| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| "Ich komme wieder" - powiedział Terminator i... | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 33 |
|
...i wjechał samochodem na posterunek policji. Te słowa i ten klimat przyszły mi na myśl, gdym z drżeniem serca (i palców) wpisywał w Explorerze (tfu !) magiczny adres: www.ejsi.com.pl/tajne...
Dawno mnie tu nie było - pomyślą niektórzy. Znowu ten oszołom - to zdanie innych. Co to za jeden - zapytają się najmłodsi...
Tak czy owak - znowu jestem, i niewykluczone, że czasem będę uczestniczył aktywnie.
Dlatego też mam pytanie do tych, którzy mnie jeszcze (po)pamiętają - co ciekawego działo się w ostatnim roku i na co warto zwrócić uwagę ? Jakieś interesujące wątki ? Jacyś interesujący ludzie ? W swej małpiej robocie spragniony jestem chociaż względnie inteligentnej rozmowy...
Pozdrawiam wszystkich !
[%sig%]
|
|
|
O żesz w mordę, jaką mam fajną domenę !! Hihiihihh.... "crowley.pl" Nawet nie wiedziałem... Prawda to, że nic na świecie nie dzieje się bez wpływu istot wyższych... I wszystko jest symbolem czegoś innego, zaś tak zwany przypadek to tylko nieuświadomione korelacje czynników, z istnienia których nierzadko nawet nie zdajemy sobie sprawy....
[%sig%]
|
|
|
:) Witaj :)
Nic nie powiem :P Bo jak napiszę że się ciesze iż wróciłeś to nazwiesz mnie hipokrytą, a jak naiszę że sie nie cieszę to skłamię. Dlatego nic nie mówie :)
A co było ciekawego - sam sprawdź :) Szczerze to niewiele. Jak zawsze zresztą :)
Ale już zacząłeś ciekawy wątek, który swego czasu próbowałem tutaj przemycić a mianowicie "nie ma przypadków" :D W starszych tematach powinien on jesczze figurować :)
Witaj z powrotem Leto :) Wierze że to TY aczklwiek pod inną domeną :)
Pax vobiscum :) Pozdrowienia :)
|
|
|
STOP!
Cofam to co napisałem. A właściwie uszczegóławiam: cieszę się ze wróciłeś. Nazywaj bądź nie ciesze się.
Dlaczego? Bo może Ty będziesz potrafił przekonać niektóre osoby do zmiany poglądów z bzdurnie idiotycznych do w miarę normalnych...
Coraz mniej ludzi na tym forum potrafi realnie popatrzeć na świat. jedni opierają się prawom fizyki, drudzy dopatrują wszedzie spisku, trzeci oceniają nie mając zielonego pojęcia, czwarci widzą w kościele organizację masońską, na czela z Sarą córką Jezusa uwiecznioną nota bene na obrazie sprzed 500 lat!!! I szczerze zatęskniłem do Twoich domniemań o Ufologicznym pochodzeniu Biblii... choć właściwie to one Twoje nie były, ale autentycznie były przedstawiane z wiekszą logika i sensownością...
Wspominałem kiedyś już o Ironii matce Ziemi? No to chyba wspomnę... O Ironio!
Trochę żywej krytyki się przyda... Włącz się w dyskusje i wyrażaj opinie :)
Heh... ludzie są niewolnikami własnej głupoty... inni zaś są niewolnikami własnej mądrości... Ostatnio na świecie spotykałem wielu ludzi tego pierwszego pokroju.. Leto Ciebie zaliczam do ludzi tego drugiego pokroju :) Witaj z powrotem :)
Pax vobiscum :)
|
|
|
Miło być niewolniekiem - mając nad sobą PANA, jesteśmy zwolnieni z myślenia za siebie, nie musimy się troszczyć o przyszłość, żyjemy dniem dzisiejszym....
Właśnie dlatego plwam na więszkosć uznanych religii, któe zakładają istnienie BOGA kierującego naszym życiem. Naszą egzystencją od "przed" do "po" - i jeszcze dalej ! A najbardziej "w trakcie", tylko że w trakcie to taki BÓG kieruje nami poprzez swe niedoskonałe sługi, takie jak kler. Katolski czy muzułski, to już znaczenia nie ma. Rzecz w tym, żeby się wyzwolić. Ale jak już kiedyś tu rozmowa była podobna - ludzie w większości naprawdę z wyboru stają się niewolnikami. Kiedyś szarpałem się, by ich uwolnić - teraz już tylko wzruszam ramionami...
Też się cieszę, że to właśnie TY mnie witasz, choć moje zdanie na TWÓJ temat pozostało niezmienione. ;) Ale zawsze co inteligentny rozmówca, to inteligentny rozmówca. Szkoda, że wychodzi z błędnych założeń i porusza się w świecie ograniczonym bardzo wąskimi (i bardzo wysokimi) murami. Zawsze to powtarzałem i powtórzę raz jeszcze - gdybyś tylko zechciał się uwolnić, zburzyć te mury wokół siebie - byłbyś zaiste wielki !
[%sig%]
|
|
|
hm...jestem na tej stronie własciwie od niedawna ale przyznac muszę ze teraz zagladam tu częsciej niz gdziekolwiek indziej....
Obserwuje ludzi i szukam w nich czegos "mojego",moich pogladów,mojego zdania...
Niestety jak do tej pory szanowny pan Dudi zdołał mi jedynie wmówic żem jest przez szatana opętana i że on juz tam sie bedzie co noc o mnie modlił!
A niech sie tam modli za kogo chce,nawet za samą Matke Terese bo moze według niego ona tez miala nieczyste zamiary pomagając ludziom!
No a jezeli chodzi o Brata to owszem inteligentny z niego jegomość aczkolwiek nie zabardzo odpowiada mi jego wtracanie we wszystko owej "kościelności"
Z toba jak narazie zgadzam sie w kwesti Boga ,który naszym zyciem nie kieruje i kierowac nie bedzie a takze o niedoskonałości klerów ,na których temat wypowiadac bym sie raczej nie chciala bo jest on jakże drażliwy dla mnie!!
I tak jeszcze apropos Boga.......Nie rozumiem dlaczego katolicy,chrzescijanie i INNI zawsze strasza małe dzieci jak zrobią cos złego,mówia"Bozia cie pokara"
A kto uczył ich ,ze Bog jest msciwy........skoro Bóg to nieskńczone dobro to On nawet nie powinien miec pojecia co to zło,mściwość,kara......myle sie?
|
|
|
Leto - wg mojej oceny nie jestem ani wolny ani niewolny - z własnego wyboru. Ograniczam się wiarą, mozliwe, ale to właśnie ona dake mi pretekst do lepszego poznawania świata i siebie.
Wolnym nazwać mnie niepodobna bo mam nad sobą Boga - fakt, jestem niewolnikiem Boga ( nigdy nie byłem niewolnikiem sług Bożych - Kościoła; osobiście to sam raktuję KOściół jako sługę - pośrednika - mojego ).
Nierwolnikiem też nijak nazwać mnie nie można bo Bóg w niczym mni nie ogranicza ( poza 10 przykazaniami, które wyznawałbym - przynajmniej od IV-X ) nawet jeśli katolikiem bym nie był. Natomiast pierwsze trzy przykazania nijak mnie nie ograniczają. C najwyżej odbierają mi czas.
Leto, gdzie tu wysoki i wielki mur???
Gdybyś Ty uznał bezsens świata... i przypadki niem kierujące... to nikt by Cię nie musiał przekonywać co do Boga.
Pax vobiscum :)
|
|
|
Brat, Brat...! Nie chce mi się wałkować po raz n-ty spraw, które są oczywiste. Twoje niewolnictwo, jako podporządkowanie się niekoniecznie istniejącej (albo koniecznie nieistniejącej - jakkolwiek by rozumieć to zdanie modalne) osobowej sile sprawczej jest bezdyskusyjne. I to jest właśnie to największe ograniczenie, które mnie napawa grozą i obrzydzeniem. Dlaczego ? Bo takich ludzi jest DUŻO. I są to ludzie, którzy - przeciwnie do tego, co napisałeś - NIE dążą do samodoskonalenia, ale gnuśnieją w wesołym przeświadczeniu, że skoro jest "ktoś" nad nimi i nimi kieruje, to po jaką cholerę mają się męczyć ? To jest właśnie idealne niewolnictwo - niewolnictwo mentalne. Podkreślam, takich ludzi jest OD CHOLERY I TROCHĘ - wszyscy katole i muzuły, którzy swą służbę "bogu" przekładają na nienawiść, terroryzm, nietolerancję... Czyż muszę mówić dalej ?
Już samo uświadomienie sobie tego faktu wystarcza, by skłaniać się ku innym religiom. Szczególnie takim, które stoją w skrajnym antagoniźmie do wyżyej wymienionych. Tak więc, martyna, nie martw się, że ktoś Cię nazwie "opętaną przez Szatana" - to komplement.
[%sig%]
|
|
|
Heh... Leto i po raz enty przyznać Ci musze rację. Aleeeeee ( zawsze ono musi być ) zbyt uogulniasz. Przeciez katolicyzm to religia czynu. Przynajmniej na taką właśnie się zmienia. Owszem "dewotów" ( jak to określam ja i mnie podobni ) jest wielu. Ale ook nich istnieją ludzie, którzy wierzą na prawdę i dążą do szczęścia swojego aż je w końcu osiągają.
Nie można siedzieć z założonymi rękami i czekać. To nie jest wiara, którą ja wyznaję. I uwierz mi że wielu ludzi podobnie do mnie mysli.
Służbę Bogu mozna przełożyć jedynie na miłość.
Wiara ma to do siebie że "niekoniecznie istniejącej"... ale na tym to niestety polega. A podporządkowanie się daje dowody na to iż ta siła istnieje. Ale dowody to już inna sprawa. Dodatkowo podporządkowanie się otwiera wiele mozliwości do działania. czy poprzez naukę, czy rozwój duchowy, czy poprzez poznawanie innych ludzi... wgłębianie się w swoją niewiedzę...
Im lepiej pozna się świat i prawa nim rządzące tym więcej otrzymamy wskazówek co do Boga.
I to się sprawdza... mówię z własnego doświadczenia
Pax vobiscum :)
|
|
|
Drogo Bracie-jestem ciekawa jak ty sobie wyobrazasz tego Boga.....cos mi sie wydaje ze mysllisz ze nad toba-nad twoja głową-wisi Taki Stary dziadek co to Ci ruzgą macha i obserwuje kazdy twoj krok.....
Jezeli myslisz że jestes jego niewolnikiem -to bardzo płytko myslisz....
Nie wiem jak z toba ale ja żyje nie dla wiary ale z wiarą!!A to duza róznica....
Nie dla Boga tylko z Bogiem.....
A dobrych uczynków nie robie dla Niego...ale dla ludzi i samoudoskonalenia.....
Jezeli ktos mnie bedzie za to rozliczal kiedys-to tylko ja sama moge sie klepnąć w czoło i powiedziec :"ale byłam głupia!"
Po za tym to jedno łaczy sie zaraz z drugim problem,mianowicie spowiadaniu sie z grzechów księdzu-bo pewnie to robisz...!
Skoro Bog jest wszędzie-to wystarczy ze przeprosisz Go za swoje złe uczunki:w autobusie,w tramwaju,na imprezie czy gdziekolwiek indziej....!
Nie rozumiem po co mam mówic o swoich osobistych sprawach jakiemus klerowi!
Bo tak własciwie skąd wiadomo ,że to Bog go do tego upowaznił!?
Ksiądz Ci powie"odpuszczam Ci grzechy!" a ty bedzie zaraz cały happy!
No ale coż..to już jest niestety kwestia wiary....tez tak kiedys robilam-naszczescie zmądrzałam...!Ale skoro Wy czujecie taką potrzebe.....
|
|
|
I JA również postanowiłem zajrzeć na ejsi. heheh. Witam Leto znów. I ciebie Bracie i robota i reszte :D
Brat, jak podporządkowanie się może dać ci szczęscie ? Jeżeli to stwierdzasz, sugerujesz, że masz naturę niewolnika. Na takim rozumowaniu żeruje aparat kościelny.
|
|
|
Martyno - muszę Cię chyba rozczarować :) nie myślę tak jak Ty myślisz ze myślę :)
Poza tym uważam tworzenie własnej religii za błąd bo jesteśmy za głupi aby Boga ogarnąć :) I dlatego On sam nam pomaga... zresztą wiara to kwestia prywatna.
Ciekawsze są pytania Leto czy Wintera...
Nie mam wcale natury niewolnika. Po prostu myślę sobie że ten który mnie stworzył wyższy jest ode mnie. Co jest chyba logiczna konsekwencją... On Stwórca, ja stworzenie... tylko tyle. Niewolnikiem nie jestem - Kosciół jest moim. Boga czczę z własnej woli. On mi ją dał - dał mi wolną wole - uczynił wolnym. Po cóż miałbym się zniewalać? I czym?
Pax :)
|
|
|
Tak, a może UFO? Primo wierzę wto - założyłem się sam ze sobą, secundo patrząc na otaczający na świat i życie jakos trudno mi uwierzyć ze powstało to z niczego ;] kto stworzył naturę?
Pax vobiscum :)
|
|
|
A życie na marsie istniało?
Na prawdę rozm na tymforum sa baardzo pouczające... tego faktycznie w żadnej szkole nie wykładają...
|
|
|
ha ha ale temat jak dynamit... a tak apropo Martyno katolikeim nie jestem niestety zmartwie Cie ale jestem baptysta - tzn. protestantem.. u huhu zdziwiona?
[%sig%]
|
|
|
i dodam cos jeszcze... biblia mowi ze spowiadac mamy sie tylko przed Bogiem i nikim innym. Owszem spowiadam sie w tramwajach i na imprezach. A Bog to nie staruszek tylko cos czego nie ogarniesz swoim rozumem. No jest jezcze poza Ojcem Jezus. Uwazam go za mojego najlepszego zioma i przyjaciela. Niejedno z nim przeszedlem i szczerze kocham Go. Sam rozne akcje mialem a On zawsze wyciagal mnie z niejednego bagna. Po prostu dobry z niego ziomek.. he he
[%sig%]
|
|
|
nie,nie jestem zdziwiona....prawde mówiac ta wiara chyba bardziej by mi odpowiadała niz katolicyzm .....zdaje mi sie ze nieco mniejsza uwage przywiazujecie do rzeczy materialnych np.wystrój kosciola chyba bardziej sie rózni od........
Ale kim kolwiek byś nie byl nie zgadzam sie z wiekszoscia twoich poglądów i na tym pozostane.....
W naszych czasach tak duzo jest hipotez dotyczących wiary,Boga, koscioła ze najlepiej pozbierac to co najbardzie trafne i stworzyc sobie swoja wiare....
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 33 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |