Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Zaklecia
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 36

Blagam igorku Pomoz zakochalalam sie do upadlego nie potrafie sie od niego odkochac on mi gada ze chce byc singlem a ja go kocham do szalenstwa prosze pomoz bedzie cos miedzy nami i pomoz mi zeby bylo bo go bardzo kocham i chce zeby to zrozumial ze go kocham bardzo

No tego jeszcze nie było, żeby podszywać się pod oficjalny wątek w imię własnych egoistycznych potrzeb :) padłem na podłogę ze śmiechu.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Niecierpliwość to zły doradca. Też bywam niecierpliwy, ale nie do tego stopnia. No tak, do "końca świata", niecałe dwa lata. Ta miłość nie może czekać ani chwili dłużej! :) Do kasacji. Czekamy na nożyczki.

Skoro i tak do wyciecia - Kaśka weż się w garść i oprzytomniej. Im wcześniej, tym lepiej, bo nawet nie zauważysz końca świata :)

Nie zmieściła się na oficjalnym wątku, to co tam założyła swój. Ciekawe kto będzie tu robił za eksperta od kabały. Nie, Kaśka w oficjalnym wątku domaga się rzucenia uroku na "ofiarę".

Prośby kierujemy do macierzystego wątku. Żart polegał na tym, że to zauroczenie jest teraz ważniejsze, nawet gdyby na świecie można było poruszać się już tylko kajakiem. Nieważne. Po prostu poczułem nieodpartą potrzebę zamieszczenia tego. Mówiąc już tak poważniej, na dłuższą metę wyżywanie się na kimś mnie nie syci. To taki przytyk do odwiedzaczy zaklęć. Eh, nie ma w czym wybierać i trudno być spełnionym na tym polu. Hmm, biorąc pod uwagę liczbę wypowiedzi, można mieć co najwyżej 50% pewności że wątek zostanie usunięty. Czyli tak jak wieszczą niektórzy szamani. "Albo będzie padać, albo nie będzie padać".

Tak jak napisał Liszaj - odpowiedzi są udzielane w wątku zaklęcia. Pozdrawiam Igor

Niech Moc Będzie z Tobą

Chyba szykuje się dłuższy wyjazd służbowy mojego męża - czyli w domu tylko weekendy. Czy jest to konieczne? Czy poradzę sobie sama z dziećmi i pracą, czy nadal będzie pomagać mi moja ciocia? Jak to się ułoży? Biedny podziękował. aneta

Igor:
Tak jak napisał Liszaj - odpowiedzi są udzielane w wątku zaklęcia.
A tu jest "pułapka" dla nieuważnych... I mamy pierwszą "klientkę" :) Wątek oczywiście do kasacji, ale jeszcze na razie go zostawię w celach... doświadczalnych :) I jakoś tak się nie dziwię, że jak ktoś jest nieuważny, to ma problemy. Ludziska chyba nie czytają i... nie rozumieją znaków pisanych, ani innych...

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Może i czytają ale tylko tytuł. A tytuł się zgadza, tylko wstęp dziwny, ale to kto by to czytał. I tu może paść trochę nie trafionych pytań. Ale popatrzymy na ten eksperyment.

Kasiu, nie przejmuj się tym, co chłopaki piszą. Oni już tak mają. Ale nie są szkodliwi, ani złośliwi. To tylko żarty. Zabawni są z tym ich poczuciem humoru. Chyba faktycznie masz wielki problem, skoro aż tak ciężko ci pozbierać myśli i nie widzisz, co piszesz i gdzie piszesz. Z każdej beznadziei jest jakieś wyjście, tylko musisz poszukać :) pozdrawiam cieplutko :)

Proponuję zatem zmienić tytuł wątku na "Zaklęcia - szybki kontakt z Igorem, bez kolejki (experyment)" i poczekać na efekty.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Przecież napisałem
nicze:
Ciekawe kto będzie tu robił za eksperta od kabały.
założymy Igorowi konkurencję wróżenie z fusów od kawy ja zasadniczo nie pijam ale trudno dla sprawy trzeba się czasem poświęcić Problem interpretacji trzeba by było jakiś magazyn zdjęciowy z obrazkami i podpowiedziami co "klientom" doradzać.

nicze:
Ciekawe kto będzie tu robił za eksperta od kabały.
Ja się nie podejmuję :)
nicze:
Problem interpretacji trzeba by było jakiś magazyn zdjęciowy z obrazkami i podpowiedziami co "klientom" doradzać.
Masz smykałkę do wymyślania. Jeszcze trochę i załozysz własny biznes:
nicze:
wróżenie z fusów od kawy ja zasadniczo nie pijam ale trudno dla sprawy trzeba się czasem poświęcić
No to sie poświęcaj po godzinach - na początek :) O tej porze kawa za kawą - jakoś wytrzymasz do rana. Może uda ci się zadowolić choć część "rozterkowców" nie mogących spać z nadmiaru niespełnienia. A potem to już jakoś z górki poleci :)

Zasadniczym problemem jest to na co zwrócił uwagę Igor na spotkaniu w Rembertowie że niestety niektórzy są tak uzależnieni od dokonywania za nich wyborów że robi im się krzywdę dając jakieś podpowiedzi. Ktoś ma swoje życie sam powinien brać odpowiedzialność za to co robi. Cóż pomóc na zakochanie powiedzieć, odkochaj się będzie źle. Ale nawet to każdy sam musi doświadczyć żeby wiedzieć dlaczego tak wyszło. Może dzięki temu w następnym związku nie popełni takiego samego błędu. Takie doradzanie to naprawdę delikatna sprawa. A ideałami nigdy nie będziemy. Istotnie osoby które tutaj poszukują porady są czasem zdesperowane i nie ma co z nich żartować. Będąc ze dwa razy na jakiś zakrętach życiowych usiłowałem szukać porady w Tarocie to mnie pani wywaliła, bo nie mogła zmieniać ustawień przez które i tak musiałem przejść. Czyli zadanie pytania co będzie na tej ścieżce a co na tej, to też jest zbyt daleko idącą ingerencją w coś co powinno mieć maturalny bieg zdarzeń. Musi się dokonać.

Sorry pomyliłam się i dopisałam się chyba nie w to miejsce co trzeba. pozdr Aneta

wendol:
Wczoraj o 17:17
Znów Ci się trafiło z tą 17-stką. Hmm, nowe tematy z prośbami zakładają największe desperatki, które nie mogą czekać ani chwili dłużej na odpowiedź. Przy tym są najbardziej odporne na racjonalne argumenty. Wtedy trudno wymagać, by były w stanie zastanowić się, czy inna wpadła już na podobny pomysł i jak potraktowała go administracja. No tak, jest to zrozumiałe, bo i ciężko od zwykłych ludzi wymagać, by potrafili dojść do głosu próbie zachowania obiektywizmu. Mężczyźni są bardziej zadaniowi, wymieniają się informacjami, a kobiety potrafią długo i namiętnie opowiadać o swoich stanach, odczuciach, emocjach. Wiele z nich, być może aż za bardzo skupia się na tym. Ale to tylko taka moja jednostronna próba zrozumienia zjawiska. Przyznam że dziwie się Igorowi że wybrał sobie takie zajęcie, bo i walorów terapeutycznych (o ile dobrze to zrozumiałem) taka działalność nie ma konkretnych, a efekty są niewielkie. Może coś tam dociera do niewielkiego odsetka, ale i same porady są tak skąpe, że właściwie trudno mi dopatrzeć się jakiegoś konkretnego znaczenia tej działalności. Zdaję sobie sprawę że mam z tym pewien problem. Moja początkowa reakcja było nie do końca uświadomionym preludium do wynurzeń nt. złych doświadczeń z kobietami. Ciągnie mnie do nich, ale miałem z nimi złe doświadczenia. Stąd moje niepochlebne zdanie. Jestem młody i cieszyłem się powodzeniem, ale nie mogłem tego pojąć, kiedy po raz kolejny słyszałem "O czym myślisz?", "Kochasz mnie?", "przeleć mnie". One chyba działają trochę jak roboty i może niektóre nie zdają sobie sprawy, że zadają facetom te same pytania w ten sam banalny sposób. Nie wiem czy do specyfika małych miasteczek, czy wszędzie tak jest że młodzi ludzie, poprzez okazywanie sobie afektu, rozumieją szybki seks. To jest dalekie od głębi jakiej oczekuje i na jaką mógłbym się otworzyć. Hmm, może w ten sposób starają się przywiązać do siebie tych nieprzekonanych, nim zaczną prosić o rzucanie na nich zaklęć. Ciesze się, że sobie o tym przypomniałem, bo nie jestem "typowym" facetem i na niczym mi przez to nie ubyło. Jestem po prostu szczery, może czasem trochę przesadnie, przez co można by odnieść wrażenie jakby zabrakło mi wyczucia.

Nieczytając wielu tych tekstów może 1% albo 0,5% wpisów w temacie zaklecia tym oficjalnym oczywiscie nie experymentalnym.:) nawet nie znając i nie interesując się psychologią, albo ogólnie zachowaniami da sie dojść do wniosku, sami z pewnoscią do nich doszliście, że.... Ci ludzie tak piszący w ,,zaklecia'' jak sami stwierdziliście albo ja nie poprawnie zacytutje boją sie wziąść własnego życia w swoje ręce, wolą być kierowani przez innych. Ale da sie również zauważyc ze są dośc schematyczni bo czego tylko oczekuja... ,,ja chce to, ja chce tamto'' jak dzieci w sklepie sami nic nie chca dać nawet czegokolwiek rozpocząc a chca tylko brać, jak na klikniecie palcami chce i mam. No liszaj ,,żyjemy w ciekawych czasach'' :). Dzisiejsza młodzież opiera sie może na kilku konkretnych rzeczach które znaja na codzien a jesli trafi im sie coś nietypowego nie wiedza jak sie zachować. Przypomniała mi sie też taka dosyć krótka znajomość z dziewczyną, podpuszczała mnie w jednoznacznym kierunku ,,ah jak ona to nie lubi póżnymi wieczorami przechodzić ciemnymi uliczkami'' kilka razy mi to powtarzała i jak to ona tego nie lubi boi sie i wogule. Potem wysłała mi że jakiś koleś po obejrzeniu jej zdjęć rzucił kilka ,,uroczysz'' słów ze byja rypnoł w 1 lepszym miejscu, oj i jaka ona to biedna za kogo wszyscy faceci ja maja, ale kiedy okazało sie ze nie umiała mnie przeciagnac na swoje to powiedziała ,,jesteś inny'' chyba to było na + (nigdy wiecej sie nie odezwała), ale potem jak widziałem po opisach to chyba stała sie dziewczyna tego wczesniej wspomnianego ,,rypaka'' w 1 lepszym miejscu. I właściwie rozmyślanie jak to działa i dlaczego chyba nie ma wiekszego sensu...
Liszaj:
kiedy po raz kolejny słyszałem "O czym myślisz?", "Kochasz mnie?", "przeleć mnie". One chyba działają trochę jak roboty
moze to co powiem moze byc troche irytujace oczywiscie w obie strony ale w końcu słysząc takie słowa, kilka krótkich słów mówią jak faceci krótko i na temat a nie obijają obijają w miedzyczasie zdonzysz zapomniec sensu rozmowy i w koncu finał po którym nie słychac odzewu.

Wydaje mi się również że wielu ludzi którzy pisza w temacie ,,zaklecia'' żyje troche według tzw. przeznaczenia co tak naprawde ich blokuje i jedynie zataczają okrąg bo nijak zmienic trajektorie jak sie wszystko nonstop tak samo kręci. Zeby tez nie obrazac bo to nie mój zamiar wiem ze zmiana takiego stanu rzeczy jest ciezka i potrzeba duzo siły ale sie da. Nie wiem po co to pisze bo chyba kazdy sie z tym zgodzi chodz moze troche innymi słowami...

Ocelot:
Nie wiem po co to pisze bo
Żeby przed samym sobą określić problem, każdy dla siebie określa go na swój sposób i każdy ma inne oczekiwanie jak ma to jemu ułatwić życie.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 36
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.