Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Fałszywi mesjasze
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 56

Witam na forum, Ostatnimi czasy stało się modne spekulowanie, co stanie się w roku 2012. Koniec świata? Odwrócenie biegunów ziemi? A może globalna zmiana ludzkiej świadomości? Cała paranoja wokół tej daty stała się niedawno niezwykle modna, a skoro stała się modna, to nie mogła zostać przeoczona przez manipulatorów, którzy wykorzystują zamieszanie do własnych egoistycznych celów. Istnieje na tym świecie, w tym i oczywiście w Polsce, dosyć szerokie grono manipulatorów- nauczycieli duchowych, którzy przekazują swoje prawdy wiernej trzódce w postaci dogmatów. Nie wspominając o oczywistej manipulacji Kościoła, innych religii i pomniejszych sekt, w naszym społeczeństwie można bez trudu zaobserwować, jak wielce oświeceni nauczyciele duchowi robią pasztet z mózgu niczego nie podejrzewającym owieczkom. Jest to manipulacja oparta na strachu przed wiecznym cierpieniem po śmierci i strachu przed krwiożerczymi demonami, które bez skrupułów, pożerają energię duszyczek na ziemi. Ale oczywiście istnieje ratunek przed niechybnym zatraceniem się. Trzeba oczywiście udać się do wielce oświeconego uzdrowiciela, lub po prostu umówić się na rozmowę telefoniczną, by ten pomachał chwile rękoma i zainkasował gruba kasę za kilka minut egzorcyzmów i uzdrawiania. Oto sposób, by nie ulec demonicznym wpływom. Ale, żeby żaden paskudny diabeł nie panoszył się po mieszkaniu warto zakupić magiczne symbole i powiesić kilka na ścianie. Owi wielcy mistrzowie, przestrzegają przed zgubnym wpływem społeczeństwa i chorego systemu kreowanego przez krwiopijców. No i maja rację. Nie można przyjmować bezkrytycznie wszystkiego, czym karmi nas system. Trzeba myśleć samodzielnie. No też racja, ale ci nauczyciele narzucają schemat myślenia. Wpajają dogmaty. Innymi słowy budują inny system na nowo. Ale czy na pewno warto zastępować stary system nowym. Czy ten obecny jest z gruntu zły? Otóż wydaje mi się, że nie do końca. To społeczeństwo zgłasza popyt na wyroby z kości słoniowej, złoto, węgiel, ropę naftową, itp. Pozyskanie surowców ciągnie za sobą ogromne zniszczenia, a jestem przekonany, że można pozyskiwać energię z alternatywnych źródeł. Wszak spalanie etanolu, czy tez biopaliwa przysporzyłoby porównywalną ilość energii, niż w sytuacji, gdzie wytwarza się ją w konwencjonalny sposób. Moim skromnym zdaniem, wprowadzenie nowych technologii pozyskiwania energii i surowców, rozwiązałoby więcej problemów niż przesyłanie miłości brudnej wodzie, czy jakimś tam przedsiębiorcom. Obecny system wymaga przebudowy, a nie bojkotowania. Poza tym prawie każdy z nas zgłasza popyt, na wyroby otrzymane w niechlubny sposób. Kto w takim razie jest winy- system, czy zwykły szary człowiek? Ci u władzy są źli. No ok., a kto dał im tę władzę? Można oczywiście zwalić całą winę na złych kosmitów. No i oczywiście nie musimy sprzątać po sobie, bo przecież jesteśmy na to zbyt boscy. Większość z szarlatanów robi wszystko, by uzależnić od siebie jak najwięcej ludzi. Są pasterzami, którzy zabierają owce innym pasterzom. Wpajają słuchaczom informacje, które w żaden sposób nie mogą być mylne, bo oczywiście pochodzą od istot duchowych ze społeczeństwa dusz, wielokrotnie lepiej rozwiniętych od nas- zwykłych śmiertelników. Skoro tak mówi „góra”, to tak musi być. A jakże by inaczej? Kto z reszta będzie dyskutował z istotami świetlistymi i Bogiem? Niektórzy fałszywi mesjasze każą całkowicie odrzucić swój umysł i zdać się na intuicję, bo umysł tylko przeszkadza w rozwoju duchowymi ogranicza człowieka. Trzeba być całkowicie ufnym wobec innych, bo to przecież nasi bracia i siostry. Problem tkwi w tym, że ci, co odrzucą swój umysł wpadają pod skrzydła szarlatanów, którzy mogą do woli programować owieczki. Przypomina to bardziej kreowanie następnej religii, niż prowadzenie do prawdy. Są też tacy, którzy w swej profesji posługują się wahadełkami, by odczytywać na skalach poziom dobra i zła danego człowieka, czy też otrzymywać odpowiedź „tak”, lub „nie”. Skąd maja pewność, że wahadełkiem, kierują świetliste istoty ze społeczeństwa wysoko rozwiniętych dusz, a nie jakieś tam demony? Jak widzimy cała działalność wielce oświeconych opiera się na zręcznej manipulacji. Nie mówię, że wszystko, co zapodają nam wielce uduchowieni mistrzowie, mający kontakt ze społeczeństwem dusz jest kłamstwem. Skuteczna manipulacja ma to do siebie, że przekazuje zarówno prawdziwe, jak i fałszywe informacje. A wybór drogi, którą kroczymy zależy tylko i wyłącznie od nas.

Ale kurcze coś trzeba wybrać ostatecznie nawet to wahadełko na które ma wpływ nie wiadomo kto czy co. Kwestia liczy się skuteczność. Chyba ze odsunąć się od wszystkiego i też co równoznaczne nie interesować fałszywymi mesjaszami.

Ostatecznie lepiej jednak coś wiedzieć niż nic. kwestia żeby się za bardzo nie przejmować, ostatecznie jak powiadają bardziej filozoficznie nastawieni do życia poza moczem wszystka gówno. witamy na forum.

Można się nimi interesować, ale trzeba mieć umiejętność odróżnienia prawdy od fałszu. Nie można przecież łykać wszystkiego, jak pelikan.

Po prostu są prawdy istotniejsze i mniej istotne.Mógłbyś się zapoznać ze stroną u Leszka. Tak poza tym masz braki w zrozumieniu że władzę to niektórzy sami sobie wzięli i wcale się nie interesują co Ty na to. Ale wyprostujemy te rozumienie sprawy. http://uleszka.uprowadzenia.cba.pl/webacja/tematy.htm

nicze:
masz braki w zrozumieniu że władzę to niektórzy sami sobie wzięli i wcale się nie interesują co Ty na to.
Chodziło mi bardziej o to, że zostali dopuszczeni do władzy przez zwykłych szarych ludzi.

Bardziej Tobie chodzi o figurantów co na świeczniku lubią siedzieć ci którzy rzeczywiście mają władzę to się tym nie chwalą. Figuranci takiej władzy rzeczywistej nie bardzo mają tylko pokazową. Decyduje kto inny i taki nie chce się z tego rozliczać. To poco ma być to wszystkim wiadome kto zadecydował. To tak jak z pieniędzmi duże pieniądze lubią spokój a bardzo duże lubią zupełną ciszę. Dzięki temu można spokojnie myśleć co ma być dalej i jakie z tego będą korzyści.

Skąd wiadomo ci o tych szarych eminencjach, które po cichu sobie rządzą? Czy ich istnienie przypadkiem nie miało być tajne?

Jest to kwestia odczucia że nikt samopas tego nie zostawia. A czy ktoś ich będzie tu usiłował lustrować to zupełnie niepotrzebne nam bardziej chodzi o nie bycie zapchanymi umysłowo papką którą wciskają innym. Dzięki temu mamy możliwość widzieć więcej rzeczy wielostronnie a nie w sposób tendencyjnie ograniczony.

http://www.sekretyameryki.com/?p=6441

WhiteDemon:
...wybór drogi, którą kroczymy zależy tylko i wyłącznie od nas.
Dlatego zdrowo jest wybrać drogę środka, między "niebem" a "piekłem", póki nie wie się co jest czym. Można kierować się wtedy metodami oceny wypracowanymi przez doświadczenie, zarówno logicznymi, jak i intuicyjnymi (intuicję można też potraktować jak heurystyczny mechanizm wnioskowania wyższego poziomu zaszyty gdzieś w sieci neuronowej). W tej grze bezpieczniej pozostać sceptycznym, ale jednak czasem postęp wymaga ryzyka i podejmowania decyzji na szybko w kwestiach niedookreślonych. Intencją i wolą kierujemy swoją drogą, ale te powinny mieć z czasem coraz solidniejsze podstawy w obserwacji. Ciężko jest jednak obserwować jeśli w dowolnym momencie nie umiemy odnaleźć bezpiecznego dystansu.
nicze:
liczy się skuteczność
Tak jak nicze wspomniał, z czasem skuteczność pokazuje gdzie się więcej sensu kryje, a gdzie mniej, chociaż zwykle się okazuje, że w żadnym z dostępnych kierunków nie ma pełnej prawdy ostatecznej i wszystko jest mocno porozrzucane jak w logice rozmytej; tu 20% prawdy, 10% fałszu i 70% nie wiadomo czego, a tam inaczej. Ciekawą łamigłówkę nam tu zaserwowano... a jej rozwiązań tyle, ilu ludzi. Pozdro.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Pisałeś o fałszywych duchowych przywódcach, ciągnących korzyści materialne ze wspierania duchowego i energetycznego. Wiedz, że nie wszyscy tacy są. Jeżeli opierasz się na naszych wypowiedziach z forum - to chyba nie wszystko zrozumiałeś. Włodka będę broniła. Wszystko robi bezinteresownie, do kontaktów używa darmowego skype, przesyła symbole, talizmany, energię nie pobierając żadnej opłaty. Wielu uzdolnionych ludzi (np. jasnowidzących, uzdrowicieli, ...) przychodzi do niego po wsparcie, dla oczyszczania się, ... Mam nadzieję, że nie miałeś Go na myśli. Nie zasłużył sobie na krytykę. On naprawdę pomaga ludziom.

Co do władzy - chłopaki mają rację. Tak jest na wielu szczeblach. Nie ci co naprawdę powinni być u steru kręcą nim, ale marionetki tańczące tak, jak ktoś pociągnie za sznur. Nawet jeśli właściwej osobie uda się przebić i osiągnąć jakiś sukces - to i tak ją zjedzą, bo za dobry człowiek w swojej dziedzinie nie jest wygodny dla manipulatorów. Jak ktoś za dużo wie i za dużo umie - bywa niebezpieczny.

Raptorze, zgadzam się z tobą w tej kwestii, ale powiedziałbym, że warto znaleźć złoty środek pomiędzy intuicją, a rozumem. Pomiędzy duchowością,a logicznym myśleniem. To tak, jakbyśmy stali na belce, która jednocześnie stanowi ramiona wagi. Z jednej strony jest duchowość, z drugiej czysty racjonalizm i przywiązanie do materii. Jeśli pójdziecie za bardzo w stronę materii, czy nawet ducha, stoczycie się nieuchronnie. Bylina tym świecie przedsiębiorcy którzy, obrali ścieżkę ducha i pozytywnego myślenia, wyzbywając się przy tym majątków. Po jakimś czasie gorzko tego żałowali. Jeśli chodzi o metody dojścia do prawdy, to bardzo przydatna jest brzytwa Ockhama, która opiera się na akceptowaniu tylko tego, co na 100% jest prawdą. Nie wykluczam oczywiście istnienia świata duchowego, bo okazałbym się zwykłym ignorantem(chociaż nigdy nie doświadczyłem obecności istot spoza tego świata). Ancik1410, bardziej chodziło mi o osoby spoza tego forum, którzy prowadzą działalność zarobkową i uzależniają owieczki od swojej osoby. O Włodku nigdy nie słyszałem, ale skoro nie pobiera za działalność opłat i działa bezinteresownie, to jest człowiekiem, który chce dobra innych ludzi.I dlaczego miałbym mieć do niego pretensje?

