|
|
Z archiwum XXX
[ Ranek, dom Mulder, Filmy Porno z udziałem zapaników sumo, dzwoni telefon ]
Mulder: Mulder, o co chodzi ?
Inspektor: Mulder musisz jak najszybciej przyjechać. To nie jest sprawa na telefon... a właciwe jest na telefon, ale co musi się dziać...
Mulder: Tylko wyszczotkuje zęby, założę CZYSTĽ bieliznę, pójdę do ubikacji... albo lepiej na odwrót... i przyjadę.
Inspektor: Scully już tu jest. Czekamy.
[ Mulder po załatwieniu większoci powyższych czynnoci postanowił wyruszyć w drogę ]
Mulder: Już jestem.
Scully: Mulder mamy dla ciebie 2 bardzo szokujšce wiadomoci. Nie będę zwlekała, wiedz że to dla mnie też było ciężkie, nadal jest mi ciężko kiedy o tym mylę... Mulder, bšd dzielny... Więc... WIĘTY MIKOŁAJ nie istnieje ......
[ Mulder pada na kolana ]
Mulder: Nie, nie, nie, nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee... Byłem oszukiwany przez tyle lat... Scully, jak Ty się o tym dowiedziała ?
Scully: Kiedy, w pewnš Wigilię, była straszna czarna noc, błyskały błyskawice, gdy przyszedł w. Mikołaj, poznałam że to mój wujek po kształcie tułowia. Miewałam myli samobójcze miałam najniższš redniš w klasie.. Zaczęłam słuchać Tatu....Mulder.... bšd dzielny.
Mulder: Przepraszam. Trochę się załamałem... A jaka jest ta druga szokujšca sprawa ?
Inspektor: Ludzkoć czeka zagłada. W kierunku ziemi zbliża się meteoryt wielkoci dorosłej wiewiórki, z zabójczymi bakteriami wciekłych bobrów.
Mulder: Jak ta choroba się objawia ???
Inspektor: Wiec, że ja też wolałbym o tym nie wiedzieć ... Ludziom wydłużajš się zęby i niszš wszystkie tapicerki i linolea jakie napotkajš... No, tyle tylko, że ludzie sš na te bakterie odporni, natomiast zarazić mogš się nimi tylko gronostaje samiczki.
Scully: No i szansa że ten meteoryt wielkoci dorosłej wiewiórki spadnie na ziemię jest 1 do 640 ...
[ Scully, zaglšda do notatnika ]
Scully: ... o przepraszam 1 do 670....
Inspektor: Może faktycznie nie powinnimy ciebie tak rano budzić ... Wiesz troszkę mnie poniosło. Rozumiesz mam kłopoty z żonš i jeszcze to zapalenie jšder ... Wybacz.
Mulder: Rozumiem. Jakbycie mnie potrzebowali – dajcie znać.
[ noc, znowu dom Muldera, kto puka ]
Mulder: Nie nieeeeeeeee ! Och.... To tylko zły sen ...
[ idzie otworzyć drzwi , ale zatrzymuje się ...]
Mulder: A jeli to Urzšd Skarbowy ???
[ Patrzy przez wizjer ]
Mulder: Uf.... to tylko Scully....
Scully: Witaj partnerze.
Mulder: No czeć ....
Scully: Mam do ciebie sprawę .....
Mulder: Wybacz, ale skończyła mi się Etopiryna.. Id do Gwodzikowej..
[ Scully rozbiera się do bielizny ]
[ Tama się urywa, występ prezentera ]
Prezenter: Przykro nam, następujšce sceny zawierajš olbrzymiš brutalnoć i mogš je oglšdać tylko winie rzeczne w podeszłym wieku. Więc... do następnego razu.
|