| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Jak ważna jest dla Was wiara | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 23 |
|
Czy przeszkadzało by wam gdyby wasz chłopak/dziewczyna z którym jeteście i planujecie wspólną przyszłość lub który sie o was stara nie chodził/ła do kościoła. Czy zerwalibyście z nim z tego powodu.
|
|
|
No cóż uzależnienie wyboru partnera od tego jaką wiare wyznaje może być całkiem racjonalne. Dlaczego? z prostego powodu, otóż w przyszłości JA chciałbym dzielić się z moją przyszłą żona wszystkim co mam w życiu najlepszego. A najlepszym co mam to jest wiara w mego Pana, Jezusa Chrystusa. Ja chcę i modle sie o to by moja przyszła żona była chrześcijanką. Tak będzie nas łączyć poza miłością do siebie nawzajem, miłość do dobrego Boga który zawsze nas pokrzepi i wzmocni. Nasze małżeństwo powstanie an właściwym, twardym gruncie a tym gruntem, podstawą i filarem będzie Zbawiciel Jezus.. tyle ode mnie.
[%sig%]
|
|
|
jesli poruszalibysmy sie w tych samych granicach norm moralnych, to nie.....
Nie zerwalbym.
|
|
|
Dudi-niestety twoje zyczenie sie nie spełni....bo.....ja nie jestem chrześcijanką!:))
|
|
|
jeszzce się nawrócisz Kotku...:D wszystko przed Tobą:P
[%sig%]
|
|
|
Dudi! to w Twoim zyciu najlepsza rzecza nie bedzie twoja zona?
(przepraszam za niezreczna zbitke rzecz-zona) :)))))))))))))))))))))))
|
|
|
acha, nie mozecie znalesc strony? przerwa w mailach od 21.16, czyli ponad godzine....
Dobranoc Wszystkim.....
Dudi.... ja bym najpierw sie ozenil, potem nawracal ;))))))))))))))))))))))))))))))
|
|
|
Dudi - martyna ma się nawrócić?? Więc wg. Ciebie obecnie podąża złą ścieżką, ponieważ nie jest chrześcijanką? Jeśli tak uważasz, czy możesz powiedzieć - dlaczego?
Rozważacie hipotetyczną sytuację w której powstaje związek gdzie kazdy z pratnerów jest innego wyznania. A wyobraźcie sobie sytuacje w której już np. po ślubie w KRzK, po kilku latach, jeden z partnerów odchodzi od Kościoła - czy ich związek wytrzyma taką próbę, pewnie przy pewnych założeniach powiecie - tak? Czy możecie odpowiedzieć, jakie warunki wg. Was muszą być ku temu spełnione?
Pozdrawiam
|
|
|
W 100% zgadzam się z Remigiusem.
Najważniejsze są normy moralne, a nie to czy ktoś
bywa w Kościele czy nie.
Jakbym miała porządnego faceta zostawić tylko dlatego,
że nie chodzi do kościoła - to chyba bym była NIENORMALNA!!!
|
|
|
Tak się jeszcze zastanawiam, czy stawianie swojej religii ponad
i uważanie, że wszyscy powinni się podporządkować
(bez względu na to czy są dobrzy czy źli)
bo jest się katolikiem i chodzi się do kościoła,
czy to przypadkiem nie jest rodzaj pychy?
Pozdrawiam
|
|
|
Wiara jest ważna dopóty czegoś sie nie zobaczy.
Jeśli coś zobaczysz i się o tym przekonasz, wiara jest już zbyteczna :P
|
|
|
Hej ludki ja tylko przedstawiam Wam mój punkt widzenia.. nie zmienie swojego sposobu postrzeganai świata. Ale moja żona będzie chrześcijanką raczej od początku hmm mam takie pozytywne Boże przeczucie:D
[%sig%]
|
|
|
Dudi, jeśli masz takowe boże przeczucie, wiec chyba jest możliwe, że pomoże Ci ono w odpowiedzi na postawione pytania?
|
|
|
dudi-według mnie nawrócenie sie to sytuacja , w ktorej człowiek zły staje sie dobry-chyba najprostrze wytłumaczenie...
Ja "niestety" człowiekiem dobrym jestem.......!
Skoro w twoim mniemaniu kazdy kto nie jest chrzescijaninem jest zły to ja juz watpie w twoją inteligencje mój drogi!!
hm.....Jezeli zakochałabym się w chrzescijaninie to nie widzialabym zadnego problemu poniewaz MILOSC jest tą rzeczą ktora by nas łaczyla.Nie musialoby to byc nic innego!!
Ja jestem oportunisyką i mysle ze gdyby mnie poprosil to i czasem zajrzalabym do kosciola....
W Boga tez wierze wiec uczylibysmy swoich dzieci poprostu wiary w Boga nie ważne w jakies postaci.Bog to Bog....!
po za tym chodzilam do klasy z kolegą ktorego rodzicie byli z bardzo róznych kultur.
Matka byla "biała chrzescijanką" a ojciec "czarnym muzułmaninem".
wychowali 4 dzieci,które z kazdej wiary zaczerpneły to co najlepsze......
Do tej pory sie kochają i zadna odmienność wiary tego nie zmieni!
I co ty na to...?
|
|
|
bez względu na wyznanie, to wszyscy posiadamy ten cenny skarb jakim jest miłość, nie jest to żadna chemia....nic podobnego, z tym darem już się rodzimy i w ciągu swojego życia albo go pomnażamy albo tracimy na rzecz zła.Miłością budujemy, siejemy i mnożymy a złem tylko burzymy i niszczymy- po co?
|
|
|
Ale... ale... ale... ja nie powiedzałem że każdy kto nie jest chrześcijaninem jest zły.. buuuuuu! Niech ktoś mnie przytuli..
[%sig%]
|
|
|
dzielmy się miłością jak chlebem, a może tak trudno podzielić się chlebem?każdym gestem miłości będzie chleb, czyńmy dobrze drugiemu, bez emocji, niech to będzie bezwarunkowym odruchem, zobaczymy jak szybko odmini się świat.
|
|
|
dud0- czasem wydaje mi sie ze jestes niezrównowazony troszczeczke emocjonalnie jak czytam:"buuuuuu! Niech ktoś mnie przytuli"
Albo jestes jeszcze młodym chłopaczkiem....
|
|
|
Albo po prostu jestem wyluzowanym gościem cieszącym się życiem.. Czasami mam dosyć tego pseudonaukowego bełkotu i musze odregować w powyższy sposób.. i tak rzeczywiście jestem jeszcze baaaaaaaardzo młodym człowiekiem:D
[%sig%]
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 23 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |