| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| czy ktoś ma jakis kontakt z tamtym światem? | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 30 |
|
kurcze przeżywam ostatnie jakieś ciężkie chwile, które chyba wiążą się z kryzysem "wiary", jakkolwiek tego nie nazwać... Od lat miewam stany lękowe, strach przed...no właśnie czym? do tego depresja, zdecydowałam się na leki:/. Jednak myśli ciągle powracają, problem jest nadal i nie da się go wyleczyć lekami. Coś leży mi na duszy..Ogólnie odczuwam strach przed przemijaniem, śmiercią, starością, odejściem bliskim, z tym nie byłabym sobie w stanie poradzić, przed niesprawiedliwością na świecie.Napawa mnie to przeraźliwym lękiem... Do tej pory moja wiara pomagała, modliłam się do Opiekuna, rozumiałam świat energii i wszystkie te prawa jakie nim żądzą...Mam w rodzinie osobę, która zajmuje się pismem automatycznym, przekazy pomagały mi i nagle przestałam w to wszystko tak naprawdę wierzyć, szukam potwierdzenia, znaku..a co jeżeli nie ma nic.Umrzemy a tam nic?? Czy ktoś z was ma jakiś kontakt, tzn wychodzi z ciała, wie że COŚ TAM JEST. I do tego nie ma schizofreni:) SKąd wiadomo, że nawet jeżeli coś widzimy to nie wytwór naszego mózgu.Przecież osoby z np. guzami mózgu też widzą rzeczy, które nie są realne...
|
|
|
ufo też miało przybyć lada chwila? Pamiętacie? i nici z tego.. a jak chyba szalenie pragne jakiejś tajemnicy i krasnoludków:)
|
|
|
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|||||
Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi... |
|
Witaj emkaa.
Zajmuje się często pomaganiem ludziom którzy mają takie objawy jak Ty.
Nie będę się może rozpisywał za bardzo o tym na otwartym forum ale jeśli zechcesz to myślę że szybciutko sobie z tym poradzimy.
Na tym forum jest PW i można sobie spokojnie popisać toteż zapraszam.
Odezwę się jak napiszesz.
Serdecznie pozdrawiam.
|
|
|
|
|
|
Emkaa - Włodek jest świetnym uzdrowicielem, egzorcystą,rewelacyjnie oczyszcza czakry... Pewnie już Ci posłał trochę oczyszczającej energii :) U mnie oczyścił już sporo osób z mojego środowiska - czują się lepiej :)
Po zalogowaniu wejdz do "Przywitaj się" i poproś o kontakt z nim.
pozdrawiam :)
|
|
|
|||
|
Słuchaj emka jest tutaj fajna sprawa dla ciebie:
http://chomikuj.pl/conradinho/Filmy+spirytystyczne
Wejdź i ściągnij sobie film pt. Chico Xavier - napisy PL.avi
wtedy zobaczysz naprawdę jak wygląda kontakt z innymi światami.
Potem napisz nam tutaj jakie wyciągnęłaś wnioski ;)
Pozdrawiam
Igor
|
|
Niech Moc Będzie z Tobą |
|
Emkaa
przepraszam za mój skrót myślowy. Mógł trochę cię wyhamować, powstrzymać (mam nadzieję, że nie: zniechęcić).
Chodziło mi o to, że po zalogowaniu pod podanym linkiem (Centrum Uzdrowień i Odzyskań) będziesz miała swoją skrzynkę PW (prywatne wiadomości) na którą Włodek (Kris) wyśle ci informacje dotyczące twoich spraw. Sama pomoc energetyczna może wystarczyć doraznie, ale wiedząc co się z tobą dzieje będziesz mogła dalej sobie sama radzić. Warto przeczytać.
Gdybyś zalogowała się pod nickiem "emkaa" wystarczy, że będziesz na liście zalogowanych. Jeśli zalogujesz się inaczej będziesz musiała napisać o co chodzi i z kim chcesz się skontaktować.
Włodkowi można zaufać. Pomaga bezinteresownie i skutecznie. Jest przyjacielski i opiekuńczy. Tylko jeden warunek: ludzie muszą chcieć jego pomocy, on sam nikomu się nie narzuca. Pomaga tym którzy tego chcą. :)
Na razie odradzam ci spirytystyczne doświadczenia. Teraz nie są ci potrzebne. Odłóż to, odpuść sobie w tym momencie.
|
|
|
Trudna decyzja emkaa, w prawo, czy w lewo, kto da więcej cukierków ;)
|
|
The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/ |
|
po co sie martwic tym czy jest cos po smierci lepiej jest sie martwic tym co jest za zycia zeby pozniej nie zalowac co do problemow to trzeba dojsc do tego co jest ich przyczyna i wiedzac to probowac ta przyczyne wyeliminowac chyba ze ktos potrafi za jednym"pociagnieciem rozdzki" uzdrowic to nie mam nic przeciwko mtakiemu rozwiazaniu :)
|
|
|
Narkoman trafił do piekła.
Otwierają się wrota, a tu całe łany marihuany.
Narkoman napalony biegnie i rwie całe naręcza.
Nagle słyszy głos diabła:
No i po co rwiesz, jak tam pełno narwane!
Patrzy, a tu faktycznie pełno świeżego ziela. Biegnie i zaczyna przerzucać, żeby schło.
A tu diabeł:
I po co suszysz, jak już tam ususzone!
I rzeczywiście.
Narkoman podbiega i zaczyna skręcać skręty. Skręca, skręca, na co diabeł:
I czego skręcasz, jak tam tyle naskręcane!
Narkoman patrzy, a tu góry skrętów!
Wybiera największego i pyta diabła:
Masz może ogień?
A diabeł z uśmiechem : - Byłby ogień - byłby raj!
Ludziom przede wszystkim nie chce sie za nic odpowiadac. Niektorzy juz na Ziemi maja Raj. Reszta oczekuje Raju w Niebie nie zdajac sobie sprawy z tego, ze zaniedbanie, zaniechanie i brak postepu, to najwieksze grzechy.
|
|
|
Zioło można też zjeść więc i diabła da się przechytrzyć.
Anegdotka sugeruje jakoby amator maryśki, która znana jest ze swych dobroczynnych właściwości, zwany tu na wyrost narkomanem, trafia do piekła za swą do niej słabość.
Samo to dyskwalifikuje opowiastkę ;)
Nie nasze słabości a brak współczucia, prowadzi nas prostą drogą do "piekła"
Postęp jest ważny, uwidacznia nam więcej z ukrytej rzeczywistości a przez to sprawia że jesteśmy bardziej świadomi.
Świadomość ta prowadzi do kolejnego etapu- zrozumienia akcji i reakcji.
A to pomaga żyć.
Ważniejsza od postępu, jest jednak zdolność wybaczania.
A o to trudno gdy brak w nas współczucia.
O ile łatwiej o wybaczenie w przypadku gdy popełnimy na sobie coś podłego, o tyle trudniej jest SOBIE wybaczyć gdy nasza podłość dotyka innej osoby.
Nie potrafimy już samodzielnie usunąć tej skazy, potrzebne jest wybaczenie skrzywdzonego a jego brak już będzie nad nami ciążył ściągając w dół swym ciężarem.
Dlatego uczmy się współczucia,w nim jest klucz do zbawienia ludzkości.
Współczucie prowadzi do wybaczenia a wybaczenie do miłości.
|
|
|
Nie nawidze wybaczania ! Nigdy nikomu nic nie wybaczylam, co wcale nie znaczy, ze ludzi kiedys bedacych zlymi nie pokocholam. Tego co zle nie wybaczam jednak nikomu nigdy !!!
|
|
|
Więc wygląda na to że mściwa z Ciebie osoba i lubisz hołubić w sobie niskie myśli.
Trzeba zrozumieć że wybaczenie pośrednio nas uszlachetnia, pomaga tym którzy nie są w stanie sobie pomóc.
Jeśli Bóg jest miłością to czyż nie chciałby aby wszystkie jego dzieci do niego wróciły? Brak wybaczenia im to uniemożliwa i skazuje na gryzienie się ze swą winą.
Wybaczając, być może ratujemy czyjeś przegrane życie, więc choć próbujmy być miłosierni bo nie ma większej przysługi niż pomoc tym którzy bez tej pomocy są bezsilni.
|
|
|
Igorze zaraz sobie obejrzę filmik...
ja też dość skrótowo opisałam swój problem, on jest dużo bardziej skomplikowany.
Czuje, że mam zbyt wielką empatię w stosunku do otoczenia, zgarniam czyjeś problemy, choroby, zbyt mocno współczuje - wiem, że nie powinnam ale taka jestem, osobowości nie da się zmienić.
Druga sprawa - jestem podobno Nosicielem Światła, pisze "podobno", bo tak jak wspomniałam przechodzę kryzys całego tego drugiego świata. Mam misje do spełnienia, cała moja rodzina PODOBNO ma, teoretycznie nie powinno mnie spotkać nic złego, mam się budzić nie przez cierpienie i choroby tylko przez szczęście a ja nie mogę go w sobie tak do końca odnaleźć !! Po za tym to wszystko brzmi jak since fiction, może człowiek żeby się nie nudzić wymyśla sobie takie życiowe udogodnienia, jak się wierzy to łatwiej jest żyć..zdecyowanie! Mi teraz jakoś trudniej..
Z drugiej strony, nie chce innych wcieleń, w 100 % się ze sobą uosabiam, chce być właśnie sobą już zawsze.NIe rozumiem jak mnie mogło by nie być!
|
|
|
|||
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 30 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |