Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Swiadomosc
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 108

Artykul : http://radioamator.elektroda.eu/swiadomosc.html Swiadomosc to stan naszej pamieci i rozwoju. Nasza swiadomosc jest uzalezniona od informatorow, a oni moga byc dobrzy lub zli. Kompetentni mniej lub wiecej. Zlosliwi, przyjazni i postrzeleni zartownisie. Informatorem moze byc tez otoczenie, przedmioty, przyroda czy gesty. Nasz rozwoj postepuje w miare uzyskiwanych informacji. Nikt, kto sie rodzi nie jest muzykiem i nikim innym. W miare zdobywanych informacji niektorzy rozwijaja sie do miana wirtuoza. Sa oni w kazdej dziedzinie. Zastanawiamy sie nad snami proroczymi. Tez zaleza one od informatora astralnego. Dobry informator astralny ma wglad w to wszystko, co sie dzieje na Ziemi i w to, jakie zamiary ma "Niebo". Nie wszystkich odwiedzaja w snach dobrzy informatorzy, ale sa tacy ludzie, ktorych informuja w snach dobrzy informatorzy. Miedzy astralnym informatorem a czlowiekiem wywiazuje sie czasami taka wiez, ze czlowiek zaczyna tego informatora bardzo dobrze rozumiec bez zadnych sennikow i niedomowien. Przekazy i intuicja zrozumienia sa bardzo klarowne. Czlowiek dzieki astralnym informatorom moze byc bogatszy o wiedze na przyszlosc, ale moze sie tez rozwijac, bo informator astralny moze podpowiadac w snie rowiazania, ktore na Ziemi sa jeszcze zupelnie nieznane. Ziemska nauka czesto dzieki tym astralnym przekazom posuwa sie na przod. Od pewnego czasu w historii Ziemi sny zaczely byc traktowane przesmiewczo. Ludzie zamkneli sie w sobie. Zaczeli sie nawet leczyc, bo sny im przeszkadzaly, kompromitowaly ich [niektorzy mowia przez sen]. Sny staly sie tematem tabu, bo nikt nie chce byc wysmiewany i posadzany za zasciankowosc. Nasi pradziadowie dzieli sie snami, ktore ich rowijaly w mowie i w wyobrazni. Kazdy rano opowiadal w rodzinie swoj "film". Tak jak napisalam wyzej inforatorem moze byc tez nasze otoczenie i dlatego smiem twierdzic, ze studzienka, ktora widzial ten czlowiek z artykulu byla dla niego drogowskazem, ze zyl w czasach kiedy ta betonowa plyta przykrywala rzeczywiscie studzienke. Ta jedna jedyna plyta byla specjalnie obrobiona. Ten czlowiek pamietal ta plyte i opisal, co ona przykrywala. Jestem pewna, ze znal to miejsce i ta plyte z przeszlosci, kiedy ona sprawowala funkcje pokrywy. Ten czlowiek w czasie terazniejszym moze nie miec juz kogo sie zapytac, jak to bylo przed dziesiatkami czy setkami lat. Ja tez jestem ciekawa, czy w miejscu, w ktorym kiedys mieszkalam byla petla tramwajowa, bo ja majac piec lat pamietalam, ze w tym miejscu jezdzily i zakrecaly tramwaje. Tez juz nie mam sie kogo o to zapytac. Wczesniej sie tym fragmentem mojej pamieci nie interesowalam, a teraz jest juz chyba za pozno. Kiedy mialam 19 lat pierwszy raz znalazlam sie na przejezdzie kolejowym w Lodzi, ktory rozpoznalam z przeszlosci. Jak sie znalazlam na tym przejezdzie, to zaswitalo mi w glowie tylko jedno pytanie, czy w stojacej budce drozniczej jest jeszcze ten niebieski kubek ? Wpadlam jak oszalala do budki drozniczej i zobaczylam niebieski kubek stojacy w tym samym miejscu na polce. Blaszany emaliowany na niebiesko kubek mogl miec nawet wiecej lat jak 19. Ja teraz sama mam swoj blaszany kubek juz 25 lat i stoi zawsze w tym samym miejscu w kuchni. Ludzie na kolei pracowali czesto wiele dziesiatkow lat. Ich wyglad z latami sie zmienial, ale kubek nie. W kazdym razie ja ten kubek poznalam i ten przejazd tez z poprzedniego swojego wcielenia. Inaczej nie moge tego wytlumaczyc. W tym wypadku nie musialam nikogo o nic pytac, bo nic sie nie zmienilo. Zyjemy w kosmosie, w ktorym na pewno mamy kontakt z informatorami astralnymi. Rozwija sie bardzo nasza pamiec. Wraz z postepem musimy coraz wiecej zapamietywac. Nasza swiadomosc jest coraz bogatsza. Potrafimy juz nie tylko pisac i czytac, ale umiemy jezdzic samochodem w coraz wiekszym scisku. Umiemy obslugiwac cala mase elektrycnych i elekronicznych urzadzen. XX wiek przeobrazil zupelnie czlowieka pochodzacego z Europy, a on nauczyl innych. Mysle, ze teraz wystarczy juz tylko ustalic czstotliwosc nadawania fal, zeby sie przekonac o istnieniu informatowow astralnych. Pamietam jeszcze czasy, kiedy przy zmarlym w Polsce czuwali ludzie w jego domu. Czuwanie trwalo trzy dni. Rodzina sama ubierala denata do trumny. Ciekawe jest to, ze do nieboszczyka rozmawiali przy ubieraniu. Nieboszczyk sztywnieje bardzo szybko po smierci i nie bylo latwo go ubrac, ale wiekszosc nieboszczykow reagowala na prosby ubierajacych. Przy zakladaniu roznych czesci garderoby prosili nieboszczyka o zgiecie reki czy nogi, o poddanie sie do uniesienia. Trzy dni czuwali ludzie przy trumnie, bo w tym czasie kazdy nieboszczyk mogl sie jeszcze wybudzic. Medycyna polska udowodnila, ze jeszcze trzy dni po smierci rosna czlowiekowi paznokcie i wlosy. Wychodzi wiec z tego, ze mozg po stwierdzeniu zgonu jeszcze pracuje u kazdego czlowieka. Czyli kazdy czlowiek zapada najpierw w smiec kliniczna, z ktorej niektorzy sie wybudzaja i dlatego w Polsce tak wazne bylo to czuwanie przy zwlokach przez trzy dni. Polska medycyna teoretycznie udowodnila tez istnienie duszy wazac czlowieka tuz przed smiercia i tuz po smierci. Polscy naukowcy stwierdzili, ze dusza ma swoja wage, dlatego zmienia sie ciezar czlowieka tuz po smierci, kiedy dusza z niego odchodzi.

Dyskusja na ten temat : http://fp.zappytown.com/index.php?/topic/46693-swiadomosc-to-nie-mozg/

http://www.youtube.com/watch?v=xWXxVM_aFlw Pomiędzy 1990 a 1995 rokiem dr Rick Strassman przeprowadził zatwierdzone przez DEA badania kliniczne na Uniwersytecie Nowego Meksyku, podczas których sześćdziesięciu ochotników otrzymało DMT – jeden z najpotężniejszych znanych nam psychodelików. Niniejsza książka stanowi niezwykle szczegółowy opis owych sesji, stawiając przy tym pytania dotyczące natury ludzkiego umysłu oraz terapeutycznego potencjału psychodelików. DMT jest substancją występującą głównie w roślinach, ale produkuje ją także ludzki mózg. Wywołała ona u badanych szereg doświadczeń z pogranicza śmierci oraz przeżyć mistycznych. Wielu ochotników opisało niezwykle realistyczne spotkania z inteligentnymi istotami, przy czym na szczególną uwagę zasługują przypadki nawiązania kontaktu z „obcymi”. Niemal wszyscy uznali, że udział w badaniach był jednym z najważniejszych doświadczeń ich życia. Strassman łączy DMT z szyszynką, a więc miejscem, w którym, według Hindusów, znajduje się siódma czakra i które Kartezjusz nazywał „siedliskiem duszy”. W DMT: Molekuła duszy stawia on śmiałą tezę, w myśl której naturalnie uwalniane przez szyszynkę DMT umożliwia duszy wniknięcie do ciała oraz jego opuszczenie, towarzysząc także doświadczeniom narodzin i śmierci, osiąganiu najwyższych stanów medytacyjnych, a nawet seksualnej transcendencji. Strassman uważa także, że przypadkowe uwalnianie DMT może prowadzić do doświadczeń uprowadzenia przez obcych. Substancja ta, używana z rozwagą, może w znaczącym stopniu przyczynić się do dokładniejszego zbadania najbardziej mistycznych obszarów ludzkiego umysłu i ludzkiej duszy. http://illuminatio.pl/nasze-ksiazki/dmt-molekula-duszy-lek-med-rick-strassman/

"Musimy stac sie w naszym zyciu dokladnie tym, czego chcemy doswiadczyc w naszym swiecie...."

Teija:
DMT – jeden z najpotężniejszych znanych nam psychodelików.
- Nie jest prawdą, że DMT należy do najpotężniejszych znanych nam psychodelików. Dimetylotryptamina (DMT) – organiczny związek chemiczny, dwumetylowa pochodna tryptaminy, psychodeliczna substancja psychoaktywna. DMT występuje w małych ilościach w ludzkim organizmie. Rośliny zawierające DMT są powszechnie używane przez południowoamerykańskie plemiona indiańskie. Dimetylotryptamina zwykle jest głównym składnikiem napoju Ayahuasca. DMT jest głównym alkaloidem wielu roślin, między innymi Mimosa hostilis, Diplopterys cabrerana, i Psychotria viridis. DMT jest także pobocznym alkaloidem tabaki robionej z kory Viroli, której głównym alkaloidem jest 5-MeO-DMT. Występuje ono także w roślinach Anadenanthera peregrina i Anadenanthera colubrina, z których otrzymuje się tabakę Yopo i Vilca, w których głównym alkaloidem jest bufotenina. Dimetylotryptamina zażywana doustnie jest nieaktywna, dopóki nie zostanie przyjęta łącznie z inhibitorem monoaminooksydazy (MAOi) jak na przykład harmalina. Bez MAOI organizm szybko metabolizuje DMT i efekt psychoaktywny nie występuje. Inne drogi podania (iniekcyjnie lub donosowo) powodują pełny efekt psychodeliczny i enteogeniczny, który utrzymuje się przez krótki czas (pół do pełnej godziny). W latach 1990-1995, psychiatra Rick Strassman prowadził badania nad DMT na University of New Mexico. 20% ochotników, którym podał iniekcyjnie wysokie dawki DMT doniosło, że miało kontakt zmysłowy z istotami pozaziemskimi Źródło: Jeżeli DMT jest palone efekty pojawiają się już po 10 sekundach, a "pełne" halucynacje pojawiają się po 2-3 minutach. Tolerancja na narkotyk wzrasta niemal natychmiast: Jeśli nie wypalisz wystarczająco dużo w ciągu pierwszych 30 sekund dalsze palenie nie przeniesie cię do wizjonerskiego stanu DMT (przypomnę, że DMT jest używane przez szamanów) lecz zaowocuje jedynie "zwykłym" halucynogennym stanem. Jeśli próbując nie wypalisz wystarczająco dużo, musisz odczekać co najmniej godzinę zanim będziesz mógł spróbować ponownie. pozdr

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Romek:
- Nie jest prawdą, że DMT należy do najpotężniejszych znanych nam psychodelików.
Czy ludzie nie potrafia czytac ze zrozumieniem ?????
Romek:
DMT – jeden z najpotężniejszych znanych nam psychodelików.
DMT - JEDEN ! z najpotezniejszych znanych nam psychodelikow. Czyli jeden z wielu . Bardzo jasno wyjasniles czym jest DMT ale jeszcze bardziej przedstawia to 5-czesciowy film. Bardzo ciekawe sa doswiadczenia po zazyciu DMT w jakich dawkach i w jaki sposob. Chcialabym wziac udzial w takim badaniu i doswiadczyc "bycia" poza cialem. Jak slysze relacje ochotnikow to wydaje mi sie, ze tak jak my nie bolejemy nad "smiercia" kwiatow czy zwierzat i nie robily wielkiego larum, tak samo i nasza smierc naturalna, czy w roznych kataklizmach jest bardziej wyzwoleniem niz strata. "1000 lat w 15 minut z DMT" Film warty uwagi ale tylko dla tych, ktorzy nie sa skupieni tylko na kataklizmach , 2012 roku, koncu swiata , przebiegunowaniem Ziemi itp.

"Musimy stac sie w naszym zyciu dokladnie tym, czego chcemy doswiadczyc w naszym swiecie...."

Teija:
Bardzo ciekawe sa doswiadczenia po zazyciu DMT w jakich dawkach i w jaki sposob. Chcialabym wziac udzial w takim badaniu i doswiadczyc "bycia" poza cialem.
By wyjść z ciała, nie są potrzebne żadne "wspomagacze".
Teija:
nasza smierc naturalna, czy w roznych kataklizmach jest bardziej wyzwoleniem niz strata
Potwierdzam - to jest niewyobrażalna rozkosz, w dodatku przestajesz być "sobą" i to, kim byłaś na Ziemi przestaje mieć dla ciebie jakiekolwiek znaczenie - nie utożsamiasz się już z tym. Zbliżyłem się już kiedyś do "Światła", ale nie wytrzymałem tej Rozkoszy, poza tym przyszła myśl: "mam tu jeszcze coś do zrobienia" i wróciłem... Niesamowite doświadczenie - tęsknię za tym... TAM jest nasz prawdziwy dom...

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
By wyjść z ciała, nie są potrzebne żadne "wspomagacze".
Ja wole taki "wspomagacz" niz medytacje, OOBE czy cokolwiek innego. Przechodzic cierpienia aby moja szyszynka produkowala dimetylotryptamine w wiekszej ilosci - nie ! dziekuje . Najwiekszy poziom DMT szyszynka osiaga w chwili smierci. Mowi sie, ze szyszynka jest manifestacja duszy w ciele. No ale ja nie chce jeszcze umierac, dlatego wole zazyc odpowiednia ilosc , nie z ciekawosci jak to bedzie bardziej by poszerzyc swoja swiadomosc. Wyobraz sobie, ze po drugiej stronie nasza swiadomosc nie jest skrepowana przez nasze EGO i mozg. I to jest wlasnie interesujace. Najlepsza jest Ayahuasca, prawnie zakazana jak wszystkie psychodeliki aczkolwiek nie sa w stanie prawnie zakazac tradycjom od wielu wiekow panujacym , ktora jest ceremonia. Nie bez przyczyny jest ona nazwana Napojem Bogow :)

"Musimy stac sie w naszym zyciu dokladnie tym, czego chcemy doswiadczyc w naszym swiecie...."

http://www.ayahuasca.net.pl/

"Musimy stac sie w naszym zyciu dokladnie tym, czego chcemy doswiadczyc w naszym swiecie...."

wendol:
By wyjść z ciała, nie są potrzebne żadne "wspomagacze".
a mi tam się i do tego nie śpieszy :-) czasem jak troszkę chce zajrzeć gdzieś tam, wystarczy odjazdowość snów na wszystko przyjdzie czas wydaje mi się że puki co żyjąc w fizycznym świecie trzeba się skoncentrować na stronie fizyczności
Teija:
nasza smierc naturalna, czy w roznych kataklizmach jest bardziej wyzwoleniem niz strata
co nie znaczy że puki istniejemy nie należy ZROBIĆ WSZYSTKO by ten darowany stan fizycznego bytu trwał w jak najlepszej kulturze- dotyczy to zarówno nas samych jak i osób o których istnieniu wiemy więc czasem wydaje się że gdzieś tam biegniemy coś udowadniamy do czegoś dochodzimy patrzymy w odległe światy i absorbuje nas to- co niczego nie zmienia bo jesteśmy tu i teraz, co często zaniedbujemy więc patrzmy daleko tak, by widzieć co i pod nogami :-) pozdrawiam

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

I tak wszyscy opuścicie ciało ;) Pozdrawiam Igor

Niech Moc Będzie z Tobą

zbyszek123:
a mi tam się i do tego nie śpieszy :-)
tu nie chodzi o smierc fizyczna :) za daleko wybiegles!
zbyszek123:
co nie znaczy że puki istniejemy nie należy ZROBIĆ WSZYSTKO by ten darowany stan fizycznego bytu trwał w jak najlepszej kulturze- dotyczy to zarówno nas samych jak i osób o których istnieniu wiemy
to jest oczywista, oczywistosc
zbyszek123:
absorbuje nas to- co niczego nie zmienia bo jesteśmy tu i teraz
czasem bardziej zmienia niz sie Tobie zbyszek wydaje zmiana swiadomosci , postrzegania siebie i swiata, naszego miejsca i celu w nim prowadzi do nowych odkryc, ktore pozwalaja nie tylko widziec daleko i co jest pod nogami ale rowniez co jest nad nami :-)i w nas samych. pozdrawiam

"Musimy stac sie w naszym zyciu dokladnie tym, czego chcemy doswiadczyc w naszym swiecie...."

zbyszek123:
wydaje mi się że puki co żyjąc w fizycznym świecie trzeba się skoncentrować na stronie fizyczności
a mnie sie wydaje, ze sama fizycznosc bez duchowosci jest jak podroz slepego, jak zarowka bez energii.
Igor:
I tak wszyscy opuścicie ciało ;)
niewatpliwie :)

"Musimy stac sie w naszym zyciu dokladnie tym, czego chcemy doswiadczyc w naszym swiecie...."

Teija:
Ja wole taki "wspomagacz" niz medytacje, OOBE czy cokolwiek innego. Przechodzic cierpienia aby moja szyszynka produkowala dimetylotryptamine w wiekszej ilosci - nie ! dziekuje . Najwiekszy poziom DMT szyszynka osiaga w chwili smierci. Mowi sie, ze szyszynka jest manifestacja duszy w ciele. No ale ja nie chce jeszcze umierac, dlatego wole zazyc odpowiednia ilosc , nie z ciekawosci jak to bedzie bardziej by poszerzyc swoja swiadomosc. Wyobraz sobie, ze po drugiej stronie nasza swiadomosc nie jest skrepowana przez nasze EGO i mozg. I to jest wlasnie interesujace.
Więc popełniasz błąd bo chcesz biegać zanim nauczysz sie chodzić a to zazwyczaj skutkuje bolesnym upadkiem. Jest cała gama srodków którymi możesz wywołać odmienne stany świadomości ale co z tego, bez przygotowania są tylko bezwartościowymin suplementami. To troche jak ze sterydowcami- chiałoby się wyglądać dobrze, mieć bary jak niedźwiedź lub talie osy więc pakuje się w siebie co się da ale to oszustwo na krótką metę-najgorszego rodzaju bo krzywdę robisz sama sobie. Bez pracy nie dostaniesz nic prawdziwego a tylko ułudę i kicz. Jeśli na tym właśnie Ci zależy to zgłoś się do najbliższego okolicznego dilera. Na pewno pomoże w "oświeceniu" Zeby zostać dobrze zrozumianym- nie potępiam wspomagaczy ale zalecam choć minimalne wcześniejsze przygotowanie- choćby "cierpienia" związane z medytacją bo bez tego poliżesz tylko cukierka przez szybkę.

lubię wykłady :-) niewątpliwie wiemy wszyscy o tym że to co ma początek do końca zmierzać będzie czasem brak pewnej świadomości faktycznie zapętla ten fakt tworząc nam pewną uczuciową/emocjonalną czarną dziurę i pozbawia radości przejścia a nawet współczesnego życia jakiś czas temu nim otarłem się o to forum wytłumaczyłem sobie że będę baaaardzo zmęczony w tym koniecznym wieku, ciężko się ruszał i zacznę myśleć o ciele fizycznym jak o balaście
Teija:
tu nie chodzi o smierc fizyczna :) za daleko wybiegles!
mi też nie o śmierć chodziło :-) ale przyznasz mi chyba racje że z punktu widzenia naszej fizyczności w tej wymiarowości- to nic nam nie wnosi cały trik życia tu polega na tym że masz się urodzić mimo czasem bogatej wiedzą i intelektualnie duszy w ciele NIEMOWLĘCIA i sam fakt wyjścia z wygodnego łona jest powodem upierdliwego płaczu- potem wzrastanie wzrastanie wzrastanie- drogi dwie jasna strona mocy i ciemna, wyrachowanie kontra duchowość...... a myślałaś dlaczego nic nie pamiętamy z wcześniej? przecież by bardzo pomogło ostatnio opisano zachowanie Polski na arenie obrad UE że pewne obrady nie były dla nas bo nie należymy do strefy euro a my trochę się zachowywaliśmy jak byśmy chcieli wsadzić nogę w drzwi by nam ich przed nosem nie zamykano w tym rzecz, dojść do światła- nie wiedząc/nie pamiętając tego co TAM jest, uważam wszelkiego rodzaju WYJŚCIA i KONTAKTY na siłę jako wsadzanie nogi w drzwi, osobiście poczekam aż przyjdzie właściwy czas , drzwi się otworzą i ktoś powie- Zbyszku, zapraszamy i nieważna czy na chwilkę czy na zawsze będę zaszczycony, choć zawsze uważałem że mam wiele tu do zrobienia- i podejrzewam że TE jakże i zaszczytne wydarzenie przyjdzie baaaardzo późno a chwilowych wyjść i kontaktów może wcale nie być z braku po prostu takiej konieczności. w myśl zasady że nie ma potrzeby leczyć zdrowych :-) a nawet pokazywać im jakie to mamy lekarstwa :-) pozdrawiam

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Teija:
Ja wole taki "wspomagacz" niz medytacje, OOBE czy cokolwiek innego. Przechodzic cierpienia aby moja szyszynka produkowala dimetylotryptamine w wiekszej ilosci - nie ! dziekuje .
A po co się męczyć? Ja wyszedłem, gdy pierwszy raz słuchałem tego: http://www.ebaumsworld.com/audio/play/80891056/ Nie planowałem wyjścia, nie starałem się, wyszło spontanicznie - po prostu słuchałem sobie... otworzyłem się na Miłość, wyłączyłem osłony, oddałem się Całkowicie... i stało się - poszedłem prosto do Źródła... Nigdy się nie starałem opuszczać ciała, zdarzało mi się to spontanicznie, ale do Źródła Miłości poszedłem tylko raz... wtedy.
Teija:
Najlepsza jest Ayahuasca, prawnie zakazana jak wszystkie psychodeliki aczkolwiek nie sa w stanie prawnie zakazac tradycjom od wielu wiekow panujacym , ktora jest ceremonia. Nie bez przyczyny jest ona nazwana Napojem Bogow :)
Po tym czymś zwanym Ayahuasca będziesz miała ból brzucha, torsje, wymioty... Po co się męczyć? "Napojem Bogów" jest Miłość - trzeba się otworzyć, Kochać Miłością Bezwarunkową, a "Bóg" sam przyciągnie Cię do Siebie... Nie będziesz miała problemów z wyjściem... Można to oczywiście osiągnąć przy pomocy "młotka", czy innych środków wspomagających, wyciągów roślinnych... Ale to jakieś sztuczne jest. Kluczem jest odpowiedni poziom świadomości, który kształtujemy przez całe życie, albo i przez wiele żyć... Nie starajcie się o takie doznania - po prostu żyjcie godnie, sprawiedliwie, a samo przyjdzie... Napisz do mnie Teija, a coś dostaniesz :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

rosomak:
Więc popełniasz błąd bo chcesz biegać zanim nauczysz sie chodzić a to zazwyczaj skutkuje bolesnym upadkiem
OK! ale to jest moj blad, a nie twoj .
rosomak:
Jeśli na tym właśnie Ci zależy to zgłoś się do najbliższego okolicznego dilera. Na pewno pomoże w "oświeceniu
Nazwa " pustak" nie wziela sie ot tak sobie:) Przy twojej dosc pokaznej wiedzy w innych tematach , w tym jestes zygota. Mieszasz konie wyscigowe z pociagowymi- ale dla ciebie kon, to kon nie wazne jakiej masci i do czego ma predyspozycje :-) wazne, ze to konisko z czterema kopytami ! :-):):):)
rosomak:
zalecam choć minimalne wcześniejsze przygotowanie- choćby "cierpienia" związane z medytacją bo bez tego poliżesz tylko cukierka przez szybkę.
a ja wlasnie chce obejsc ta szybke, czy papierek mozesz nazwac ten parawan jak chcesz i polizac samego cukierka . Z tym cierpieniem to daruj sobie, jak ktos lubi medytowac niech sobie medytuje. "Cierpietnictwo" jest zapisane w twoim umysle jak niepochamowana potrzeba wspinaczki, ale inni wola w gore jechac a w dol schodzic . Nie pytalam nikogo o zdanie i ocene mojego "chcenia" a prosze jak jeden przez drugiego umoralnia mnie :) No fajnie chlopcy, ze sie o mnie troszczycie! I nie oczekuje od nikogo nauk, moralow. Za to NIKT , nie potrafil wejsc w merytoryczna rozmowe o tresci filmu. Nie interesuje temat? spoko, nie ma problemu . Temat sobie zaczeka na osoba, ktora choc zapozna sie z przedstawionym materialem w formie dokumentu.

"Musimy stac sie w naszym zyciu dokladnie tym, czego chcemy doswiadczyc w naszym swiecie...."

zbyszek123:
a myślałaś dlaczego nic nie pamiętamy z wcześniej? przecież by bardzo pomogło
a myslales , ze moze kiedys pamietalismy ?
zbyszek123:
w tym rzecz, dojść do światła- nie wiedząc/nie pamiętając tego co TAM jest, uważam wszelkiego rodzaju WYJŚCIA i KONTAKTY na siłę jako wsadzanie nogi w drzwi, osobiście poczekam aż przyjdzie właściwy czas , drzwi się otworzą i ktoś powie- Zbyszku, zapraszamy i nieważna czy na chwilkę czy na zawsze
a jesli dojscie do swiatla jest mozliwe i konieczne tu i teraz, majac do dyspozycji srodki natury i wcale nie na sile ale z wolnego wyboru ?( chyba nie tylko po to one sa aby upiekszac tereny lub tworzyc zakazy w formie to jest be! nie wolno, to zakazane - ale przez kogo ja sie pytam? czekaj sobie , masz wolny wybor- a moze obudzisz sie z palcem w nocniku, bo czekales ?
zbyszek123:
w myśl zasady że nie ma potrzeby leczyć zdrowych :-) a nawet pokazywać im jakie to mamy lekarstwa :-)
zdrowych mowisz?:) rozejrzyj sie dookola i spojrz na ten "zdrowy " system i "zdrowy" swiat . No chyba, ze ty jestes wyjatkiem, to ja sie pytam co ty tu robisz na takim forum. Mesjanskie zapedy sa tu nie po drodze bo dotykaja nielicznych a i cudow nie widac :-) pozdrawiam

"Musimy stac sie w naszym zyciu dokladnie tym, czego chcemy doswiadczyc w naszym swiecie...."

wendol:
A po co się męczyć? Ja wyszedłem, gdy pierwszy raz słuchałem tego: http://www.ebaumsworld.com/audio/play/80891056/
1. skad wiesz, ze to meka jesli nie probowales ? 2. nie na wszystkich dziala ten styl muzyki.
wendol:
Po tym czymś zwanym Ayahuasca będziesz miała ból brzucha, torsje, wymioty... Po co się męczyć?
Probowales? Czasem moze warte jest 'cierpienie' nie tylko medytacji ale i wymiotow :-)
wendol:
'Napojem Bogów' jest Miłość - trzeba się otworzyć, Kochać Miłością Bezwarunkową, a 'Bóg' sam przyciągnie Cię do Siebie... Nie będziesz miała problemów z wyjściem...
Kocham cala swoja dusza, cialem i sercem, znam z autopsji bezwarunkowa milosc- uwierz mi na slowo, to za malo, nie wystarcza, puste frazesy.
wendol:
Nie starajcie się o takie doznania - po prostu żyjcie godnie, sprawiedliwie, a samo przyjdzie...
Nauka, ktora jest we mnie, w mojej swiadomosci i w moim zyciu. Nie oczekuje nagrod, fanfar w zamian. Niczego nie oczekuje, ja tylko dzialam.
wendol:
Napisz do mnie Teija, a coś dostaniesz :)
Napisalam i nic nie dostalam :-) drugiego razu nie bedzie .

"Musimy stac sie w naszym zyciu dokladnie tym, czego chcemy doswiadczyc w naszym swiecie...."

http://img28.imageshack.us/img28/8586/aaalp.jpg

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

zbyszek123:
ostatnio opisano zachowanie Polski na arenie obrad UE że pewne obrady nie były dla nas bo nie należymy do strefy euro a my trochę się zachowywaliśmy jak byśmy chcieli wsadzić nogę w drzwi by nam ich przed nosem nie zamykano
Na meczach chocby pilki noznej na lawkach kibicow nie zasiadaja tylko kibice rywalizujacych druzyn lecz rowniez kibice obcych. Dlaczego? bo od wyniku rozgrywanego meczu zalezy pozycja innych druzyn czy klubow. Czasem tylko bycie obserwatoerm wystarczy aby wiedziec jak sie gra, kto w grze przewazal i jakie karty wylozyl. Jesli kiedys mamy wejsc do strefy EURO , my rowniez musimy byc w temacie na bierzaco. Albo jestesmy w Unii ze wszystkimi prawami i obowiazkami albo w niej nie jestesmy wcale. Mamy prawo byc na rozgrywanym meczu nawet jesli nie gramy MY! pozdrawiam

"Musimy stac sie w naszym zyciu dokladnie tym, czego chcemy doswiadczyc w naszym swiecie...."
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 108
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.