Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
jak naprawic milosc?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 45

witam. niedawno poklocilam sie z chlopakiem i nie wiem co mam zrobic, zeby on do mnie wrocil. jak go przeprosic? staram sie zapomniec,ale serce mi peka. co robic?

najwazniejsze jest to,zeby nie zapomniec, ze jest sie czlowiekiem

Podejdź i szczerze przeproś patrząc w oczy, jeśli czujesz taką potrzebę i czujesz się winna. Pozdro.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

troche bylam zazdrosna i dalam mu to odczuc. on teraz nie chce ze mna rozmawiac.nawet na mnie nie patrzy. razem pracujemy. jak odzywa sie sluzbowo to odwraca glowe i patrzy w sciane. mam silna depresje. nie chce mi sie zyc. jak sobie pomoc? jesli nie mozna tego naprawic to jak chocby zapomniec?

najwazniejsze jest to,zeby nie zapomniec, ze jest sie czlowiekiem

Najpierw wybacz sobie zazdrość, potem zacznij się uśmiechać do siebie i do niego, a potem wszystko wróci do normy :)

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

serdecznie dziekuje za rade. cos w tym musi byc, bo dzis sie odezwal. bezosobowo,ale to zawsze cos. wrocila mi garstka nadziei. dziekuje

najwazniejsze jest to,zeby nie zapomniec, ze jest sie czlowiekiem

Nie ma za co :)

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

dzisiaj znowu mnie olewal. cala nadzieja prysla jak banka mydlana. czy ktos zna jakies zaklecie aby przywrocic milosc? albo jak sie wyleczyc z milosci. wszystko mi jedno. nie chce juz cierpiec. pomozcie mi, prosze. nie chce juz plakac,ale lzy same sie cisna do oczu. nie chce juz zyc bez niego...

najwazniejsze jest to,zeby nie zapomniec, ze jest sie czlowiekiem

Dobra wierz mi przezyjesz!:)Dlaczego wiekszosc ludzi zaluje dopiero jak straci ,te bliska osobe?Moze dlatego Cie olewa ,bo za bardzo pokazujesz jak bardzo Ci zalezy?Eh ,te sercowe sprawy !Chwilami cudne doznania,chwilami bol nie do zniesienia.;)Pozdrawiam i zycze Ci wszytskiego dobrego,bys znalazla zloty srodek!

dziekuje emocja za wsparcie. sataram sie nie okazywac uczuc i byc silna, ale gdy go widze to juz nie jest tak prosto.

najwazniejsze jest to,zeby nie zapomniec, ze jest sie czlowiekiem

Podchodź do wszystkiego na luzie, z dystansem. Skończą się Twoje problemy. Człowiek zdystansowany nie odczuwa zagrożenia, smutku, nienawiści, żalu i innych tego typu przyjemności, a jednocześnie potrafi pełniej i autentyczniej cieszyć się życiem i tym, co przynosi nowy dzień. Wiem, łatwo mi mówić... ale łatwo mi też to robić :)

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Bardzo dobrze Cię rozumiem DOBRA i uważam, że RAPTOR dobre rady daje. Najgorsze co może być to uzależnić swoje szczęście-życie od jednej osoby...trzeba przede wszystkim być szczęśliwym samym ze sobą, a póżniej ewentualnie można się tym szczęściem dzielić. Jest mi tak samo trudno jak Tb. ale wiem, że jeżeli się nie zdystansujemy to nigdy to cierpienie nas nie opuści. Podkreślam, że póki co jedynym krokiem jakim zrobiłam-to uświadomienie sobie tego wszystkiego (zawsze to coś:-) Głowa do góry!

Justyna Lukasik

W takich chwilach ,gdy milosc rozrywa ci serce nie da sie podejsc z dystansem,robic miny do zlej gry.To cholernie trudne!Nie da sie tak odrazu zdystansowac ,do namietnego,goracego uczucia jakim darzymy inna osobe.To super teorie,lecz praktycznie wyglada to fatalnie!Ale mam nadzieje (dobra)ze znajdziesz dobre rozwiazanie,by zminimalizowac bol i ze uda Ci sie osiagnac cle,czy to uwolnienia od tego goracego uczucia,czy tez zdolasz przyciagnac go spowrotem do siebie,czego zycze Ci z calego serducha!Pozdrawiam serdecznie!

