Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
życie
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 27

życie kara czy nagroda?? ile razy zyjemy raz czy moze kilka razy?? jak to poznac??

:,) "dowodem odwagi nie jest umrzeć, lecz żyć"

black0rose:
życie kara czy nagroda??
ani to ani tamto. bardziej jak badanie lub uczenie się.
black0rose:
ile razy zyjemy raz czy moze kilka razy??
jako świadomość żyjesz cały czas, zawsze żyłeś i zawsze będziesz żył. A doświadczyć którejś z rzeczywistości możesz dowolną liczbę razy.
black0rose:
jak to poznac??
no z tym jest gorzej. są książki, są ludzie którzy zajmują się regresją hipnotyczną. najlepiej jednak badać samemu. Ogólnie bla bla bla. powiem sczesze, że nie wiem. nie umiem ci z tym pomóc.

napisałam ładny tekst a mi sie zmazał nie chce mi sie już pisać tego samego jeszce raz.. więc w skrócie
Smok:
badanie
dla mnie to bardziej ale nie wiem badanie czego, bo świadomośc energia wie wszystko to po co badać??kiedys skłąniałam sie ku temu, że dla zabicia nudy, ale to raczej stan nas na ziemi, bo śwaiadomośc nie zna nudy
Smok:
bla bla bla
i tu też sie zgadzam, odkryj swoją metode (ja próbuje) no, ale do rzeczy w pierwszym posicie napisałam, że skoro sie nad tym zastanawiasz to musisz dostawać właśnie po dupie..więc zaglądnełam na temat zaklęcia i bingo nieszczęśliwa miłość by ć może coś jeszce ale starczyło mi nerwów do dotarcia tylko do ostatnie posta.. rozwiąż ten problem, a ten ci sie jakoś sklaruje, a popatrzysz też obiektywniej bo jak narazie to penie ci sie wydaje że jst karą, ..pytanie czy żyje sie kilka razy pewnie sie zatanawiasz czy cie to spotkało wcześnie, albo czy w innym życiu będziesz mógł spotkać tąsamą osobe i czy to sie potoczy inaczej..chyba dostępu do takiej wiedzy nie dostaniesz choć nie wiem sama na pewno.. a jeśli chodzi o zaklęcie na odkachanie sie ja znam jedno troche Czasu odrobina cierpliwości i jakos to samo przejdzie w sercu zostanie coś tam , ale nie będzie to taki rozdzierający ból który nie pozwala żyć i mysleć..i nie myśl o tym obsesyjnie..powodzenia!!!!!!

tylko nie chodzi o mnie. mam kolege ktory sie zakochal we mnie... ja nic do miego nie mam, mowilam mu prosto z mostu że nic z tego ale on dalej swoje...to akurat zaczyna mnie wkurzac klocilam sie z min chyba ze sto razy a ten jak bumerang dalej wraca.... zycie ostro mnie traktuje to fakt ale przynajmniej nie krzywdze sie jak to niektorzy moi znajomi...czasem bardziej przejmuje sie ich problemami niz swoimi co potem rowna sie zalamaniem.... dzieki ale ciesze sie ze zyje chodz czasem wydaje mi sie ze to juz bylo

:,) "dowodem odwagi nie jest umrzeć, lecz żyć"

Dobra z Ciebie kobieta, ale nie bierz cudzych problemów na siebie. Może rzeczywiście to już było - ludzie często w kolejnych wcieleniach popełniają te same błędy - dlatego tak dużo muszą ich przejść :) Ściskam mocno i przytulam - trzymaj się.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

dzieki ale ja taka juz jestem przejmuje sie wszystkimi do okola a sama sobie nie potrafie pomoc...czasem mysle jak moi znajomi pula w glowe i koniec ale to nic nie zmieni bo tylko po placza i dalej bedzie tak samo

:,) "dowodem odwagi nie jest umrzeć, lecz żyć"

Ludzie często narzekają, ale boją się cokolwiek zmienić w swoim życiu. Wolą swoje stare, znane problemy, niż niewiadomą. Poza tym np. w Polsce ludzie mają tendencję do narzekania i wręcz licytują się, kto ma większe problemy. Coś takiego źle działa na psychikę, a są przecież kraje, gdzie człowiek zawsze ci powie: "I'm fine". http://lajfmajster.pl/2008/12/13/im-fine-thanks

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

1. Myślałem, że jesteś facetem, przepraszam. 2.
motylek:
dla mnie to bardziej ale nie wiem badanie czego, bo świadomośc energia wie wszystko to po co badać??kiedys skłąniałam sie ku temu, że dla zabicia nudy, ale to raczej stan nas na ziemi, bo śwaiadomośc nie zna nudy
Poddałbym w wątpliwość czy świadomość wie wszystko. Ty też jesteś świadomością, czy wiesz wszystko? Bo ja nie wiem. Ja to widzę z grubsza tak: Energia uświadomiła siebie i stwierdziła: JESTEM! A następnie: CZYM JESTEM? I to jest odpowiedź na pytanie, co teraz robimy i po co. Wszystko, co robi świadomość ma na celu tylko jedno: poznać siebie. Do tego celu (testowania siebie) stworzyła przeróżne rzeczywistości i wymiary. Wszystko, co robi człowiek to poznawanie siebie, swoich możliwości. ‘’Ludzka’’ rzeczywistość jest by zbadać jeden z wielu aspektów świadomości (myślę, że u nas chodzi o emocje, ich źródło i istotę.) Kiedy świadomość pozna wszystko o sobie powróci do źródła. powiedziałem.

I słowo ciałem się stało :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Świadomość nie ma wiedziec wszystkiego ale ma wybierac to co jest dla niej dobre. taka rola świadomości. Wybory świadome to trafne wybory ! zgodne z wyższym planem, z wyższym "Ja". Ale zgodze się w sumie głonym zadaniem ludzika jest poznać samego siebie. Rozwijać to co można nazwać dobrem i być dla innych.

Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem

Olla:
Rozwijać to co można nazwać dobrem i być dla innych.
a jeśli nie ma żadnych innych, to na co się zda nauka jak się postępuje w stosunku do nich? jeśli gdziekolwiek i w jakikolwiek sposób jest możliwe abym użył terminu dobry lub zły to tylko w takim: wszytko co czynisz świadomie jest dobre, a złem jest nieświadomość.

gdyby nie było innych ludków nie pisałbyś teraz do mnie Smoczku ! Zreszta jako cząstki tego samego Boga tej samej Miłości powinnismy się sobą cieszyć. Tak sądze i to od zawsze!

Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem

Olla:
gdyby nie było innych ludków nie pisałbyś teraz do mnie Smoczku ! Zreszta jako cząstki tego samego Boga tej samej Miłości powinnismy się sobą cieszyć. Tak sądze i to od zawsze!
podział ten jest iluzoryczny jest to jedno założeń naszej rzeczywistości, podobnie jak: - czas - przestrzeń - światło - śmierć i t.d. mógłbym się dalej czepiać używanych prze ciebie wyrazów (bo wiedzieć musisz, że jestem z natury dość czepliwy, ale tylko dla tego żeby zachować klarowność wypowiedzi) ale pewnie mniej byś my się cieszyli sobą i mogłabyś wtedy przestać nazywać mnie ''smoczku'' a tego byśmy nie chcieli ;) pozdrawiam

HEHEEEEEEEEEEE HEEEEEEEEEEEEEEHE OJ TAK !!! ::))) SMOCZY GADZIE... od którego chyba pochodzi ród ludzki! wkurza mnie jak bardzo ludzie żyja w nieprawdzie.Nic nie jest pewne! co do czasu zgadzam się jest iluzoryczny ale po to bysmy wiedzieli gdy mamy randkę o której byc i się nie spóźnić! Swiatło istnieje bo sama mam go w sobie całe przestrzenie. śmierć hm... fajnie jets zrzucić ciało o które z taki mozołem ludzie dbają! Ale ta powłoka nie jest naistotniejsza istotniejsze jest wnętrze i utrzymanie w sobie porzadku.. czyli tzw. zarządzanie energią :)

Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem

Smok:
a jeśli nie ma żadnych innych, to na co się zda nauka jak się postępuje w stosunku do nich?
Najpierw trzeba się nauczyć być w porządku w stosunku do siebie, traktować się fair, obiektywnie. Następnie te same kryteria przyjmujemy w stosunku do innych - to jest wręcz automatyczne. Jeśli natomiast ludzi uczy się nieufności, tego, że ludzie są źli, grzeszni itp., to jak taki człowiek ma być dobry w stosunku do innych? Nie będzie dobry ani dla siebie, ani dla innych. W sumie ludzie są bardzo podobni do siebie - kierują nimi te same mechanizmy psychologiczne, a kwestia jedynie w tym, na ile świadomie się do tego podchodzi. Trochę rozwinąłem myśl Smoka :) Tak - wszyscy jesteśmy Jednym i z czasem się do tego dochodzi i zaczyna współodczuwać. I to nie jest żadna teoria, tylko praktyka. Żadne "święte" teksty nas tego nie nauczą - kluczem jest Miłość - taka wielka, ogólna, do wszystkiego, ale ma ona swoje źródło w nas - od siebie się zaczyna.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

polecam Wam coś: http://www.maya.net.pl/ w zakładce metryka mozna o sobie przeczytac.

Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem

Najpierw trzeba się nauczyć być w porządku w stosunku do siebie, traktować się fair, obiektywnie. Następnie te same kryteria przyjmujemy w stosunku do innych - to jest wręcz automatyczne. smoku wybaczam;) zgadzam sie z wendolem ale gorzej jeżeli ludzie z ktorymi przebywamy uczą nas ze nie mozna nikomu ufac i radza nie podejmowac ryzyka tacy nadopiekunczy ale czlowiek uczy sie na wlasnych bledach...kazdy mysli ze inni maja lepiej ale to nie prawda bo my nie doceniamy tego co mamy. polacy sa juz tacy ale nie wsztyscy chyba??

:,) "dowodem odwagi nie jest umrzeć, lecz żyć"

ps olla nie obrazaj smoka akurat lubie te stwożenia;P

:,) "dowodem odwagi nie jest umrzeć, lecz żyć"

śmierć akurat o tym słyszałam koleżanka przeżyła kliniczną i opowiadala jest to wręcz jak jakaś bajka ale cóż nie którym jest dane poznać to (jeżeli można to tak nazwać)

:,) "dowodem odwagi nie jest umrzeć, lecz żyć"

black0rose:
zgadzam sie z wendolem ale gorzej jeżeli ludzie z ktorymi przebywamy uczą nas ze nie mozna nikomu ufac i radza nie podejmowac ryzyka
To ludzie skrzywdzeni przez kogoś, ale chyba przede wszystkim nie ufają samym sobie. Ja tam ufam ludziom - czuję komu mogę zaufać, a w razie czego mam pretensję tylko do siebie. Nie ufaj nikomu, a już zwłaszcza sobie ;)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 27
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.