Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Doświadczenia z pogranicza śmierci (NDE)
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 23

Śmierć wciąż jeszcze w kulturze zachodniej stanowi tabu, dlatego stosunkowo rzadko staje się tematem powszechnych dyskusji. Jest zwykle rozpatrywana albo z perspektywy czysto biologicznej, medycznej – jako kres funkcjonowania ciała, albo z punktu widzenia religii – jako moment uwolnienia się duszy i jej spotkanie z Bogiem. W świadomości, a także w doświadczeniu wielu osób jest jednak obecny motyw, który wydaje się łączyć oba te stanowiska. Są to mianowicie niezwykłe przeżycia mentalne występujące w trakcie umierania. Wiedza o nich funkcjonuje głównie w formie potocznej, w postaci mrocznych opowieści, np. o widzeniach osób umierających czy niewytłumaczalnych zjawiskach towarzyszących agonii. Od pewnego czasu jednak, zagadnienie to stało się również przedmiotem zainteresowania naukowców i zostało roboczo nazwane doświadczeniami z pogranicza śmierci (NDE – near – death experience). Śmierć jako proces Istotne dla omawianego tematu jest podkreślenie, iż śmierć nie stanowi aktu jednostkowego, ale jest zachodzącym w czasie procesem. Można wyróżnić następujące etapy rozstawania się z życiem: 1. agonia – okres wyczerpania naturalnych sił, mogących przywrócić homeostazę organizmu; charakteryzuje ją stopniowe ustępowanie objawów życia, przedśmiertna euforia, senność połączona z zaburzeniami świadomości i majaczeniem; można wyróżnić w niej trzy etapy: - życie zredukowane (niedomogi czynnościowe ośrodkowego układu nerwowego, układu krążenia i układu oddechowego) - życie minimalne (dysregulacja czynności i dalsze obniżenie przejawów życia) - śmierć pozorna (dalsze wygasanie podstawowych funkcji organizmu) 2. śmierć kliniczna (całkowite ustanie akcji serca i oddechu) 3. śmierć osobnicza (nieodwracalne zniszczenie mózgu) 4. śmierć biologiczna (całkowite wygaśnięcie wszystkich życiowych czynności tkanek i komórek, pojawienie się oznak śmierci i cech rozkładu) Definicja i przejawy NDE W trakcie umierania mogą pojawiać się różnego rodzaju doznania, które trudno jednoznacznie ocenić z naukowego punktu widzenia. Są one określane mianem doświadczeń z pogranicza śmierci (NDE) i uważane za fascynujące, ale nie powszechne zjawisko, którego doświadczają niektóre ofiary traumy w krytycznym stanie lub w okresie śmierci klinicznej. Wspólną cechą raportów na temat NDE jest postrzeganie wzajemnych zależności pomiędzy wszystkim i wszystkimi. Szczególnym etapem umierania jest pod tym względem agonia, z uwagi na swój dramatyzm oraz niezwykłe doświadczenia umierających, które mogą mieć wtedy miejsce. Chodzi mianowicie o relacjonowane przez świadków wizje umierających, dotyczące obecności osób bliskich, wcześniej zmarłych lub osób uznawanych za symboliczne postaci religijne. Najczęściej wizje te łączą się z doświadczaniem uniesienia i euforii, ale jednocześnie z niezakłóconą świadomością, pozwalającą np. na równoczesne prowadzenie dwóch rozmów – z osobami zgromadzonymi wokół umierającego oraz z niewidoczną dla świadków postacią. Najwięcej relacji na temat doświadczeń z pogranicza śmierci pochodzi jednak od pacjentów, którzy przeżyli śmierć kliniczną. Liczne badania na temat doświadczeń psychicznych w tym stanie, prowadzili m.in. dr Raymond Moody czy Keneneth Ring. Ten ostatni, na podstawie analizy wielu przypadków pacjentów przywróconych do życia, sporządził etapowy opis doświadczenia z pogranicza śmierci. Zawierał on w nim takie elementy, jak: • poczucie własnej śmierci • uczucie spokoju i ulgi • oddzielenie się od ciała (najczęściej ma charakter unoszenia się w górę i spoglądania stamtąd na swoje ciało) • wejście w ciemność (większość osób relacjonuje szybkie przesuwanie się przez tunel lub tubę) • napotkanie „obecności” lub usłyszenie głosu (może to być ktoś bliski wcześniej zmarły, postać religijna lub ktoś nie znany wcześniej, jednak w każdym przypadku postać ta określana jest jako niezwykle przyjazna i opiekuńcza) • inwentaryzacja własnego życia (oglądanie scen z własnego życia, jak klatek filmu; najczęściej kolejność czasu i ważności zdarzeń wydają się przypadkowe, pojawiają się jednak bardzo szybko i w sumie trwają nie dłużej niż kilka sekund) • ujrzenie pięknych kolorów, wejście w światło • spotkanie widzialnych postaci Pacjenci, którzy przeżyli śmierć kliniczną bardzo często twierdzą, iż mieli wrażenie jakby ich umysł znajdował się poza ciałem oraz relacjonują ze szczegółami takie wydarzenia z tego okresu, jak m.in.: przenikanie przez ściany budynków, obserwowanie z góry własnego ciała i dotyczącej go akcji ratunkowej, podążanie do swoich bliskich, aby się z nimi pożegnać. Powszechność zjawiska Problem wydaje się istotny, ponieważ jak wskazują dane, dotyczy aż 30 – 40 % osób, które były bliskie śmierci. Według badań Gallupa jest to co dwudziesta osoba w Stanach Zjednoczonych. O doświadczaniu NDE mówi jedna na cztery osoby przechodzące przez śmierć kliniczną. Dane pochodzące z analizy prac wybitnego znawcy tematyki - Karlisa Osisa wskazują, że wizji przedśmiertnych doświadcza od połowy do dwóch trzecich świadomych pacjentów terminalnych. Próby wyjaśniania natury NDE O ile możliwe jest śledzenie procesów zachodzących podczas umierania na poziomie biologicznym, o tyle informacje dotyczące aspektów psychologicznego i duchowego, są dostępne jedynie pośrednio – poprzez obserwacje osób umierających oraz relacje tych, którzy w wyniku interwencji medycznej zostali przywróceni do życia. Przegląd scen z własnego życia oraz doświadczenie przechodzenia przez tunel wydają się być silnie uwarunkowane kulturowo i dotyczyć tych społeczeństw, w których historii duże znaczenie odegrała religia. Nie jest jasne czy NDE jest zjawiskiem ściśle związanym z przekonaniami pacjentów, czy też jest uwarunkowane biologicznie i związane z naturalnymi procesami neurofizjologicznymi, towarzyszącymi umieraniu. Za tym drugim wyjaśnieniem może przemawiać fakt, że doświadczenia z pogranicza śmierci są relacjonowane również przez bardzo małe dzieci i są ono zbieżne z relacjami osób dorosłych. W jednym z badań przeprowadzono rozmowy z 11 pacjentami w wieku od 3 do 16 lat, którzy doświadczyli krytycznych stanów, włączając w to zatrzymanie akcji serca i śpiączkę. Do NDE zostały zaliczone wszystkie wspomnienia z okresu bycia nieprzytomnym. 7 dzieci doświadczyło bycia poza ciałem, 5 – wchodzenia w ciemność, 4 – bycia w tunelu, 3 zdecydowało o powrocie do ciała. Żadne z dzieci nie miało poczucia depersonalizacji w trakcie tych przeżyć. Jednocześnie przesłuchano 29 innych pacjentów w analogicznym wieku, którzy doświadczyli m.in.: intensywnej terapii medycznej, intubacji, leczenia benzodiazepinami, odurzenia narkotycznego. Żadne z nich nie miało wspomnień z okresu bycia nieprzytomnym. Zgłębiający tę problematykę dr Osis jest również zdania, że doświadczenia z pogranicza śmierci nie spełniają kryterium halucynacji, ponieważ u większości zbadanych pacjentów nie występowały takie czynniki mogące wywoływać halucynacje, jak: anoksja, leki halucynogenne, gorączka, uszkodzenie mózgu. Wykazał on również, że pacjenci umierający doświadczający wizji przedśmiertnych różnili się między sobą pod względem: poziomu stresu, pragnienia ujrzenia konkretnej osoby, poziomu lęku, wierzeń religijnych, poziomu wykształcenia, kręgu kulturowego. Różnicę pomiędzy pacjentami halucynującymi a doświadczającymi wizji przedśmiertnych wykazały również inne badania. Wskazują one na fakt, że halucynacje są z reguły chaotyczne i nieprzewidywalne, wiążą się z depresją, rozpaczą lub nienaturalnym podnieceniem, natomiast emocjami opisywanymi przez pacjentów umierających są: spokój, opanowanie, pogoda ducha, radość. Rozważając neuronalne podłoże doświadczeń z pogranicza śmierci, za najistotniejszy elementem mózgu uznaje się prawy skroniowy płat kory nowej, który często określa się mianem „matrycy mistycyzmu”. Stymulacja tego obszaru powoduje np. percepcję wzajemnych zależności, bez których doświadczenie duchowe nie byłoby możliwe. Z doświadczeń m.in. dr Wildera Penfielda, który w latach 40 i 50- tych pracował jako neurochirurg w Montreal Neurological Institute wynika, że w wyniku stymulacji mózgu w rejonie bruzdy Sylwiusza, pola płata skroniowego nad prawym uchem, pacjenci mówili o: doświadczaniu bycia poza ciałem, słyszeniu „niebiańskiej” muzyki, rozmawianiu z Bogiem lub zmarłymi krewnymi, oglądaniu filmu z własnego życia. Konsekwencje NDE Doświadczenia z pogranicza śmierci stanowią nie tylko fascynujące zjawisko samo w sobie, ale są istotne m.in. z punktu widzenia dalszej opieki nad pacjentem. Większość osób, które przeżyły NDE relacjonuje je jako bardzo pozytywne i wywierające wpływ na późniejsze życie. Zmiany są szerokie i trwałe, i dotyczą: wartości, celów, przekonań oraz zachowań. Przyczyniają się do zwrócenia się ku duchowemu wymiarowi życia oraz pozbycia się lęku przed śmiercią. Wiele osób wyraża nawet uczucie niezadowolenia i złości z powodu przywrócenia ich do życia. Tylko około 3 % pacjentów ma nieprzyjemne doświadczenia związane z przejściem przez śmierć kliniczną.

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Romek:
Konsekwencje NDE Doświadczenia z pogranicza śmierci stanowią nie tylko fascynujące zjawisko samo w sobie, ale są istotne m.in. z punktu widzenia dalszej opieki nad pacjentem. Większość osób, które przeżyły NDE relacjonuje je jako bardzo pozytywne i wywierające wpływ na późniejsze życie. Zmiany są szerokie i trwałe, i dotyczą: wartości, celów, przekonań oraz zachowań. Przyczyniają się do zwrócenia się ku duchowemu wymiarowi życia oraz pozbycia się lęku przed śmiercią.
http://www.cudownyportal.pl/article.php?article_id=88

emocja:
Dziekuje ! Bardzo fajny link.

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Uwaga ! Tak czesto sie odbywaja doswiadczenia bliskie smiercie. Operacje (na wyrostek) takze ;o) wiec uwaga! http://de.fishki.net/picsw/012009/28/narkoz/tn.jpg http://de.fishki.net/picsw/012009/28/narkoz/narkoz_02.jpg http://de.fishki.net/picsw/012009/28/narkoz/narkoz_03.jpg http://de.fishki.net/picsw/012009/28/narkoz/narkoz_04.jpg http://de.fishki.net/picsw/012009/28/narkoz/narkoz_05.jpg http://de.fishki.net/picsw/012009/28/narkoz/narkoz_06.jpg pozdrrrrrrrrr

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Dobre :-) Wendol ,byc moze miales jakis piekny sen ;-)?

Ten "filmik" to lipa. Sam jeden chirurg na sali, pacjentka całkowicie przykryta, nie ma przypiętych elektrod, w ogóle sprzęt nie podłączony. Mieli dostęp do sali (może studenci, praktykanci), koleś się przebrał za chirurga, jego koleżanka robi za pacjentkę i tyle. Kto miał operację wie, że to lipa. Nie miałem snów, OBE, ani NDE podczas operacji.
wendol:
Rozebrałem się przy miłej pani anestezjolog i położyłem się na stole. Założyła mi maseczkę i po kilkunastu sekundach zapytała czy kręci mi się trochę w głowie. Odpowiedziałem, że ani trochę... i to pamiętam ostatnie przed operacją. Stan narkozy to nie sen - zero snów i zero poczucia upływu czasu. "Za chwilę" otwieram oczy i widzę chirurgów - zapytałem: "i jak?" Odpowiedzieli, że operacja się udała - no wtedy to się bardzo ucieszyłem! :) Zacząłem pytać chirurgów, czy mają wielu dziennie takich klientów, czy tej nocy będą jeszcze kogoś operować, ile mają wolnego po dniu pracy, a ile po takiej nocce :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

A mnie ciekawi bardziej co się dzieje po śmierci? wiadomo ciało się rozkłada ale pozostaje dusza. Podobno uchodzi ale gdzie? I zastanawiam się czy ludzie opisujący śmierć kliniczną nie opisują majaków wytworów wyobrazni? Przecież większa ilość takich osób jest pod wpływem silnych leków.I co ma śmierć do snów?

Danka ,na temat duszy,duchow sporo artykulow na necie ,wystarczy poszukac skoro interesuje Cie ta tematyka ;-)
danka5:
I zastanawiam się czy ludzie opisujący śmierć kliniczną nie opisują majaków wytworów wyobrazni?
Jak moga byc to (majaki) skoro lekarz stwierdza ,ze funkcje zyciowe ustaly? Tylko mozg pracuje ,a reszte czynnosci zyciowych podtrzymywane sa przez aparature?

http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Amier%C4%87_kliniczna

Danka, zajrzyj tu: http://www.tajne.org/forum/read.php?f=1&t=49371&p=1

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

emocja:
Danka ,na temat duszy,duchow sporo artykulow na necie ,wystarczy poszukac skoro interesuje Cie ta tematyka ;-) Tematyką spirytyzmu interesuję się już od dawna ale oprócz wiedzy, którą posiadam interesują mnie doświadczenia i zdanie innych ludzi w tym temacie.A nie tylko książkowa teoria. emocja Jak moga byc to (majaki) skoro lekarz stwierdza ,ze funkcje zyciowe ustaly? Tylko mozg pracuje ,a reszte czynnosci zyciowych podtrzymywane sa przez aparature? Zastanawia mnie fakt że podczas śmierci klinicznej doświadczenia ludzi są zbieżne z ich poglądami religijnymi życiowymi.Faktem jest że są to refleksje które zwracają człowieka ku dobrej drodze,ale czy to nie jest związane właśnie z ideologiami ludzi? W trakcie śmierci klinicznej dochodzi do podobnej reakcji jak przy wysokiej gorączce i tam się pojawiają majaki

Zajrzałaś?

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Zajrzałaś?
Oj jeszcze nie tylko pobieżnie

Tak wyczułem, gdy przeczytałem Twoją poprzednią wypowiedź. Ja już nie mam wątpliwości - poza lekturą, sam miałem pewne doświadczenia i było to cudownie przyjemne! :) Tak to jest, jak się dobre życie/życia prowadzi. Pewien parapsycholog wytłumaczył mi, że otrzymałem najwyższe możliwe doładowanie +2.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://www.egzorcyzmy.com/artykul.php?id=6 http://www.mocaniola.com.pl/artykul.php?id=89 http://www.mocaniola.com.pl/artykul.php?id=112 http://www.egzorcysta.pl/ Danka ,najpierw na poczatek nalezloby sie lepiej zapoznac z tym co nas otacza ,bo wlasnie caly spirytyzm (na ktory tak naciskasz)jest z tym powiazany.Wtedy mozna lepiej zrozumiec na jakich zasadach to dziala ;-) Pozdrawiam...

http://ptta.pl/pef/pdf/k/karman.pdf

Wendol ,skoro o reinkarnacji to powiem szczerze ,ze coraz czesciej rozwazam poddanie sie (regresji reinkarnacyjnej).Tylko w pl ,musze poszukac dobrego hipnotyzera.Bardzo polecny jest Kaczorowski z Wroclawia ,lecz bylam w 2007 roku i wrazenia mam zadne:) Moze ktos zna dobrego specjaliste w tej dziedzinie?

Skontaktuj się z "Nieznanym Światem" - powinni Ci kogoś polecić.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

emocja Danka ,najpierw na poczatek nalezloby sie lepiej zapoznac z tym co nas otacza ,bo wlasnie caly spirytyzm (na ktory tak naciskasz)jest z tym powiazany.Wtedy mozna lepiej zrozumiec na jakich zasadach to dziala ;-) dziękuję ci za odpowiedz lecz wydaje mi się iż nie do końca zrozumiałaś co mam na myśli emocja Tylko w pl ,musze poszukac dobrego hipnotyzera.Bardzo polecny jest Kaczorowski z Wroclawia ,lecz bylam w 2007 roku i wrazenia mam zadne:) emocjo co do hipnozy,aby była efektywna należy całkowicie i bezgranicznie zaufać hipnotyzerowi inaczej wszelkie dążenia w tym kierunku są bez owocne.Kaczorowski często powtarza iż w większości wypadków potrzebnych jest kilka spotkań aby były widoczne rezultaty.Z tego co mi wiadomo Kaczorowski jest jednym z najlepszych hipnotyzerów.

danka5:
dziękuję ci za odpowiedz lecz wydaje mi się iż nie do końca zrozumiałaś co mam na myśli
Wiec wyglada na to ,ze Cie nie rozumiem ;-)
danka5:
emocjo co do hipnozy,aby była efektywna należy całkowicie i bezgranicznie zaufać hipnotyzerowi inaczej wszelkie dążenia w tym kierunku są bez owocne.
Dorbermu specjaliscie ,wcale nie jest potrzebna moja wiara ,od tego by pomoc!
danka5:
Z tego co mi wiadomo Kaczorowski jest jednym z najlepszych hipnotyzerów.
Ja sie nie zogodze ,gdyz na widok pieniedzy az sie trzesie :)Wcisnie Ci przy wizycie wszystko co ma do sprzedania :)Bylam na kilku wizytach ,hipnoza w ktora mnie wprowadzil byla zadna ,gdyz w zaden stan hipnozy wprowadzona nie bylam .Wiedzialam wszytsko co dzieje sie obok ,nawet jak z asystentka w trakcie hipnozy od dupkow sie wyzywali :D Co do zaufania do hipnotyzera ,jestes w bledzie .Rozmawialam z nim na ten temat ,gdyz bylam tam z osoba bardzo zle nastawiona do poddania sie hipnozie ,zrobila ta osoba to raczej dla mnie! Kaczorkowski powiedzial ze zaufanie czy tez wiara w to co robi wcale nie jest mu potrzebna ,by osiagnac zamierzony rezultat;)Czyli chyba zbijanie kasy,gdyz przez kilka dni odwiedzin zostawilam jakies 2,5 tys zl.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 23
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.