Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
zazdrosc
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 32

Zawsze sie zastanawialam jak sobie radzic z ludzmi ktorzy Ci zazdroszcza. Oczywiscie zaden Ci tego nie powie prosto w twarz tylko np. wywinie Ci jakis numerek perfidny zeby ci sie noga powinela, albo cie obgada bo przeciez trzeba cos sie wtracic w twoje zycie. Chcialabym wiedziec jak sobie radzic z zazdrosnikami i jak ich wyczuc ? a takze jak ich omijac w ale nadal zyc z nimi w pracy albo w szkole albo w inych miejscach. Moze ktos wie cos na ten temat?

Trzeba innych podziwiać, mówić im komplementy, podkreślać że mają dobrze, bo..., zwracać uwagę, gdy im się coś uda, chwalić, mówić że mają rację (uwypuklać to, gdy tylko ją mają), czasem celowo coś samemu źle zrobić, udawać że się samemu zazdrości itp. - typowe, ogólne zasady postępowania z niedowartościowanymi ludźmi - żadna wielka filozja :))

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Trzeba innych podziwiać, mówić im komplementy, podkreślać że mają dobrze, bo..., zwracać uwagę, gdy im się coś uda, chwalić, mówić że mają rację (uwypuklać to, gdy tylko ją mają), czasem celowo coś samemu źle zrobić, udawać że się samemu zazdrości itp. - typowe, ogólne zasady postępowania z niedowartościowanymi ludźmi - żadna wielka filozja :)) Wybacz Wendol ale zupełnie się nie zgadzam z Twoją opinią. Może się mylę ale nie widzę najmniejszego sensu zniżania się do ich poziomu. Czynienie pochlebstw takim osobom może być uznane za podlizywanie się i okazywanie swojej słabości.Nie ma nic złego w tym że się do czegoś więcej doszło czy się więcej potrafi wystarczy się nie wywyższać nikt nikomu nie broni się kształcić poświęcić więcej czasu na naukę lub prace.
yohanna22:
Zawsze sie zastanawialam jak sobie radzic z ludzmi ktorzy Ci zazdroszcza. Oczywiscie zaden Ci tego nie powie prosto w twarz tylko np. wywinie Ci jakis numerek perfidny zeby ci sie noga powinela, albo cie obgada bo przeciez trzeba cos sie wtracic w twoje zycie. Chcialabym wiedziec jak sobie radzic z zazdrosnikami i jak ich wyczuc ? a takze jak ich omijac w ale nadal zyc z nimi w pracy albo w szkole albo w inych miejscach. Ja podchodzę do zazdrośników i plotkarzy z przymrużeniem oka chcą gadać a niech sobie gadają mają do tego prawo śmieje się że skoro gadają to wiem że żyję ,że nie jestem im obojętna a jeszcze bardziej mnie bawi jak zazdroszczą rzeczy które w sumie sami mają a zauważają u mnie a u siebie nie, najlepiej nie zwracać na to uwagi znudzi się im jak tylko znajdą nowy cel zainteresowania każdy ma swoje przysłowiowe pięć minut a co do omijania ich nie ma to sensu ktoś kiedyś powiedział trzymaj przyjaciół blisko siebie a wrogów jeszcze bliżej-wtedy wiesz co knują pozdrawiam i życzę powodzenia

danka5:
Czynienie pochlebstw takim osobom może być uznane za podlizywanie się i okazywanie swojej słabości.
To zależy od konkretnego przypadku - wszystko oczywiście należy robić z wyczuciem i nie przeginać. Nie spotkałem się jeszcze z takim przypadkiem, który by uznał, że mu się podlizuję. W grę wchodzą przy tym gesty, mimika, ton głosu itp. Ja patrzę prosto w oczy i się przy tym uśmiecham (serdecznie, po przyjacielsku). Nikomu jeszcze nie przyszło do głowy, że jestem słaby :) Jestem fachowcem w komputerach, a i na ludziach się znam - ogólnie jestem lubiany za rzeczowość, odpowiedzialność, dotrzymywanie słowa i sposób prowadzenia rozmów z ludźmi. Zdarzyło się nawet, że jakaś kobieta (w średnim wieku, doświadczona) zapytała mnie poważnie, czy nie myślałem może o otwarciu jakiegoś gabinetu, bo podobno mam talent w pomaganiu ludziom - nazwała mnie dobromirem :) Powiem wam dziewczyny, że są niestety też tacy ludzie, z którymi lepiej w żadne rozmowy się nie wdawać i lepiej ich omijać szerokim łukiem - to wyjątkowo ciężkie przypadki - wyjątkowo zakompleksione i wredne, ale na szczęście wielu takich nie ma - z pozostałymi jest całkiem całkiem :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Nie spotkałem się jeszcze z takim przypadkiem, który by uznał, że mu się podlizuję...Nikomu jeszcze nie przyszło do głowy, że jestem słaby... Wendol gratuluję wiary w ludzi i pewności siebie lecz powiem Ci ,że mi by brakło odwagi na powiedzenie takiego zdania gdyż nie siedzę w czyjejś głowie.A w Twoim zawodzie raczej spotykasz różnych ludzi o różnych poglądach a psychika każdego jest indywidualna. Jedno co Ci się chwali z tego co piszesz jesteś dobrym człowiekiem i tak trzymaj tylko nie zapominaj o pokorze.

No wiesz nie mieszkam w Polsce ale w Anglii to zazdrosc jest na porzadku dziennym. Ludzie chca zarabiac i zyc jak milionerzy, tylko ze wiekszosc z nich jest za leniwa zeby sie do roboty i nauki wziasc zamiast zazdroscic. W pracy ci dokucza bo jak to zes ty emigrantka i masz miec lepiej. Kolezanki ci na zlosc z umiechem zrobia bo tez co to ze ty masz miec lepiej jak one u siebie. Chyba najlepsze wyjscie to sie usmiechac i malo gadac o sobie. Zawsze sie jakis wredny typ znajdzie:)

Całe szczęście nie zapominam o tzw. pokorze Danka. Ogólnie bardzo lubię rozmawiać z ludźmi, bo można się dzięki temu czegoś dowiedzieć, nauczyć... poznać kogoś fajnego :)
danka5:
Może się mylę ale nie widzę najmniejszego sensu zniżania się do ich poziomu.
Może się mylisz w niektórych przypadkach i niepotrzebnie uprzedzasz? Pozory mogą mylić. A może pokory w Tobie zbyt mało? ;) Spoko Danka :) Ja wybitnie lubię poruszać takie tematy, bo w Polsce z uwagi na katolicyzm ludzie mają z tym sporo problemów interpretacyjnych i miotają się przy tym strasznie. Wszystko przez kompleksy, których źródłem jest programowanie kościelne, jak i ogólnie nieciekawa sytuacja np. materialna i w kraju, której wynikiem są też tzw. kompleksy narodowe. Ludzie niedowartościowani mają dużą potrzebę dowartościowania się na różne sposoby - nie ma w tym nic złego, jeśli złośliwie nie poniżają przy tym drugiego człowieka. A zresztą drugi niedowartościowany człowiek bardzo łatwo może się poczuć urażony i awantura gotowa. Kwestia pokory zaś jest często wykorzystywana do manipulowania ludźmi - zwłaszcza Kościół sprytnie to wykorzystuje, nie wykazując samemu ani odrobiny pokory wobec człowieka (tzw. zwykłego człowieka). Temat rzeka.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

yohanna22:
No wiesz nie mieszkam w Polsce ale w Anglii to zazdrosc jest na porzadku dziennym. Ludzie chca zarabiac i zyc jak milionerzy, tylko ze wiekszosc z nich jest za leniwa zeby sie do roboty i nauki wziasc zamiast zazdroscic. W pracy ci dokucza bo jak to zes ty emigrantka i masz miec lepiej. Kolezanki ci na zlosc z umiechem zrobia bo tez co to ze ty masz miec lepiej jak one u siebie. Chyba najlepsze wyjscie to sie usmiechac i malo gadac o sobie. Zawsze sie jakis wredny typ znajdzie:)
Hihi Sama bym tego lepiej nie określiła ja mieszkam w Irlandii i znam to zjawisko z autopsji ,jak ty możesz mieć skoro ja nie mam? Ludzie są śmieszni.Ja już do tego przywykłam,a mam o czym słuchać bo jeżdzę nowiutkim autem z salonu stać mnie na Majorkę itp. na wyjazdy do polski mam piękny dom i przy tym nie pracuję więc domyślasz się pewnie jak jestem na językach ludzie mi zazdroszczą a nie wiedzą w gruncie rzeczy przez jakie piekło przeszłam czy jakie mam problemy a pseudo przyjaciół ciężko zliczyć:)))Cała ta sytuacja nauczyła mnie że znam poczucie własnej wartości ,spływa po mnie co o mnie gadają i wychodzę z założenia- co mnie nie zabije to mnie wzmocni:-) Za granicą jest znane powiedzenie o polakach w stosunku do polaków ,,jeżeli polak Ci nie zaszkodził to już Ci pomógł,,

wendol:
A może pokory w Tobie zbyt mało? ;) Może nie mi to oceniać podobno najtrudniej zobaczyć u siebie a do świętych nie należę. Wendol co do kwestii katolicyzmu co zarówno w kościele katolickim jak i w świeckim świecie rozwoju duchowego istnieją ludzie którzy posługują się manipulacją innymi. Ja jestem osobą wierzącą i nie oznacza to dla mnie że muszę co niedziele być na mszy a jeżeli jestem to jestem tam aby się pomodlić a nie słuchać księdza jak opowiada o polityce czy czymś podobnym traktuję go jako człowieka a człowiek ma prawo błądzić nikt nie jest doskonały. A braku kultury co nie których osób nie można tłumaczyć sytuacją w kraju prędzej brakiem taktu lub wychowania.Dziwnym trafem większość nie okrzesanych osób są to ludzie piastujący wysokie stanowiska lub nowobogaccy którzy szybko zapominają że są ludzmi a nie zwierzętami chcącymi się tylko jak najwięcej nachapać i pokazać cóż to oni nie mają

Witam, moze najpierw sprobujmy ustalic i zdefiniowac co rozumiemy jakos zazdrosc a co jako zawisc. Zazdrość to uczucie, odczuwane w sytuacji frustracji, gdy znany jest obiekt zaspokajający potrzebę i osoba posiadająca ten obiekt. Uważana zazwyczaj za uczucie negatywne, choć w łagodnej formie może być np. bodźcem do pozytywnej konkurencji i realizacji własnych aspiracji. Chorobliwa zazdrość wiąże się z brakiem zaufania, chęcią kontroli i nadzorowania drugiej osoby oraz agresją. W chrześcijaństwie jest jednym z siedmiu grzechów głównych. Chorobliwa zazdrość o partnera Jedna z ważniejszych odmian zazdrości. Jej najbardziej skrajną formą jest zazdrość urojona, w psychopatologii nazywana zespołem Otella. Przejawia się ona np. podejrzewaniem partnera o notoryczne zdrady, sprawdzaniem partnera i kontrolowaniem jego działań. Może powodować stany depresyjne. W skrajnych przypadkach może doprowadzić do destrukcyjnych zachowań a nie leczona nawet do samobójstwa lub morderstwa w afekcie. Osoba dotknięta takimi zaburzeniami nie jest w stanie racjonalnie oceniać i tłumić własnych zachowań. Nie potrafi pracować nad sobą, często ma niską samoocenę (wygląd, wiek, wykształcenie) a winą za wszystko obarcza partnera. Przedstawia własne, dla siebie, racjonalne wytłumaczenia swego postępowania. W wielu przypadkach chory wie o swojej przypadłości lecz nie jest w stanie z tym walczyć. W życiu towarzyskim czy zawodowym, często objawy te są niezauważalne dla otoczenia. Całość skupia się tylko na partnerze. Osoby cierpiące na chorobliwą zazdrość często nadużywają alkoholu lub innych używek, co potęguje strach przed zdradą partnera i doprowadza do skrajnych zachowań. Przyczyną choroby moze być doznanie wielkiego wstrzasu emocjonalnego w przeszłości (rozstaniem z osobą najbliższą sercu itp...) Osoby te starają się walczyć z chorobą lecz w większości przypadków są bezsilne. Trzeba takim osobom pomagać. Wybuchy zazdrości Wybuchy zazdrości łączą się z uczuciem złości, a prowadzą do kłótni, również z rękoczynami, gdzie zwykle poszkodowana jest osoba, o którą druga osoba jest zazdrosna. Zazdrość prowadzi do wielu negatywnych skutków (np. w przypadku związku do rozstania, kłótni, rękoczynów itp.). [zrodlo] Zawiść to uczucie dyskomfortu powstające wtedy, gdy osobiste cechy, posiadane przedmioty lub osiągnięcia nie dorównują ich poziomowi/jakości u innych osób. W zawiści osoba chce posiadać to, co ma inny, albo życzy drugiemu, aby był tego pozbawiony. Emocja ta może być złośliwa, a nawet przewrotna, kiedy aktor uważa, że pewnych atrybutów, dóbr, które on ma, nikt inny mieć nie powinien. Zawiść jest destruktywna dla stanu ducha. Różnice pomiędzy zawiścią a zazdrością Zazdrość ma miejsce, gdy aktualny lub pożądany związek romantyczny jest zagrożony przez osobę trzecią. Termin "zazdrość" przy ograniczeniu do takiej sytuacji jest semantycznie szerszy i obejmuje swoim zakresem "zawiść". Zazdrość pojawia się tylko w kontekście związków miedzy ludźmi, gdy aktor obawia się, że może utracić partnera na rzecz rywala. Obie emocje są negatywne na poziomie przeżyciowym, a także motywacyjno-behawioralnym. Są tu jednak pewne różnice. Podczas gdy zawiść może mieć pozytywne konsekwencje, kiedy szukamy uznania innych przez rywalizację, albo gdy zwiększamy wysiłki, aby więcej osiągnąć, to zazdrość jest prawie zawsze skażeniem relacji międzyludzkich. [zrodlo] - to nie ma nic wspolnego z "nasza" forumowa emocja pozdrawiam

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

http://www.nowa-ziemia.pl/pl/ksiazki/okladka_niepokorny.jpg :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

No Danka to samo mam co ty I przez pieklo tez przeszlam ale oczywiscie nikt nie wie wiec gadaja :)

witam dziewczyny jestem z wami. tez mieszkam w Anglii i tyle co tu przeszlam przez trzy lata to nie moge porownac do dwudziestu kilku lat w Polsce. ale musimy wytrzymac. tylko nie rozumiem jednego- jak mozna z usmiechem podkladac komus noge? zwlaszcza bez powodu. a nasi rodacy to w tym specjalisci. szkoda, ze nie potrafia sie trzymac razem bez wzgledu na sytuacje. mowia, ze przyjaciol poznaje sie w biedzie, ale ja mysle, ze poznaje sie ich jak sie nam lepiej wiedzie- wtedy naprawde mozna sie przekonac, czy to przyjaciele.

najwazniejsze jest to,zeby nie zapomniec, ze jest sie czlowiekiem

dobra:
tylko nie rozumiem jednego- jak mozna z usmiechem podkladac komus noge? zwlaszcza bez powodu. a nasi rodacy to w tym specjalisci
Kto Ci powiedział ,że jak ktoś jest rodakiem to wypadałoby się trzymać razem? nie ma żadnych reguł związanym z tym problemem. Każdy myśli o sobie i dąży do tego żeby lepiej jemu było niż Tobie.To dlaczego ma Ci jeszcze pomagać jak może troszkę Ci problemów narobić?prawda?

"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie tworzył historii."!!!

Podobno z upływem czasu jest lżej więc na pewno damy rade z każdym rokiem mamy nowe doświadczenia i wiemy jak na nie reagować.Jednak ja nie potrafię zrozumieć ludzi którzy tu przylatują i robią za drobne poniżej ustawowej średniej krajowej bo i tak jak przychodzi co do czego pierwsi tracą pracę i są traktowani jak popychadła.
dobra:
tylko nie rozumiem jednego- jak mozna z usmiechem podkladac komus noge?.....nasi rodacy to w tym specjalisci. Niestety znaczna większość ludzi tak postępuje ciężko trafić na porządną osobę - po trupach oby do celu- Irlandczycy sami się śmieją że Polacy na siebie donoszą jeden drugiemu podbiera miejsce pracy podkłada świnie itp. a potem się dziwią dlaczego ktoś ich nie szanuje? w tej chwili mam sporo przyjaciół w śród Irlandczyków i od nich dowiedziałam się jak na s spostrzegają jest znane powiedzenie o polakach w stosunku do polaków ,,jeżeli polak Ci nie zaszkodził to już Ci pomógł,, Najgorsze jest to iż jest to prawda.Ale może pocieszy Was fakt ze to nie tylko Polacy są tacy Czesi są tacy sami albo jeszcze gorsi.Na Polakach się przejechałam do tego stopnia że nawet jak się rozchorowałam potrafili przyjść i zapytać kiedy wracasz do pracy?..bo byś mnie wkręciła albo zadzwoń zapytaj czy mogę iść na Twoje miejsce? A jeszcze bardziej żałosne jest jak już załatwisz komuś prace i mają pretensję dlaczego zarabiają mniej od ciebie.

Ja na takie osoby w ogole nie zwracam uwagi ,najlesza metoda to (IGNOR) i wierzcie mi to dziala :)))

Tak emocjo tylko jest jeden mały problem jest to znaczna większość osób a jeżeli robisz w zespole czy kierujesz grupą musisz z takimi osobami się dogadywać ja też ignoruję chore teksty ale czasami mam ochotę wyjść z siebie i stanąć obok żeby nic nie powiedzieć:-)

Bierz przykład ze mnie co mi leży na sercu to powiem:). Mam do was pytanie: Co uważacie na temat mściwości,czy w życiu trzeba być czasem mściwym?

"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie tworzył historii."!!!

[quote=WiLdCaRd] Bierz przykład ze mnie co mi leży na sercu to powiem:). Tak właśnie robię dlatego jestem uważana za wredną mimo to mnie lubią i jestem szanowana ludzie wolą słuchać słodkich kłamstw niż gorzkiej prawdy ;-)ale jak coś im nie wychodzi zaraz przychodzą po radę WiLdCaRd Mam do was pytanie: Co uważacie na temat mściwości,czy w życiu trzeba być czasem mściwym? Chyba nie trzeba ale czasami warto jak się ciebie boją czują do ciebie respekt, a jak widzą że mogą po tobie baz karnie jezdzić robią co chcą i mają zabawę Twoim kosztem i tak zle i tak nie dobrze ;-)

Piję do tego,że ktoś mnie wykorzystał moim kosztem,dostałem ostrzeżenie ,że coś takiego mi się przydarzy ale nie potrafiłem rozpracować kto to zrobi i kiedy teraz już wiem...Tylko tak naprawdę na początku ta osoba mi strasznie pomagała a teraz jest przeciwnie mówi o mnie złe rzeczy itp.I wszystko co dobre teraz mówi o swoim synku...Zastanawiam się nad tym czy nie zemścić się.Ogólnie jestem mściwy jedno z moich mott to .Oko za oko ząb za ząb...

"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie tworzył historii."!!!
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 32
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.