|
|
W tym artykule zajmę się nie tyle interpretacjš wybranych fragmentów z Biblii, by udowodnić ich inne znaczenie co przedstawieniem sprzecznoci, oraz skomentowaniem rażšcych niejasnoci jakich Pismo więte dostarcza nam prawie na każdym kroku . Chciałbym zaznaczyć również , że moim celem nie jest udowadnianie tego, co naprawdę wydarzyło się w naszej historii , ale tego co na pewno się nie wydarzyło . Niektórzy mogš mnie posšdzać o to, że wybieram pasujšce mi fragmenty, szukam dziury w całym. Przykro mi, ale skoro Biblia jest dla nas chrzecijan jedynym fundamentem wiary, to należy oczekiwać od tej starożytnej księgi wręcz doskonałoci (podobno napisali ja ludzie natchnieni Duchem więtym)
Dlatego niezrozumiałe jest dla mnie to, że księża, czy znawcy Biblii tolerujš te wszystkie niecisłoci pomijajšc i przymrużajšc na nie oko. Ewentualnie, co ambitniejsi próbujš tłumaczyć je wycišgniętymi z rękawa interpretacjami (oczywicie w myl Ducha więtego) wykorzystujšc do tego odwieczne niezrozumienie Boga. Zwykłym zjadaczom chleba, zagorzale wiernym chrzecijanom się nie dziwię, ponieważ to, co powie ksišdz ( zwykły grzesznik ) jest dla nich więte i należy słowa te powiesić w ramce nad drzwiami. Oczywicie nie uważam się za kogo lepszego - bynajmniej i przepraszam wszystkich WIERNYCH za te trochę ostre słowa.
Tak czy owak, nie zmienia to faktu ,że te rażšce niedocišgnięcia zdecydowanie obniżajš wiarygodnoć Biblii. Co jest nie tak skoro księga o takim autorytecie,( nie tylko dla chrzecijan ) nie potrafi płynnie i zwiężle przedstawić losy naszych starożytnych przodków. Czyżby był to dowód na to , że wiekowe już księgi sš po prostu zlepkiem jeszcze starszych już nie istniejšcych tekstów. Czyżby autorzy Biblii korzystali z np.: Księgi Henocha - jednego z 10 patriarchów ludzkoci , która jest starsza od Pisma więtego?
Jednak istnieje jeszcze inne wytłumaczenie mogšce funkcjonować razem z powyższym. Czyżby niejasnoci w Pimie więtym mogły być efektem niezrozumienia wydarzeń przez naocznych wiatków, którzy opisujšc je nie potrafili własnymi słowami (odpowiednimi do ówczesnego stanu wiedzy) odzwierciedlić wyglšdu "boskich rydwanów" czy " latajšcych boskich rezydencji " . Kolejnym prawdopodobnym wytłumaczeniem niecisłoci w Biblii mogło być wiadome lub przypadkowe poprzekręcanie, wypaczenie i zniekształcenie tekstów. Przez kogo pytacie ? Przez starożytnych i redniowiecznych kapłanów, filozofów , którzy w jaki sposób mieli możliwoć ingerowania w teksty Biblii. Po co? W jakim celu? Jak powszechnie wiadomo na przestrzeni wieków ci oto najwyżsi w społecznej hierarchii "inteligenci" przepisywali teksty biblijne na nowe zwoje systematycznie co ile tam ,dziesięcioleci, lub wieków, w zależnoci od potrzeb (jak można się domylić ówczesny papier czyli rodek przekazu nie był wytrzymały jak obecnie czy choćby kilkaset lat temu)Przepisywali i większoci tekstów prawdopodobnie nie rozumieli (ponieważ dawno już zapomniano o wydarzeniach, które miały miejsce w zmierzchłej historii wiata). Proszę sobie wyobrazić, jak by to wyglšdało w oczach wiernych słuchaczy, gdyby słudzy boscy ( kapłani ) nie potrafili im wytłumaczyć znaczenia treci więtych tekstów. Więc zamieniano i błędnie interpretowano co się dało dopóty, dopóki tekst nie stał się im zrozumiały (oczywicie odpowiednio do ich stanu wiedzy)Tym samym zmienili całkowicie znaczenie Biblii .
Oczywicie to tylko spekulacje, jedna z wielu teorii, prawdopodobne wytłumaczenie tego całego zamieszania. Nie przekonuję nikogo do moich rozważań, pragnę tylko uwiadomić , ze można podejć do tego problemu z zupełnie innego i wcale nie tak szalonego punktu widzenia, bardziej obiektywnie spojrzeć na problem i zdjšć klapki z oczu. Mam również tš wiadomoć, że sposób wiary niektórych "wierzšcych" nie jest w stanie nic przełamać, nawet sam Bóg, ponieważ jeszcze uznano by to jako spisek szatana. Czyż nie sprawdzajš się słowa:
" I będziecie widzieć, a nie zobaczycie,
Będziecie słyszeć , a nie usłyszycie..."
Pewnie będzie uznane wykorzystanie tego cytatu jako blużnierstwo , jednakże więcej jest dowodów (tych do zobaczenia i tych do usłyszenia) na odrzucenie starej i mocno "psujšcej" się wiary w co, co uwiarygodniajš sprzeczne teksty rozumiane tylko przez wiernych dzięki lepej wierze w ich prawdziwoć.
Tak więc teraz przytoczę kilka fragmentów z Pisma więtego oraz księgi Henoha i je skomentuję . Będę chciał przybliżyć i uwiadomić niedowiarkom to, co najprawdopodobniej wydarzyło się w zmierzchłej historii ludzkoci .
Niecisłoci , o których będzie mowa na ogół się nie zauważa , nie chce zauważyć, lub komentuje tym ,że zasady postępowania Boga sš ( albo muszš być ) dla nas niezrozumiałe i niepojęte , ponieważ Bóg jest niepojęty. Fragmenty, które przytoczę mogš być podważone tylko w taki, jakże naiwny i sposób . Jednakże więtymi sš słowa pewnego bardzo mšdrego człowieka :
" Prawda nigdy nie zwycięża, wymierajš tylko jej przeciwnicy. "
Jako pierwszy przykład przytoczę słowa z 1 Mój. 1,31 po zakończeniu całego aktu stworzenia :
" I spojrzał Bóg na wszystko, co uczynił, a było to bardzo dobre ."
Trochę dalej czytamy :
" Żałował Pan, że uczynił człowieka na ziemi i bolał nad tym w sercu swoim.
I rzekł Pan : Zgładzę człowieka, którego stworzyłem, z powierzchni ziemi, poczšwszy od człowieka aż do bydlęcia, aż do płazów i ptactwa niebios, gdyż żałuję ,że je uczyniłem. "
Cišgle słyszymy ,że Bóg jest wszechwiedzšcy. Czy te fragmenty nie zaprzeczajš temu ? Dlaczego tak potężny stwórca nie przewidział takiego rozwoju rzeczy ? I dlaczego póżniej tego tak bardzo żałuje, że musi niszczyć również wszystkie zwierzęta ? Czymże one zawiniły ? Czyżby wszechmogšcy Bóg nie potrafił zapanować nad nadchodzšcym kataklizmem ?
Skoro jestemy przy potopie, warto zwrócić uwagę, na to , co albo kto spowodował zepsucie rodzaju ludzkiego. Otóż jak pisze Biblia, gdy na ziemi pojawiało się coraz więcej pięknych kobiet :
" Ujrzeli synowie boży, że córki ludzkie były piękne . Wzięli więc sobie za żony te wszystkie, które sobie upatrzyli." 1 Mój. 6, 2
W 1 Mój. 6, 4 czytamy, że córki ludzkie rodziły synom bożym mocarzy, wtedy Pan zobaczył zło ludzi na ziemi i postanowił zgładzić ludzi. Czytajšc ten fragment księgi Rodzaju mam nie odparte wrażenie, że historia w niej przedstawiona jest żywcem przepisana z księgi Henoha , tylko niedokładnie i po łebkach , po prostu jest ubogim i niedokładnym streszczeniem. W księdze tej przedstawione jest to o wiele dokładniej : " Kiedy ludzie rozmnożyli się, urodziły im się w owych dniach ładne i piękne córki.
Ujrzeli je synowie nieba, aniołowie, i zapragnęli ich. Jeden drugiemu powiedział: "Chodmy, wybierzmy sobie żony z córek ludzkich i spłodmy sobie dzieci".
Szemihaza, który był ich dowódcš, powiedział do nich: "Obawiam się, że może nie zechcecie tego zrobić i że tylko ja sam poniosę karę za ten wielki grzech".
Wszyscy odpowiadajšc mu rzekli: "Przysięgnijmy wszyscy i zwišżmy się przekleństwami, że nie zmienimy tego planu, ale doprowadzimy zamiar do skutku".
Następnie wszyscy razem przysięgli i zwišzali się wzajemnie przekleństwami.
Był o ich wszystkich dwustu." l Wzięli sobie żony, każdy po jednej. Zaczęli do nich chodzić i przestawać z nimi. Nauczyli je czarów i zaklęć i pokazali im, jak wycinać korzenie i drzewa."
"Aniołowie" nauczali ludzi również wyrabiania mieczy, sztyletów itp. Przekazywano im wiedzę z różnych dziedzin , uczono czarów, magii i korzystali z życia (jakże przypomina się mitologia grecka). Dalej czytamy :
"Zaszły one(córki człowiecze - przyp.) w cišżę i zrodziły wielkich gigantów. Ich wysokoć wynosiła trzy tysišce łokci. Pożerali oni wszelki znój ludzki, a ludzie nie potrafili ich utrzymać.
Giganci obrócili się przeciwko ludziom, aby ich pożreć. I grzeszyli przeciw ptakom, zwierzętom, gadom i rybom. Pożerali mięso jedni drugich i pili zeń krew.
Wtedy ziemia poskarżyła się na nieprawych."
" Wówczas Najwyższy, Wielki i więty odezwał się. Posłał Arsialaiura do syna Lamecha ( Noego - przyp.) mówišc mu:
"Powiedz mu w moim imieniu: 'Ukryj się!' Wyjaw mu nadchodzšcy koniec, albowiem cała ziemia zostanie zniszczona. Na całej ziemi nastanie potop i to, co na niej się znajduje, ulegnie zniszczeniu. A teraz naucz go, jak ma uciec i jak jego potomstwo ma przeżyć na ziemi". Następnie Pan powiedział do Rafała: "Zwišż Azazela za ręce i nogi i wrzuć go do ciemnoci. Otwórz pustynię, która jest w Dudael, i wrzuć go tam.
I rzuć na niego chropowate i ostre kamienie i przykryj go ciemnociš. Niech tam przebywa na zawsze! Przykryj jego oblicze, żeby nie mógł widzieć wiatła."
W Biblii niema ani słowa na temat winowajców , może dlatego ,że nie chciano pokazać ciemnej strony niebios. Można z tego wywnioskować, że zło które doprowadziło do gniewu Boga, spowodowali jego synowie, aniołowie. Głodni seksu i rozrywki, postanowili nie podporzšdkować się swojemu naczelnikowi , głównemu dowódcy . Jest to nie podważalnym dowodem tego, że w niebie ( skšd oni wszyscy pochodzš ) zdecydowanie niema takiego porzšdku i wiecznego dobra . Jak bardzo "niebiańskie istoty" sš do nas podobne, albo inaczej : To my w końcu zostalimy stworzeni na ich podobieństwo !
Kolejnym wartym uwagi przykładem niedoskonałoci Boga jest historia o grzechu pierworodnym .
Mówi Bóg do Adama :
" ... ,Ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeć , bo gdy tylko zjesz z niego na pewno umrzesz ."
Kawałek dalej :
" Na to rzekł wšż do kobiety : Na pewno nie umrzecie, Lecz Bóg wie , że gdy tylko zjecie z niego , otworzš się wam oczy i będziecie jak Bóg , znajšcy dobro i zło. "
Kto mówi prawdę a kto kłamie ? Oto odpowiedz :
" I rzekł Pan Bóg : Oto człowiek stał się taki jak my : zna dobro i zło. Byleby nie wycišgnšł teraz ręki swej i nie zerwał owocu także z drzewa życia , i nie zjadł , a potem żył na wieki . "
I stało się jasne jak słońce , że to Bóg kłamał ! Chciał abymy głupimi się urodzili i tacy zostali !? Czy wšż działał w dobrej sprawie ? A gdyby wšż , szatan itp. był tylko symbolem a rzekomy grzech efektem ciekawoci wiata ( oczywiste jest , że drzewo z felarnymi owocami to także symbol ).Czy takie zachowanie pasuje do Boga jakiego znamy ? Czy wszechmogšcy Bóg nie mógł przewidzieć co zrobi człowiek ? Dlaczego obawia się tego co człowiek jeszcze może zdziałać ? Czyż nie posiada nad nim władzy absolutnej ? Czyżby życie wieczne zależało od naszych prarodziców ? Czy kto potrafi jednoznacznie odpowiedzieć na te pytania ?
Pomocnš może okazać się historia o wierzy Babel . Gdy ludzie zapragnęli się zjednoczyć i wybudowali miasto z wierzš , nasz kochany Bóg postanowił im przeszkodzić , mówišc :
" ... Teraz już dla nich nic nie będzie niemożliwe , cokolwiek zamierzajš uczynić.
Przeto zstšpmy tam i pomieszajmy ich język, ..." 1 Mój. 11, 6 - 7
Teraz jasne staje się , że Bóg zaczynał bać się poczynań naszych przodków . Pytania nasuwajš się już same .
Co jednak ma symbolizować wieża Babel ? Jakš to mocš zaczęli dysponować ludzie ,że Bóg ( bogowie ?)musiał zawczasu interweniować ? Budowa zwykłego miasta ze zwykłš wierzš nie wiadczy o żadnej mocy !Co ma symbolizować fakt ,że Bóg pomieszał ludziom język ? Czyżby starożytni naladujšc Boga ( lub bogów ) zaczęli " łapać " na czym polega boża moc, stajšc się tym samym coraz grożniejsi ?
Następny ciekawy fragment pochodzi z 1 Mój. 4, 14-15 , gdy Kain został wygnany za zabicie brata :
" Oto dzi wypędzasz mnie z tej ziemi i muszę ukryć się przed obliczem twoim . Będę tułaczem i wędrowcem na ziemi, a każdy, kto mnie spotka, zabije mnie.
I rzekł Pan do niego : Nie ! Ktokolwiek by zabił Kaina, siedmiokrotnš pomstę poniesie
. Położył też Pan na Kainie znak, aby go nikt nie zabijał, kto go spotka ."
Nasuwa się pytanie : Kto mógłby zabić Kaina ? Czyżby istniały wtedy już jakie inne osoby o których nasi "bohaterowie" wiedzieli ? Dlaczego nie wspomina o nich Biblia ? Według Pisma więtego na ziemi istniały wtedy tylko 3 osoby ( - 1 zabicie Abla ). Jakby tego było mało, to zaraz potem : " I obcował Kain z żonš swojš, ... " 1 Mój. 4, 17 . Skšd wzięła się jego żona ? Czyżby Biblia co przed nami ukrywała ? Czy istnieli wtedy inni inteligentni ludzie, którzy mogli rozpoznać znak Boga położony na Kainie? Skšd wzięła się kobieta, która urodziła Setowi ( kolejny syn prarodziców ) Enosza ? Potwierdzajš to słowa w 1 Mój. 2 ,15 :
" I wzišł Pan Bóg człowieka i osadził go w ogrodzie Eden , aby go uprawiał i strzegł ."
Strzegł ? przed kim ? Kto mógłby powiedzieć, że przed szatanem, czy kusicielem. Możliwe , ale po grzechu pierworodnym Bóg nic nie wspomniał Adamowi , że nie wywišzał się z zadania i żle strzegł ogrodu !
Tak czy owak , w co najmniej czterech miejscach w Biblii potwierdzone jest istnienie innych osób, które w tym wypadku również powinny być stworzone przez Boga .Dlaczego więc Pismo więte tak skrupulatnie i dokładnie opisuje niektóre wydarzenia powtarzajšc je po kilka razy, a o innych nie wspomina w ogóle albo tylko po łebkach ? Czy nie jest dziwne ,że zarówno Bóg jak i Kain potwierdzajš istnienie innych ludzi a autor księgi Rodzaju o nich milczy ?Czy nie potwierdza się hipoteza , że w starożytnoci "segregowano" teksty na te pasujšce i nie pasujšce. Te, które były sprzeczne z ich wiarš ( zapomniano o pradawnych prawdziwych wydarzeniach ) z czasem pojawiły się jako apokryfy( oczywicie również po "przebudowie" ) a niektóre zniknęły całkowicie. Wyrażnie widać tu szczštki po, co najmniej fragmentach wspominajšcych o reszcie zgubionych "bohaterów " .Kto zatem odpowiada za to wszystko ? Czy to Mojżesz , który mógł korzystać z o wiele starszych tekstów apokryficznej księgi Henocha ? Czy też póżniejsi uczeni , przepisujšc Biblię w duchu więtym ? A może od poczštku ludzkoci panowała wiara w trój jedynego Boga . Niezorientowanym w temacie jestem winien wytłumaczenie do czego właciwie zmierzam, ale wszystko w swoim czasie.
Czyżby Bóg nie był wcale tak wszechmogšcy jak nas uczono i jak przedstawia go Biblia ? Wielokrotnie nawet Pismo więte pokazuje jego niedoskonałoci . Czasami zaznaczone jest ,że jego działanie jest z góry zaplanowane, pytanie tylko czy możemy zaufać autorom Biblii , skoro tyle w niej jest niecisłoci ? Dobrym przykładem może tu być fragment z 2 Mój. 7, 4-5 kiedy Bóg wysyła Mojżesza do faraona w sprawie swojego ludu :
" Lecz ja znieczulę serce faraona i uczynię wiele znaków moich i cudów moich w ziemi egipskiej, Ale faraon nie usłucha was. Wtedy Ja położę rękę mojš na Egipt i wyprowadzę zastępy moje, lud mój, synów izraelskich z ziemi egipskiej
przez surowe wyroki."
Wszystko byłoby wspaniale, gdyby nie fakt, że miłosierny Bóg okazuje się wręcz sadystycznym ! Sam przyznaje, że znieczuli serce faraona , aby ten nie wysłuchał Mojżesza ! Przyznaje tym samym, że władca Egiptu mógłby okazać litoć i zrozumienie . Ale nie ! On musi pomęczyć ludzi i pokazać swojš moc, tam gdzie nie trzeba ! Skoro może wpływać na serce faraona, może również wpływać na wszystkich ludzi . Może jednak niesłusznie osšdzamy Boga . Może jest on jednym z wielu spełniajšcych swoje zadanie na ziemi bogów ! Może zapewnienia w Biblii iż zesłanie wszystkich plag było zaplanowane, pojawiły się od samych autorów Biblii. Chcieli może wytłumaczyć (w duchu więtym) niezrozumiałe działania Boga(lub bogów) który przecież musi być wszechwiedzšcy.
Może Bóg(bogowie ), nie jest tak doskonały, jak się wydaje ? Czyż starożytni nie mieli prawa przypisać mu( im) takich cech po tym, jak widzieli na własne oczy niezrozumiałe dla nich cuda : plagi, latajšce rydwany Pana, itp. ? Dla nich mógł się wydawać wszechmogšcy. Czy my ludzie dwudziestego pierwszego wieku nie obserwujemy takich zjawisk codziennie ? Czy nie posiadamy mocy równej Bogu , czy Sodoma i Gomora to nie to samo co Hiroszima czy Nagasaki ?
" Wtedy Pan spucił na Sodomę i Gomorę deszcz siarki i ognia , sam Pan z nieba."
I zniszczył owe miasta i cały okršg, i wszystkich mieszkańców owychmiast oraz rolinnoć ziemi."
"Lecz żona Lota obejrzała się za siebie i stała się słupem soli." 1 Mój.19, 24-26
Następnie :
"I spojrzawszy( Lot - przyp.) na Sodomę i Gomorę , i na całš okolicę, ujrzał, że dym wznosił się z ziemi, jak dym z pieca." 1 Mój.19, 28
Tego już za wiele !Czy Bóg musiał niszczyć również rolinnoć ? Jakš to broniš zniszczono te miasta?
Następne pytanie dotyczy żony Lota. Co ma znaczyć fakt ,że zamieniła się w słup soli ? Czyżby z powodu promieniowania ? Bóg kazał Lotowi schować się za skałami, przez które jak dobrze wiadomo nie przenika promieniowanie. Jednak żona Lota z ciekawoci wyszła ze schronu i została napromieniowana.
Czy nie potrafimy dzisiaj również stworzyć człowieka "na swoje podobieństwo " ?
Czy nie potrafilibymy dać syna Marii (Jezusa ), lub Sarze - żonie Abrahama ( Izaaka) ? ( Dla mniej bystrych : chodzi tu o sztuczne zapłodnienie )
Kto wie jakie "cuda" za 100 lub 200 lat będziemy potrafili czynić . Czy nie będziemy mogli na jakie planecie bawić się w Boga , tak jak w naszej zmierzchłej przeszłoci mogli się bawić inni ?Można nie wierzyć w nasze możliwoci techniczne w przyszłoci , ale nie mamy żadnych podstaw, by takš ewentualnoć kategorycznie odrzucać.
Nasuwa się więc trudne pytanie : Kim jest ten Bóg , którego na przestrzeni tysišcleci zrobilimy wszechmogšcym, niepojętym i niezrozumiałym . Kim jest ten od którego wzięło się pojęcie boskoci ?
Odpowiedziš może być słowo "Elohim" ,jakim był okrelany Bóg w hebrajskiej wersji Biblii, które wyraża zarówno liczbę mnogš jak i pojedynczš !( zainteresowanych odsyłam do ksišżki pt: " Wszyscy jestemy dziećmi bogów " Ericha von Danikena )
To by tłumaczyło ,dlaczego w Biblii Bóg często mówi o sobie w liczbie mnogiej ! Uwzględniajšc podania od plemion z całego wiata (do których na szczęcie nie dotarła plaga chrzecijańskich misjonarzy z " jedynš wiarš w jedynego Boga " , a jeżeli tak to z niewielkimi szkodami) , bioršc pod uwagę indyjskie " Wedy" itp. Dochodzimy do wniosku , że bogów było wielu ! Dlaczego my mamy jednego, tłumaczyłem wczeniej . A zatem z kogo starożytni zrobili sobie bogów ? Z atlantydów ?Raczej nie , ziemska cywilizacja odpada , ponieważ nie zgadza się to z historiš powstania człowieka . Czyżby pozaziemska cywilizacja ?To chyba najbardziej prawdopodobne wytłumaczenie . Jednakże dla wielu jeszcze ludzi przyjęcie ,że oprócz nas istniejš inne cywilizacje jest wręcz poniżeniem człowieka , który zarówno w religiach jak i w teorii ewolucji jest koronš stworzenia, głównym i ostatecznym panem ziemi, najbardziej uprzywilejowanš istotš . Dlatego trudno jest im przyjšć i zaakceptować istnienie obcych istot rozumnych .
Można by tutaj przytoczyć jeszcze wiele podobnych fragmentów i zachęcam do ciekawej lektury jakš jest Biblia .
Teraz pućmy trochę wodze fantazji i przyjmijmy , że tysišce lat temu do naszej planety doleciał statek z kosmonautami z innej planety . Zastali na niej prymitywny gatunek dwunożnych istot . Postanowili pomóc nowo poznanym istotom w rozwoju, wszczepiajšc ulepszony lub całkiem nowy, być może swój kod DNA ( w dzisiejszych czasach to wcale nie s-f ). Dwa eksperymentalne osobniki umiecili w swego rodzaju kwarantannie , lub zoo ( Eden) , aby mogły się w spokoju rozmnażać i aby nie przeszkadzali im pozostali "tubylcy". Poczštkowo wszystko szło jak po male, człowiek żył sobie w spokoju , doglšdany przez swoich "dozorców". Z czasem jednak ciekawoć zwyciężyła i człowiek zgrzeszył. Zaczšł uprawiać seks z prymitywnymi gatunkami z których został wzięty . Stwórcy postanowili zlikwidować zoo , ponieważ człowiek nie nadawał się do rozmnażania " w niewoli " . Został puszczony na wolnoć ,i jednoczenie zrozumiał po co mu narzšdy płciowe. Mimo niepowodzeń eksperyment został kontynuowany a "nowi" ludzie mieszali się ze " starym " gatunkiem. Każde następne pokolenie było skalane ponieważ ich DNA było zmieszane ze starym. Być może dlatego, każdy człowiek wg biblijnej legendy rodzi się grzeszny. To by również tłumaczyło, skšd wzišł się tak nagły skok w rozwoju człowieka (po rdzennych ziemianach nagle pojawił się człowiek o niebo bardziej rozwinięty).Jednak niektórym z przybyszów spodobały się " córki człowiecze " i nie zważajšc na cel w jakim tu przybyli, zaczęli uprawiać seks z ziemiankami . Gdy główny dowódca zobaczył tego skutki, wciekł się i postanowił ukarać nieposłusznych ( buntownicy ?) , ponieważ eksperyment lub misja za którš jest odpowiedzialny zakończyła się niepowodzeniem ( urodzili się giganci , którzy obrócili się przeciwko ludziom). Tak więc nie pozostało nic innego jak wytępić potwory niszczšc wszystko. Postanowili pozostawić przy życiu kilka egzemplarzy, aby kontynuować "mission Earth". Zarówno w Biblii jak i w księdze Henoha jest mowa o rodzinie Noego. Jednak co się dowiadujemy o wybranych ludziach , szczególnie o Noe ? Otóż w księdze Henoha tak przedstawione sš okolicznoci narodzin Noe ( o których Biblia oczywicie nic nie wspomina) , co jest przy okazji odpowiedziš na pytanie, dlaczego Bóg wybrał akurat jego :
1" Po [paru] dniach syn mój Matuzalem wzišł dla swojego syna Lamecha żonę, która zaszła od niego w cišżę i urodziła syna.
2 Ciało jego było białe jak nieg i czerwone jak kwiat róży, a włosy na jego głowie [były] białe jak wełna(...) miał piękne oczy. Kiedy otworzył swe oczy, napełnił cały dom jasnociš jak słońce, tak że cały dom był nad wyraz jasny.
3 Kiedy zabrano go z ršk akuszerki, otworzył swoje usta i mówił o Panu Sprawiedliwoci.
4 A jego ojciec Lamech zlškł się z tego powodu, uciekł i udał się do swego ojca Matuzalema.
5 Powiedział do niego: "Urodziłem dziwnego syna. Podobny jest nie do człowieka, ale do dzieci aniołów nieba, jest innego rodzaju, nie jest taki jak my. Jego oczy sš jak promienie słońca, a oblicze jego chwalebne.
6 Wydaje mi się, że nie wyszedł on ode mnie, ale od aniołów. Boję się, żeby co nadzwyczajnego nie stało się na ziemi za jego życia.
7 A teraz, ojcze mój, błagam cię i proszę, aby poszedł do naszego ojca Henocha i dowiedział się od niego prawdy, albowiem mieszka on z aniołami".
10" A teraz posłuchaj mnie, ojcze mój, albowiem urodziło się memu synowi Lamechowi dziecko, którego kształt i wyglšd nie sš takie, jak wyglšd człowieka. Jego kolor jest bielszy od niegu i czerwieńszy od kwiatu róży, włosy na jego głowie sš bielsze od białej wełny, a oczy jego jak promienie słońca. otworzył swoje oczy i napełnił cały dom jasnociš"
12" Jego ojciec Lamech przestraszył się i uciekł do mnie. On nie wierzy, że on pochodzi od niego, ale sšdzi, że [pochodzi on] od aniołów nieba. I oto przyszedłem do ciebie, aby mi powiedział prawdę".
13" I ja Henoch odpowiadajšc powiedziałem do niego: "Pan dokona nowych rzeczy na ziemi. Widziałem to już w widzeniu i powiadamiam cię o tym. Oto za pokolenia mojego ojca Jareda niektórzy z wysokiego nieba przekroczyli słowo Pana.
14 Popełnili grzech, przekroczyli prawo, zmieszali się z kobietami i z nimi zgrzeszyli. Polubili niektóre z nich i zrodzili z nimi dzieci.
15 Nastanie wielkie zniszczenie na całej ziemi, nastanie potop, przez cały rok będzie wielkie zniszczenie na ziemi.
16 Ale to dziecko, które ci się urodziło, zostanie ocalone na ziemi i jego trzej synowie zostanš zbawieni razem z nim. Kiedy wszyscy ludzie, którzy sš na ziemi, umrš, on i jego synowie uratujš się."
18" A teraz powiadom swego syna Lamecha, że ten, który mu się urodził, jest naprawdę jego synem. Nazwij jego imię Noe, bo on będzie dla ciebie resztš i on i jego synowie zostanš ocaleni ze zniszczenia, które przychodzi na ziemię z powodu grzechu i wszelkiej nieprawoci, która zostanie popełniona na ziemi za jego dni."
Tak więc postanowiono o kontynuowaniu misji i za pomocš sztucznego zapłodnienia uzyskali człowieka który ma inne DNA . Jest taki jak na samym poczštku planowano. Tak więc misję kontynuowano a Noe wraz ze swojš rodzinš zostali zaszczyceni mianem pierwszych " egzemplarzy" drugiej fazy eksperymentu .
I słowa stwórców :
" Rozradzajcie się i rozmnażajcie się, i napełniajcie ziemię, i czyńcie jš sobie poddanš; ..." 1 Mój. 1, 28
stały się czynem . Ludzie zaczęli się coraz bardziej usamodzielniać , w kosmonautach widzieli istoty nadzwyczajne , mogšce wszystko. Przybysze stali się dla ludzi niepojęci, niezrozumiali , zaczęto uzależniać od nich swoje życie. Zaczęto o nich myleć w taki sposób , który pozwalał im wierzyć w ich wszechmoc i wszechobecnoć . Dla starożytnych ich stwórcy istnieli od zawsze i cišgle gdzie sš. Dlatego dzi mamy co takiego, jak wiara w Boga, którš , w takiej formie zawdzięczamy tylko i wyłšcznie przodkom. Wraz z mijaniem pokoleń bogowie widzieli ,że ludzie dobrze sobie radzš więc postanowili odlecieć do domu , lub rozszerzać swojš misję na innych planetach. Jednak przyrzekli ziemianom , że tu jeszcze kiedy powrócš, aby zobaczyć postęp w rozwoju. Dali ludziom wskazówki jak żyć ( czyżby pojawiły się przykazania ? ). Starożytni zaczęli więc wyczekiwać swoich bogów i przygotować się do ich ponownego przyjscia , zaczęto się do nich modlić wierzšc , że ich moc pomoże ludziom w potrzebie. Na wzór budynków, które bogowie budowali i w których " mieszkali " ( stacje paliwowe lub naprawcze dla pojazdów ?) zaczęto również budować " domy boże" wierzšc , że w nich mieszka Bóg ( bogowie ). Tak więc mniej więcej doszlimy do dzisiejszych czasów, w których jestemy tak samo głupi i naiwni jak nasi przodkowie, z tym wyjštkiem ,że mamy o wiele lepszš broń , więcej problemów i jestemy fanatykami jakiej " dziwnej " religii .Czy bogowie będš zadowoleni z naszego postępu, gdy powrócš , gdy nadejdzie Sšd Ostateczny ?
" Historia zawsze jest spisana nieprawidłowo ,
dlatego też wcišż należy jš pisać na nowo. "
George Santayana
To oczywicie tylko teoria , która może nie zgadzać się jakimi szczegółami z prawdziwymi wydarzeniami, jednak sedno sprawy jest najbardziej prawdopodobnym wytłumaczeniem w , które można nie wierzyć , ale nie da się zaprzeczyć jego prawdziwoci .
W księdze Henoha jest powiedziane ( przez bogów ), że teksty te mogš być nie do zrozumienia dla ówczesnych lecz będš mogły je zrozumieć odległe pokolenia w przyszłoci . Dlaczego więc tak bardzo bronimy się przed zrozumieniem tych wszystkich ksišg, skoro ich treć powinna być dla nas oczywista .
Możemy jednak nie wierzyć w tš historię, bo w sumie po co zawracać sobie głowę głupotami , narażajšc się na miech innych. Idżmy lepiej do kocioła i umrzyjmy głupimi !!!
"Kto mylš swš wyprzedza innych,
Naraża się tylko na tych innych kpiny,
Kiedy ci pojmš wreszcie odkrycia istotę,
Stwierdzš, " to oczywiste " , lecz dopiero potem."
Wilhelm Jensen ( 1837-1911)
....Tomasz b...
|