Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
wolność a racjonalizm, tolerancja i fobie gdzie granice
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 113

Witam. ostatnio dużo czytam na przeróżne tematy dużo w życiu obserwowałem dużo obserwuje czasem prowadzę własne przemyślenia na temat człowieka jego wartości i wędrówki po tym świecie. Jestem facetem po 30 tce do tego po poważnych przejściach zwłaszcza w związku więc po części może i stąd ten temat tym bardziej że nie zauważyłem nic takiego na tym forum, a może by się przydał właśnie taki temat. zapraszam do kulturalnej dyskusji wszystkich chętnych mając nadzieję że wypowiedzą się i Ci którzy dopiero wędrówkę w życiu rozpoczynają po tęgie umysły na osobach ukierunkowanych typu psycholodzy nauczyciele czy duchowni kończąc. Wierze iż spraw bulwersujących w naszym życiu jest mnóstwo i niektórymi chcecie się podzielić.

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Wolność nie jest racjonalna (i odwrotnie), tolerancja wynika z doświadczenia (ale już nie odwrotnie :) ), a fobie to skutek wychowania w kulturze strachu... granice każdy ustala sobie sam, jeśli nie boi się przekroczyć tych wyznaczonych przez autorytety; to rozwiązanie jest fair, pod warunkiem, że ktoś nie narusza czyichś granic (chociaż w praktyce jest to niewykonalne, więc skazani jesteśmy z założenia na nieczyste zagrania :) ). Nie wiem dokąd to prowadzi, bo nie wiem, na co konkretnie ukierunkowane jest pytanie (to odnośnie tytułu sprzed jego zmiany). W każdym razie, temat rzeka i nie wiem od czego mógłbym zacząć. Pozdro.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Temat rozległy więc troszkę zacznę nad jednym z ważniejszych problemów. Wolność człowieka to swoboda wyrażania siebie swoich przekonań stylu upodobań ogólnie robienia co się chce i co nam pasuje ale czy wolno nam dosłownie wszystko mimo że nie zabronione. Czy niektóre sprawy nie są mniejszą lub większą zbrodnią w stosunku do innych ludzi np. produkcja bubli rozsypujących się po lub nawet przed pierwszym użyciem lub niby nic ale każdy na pewno coś kupił co po gwarancji się zepsuło, pseudo naprawy sprzętu czy aut co ledwo z warsztatu zeszło a już nie działa i dziwne wojny ze sprzedawcami o warunki gwarancji jak coś się zepsuło choć prawie po rękach nas nosili sprzedając .kredyty- lichwa, nieproduktywne zawody obciążające społeczeństwo przerośnięta biurokracja i jej ciągły rozwój. System bankowy odpowiedzialny za to i stale nas zadłużający zamykając w spirali z której coraz ciężej wyjść aż najprawdopodobniej nic naszego nie będzie. Domy które się rozsypują za życia i auta które rdzewieją i psują się po kilku latach choć poziom techniki umożliwiałby stworzenie rzeczy trwałych(-temat jakże ważny w świecie kurczących się zasobów naturalnych) tak by człowiek nie walczył w życiu z wiatrakami a zajmował się nowym np. budowaniem własnych wartości, rozwojem duchowym i technologicznym, nauką, podróżami czy choćby więcej czasu miał dla własnych dzieci które na co ras gorsze pokolenia