Pewnie tak ale to co ja przezylam bedac sama z chora osoba bez pomocy innych osob, bez ich zrozumienia, wrecz z szykanami wobec mojej osoby, przykro powiedziec, to bylo 10 miesiecy horroru dla mnie. Dzis z perspektywy czasu, mysle, ze moje 10 miesiecy byloby niezla komedia dla kogos kto chcialby nakrecic film, wiele dzis wydawaloby sie zabawnych sytuacji wtedy bylo dla zaledwie 17-18 letniej osoby seria tragicznych przezyc. A gdy nie ma pomocy znikad a ludzie w zamian za prezenty serwowane przez chora osobe (tj. zakupienie pomaranczy czy slodyczy, miesa w czasach kryzysu lat osiemdziesiatych) widzieli tylko dobro w tej osobie to zostajesz sam. Do dzis nikt nawet nie pomysli ze mozna pic herbate zaparzona z wody pelnej odchodow osoby chorej, ze maloletnie dziecko moze otwierac drzwi golemu domownikowi wracajacemu z kosciola, ze moze nawet walczyc o rente rodzinna po zmarlym rodzicu w sadzie, ze ta druga osoba tylko po to by moc odbierac pieniadze maloletniego dziecka, jest gotowa dac mu kuratora sadowego, ze dziecko moze nawet zostac oskarzonym o zle prowadzenie sie tylko dlatego ze jest zmeczone i nie chce sie uczyc bo akurat osoba chora pozbawila go pradu bo jemu nie jest potrzebny. Takie dziecko ma wazniejsze problemy w zyciu niz szkola a do glowy i tak nic nie chce wejsc, i dziecko probuje bronic sie przed strasznosciami zycia z osoba chora na schizofrenie. Wreszcie gdy osoba chora ginie w wypadku przez swoja nieuwage i nieprzemyslane kroki, dziecko dowiaduje sie ze zabilo rodzica. Chcesz w spokoju pochowac zmarlego a tu pomazane klepsydry:MORDERCY". A najgorsze jest to, ze tej smierci mozna bylo uniknac bo dziecko walczylo o umieszczenie osoby chorej na leczeniu w szpitalu. Okazalo sie jednak ze lekarz psychiatra - specjalista takze sadowy twierdzil ze osoba chora musi wyrazic zgode na leczenie. Czy ktos chory psychicznie na schizofrenie paranoidalna jest w stanie w ataku choroby podjac decyzje o leczeniu sie. NIE!!!! Wystarczylo dwa dni by osoba chora bedac juz w bardzo ciezkim stanie psychicznym zginela w wypadku. A czy osoby broniace chorych (pewnie i slusznie), wiedza ze maloletnie dzieci kiedy zostaja same pod opieka takiej osoby zamykaja sie na noc na zamek w swoim pokoju, ktory zrobil drugi z rodzicow przed swoja smiercia by chronic swoje dziecko. A nawet nie wiecie jak sie czlowiek boi w doroslym swoim zyciu by swoim dzieciom nie zgotowac takiego losu. Dzis z perspektywy czasu mysle, ze nikt nie jest w stanie nawet pomyslec jak wyglada samotnosc malolata zyjacego z chorym rodzicem. A co kiedy jestescie malym czlowiekiem chronionym przez drugiego rodzica, nie do konca uswiadamianym w tym co sie dzieje w domu, a uczynni sasiedzi pytaja dziewieciolatka czy twoj rodzic jest w Warcie (kiedy dziecko wie ze rodzic jest w sanatorium). Kto jest w stanie to zrozumiec. Tylko ktos kto to przezyl. Jest to moja przeszlosc, na szczescie mam ja za soba. Czasami mysle, ze Pan BOG zlitowal sie nademna, kiedy chory rodzic zmarl po 10 miesiacach gehenny. Dzis jestem szczesliwa ale niestety nie umiem pozytywnie odniesc sie do chorych na schizofrenie, wspolczuje osobom ktorym przyszlo dzielic los z chorymi, ciezki los, trudna milosc i czas....i kazdy ciezki dzien. Byc moze dzis medycyna umie pomoc chorym i ich rodzinom. Bo przy tym schorzeniu cierpiace sa cale rodziny, wszystkicm potrzebna jest pomoc psychologow nie tylko psychiatra dla schizofrenika. Przepraszam jesli kogos moze urazilam, ale moze wsrod niektorych znajde poparcie. Pozdrawiam!!!!

hmm... no coz.. moja kolezanka swego czasu miala podobna sytuacje.. jej matka zaczela szalec, wydzierac sie mowila ze leci w kosmos.. wzieli ja na krotka terapie do psychiatryka.. po jakims czasie wrocila, ale nadal bylo ciezko, zalewala np cukiernice goraca wode, podpalala szafki... kolezanka, ktora w tym czasie musiala przygotowywac sie do matury, miala na glowie jeszcze to, aby przypilnowac swoja chora matke. ale kuracja wyszla pozytywnie dla niej, zaczela jezdzic na jakies spotkania do kina itp, zeby sie zintegrowac ze spoleczenstwem.. nawet zapisala sie do klubu AA, choc wcale nie pila, jedynie dla tego, gdyz dowiedziala sie ze chorzy czesto po odstawieniu psychotropow wpadaja w alkoholizm. tak ze w tym przypadku na szczescie skonczylo sie to dosc dobrze, choc Ciezko bylo kolezance to przebrnac.. chodzila ona z moja dziewczyna do klasy, pamietam jak pisalismy dla niej referat do szkoly, bo sama po prostu nie miala czasu by to zrobic.. dzis wszystko jest ok. kolezanka w szkocji.. mama sobie radzi jakos, na swieta leci odwiedzic corke.. wydaje mi sie ze wazne dla takiej chorej osoby sa kontakty z innymi ludzmi, zeby nie popadala w samotnosc.. sam osobiscie nie zetknalem sie z osoba chora. Co cie redaktorze interesuje??

Redaktorze, przejrzyj ksišzki Kępinskiego, trwa własnie akcja propagowania wiedzy o tej chorobie, pojawiły sie leki nowej generacji, bez skutków ubocznych itd, itp..... Jest na pewno stowarzyszenie skupiajšce chorych na schizofrenię. Wystarczy poczytać ksišzkę telefonicznš.... Tam tez na pewno spotkasz osoby, które były chore, ( przed leczeniem...), i które na pewno opowiedzš o swoich odczuciach. Poza tym, moze jakaœ rozmowa z psychiatrš? jak Ci nie powie wszystkiego, to na pewno poleci Tobie jakšs literaturę..... Pozdrawiam....:))))))

dziękuje serdecznie za informację, ja osobiœcie też nie zetknšłem się z postaciš tej choroby. Niestety trafiałem na różne fora gdzie w dziwny sposób mi przedstawiali tš chorobe, rozmawiałem nawet z samymi chorymi ale nie zauważyłem w nich nic co by œwiadczyło o jakimœ odchyleniu - sšdze,że były to żarty i ci ludzie wcale nie cierpieli na tš chorobę. Mam takie pytanie? czy schizofrenii zawsze towarzyszš omamy i halucynacje? czy znacie takie przypadki gdzie to nie występuje? choć chyba to jest istotš tej choroby... No i drugie czy schizofrenik jest przekonany o swej chorobie i wie że jest dziwny? choć pewnie wydaje mi się ,że tego nie wiem i uważa się za najnormalniejszego.

mi natomiast wydaje sie, ze ktos sobie robi jaja ;) jezeli chcialbys rzeczywiscie to wszystko wiedziec, to zajrzalbys do fachowej literatury i skontaktowal ze specjalistami. tak bynajmniej postepuja osoby inteligentne i kompetentne w swoim fachu(reportera chociazby).. wiec albo jest to glupi zart, albo prowokacja ;) tyle z mojej strony na ten temat, pozdrawiam

Co to jest schizofrenia? Informacje zaczerpnięte z portalu www.schizofrenia.info 19-07-2005, ostatnia aktualizacja 19-07-2005 14:26 Słowo "schizofrenia" dosłownie oznacza "rozszczepienie umysłu", ale nie w sensie posiadania więcej niż jednej osobowoœci. Osoba dotknięta schizofreniš może mieć trudnoœci w odróżnianiu fantazji od rzeczywistoœci, zachowaniu jasnego toku myœlowego oraz panowaniu nad emocjami. Jest to bardziej rozszczepienie pomiędzy myœleniem i czuciem. Pacjenci majš trudnoœci w łšczeniu obu tych procesów. OBJAWY * omamy (najczęœciej sš to omamy słuchowe), * urojenia (nieprawdziwych przekonań o różnej, czasami bardzo dziwacznej, niezwykłej, metafizycznej treœci) * zaburzenia form myœlenia (brak spójnoœci, rozluŸnienie skojarzeń, nieprzestrzeganie