WhiteDemon:
Ancik1410, bardziej chodziło mi o osoby spoza tego forum, którzy prowadzą działalność zarobkową i uzależniają owieczki od swojej osoby. O Włodku nigdy nie słyszałem, ale skoro nie pobiera za działalność opłat i działa bezinteresownie, to jest człowiekiem, który chce dobra innych ludzi.I dlaczego miałbym mieć do niego pretensje?
To nie jest takie proste (czarne/białe). Jeśli takie, czy inne pomaganie ludziom zbytnio by mnie angażowało i kolidowało z innymi rodzajami działalności (np. zarobkowej), zabierało dużo czasu i energii, to też bym pobierał za to opłaty - zwłaszcza, gdyby to miało być moje źródło utrzymania. To jak z każdą pracą - coś dajemy z siebie, więc chcemy za to jakąś zapłatę. Od czasu do czasu mógłbym pomagać ludziom gratis - dla samej przyjemności pomagania (robienia czegoś dobrego), ale gdybym robił to "zawodowo", to chciałbym dostawać za to godną zapłatę. Przecież są szkoły (w Polsce o statusie studium), które kształcą psychotroników, bioenergoterapeutów itp. - więc przygotowują do konkretnego zawodu i nie robią tego za darmo. Czasem nawet bezpieczniej zapłacić takiemu terapeucie za usługę (będzie usatysfakcjonowany), niż zaciągać jakieś długi innego rodzaju, które mogą zostać "wyrównane" na innych płaszczyznach - np. energetycznych. Do Nowego Czasu nie przedostaną się żadne autorytety, zarówno świeckie, jak kościelne, żadne ideologie czy religie. Znajdą się jednak tacy, którzy do ostatniej chwili będą walczyć o utrzymanie swej pozycji i nie chodzi tu wcale o tych z kręgów politycznych (oni zniszczą się sami), ale tych - głównie z ruchu New Age i sceny ezoterycznej. http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=108272&p=3

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Nie miałem tu na myśli Włodka (Krisa), bo on z tego co mi wiadomo jest emerytem, więc ma czas i pieniądze, i może sobie pozwolić na taką "działalność społeczną" :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://www.xn--papierowywiatksiki-xcc62obu.dlugoleka.pl/book/index/48 http://cache.wysylkowa.pl/cache.php?f=http://wysylkowa.pl/o/d2/1/246741.JPG http://chomikuj.pl/koyani/ebook/Sztuka+*c5*9bwiadomego+zycia+-+Nathaniel+Branden,311903889.txt "Nawet, jeśli wszystko, co mówisz, jest prawdą - pytają mnie czasem - czyż postęp, jaki tworzymy, nie spowodował nowych problemów, nowych zaburzeń, niestabilności i niebezpieczeństw?" Odpowiedź jest taka, że każdy etap rozwoju ludzkości tworzy nowe trudności i wyzwania, które mogą być i będą pokonane, ale nie przez wyklinanie cnót, które ten postęp umożliwiły i nie przez ograniczanie wolności, która pozwala funkcjonować inteligencji. "A czyż życie nie jest czymś więcej niż światem materialnym?" Najprostsza odpowiedź to: oczywiście. Nieco dłuższą odpowiedzią niech będzie mój ulubiony fragment z Atlas Shrugged: Wy, którzy twierdzicie, że marzycie, aby wznieść się ponad brutalne potrzeby ciała, ponad mozolne służenie zwykłym potrzebom fizycznym - pomyślcie, kto jest w niewoli potrzeb fizycznych: Hindus, który haruje od świtu do nocy pchając ręczny pług dla miski ryżu, czy Amerykanin, który jedzie traktorem? Kto pokonał świat materialny: człowiek który śpi na łożu z gwoździ, czy człowiek, który śpi na materacu z ukrytymi sprężynami? Co jest pomnikiem triumfu ludzkiego ducha nad materią: pełne bakterii szopy na brzegach Gangesu czy wieżowce wybrzeża Atlantyku w Nowym Jorku?17 Dodam jeszcze: jeśli India stała się ekonomicznie lepiej rozwinięta niż czterdzieści kilka lat temu, kiedy powyższy fragment był po raz pierwszy wydrukowany - jeśli, na przykład, kiedyś głodująca India dziś stała się eksporterem żywności - kim są odpowiedzialne za to osoby: ci, którzy nauczali potępiania ego, czy ci, którzy walczyli o większą wolność jednostki? Ci, którzy tworzyli aśramy, czy ci, którzy tworzyli instytuty badań naukowych i przedsiębiorstwa przemysłowe? Ci, którzy wypatrują czegoś w innych wymiarach, czy ci, którzy pracują nad zmianami w tym świecie?

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

WhiteDemon:
Raptorze, zgadzam się z tobą w tej kwestii, ale powiedziałbym, że warto znaleźć złoty środek pomiędzy intuicją, a rozumem. Pomiędzy duchowością,a logicznym myśleniem. To tak, jakbyśmy stali na belce, która jednocześnie stanowi ramiona wagi. Z jednej strony jest duchowość, z drugiej czysty racjonalizm i przywiązanie do materii. Jeśli pójdziecie za bardzo w stronę materii, czy nawet ducha, stoczycie się nieuchronnie.
Podoba mi się takie podejście :) Ludzie zbyt często rozwijają się jednotorowo - na zasadzie, że jedno przeczy drugiemu, wyklucza inne. Ja jestem zwolennikiem bogatego, wielowymiarowego rozwoju :) Pewne rzeczy należy połączyć, by szły ze sobą w parze, bo mogą się wspaniale uzupełniać, dając pełnię realizacji, spełnienia :) Mentalność mamy raczej tzw. zachodnią, więc i ezoteryka w naszym wydaniu jest bardziej racjonalna :) Wyobraźcie sobie rzeczywistość w stylu "Star Wars" - wysoko rozwinięta technika i do tego moce i duchowość w wydaniu rycerzy Jedi... Tylko po co te wojny? :/

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Trudno powiedzieć, żeby machanie rękoma wymagało nawet średnich nakładów czasu i energii. Niektórzy zarabiają krocie na minucie odstawiania szopek. Tak może, równie dobrze, powiedzieć przeciętny ksiądz dobrodziej. Taca mu się należy, bo przecież co niedzielę odprawia mszę. Za pogrzeb trzeba słono płacić, bo kapłan przecież poświęca swój czas na odprowadzenie duszy do Boga. Widzisz coś w tym złego. Wszak ksiądz dobrodziej robi to zawodowo. Przecież są szkoły (w Polsce o statusie studium), które kształcą księży - więc przygotowują do konkretnego zawodu i nie robią tego za darmo. Weźmy dla przykładu seminaria. Tak samo jest z szarlatanami różnej maści.
wendol:
Do Nowego Czasu nie przedostaną się żadne autorytety, zarówno świeckie, jak kościelne, żadne ideologie czy religie. Znajdą się jednak tacy, którzy do ostatniej chwili będą walczyć o utrzymanie swej pozycji i nie chodzi tu wcale o tych z kręgów politycznych (oni zniszczą się sami), ale tych - głównie z ruchu New Age i sceny ezoterycznej.
Do nowego czasu? Rozumiem, że chodzi Ci o rok 2012. Nowy Czas się zbliża wielkimi krokami, więc będzie można wszystko zweryfikować.A póki co, wielkie autorytety (zwłaszcza polityczne i kościelne) ideologie i religie nadal funkcjonują i mają się bardzo dobrze.

WhiteDemon:
Przecież są szkoły (w Polsce o statusie studium), które kształcą księży - więc przygotowują do konkretnego zawodu i nie robią tego za darmo. Weźmy dla przykładu seminaria. Tak samo jest z szarlatanami różnej maści.
Kościół i księży pominę milczeniem, bo szkoda gadać. Jeśli zaś chodzi o "uzdrowicieli", to miałem do czynienia z trzema: 1. Ciotka mojej żony - bioenergoterapeutka, która pokazała mi "proste sztuczki z energią dla sceptyków". 2. Psychotronik, który mnie odwiedził - gość bardzo skuteczny, bo poczułem, że unoszę się nad łóżkiem... 3. Bioenergoterapeuta, który miał mi wyleczyć zatoki - facet tak się starał, że aż zobaczyłem promień jasnej energii, ale go odbiłem - dzieciak byłem i chciałem sprawdzić "kto mocniejszy". Odnoszę wrażenie, że jesteś tzw. sceptykiem, ale powiem Ci, że nie wszyscy są "szarlatanami". "O dziwo" niektórzy lekarze włączają już do swojej praktyki pewne "niekonwencjonalne" metody działania... A czy lekarz leczy za darmo?
WhiteDemon:
A póki co, wielkie autorytety (zwłaszcza polityczne i kościelne) ideologie i religie nadal funkcjonują i mają się bardzo dobrze.
Oj coraz gorzej się mają i są coraz bardziej krytykowani... Upadek autorytetów jest charakterystyczny dla obecnych czasów... Chodzi o to, żeby wszystko weryfikować i bacznie się przyglądać, bo gdy "wszystko jest niepewne" mamy się stać autorytetami sami dla siebie. To, co teraz się odbywa, to proces, który ma nas uczynić samodzielnymi - to bardzo dobry katalizator rozwoju...

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 56
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.