Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Fakty o Bogu
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 21

Hmm... chciałem uniknąć założenia tego tematu :) Bo osbiście nie lubię rozmawiać o tym o czym jak sądze rozmawiać mi przyjdzie. Zbyt wiele wątków wciąż schodzi na problemy Boga. może usystematyzujmy te rozmowy? I jak ma ktoś pytanie bądź wątpliwość niech w tym temacie ją wpisze. Poza tym mile bym widział innego rodzaju dyskusje. A mianowicie o tytułowych faktach, o których rozmawiać nie lubię. Otóż mam prośbę. Podawał będe jedne argument który namacalnie daje nam dowód na istnienie Boga, na działność Kościoła i Chrześcijan, na historię Kościoła i wogóle wszystkie sprawy związane z Bogiem. Bedzie to jeden suchy fakt. Jeśli ktoś się z nim nie zgadza to niech nie wywodzi dlaczego, tylko niech poda inny kontrargument. I prosiłbym aby w tym temacie znów nie pojawiły się przydługawe ( to mało powiedziane ) wypowiedzi o niczym. Ale żeby było konretnie - jedna rzecz ale za to wartościowa. I ne będę wchodził w polemikę z kontrargumentami bo i po co? Argument musi być poparty faktem a faktów nie obalę - interpretacja zalezy od czytającego. No to tyle moich próśb :D 1. Pierwszy dowód na istnienie Boga - wszechświat i warunki możliwe do zaistnienia wszechświata I. Pierwszy dowód potwierdzający ingerencję Boga w sprawy ludzi - cuda w Częstochowie i innych miejscach kultu ( niekoniecznie chrześcijańskich ) A. Dowód na to że powinniśmy wytrwać w tej wierze w której zostaliśmy stworzeni? Bóg jest wszechwiedzący i to On wybrał nam życie. Pax vobiscum :) [%sig%]

Słuchaj Bracie Kumie... Bóg po prostu jest. To jest wieczna prawda. Bóg Jest. Bóg jest Wszystkim Co Jest i Nie Jest. Jest Miłością. Jest Energią, która przenika wszystko. Nie można go zobaczyć ot tak :) Bowiem wszędzie gdzie spojrzysz On Jest lub Ona Jest. Bogini też istnieje. Ludzie też są Bogiem Wyodrębnionym z Niego. Istnieje coś takiego jak Absolut. Liczba Wszechświatów tak naprawdę jest niepoznana Nie może zaistnieć nic, w czym Bóg nie miałby udziału. Nawet w pisaniu i śledzeniu tego postu, hehe. :))) Nie możecie Boga obrazić, gdyż on jest ponad wszelkim swoim stworzeniem. To tak jakby mrówka powiedziała Ci, że jesteś mały ;) Sam wiesz, że cię to specjalnie nie będzie obchodzić, bo możesz ją zdeptać na miazgę. Jakieś pytania? :P

NOo cóz co do cudów w Częstochowie to ja mam małe "ale" bo z tego co wiem to Boga tam nei było a raczej istota zwana "Maryją" - a kim ona jest hmmm z Bogiem to ona ma mało wspólnego. Tyle. [%sig%]

A chcialem juz spac..... Bog istnieje. I to wszystko.......... tak wiec temat rozmowy chyba jest wyczerpany.... PS. rozmawialem ostatnio z fizykiem, ktory powiedzial, ze "ich branza" notuje bardzo duza liczbe nawrocen. bylem zaskoczony, wtedy on zaczal opowiadac o rownaniach Einsteina, i innych takich dziwnych dla mnie, humanisty rzeczach, jak teoria strun, jakies acceleratory itp. Otoz Einstein pozostawil po sobie kilka wzorow, w ktorych istnieja niewiadome, a ktore sam autor nazwal "obecnoscia Boga". nie jestem w stanie tego udowodnic, ale chyba gosc wiedzial co mowi..... Nie bede tu rozwijal tematu, ze kazdy z nas ma czastke Boga w sobie, jak zwal, tak zwal, mozna to nazywac Dusza, mozna tez nadswiadomoscia...... Ergo- Bog jest wszedzie, jak pisal Strumyk, i nigdzie. jest impulsem, sila sprawcza, w skali makro i mikro. Po prostu JEST. cala reszta jest tylko proba interpretacji czegos, czego nie jestesmy w stanie pojac.... PSII. ja oczywiscie mam z grupsza wszystko poukladane na ten temat, ale jest to moja ukladanka, wiec na pewno znlesc mozna argumenty za i przeciw.... o ile zdefiniujemy pojecie argumentu.... Pozdrawiam

Co do jednego masz absolutną rację, brat: nie lubisz (i nie umiesz) rozmawiać o FAKTACH. To, co napisałeś, jest tak absurdalnie śmieszne, że podejrzewam iż ktoś się pod ciebie podszył. "1. Pierwszy dowód na istnienie Boga - wszechświat i warunki możliwe do zaistnienia wszechświata" Chyba żartujesz, albo powinieneś rzucić to, co bierzesz. Przecież to jest najbardziej katastrofalny kretynizm, jaki zdarzyło mi się czytać od czasu, gdy nauczyłem się czytać !!!! Ale z przyjemnością zrobię zadość twej prośbie i nie rozwinę tematu. Faktycznie. Nie powinno go w ogóle być. Już sam tytuł jest oksymoronem... [%sig%]

Wiara to niebespieczne stanowisko. -Wolę nadzieję, że świat ma sens i Stwórcę. Stwórca z przed (czasowo) procesu materialnego-komicznego jest bytem nie do wyobrażenia. Stąd, usprawiedliwione są różne wyobrażenia religijne. Z dowodami istnienia Sensu-Stwórcy jest problem materialne -niematerialne, ale jest dostateczna ilość "poszlak" by mieć nadzieję.

O Leto :) fakt faktem nigdy o tym rozawiać nie lubiłem :) A temat założyłem w jednym celu - aby zwrócić uwagę niektórych na conieco. Odpowiedź Leto dla Ciebie: swoistego "ogień krzepnie" użyłem w temacie celowo, aby zwrócić uwagę na jego podłoże niekoniecznie "faktyczne" :) choć przecież paradoskalnie o faktach rozmawiać tutaj mamy. Zaś pierwszy argument jest argumentem. I powtórzyć raz jeszcze mogę. Leto, uważasz że swiat powstał samoistnie? Nauka nie istnieje ( została wymyslona przez człowieka ), a wszechświat jest bytem samym w sobie? Czy to co nas otacza nie jest dowodem na istnienie Boga? Niekonieczie katolickiego ale ogólnie Boga. No to skoro wszyscy uważamy ze Bóg istnieje, to dlaczego każdy wierzy w co innego? Pax :) [%sig%]

A jednak tu wszedłem. Dlaczego? Gdyby ten temat został stworzony przez kogoś innego, chyba bym go pominął, ale ta szczególna egzotyka, ten szczególny posmaczek, wywołujący salwy śmiechu w mojej rodzinie i wśród przyjaciół nie mógł mnie tak po prostu ominąć i... wszedłem :) a salwy wciąż niosą się echem po mojej chałupie... Ominąłbym dlatego, ponieważ sam tytuł jak słusznie zauważył Leto, jest sprzecznym epitetem. Bardzo dobry przykład błędu contradictio in terminis. Pozdrawiam

mów po polsku :) [%sig%]

contradictio in terminis - sprzeczność w zestawieniu terminów.

Problem w tym ,że nie ma konkretnych ( stuprocentowych!) dowodów popratych naukowym wyjasnieniem na istnienie Boga........ Owszem jakieś fakty są ale dla niewierzacego to za mało zeby uwierzył..... Wszystko przeciez może byc przypadkiem, omamem, zwidą ,wybujała wyobraźnią.... I macie racje to co nas otacza wcale nie jest dowodem isnienia Boga..... Tak właściwie całą sytuacja polega tylko na WIERZE a wiara to nie wiedza.... Bo Wiedza to już cos pewnego... Zawsze mówilam , ze ja nie wierze ale ja wiem ze istnieje świat duchowy..... Tylko ze na istnienie swiata duchowego w moim przeknaniu (nie katolicyzmu) jest duzo wiecej dowodów.To są rzeczy namacalne....dla Kosciola paranormalne dlatego je odrzuca...

Hmmm....zastanawiajace jest to, że wszyscy chca cos udowadniac...a ja sie pytam po co ? Czlowiek wierzacy, prawdziwie wierzacy, nie potrzebuje dowodow na istnienie Boga, jego wiara jest na tyle silna i niezachwiana, że po prosto to wie!!! Z Twojej wypowiedzi Brat wnioskuje, że wierzysz w Jego istnienie, więc dziwi mnie ten post. A teraz jedno zdanie do tzw mądrych głów: Skoro jesteście tacy pewnie, że Boga nie ma...UDOWODNIJCIE TO !!!!! Do niedawna ziemia była płaska, ktoś musiał udowodnić, że tak nie jest;-)

Bóg istnieje, co daj Boże.Jeśli Bóg nie istnieje, to nie daj Boże

Gdyby nie bylo "Czegos" "Kogos" tam na gorze to jaki sens mialo by nasze zycie... karzdy sie przekona w dniu smierci....

Old :D Błędu czy celowego działania? :D Hehehe - Jak zwykle się pomyliłeś co do mnie :D Ale przyzwyczaiłem się :D Heh :) czy błędem jest używanie przytoczonego wczesniej przeze mnie "ogień krzepnie"? Old :D ty chyba słów wypowiadanych po Polsku zbyt dobrze zrozumieć nie morze? Maybe English? Deutch bitte? IIa pycku? ( nie ma liter cyrylicy więc musiałem tak "pozapożyczać" ;) ) In lingue latine? :D Do wyboru d koloru, ale coś czuję że się po polsku nie dogadamy :D Ktoś dobre podejście - i dlatego na początku napisałem iż nie lubię o tym rozmawiać. ale chcę tym tmatem uśiwadomić conieco coponiektórym :) No to ma ktoś coś sensownego? Bo na razie tylko Leto zaprzeczył ale nijak nie wime dlaczego? A reszta przyjmuje? ( chyba jeszcze old miał jakieś objekcje, ale cóż - może inny język :D ) Pax vobiscum :D [%sig%]

Bracie, przyjrzyj się swojemu tekstowi, który powyzej "popełniłeś" i spóbuj na przyszłość nie bełkotać.

żeby zrozumieć kogos najpierw należy zrozumiec siebie.......

Leto odpowiedz mi proszę. Pax :) [%sig%]

CHWAŁA BOGU , ŻE BOGU DZIĘKI , BO GDYBY TAK NIEDAJBOŻE .... TO NIECH PAN BOG BRONI ! LOS LOVEROS :)

nom... to koniec [%sig%]
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 21
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.