przyjętego zakresu pojęć, stosowanie neologizmów) * niekiedy zachowanie agresywne, zagrażajšce samemu pacjentowi lub innym. Ale chorzy na schizofrenię nie popełniajš więcej przestępstw niż zdrowi * deficyty w zakresie ekspresji emocji, również przejawiajšce się trudnoœciš w nazywaniu stanów emocjonalnych * wycofanie z kontaktów społecznych, zamykajš w œwiecie własnych doznań. Zamykanie się (autyzm) prowadzi do znacznego upoœledzenia funkcjonowania. Schizofrenia może rozwijać się powoli (lekkie zmiany w sferze kontaktów interpersonalnych, zdziwaczenie), lub objawić się raptownie (silny atak wszystkich objawów) Choroba zwykle przebiega rzutami: występujš okresy nasilenia objawów i ich ustępowania (remisji). W okresach zaostrzeń pacjent zwykle nie ma poczucia choroby. Jest to podstawowy problem dla otoczenia i lekarza psychiatry. PRZYCZYNY Jak do tej pory nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie: co wywołuje schizofrenię. Istnieje natomiast szereg hipotez wzajemnie się uzupełniajšcych, z których każda zawiera w sobie jakšœ częœć prawdy: * zaburzona równowaga neuroprzekaŸników w mózgu, przede wszystkim dopaminy, a także innych (serotoniny, noradrenaliny);czynniki genetyczne, * czynniki œrodowiskowe, takie jak infekcje, czy komplikacje porodowe, * czynniki psychospołeczne, takie jak sytuacja rodzinna czy stres nagły lub przewlekły; * schizofrenia może mieć wiele przyczyn, które wchodzš ze sobš w interakcje

A teraz coœ w rodzaju reklamy :) Przeczytałam o tym dzisiaj... skšd skojarzenie z tym wštkiem... zobaczcie sami... ---------------------------------------------------------------------------------------------- "Diable eliksiry" E.T.A. Hoffmanna. Awanturnicza powieœć z elementami demonologii, a jednoczeœnie fascynujšce studium psychopatologiczne znacznie wyprzedzajšce swój czas Postać diabła od wieków pobudza wyobraŸnię artystów. Z biegiem lat jego obraz dostosowywał się do zapotrzebowań kolejnych pokoleń. W "Diablich eliksirach" władca piekieł zaprezentowany został w sposób doœć nietypowy. Nie ma ani charakterystycznych rogów na głowie, ani ogona czy kopyt, a już z pewnoœciš nie czuć od niego siarkš. Hoffmannowski szatan dawno porzucił prymitywne metody straszenia. Polem jego działania jest bowiem psychika ludzka, a dokładniej to, z czym nie może ona dać sobie rady: irracjonalny strach, lęk, halucynacje i urojenia. Wszystko zatem wypływa z niezbadanej natury człowieczego wnętrza. Atak na racjonalizm "Diable eliksiry" odzwierciedlajš œwiatopoglšd epoki romantyzmu, ale ich autor sięgnšł po wczeœniejszš XVIII-wiecznš formę powieœci gotyckiej. Wywodzšc się z preromantycznej literatury angielskiej, była ona reakcjš na skrajnie racjonalistyczne pisarstwo oœwieceniowe. Dlatego też jej przedstawiciele (np. A. Radcliff czy M.G. Lewis) starali się wywołać u czytelnika jak największy niepokój, poczucie przerażenia, zagubienia i dezorientacji. Do tego celu służyły im charakterystyczne zabiegi narracyjne oraz udziwniajšce całš akcję specjalne "rekwizyty": ruiny starego zamczyska, lochy, tajne przejœcia, pustkowia, lasy, a także tajemnicze porwania, zabójstwa i poœcigi. Jednak Hoffmann poszedł w swym utworze znacznie dalej. Przede wszystkim, jak na romantyka przystało, zajšł się problemem szaleństwa. Wykorzystujšc model romansu grozy, wprowadził niezwykle frapujšce zagadnienie zwišzane ze zjawiskami, którymi psychiatria miała się zajšć dopiero za kilkadziesišt lat. Chodzi np. o rozdwojenie jaŸni, niejednoznacznoœć ludzkiej osobowoœci, a także o zagubienie poczucia autentycznoœci własnego "ja". Wszystko to nabiera szczególnego znaczenia, gdy weŸmiemy pod uwagę fakt, iż sam Hoffmann cierpiał na różnego rodzaju zaburzenia psychiczne, z których mania przeœladowcza, obsesja sobowtóra i lęk przed utratš cienia dokuczały mu najbardziej. Wštków autobiograficznych znajdziemy tu zresztš więcej. Mistrz niesamowitego nastroju E.T.A. Hoffmann (1776-1822) należał do najciekawszych i najwszechstronniejszych twórców niemieckiego romantyzmu. Był jednoczeœnie prozaikiem, kompozytorem, rysownikiem oraz malarzem. Już jako dziecko zadziwiał œwiat niezwykłš łatwoœciš improwizowania. Poczštkowo chciał nawet zostać wirtuozem, ale ostatecznie spełnił wolę rodziny i ukończył studia prawnicze. Od 1800 r. pracował w Poznaniu jako asesor i tam właœnie poœlubił Polkę Michalinę Rorer-Trzcińskš. Warto dodać, że pisarz goœcił też w Płocku, do którego został karnie przeniesiony wskutek upublicznienia jego karykatur poznańskich wojskowych i urzędników. Pobyt w Warszawie przerwały mu wkraczajšce do miasta wojska napoleońskie. Hoffmann osiadł w Bambergu, gdzie został dyrektorem muzycznego teatru. Tam zakochał się w jednej ze swoich uczennic - młodej i urokliwej Julii Marc. Transpozycję tego kuriozalnego uczucia odnaleŸć można bez trudu, œledzšc zagmatwane relacje pomiędzy bohaterami "Diablich eliksirów" - Medardem i Aureliš. Parę tę powołał Hoffmann do życia w Berlinie, gdzie w latach 1815-16 napisał i opublikował tę niezwykłš ksišżkę. Oprócz niedokończonych "Kota Mruczysława poglšdów na życie..." to jedyna powieœć w dorobku twórcy. Był on także autorem oper, niesamowitych opowiadań oraz baœni, w tym przepięknej "Historii o dziadku do orzechów i o królu myszy". W utworach tych oprócz ciekawych obrazów realistycznych występowała groteska, ironia, ale przede wszystkim niesamowita fantastyka, z której pisarz zasłynšł. Sława Hoffmanna wyszła daleko poza granice Niemiec. Do wielbicieli jego talentu zaliczali się m.in. Czajkowski, Offenbach, Schumann, Balzac, Poe czy Wilde. Awantury szalonego kapucyna "Diable eliksiry" to przejmujšca opowieœć o tragicznych losach pewnego mnicha. W zakonie kapucynów przybiera on imię Medard. Już na samym poczštku bohater ulega pokusie, wypijajšc płyn, który wedle legendy œwięty Antoni wyrwał niegdyœ samemu czartowi. Występek ów odbije się na życiu Medarda, gdyż od tej pory szatan towarzyszyć będzie wszelkim jego poczynaniom. Siła fatalna sprawi, że popełni on szereg zbrodni i dopiero na stare lata odpokutuje za swe grzechy. Ale zanim do tego dojdzie, na kilkuset stronach œledzić możemy liczne przygody, w które wikła się lekkomyœlny zakonnik. A wspomnieć trzeba, że jest on uczestnikiem nad wyraz dziwnych wydarzeń. Jego zachowania noszš oznaki szaleństwa, potrafi jednoczeœnie kochać i nienawidzić, adorować i fizycznie unicestwiać obiekty własnych uczuć. Wahania nastroju nie sš tu zresztš najważniejsze. Bohater doznaje specyficznego rozdwojenia. Czasem jest przekonany o obecnoœci sobowtóra, œwiadomoœć ta napawa go potężnym lękiem. W końcu trafia do szpitala wariatów, po jego opuszczeniu spotyka się z papieżem, by wreszcie wrócić do zakonu, który przed laty opuœcił. Oprócz tego w powieœci Hoffmanna roi się od różnego rodzaju widm, sennych majaków, przerażajšcych halucynacji i przewidzeń. Duszna atmosfera sprawia, że niepokój udziela się także czytelnikowi. Autor œwiadomie wikła akcję, wprowadza nowe wštki, podsuwa wyjaœnienia, które jeszcze bardziej plšczš wizję całoœci. Paradoksalnie można by wręcz rzec, iż kłopotliwa wieloznacznoœć staje się głównym pewnikiem utworu. W szponach przeznaczenia W zwišzku z tym powieœć Hoffmanna przynosi bardzo pesymistyczny obraz ziemskiego bytowania. Okazuje się, że czyn Medarda od poczštku zdeterminowany był przez zbrodnię, której dopuœcił się w przeszłoœci jego ojciec. W ten oto sposób kolejne pokolenia skażone sš złem, œwiat zaœ gubi atrybut oczywistoœci. Ludzie przypominajš marionetki w rękach sił znacznie od nich potężniejszych. Wszechmocne przeznaczenie unosi się nad głowami żałosnych uczestników gry. Niemożnoœć ustalenia własnej tożsamoœci staje się tu czymœ nieznoœnym. Trudno w ten sposób funkcjonować, dlatego jedynym wyjœciem jest wchodzenie w różnorakie role. Przybieranie masek wišże się z nadziejš, że wreszcie uda się nałożyć tę właœciwš. Jednak przebiegły diabeł bezustannie krzyżuje losy, wprowadza do życia pierwiastek niepewnoœci (motyw sobowtóra). Dlatego bohaterowie wolš tu mówić, iż coœ im się wydaje, niż że jest na pewno. Ale czy w takim razie, człowiek w ogóle może odpowiadać za swe czyny? Wyjaœniajš to słowa przeora skierowane do Medarda: "Przeznaczenie, przed którym nie zdołałeœ uciec, dało nad tobš moc szatanowi, a ty, popełniajšc zbrodnie, byłeœ tylko jego narzędziem". Jestem przekonany, że odbiorca tej powieœci nieraz zdziwi się podczas jej lektury. "Diable eliksiry" to dzieło, któremu nie wolno ufać. Trzeba je zgłębiać, zachowujšc konieczny dystans i czujnoœć. A gdy przyjdzie chwila, w której przewrócimy ostatniš kartę niezwykłej historii o bracie Medardzie, odłóżmy ksišżkę na półkę, ale nie na długo. Kolejny kontakt z niš otworzyć może ukryte drzwi, których istnienia poprzednio nie zauważyliœmy. Być może uda nam się dojrzeć innš konfigurację opisywanych sytuacji, a tym samym znaleŸć nowy sens ignorowanych wczeœniej wštków. Do tajemniczego œwiata Hoffmanna nie sposób bowiem nie wrócić. ------------------------------------------------------------------------------------------- Dlaczego to zamieœciłam? Bo czymże byłby œwiat bez takich szaleńców jak Hoffmann :) Pozdrawiam :)))

Być może w tej ksišżce odnajdziesz ukryty obraz schizofrenika... ;)

Dziaja na swiecie bronie psychotroniczne przystosowane do kontroli umyslu. Jest to scisla tajemnica i mozna sie o tym dowiedziec w drugim obiegu. Nikt nie podejmuje tej kwestii glosno i wszyscy chowaja glowe w piasek. Sprawa jest bardzo powazna, bo ta bron dziala bez zadnej kontroli. Wiadomo tylko, ze jest wykorzystywana do kontroli populacji na Ziemi. Tego typu bron rozwijano juz przed II Wojna Swiatowa. Badania zapoczatkowali Niemcy w 1933 roku. Swoje badania przeprowadzali tez Anglosasi i Rosjanie. Niemcom po wojnie Anglosasi zabrali ten program, ale wlaczyli ich do swojego programu HAARP tak jak Japonczykow i Rosjan. Rosjanie mimo to kontynuowali swoj program, ale nie dogonili Anglosasow i w rezultacie zrezygnowali z kontroli umyslu w 1992 roku. Od 1960 roku anglosaski program HAARP dziala na calej Ziemi wykorzystujac do swojej dzialnosci bazy wojskowe, a nawet Ambasady rozmieszczone na calej Kuli Ziemskiej. HAARP jest to bron, ktora dziala w ukryciu, bo jej nie slychac i nie widac. Zajmuje sie bezprzewodowym przesylaniem fal i pradu. Moze dotrzec do kazdego pojedynczego czlowieka i zwierzecia. Moze wywolac bole, choroby i zmiane osobowosci. Mozg ludzki jest juz dobrze znany i w bardzo rozny sposob mozna mozna zdalnie nim manipulowac. Mozna oczywiscie tworzyc dowolna ilosc schizofrenikow. Kazdy kto nawet mowi tylko o czyjejs ingerencji w swoje cialo zostaje tez uznany za schizofrenika i przymusowo go sie leczy. Zastanowmy sie, ilu schizofrenikow stworzyla ta tajna bron ?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 79
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.