wyrastają bez poczucia wartości z niezwykłymi swobodami co widać na ulicach i na wszelkiego rodzaju zbiorowiskach. A szerzące się choroby od HIV po najprawdopodobniej sztucznie zmutowaną świńską grypę dodatkowo obciążają nasz budżet czyli społeczeństwo więc wszystkich nas- zatrzymując w rozwoju. Czy te wszystkie parady równości nie są oby promocją odmiennego stylu życia i nie będzie to miało żadnego wpływu na nasze dzieci czy krucjaty pod sztandarem tolerancji nie godzą w społeczeństwo. Czy nasze laski które takie zadowolone i rozbawione chodzą z przygodnie poznanymi murzynami co dziś w ciągu pół godziny chodzenia za krawatem trzy razy widziałem w Warszawie na stadionie (jedna zaobrączkowana z dzieckiem sądzę że mężuś w pracy a ona na zakupach) nie są przyczyną życiowych dramatów ich samych ich facetów i rodzin gdy test krwi prędzej czy później będzie pozytywny na HIV nie zrozumcie źle bo rasistą nie jestem i wartościowych ludzi cenie bez względu na kolor skóry. Niecenie ludzi którzy uciekli ze swojego kraju bo tam doprowadzili do tego że powoli nie daje się żyć a 30 proc społeczeństwa choruje i śmiertelność liczy się w milionach a tu zaczepiają co 2 min i natrętnie pytają buti buti dresi koszulka najka adidas? i wręcz ciągną człowieka- chamstwo dlaczego laski na nich lecą bo hormony rozum odbierają bo w domu problemy może niedocenione i zaniedbane a oni tacy sexi do tego sprzęt...i bez zobowiązań? itd.. zasilając naród w nowe szczepy i odmiany szkodliwych wirusów bo nie oszukujmy się prezerwatywa nie daje 100 % zabezpieczenia a nikt życia nie przeżyje mając tylko jednego partnera i być może za dziesiąt lat ich problemy naszymi będą. To tylko kilka linków. http://blogmida.pl/2009/03/14/dziewica-wyleczy-cie-z-hiv-o-zacofaniu-swiata/ http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3190455&start=0 http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3190455&start=420 i ciekawy wywiad-mądry Polak po szkodzie http://sekswliceum.wordpress.com/2008/09/30/simon-mol-zarazal-hiv-celowo-by-zabijac/ Wydaje mi się że mamy własną krwawą historie i nie potrzeba nam więcej problemów tym bardziej po przejściu z systemu socjalistycznego na nowy ustrój w którym najwidoczniej co niektórzy się pogubili gdzie wolność i swoboda mylnie rozumiane są i żadnej świętości niema na cudzej własności zaczynając a na związku małżeńskim kończąc . Czy konsumpcjonizm i pęd za kasą za własnymi przyjemnościami i skrajny egoizm to jedyna rozsądna i właściwa droga w życiu.Cz musimy się na to godzić. Czy nie macie wrażenia że w coraz gorszym syfie żyjemy, coraz szybciej i mniej kulturalnie, truci i oszukiwani przez innych i być może samych siebie by nie zgłupieć. Czy mamy wybór i czy możemy z tym coś zrobić. Ja zacząłem od samego siebie i tego forum. To tylko niektóre problemy temat myśle że trafiony bo traktujący o tym co ostatnio się dzieje można nawiązać praktycznie do wszystkiego łącznie z celowym osłabieniem i przygotowanie społeczeństwo do nowego porządku co Wy tęgie umysły na to. pozdro

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Ale o co chodzi? Róbta co chceta. Dozwolone jest wszystko, co nie szkodzi innym, ale w naszym pięknym kraju niektórym przeszkadza sama świadomość, że ktoś robi inaczej - wtedy następuje "święte oburzenie" i chęć "nawracania". Ja jestem tolerancyjny nawet w stosunku do fanatyków religijnych - niech sobie odprawiają swoje obrządki jak im się tak podoba, ale niech nie mówią mi co mam robić, a czego nie robić. Dobrze, że mieszkam w dużym mieście, bo tu generalnie ludzi nie obchodzi co kto robi. Katastrofalne jest natomiast podejście fanatyków, którzy nie rozumieją takiego podejścia jak wybór - u nich musi być narzucona jedynie słuszna droga, a pozostałe zabronione. Jak im powiesz, że inne zachowania są dozwolone, to zaraz twierdzą, że ktoś chce ich sprowadzić na złą drogę, "wykoleić" itp. Oni naprawdę nie rozumieją czegoś takiego jak własny wybór. A psychologicznie kwestię ujmując, to oni podświadomie czują, że zostali do czegoś przymuszeni i zazdroszczą, że ktoś postępuje inaczej i żyje na luzie - nie chcą takich widzieć, bo ich drażnią. Dochodzi jeszcze do tego przekonanie, że człowiek jest z natury zły i jak da mu się wybór, to wybierze "źle". Po prostu nie ufają sobie i innym ludziom. Oczywiście uważają przy tym, że istnieje jeden słuszny wybór, a za odstępstwa czeka człowieka kara, od której chcieliby także innych zbawić. Generalnie sprawa mocno pokręcona, a ludzie popieprzeni. Mogliby się czasem zastanowić nad sobą i stwierdzić co im tak naprawdę przyświeca i co nimi kieruje, a wszystkim żyłoby się lepiej, lżej, swobodniej. Niektórzy są wyjątkowo małostkowi, przywiązują wagę do nieistotnych rzeczy i sami sobie (i otoczeniu) życie komplikują.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Coś wspomniałeś Zbyszek o "laskach", które lecą na coś tam... Ja dziękuję za takie "laski" - mnie nie pociągają :) Nic tak na mnie nie działa, jak inteligentna kobieta, z którą mam o czym porozmawiać :) A jeśli już jesteśmy przy murzynach, to kiedyś z bratem mojej żony nieźle sobie pożartowaliśmy :) Stoimy do kasy w hipermarkecie, a przed nami blondynka z murzynem. Zobaczyłem, że biorą m.in. dużą colę (2,5 litra), więc zagadałem: "a... bierze colę, żeby koloru nie stracić" :) A następnie zapytałem brata żony: "co taka blondynka widzi w takim murzynie?", a on na to: "jak to co? Pytąga" :)) I wybuchnęliśmy śmiechem. Gadaliśmy dość głośno, więc pewnie wszystko słyszeli :)
zbyszek123:
łącznie z celowym osłabieniem i przygotowanie społeczeństwo do nowego porządku
Ale przecież jest wybór, a ludzie sami wybierają np. seriale w TV - nikt im nie każe tego oglądać, mogą zamiast tego czytać książki (różnego typu). Ja TV już od lat nie oglądam. Jak żona wyjechała z dziećmi do rodziców, to telewizor stoi ciemny - zresztą i tak taki dla mnie jest, nawet jak jest włączony jakiś kanał - bo to kanał :) Społeczeństwo same skutecznie się ogłupia, a bierze się to z braku zainteresowań, braku myślenia, wygodnictwa i lenistwa. Komu "przy zdrowych zmysłach" chciałoby się tyle wypisywać na forum? :) Większości nawet nie chce się czytać :) Naprawdę nie zwalałbym wszystkiego na tych "złych ludzi na górze".

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

i masz racje i nie-cenna wypowiedz bo ukazuje pewien obraz. daleko mi do fanatyzmu i narzucania komuś swojej woli.chodziło mi o to że spełniać można się na wiele sposobów a taka akceptacja kończy się na przykładzie tych lasek i simona.czasem popełniamy zło i dobrze by było gdyby to zło było możliwie miejszym i najlepiej wedle powiedzenia niema tego złego co by na dobre niewyszło.a analizyjąc http://www.kaila.pl/humor/murphy.htm uważam iż należało by pewne własne poczynania przemyśleć. poza tym miło być na końcu łańcucha pokarmowego a nie gdzieś po środku bo wszuscy się zgodzicie że świat nie idzie w dobrym kierunku. Ostatni kryzys pokazał brutalność i pewien schemat w świecie finansów.i nietrudno między wierszami wyczytać intencje w świecie władz.a to przykłady na naszą bierność i małostkowość i niestety trzeba założyc że z tej samej gliny lepili i rządzonych i rządzących. w przenośni chodzi o to że piesek biegał wokół własnego ogonka i autko go przejechało.albo rzucałem co dzień papierek w lesie inni podpatrzyli i terz wzieli przykład-do kąd to prowadzi

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Ale nie bierz tego o tych fanatykach do siebie. Chyba nie należysz do rodziny Radia Maryja? :))

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

:-) mi tam nic do tych pytągów.to taki przykład tylko.dziś też pożartowałem trochę w towarzystwie swojej laski na podobny temat.choć bacznie obserwującc jej zachowanie- takie życie jak ktoś raz się sparzy-choć naszczęście o murzynów wtedy niechodziło więc na badaniach zaoszczędziłem:-). a co do tych złych na górze to tak do końca czy oni tacy zli to niejestem przekonany.mam nadzieję że zachowamy pewną równowagę i Ci brutalni nas niezłamą a postęp dzięki tym myślącym będzie.

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

a chodzę do kościoła-kilka razy w roku :-) kościół i ksiądz to temat rzeka to pierwsze jest ok to drugie niezawsze da się zrozumieć i polubić choc trafieją się naprawde wartościowi ludzie. każda wiara ma braki i dobre strony

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

zbyszek123:
albo rzucałem co dzień papierek w lesie inni podpatrzyli i terz wzieli przykład-do kąd to prowadzi
Kiedyś na obozie zauważyłem, że tzw. psychologia tłumu na mnie nie działa. "Wszyscy" demolowali internat, w którym nas zakwaterowali i prawie nie wypuszczali na miasto, bo bali się, że my chłopaki z Warszawy pobijemy się z miejscowymi. Młodzież z nudów niszczyła różne sprzęty w internacie, a ja nie, bo mam swoje zasady. Później chcieli pociągnąć nas do odpowiedzialności i pisać listy do rodziców. Powiedziałem, że ja nie brałem w tym udziału, na co reszta: "jak wszyscy, to wszyscy", więc powtórzyłem jeszcze raz, że ja w tym udziału nie brałem. Mam w dupie takich "wszystkich" i nie potrzebuję należeć do ich grupy, by "czuć się raźniej" i otrzymać wsparcie. Sam najlepiej wiem, co powinienem robić i gdyby nawet prawo pozwalało mi na czynienie jakichś "niegodziwości", to i tak nie będę tego robił, bo mam własne "święte" zasady w rodzaju: "nie czyń bliźniemu, co tobie niemiłe", bo by mi wtedy było niemiło :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

z tym PRAWEM MURPHY'EGO to troche przesadziłem :-) nie ten link wkleiłem- ale co tam niech będzie zabawniej-każdy wie o co biega.pozdro

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

wendol:
Kiedyś na obozie zauważyłem, że tzw. psychologia tłumu na mnie nie działa
Na jednostki silne i samodzielne nigdy nigdzie psychologia tłumu nie działała dlatego demagodzy często wprowadzają dyktaturę ;)) Pozdrawiam Igor

Niech Moc Będzie z Tobą

za mało takich ludzi-niestety.psychologia tłumu dzisiejszych czasów po konsumpcjonizm.Ci co zwęszyli że coś nie tak czytają te i podobne forum szukając prawdy. chodzi wendol o to że coraz częściej patrze na świat-jakbym to ostatnie takie obrazy widział że będą zmiany jakieś.niewiem jakie więc doczytuje szukając zagrożenia-może inni mądrzejśi.mam nadzieję że tylko wzroku niestrace od kompa-i że to nie o to biega:-) choć może to najmniejsze zło by było

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

http://www.wykop.pl/ramka/58060/tajne-plany-unii-europejskiej może i coś się kroi :-) stare jak świat bo z końca kwietnia 2009. ciekawe czy się wypsło czy miało przejść niepostrzeżenie

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

zbyszek123:
a co do tych złych na górze to tak do końca czy oni tacy zli to niejestem przekonany
To mali ludzie, którzy potrzebują władzy, by nie czuć się nikim i oczywiście by dużo zarobić :) Widać jak zabezpieczają prawnie "powagę urzędu", bo sami sobą niewiele reprezentują. Oczywiście władza dodaje im "wartości" :) http://www.ebaumsworld.com/audio/play/80708063/ A teraz coś dla śmiechu :) http://humor2003.webpark.pl/Dowcipy/Uniprzem/przemowa.htm

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Co do tych "tajnych planów Unii Europejskiej", to ktoś niefortunnie zdanie sformułował :) A co do zmian, to coraz więcej ludzi czuje, że jakieś poważne zmiany nadchodzą. Inna sprawa, że coraz więcej ludzi "przegląda na oczy" i zmian się domaga. Ogólnie świadomość w społeczeństwie rośnie i dobrze, co w dużej mierze jest zasługą internetu, który bardzo trudno ocenzurować, ale to nie tylko kwestia internetu - obecnie są wydawane takie książki, o których jeszcze do niedawna można było jedynie pomarzyć, a poruszają takie sprawy, przy których ludzie masowo pukali się w czoło :) Ci, co już się "obudzili" nie mogą się doczekać zmian, podczas gdy dla innych pewne sprawy mogą się okazać szokiem. Teraz powstaje pytanie, czy dojdzie do jakiejś "rewolucji", czy ewolucji. Jedno jest pewne - zmiany zachodzą coraz szybciej (dla niektórych za szybko).

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Ludzie jako jednostki w przestrzeni funkcjonują w układzie rezonansowym a że zmiania się czestotliwość rezonansowa jądra Ziemi zatem ludzie też się zmieniają dostosowując do środowiska ;) Pozdrawiam Igor ps. najlepiej wytłumaczyli to w filmie Agenda ezoteryczna - tutaj aby nie zanudzać odpowiedni fragment http://www.youtube.com/watch?v=P3mwKCO6oKM

Niech Moc Będzie z Tobą

pukają się nadal-wierz mi.na wiele tematów z nikim nieprubuję rozmawiać.szkoda mi i żal ich-tak naprawde i szczeże.ludzie są tak zafascynowani własnym życiem i problemami-ale to jakimi-śmiech.bo jęśli to brednie to nic niekosztują-najwyżej kilka szarych komórek przybędzie.jeśli nie to wyobraz sobie chociażby 20 000 000 czujnych ludzi w polsce i każdy widząc że coś się dzieje zaopatrzy się w koktaile mołotowa-i wszyscy będą walczyć.ich by nikt niepokonał.swoją drogą maski na allegro są po 12 zł :-)

Życie to sen, z którego każdy z nas się kiedyś obudzi...

Tak Igor - o tym też mówił rosyjski fizyk nuklearny z Moskiewskiego Instytutu Magnetyzmu Ziemskiego (tam to badają), na którego wykładzie byłem i poruszył też szereg innych, bardzo ciekawych spraw.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

zbyszek123:
pukają się nadal-wierz mi.na wiele tematów z nikim nieprubuję rozmawiać
Ja czasem próbuję - dość szybko wyczuwam z kim, o czym mogę porozmawiać. Jedna dziewczyna uświadomiła mi ważną sprawę - gdy jej przedstawiłem własny punkt widzenia i zapytałem, co ona o tym sądzi, to mi odpowiedziała: "wiesz Darek, nigdy się nad tym nie zastanawiałam". A niech się pukają - to im jednak da coś do myślenia.
zbyszek123:
wyobraz sobie chociażby 20 000 000 czujnych ludzi w polsce i każdy widząc że coś się dzieje zaopatrzy się w koktaile mołotowa
Ja od jakiegoś czasu poczułem pociąg do ostrego żelastwa - noży, mieczy itp. Wcześniej tego nie miałem :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 113
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.