| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Jeśli ma ktoś zdolności nadnaturalne to zapraszam. | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 126 |
|
Istnieje następująca strona:
www.randi.org
Od lat czeka na osobę, która wykaże jakąkolwiek umiejętność nadnaturalną nagroda w wysokości 1 000 000 $.
Problem polega na tym, że wykonywane jest to w warunkach wykluczających oszustwo.
Wielu próbowało.
Nagroda Randi'ego wciąż czeka.
Nie ma zdolności nadnaturalnych.
|
|
|
Proponuję zignorować tę prowokację, a jaka jest wasza opinia ?
|
|
|
To nie prowokacja.
Informuję, że nie istnieje empiryczny dowód na to, że istnieją zdolności nadnaturalne.
Tym samym wyrażam zadziwienie iż Wasze umysły z taką łatwością je akceptują.
Jeszcze raz: nie prowokuję.
Jestem co prawda sceptykiem.
Wydaje mi się natomiast, że mam prawo nim być.
|
|
|
Sceptycyzm jest jak najbarzdiej pożądany, SZCZEGÓLNIE tutaj. :) No cóż. Wobec tego przepraszam za nazywanie Cię prowokatorem. Ale odpowiem na ten post również pytaniem....
Pokaż mi BOGA, a też Ci dam milion bucksów. Co prawda nie mam go, ale się zadłużę.
|
|
|
A poczytałeś regulamin ? Tam jest takie fajne zastrzeżenie, że dowód musi usatysfakcjonować "arbitrów" ? Jakbym miał wydać taka kasę to nigdy bym nie był zadowolony :-)) No coments...
Pozdrówka
|
|
|
Wręcz przeciwnie. Owa kasa już jest wydana i czega na koncie.
Nie ma dowodu na istnienie Boga.
|
|
|
Ok, ale nie została jeszcze nikomu dana, bo nikt nie usatysfakjonował swoimi dowodami arbitórw tejże fundacji...
|
|
|
Nie tylko nie ma dowodu, ale nikt nie POTRZEBUJE dowodu. A jednak wielu wierzy.... A tu prawie nikt nie wierzy i żądają dowodu. Parapsychologia gorsza od Boga ? A to niby dlaczego...?
|
|
|
Pomyśl Leto.
Są ludzie, którzy wierzą w Boga. Mówią: Bóg istnieje.
Czy właśnie na tym możesz oprzeć swoją pewność w to, że ktoś posiada zdolność zwaną OBE? Tym bardziej, że nie wierzysz w Boga!
To jak to jest Leto?
Gino.
Czy Ty posiadasz jakieś zdolności nadnaturalne?
|
|
|
Nie, przynajmniej takowych nie zauważyłem. Ale jestem realistą i zarazem człowiekiem który dopuszcza istnienie zdolności paranormalnych, choćby dlatego, że nikt nie udowodnił, że ich nie ma...
|
|
|
Ależ ja nie mam PEWNOŚCI ! :) Postuluję jedynie coś takiego i nie odrzucam możłiwości istnienia. Podobnie z Bogiem. Dlatego wrzucam ich do jednego koszyka.
Przy czym o ile zjawiska spod znaku "psi" mogą być wytłumaczone fizycznie, o tyle Bóg... No cóż, odsyłam do mojego starego, dawno zapomnianego wątku "Teoria Boga w/g Leto".
|
|
|
Wies co obserwujący, mam dobra pamięć i takie zwroty jak "To jak to jest Leto?" obiły mi sie już o uszy na katoliku... Czy Ty przypadkiem nie stamtąd ?
|
|
|
Leto:
Dlaczego istnieje raczej coś niż nic?
- to dobre zasłyszane przeze mnie pytanie
Dlaczego? Nie ma odpowiedzi. Ale i nauka metodą brzytwy Ockhama nie odpowie.
A ja nie zamierzam w kółko argumentować, że jest czy, że nie jest.
Rozum na to nie odpowie.
Za to rozum może badać każde obserwowalne - choćby przez nielicznych - zjawisko.
Gino
Nikt nigdy nie zaobserwował czegoś takiego jak zjawisko paranormalne.
A jeśli uważasz, że jednak tak, to podaj przykład.
|
|
|
"Nequaquam vacuum". Najstarsze i najpiękniejsze powiedzenie dotyczące kosmosu. Dlatego "...raczej istnieje coś, niż nic..." A gdy nie istnieje, a jest potrzeba, by zaistniało...? Wtedy się to kreuje.
|
|
|
Co do zaobserwowania:
"Występowanie tego typu zostało zaobserwowane eksperymentalnie przez naukowców amerykańskich m. in. prof. Charlesa Tarta, dr Carlisa Osisa, dr Stanleya Krippnera, dr Russela Targa. Stwierdzili oni w czasie swoich badań, że uzdolnione osoby doświadczające OBE są w stanie odgadnąć treść zadania (np. kilkucyfrowej liczby) jedynie leżąc w łóżku i przenosząc swoją świadomość poza obręb ciała fizycznego."
"Do pionierów projekcji astralnej należą: Oliver Fox (prawdziwe nazwisko - Hugh Callaway) i Sylvan Muldoon. Pierwszy z nich, Anglik, wydał książkę opisującą jego przeżycia w 1939r. zaś jego amerykański kolega dziesięć lat wcześniej. Obaj stwierdzają, że najskuteczniejsze i najbezpieczniejsze próby eksterioryzacji miały miejsce podczas snu."
"Doświadczenia z Robertem A. Monroe przeprowadził prof. Charles T. Tart, który napisał: „...stan OBE jest jednym z najbardziej istotnych doznań psychologicznych... Jestem przekonany, że większość naszych wielkich tradycji religijnych jest oparta na tym rodzaju doświadczenia. Nie będziemy rozumieli naszego dziedzictwa religijnego lub naszej filozofii życia, jeśli nie zrozumiemy właściwie stanu OBE.”
"Historia naukowych badań fenomenu świadomości we śnie biegnie od Arystotelesa, Pierra Gassendi, markiza Hervey de Saint-Denis do holenderskiego psychiatry Fredericka Van Eedena i współczesnych kontynuatorów tych badań, do których należą przede wszystkim: niemiecki psycholog Paul Tholey, Ceelia Green z Angli, Stephen LaBerge z USA, a także Jayne Gackenbach, Patricia Garfield, Gayle Delaney, Alan Worsley, Robert D. Ogilvie, George Gillespie, Judith R. Malamud, Sue Blackmore i wielu innych, których nie sposób tu wymienić"
To cytaty ze stron internetowych, poszukać łatwo, dowieść trudniej...
Obserwacja a dowód to dwie rózne rzeczy.
|
|
|
Gino
Z ust mi wyjąłeś i bardzo się cieszę, bo zaczynało się zanosić, że wyruszę na krucjatę.
Udowodnić trudniej!
Powiedz mi proszę, gdyby to wszystko było prawdą, to czy marnowalibyśmy pieniądze na kolejnę ekspedycję na Marsa?
Czy nauka nie zainteresowałaby się?
Przecież dla młodego doktoranta to doskonałe, nowe, odkrywcze pole do badań.
Co prawda profesor Tart powiedział, że bez OBE nie zrozumiemy religii.
A co miał na myśli?
Może był ateistą i chciał zaznaczyć, że ludzie prości, którzy doświadczyli OBE uznali to za objawienie? Nie powiedział, że wyszli ze swego ciała! Tylko, że ulegli złudzeniu, które zinterpetowali jako coś niezwykłego.
A owe strony www widziałem. Jest ich sporo. I żadnego dowodu. A gdyby był, to by na tych stronach z pewnością zostałby doskonale opisany, lub choćby stosowny link się znalazł.
|
|
|
Toż ja nie pisałem o dowodach tylko tak jak chciałeś o obserwacjach. Co do Twojej krucjaty szczęść Ci Boże, kilka postów wyżej poznałeś moje zdanie, a teraz dowody lub obserwacje na nieobecność zjawisk paranormalnych proszę z Twojej strony, inaczej Twoja krucjata która i tak wzięła w łeb legnie całkiem w gruzach...
|
|
|
To niezupełnie tak.
Jeżeli ktoś twierdzi - nie Ty, ale ktoś - że istnieją jakieś nadnaturalne zjawiska, to na nim spoczywa odpowiedzialność udowodnienia swoich słów.
Ja natomiast uwzględniając fakt, że nagroda Randi'ego wciaż nie została odebrana, zakładam iż owe 'zjawiska' są obserwowane przez naiwnych, źle interpretujących naturalne procesy.
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 126 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |