| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Przygoda z księdzem | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 27 |
|
Witajcie, z przyjemnociš czytam Wasze tajemne przeżycia i opowieci, nie chcšc być w tyle przytoczę Wam historię opowiedzianš mi przez kuzynkę.
Kuzynka mieszka i pracuje we Włoszech a jej pracodawca, z którym jest zaprzyjaniona (oraz z jego rodzinš) pewnego dnia opowiada jej frapujšcš historię.
Pewnego dnia, do drzwi ich domu zapukał ksišdz, proszšc o posiłek i schronienie.
Twierdził, iż przyjechał do Watykanu, jednak jest za póno, aby tam się udać.
Tak jedna noc przeobraziła się w kilka dni, jednak ksišdz zaskarbił sobie przyjań wszystkich domowników. Wyniósł się wreszcie, jednak cały czas odwiedzał ich. Przy każdej rozmowie twierdził, że na stałe rezyduje w Watykanie. Zażyłoć była już tak duża, że ów ksišdz zaczšł przynosić prezenty, to chustę dla córki to jaki bibelocik....
Szczególnie zaskarbił sobie przyjażń męża córki, obdażajšc go oczywicie prazentami, pieniędzmi itp. i pewnego dnia znikšł. Wtedy zaczęły dziać się dziwne historie córka chciała popełnić samobójstwo, jej mšż prawie zwariował i za wszelkš cenę chciał odejć (tutaj były inne hard core, o których nawet nie piszę), jednak wszystko powišzano z osobš księdza. Natychmiast wyrzucili wszystkie prezenty, spalili ubrania i pociel ............. cały koszmar minšł w cišgu jednego dnia.
Chcšc się upewnić sprawdzili w Watykanie, czy ten ksišdz tam jest, kto to jest?
Jednak nigdy go tam nie było i nikt o nim nie słyszal.............
Od innych wiem, że tego typu historie sš tam nagminne, może Wy co słyszelicie?
|
|
|
Bo to zły ksišdz był.
Miałem dużo amuletów itp. w mieszkaniu.
Energii miałem tyle, że nie mogłem spać.
Wyrzuciłem prawie wszystkie i spokój wrócił.
Zwłaszcza jak pozbyłem się Jezusa na krzyżu.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Normalnie przygoda z duchami i innymi strzygami.
Nadia co powiesz na to :
Jedzie mężczyzna samochodem przez las nagle na drodze staje mu kobieta. Zatrzymuje się i kobieta mówi mu , że niedaleko miał miejsce wypadek samochodowy, że w rodku samochodu sš uwięzieni ludzie. Mężczyzna prosi kobiete aby wsiadła do jego samochodu to podjadš < ona wskaże miejsce >. Goć jedzie i patrzy - przy drodze auto wbite w drzewo i kto za kierownicš. Chce powiedzieć do kobiety aby zatrzymała inny samochód aby pojechał bšd zadzwonił po karetke pogotowia ale kobiety nie ma! Podchodzi do rozbitego samochodu a za kierownicš siedzi kobieta która tu z nim przyjechała - martwa! Na siedzeniu pasażera dziecięcy fotelik a w foteliku niemowlak bez zadrapania , żywy.
I jak ? Ja w tš historie wierzę. Siła emocjonalna łšczšca matkę z dzieckiem jest ogromna a chęć uratowania dziecka nawet po mierci pozwoliła jej działać.
|
|
|
kolega jest zbieraczem rupieci [starocie] w jego domu sš stare meble ,w tych meblach stare rzeczy,po prostu wszędzie starocie,dzisiejsze sš tylko telewizor i żarówki -haaa .
Wiedzšc o różnych takich sprawach -jak podano o amuletach,-zapytałem kumpla ,
Jurek czy w twoim domu dziejš się jakie dziwne sprawy?
nie chciał za bardzo mi szczerzxe powiedzieć ,ale moje pytanie słyszała jego żona , i usłyszałem kilka opowiadań ,które nie były dziełem przecišgu w mieszkaniu ,czy jakiego naturalnego przypadku,
Sš [takie] energie,które bytujš przy konkretnych przedmiotach-zapewniam wszystkich że to fakty-nie jakie wymysły.
pozdrówka
|
|
|
Fakt, zwłaszcza w drewnie, które ma struktyrę porowatš..... Byłem kiedy u mistrza stolarskiego, zajmujšcego sie antykami (meble).... Czułem sie tam co najmniej dziwnie..... Ale jak zapytałem go, czy zrobi mi stolik "magiczny" wcale nie okazał zdziwienia, niestety, nic na temat róznych dziwnych rzeczy nie chcial mówić. Powiedział tylko, ze sie zdarzajš i on uzywanych mebli w domu nie ma. I nigdy nie kupi......:)
|
|
|
Wow... Jeżeli chodzi o mnie to zle się u mnie działo aż do momentu, kiedy wywaliłam moje karty tarota <co to za karty, kurde z jakiej gazety ;)>. Ale pomogło. I spokój wrócił ... Dziwne :)
|
|
|
Karty tarota trzyma się w ładnej, wyciełanej szkatułce i okazuje się im szacunek, pali się wieczkę.
Jeli jeste "słaba" to z tarotem nie powinna mieć do czynienia.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
No Zbigniewie,
niezłe, niezłe............ wrzuć co jeszcze
|
|
|
Dobra!
pię i nagle budzi mnie jaka stara "baba" <Nadia bez urazy za babe> , wyglšd jej jak z bajek: stara , garbata z wielkš kurzajkš na nosie i mówi do mnie : Wstań ubierz się i chod ze mnš. Nie mogłem się oprzeć jej słowš i choć bałem się poszedłem.
Zaprowadziła mnie pod pobliskie drzewo wskazała łopatę i kazała kopać aż natrafię na worek. Uczyniłem jak kazała - kopałem. Nagle jest! Trafiłem na worek! Baba mówi Wycišgnij go a spotka cię nagroda. Złapałem za worek i cięgnę ale nie mogę go wyrwać z ziemi .....
No i dobrze że się obudziłem bo bym sobie jaja wyrwał!
To dla rozlunienia
|
|
|
Tak poważnie to - miałem do czynienia z "ciałami astralnymi" czy jak kto woli z duchami. Było to zawsze jak się przebudziłem w rodku nocy. Strach człowieka obleci , głowę wtula w poduszke i czeka. Opowiedziałem to znajomym i dostałem rade - zapytaj się czego chce a jak niczego to niech spada a nie wałęsa się po domu. Jak znajomi mówili w takich przypadkach trzeba byc stanowczym nawet agresywnym i wulgarnym. Los chciał , że po pól roku od rozmowy znowu co widzę < rodek nocy > , jak zawsze głowa w poduszkę ale wyglšd pamietam - zarys kobiecej postaci , młodej kobiety , długie włosy cała emenowała srebrzysta powiatš. Leżę z głowš w poduszce i przypomniałem sobie rozmowę ze znajomymi. Mylę tak - podnoszę się i zapytam - czego chcesz czy mam ci pomoc czy chcesz mi co powiedzieć jak nic to daj mi spokój. Jak pomylałem tak zrobiłem. Ale gdy sie podniosłem kobieta odeszła. Jak sobie to przypomnę to żałuję że nic do mnie nie miała - ale myle tak tylko w dzień.
Miał kto co podobnego?
|
|
|
To chyba Sukub był.
A te rodzaju męskiego to chyba Inkuby się nazywajš.
Zwiedzałem kiedy stary dworek z przewodnikiem.
Bylimy w piwnicach, wszyscy poszli już do wyjcia, a ja zostałem daleko w tyle, bo lubię zwiedzać dokładnie.
Zapomnieli o mnie, przewodnik zgasił wiatło i zamknšł drzwi (na szczęcie nie na klucz).
Zostałem sam i nawet byłem zadowolony (lubię chodzić po ciemku, zwłaszcza w nocy), zaczšłem nasłuchiwać mylšc, że co ciekawego namierzę (jakie szczury na przykład, bo lubię szczury).
Gdy byłem już prawie przy wyjciu, usłyszałem za sobš szmer i odgłos kroków. Pomylałem, że jeszcze kto oprócz mnie został i podwiadomie (bo przepuszczam kobiety przodem) przesunšłem się na bok, ale nikogo nie było.
Póniej dowiedziałem się od miejscowych, że w tym dworku przebywa duch jakiej zazdrosnej Pani, która zabiła swojego męża.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Dla mnie historie typu "kto znajoma znajomej mojej kuzynki" i to jeszcze we Włoszech sš niewiarygodne i absurdalne - choćby z tego powodu, że nikt tego nie może potwierdzić!! Bardzo GRUBE nici...
|
|
|
oj widze ze macie ludziska bujna wyobranie:)choć potrafie wychodzić z ciała astralnego:)to jest sztuka:Psami sprobujcie
|
|
|
Moja kuzynka była przy całej sytuacji , nie chcesz? nie wierz! Andromedo
Nikt w mojej rodzinie nie pracuje jako szwaczka :)
|
|
|
Gratuluję. Jak mój kolega ze szkoły przyszedł z długimi włosami na lekcje, pani o mało co nie dostała wylewu. Cóż to za czystoc i higiena. Łupież, wszy... :) Fajnie, nie?
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 27 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |