Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
czy ktoś widział to co ja?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 58

Czy ktoś widział może niewytłumaczalne zjawiska, ja widziałam! może ktoś potrafi oddziaływac myslami na realny świat? ja potrafie! I szukam kogoś kto ze mną porozmawia. Może ktoś to przezył lub mi to wszystko wyjasni.

Opowiadaj ,-z drobnostkami,co sprawiłaś,-krok po kroku,jestę bardzo ciekaw co u Ciebie z tymi sprawami,które są dziwne i tajemnicze.Powiedziałaś że potrafisz-więc podziel się [tym],co potrafisz?.pozdrówka -cze.

A czy Ty tez miałes takie doświadczenie? czy raczej mozesz to wytłumaczyc, czy tylko Cie to po prostu interesuje? Ciezko się tym dzielic, bo ludzie reaguja bardzo złośliwie i ludzie się zamykają i nie chcą opowiadac. Moje doświadczenia polegają na obserwacji obiektów, dwa razy i na powodowaniu myslami zdarzeń. Własnie nie wiem do końca jak to sie dzieje, nie kontroluje tego. A chciałabym rozwinąc te umiejetnosci...

Tak -ciężko się [tym] dzielić ,kto jak kto ,lecz ja to rozumiem-bo spotkałem się z podobnymi obawami jak Twoje w innym temacie ,który mnie dotyczy-OBE.Ciekawi mnie tak samo jak Ciebie,to co [dziwne].Powiedz co sprawiłaś i co widziałaś.-cze.Acha -nie patrz na moją ort.

hmm... tak na serio to ja wierzę, że każdy ma w sobie nieodkryte umiejętności... Ale żeby w jakikolwiek sposób móc się ustosunkować do Twoich wypowiedzi Alfo trzeba niesety mieć jakieś podstawy... Dlatego opisz to co masz opisać, odpowiedzi złośliwe zignoruj a naszą "ciekawość zaspokajaj"... hmm... rozwinąć... raczej my w rozwinięci Cię nie wspomożemy... możemy tylko liczyć na to, że Ty nam rozwinąć się pomożesz o ile ty sama się rozwiniesz... I Duch ma rację. Opowiedz wszytsko z najmniejszymi szczegółami... A później na pewno nastąpi seria pytań na które też odpowiadaj... nie jesteśmy "badaczami zjawisk nie wyjaśnionych ale... i zawsze jest to ale... :) No cóż zobaczymy:) Trzymaj się cieplutko :)

pierwszy raz to było około13 lat temu a ostatnio w tym roku.W pierwszym dziwnym zdarzeniu byłam w drodze do domu po lekcji tańca, nie byłam sama. Między blokami nad samymi dachami wisiał nieruchomo obiekt wzdłuz linii jakby podwozia miał światła. Sam był ciemny. niewyraźnie było widac, bo był wieczór, właściwie prawie noc. ta druga osoba też to widziała. W drugim przypadku byłam na przejażdżce rowerowej do parku. Również w pełni sił. i zdrowia. Było to w mieście. jechałam rowerem i zobaczyłam, że nad ulica wisi chmura, która jasno świeci w róznych kierunkach, zpoza chmury jakby przezroczystej w 80 % wydobywał się wyraźny kztałt. stał w miejscu. miał jakby obwódke ciemnopomarańczowy blask. Trudno to opisać, był nisko nad blokami i ogromny. tak jakby chmura była przykrywka tego obiektu. Stałam w bezruchu nie wiedząc kiedy zeszłam z roweru. Kiedy wyszłam ze zdumienia czy jakby letargu rozejrzałam się wokół i dostrzegłam że przez chwile nie było ruchu na ulicy nie było samochodów, miałam wrażenie że jestem sama na ulicy, dodam, że głównej mojego miasta. Nie było nawet wiatru. ( równiez w pierwszym przypadku nie było wiatru i ruchu!)Kształt tamtego obiektu był podłuzny troche jak ryba. Wiem, że potem byłam lekko skołowana czy oszołomiona. Bolała mnie głowa do końca dnia. mysle, że owe obserwacje nie mają związku ze sobą. Ale może się myle? kwestia druga. to własciwie osobny watek powinien byc. po prostu mam nie rozwinietą umiejętność wpływania myslami na zdarzenia, powodowania, że cos się stanie. to jest mało kontrolowane, a chciałbym kontrolować to jakoś i ukierunkować.Czy to, że mam równiez skłonność do powodowania faktów samymi myślami moze mieć związek z moim widzeniem obiektów? to jest dla mnie niezrozumiałe, ale chciałbym to rozwinąć... Na razie jest to tak trochę przypadkiem, trochę nie. Ciekawe to jest również, ze umiejetnośc ta pojawiła się po moich obserwacjach i nie wiem czy nie ma związku z nimi. Przykłady? Ok. Myslę o zdaniu , wypowiedzianym przez inna osobę, a ta osoba podchodzi do mnie i wypowiada je. Cos powoduje, że tworzą się okolicznosci, które powoduja, że ta osoba to pomyśli i powie. Mogę podać ze sto przykładów. Ale to jest tak, że jesli naprawdę coś chcę osiągnąc to nie wychodzi a jak mimochodem coś chcę to się spełnia. Nie potrafię użyć chyba świadomie jakiejś formy przekazu, a nieświadomie jej używam Czekam na argumenty za i przeciw, a najchętniej pogadałabym z kimś kto ma podobne umiejętności i przezycia. pozdrawiam ducha i barta!

Jo. poczytajcie troche o hunie. To bardzo dobra filozofia, jak również system cudów (nie mam lepszego określenia, może sytem psychotroniki) A chodzi tam o to, że to my tworzymy sobie świat po przez myśli, złe myśli (zwłaszcza o sobie) to choroby i cierpienie, dobre myśli (zwłaszcza o sobie) to zdrowie, inteligencja itd. Jedno z przykazań huny to wszystko jest z energii, a jak wszystko jest z energii to wg. teorii, że energia podąrza za uwagą, możemy wszysko kształtować. Proste. nara

Czytam własnie o hunie. I coraz bardziej się przychylam do tego iż ten system jest przeze mnie wykorzystywany. myślisz, że to jednak to? Że mozemy stworzyc sobie sami przyszłość? Czy umiesz to wykorzystywać? Moze znasz jakieś metody pogłębienia tych umiejętności? Widzisz, u mnie te złe myśli tez się materializują... czy to może ma zły wpływ na mnie? Jak mogłabym uniknąc tego? Czy oprócz Murphiego możesz polecic mi coś o hunie?

UFO itp pozostawmy na boku... Najpierw musimy stwierdzic czy faktycznie "coś" posiadasz. Nieraz może nam się przyśnić coś itp... nieraz może nam się wydawać... Kogo te myśli dotyczą? Osób związanych tylko z Tobą czy nieznajomych też? spróbuj zrobić test: wyjdź na ulicę, popatrz na jakiegoś człowieka i "zmuś Go" do zapytania Ci sie o godzinę. Jeśli Ci się uda 5 na 10 razy to fakttycznie trzeba się zając tym dalej... Jednego tylko nie rób. Nie oceniaj świata dookoła wg teorii, bo to Ty sama musisz dojść do tego co masz jeśli masz. Tutaj teorie czy nauka niewiele pomogą... więc mam jeszcze trzy pytania: Co jeszcze potrafisz? W ilu procentach przypadków udaje Ci się? I ilu masz świadków < dowodów > na to, że potrafisz "coś" zrobić? hmm... nie słyszałem nigdy o "hunie" ale jedno mi się w tym nie podoba: ja ciągle myślę źle o sobie i wyzywam się w duchu kilka razy dziennie, a nie pochlebiając sobie jestem od ładnych paru lat zdrów jak ryba i żadne nieszczęście mi się nie przytrafiło... W jaki sposób możemy coś kształtować ? Za pomocą uwagi? Ty tak potrafisz Campman??? Ja np. nic nie kształtuję. Ja modlę się z wiarą, a nieraz i bez niej a i tak jestem wysłuchiwany w tych sprawach o których nawet nie wspominałem w modlitwie... Trzymajcie się cieplutko:) Pozdrawiam :)

"Trzymajcie się cieplutko:)" Ty sadysto , w te upały ?

od razu odpowiatam Bratu... Moje kształtowanie rzeczywistości wiąże się z osobami, które maja ze mna cos wspólnego, (i sprawa dotyczy mnie) chocby nawet znajomosc internetowa. napisałm, ze czesto jak staram sie bardzo zmusic kogos do czegos to nie wychodzi, więc test z ulica odpada. Tu chodzi o moje mysli zupełnie wolne od emocji. Własnie nie wiem jaki stan swiadomości lub podświadomosci musze osiągnąc aby to wywołac. czasem mi sie to udaje. Ale nie wiem od czego zalezy to, ze mi wychodzi. Opisze co czuje kiedy mi sie udaje. Zaobserwowałm, ze wtedy kiedy zamykam oczy, lekko robie jakby przewrót oczyma i wtedy mam pulsowanie w okolicy między oczami na czole. Takie jakby mrowienie. Czuje wtedy taką lekkosc w głowie, jakby otwierała się. tak to moge opisac. Nie umiem spowodowac tego uczucia jeszcze ale czasem się udaje. Kiedy juz tak mam, to wtedy w 100 procentach się spełnia to, o czym mysle. Pytasz, co jeszcze potrafię? otóż, w kilku przypadkach moje myśli wpłyneły na działanie komputera. Szczególnie przy emocjach zwiazanych z rozmowa w sieci. Świadków nie mam, poniewaz nie chce nikomu nic udowadniac i raczej unikam mówienia o tym osobie której cos przekazałam. Boje się, ze to spowoduje wkurzenie, za ingerencje w podswiadomosc tej osoby. Ciekawe, czy osoby wierzące potrafia to samo zrobic modlitwa, bo to przeciez tez forma skupienia i myslenia, które wnika w podświadomosc. jest szczere i nawet nie wiesz o tym ze twoja podświadomosc mysli o dobrych rzeczach i może dlatego Bracie jesteś zdrów jak ryba. Pozdrawiam wszystkich!

Chej!!!-jesteś rodzaju męskiego ,czy -żeńskiego?,bo [mówisz] raz jako kobieta -a innym razem jak facet.Chcę wiedzieć.O sprawach Twojej [inności] właściwości umysłu -mam zdanie takie jak wcześniej powiedział Brat.Obserwuj,przemyśl ,przeprowadzaj [doświadczenia]-roawiń się w tych umiejętnościach a wtedy je bardziej poznasz.-pozdrówka -cze.

Do wiadomosci pana Ducha!:) Jestem kobieta i to na pewno:) Nie zauwazyłam, żebym mówiła w formie męskiej, raczej zjadłam ,,a" w końcówce. Dziękuje za cenne uwagi i pozdrawiam panów. Może jeszcze się znajdzie osoba, której przytrafiło sie to co mi, lub ma podobne umiejętności. Będę zagladac.:* [%sig%]

Pozdrówka i ukłony Pani Alfie !.Przyznam że i ja mam [podobne] obserwacje na które zaczełem zwracać uwagę i o czym [wspomniałem nawet] -znajomym.Mianowicie że-np. idę sobie i z daleka rozpoznaje sylwetkę znajomej mi osoby [przypadkowej]ze środowiska w którym mieszkam,kiedy osoba jest bliżej to okazuje się że to nie ta osoba o której myślałem,to nic dziwnego lecz do tej chwili,bo po małej chwilce tę właśnie osobę do której była podobna [z daleka] osoba -napotykam właśnie [autentyk].Zbieg okoliczności jest tak częsty że gdy mam taką [pomyłkę] -to wiem że ową osobę o której myślałem -że widzę, -to włśnie spotkam i zaczyna się wyczekiwanie ,odziwo często po małej chwili -widzę [tę] osobe.Częstotliwość [takich] spotkań [mych pomyłek] jest na tyle znaczna że aż dziwna,-dlatego TU o tym wspomniałem.pozdrówka,-cze.sorki za- ort.

hmm... duchu... racja, często zdarzają się i mi takie przypadki... żeby nie mówić o innych. Ale raczej nie szukałbym tu rzeczy paranormalnej, bo w 50% można to uznać za zbieg okoliczności, a w następnych 50% za jakąś formę < nie modlitwy, źle powiedziane Alfo, modlitwa to coś całkiem innego > "przekazywania", "telepatii" itp. Ale to i tak jest moim zdaniem nieco przesadzone. Nie upieram się przy swoim zdaniu, ale ja osobiście uważam, że człowiek jak idzie i myśli o jakiejś osobie i ją spotyka, to od razu mówi że coś dziwnego, telepatia. I jest tak tylko wtedy kiedy spotyka jakieś osoby. Ale kiedy idzie, myśli o jakiejś osobie i jej nie spotyka, to wtedy pomija ten fakt i wogóle nie zwraca na takie coś uwagi. Spróbujcie zrobić w ten sposób: wyobraźcie sobie Waszego sąsiada czy kuzyna dalekiego, z którym nie widzieliście się od roku. Myślcie o nim i jak przyjdzie to znajdźcie innego itd. jeśli 5 na 10 prób powiedzie się to albo macie niesamowitego farta, albo coś w tym jest. I zwracajcie uwage, na to, że jeśli o kimś myślicie i on nie przychodzi to to też o czymś świadczy... Pozdrawiam :) Trzymajcie się cieplutko:) I Winter nie jestem Sadystą :D :D :D Bo nie trzymajcie się gorąco < w domyśle smażcie się > Tylko cieplutko < w domyśle nie smażcie się > :) :D : :D :)

Alfa wspomniałas o dziwnym uczuciu między oczami - znajduje się tam czakra trzeciego oka jest ona odpowiedzialna za postrzeganie pozazmysłowe (np. jasnowidzenie) uważam że niemasz wpływu na to co myślą czy robią ludzie poprostu gdy wpewnych okolicznościach ta czakra zostaje "uruchomiona" masz przebłyski z najbliższej przyszłości lub lączysz swuj umysł z drugą osoba - pisałas też że to działa tylko na dobże znane ci osoby - jest tak bo znajomi są bardziej otwarci na taki kontakt niż nieznajomi prosto z ulicy. Pytałas się też czy można to jakoś kontrolować/rozwijać tak jaknajbardziej powinaś medytowac (poprawia koncentracje) i pracować z czakrami [%sig%]

O Duchu! To równiez i mi sie zdarza. fakt, ze na tyle czesto, że nie wierze w przypadek. Dokładnie tak jak mówisz - widzę osobę łudząco podobna do znajomej mi osoby, a za chwile spotykam ta autentyczna... cos jakbym wyprzedziła myslami zdarzenie spotkania. Jakby krystalizowało się to zdarzenie, im bliżej jego pojawienia. I ja to odbieram. Zawsze ten sam scenariusz. Nie wiedziałm, że znajde kogoś komu to samo się nie przypadkowe. A nasz sceptyku bracie, nie zmieniaj słów. Duch nie mysli o osobie i ja spotyka, tylko pojawia sie optycznie ta osoba, zanim zostanie spotkana. To róznica, zmieniajac słow, zmieniasz sens. A czeste tego rodzaju optyczne iluzje sa juz dziwne i zastanawiajace. Powtarzam, tu nie chodzi o poyslenie o kimś i spotkanie go! Tylko o <zapowiedź spotkania>! A Ty ciągle szukasz dowodów.. namacalnej sprawdzalnosci... W jaki sposób miałby Duch wywołac w sobie ową <zapowiedź>? Z pozdrowionkiem dla miłych rozmówców, z którymi przyjemnością jest wymienic kilka słów ...

Tak-dokładnie jak opisałaś ,zatem wiesz dokładnie to co ja.Dodam że zdaża się [TO] nawet w innym mieście,-gdzie jeszcze bardziej jest [TO] dziwne,-spotkać [TAM] znajomego z [falstartem].pozdrówka ,-cze.

Jasne jasne :))) Jak bys chciala normalnie pogadac to napisz bo na takich sprawach sie nie znam lubie o nich czytac.Narazie.Daj znac jak tam postepy.:)Napisz cos kiedys.pa.

przepraszam pana Moskita, co to jest ta czakra dokładnie? To trzecie oko, o którym cholercia jeszcze nie wiem... A ponoc je mam. Az mnie dreszcz przeszedł na ta myśl, ale juz się nie moge doczekac, aby sie wczytac w tą teorię! Stawiam wszystkim mrozona kawe...dobra na dzisiejszy upal... [%sig%]
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 58
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.