| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| hmmm czytajcie tylko się nie denerwujcie | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 264 |
|
Czytając Wasze wypowiedzi odniosłem wrażenie że 80 % z was to prześmiewcy albo leserzy którzy przeczytali jedną gazetę i myślą że już coś wiedzą. Problem nie jest tak płytki jak się niektórym zdaje. Tutaj trzeba dogłębnej analizy i kontemplacji problemu. Nie można opierac swojej wiedzy na gazetach czy książkach albo filmach - bo one w 85 % < jeśli nie więcej > są kłamstwem. Należy umieć odsączyć te pozostałe 15% i wtedy doiero dyskutować. Nie chcę nikogo obrażać ani denerwować. Czytając niektóre komentarze można sie pomśmiać, ale dyskutujcie nie o tym co mogłoby by być gdyby, albo o tym co było bo on < bardzo wiarygodny prezenter telewizyjny >tak powiedział. Jeśli ktoś widział UFO - niech powie co przeżył. I wtedy dyskutujcie. Ale nie wierzcie tez w to że jakaś kobieta zobaczyła UFO w dzieciństwie. później miała sny o nich, następnie < kiedy miała 25 lat > przeczuwając że stanie się coś złego wyczuła że UFO po nią przyjdzie. PO czym faktycznie przyszło i przychodziło co nocy a ona była regularnie gwałcona i urodziła dziecko... trochę lekka przesada. Może dobre na scenariusz Z archiwum X ale... Albo opowieści o ludziach z głębi ziemi... A wicie co?? Ja leciałem samolotem a tu nagle zobaczyłem Anioła na chmurze. Zatrzymał czas i powiedział mi że jest przedstawicielem cywilizacji zwanej Euregitymianami, która mieszka w chmurach i posiada całą wiedzę światową. Kazał mi przekazać posłanie ziemianom że w szęśdziesiątymósmym roku panowania na niebie Effeza < nie wiem co to jest, ale czuję że chodzi o rok 2004 > przyjdą na ziemię i ogłoszą zaciąg na wyprawę krzyżową przeciwko innej planecie..., potem czas wróci do normy a ja Wam to teraz przekazuję. Jutro prześlę dokładne rysunki i opisy anioła, miast i pojazdów a pojutrze zrobię model tatku latającego. za trzy dni znów ich odwiedzę i tym razem wezme ze sobą 100 wiarygodnych przyjaciół i porobię im zdjęcia, które niestety w dziwny sposób sie naświetlą... ----- to jest żenujące. Takich bajek każdy człowiekk może wymyślać tysiące - zapytacie co mu z tego?? Sława, prestiż że to on zostal Wybrany i jeszcze wiele innych rzeczy. Konczę bo wiem że przynudzam. Na koniec APELUJĘ!!! NIE DAWAJCIE SIĘ ZWIEŚC POZOROM I PODCHODŹCIE SCEPTYCZNIE DO WSYZTSKICH SPRAW JAKIE WAM DAJĄ. Z GÓRY ODTRĄCAJCIE SKOŃCZONE GŁUPOTY CHOCBY NIE WIEM JAK BYŁY PRZEKONUJĄCE. JEŚLI UDA WAM SIĘ ZANLEŹĆ 10 PODOBNYCH OPISÓW < ALE NIE TYPU DUŻE OCZY I SZRA SKÓRA, TYLKO NIEZNANYCH > ZACZNIJCIE DZIAŁAC. DOWIADUJCIE SIĘ - MACIE INTERNET ZNACIE JĘZYKI TO PISZCIE DO TYCH CO ICH UFO PORWAŁO ALBO CO WIDZIELI. A JAK SĄ ANONIMOWI TO IM NIE WIERZCIE!!! LUDZIE ROZMAWIAJCIE POWAŻNIE, ODSĄCZAJĄC ZE STEKU IDIOTYZMÓW ESENCJĘ MĄDROŚCI!!! Uff ale się splułem... Mówię na serio - myślcie zanim napiszecie coś. nie mówię że UFO czy inne takie nie istnieją, tylko mówię, żeby nie wierzyć we wszystko - szczególnie w to co macie podane na tacy a sami tego nie zwerfikujecie. Jeśli ktoś chce nawiązać ze mną kontakt i porozmawiać na tego typu temety to proszę bardzo - służe radą pomocą i czym tylko jeszcze. Apropos - interesuję się zjawiskami niewyjaśnionymi od wczesnego zdieciństwa i mam wiele "materiałów" < bez przesady nie tylko gazet i filmów > którymi moge się podzielić
|
|
|
Gdyby nie ta cholerna ewolucja, powiedziałbym: podpisuję się rękami i nogami pod tym, coś Waszmość napisał !! A tak, to podpisuję się TYLKO rękami. A może rękoma ? Nieważne. Ważne, że masż Waszmość rację. Przyłącz się do Kolegi ducha - a i ja, jeśli dostąpię zaszczytu, chętnie się do Was przyłączę.
|
|
|
Moje zdanie jest bardzo podobne do Twego.Fanatyzm jest furtką do ślepoty a oglądając cokolwiek-trzeba mieć otwarte oczy i umysł.Przykładem sposobów [postrzegania] tego samego [zjawiska] przez wielu może być -choćby to co się działo [a działo się bezspornie] w Medugorje.Wszyscy oglądali TAM to samo zjawisko ,lecz opisy świadków -różnią się dziś dość znacznie od siebie.To co dla nas Nowe ,jest pewnym wyzwaniem,lecz niekoniecznie stanie się przez nas zrozumiałe.Zawsze twierdziłem że człowiekiem inteligentnym, jest ten co zdaje sobie sprawę ze swej niewiedzy.pozdrówka cze.
|
|
|
Hmm, rozumiem może więc duchu nawiążemy malutką współpracę ?? Jeśli się na to piszesz to odpisz
|
|
|
Co do medugorje, byłem tam i nie ma mowy o oszustwie. Będąc na miejscu objawienia czuje się obecność Boga. Dziwne uczucie, taka otaczająca wszystko dokoła miłość i dobrość. Polecam! To nie tak daleko:-) {bośnia i Hercegowina}
|
|
|
Tak w Medugorie nie ma mowy o mistyfikacji-to jest bezsporne i ja o tym wiem.Powiem o co mi chodziło we wcześniejszej mej wypowiedzi,-mjanowicie -o opis [wirowania Słońca]!!!-wszyscy to widzieli,widzieli to również zawodowi fizycy i inni naukowcy.Mnie ciekawiło- jak oni nazwali to co widzieli,łącznie z [koralikami Matki Boskiej]-bo i takowe na niebie widziano.Przeczytałem ich opinie i sam te informacje starałem sobie poskładać w jakąś całość ,no i poskładałem.Co mi wyszło ?,-to temat dość skomplikowany i bardzo długi.pozdrówka .cze.
|
|
|
Ciekawi mnie jak np.-widzisz grawitacje,innymi słowy [teorie pola],no i gdzie mieszkasz,czy pracujesz,-tak po prostu.-cze.
|
|
|
A może wyjaśnienie jest dużo prostsze ? Obaj mówicie, że "...Dziwne uczucie, taka otaczająca wszystko dokoła miłość i dobrość..." oraz "...wszyscy to widzieli,widzieli to również zawodowi fizycy i inni naukowcy..." - a co powiecie na takie wyjaśnienie:
W tamtym konkretnym miejscu (punkcie czasu i przestrzeni, a raczej OBSZARZE, gdyż to miejsce porusza się zarówno w czasie jak i przestrzeni - dzięki czemu to zjawisko NAGLE powstało i równie NAGLE może przestać istnieć, gdy lokalizacja wykroczy poza obszar) nastąpiło zaburzenie continuum czasoprzestrzennego i do głosu doszła jakaś tajemnicza "siła", która sterowana umysłami wielu ludzi nakazała im WIDZIEĆ to, co CHCIELI zobaczyć - w takiej sytuacji (teoretycznie) wystarczy by JEDNA osoba podświadomie wmówiła innym, co widzi - w przypadku człowieka religijnego mamy Matkę Boską, w przypadku łowców sensacji mamy UFO, w starożytnych Chinach mieliśmy smoki, a w odmóżdżonej, przesiąkniętej pop-kulturą Ameryce możemy mieć nawet....
...Elvisa. ;) Żywego !
|
|
|
Leto, nie wiem czy to miał być żart czy sam nie wiem co. Nie jestem ani zawodowym fizykiem duchu, ani nikim ważnym. Po prostu zajmuję się amatorsko "spekulowaniem" na temat różnych rzeczy niewyjasnionych. Ale jak już mówiłem nie lubię spekulować na podstawie "nie wyjaśnionych źródeł"... Po prostu zajmuje mnie to i ciekawi. Jestem wieżącym katolikiem i chcialbym zobaczyć Boga. Ale Leto w tym przypadku nieco przesadził. Chodzi Wam o objawienia w Medjugorie??? Nie mówie że to jest nie prawda, a wręcz twierdzę że jest to prawda. Żadne założenie czasoprzestrzeni, o ile się orętuję nie mają zresztą najmniejszego wpływu na nasza świadomość, a nawet jeśli to w takim układzie jestem ciekaw jak z tych zaburzeń wyszli bez szwanku ci wszyscy ludzie. Przecież takim zaburzeniem czasoprzestrzennym jest podobno też czarna dziura... więc jakoś nie wydaje mi się to prawdopodobne. Logicznie rozumując, z punktu widzenia nauki, Ci ludzie nie mogli zobaczyć tego samego jeśli to nie było prawdą. I ja się w tym wypadku z nauką zgadzam - TO NA PEWNO BYŁO. A co to było, to każdy przekręci na swój sposób ( taka już natura ludzka ). Mnie wystarczy że od tego czasu wielu niewierzących dzięki temu "czemuś" zostało katolikami. a tak wogóle to nie wiem czy wiecie < chyba wiecie > o Objawieniach MB Fatimskiej... wtedy stało się coś zupełnie podobnego jak w Medjugorie. Wg opisów świadków słońce zamieniło się w srebrną kulę i zaczęło wirować po niebie. Czy nie jest to dość zbieżne? Wydaje mi się że tak. zawsze uważałem że tam gdzie się szuka rozbieżności i jakieś nieścisłości się znajdą. Akurat w tym wypadku nie chcę tego poruszać, bo wydaje mi się, że akurat sprawy Boskie < nie potwierdzone zresztą przez Kościół > nie powinny być rozpatrywane przez ludzi do tego nie powołanych. I dlatego nie zajmuję i nie będę się zajmował tym tematem dogłębnie. Pozdrawiam :)
|
|
|
Oj, Brat, Brat.... No dobra, wejdźmy na grunt nauki i faktów:
Primo: "...słońce zamieniło się w srebrną kulę i zaczęło wirować po niebie..." - skoro ONI to widzieli i dla nich to było prawdziwe, to dlaczego inni tego nie widzieli, skoro słońce cały czas jest TĄ SAMĄ gwiazdą ? Jak widzisz, sam sobie przeczysz. Musiało to być złudzenie.
Secundo: "...założenie czasoprzestrzeni, o ile się orętuję nie mają zresztą najmniejszego wpływu na nasza świadomość..." - skąd wiesz, CO ma wpływ na Twoją świadomość, skoro nie możesz tego obiektywnie sprawdzić ? Zawsze to TY jesteś podmiotem swojej własnejświadomości i nigdy nie wiesz na pewno, czy coś na nią nie wpływa, bo czynnik wpływający na stan Twej świadomości zmienia Twoją percepcję - chyba że ktoś obok zauważy ten proces i Ci go wskaże, ale Ty mu najprawdopodobniej nie uwierzysz, bo Twój umysł będzie wolał zaakceptować świadectwo Twoich zmysłów. Ten człowiek przecież może kłamać, czyż nie ? Niestety, Twoja świadomość również może kłamać.
Tertio: "...sprawy Boskie < nie potwierdzone zresztą przez Kościół > nie powinny być rozpatrywane przez ludzi do tego nie powołanych..." - a któżby, jeśli nie bezstronni świadkowie, nie związani żadną religią, jest lepiej predystynowany do obiektywnej oceny egzystencji (lub jej negacji) jakiegoś zjawiska ? Chyba, że a priori przyjmiemy wyjaśnienie, że to jest sprawa wiary. Jak wiadomo z definicji, spraw wiary się nie sprawdza racjonalnie, gdyż te dwie dziedziny się wzajemnie wykluczają.
Na koniec dodam, że my tu właśnie jesteśmy po to, by chłodnym "..mędrca szkiełkiem i okiem..." badać doniesienia o zjawiskach paranormalnych. Jeśli wychodzisz ze stanowiska głeboko wierzącego Katolika, z założenia NIE możesz być obiektywny w takich kwestiach jak objawienia, cuda, itd.
Pozdrawiam.
|
|
|
Leto, przekonałbyś mnie, ale:
Primo: "...słońce zamieniło się w srebrną kulę i zaczęło wirować po niebie..." - skoro ONI to widzieli i dla nich to było prawdziwe, to dlaczego inni tego nie widzieli, skoro słońce cały czas jest TĄ SAMĄ gwiazdą ? Jak widzisz, sam sobie przeczysz. Musiało to być złudzenie.
Chyba się nie zrozumieliśmy... Ja < jak już mówiłem > nie zagłębiałem się dokładnie w istotę objawień w Medjugorie. Z mojej, jakże skromnej, wiedzy na ten temat wynika, że wirujące słońce widzieli wszyscy, którzy tam byli. Ten cud, zresztą dokładnie taki sam jak w Fatimie ( słowo w słowo ), miał uwiarygodnić wypowiedź dzieci. Iwłasnie dzięki niemu ludzie wogóle zaczęli zwracać uwagę na Medjugorie... Owszem Słońce jest ciągle tą samą gwiazdą, ale my nie rozmawiamy o tym czym jest Słońce, tylko o tym czym się stało podczas, tak licznie, opisywanego cudu. I nie rozumiem w którym miejscu zaprzeczyłem swojej wypowiedzi... . Pamiętaj też o jednym, jesli nie wiesz to nigdy kategorycznie nie zaprzeczaj albo nie potwierdzaj. Jakie masz dowody na to że w Medjugorie nie było cudu, poza domysłami i tym podobnymi??? Ja moge przedstawić Ci relacje świadków... masz coś równie poważnego co zaprzeczyłoby temu cudowi??
Secundo:"...założenie czasoprzestrzeni, o ile się orętuję nie mają zresztą najmniejszego wpływu na nasza świadomość..." - skąd wiesz, CO ma wpływ na Twoją świadomość, skoro nie możesz tego obiektywnie sprawdzić ? Zawsze to TY jesteś podmiotem swojej własnejświadomości i nigdy nie wiesz na pewno, czy coś na nią nie wpływa, bo czynnik wpływający na stan Twej świadomości zmienia Twoją percepcję - chyba że ktoś obok zauważy ten proces i Ci go wskaże, ale Ty mu najprawdopodobniej nie uwierzysz, bo Twój umysł będzie wolał zaakceptować świadectwo Twoich zmysłów. Ten człowiek przecież może kłamać, czyż nie ? Niestety, Twoja świadomość również może kłamać.
Zgadzam sie z tymi wywodami w pełni... ale: zarzuczasz zbiorowe łaszerstwo i tysięczne kłamstwo??? No bez przesady. Zrozumiałbym kiedy 10 osób widzi to samo a Ty zaprzeczasz, ale jesli kilkadziesiąt tysięcy < ! > widzi to samo (i to dwukrotnie, bo w Fatimie i w Medjugorie ) no to lekką przesadą byłoby "zwalanie" wszytskiego na zbiorową halucynację. Ludzie na pewno domagali się cudu, ale trudno mi sobie wyobrazić, że te osoby jakoś wspólnie uległy halucynacji... I dalej podtrzymuję to, że zmiana w czasoprzestrzeni raczej by nas zabiła niż spoowodowała halucynacje...Tertio: "...sprawy Boskie < nie potwierdzone zresztą przez Kościół > nie powinny być rozpatrywane przez ludzi do tego nie powołanych..." - a któżby, jeśli nie bezstronni świadkowie, nie związani żadną religią, jest lepiej predystynowany do obiektywnej oceny egzystencji (lub jej negacji) jakiegoś zjawiska ? Chyba, że a priori przyjmiemy wyjaśnienie, że to jest sprawa wiary. Jak wiadomo z definicji, spraw wiary się nie sprawdza racjonalnie, gdyż te dwie dziedziny się wzajemnie wykluczają.
Tertio: "...sprawy Boskie < nie potwierdzone zresztą przez Kościół > nie powinny być rozpatrywane przez ludzi do tego nie powołanych..." - a któżby, jeśli nie bezstronni świadkowie, nie związani żadną religią, jest lepiej predystynowany do obiektywnej oceny egzystencji (lub jej negacji) jakiegoś zjawiska ? Chyba, że a priori przyjmiemy wyjaśnienie, że to jest sprawa wiary. Jak wiadomo z definicji, spraw wiary się nie sprawdza racjonalnie, gdyż te dwie dziedziny się wzajemnie wykluczają.
Sprawy wiary nie wykluczają racjonalnego myślenia..., wiara jest czymś głębokim i osobistym czego nie da sie z niczym przyrównać, ale nie rozumiem stwierdzenia dlaczego sprawy racjonalne i wiary wzajemnie ię wykluczają - wręcz jestem skłonny stwierdzić że się wzajemnie uzupełnieją, mieszją i pomagają... . A co do tego kto powinien rozpatrywać te sprawy to nadal twierdzę, że nie nadają się do tego "bezstronni" ludzie... a dlaczego??? Po pierwsze - nie posiadają pełnej wiedzy raz wiedzy o Bogu i jego istocie, dwa wiedzy o wydażeniach w Medjugorie, po drugie spraw wiary nie można traktować w zwykłych kategoriach - trzeba wiele trudu, dowodów i wysiłku, żeby takie potwierdzić lub obalić, bo nie są to "zwykłe zjawiska paranormalne" że to tak nazwę tylko są to głębokie przeżycia związane z tym co czeka nas po śmierci. A jest to dziedzina którą każdy człowiek ma zarezerwowaną tylko dla siebie i każdy ją na swój sposób przeżywa. Postronni ludzie nie mają prawa mieszać się do spraw innych ludzi - a właśnie taka sprawą jest sprawa naszej duchowości, wiary czyli też Medjugorie. Po trzcie w jaki sposób możesz obalić lub potwierdzić objawienia w fatimie czy w Medjugorie??? Jeśli taki sposób istnieje to mi go pokarz...
To tyle moich wywodów. Może nie są one ściśle naukowe i faktyczne ale ktoś kiedyś powiedzaił : " chłopski rozum więcej pojąć może, niż rozumnych dociekania o głębin potworze: bo chłopski rozum powie - to jest wielka ryba! a rozumnych tysiące - to Nessi prawdziwa!" I to będzie chyba tyle Pozdrawiam
|
|
|
Cholera.... Widzę, że niedokładnie opanowałem sztukę retoryczną (albo może opanowałem ją ZA dobrze), bo kompletnie nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi... Chyba nadawałbym się na polityka. :) Spróbuję jeszcze raz. Krócej i bardziej węzłowato.
1) Założenie: Słońce jest gwiazdą, wokół której krąży Ziemia. Teza: z każdego punktu Ziemi (wyłączając stronę aktualnie nocną) Słońce jest widziane tak samo.
A zatem NIEMOŻLIWE jest, by w jednym punkcie (skończonym obszarze) Ziemi grupa ludzi widziała INNE Słońce niż na pozostałym obszarze. Wniosek - skoro słońce NIE ZMIENIŁO się (absurdem byłoby zakładać, że zminiło się i wróciło do poprzedniego stanu), to fakt, że grupa ludzi widziała "inne" Słońce świadczy PRZECIWKO tym ludziom. A o ile mi wiadomo, dla pozostałej części naszej planety Słońce nadal było takie, jakie było.
2) NIE PRZEKONUJE mnie "dowód" realności cudu tylko dlatego, że gdzieś, kiedyś miał miejsce PODOBNY. To raczej świadczy na moją korzyść - ludzie podświadomie mają tendencję do powielania schematów. Cóż więc prostszego, niż zobaczyć jeszcze raz coś, co inni widzieli ? To nam daje złudne przekonanie, że widzimy coś realnego.
Dla Twojej wiadomości - w XII wieku, albo coś koło tego, podobne zjawisko miało miejsce w Irlandii, wiązało się z beatyfikacją św. Brygidy (nota bene było to bezprawne przejęcie imienia Birgit, jednej z najważniejszych bogiń dawnego panteonu Celtów)
3) Zjawiska związane z aberracjami czasoprzestrzeni są jeszcze mniej poznane, niż Bóg. Dlatego nie zakładaj niczego a priori, że "..zabiłoby nas to..". Nic bardziej błędnego. A może natchnęłoby nas to duchem, jak Jezusa ? Któż to może wiedzieć.
4) Nie "baw się" z podświadomością. To jest kolejny słabo poznany aspekt człowieczeństwa i nie możemy jednoznacznie (ani nawet w przybliżeniu) powiedzieć do czego zdolna jest podświadomość, a do czego nie. Przypominam Carla Junga i jego teorię "oceanu nieświadomości", gdzie każdy człowiek jest zanurzony w takim oceanie, dzięki czemu żyjąc, tworzy fale, które mogą być najsilniej odbierane przez tych, którzy są najbliżej niego. A co, gdy wielu (tysiące, sam mówisz !) ludzi robi takie same fale ? Czy wtedy nie nastąpi interferencja ? A cóż wiemy o psychice ? Może interferencja fal psychokinetycznych będzie tak wielka, że oni RZECZYWIŚCIE zobaczą to, co by chcieli i DLA NICH będzie to RZECZYWISTE ?
Ale w ten sposób na pewno nie będzie to rzeczywiste obiektywnie...
5) Mówiąc, że wiara i nauka się wykluczają, miałem na myśli, że należą do dwóch rozłącznych zbiorów. Ty mówisz, że się uzupełniają. Zgadza się, w tym sensie, jak rzucając monetą można wyrzucić ALBO orła, ALBO reszkę. NIGDY orła ORAZ reszkę, ani też ANI orła, ANI reszkę. Gdzie kończy się nauka, zaczyna się wiara.
Teraz chyba jestem bardziej zrozumiały ? Jeśli nie - no cóż, rozkładam ręce i cieszę się, że czasy Torquemady mamy już za sobą. Well, przynajmniej mam taką nadzieję....
|
|
|
To jednak nie z tej [półki]-o zbiorowej psychozie i zbiorowych oczekiwaniach na cud.Fizycy mieli przy sobie [rutynowo] ,urządzenia pomiarowe,które pozwoliły bezspornie uznać zjawisko za autentyczne,aczkolwiek i dla nich nie zrozumiałe.Wygląda na to że było tam [objawienie]?,- i [ufo]-napewno.cze.
|
|
|
Dla mnie to zjawisko jest bardzo ciekawe i myślę że Słońce nie zmieniło swego położenia ani na chwilę .Były chmury ,z nich [wyszło] Słońce?[moim zdaniem to co wyszło i zawirowało ma cechy zjawiska ufo].Objawienie cudu Tam było ,lecz to co wirowało -Słońcem nazwano-no i dlatego mamy do czynienia z prawdziwym objawieniem i fałszywym Słońcem-takie rozwiązanie mnie całkowicie satysfakcjonuje,biorąc pod uwagę-FAKTY i LOGIKĘ.cze.Acha-Słońce było zasłonięte chmurami i samym zjawiskiem.Promieniowanie widzialne i to które wskazały urządzenia byłoczyimś [dziełem]-dość skąplikowanym-nawet dla fizyków.pozdrawiam.
|
|
|
hmmm... troche mnie nie było (wakacje:D) a tu takie dyskusje się rozgrywają
na cudach niespecjalnie się znam (a kto się zna) jednak -wirujące słońce i koraliki Batki Boskiej ja chyba znam te zjawiska napewno te koralika -oglądał ktoś może "łowce jeleni" ?? w scenie przed polowaniem dookoła słońca pokazały sie "mniejsze słońca" wg mnie to zjawisko pasuje do koralików - ktoś może zaraz powiedzież że te koraliki powstają tylko w specyficznych warónkach -tak zgadzam się jak najbadziej i te warunki musiały by wystąpić by zaszło zjawisko wirującego słońca które to tłumacze (sobie) dziwnymi fluktacjami (czy jakoś tak :D) powietrza -czemu było to widoczne tylko tam??- czy było widoczne tylko tam to niewiadomo może gdzies jeszcze na świecie obserwuje się podobne zjawiska?? to że się tam pokazało/pokazuje (prosze oświećcie mnie) może mieć związem z topografią terenu(masy powietrza zachowują się w ten a nie inny sposub), polem magnetycznym w tym miejscu(to tez chyba w jakiś sposub oddziaływuje na atmosfere dając takie złudzenia), jeżeli miałbym racje (co do topografi i pola magnetyczniego) dało by to odpowiedz na pytanie czemu to zjawisko było widoczne tylko z tego miejsca jeżeli miało by ono dotyczyć całego słońca. Nie stety nieznam histori Medugorie (nazwe znam jednak w tej chwili niemoge nic sobie na ten temat przypomniec) jednak wydaji mi się ze ludzie nieżaczeli się tam zbierać by podziwiać "tańczące " słońce , ktoś powiedział że mozna tam odczuć niesamowity nastruj - dla kogoś kto wieży w myślokrztałty oczywiste powinno być to że to właśnie myśli o tej samej barwie (np.miłość w tym przypadku) budują tą fantastyczną atmosfere , podobnie jest ze strachem -najłatwiej można go wyczuc u.......dentysty nawet jeżeli tylko idziemy na kontrole czasami ogarnia nas niemiłe wrarzenie to właśnie strach który "pozostaiwły" osoby będące przed nami -zaraz ktoś powie a ja sie niczego nie boje- niewątpie :) , niektórzy ludzie sią poprostu bardziej wyczuleni na takie doznania od innych ...
|
|
|
Chciałbym tylko dopisać do Leto. Słońce jest gwiazdą ok, ale zaćmienia słońca nie widzą wszyscy na ziemi, tak samo chmury nad twoim domem, która chcąc niechcąc zasłania słońce. Pytanie? Czy tą chmure widzą wszyscy? Jeżeli nie to wg Ciebie ona jest tylko halucynacją.
Radze to sobie przemyśleć.
Ps. Jeżeli te cuda zachodzą przy pomocy obcych to dla nich nie jest to rzaden problem aby zrobić coś takiego, a tym bardziej dla Boga.
|
|
|
Oj Leto, Oj Duchu;)
Przekonalibyście mnie obaj, ale:.........
1. Leto nie podałeś żadnych dowodów o które prosiłem
2. Leto mówisz żebym nie gdybał a sam gdybiedsz ile wlezie...
3. Leto na miłość... poczytaj co nieco o zauezeniach czasoprzestrzeni!!! A ściśle o czarnych dziurach i co one mogą zrobić z człowiekiem... jak znajdziesz opracowanie że mogą zmienić świadomość to wtedy możemy podyskutować
4. Fakt w pierwszym zrozumiałem Cię źle, ale to i tak niczego nie zmienia... Nie rozumiem jak można przytaczać tak banalne argumenty... No chyba jasne jest że cud nie może tać się nad całą ziemią tylko nad jej kawałkiem... Tutaj wchodzimy w samą istotę cudu... CUD NIE JEST ZJAWISKIEM PARANORMALNYM choć często się jako takie zjawisko objawia. POsłuchaj Słońce jest wszędzie to samo - ale na tym obszarze było "inne" nie rozumiem co jest nie do zrozumienia...
5. Fakt że gruba ludzi widziała inne słońce świadczy za nimi! Jak to podważasz wiarygodność tysięcy świadków!!! Tego jeden człowiek < a nawet setki ! > zrobić nie mogą nawet jeśli mają prawo...
6. Co do powtórki cudów < wiedziałem że przekrecisz go na swoją stronę ;)! > to nie jest to argument potwierdzający słuszność tego co Ty mówisz. Wręcz przeciwnie. Mówisz mi żebym się w psychikę nie zagłębiał bo to nie znane... A ty to co robisz?? Nie znane, ale ciekawe. Z tymi aparatami i przyżądami, z tym bagażem doświadczeń jki mięli za sobą badacze tam bedący, z tym sceptycyzmem... Twoja teoria nie bardzo trzyma się kupy... A to że w XIII w było cos podobnego < o czm, przyznam się nigdy nie słyszałem > to jeszcze bardziej potwierdza słuszność tego co mówiłem. Widocznie Bóg ten szczególny sposób wybrał aby nam objawić siebie.
Ten argument nie przemawia na Twoją korzyść ponieważ JEST NIEMOŻLIWE ŻEBY TYLU LUDZI W RÓŻNYCH MIEJSCACH W RÓŻNYM CZASIE W RÓŻNYCH OKOLICZNOŚCIACH WRAZ Z NAUKOWCAMI, SCEPTYKAMI ITP MOGLI ZOBACZYĆ TO SAMO. Poza tym nie można brać słońca za dokładny opis... po prostu tak to ludzie zobaczyli i tak opisali...
7. Nie odpowiedziałeś na żadne z moich wcześniejszych < tych z poprzedniej wypowiedzi >pytań. Dlatego proszę o odpowiedzi.
8. Czasoprzestrzeń < w której zresztą żyjemy > nie jest zbadana, bo zrobić tego nie można. Wiemy tylko że nie jest ona dla nas bezpieczna. Dzęki niej będzie można podróżować w czasie ... ale jak??? Jeśli zostanie nieodpowienio naruszona wszyscy umrzemy, a nasze babcie wyjdą z grobów??? Tak gdybać może każdy. Czasoprzestrzeń na pewno nie ma mocy sprawczej tym bardziej objawiającej się w jednym miejscu albo w jednym człowieku... Byłoby to < i jest to stwierdzenie naukowe > ZABÓJCZE. Jezus natchnięty przez czasoprzestrzeń ??? Wybacz, ale można się nieźle uśmiać przy takiej teorii ;)) Po prostu powalająca i nie będę jej komentował, bo Boskość i nadprzyrodzoność tego człowieka nie podlega najmniejszej dyskusji.
9. Pierwsze słyszę o takiej teorii... i pierwsze co mi się nasów to ... boki zrywać !!! :) Może dlatego że jestem w świetnym nastroju??? Coś mi się wydaje ża ta teoria, ma więcej dziur niż spójności... Chcesz mi wmówić że: "silny umysł" potrafi tak wpłynąć na rzesze, że one zobaczą to co on chce żeby zobaczyły, albo że ludzie tworzą fale, które przenikają w głąb innych... Trochę kiczowate. Słyszałem lepsze teorie: zbiorowa podświadomość, niewykorzystane części mózgu, nawet teoria zmienności chaosu... Ale takie cóś... Nie mam w zwyczaju obalać od razu posłyszanego czegoś... ale wybacz to jest trochę... a nie powiem jakie. :) A tak wogóle to właśnie odpowiadam gdybaniem na gdybanie... A przeciez nie powinniśmy gdybać tylko mówić konkretnie! Właśnie po to rozpocząłem ten temat...
10. No dobra wiara i nauka należą do dwóch rozłącznych dziedzin... i co z tego? Bo nie rozumiem sensu... " te dwie dziedziny się wzajemnie wykluczają" cytata z Twojej wypowiedzi... Ale nawet mowy nie ma żeby one się wykluczały... po prostu przejęzyczenie z Twojej strony, tak??
11.Co do ducha... To dla mnie też trochę "na wyrost" poczynione spostrzeżenia. Większość ludzi opisywała to jako wirujące słońce czy ktoś wspomniał o UFO??? Temat UFO jest modny, dlatego właśnie wiele spośród obecnych tam ludzi powinno przynajmniej od razu nagabnąć cos op UFO, które widzieli. Ja nie słyszałem żadnej takiej relacji... To jest gdybanie tych, którzy szukają sensacji i UFO, zamiast popatrzyć trochę prościej.
12. I nie rozumiem czemu staracie się zaprzeczyć czemuś co jest potwierdzone wielokrotnie i przez wielu ludzi. Czemu ma to służyć - nie wiem...
To tyle. Ja też starałem się wyjaśniać jakoś przystępnie... :) Mam nadzieję że się zrozumieliśmy:) Miłego dnia życzę i serdecznie pozdrawaiam! Do następnego wpisu... :)
|
|
|
He he, zanim naisałem już dwie osoby się wpisały... :) :) :) :)
|
|
|
To co Słońcem nazwano,-było srebrzystobiałe,Jasno świeciło,Wirowało bardzo szybko i wyrażnie,Zmieniło wyrażnie wysokość[w czasie wirowania]-z góry w dół i z powrotem na początkowy pułap.W czasie zmiany wysokości,w dół,ludzie byli bardzo przestraszeni.Dookoła były chmury i padał miarowy deszczyk,który ustał przed końcem zjawiska.Ziemia była mokra od deszczu i ubrania oczekujących. Po CUDZIE [Słońca]-wszyscy i ziemia -było całkowicie suche.Koraliki były znacznie mniejsze od [Słońca] i było ich [czytałem o trzech],koraliki były widoczne w początkowej fazie cudu i były wyżej od [Słońca].W czasie CUDU-Słońca,-chmury i okolica ,były skąpane we wszystkich barwach widma światła.Zjawisko było widziane z pobliskich [miejscowości]z odległości kilkunastu kilometrów do okoła.
Nie twierdzę że [ufo] lecz wskazuję że to co wirowało-nie było Słońcem i posiadało takie cechy jak t.z.w.-ufo.Nie wiem czym było [wirujące Słońce],owo Słońce nie zostało zidentyfikowane przez wszystkich świadków-jako Słońce.Fizycy i im podobni nie okazywali swych urządzeń, by nie niszczyć nastroju oczekujących i dla powagi całego CUDU,który okazał się dla nich wielkim przeżyciem.cze.
|
|
|
no taa i tu mamy kolejna sprawe, mianowicie "czuje sie obecnosc Boga" - zastanowmy sie wogole co mozemy czuc... anatomia to podstawa naszych rozważań, co za tym idzie? odkryto promieniowanie i jego oddzialywanie na tkanki żywe, jesli ktos interesuje sie psychotronika to wie, ze kazdy przedmiot emituje fale elektomagnetyczne, a co za tym idzie oddzialuje bezposrednio na nasz mozg (ktory notabene dziala na zasadach fali elektromagnetycznej), wiec wg. mnie wszystkie te mistyczne miejsca sa sprytnie dobrane przez analize i doswiadczenie wielu wczesniejszych pokolen... kazdy z nas wie w jaki sposb dziala religia, no coz, dajemy czlowiekowi cos nienamacalnego i aby utwierdzic kogos w przekonaniu ze mamy racje dajemu mu dowody istnienia wyzszego bytu.... a wlasnie do tego najlepsze sa miejsca o oddzialywaniu bezposrednim na tkanki zywe... zakladajmy wielki elektromagnes, ktory powoduje dziwne reakcje naszego mozgu, np. poddenerwowanie, niepokoj, zadowolenie itp. (czyli coś co nie wystepuje ot tak sobie), majac troche wiedzy i umiejetnosc manipulacji mozna osiagnac cuda na polu pozyskiwania "nowych duszy".... ech, szkoda gadac... spoleczenstwo cofa sie w rozwoju, splyca sie myslenie, coraz łatwiej jest manipulowac ludzmi dajac im namiastke szczescia i spelnienia bardzo prostymi srodkami..... ktos kto wie o co mi chodzi przyzna mi racje..... peace /Mell
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 264 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |