Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
co mam zrobić?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 21

Witam. Mam problem. Moja teściowa od 6 lat zatruwa mi zycie przez nią nie mamy do tej pory gdzie mieszkać. Już przed naszym ślubem zaczęła z moim mężem budowę domu (ponoć naszego) ale ona chce zebyśmy ten dom wykończyli i zamieszkali razem z nią. Od 6 lat nie powiedziała mi miłego słowa, słyszę same obelgi i wyzwiska. Nigdy nie interesowała się swoją wnuczką, nawet raz nie zadzwoniła żeby spytać co u nas i małej. Obecnie ja mieszkam u rodziców, a mój mąż jest za granicą. Aż boję się pomyśleć co będzie dalej. Próbowaliśmy kończć dom i z nią mieszkać, ale za każdym razem kończyło się tak samo, musielismy uciekać bo nie dało się wytrzymać. Pomóżcie! Jak długo to jeszcze będzie trwało bo ja juz nie mam siły. Kocham mojego męża chcę żebyśmy byli szczęśliwi. Czy ktoś mi dorazdzi co mam robić. Błagam pomżcie

Milka

Prawie w kazdej rodzinie jest jakas toksyczna osoba. Trzeba sie nauczyc nie zwracac uwagi na to co ona mowi. Poczucie wladzy jest w niektorych ludziach zakodowane bardzo silnie. Trzeba o tym wiedziec i trzeba byc w zyciu na to przygotowanym. Wladza odbiera rozum zupelnie tym ludziom. Chca z nimi wspozyc trzeba wykazac duzo pokory, albo sie od nich uniezaleznic. Innego wyjscia nie ma. Zastanow sie nad tym, jak chcesz potraktowac swoja tesciowa ?

Wrona:
Wladza odbiera rozum zupelnie tym ludziom.
Nie kracz... władzy należy słuchać :)
mirex:
Pomóżcie!
Mirex, proponuję zaplanowanie morderstwa doskonałego, tak żebyś miała teściową na 102 :) Ewentualnie mieszkać z nią i czekać aż szczęśliwie umrze... ostatecznie zostawić ją samą w tym domu i z mężem wynajmować mieszkanie, do czasu aż stara nie zaliczy zgonu ;) Więcej rozwiązań w tym momencie nie widzę. Pozdro.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

mam dla Ciebie smutne wieści. niestety niejeden związek upadł z winy teściów. ale jesteście dorośli więc jeśli się kochacie wymyślicie coś moje życie całe legło w gruzach na całej lini, i żyje jak? wyprowadziłem się z osobą którą mam za co cenić która nieoszukuje którą kocham i myśle że warto dla niej żyć mieszkam ok 100 km od rodzinnej miejscowości i daje sobie rade wynajmując mieszkanie płacąc alimenty i spłacając niedóży kredyd- po co to pisze? by Ci uzmysłowić że można trzeba tylko chcieć a innym trzeba pokazać-że niejestem nic niewart swoje zdanie mam jestem niezależny dam sobie radę poprostu obsikać jak piesek-co swoje, pokazać jasno gdzie granice bo najważniejsze jest życie-ludzki kapitał niema co sobie nią du... zawracać wróci Twój misiek pakuj go i w świat to XXI wiek-wszyscy zaczynają cenić ludzi rodzine a teściową po prostu olej miałem taki problem z własnym ojcem-wiem co mówię. Od prostaków trzeba trzymać się z dala-nawet gdy się przewrócą o coś niezrozumieją

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Raptor:
Mirex, proponuję zaplanowanie morderstwa doskonałego
raptor :-) jestem w szoku :-) ale podoba mi sie pomysł

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

a nie możesz podać teścową do sądu - za notoryczne nękanie, obelgi i wyzwiska?

z drugiej strony, jakby moja matka nękała moją żonę, a ja bym się o tym dowiedział - to łeb by jej spadł! Nie rozumiem, może twój mąż tak bardzo cię nie kocha jak ci sie wydaje!

trzecie wyjście, wyprowadzić się, nie utrzymywać kontaktów z teściową i modlić się żeby nikt jej nie sklonował!!!

zbyszek123:
Mirex, proponuję zaplanowanie morderstwa doskonałego, tak żebyś miała teściową na 102 :)
no no jakie pomysły jest jedno ale to że nawet najlepiej zaplanowane morderstwo moze wyjsc na jaw po za tym chcesz zeby jej corka zrobila to samo jej?? mysl to co zrobisz ty odbije sie z 2krotna sila przeciw tobie!! racja mamay XXI wiek wiec wyjedz z mężem i dzieckiem za granice tam znajdzcie mieszkanie a do tesciowej tylko kartki wysylaj na świeta i raz na jakis czas oddwiedzcie(jak bedziesz chciala) ale na krotko zebys nie zwariowala i zeby ci dziecka "niezepsóła"

:,) "dowodem odwagi nie jest umrzeć, lecz żyć"

Po pierwsze nie napisał tego Zbyszek123, tylko Raptor, a po drugie to był żart.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

black0rose:
no no jakie pomysły jest jedno ale to że nawet najlepiej zaplanowane morderstwo moze wyjsc na jaw po za tym chcesz zeby jej corka zrobila to samo jej?? mysl to co zrobisz ty odbije sie z 2krotna sila przeciw tobie!!
wogule proponuje niepodchodzić poważnie do takich żartów i nierozdmuchiwać głupot napisanych dla rozluznienia tematu( sorki raptor-ja też to odebrałem jako żart:-)) może ktoś to opacznie zrozumieć. niewiadomo kto czyta oprucz nas-(chyba raczej dobrej woli ludzi :-))- te posty wkońcu gdzieś tacy muszą istnieć bo jak nie tu to gdzie black0rose-tu raczej specjaliści w wielu różnych dziedzinach raczej mało promowanych przez państwo ludzi z otwartym umysłem i nadzwyczaj trzezwo myslacych -nie specjalizujacych sie w zabijaniu siebie uważam za pacyfistę choć musze przyznać typowym skorpionem jestem pozdrawiam.

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Bo to był żart... i po żarcie :) ...też typowym skorpionem jestem, chociaż nie wiem, co znaczy termin 'typowy'. Pozdro. PS. też jestem pacyfistą, ale z zamiłowaniem do militariów, może to pozostałość po poprzednim wcieleniu, bo wciąż czuję jak mnie ktoś na wylot przestrzeliwuje z broni :)

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

znaczy nieatakowany spi spokojnie niewadzi itp... zmuszony do obrony jest nadzwyczaj skuteczny znaczy się że niedamy sobie w kaszę dmuchać choć na wyrozumiałość każdy może liczyć :-) bo całe życie to takie porażki na których człowiek uczy się rozumu konflikt jaki tu zachodzi to jeśli niezareagujesz utwierdzisz kogoś w mylnym przekonaniu a jeśli zareagujesz jesteś zły bo zrobiłeś przykrość czyli człe życie-to sztuka dyplomacji-czasem męczące bardzo i noszące znamiona manipulacji-naszczęście tej pozytywnej to takie czasem trudne pozdro :-)

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Raptor:
PS. też jestem pacyfistą, ale z zamiłowaniem do militariów, może to pozostałość po poprzednim wcieleniu, bo wciąż czuję jak mnie ktoś na wylot przestrzeliwuje z broni :)
rany :-) do lekarza :-) szybko kiedyś w technikach interwencyjnych byłem dobry czas troche odświerzyć też to co dozwolone nosze i posiadam niewiadomo kiedy się może przydać i komu dziś wiedza jest najpotężniejszą bronią-czuje że z tego potężny bat ukręci poczytaj o działkach magnetycznych w wolnym czasie-super sprawa powoli sf staje się rzeczywistością pozdrawiam:-) PS. JA NA SZCZĘŚCIE NIC NIECZUJE-PRZEBUDZENIE SWOJEJ ŚWIADOMOŚCI MIAŁEM STOSUNKOWO NIEDAWNO-KRĘTĄ DROGIE ŻYCIE KU TEMU UŁOŻYŁO NO ALE CÓŻ JAK KTOŚ KRNĄBRNY I ZAMKNIĘTY NA WIEDZE-MUSI PO DU... DOSTAĆ :-)

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

mirex gdy czytam o Tobie i twoja sytuacje wydaje sie jakbym czytala po czesci o sobie, tutaj duzo zalezy od twojego meza, porozmawiaj z nim szczerze, niech on cos zrobi bo sie wykonczysz...

Zbyszek, ja nie posiadam ani nie noszę uzbrojenia bo nie widzę takiej potrzeby i nie przewiduję, żebym musiał tego używać w tym życiu. Tak jak napisałeś, wiedza jest najpotężniejszą bronią, ale nie tylko wiedza, jest jeszcze cały szereg umiejętności, głównie psychicznych. Ale tą sprawą działka magnetycznego (czy też rail guna) mnie zaciekawiłeś, bo to w sumie nie powinno być bardzo trudne do zrobienia :) Znalazłem ciekawą stronkę z opisem konstrukcji: http://www.myzlab.pl/eim/coilgun/ Typowa broń na śpiącą teściową ;)

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

szczegulnie ciekawe tematy wydaja sie z urzadzeniami miotajacymi z olbrzymimi predkosciami które zmieniaja stalowy pocisk w cos w rodzaju plazmy oczywiscie kupa elektroniki potezne zródlo energi i nadprzewodnik na cewki, by mialo sens i bylo przenosne-tak to widze to prawdziwe sf :-) jak w filmach
zbyszek123:
to co dozwolone nosze i posiadam
w rozumieniu ustawy o broni i amunicji oraz przedmiotach niebezpiecznych ciezko to nazwac bronia wole komus w kryzysowej sytuacji psiknac np gazem pieprzowym niz z nim sie szarpac a potem ciagac po sadach bo byl zbyt silny i trzeba bylo go zmiekczyc np dwoma strzalami w buzke i wykrecic reke wyznaje zasade wole miec i nieuzywac niz niemiec i byc w sytuacji kryzysowej np stanac wracajac wieczorem z pracy naprzeciw np...trzech pseudo niedopitych opryszków wielka wiara i nadzieja w ludzi polaczona z wiedza daje obraz niestety i swiadomosci o istniejacym marginesie ludzie niestety sa gwalceni i mordowani i w polsce a z palacym papierosy mozesz spotkac sie i w warzszawie w tramwaju i niedaj BOZE zwrócic mu uwage bo Cie zbluzni i bedzie sie chcial jeszcze bic nikt tylko niestraszy na dzien dobry statystykami pozdro.

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

W Warszawie można się niestety dość często spotkać z nieciekawymi "pacjentami". Był u mnie niedawno kolega z Władysławowa i trochę chodziliśmy po nocy - właściwie codziennie ktoś nas zaczepiał. Kolega był zdziwiony i przestraszony, ale ja jakoś potrafię z taką "żulią" gadać i ich zbyć. Od lat noszę przy sobie gaz pieprzowy, ale jeszcze ani razu go nie użyłem, choć nieprzyjemnych spotkań kilka miałem. Też mam zamiłowanie do militariów: wiatrówki, noże, miecze itp., ale to tak dla sportu :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Moje zamiłowanie obecnie jest czysto wirtualne... chociaż kiedyś brałem udział w strzelaniach ćwiczebnych i konkursowych, z całkiem niezłym skutkiem ...a jako dziecko sam "skonstruowałem" karabin na petardy i łuski z kbks :), przebijał szyby z kilku metrów.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

wiem ze żart a i sorry zbyszek123 pomyliłam się wybaczysz??
zbyszek123:
niewiadomo kto czyta oprucz nas
wlasnie ale racja czasem nie ktorzy potrafia zrozumiec inaczej zart (ja sie nie znam a nich jak widac)

:,) "dowodem odwagi nie jest umrzeć, lecz żyć"
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 21
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.