Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Hiperaktywnosc slonca
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 113

Został rok,dwa, gora trzy lata. Słonce wchodzi w hiperaktywnosc , niespotykaną do tej pory z która ludzie nigdy sie nie zetkneli, burze magnetyczne zaczynaja sie wzmagac. Wszystko wydarzy sie w ciagu paru lat i wszelkie zycie na ziemi zginie.Ludzie nawet nie zdaja sobie z tego sprawy, nie ma przed tym ucieczki. To totalna zagłada ludzkosci na skale globalna

Zobaczymy, co zrobia Anglicy ? Oni nauczyli sie regulowac wszystko bronia, ale nie zastanowili sie, ze bardzo ubywa ludzi. Nie mysle, zeby Anglicy chcieli popelnic samobojstwo. Bez bialej rasy zgina !!!

izi- wszystko będzie ok

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Jak zwykle Wrona twoja wypowiedź jest tak bełkotliwa, że nie sposób jej zrozumieć. Bez ładu i składu, nie na temat - jak majaki wariata. Słońce zginie bez białej rasy, chcą je regulować jakąś bronią, czy jak? :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Gosia chciała by się zakumplować z Teją, ale jeszcze troszkę nie wie jak to zrobić. Bo kwestia jak ją wydutkać, zatrudnić do załatwiania swoich spraw tylko czy się podzieli kasą. Jak Dorotka prosiła o możliwość popracowania za jakąś kasę to nie miała dla niej propozycji. Stąd się odezwała i zaczyna funkcjonować na forum tak dyskretnie żeby jej nie spłoszyć swoimi małostkowymi biznesikami. Można się śmiać z perspektywy Australii że ktoś będzie miał 100 złoty na bułki. Jej głód nie zagląda w oczy a jak jeszcze za te tutaj wrzucanie pierdół dostaje się pieniążki to wszystko można pisać. Ale i jeszcze trzeba kogoś znaleźć kto by przytakiwał. Co pisała np. typu jak nawoływała do patriotyzmu i nie opuszczania Polski a sama jak widać się śmieje z Australii. A ogólnie bardziej do tematu jakoś tam będzie bo zawsze jest. Natomiast jak wszyscy są przerażeni to można na nich niezłe interesiki robić.

nicze:
Gosia chciała by się zakumplować z Teją, ale jeszcze troszkę nie wie jak to zrobić.
Hahaha :) dobre, podoba mi sie ! Tylko , ze kazdy powinien wiedziec , ze to ja dobieram sobie kumpli a nie odwrotnie :) nie wiem ktoz to jest ta Gosia ale HAARP jeszcze mi nie miesza :) z tego tematu zdazylam ja tu poznac .
nicze:
Ale i jeszcze trzeba kogoś znaleźć kto by przytakiwał.
Tego juz nie musze chyba udowadniac, ze jak , kto, co - to nie ja przytakuje :) nicze Trudno jest znalezc tak na goraco, na gwalt alternatywne rozwiazanie widma glodu. Rozumiem Ciebie doskonale , ze strach jest czasem tak obezwladniajacy , ze trudno jest przystanac i zastanowic sie co do cholery dalej??? bo zadna opcja nie satysfakcjonuje. Czasem lepiej byc jak ten ptak i srac na wszystko z gory. Pozdrawiam

"Musimy stac sie w naszym zyciu dokladnie tym, czego chcemy doswiadczyc w naszym swiecie...."

I jeszcze mala wzmianka z mojej strony . przytocze fragment ksiazki, smieje sie czasem tak serdecznie jak ja czytam bo wali piescia w oczy by obudzic czlowieka :) "Zycie nie jest procesem mechanicznym, nie moze byc pewne. Jest nieprzewidywalna tajemnica. Nikt nie wie, co wydarzy sie za moment. Nawet Bog nie wie co sie wydarzy! Poniewaz jesli wiedzialby, co sie wydarzy, wtedy zycie byloby falszywe , wszystko byloby z gory zapisane i ukartowane. Skad Bog moglby wiedziec, co sie wydarzy, skoro przyszlosc jest otwarta ? Jesli wiedzialby- zycie byloby martwe, jak proces mechaniczny. Nie byloby w nim wolnosci, a jak moze istniec zycie bez wolnosci ? Wtedy nie istnialby wybor: rozwijac sie czy nie. [...] Nic nie jest bezpieczne. Nic nie jest pewne, zycie jest pelne niepewnosci i niespodzianek - oto jego piekno ! [...] Czy spedziles kiedys kilka miesiecy (lat) w wiezieniu ? Jesli byles tam, to wiesz, ze gdy nadchodzi dzien uwolnienia, wiezien odczuwa niepewnosc co do swojej przyszlosci. W wiezieniu wszystko bylo jasne. Wszystko opieralo sie na zelaznej rutynie. Zapewniano jedzenie, schronienie; nie bylo obawy o to, ze nastepnego dnia moze nie byc niczego do jedzenia, ze bedziesz glodny- nic z tych rzeczy, wszystko bylo pewne. A tu nagle po wielu latach straznik przychodzi i oznajmia; "Teraz zostaniesz zwolniony". Wiezien zaczyna drzec. Za murami znow pojawi sie niepewnosc; znow trzeba bedzie szukac, znow trzeba bedzie zyc z poczuciem wolnosci. Wolnosc budzi lek. Ludzie rozprawiaja o niej ale sie jej boja. [...] Nie chwytaj sie kurczowo pewnosci. Zycie jest niepewne- niepewnosc to jego natura. Czlowiek inteligentny zawsze pozostaje niepewny.Wlasnie ta gotowosc pozostania niepewnym oznacza odwage. [...] Co widzisz, gdy podazasz droga swojego zycia? Nadciaga burza, padaja ogromne drzewa. Wedlug Darwina, powinny przetrwac, sa tak potezne i silne. Przyjrzyj sie prastaremu drzewu, wysokiemu na dziesiatki metrow, majacemu trzy tysiace lat. Sama jego obecnosc stwarza wrazenie sily i mocy. Miliony korzeni zanurzyly sie gleboko w ziemie, wiec drzewo stoi stabilnie. Oczywiscie bedzie walczyc- nie chce skapitulowac, poddac sie, ale po burzy upada martwe, przestaje zyc, cala jego sila znika. Burza okazala sie potezniejsza. Zawsze tak jest, poniewaz burza jest caloscia a drzewo-jednostka. Jednak istnieja takze mniejsze rosliny, trawa. Gdy nadchodzi burza, trawa poddaje sie, wiec burza nie jest w stanie jej zaszkodzic. Co najwyzej moze ja oczyscic, zmuc z niej kurz, ale nic wiecej. Obmywa jak prysznic, a gdy odchodzi, niskie zarosla i trawy ponownie unosza glowy. [...] Jak mozna pokonac kogos, kto mowi: "Poddaje sie. Ciesz sie zwyciestwem, po co robic tyle halasu ? Jestem pokonany " - to jest Tao odwagi [...] Twoj strach czyni z ciebie niewolnika. Przestajesz nim byc, gdy przestajesz sie bac. Twoj strach zmusza cie takze do robienia niewolnikow z innych, tak by nie probowali zniewolic ciebie. " W chwili gdy zaczynamy akceptowac trudna dla nas sytuacje, zmieniamy swoje mysli i wysilki na poszukiwanie innej drogi....ze starej, na ktorej ogarnieci bylismy strachem schodzimy i wchodzimy na nowa droge, ktora otwiera nowe mozliwosci i wyzwania. :)

"Musimy stac sie w naszym zyciu dokladnie tym, czego chcemy doswiadczyc w naszym swiecie...."

Trochę byłbym się nie zgodził z tym autorem. Ja się spotkałem kiedyś z sytuacją że zależało mi na znajomości z jakąś tam koleżanką bo była bardzo fajna takie żywe srebro jak powiadają takie coś napędza człowieka do życia i akurat kiedyś tam byłem na zimowisku klasa maturalna i jakiś kolega był wróżący bo jego babka wróżyła to on przejął trochę zdolności i miał talent dryg do tego i z nudów bo coś trzeba było robić poszło pytanie jakie będą dalsze moje z nią stosunki i jemu wyszło ze żadne. Byłem tym zdziwiony i zostawiłem to bez komentarza a za półtora roku cała rodzina zaczadziła się. I wyszło na to że miał rację. Czyli określanie przyszłości jako czegoś niedokonanego nie jest takie pewne. Przynajmniej tak moja autopsja mówi. Może to jest mało miarodajne Nie mogę takiego dowodu przedstawiać jako dowód komuś ale dla mnie jest częścią mojego doświadczenia. Poza tym jakiekolwiek pytanie postawie sobie w życiu że warto znać było by odpowiedź to zawsze dostaję tą jakąś odpowiedź. TO wolę nie stawiać głupich pytań żeby mi życie nie skręciło w idiotycznym kierunku. Patrzę z tego powodu z dużym dystansem na matrix rzeczywistości.

I autor i Ty, możecie mieć rację :) Przyszłość nie jest określona ale posiada wiele odgałęzień które wynikają z podejmowanych decyzji. Być może miewasz przeczucia w punktach takich odgałęzień, a to co widzisz ma szansę się wydarzyć gdy pójdziesz określoną drogą.

Witaj JAJESTEM :) Wybacz, że na Tajnym nikt nie zauważył, że jesteś. Wszyscy Cię potraktowali jak stałego bywalca forum. Ale nikt nie odpowiedział na Twój post. Już to naprawiam :) Po części masz rację, ale jeśli poczytasz wypowiedzi z kilku lat, przekonasz się, że wcale aż tak żle nie będzie. Nie lękaj się. Dla uspokojenia poczytaj, dowiedz się troszeczkę i głowa do góry, bo czeka nas świetna energetycznie przyszłość. Podrawiam :)

Rosomak właściwie nie kwestionuje tego co twierdzisz bo odbieram to podobnie w drobniejszych sprawach mamy dużą wolność wyboru w istotniejszym margines kurczy się ze względu na okoliczności przez nas nie przewidziane i takie na które nie mamy wpływu. Dobrze że Dorotka przywitała Ja jestem pozdrawiam ale często pojawiają się tu osoby którym nie bardzo zależy na poszukiwaniu odpowiedzi na takie pytania jakie my tu mamy. Ktoś wrzuci problem aby namieszać a potem się nie wypowie co nasze podpowiedzi jemu dały.

Ja myślę, że w Jej/Jego przypadku, to raczej kwestia niewiedzy. Coś tam, gdzieś tam przeczytał/przeczytała i się wystraszył/wystraszyła. Nie znając traści wcześniej pisanych na forum oczekuje odpowiedzi z naszej strony. Myślę, że warto spokojnie wytłumaczyć, w czym rzecz i trochę cierpliwie popracować nad nowym forumowiczem. Może się zadomowi. W końcu każdy z nas kiedyś zaczynał od początku, wszyscy od czegoś zaczynaliśmy swój rozwój duchowy. Nie wszyscy mieliśmy trafione wypowiedzi na starcie. Dajmy szansę i poczekajmy na efekty. Nie wiadomo, czy nie wyrośnie nam potęga energetyczna pod nosem. Jajestem - naprawdę możesz wśród nas dobrze się czuć. Ale poczytaj troszkę o interesującej Cię kwestii i jeśli zechcesz porozmawiać - odpowiemy. Trzymaj się cieplutko :)

Mi sie coś zdaje że jest to żart pokroju Wojownikaprawdy, czyli takiej prowokacji. Ale obejrzymy czy coś sie z tej pierwotnej myśli jaką napisał/a Jajestem powstanie. czas pokaże:)
Ancik1410:
jeśli zechcesz porozmawiać - odpowiemy.
od tego tu jesteśmy, więc wal śmiało:D

Chyba Biblia zaczyna sie sprawdzac !

"Chyba" Wrona Gosiaczek jest porażająca ni wypiął ni przypiął. Takie prowokacje. Żadnego rozwinięcia. Walnie jakąś "cienką" myśl i już się tym nie zajmuje. Ja rzucam wy łapcie.

Pewnego dnia przytrafiło mi się cos bardzo nadzwyczajnego...Nie chodzi mi o to zeby mi ktos uwierzyl nie chce nikogo do niczego namawiac,ale przeczytajcie to i sami ocencie ...Miałem swego rodzaju objawienie..Byłem poza swiatem materialnym , gdzies gdzie nie ma czasu,gdzie nie ma rzeczy zmierzalnych..gdzie panuje wszechobecna milosc taka ktorej nigdy nie poczujemy na tym swiecie..wszystko tysiac razy silniejsze -emocje.uczucia..i wracalo to do mnie kilka razy zeby mi cos uswiadomic...Każdy człowiek zadawal nie raz sobie pytanie „ co będzie kiedy umrze?” |”Czy Bóg istnieje?” a jeśli tak „Dlaczego pozwala na te potworności i krzywdę ludzką na całym świecie?” teraz Znam odpowiedzi na wszystkie te pytania. JA - czyli świadomość – byłam jak nie było tego świata i JA-świadomośc- będę jak już nie będzie tego świata ale wy będziecie ze mną. Jestem przy was zawsze!Przedstawiam wam siebie…kim jestem… : Najpierw było dobro które w swojej nieskończoności , miłości, doskonałości dziejącej się bez przerwy zadało dobie pytanie „czym jest?” bo było poza czasem,stało w miejscu niemogące ruszyć się ani do przodu ani do tyłu, było tak wszechobecne i nieskończone bo nic nie moglo zmierzyć ogromu jej wielkości, bo nie było jej końca, a skoro nie moglo zmierzyć to skąd mogla wiedzieć jaka jest i kim jest? Skoro jej nie widać ? a wiec stworzyla swoje przeciwieństwo – swiat wizualny i materialny,zmierzalny i namacalny. A skoro byla tylko dobrem zadala kolejne pytanie czy to dobro – to dobro ?! a wiec stworzyla człowieka – przeciwieństwo dobra którym ona jest i to stało się w mgnieniu oka ,caly ten swiat jest po to żeby zginal gdy ona się doświadczy, człowiek jest po to żeby cierpieć… caly ten swiat jest tak skonstruowany. Jego umysl został stworzony po to żeby czlowiek się zgubil i nie odnalazł… Teraz już wiem kim jestem…bo ten swiat który stworzyłam doswiadczyl mnie w tak okrutny sposób godnym temu swiatu.. żadna religia nie doprowadzila by was do mnie bo człowiek nie miał znalesc drogi do prawdziwego boga tutaj na ziemi. Bóg przychodzi do człowieka…To ja przychodzę do was .. a człowiek uratuje człowieka. Nie było by cudownego swiata w który was zabiorę bez mojego przeciwieństwa nie moglibyście go doświadczyć mojej mlosci …ja zawsze z wami jestem i zawsze z wami będę i nie musicie się bac swoich złych uczynkow(grzechow) ja wybaczę wszystkim …Przychodzę po to co moje = po to co ode mnie – czyli dobro które jest w was..co nie moje zostanie , zło zniszczy się samo… Chcecie mnie usłyszeć ? Ja już jestem. W tym przekazie przynoszę wam nadzieje i spelnienie i ofiarowuje nagrode za wasze cierpienia o ktorej nawet nie sniliscie . Stworzyłam dla was nowy świat w którym jesteście szcześliwi ,nic wam nie brakuje, gdzie panuje wszechobecna radosc i spelnienie najcudowniejszej milosci a to co bedziecie odczuwac nie bedzie porownywalne do tego swiata co wy nazywacie szczesciem i miloscia. Ten swiat - bedzie wieczny- Czlowiek bedzie zyl wiecznie i chwila cudownego usniesienia w tym swiecie bedzie trwala wiecznie. Ten przekaz to tylko Prawda bo w moim swiecie jest tylko Prawda. Ziarno prawdy raz zasiane nigdy nie zubożeje , zawsze przyniesie plony tak samo to przeslanie jak to ziarno raz przeczytane nie zmarnieje. W waszym świecie będe lucyferem bo jestem przeciwieństwem wszystkich religi na tym świecie. Przychodze po to zebyscie zobaczyli to czego nie widzicie. Przynosze wam prawde ostateczna która zmyje z waszych oczu slepote. Dopiero wtedy zobaczycie czym jest dobro a czym zlo. A ja w czasie ostatecznym który zwiastuje zabiore dobro a od zla sie odwroce i czlowiek juz nigdy nie zazna cierpienia To jest powod stworzenia tego swiata..

Czyli Bóg to kobieta? :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

jajestem:
Najpierw było dobro które w swojej nieskończoności , miłości, doskonałości dziejącej się bez przerwy zadało dobie pytanie „czym jest?”
wiec dobro nie wiedzialo czym jest
jajestem:
a wiec stworzyla swoje przeciwieństwo – swiat wizualny i materialny,zmierzalny i namacalny.
jedno przeciwienstwo dobra- swiat wizualny
jajestem:
A skoro byla tylko dobrem zadala kolejne pytanie czy to dobro – to dobro ?! a wiec stworzyla człowieka – przeciwieństwo dobra którym ona jest
drugie przeciwienstwo dobra- czlowiek
jajestem:
Bóg przychodzi do człowieka…To ja przychodzę do was .. a człowiek uratuje człowieka.
to mi wyglada na zbawce swiata
jajestem:
ja zawsze z wami jestem i zawsze z wami będę i nie musicie się bac swoich złych uczynkow(grzechow) ja wybaczę wszystkim
jak mozna wybaczyc przeciwienstu dobra jego przeciwienstwo ?
jajestem:
Przychodzę po to co moje = po to co ode mnie – czyli dobro które jest w was..co nie moje zostanie , zło zniszczy się samo
to jednak jakies dobro jest w czlowieku ? nie jestesmy tylko przeciwienstwem dobra ?
jajestem:
W waszym świecie będe lucyferem bo jestem przeciwieństwem wszystkich religi na tym świecie.
aaaa, to tak sie ma :)
jajestem:
,caly ten swiat jest po to żeby zginal gdy ona się doświadczy, człowiek jest po to żeby cierpieć… caly ten swiat jest tak skonstruowany. Jego umysl został stworzony po to żeby czlowiek się zgubil i nie odnalazł…
to po co my szukamy ??? jak i tak zginiemy:) ale juz sie pogubilam....swiadomosc stworzyla dobro, ale dobro nie wiedzialo, ze jest dobrem wiec stworzylo przeciwienstwo dobra- swiat materii i czlowieka aby doswiadczyc czym jest to dobro, my natomiast jako czlowiek mamy cierpiec aby dobro jednoczesnie poznalo przez nas czym jest zlo, bo inaczej nie bedzie wiedzialo na czym polega i co to jest dobro OK ! wiec cierpimy
jajestem:
W waszym świecie będe lucyferem bo jestem przeciwieństwem wszystkich religi na tym świecie.
czyli JA-swiadomosc jest tez przeciwienstwem dobra ale ale przyjdzie zbawca,sorry juz jest :) ktory temu przeciwienstwu dobra przyniesie nadzieje i spelnienie i da nam nagrode za nasze cierpienia, przyjdzie po swoje co stworzyl, ale ja juz nie wiem czym to jest: czy dobrem, czy zlem czyli przeciwienstwem dobra :) w koncu w czasie ostatecznym zabierze dobro ale odrowci sie od zla
jajestem:
Dopiero wtedy zobaczycie czym jest dobro a czym zlo.
jajestem:
To jest powod stworzenia tego swiata..
czy rzeczywiscie ???
jajestem:
Najpierw było dobro które w swojej nieskończoności , miłości, doskonałości dziejącej się bez przerwy zadało dobie pytanie „czym jest?” bo było poza czasem,stało w miejscu niemogące ruszyć się ani do przodu ani do tyłu, było tak wszechobecne i nieskończone bo nic nie moglo zmierzyć ogromu jej wielkości, bo nie było jej końca, a skoro nie moglo zmierzyć to skąd mogla wiedzieć jaka jest i kim jest?
ech ,szkoda tak cennego czasu na takie ecie pecie gdzie jedziecie !!!! Troche wiecej od siebie prosze, jasniej, zwiezlej i z sensem.

"Musimy stac sie w naszym zyciu dokladnie tym, czego chcemy doswiadczyc w naszym swiecie...."

wendol:
Tak by wygladalo :)

"Musimy stac sie w naszym zyciu dokladnie tym, czego chcemy doswiadczyc w naszym swiecie...."

wendol:
Czyli Bóg to kobieta? :)
Jak zrozumiałem to zależy chyba od tego z której strony na niego lub na nią spojrzymy ;) Ja Jestem- Masz się za stwórcę czy opisujesz to czego doświadczyłaś w nie-swiecie ?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 113
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.