Oczywiście, że nie da się osiągnąć tego stanu natychmiast. Dochodzenie do równowagi, podobnie jak inne procesy, to działania długoterminowe. No chyba, że ktoś ma w tym doświadczenie. Ogólnie chodzi o pracę nad kontrolowaniem wizualizacji jakie powstają w głowie, kontrolę oddechu i gwałtownych odruchów myślowych. Kiedy się człowiek odpowiednio wyciszy, zaczyna dostrzegać wszystko z dużo większej perspektywy, a nawet widzi w tym wszystkim siebie :)

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

pytalam o ta sytuacje wrozki. powiedziala mi,ze on uciekl,bo mial mnie dosc,ze potrzebuje czasu,ale teskni,bo mu zalezy na mnie i tez cierpi. oboje potrzebujemy czasu. postaram sie wyciszyc. on teraz zmienia prace, wiec sie rozlaczymy. moze to jest wyjscie. co z oczu to z serca- tak mowia. ale czy to prawda? zobaczymy. dziekuje wszystkim za zainteresowanie i dobre slowo. teraz jestem sama daleko od domu i bliskich i to,ze sa ludzie,ktorych interesuja problemy nieznajomych bardzo pomaga,zwlaszcza gdy nie mozna zaufac nikomu z tzw "przyjaciol". najgorsza jest samotnosc wsrod tlumu. pozdrawiam

najwazniejsze jest to,zeby nie zapomniec, ze jest sie czlowiekiem

czy ktos umialby mi powrozyc i powiedziec jak to sie dalej moze potoczyc. nie licze na cud. chcialabym tylko wiedziec, czy jest jeszcze szansa go odzyskac albo czy spotkam kogos innego kto pomoze mi zapomniec. prooooosze. pomozcie wyjsc z dolka. to juz jak obled. nie moge spac ani jesc. pozdrawiam

najwazniejsze jest to,zeby nie zapomniec, ze jest sie czlowiekiem

No ja już Ci mogę powróżyć po objawach. Jeśli ktoś doprowadza Cię do takich skrajnych reakcji, to znaczy, że ta relacja jest toksycznym, niezdrowym uzależnieniem. Tym bardziej, że sprawy nie umiecie rozwiązać na drodze kompromisu. Trzeba jak najszybciej to przerwać zamiast szukać kolejnej okazji do zaaplikowania sobie dawki jego zainteresowania. W każdym nałogu jest podobnie. Jeśli definitywnie się nie przerwie i nie przecierpi się swojego, to nie ma szans na uwolnienie się, a potem trzeba cierpieć jeszcze poważniejsze konsekwencje. Oto i moja wróżba :) Współczuję jeśli karty pokażą inaczej.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Raptor!:) Alez cierpienie jest nieodzownym elementem naszego zycia i nie da sie go za pomoca pstrykniecia palcem usunac!Wszytsko madre co napisales,ale tak trudne do realizacji,a zawlaszcza jezeli chodzi o uczucia.

Wiem :) Ale to my decydujemy ile cierpienia w danym momencie chcemy ;) Cierpienie uczy. Ale jeśli lekcja staje się zbyt monotonna i cierpienie z niej wynikające nie uczy nas niczego nowego, to mówimy sobie dość i idziemy dalej.

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

sprobuje jakos sobie z tym poradzic.naprawde chcialabym sie odkochac,choc wiem,ze nigdy nie zapomne. postaram sie podejsc z dystansem,ale nie wiem skad wziac na to sily.mysle,ze jak ja uda mi sie zaczac ignorowac jego,tak jak on mnie,to dalej juz jakos pojdzie. to chyba tak jak z rzucaniem palenia,choc do tej pory mi sie nie udalo. moze uda mi sie zakonczyc obie te sprawy jednoczesnie. dzieki i pozdro

najwazniejsze jest to,zeby nie zapomniec, ze jest sie czlowiekiem

weź wiadro oleju, worek mąki i nasmaż placków - na mnie by to zadziałało ;)
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 45
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.