Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Magia powietrza - pomożecie ?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 46

Siemka :) , (kto nie wierzy magie , to niech odrazu wyjdzie :P) Ok , to wale prosto z mostu , myślę, że panuje nad wiatrem , ale nie tak , że mogę huragany robić :) , tylko np. Umiem wytworzyć wiatr wokół gałązki.Ale , żeby tak robić , muszę dużo ćwiczyć, a sami wiecie szkoła i wgl. :(. Może znacie jakieś sposoby żeby mnie wzmocnić i , żebym tak długo ćwiczyć nie musiał :( Dzięki :)

Nie znam ćwiczeń na robienie bardziej świadomego sterowania siłami przyrody. Znaczy wiesz że oddziałujesz na otoczenie, dobrze ze to zauważyłeś to znaczy otwarty jesteś na poszukiwanie czegoś czego przeciętni ludzie nie robią. Może ktoś tutaj pomoże. Ale nie myśl za bardzo że przejdzie to bez ćwiczenia. Poza tym nie wpadaj w samo ubustwienie takie rzeczy zdarzają w okresie dojrzewania, jest bardzo prawdopodobne że potem może tobie przejść organizm się zmieni hormonalnie energetycznie i zostaną wspomnienia jak to kiedyś było fajnie. Samo sterowanie wiatrem nie jest celem samym w sobie. Ucz się próbuj zrozumieć siebie i świat wokół. Pozdrawiam

Ja wiem , że to dojrzewanie , ja chodzę do 1 gim. , więc już dojżewam , ale nie chce tego utracić:( , to bardzo fajnie , ale nawet nie o to tu chodzi :) Pozdrawiam

Rafik - fajnie, że coś potrafisz, ale musisz zadać sobie pytanie: do czego jest mi to potrzebne, co ja z tym zrobię, jak wykorzystam. Nicze prawdę napisał, że w wieku dojrzewania pewne umiejetności, czy predyspozycje nasilają się. Też tak miałam, jako nastolatka. Nigdy jednak nie uczyłam się niczego, nie wykorzystywałam w złych intencjach, nie działam przeciwko ludziom i naturze. Zabawa była fajna, cieszyłam się, gdy wprawiałam ludzi w zachwyt, zdumienie, ... Nigdy jednak nie popisywałam się niczym. To wszystko działo się jakby przypadkowo, od niechcenia, niezależnie ode mnie. I wszyscy sie dobrze przy tym bawili. Nazywali mnie czarownicą, Babą-Jagą, jędzą, diablicą, ... Ale nie było to złośliwe, raczej pieszczotliwe :) Zanim zaczniesz cokolwiek rozwijać zadaj sobie pytanie: po co mi to? Jeśli znajdziesz konkretną odpowiedż, coś sensownego przyjdzie ci do głowy, będziesz musiał sobie w tym momencie uświadomić, że czeka cię długa droga , nie da się pójść na skróty. Chyba trochę pod wpływem bajek wyobrażasz sobie, że można wszystko szybko opanować. Wyjdż z błędu, bo wpakujesz się w kłopoty. Nie radzę szukać przypadkowego mistrza, bo może takiego młodziutkiego ciekawskiego wciągnąć w złe gierki (np. czarny mag). Najpierw poczytaj trochę książek, zdobądż jakąś wiedzę, a pózniej rozmawiaj z doświadczonymi ludżmi. Na poznanie tego właściwego mistrza przyjdzie jeszcze czas. Tu na forum są tacy, co dobrze wiedzą o czym ci napisałam, bo przerobili to na własnej skórze. Poczytasz, to wszystkiego się dowiesz. pozdrawiam

Dzięki :) Ja chciałem też powiedzieć , że trochę o tym czytałem , i z internetu , ale za dużo nie znalazłem :( .A jeżeli chodzi o pytanie : "Po co mi to ?" Odpowiadam tak : A po co mam tracić dar , skoro myślę że może mi się udać chociaż trochę nad tym zapanować , a jak Ty byś miała rendgena w oczach , to byś z tego rezygnowała , bo nie możesz pomóc innym , czy coś w tym deseń ? . A na następną część postu odpowiadam tak :P : Wiem , że droga ta nie będzie usłana różami i nawet nie chce wych..jać natury , ja odpoczątku podjąłem taką decyzje , bo czemu niby zakładałem ten temat ? , skoro i tak bym się poddał , po prostu czuję, jak ta energia z dnia na dznień ze mnie uchodzi , już wkrótce nic niezostanie , a przypadkowego mistrza nie szukam :) sam się nauczyłem na takim poziomie panować, to i może dalej ujdę:) Pozdrawiam :)

Jest pewien problem: najpierw naucz sie pokory i szacunku do samego siebie, wprowadż samodyscyplinę, ćwicz koncentrację. Na razie widzę, że za bardzo cwaniaczkujesz,chcesz się popisać. Chcesz być luzacki nie wiedząc z kim rozmawiasz. Nie zaimponowało mi twoje zachowanie. To typowe dla dzieci, które chcą pokazać, że odrosły od ziemi. Im większa arogancja, tym fajniej. Jak dla mnie - trochę strach powierzyć ci taką wiedzę. Lekcja pierwsza - praca nad charakterem.

Chcę się popisać, niby czym ? , nawet sam napisałeś , że tak umiałeś.

Popisać może chcesz się przed samym sobą? Naturalne sprawdzanie swoich możliwości Każdy siebie sprawdza. I jeżeli umie więcej niż reszta wpada w brak pokory a to zakłóca uczenie się za łatwo pomylić ścieżkę i robić złe rzeczy .

Ja taki nie jestem , nie robię złych złych rzeczy , no oczywiście mogę o złych rzeczach myśleć, ale ich NIEROBIE.Ja nie chce się sobą chwalić , ja chce tylko informacji o jakiejś rzeczy , a pokore mam , a raczej miałem , kiedy mój tata żył , ale ją zachowałem i nie chce się wychylać, wręcz przeciwnie :)

Ja się na tym nie znam bo nie interesował mnie to a są tacy którzy dalej doszli może nie przy takim problemie jak twój na przykład koleżanka Ancik. Ale jest dla niej spory dylemat Co Tobie mówić czy pisać bo intelektualnie nawet w skromnym wieku można mieć wiele wiadomości ale mądrość życiowa to coś takiego co przychodzi z wiekiem i praktycznie cały czas się uczysz i zawsze jest możliwość popełnienia błędu. Czyli po prostu w każdym wieku popełnia się błędy tylko później ma się większą bazę danych jakie błędy już popełniliśmy. W młodym wieku jest się niestabilnym emocjonalnie i to jest problem to tylko twoje złudzenie że stanąwszy przed problemem nie dasz "ciała". Po co komuś mówić coś z czym sobie słabo poradzi.

a mi tam się wydaje że czasem ktoś robi nas w balona :-) , lub czegoś szuka nie będąc za bardzo chyba szczerym i czy wogule coś takiego można na tym forum znaleźć ? przecież nie tak to wszystko działa więc o co chodzi, kto pomyśli, może się domyśli

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Każdy uczy się dla siebie. Ma własne problemy i ograniczenia, to nie jest tak że jak się kogoś o coś spyta to ten ktoś nam wszystko wyjaśni i odwali za nas robotę którą my sami nad sobą musimy zrobić. Za duże ingerowanie w czyjeś pomysły jest robieniem jemu krzywdy. Nasza wiedza musi wynikać z naszego doświadczenia być pewna niezachwiana. Jak przychodzi czas to coś samo staje się jasne. Tak Igor tłumaczy i zapewne jest to życiowo przemyślane.{odpowie jak przyjdzie czas} Po co komuś coś czego w danej chwili nie zrozumie lub zrobi sobie lub innym krzywdę. Chłopak jest bardzo młody zaczął dostrzegać że świat nie jest taki jak uczą w szkole i teraz jakieś wskazówki można jemu dać ale tylko takie na jakie zasłużył i jak widać już podpadł koleżance Ancik Nie będzie go traktowała jako równego partnera do rozmowy przez bardzo długi czas. Gdyby napisał że jak jest zaaferowany to potrafi nocy nie przespać to było by to zgodne z prawdą i grzecznie oddające sytuacje. Ancik dobrze jemu napisała że na wszystko jeszcze ma czas i jeszcze zdąży a wyspanie się jest wartościową rzeczą w świecie gdzie bezsenność jest bardzo częstą przypadłością. Czy na forum można pisać dokładnie o wszystkim, zasadniczo zależy to od problemu. Ja różne rzeczy czasem bardzo długo usiłowałem przemyśleć i cały czas nie podobają mi się rozwiązania, ale nic więcej nie da się na tę chwilę zrobić. Niektóre rozwiązania nie są nikomu potrzebne to tylko retoryczne pytania do siebie. I nawet jak coś nie jest rozwiązane to ja wolę zostawić to z boku bo może kiedyś stanie się oczywiste samo w sobie ot tak z powodu innych przemyśleń. A teraz mogę sobie tylko głowę "połamać" zamiast skończyć coś innego co da wolność zajmowania się kolejnymi sprawami. Po co komuś magia jak nad sobą nie panuje.

Ale umiem właśnie trochę panować nad powietrzem :)

Spróbuj może jeszcze z czym innym może ogniem w ognisku czy deszczem, podobno też jest to możliwe i bliskie powietrzu. Tylko takie zdolności mogą później zaniknąć czyli trochę sztuka dla sztuki ale tak dla swojej wiedzy.

Ok , spróbuje najpierw z ogniem.On zawsze fascynował mnie :) Ale będe musiał poczekać, bo każdy z mojej rodziny uważa , że takie coś jak magia nie istnieje :( Więc poczekam , aż nikogo nie będzie :)

zbyszek123:
że czasem ktoś robi nas w balona :-)
rafikxD:
ja chodzę do 1 gim.
zbyszek123:
lub czegoś szuka
rafikxD:
a przypadkowego mistrza nie szukam :) sam się nauczyłem na takim poziomie panować, to i może dalej ujdę:)
czasem tworze w lot profile psychologiczne, uciekam się do znanych mi wzorców- a tak się składa że mam jednego ze dwu wspaniałych synów pomykającego już do gimnazjum i mimo moich chęci i starań znam jego poziom zainteresowań, zdolności, absorbcji wiedzy niekonwencjonalnej jaki i poziom stylistyczny w wyrażaniu się ciężko mi się ustosunkować w sposób praktyczny co do zawartego problemu i treści bo w pierwszej części testu jak w komputerzykach system wykrywa niezgodność w funkcjonowaniu podzespołów by przejść do części systemowej i zająć się czymś merytorycznie zostaje albo zgryw albo poszukiwanie w czyimś mniemaniu kogoś kto mógł się schować tu na forum, jeśli się myle to szacun za całokształt w tym wieku zagadnienie samo w sobie nie jest czymś niemożliwym, bo cała rzeczywistość to garstka cząstek żucona w przestrzeń ręką Boga, rozdymana jego mocą i właściwościami, kto potrafi choć w części operować tymi właściwościami ten zdolny i góry przenosić w naszeym hologramowym matrixie pozostaje merytoryczny problem czy warto nam się zbliżać do istoty Boskiej na zewnątrz nas i naszych możliwości, skoro wewnętrznie a to cały wszechświat wgłąb który tworzymy- nie potrafimy stworzyc harmoni emocje, równowaga, zrozumienie celu istnienia jednostki tak potężnej jak człowiek- blisko Boga a błądzącej w niewiedzy i własnych ułomnościach, może jakaś medytacja- czasem odpowiedzi same przychodzą, jak przyjdą to nieważna będzie i świadomość własnych możliwości tworzenia choćby i churaganów pozdrawiam

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Mam podobne odczucie Zbyszku... w kwestii profili psychologicznych. Może mamy podobną zdolność. Jeszcze telepatii musimy spróbować, bo nie z każdym to się udaje ;) Pozdro.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

nicze:
na przykład koleżanka Ancik. Ale jest dla niej spory dylemat Co Tobie mówić czy pisać
Chodzi o to, żeby nie brać na siebie odpowiedzialności za wyczyny dziecka za bardzo postrzelonego.
nicze:
i jak widać już podpadł koleżance Ancik Nie będzie go traktowała jako równego partnera do rozmowy przez bardzo długi czas.
Nie podpadł. Chcę go tylko trochę wyhamować, bo gotów nieżle narozrabiać.
rafikxD:
Ok , spróbuje najpierw z ogniem.On zawsze fascynował mnie :) Ale będe musiał poczekać, bo każdy z mojej rodziny uważa , że takie coś jak magia nie istnieje :( Więc poczekam , aż nikogo nie będzie :)
Nicze bierzesz na siebie odpowiedzialność za jego wybryki. Ja w odróżnieniu od ciebie staram się go przystopować, żeby nie narobił głupot. Jak coś się stanie - powie, że na forum go tego nauczyli! :) Jeszcze wznieci pożar i nie będzie komu go uratować. Rafik - pracuj nad koncentracją. Język codzienny to też dobre ćwiczenie, bo brakuje słów i nie wiadomo jak to czy tamto powiedzieć. Najłatwiej jest stosować "zastępniki" mogące mieć wiele znaczeń. Poza tym ucz się fizyki i chemii, żeby dokładnie zrozumieć prawa natury. Moi koledzy najpierw na lekcjach się nasłuchali, a potem, po nich robili różne eksperymenty. Oj, się działo!!! Jeden o mało nie spłonął, inny pozbawiał wielu mieszkańców żoliborskiego (wielkiego) bloku prądu z powodu doświadczeń i eksperymentów, ... Nie zachęcam!!!

I jeszcze kwestia tego, czy jego mama wie, czym on się zajmuje. Ma chłopak trudną drogę, bo napisał, że nikt w jego rodzinie "tych spraw" nie uznaje. Więc po kryjomu nawywija. Ja nie chcę wciągać dzieciaka w nocne dyskusje. Pogadać o tej porze mogę sobie z dorosłymi. Za Rafika odpowiedzialności nie chcę ponosić!!! Dlatego chcę go WYHAMOWAĆ !!!

Ancik1410:
Nicze bierzesz na siebie odpowiedzialność za jego wybryki.
wichur nie robi, to dobrze, a poczuć że i na inne sprawy daje się wpływać jak nie będzie tego traktował jako priorytetu to może spróbować. Kiedyś usiłowałem rzucać kostkami do gry i wpływać na to co wypadnie dobrze ze mi przeszło bo może trochę strata czasu. Jest to problem czy w takim momencie przewidujemy przyszłość czy usiłujemy nagiąć do naszej woli to co zostanie wyrzucone. Na pewno może się przydać w kasynie ale oni tam potrafią wyczuć sprawę. Może być niesympatycznie.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 46
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.