Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Tylko do PRZEKONANYCH, że istniają zjawiska paranormalne
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 37

Czy moglibyście opisać te zdarzenie, które Was UTWIERDZIŁO w przekonaniu, że zjawiska paranormalne istnieją?

Jak sobie życzysz. U mnie to był szereg zjawisk , lecz żadne nie było paranormalne. Twierdzę , żę są normalne. 1 ) za młodu ( ; 0 ) miałem pewne "najścia". Drętwiały mi ręce i nogi ( w nocy ) i słysząłem w powietrzu dziwny pogłos. Wtedy odzywały się do mnie głosy zza drzwi. Przeżycia były traumatyczne jednak myślałem , że to gra wyobraźni. Niemniej te przeżycia zaowocowały moim późniejszym zainteresowaniem sprawami NDE i OBE. , wogóle życiem po śmierci. 2 ) Było to jak już trenowałem OBE. Otworzyłey mi się czakry i uderzały z próedkością karabinu maszynowego. Przeżycie należy do najbardziej ekscytujących w całym mym życiu. Skutek medytacji. Do dzisiaj mam możliwość otwierania jedej. 3 ) To było jak już dłużej trenowałem OBE z mizernym skutkiem.Byłem w głeokim transie i wtedy zorientowałem się, żę widzę przez zamknęte powieki. Pokój był w pomarańczowej ( ? ) poświacie a ja tylko sprawdziłem ułożenie mojej dłoni względem szafy , aby sprawdzić czy to nie jest fajna halucynacja. Nie była. PO wybudzeniu się z transu ( nie porusząłem się ) sprawdziłem - idealny obraz. Mógłbym jeszcze dalej kontynuować ale to TE mnie utwierdziły.

Winter skąd masz pewność, że faktycznie opuściłeś ciało? Masz dowód?? Zrobiłeś test z karteczkami??? A jeśli nie, to wciąż tylko WIERZYSZ! - nic złego, ale dobrze byś mógł to przyznać

Nie powiedziałem, że opuściłem ciało. Gdzie to masz ? To , że ćwiczyłem nie znaczy , żę się udało. Wyjścia byłt zbyt mało wyraźne i krótkie aby mówić o projekcji , dlatego nie mówię. Jak możesz cały czas mi to zarzucać ?

Winter... ale to są fakty, które nikogo < poza Tobą > nie są w stanie przekonać... jeśli o mnie chodzi to podaj jakieś zjawisko paranormalne udowodnione lub bliskie udowodnienia < szczegółowe >... nie mówię że to nie istnieje... ale czy ludzie powinni się tym "bawić"? Pozdrowienia:)

No nie , wycofuję się z tej przepychanki : nie twierdziłem i nie twierdzę, że mam dowody. Mam tylko przeżycia zapisane w mózgu...

hmm... czy te przeżycia są na pewno obiektywne? czy to musiało być to o czym myślisz? Skąd wiesz że się nie mylisz Winter??? Porozmawiajmy właśnie o tym co Ty wiesz... Pozdrowienia :) trzymajcie sie cieplutko :)

Tak,-dzienne OBE jest [wymowne],jestę duchem ,jak na filmach,-przeżycie NIESAMOWITE.-cze.acha,-słyszałeś chyba o bilokacji,aportacji,-o duchach zmarłych,o opętaniach.Wyobraż sobie że w kościele w Zbąszynku [chodził sobie]duch zmarłego,zjawisko było na tyle głośne że [w końcu] ksiądz na mszy o owym duchu wspomniał,duch owy był nawet widziany przy swym miejscu zamieszkania.Dodam że ksiądz niezbyt mądrze o owych najściach ducha opowiedział.Jak na kapłana,jego informacja była dość prosta,niemniej traktowała o faktycznym duchu,-udiałem przeżyć z owym duchem było kilka dorosłych osób,nie jeden raz ,lecz wiele razy-[naście]-cze.

Nie nie nie Duchu... nie chodzi mi o cuda, które Wy nazywacie zjawiskami paranormalnymi... bo one istnieją i są najlepszym dowodem na itnienie Siły Wyższej. Podaj mi dowody na istnienie zjawiska takiego jak OBE. Albo dowód na cokolewiek innego. Duchy? Fakt istnieją. I co w tym paranormalnego. Mój duch po śmierci też będzie istniał. Twój też. ięc? Gdzie tuparanormalność? Wiem, że to trochę kontrowersyjne. Ale jakże logiczne i prawdziwe... Pozdrowienia:)

Brat, jaki brak konsekwencji duchy po śmierci to dla ciebie normalna sprawa, ale byciem duchem za życia to już dla Ciebie jest nieprawdopodobne. Czytałem wczoraj na onecie artykuł o zjawiskach paranormalnych, i w tym artykule pisali o fantomach, że duch osoby żywej to fantom taki jak po ucięciu ręki, tylko powstający na wskutek uszkodzenia mózgu, nawet by się zgadzało, Duch wspominał o swoich badaniach mózgu że stwierdzili u niego dziwnego guza mózgu. (a tak w nawiasie Brat coś ty zrobił ze swoją czcionką )

Bracie chceż dowód na istnienie obe? Najprościej strzelić sobie w łeb i to najprostrzy dowód na obe. Jesteś Katolikiem i wierzysz w życie po śmierci, a to jest obe tyle, że ma troche inny przebieg. To, że ludzie umierają jest najlepszym dowodem.

hmm... Wiesz co campman. Strzel sobie Ty i dostaneisz dowód wtedy na istnienie Boga. Ja strzelać nie muszę żeby wiedzieć ze dusza istnieje. Strzelac nie musze żeby zobaczyć teorię zakładającą jakieś bzdurne rzeczy. Ja strzelac nie muszę żeby sprawdzić czy jest ona prawdziwa czy nie. Skoro takiej weryfikacji poddaję OBE to nie msuze strzelac, żeby zobaczyć ze nie macie dowodów a kategorycznie zkładacie ze OBE istnieje... Pozdrowienia:)

Ja nie potrzebuje dowodów na istnienie Boga. I pamiętaj Bracie świat jest taki jaki myślimy, że jest (będę to powtarzał do upadłego), a więc skoro myślisz, że obe nie istnieje to nie istnieje, ale w twoim świecie, ja mam swój świat ty masz swój, ani ja nie udowodnie, że istnieje, ani ty nie udowodnisz, że nie istnieje i tyle dyskusji. Wsmumie na tym stwierdzeniu powinny zakończyć się wszelkie spory o obe. nara.

Teraz pekniecie ze smiechu ale mi nie bylo do smiechu jak to zobaczylem, wychodze sobie z psami na dwor jak codzien, ok 22:00 zazwyczaj z dwoma, ale dla jaj wzialem jednego zeby podenerwowac tego drugiego, taki ze mnie brutal... poszedlem troche i nagle.... biegnie do mnie ten drugi pies... caly czas sie zastanawiam jak on do mnie przyszedl. Ktos powie ze przeszedl przez plot.. ale moj plot ma 2m i jest bardzo szczelny glownie dla wscipskich ludzi. To nie moj pies, tylko S.P. dziadka ktory niedawno zmarl i zostal nam piesek.... Cholera 30minut myslalem nad tym jak on to zrobil, to zwykly spaniel, nie ma mowy o przeskoczeniu, zamknalem go jeszcze raz i poszedlem z jednym psem znowu na spacer obserwujac jak on to zrobil beszczelnie go wolajac ale niestety nie udalo mi sie juz ani razu.... kurde... smiejecie sie napewno ale kurde... no chyba za klamke nie pociagnal a potem nie zatrzasnal za soba drzwi, no bez jaj.... jutro za dnia obejrze jeszcze raz caly plot i bede starl sie to jakos racjonalnie wytlumaczyc... no ale bez jaj nie wiem co o tym myslec

acha nikogo w domu nie ma mieszkam sam bo wszyscy powyjezdzali na wakacje...

Ponownie wytrzeszczam gały na to, co Brat pisze, i na brak reakcji z waszej strony... Bart, Ty naprawdę masz schizofrenię. Jak możesz tak niewzruszenie trwać przy paradoksie ?? Z jednej strony zapewniasz wszystkich, że wierzysz w istnienie duszy i cudów, a zdrugiej wyszydzasz zjawiska paranormalne....!! Nie, za cholerę tego nie rozumiem. Po pierwsze, jaką widzisz RÓŻNICĘ między tymi zjawiskami, a po drugie, skoro sam wierzysz w coś, co jest nie udowodnione, to jak możesz z całą powagą żądać dowodów od nich...????

Tak Bracie.Sam proces myślenia jest na tyle wyjątkowy,że można [to] nazwać -paranormalnym.Czy zastanawiałeś się nad tym [procesem]-dlaczego się zastanawiasz?.Czy widziałeś kiedy [myśli],chyba nie i chyba nikt nie mówił Tobie że jakieś myśli widział,zatem dlaczego wierzysz że myślisz?,-może to tylko pochodna [procesu spalania] pracy-synapsów i neuronów w Twoim mózgu?.Myśląc że myślimy-sami jesteśmy dowodem paranormalności?,- czy inteligentnej iluzoryczności?.Moim zdaniem jesteśmy duchami w cielesnym [opakowaniu]-cze.

Duchu, Leto święta racja. To tak jak ktoś mówi, że wierzy w Boga, a za chwile mówi, że nie wierzy w duchy. Więc Bracie zastanów się w co wierzysz. nara.

Capman Oczywiście Capman masz rację, że totalna negacja świata innego przez osobę wierzącą w którąś z religii jest nieuprawniona. Natomiast nie jest tak, że tylko dlatego iż ktoś wierzy w Boga, musi on uwierzyć we wszystkie hokus-pokus które ktoś mu przedstawia. Jest dobry przykład. Wśród Izraelitów jest pewne ciekawe powiedzenie: 'Jeśli ja mówię do Boga, to jest to modlitwa. Jeśli Bóg mówi do mnie, to jest to schizofrenia.' Ludzie wiary wcale łatwo nie uznają czyichś tam "objawień". Nawet jeśli czasami coś jest zaakceptowane to często długo po śmierci zainteresowanego.

Racja. Racja obserwujżcy, Leto , duch , ale wątek dziczał. A przez kogo zdziczał ? Ale żeby to stwierdzić prosimy skorzystać z suwaka po prawej i przejechać na pocz. postu. Ok - co widzimy - ja opisuję swe przeżycia. Obserwujący zarzuca mi , że w tych przeżyciach zawarłem opis opuszczenia ciała , co jest absurdem. Szybko go porawiam a następnie zjawia się zagorzały przeciwnik rzeczowej dyskusji.Szybko zostawiam posta w którym wycofuje się z tej przepychanki i zjawia się duch , który naprowadza znowu na temat odp. na 1 posta. Ale szybko go kontruje Brat znowu schodząc z tematu> pojawia się Al który wdaje się w dyskusje z Bratem. Od tej pory nie ma szans na oswojenie wątku.Przychodzi Capman i próbuje walczyć z Bratem , potem maro jeszce ostatni raz naprowadza na wątek opisując swoje przeżycie i wchodzi Leto, duch , capman. Proszę zauważyć, że wszystkie 3 z rzędu posty są adresowane do brata , w oburzeniu na jego absurdalne argumenty , które miał nam okazje przedstawić n- razy. Dyskusje kończy obserwujący mówiąc na temat , ale na temat rozgorzałej dyskusji a nie wątku. Oto mamy przykład rozbicia wątku przez Brata w pigułce. Potem przychodzi na to forum taki Leto albo obserwujący i widzi ,że każdy wątek dziczeje. Każdy , bo Brat szaleje wszędzie.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 37
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.