| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Chześcijaństwo sprawcą kryzysu ekologicznego? | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 34 |
|
Na innym wątku ( o pysze), Leto słusznie obruszał się wobec "czyńcie sobie ziemię poddaną". Tak się składa, że rozmawiając sobie niedawno z pewnym katolikiem, poruszyliśmy kwestię ekologii... Czy można oskarżyć chrześcijaństwo o sprawcę współczesnego kryzysu ekologicznego? Jestem ciekaw Waszych odpowiedzi.
Chyba po raz pierwszy chrześcijaństwo zostało oskarżone o nieludzki stosunek do zwierząt - i w ogóle do natury - przez Jules'a Michelet'a w XIX stuleciu. Od tego momentu coraz to powszechniejsze stały się zarzuty pod adresem religii Chrystusowej, że odpowiada za współczesną dewastację środowiska naturalnego. Powstała cała powódź krytycznych tekstów odnośnie tej tematyki, a esej Lynna White'a juniora jest warty odnotowania: "Historyczne korzenie kryzysu ekologicznego", opublikowany w 1967 r. stał się swego rodzaju manifestem ekologów krytycznie nastawionych do chrześcijaństwa, takich jak Kade, Lidke, Megivern, Wolf czy Altner.
Proponuję każdemu katolikowi przeczytanie artykułu z: http://www.zb.eco.pl/zb/57/polemik1.htm gdzie napisano między innymi:
Cytat:
Jak w świetle tych - współczesnych - korzeni kryzysu ekologicznego traktować ten, jak pisze Lyn White, największy cud chrześcijaństwa - św. Franciszka? Papież, w jakiś czas po ukazaniu się eseju White'a, ogłosił Franciszka patronem ekologów. Czy święty jest więc fałszywym ekologiem? Jakie są oczekiwania wobec tego patrona - bo przecież czyniąc kogoś patronem, poddajemy się pod jego duchowy wpływ? Czy katolikom cywilizacji wzrostu i rozwoju, cywilizacji wolnego rynku i światowego handlu, dzięki któremu 20% "cywilizowanych" mieszkańców planety choruje z przejedzenia, podczas gdy 80% "dzikusów" umiera z głodu, chodzi o odnalezienie - dzięki Franciszkowi - poczucia wzajemnej współzależności, współodczuwania, wzajemnego szacunku i pokory wobec życia? Gdyby tak było, rzecznicy korzeni naszej zachodniej kultury powinni natychmiast potępić import żywności z odległych krajów, w których 40 tys. dzieci umiera każdego dnia z głodu, potępić takie instytucje, jak Bank Światowy, giełdy i wielkie światowe korporacje. Potępić budowy autostrad i turystykę jumbo-jetami wraz z innymi rozrywkami milionów najbogatszych.
A także tenże artykuł: http://www.ateizm.host.sk/texty/truciciele.htm
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do dyskusji.
|
|
|
:) Hehehe mój komentarz ( chyba będzie wart dodania go na kwiatkach )
Old, aż takiej ignorancji się po Tobie nie spodziewałem. A moze to tylko chwilowa zaćma spowodowana bliżej nieokreślonymi przyczynami?
Jak to mawia mój tatuś: "RUSZ GŁOWĄ" :)
[%sig%]
|
|
|
A co to za paranoja - kto to wymyślił ??????
To bzdura największ pod słońcem ::)))
Pozdrawiam
Igor
|
|
|
Niechcę sięwymondrzać znowu w tym punkcie ale polecam swój krótki artykuł na ten temat, zdjęcia się nie skopiowały więc ich niema.
Pozdrawiam Was Serdecznie
IGOR
Subiektywne ujęcie Astro Fizyczne
Własna krótka Próba analizy genezy obecnych problemów ekologiczno - geologicznych na Ziemi.
Ktoś kiedyś powiedział, że jeżeli ma się coś do powiedzenia z sensem więc wystarczy na to 3 minuty i na tyle ustalono długość impulsu telefonicznego w aparacie telefonicznym, więc by nie zanudzać i nie męczyć znanymi wszystkim teoriami o dziurze ozonowej , rabunkowym wyrębie lasu w Ameryce południowej i na dalekim wschodzie postanowiłem na problem dzięki inspiracji Autora popatrzeć z innej perspektywy, perspektywy która jak myślę pomoże mi nie kopać się z przysłowiowym koniem.
Aby prawidłowo zrozumieć sen i cel funkcjonowania Ekofilozofii musi przypomnieć sobie i zrozumieć podstawowe prawa fizyczne rządzące i kreujące rzeczywistość. A jak wiemy prawa fizyczne to prawa podstawowe bo powstałe przed biologicznymi. Jak zatem widzimy biologia to element wtórny w stosunku działań praw fizycznych. Zrozumienie tego zagadnienia nie jest jednak łatwe. Bo choć każdy miał fizykę już na poziomie szkoły podstawowej to nie każdy jednak sobie przypomina podstawowe zasady i prawa w niej obowiązujące.
Czytając książkę Pana Profesora pod tytułem „Technika a przeznaczenie” musiałem to sobie niestety z powrotem uzmysłowić na nowo, dziwne ale tak oczywista sprawa a tak mało się jej poświęca uwagi jakby zapominając co jest bezpośrednią przyczyną funkcjonowania pewnych stałych elementów życia fizycznego w postaci biologicznej na naszej planecie.
Jeszcze ciekawszym jest wniosek nasuwający się podczas lektury przytoczonej pozycji autora , gdyż dochodzi się do następnego wniosku jakim jest zrównanie filozofa z Fizykiem teoretykiem bo w jednym i drugim przypadku obaj opisują rzeczywistość, jeden i drugi faktyczną jeden i drugi teoretyczną. A dlaczego tak jest postanowiłem sobie zadać pytanie i na nie odpowiedzieć:
- jest tak dlatego, że systematyka jednej nawet najbardziej rozbudowanej dziedziny nie jest w stanie dokładnie i czytelnie dla większość odbiorców opisać skomplikowanej dziedziny życia, a tym bardziej całościowych procesów występujących na tak szerokiej płaszczyźnie jaką jest cała planeta.
Owszem pojawić się może zarzut o mechanizacji dyscypliny jaką jest Humanizm, ale uważam osobiście i jestem o tym przekonany, że cała dyscyplina jest dalej w toku swojej ewolucyjnej ścieżki i nic nie stoi jej na przeszkodzie przed dalszym jej rozwojem w kierunku najlepszym dla dyscypliny jakim będzie jej skompilowanie z Cybernetyką.
Idąc tym tokiem rozumowania, może błędnego a może nie dochodzę do wniosku, że następnym wyższym poziomem Humanizmu będzie Cyber Humanizm. Rozumiem go jako całościowe zautomatyzowanie dyscypliny z czym obecnie bardzo powoli mamy do czynienia.
Wracając jednak do naszej rzeczywistości w celu bardziej rozumowego zobrazowania problemów poruszanych przez autora musimy sobie zadać parę pytań i spróbować na nie odpowiedzieć poczym zastanowić się nad udzielonymi odpowiedziami i ich sensem.
• Czym jest dla nas nasza Planeta Ziemia?
• Czy tylko miejscem zamieszkania w kosmosie?
• Czy miejscem samorealizacji?
• Czy miejscem urodzin tylko czy śmierci też?
• Kto tutaj kogo eksploatuje my planetę czy planeta nas?
• A jeśli jest tak ważna to dlaczego jest tak nie ważna?
Są to podstawowe pytania które nasuwają mi się w kontekście dalszych rozważań.
Zacznijmy jednak od podstawowego pytania w kontekście ostatniej katastrofy spowodowanej przez tsunami w Indonezji w dniu 26 grudnia 2004 .
Fotografia nr 1
Jak możemy się doczytać w różnych czasopismach na temat tutaj rozważany obecne przyczyny różnorakich anomalii pogodowych niekoniecznie spowodowane są przez nadmierna eksploatację zasobów mineralnych oraz rabunkową gospodarkę środowiska, oczywiście występują w związku z takim nie racjonalnym gospodarowaniem środowiskiem pewne anomalie ale nie na tyle silne by doprowadzić do całkowitego zniszczenia życia na planecie. Jeśli zatem nie do końca rabunkowa gospodarka to co? Wg. Naukowców amerykańskich z NASA przyczyn musimy szukać w działalności i wzmożonej aktywności słońca naszego głównego dostarczyciela energii.
Rysunek 1
Dawca Życia Dla Mieszkańców Ziemi Słońce
Otóż tam na słońcu może dojść do większych niż zwykle wybuchów termojądrowych w skutek czego na planetę nasza ziemię spadnie więcej energii niż w normalnym cyklu napromieniowywania zwanym powszechnie świeceniem słońca. A jakie to ma znaczenie a no ma straszne gdyż nasza planeta na której mieszkamy tak jest dziwnie zbudowana że posiada ciężarki podobne do łuku, dzięki temu posiada to nachylenie do osi ekliptyki pod odpowiednim kątem.
Rysunek 2
Gwiazdy Polarne
Ziemia
Ponieważ kąt nachylenie osi zmienia się , zmienia się także północna gwiazda, gwiazda która znajduje się prawie dokładnie nad biegunem północnym. Obecnie gwiazdą północną jest Gwiazda Polarna. 5 tysięcy lat temu był nim Thuban. Za 12 tysięcy lat będzie nią Vega.
Dzięki czemu dotychczas mieszkaliśmy w Polsce w klimacie umiarkowanym.
Ale idźmy dalej, jeśli wskutek zmniejszenia się warstwy ozonowej dzięki działalności człowieka promieni słonecznych zacznie przenikać więcej a obserwujemy, że przenika więcej wtedy te nasze ciężarki zaczną się zmniejszać a tym samym kąt nachylenia do osi eliptyki zacznie się zmniejszać a tym samym zaczną się przesuwać strefy klimatyczne z południa na północ, a za tymi strefami zaczną zmieniać swoje przebiegi fronty atmosferyczne wskutek czego dojdzie do ich zderzania się ze sobą wynikiem czego będzie występowania dziwnych zjawisk atmosferycznych takich co dotychczas nie występowały na naszym terenie takich jak trąby powietrzne.
Rysunek 3
Bieguny
Zatem Rysunek nr 2 pozwala nam dowodzić następujące wnioski:
- żyjemy jako cywilizacja w środowisku bardzo niestabilnym, które w każdej chwili może zmienić swoje oblicze, oczywiście w kategoriach jednostki jest to proces nie do uchwycenia, jednak w kategoriach cywilizacji bardzo poważna przeszkoda na drodze do dalszego rozwoju,
- środowisko nasze już nie raz wystawiało nas na próbę i to średnio co 5 tys. lat, bo w takim cyklu zmienia się kąt nachylenia do osi czego wynikiem jest obserwowanie coraz to nowej gwiazdy polarnej, a według informacji odczytywanej przez archeologów z przeróżnych tabliczek to właśnie średnio co 5 tysięcy lat nawiedzają nas jakieś kataklizmy co możemy sobie uzmysłowić – wyobrażając sobie topnienie Lądolodu w miejscach pokazanych na Rysunku 3.
Przytoczone wyżej astrofizyczne wywody zostały specjalnie aby w dalszych tokach rozważań poszczególnych myśli autora nie popaść w mitogenetyczne toki rozważań, o rzy całej zawiłości dialektycznej systematyki filozoficznej wcale takie trudne nie jest.
Pozwoliłem sobie na ten krotki wywód gdyż chciałbym przedstawić inną opinię na ten temat niż te powszechnie znane i panujące w świadomości obywateli skąd inną nie przeczę że nie słuszne. Jako, że ja tylko patrzę na problem z punktu widzenia politologa to niestety nie mogę się tylko do jednej płaszczyzny rozważań odnosić ale do wielu gdyż politologia jako dziedzina interdyscyplinarna wyposażyła mnie w takowe możliwości skutecznego oglądania przedmiotów czy nurtujących mnie zagadnień wiec i tym razem pozwolę sobie na przytoczenie innego stanowiska, na które natknąłem się dzięki współczesnemu wynalazkowi zwanemu Internet.
Cyt :
„Ozon. Dziura ozonowa - czy istnieje?
1993-07-09. Dziury ozonowej nie ma, nie było i nie będzie - twierdzi dwóch amerykańskich naukowców.
Dziura ozonowa - oprócz efektu cieplarnianego, kwaśnych deszczów i eutorfizacji ( przeżyźnienia ) wód - należy do żelaznej listy nieszczęść, które ekologowie wymieniają zawsze, gdy chcą dokuczyć politykom, przemysłowcom, a także zwykłym ludziom, bardziej zatroskanym stanem swoich kieszeni niż swego "naturalnego środowiska". W wydanej ostatnio w Ameryce [książce] (R.A. Maduro, R. Schauerhammer, "The Holes in the Ozone Scare", 1992) dwóch specjalistów od "dziury" dowodzi, że nie tylko żadnej dziury nie ma, nie było i nie będzie (czy też, co na jedno wychodzi, była zawsze, lecz nie ma z nami nic wspólnego), ale co więcej, posługując się nią ekologowie chcą zniszczyć światowy ład gospodarczy, rzucić na kolana kraje Trzeciego Świata, zniszczyć konkurencję największych rekinów przemysłu chemicznego i podkopać zręby "naszej judeo-chrześcijańskiej cywilizacji" na dodatek. Co gorsza wydaje się, że autorzy mają rzeczywiście sporo racji, gdy chodzi o meritum "sprawy ozonowej" - a co do światowego spisku ekologów to myślę, że zajęcie miejsca obok Żydów, masonów i cyklistów nie jest najgorszą rekomendacją. Przynajmniej do cyklistów ekologowie czują zresztą wyraźną słabość.”
Przytoczony cytat pozwolę sobie przywołać później analizując niektóre z poglądów Pana Profesora Skolimowskiego.
Konsekwencjami takich a nie innych anomalii pogodowych jest sprzeciw USA co do wywiązywania się z postanowień Protokołu z Kioto o emisji spalin i gazów cieplarnianych. Biorąc pod uwagę powyższe USA i inne wysoko uprzemysłowione kraje nie będą się godzić na takie rozwiązania które wyhamują ich wzrost gospodarczy a tym samym zniwelują działanie mechanizmów podtrzymujących parametry podażowo popytowe gwarantując tym samym USA stabilizację gospodarczą i spokój wewnętrzny, a jak się wydaje jest to zespół najważniejszych parametrów z punktu widzenia Międzynarodowych Stosunków Politycznych.
|
|
|
Dziwne. Mnie wypowiedź olda (choć nie cierpię cytatów aż tak obszernych..) nie wydałą się bełkotem. Natomiast wypowiedź Igora owszem... (czy pisałem już o zachowaniu umiaru w cytatach ?)
Temat jest bardzo akuratny, bardzo na czasie. Nie torpedujcie go.
[%sig%]
|
|
|
Leto ten temat nie jest prawdziwy. Rozumiem, że zrzucanie winy na Kościół za wszystko jest obecnie w "modzie"... ale za zabijanie zwierząt winy na Kościół zrzucić nie można w żadnym wypadku... To jest po prostu twierdzenie chore u samych podstaw.
[%sig%]
|
|
|
Uważam że choćby zdanie:
" po raz pierwszy chrześcijaństwo zostało oskarżone o nieludzki stosunek do zwierząt - i w ogóle do natury - przez Jules'a Michelet'a w XIX stuleciu. Od tego momentu coraz to powszechniejsze stały się zarzuty pod adresem religii Chrystusowej, że odpowiada za współczesną dewastację środowiska naturalnego. "
jest jednoznaczne. Nie twierdzisz tak?
Pax vobiscum :)
[%sig%]
|
|
|
Tutaj istnieje dalej cicha wojna o wpływy i chce się zmarginalizować docelowo rolę KK, dlatego o faktach trzeba rozmawiać na bierzące argumenty a nie indoktrynalne i dialektyczne sztuczki.
KK pełnił kiedyś rolę nadrzednego Systemu Politycznego i tylko w takich kategoriach mozna krytykowac doktryne jak kazda, ale bez nadmiernych wypaczeń.
To nie bełkot choć bez rysunków i szkicy taki się wydaje. To tylko wytłumaczenie zjawisk zachodzących na planecie od 20 tys lat.
Raz na 5000 lat zachodzi większe wydzielanie energii przez słońce w wyniku czego słońce doprowadza do stopienia lodowców, efektem czego jest zmiana środka ciężkości planety w wyniku czego planeta zaczyna się obracać.
W wyniku następstw równoległych, dochodzi do podwyższenia poziomu morza, tsunami, trzęsień ziemi etc.
A najgorsze przed nami pod Biegunami są wulkany na razie nie aktywne ale już zaczynają parować.
Pozdrawiam Bełkoczący,
mamrotający bez sensu i celu
Igor
|
|
|
Bracie. Twoje posądzanie mnie o ignorancję są zupelnie nieuzasadnione i wieje z nich hipokryzją. Mówisz o zaćmie (uderz w stół...) i nie zauważasz, że ja w tym względzie (ten wątek) nie zająłem jeszcze stanowiska. Podaję materiał źródłowy i zadaję pytania, zapraszam do dyskusji, jestem ciekaw Waszych odpowiedzi (Twoja akurat była całkowicie przewidywalna). Znów coś charakterystycznego dało o sobie znać drogi Bracie w Twojej wypowiedzi. Piszesz, że ten temat nie jest prawdziwy i jako uzasadnienie podajesz "argument" w stylu "nie, bo nie". Spróbuj dyskutować z artykułami, wykazać ich rzekomą (jak na razie) fałszywość, błędy, ponieważ nic nie znaczące, puste opinie nie przydadzą Ci dyskusyjnej mocy, w którą chyba bardzo silnie wierzysz :) Rada ode mnie - słuchaj tatusia :)
Opinia Igora podobnie pozbawiona jest argumentów. (paranoja, bzdura największa pod słońcem).
Pozdrawiam
|
|
|
Old spirit,
Tak na marginesie czy ty wiesz co to jest za dziedzina: Astro Fizyka, tak się to nazywa, do tego by to rozumieć trzeba się jeszcze zapoznać z podstawami Geologii i wtedy sprawa jest prosta i nic dziwnego w tym niema. Myślicieli wymieniał nie będe napewno kogoś znajdziesz.
Nie dziwię się, że dla ciebie to bełkot, ja jak kiedyś nie znałem węgierskiego to jak ktoś gadał w tym języku to też wydawalo się, że to jakiś bełkot. A tu masz tylu wybitnych kompozytorów i twórców w takim bełkocie się porozumiewa.
Wniosek:
Musisz się zapoznać wnikliwiej z bełkotem. Wtedy może coś do ciebie dojdzie a nie tylko to co chcialbyś usłyszeć ::)))))
Pozdrawiam Cię Serdecznie ;))))
Bełkoczący
IGOR
ps. a jeśli nam tak już nie wierzysz to wejdź na amerykanskie strony agencji meteorolicznych - wszak teraz autorytet amerykański jest w cenie. wogóle tam prócz textu jak na ejsi są jescze zdjęcia i rysunki, kolorowe a nie w 3 kolorach ;;)))
Pozdrawiam Cię Gorąco
IGOR
|
|
|
Igorze, czytaj z uwagą. Niby gdzie napisałem, że bełkoczesz? Twoją szeroką wypowiedź przeczytałem jedynie w nie całej połowie. Powód? To temat, który wyraźnie wyznacza obszar pod dyskusję, w swojej wypowiedzi nie zawarłeś argumentacyjnego stanowiska wobec tych obszarów na które wskazałem. Stać Cię było jedynie na:
Cytat:
"A co to za paranoja - kto to wymyślił ??????
To bzdura największ pod słońcem ::)))"
Jeśli podejmę decyzję o dyskusji z tym co zawarłęś w swojej szerokiej wypowiedzi, założę nowy temat, bo ten dotyczy troche czegoś innego.
Pozdrawiam
|
|
|
Ja bym nie była skłonna oskarżac religii chrześcijańskiej o powodowanie kryzysów ekologicznych...sądze, że chrześcijanie jak wszyscy ludzie popełniają wiele błedów i to nawet(niestety...(...) na skalę globalną, gdyż Kościół nie wybiera sobie wiernych niezależnie kim są...., zaś sama idea chrześcijaństwa zakłada poszanowanie dla natury i WSZYSTKIEGO, co Bóg stworzył i jeśli powierzył On nam opiekę nad Ziemią to dla ludzkiego dobra, a korzystne jemu nie jet raczej stwarzanie katastrof globalnych...Bóg miał dobre intencje, ale tak jak powiedziałam wśród wiernych są różni ludzie, którzy niezawsze postępują zgodnie z nakazami Słowa Bożego i nie proponuje powoływania się na słowa "czyńcie sobie ziemię poddaną", by udowodnić, że chrześcijanie działają na rzecz niszczenia świata...ludzie niestety potrafią wiele zepsuć i nawet to, co pierwotnie jest dla ich dobra staje się ich zagrożeniem.....(chwila na refleksje...)
|
|
|
...w końcu Bóg uczy nas poszanowania dla natury, ale czy przyjmujemy jego naukę.
Reasumując to nie religia(jakakolwiek by nie była) uczy nas niszczenia tego, co piękne, ale nasze wypaczone spojrzenie na świat i brak szacunku do tego, co WSPÓLNE, NASZE.
ciekawe jak Wy myślicie na ten temat???
|
|
|
Niestety OLD to ten sam wątek tylko szerzej ujety.
KK ma teraz dylemat czy św. Franciszek czy św. Augustyn ale historia pokazała, że Augustyn.
Gdyby to był św. Franciszek było by pieknie i spokojnie bez samochodów i lokomotyw jak w niekturych czesciach Indii.
Czy bylibyśmy szczęśliwi - albo lepsi - może tak bybyło ale tego nie wiemy.
Pozdrawiam
Igor
|
|
|
Igorze, mówisz, że szerzej ujęty. Chodziło mi o zajęcie stanowiska, podjęcie dyskusji w oparciu o te dwa artykuły do których odnośniki podałem, a Ty wyraziłeś jedynie swą negatywną opinię nie popierając tego jakąkolwiek argumentacją.
A jak Ty myślisz? Bylibyśmy szczęśliwsi? Co sądzisz w związku z tym?
Pozdrawiam
|
|
|
Pewnie byśmy byli.
Człowiek nie świadomy jest niestety szczęśliwy gdyż nie wie nic o innym życiu i potrafi się cieszyć tym co ma.
Pozdrawiam
Igor
|
|
|
Old masz rację - wieje ode mnie hipokryzją na tysiąc kilometrów :)
Powiem że i na dwa tysiące jeśli uwierzysz mi w dwa zdania, które wypowiem: za holocaust odpowiadają Polacy na spółkę z Jamajczykami, a za wielki kryzys gospodarczy odpowiadają wiewiórki australisjkie. Jeśli mi nie udowodnisz słuszności tych tez a tylko im zaprzeczysz jesteś hipokrytą. I mnie też wtedy mozna nazwać hipokrytą.
Nie umiem wykzać że KK nie miał wpływu na dewastację środowiska. Nie umiem również wykazać ile KK uczynił dla środowiska, bo pdobnych badań przeprowadzanych nie było.
Natomiast co mogę powiedzieć? Że za dewastację natury odpowiada ludzka pycha i ignorancja popychające ich do eksploatowania złóż które w końcu się wyczerpią. I mogę powiedzieć że KK nie ma nic wspólnego z fabrykami produkującymi miliony ton trujących gazów ulatniających się do atmosfery. KK nie posiada takich fabryk, nigdy ich nie posiadał i wątpię aby kiedykolwiek miał zamiar posiąść. Zaś zdanie "czyńcie ją sobie poddaną" nie jesdt nie było i nie będzie przyczyną dewastacji środowiska ani nigdy nie było jej usprawiedliwniem. Dlaczego? Bo KK naucza ( w ramach V przykazania ) aby szanować przyrodę, dbać o nia, nie pozwalać zwierzetom cierpieć etc etc etc.
Co jeszcze chcesz abym powieział? Skomentował każde zdanie nudnego tekstu o niczym? Posługującego się więcej demagogią niż statystyką? Wogóle wręcz nie używającego statystyki w odniesieniu do KK? Nie mam czasu na takie zabawy. I tak za dużo spędzam go na zabawach...
Pax vobiscum :)
[%sig%]
|
|
|
POwiem krotko jak przeczytalem to co jest tu napisane (w temacie) to mi rece opadly... wiem jedno ze na swiecie ziemskim sa nieskonczone tylko 2 rzeczy - wszechswiat i ludzka glupota.
[%sig%]
|
|
|
Dudi - czy nie możesz by obiektywnie tolerancyjny choć raz?
Pozdrawiam
Igor
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 34 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |