| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| związki karmiczne | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 34 |
|
Witam wszystkich.Zapraszam do rozmowy mam nadzieję,że tego tematu jeszcze nie było.Ja właśnie jestem w takim związku i muszę przyznać,że to bardzo trudne.Zastanawiam się czy wszystkie takie związki są piekielnie ciężkie.Wiem,że trzeba coś odpracować zgodnie z prawem karmy.Mam nadzieję,że odpracowałam.Ciekawi mnie czy znacie takie związki a może, tak jak ja, jesteście w nie uwikłani.Zastanawiam sie,czy można się z nich jakoś wyswobodzić.Najlepiej żyć w zgodzie ze wszystkimi i z nikim nie wchodzić w niezdrowe relacje,czyli być doskonałym.Tylko,że to niemożliwe.Czekam na wasze opinie.
|
|
aska.beagl@wp.pl |
|
To trochę z innej beczki może, bo o miłości karmicznej:
Oznaką spotkania karmicznej miłości jest to, że czyni człowieka lepszym, piękniejszym, zdolnym pokonać własne słabości. I poznać ją po tęsknocie za drugim człowiekiem w małym i dużym rozstaniu, które nie znika w miłych kontaktach z innymi osobami.
W uczuciu pełnej jedności i ekstazie bliskości
Samo spojrzenie, nie wspominając o dotyku między osobami, związanymi karmiczną miłością, doprowadza do ekstazy, oszołomienia, utraty kontroli nad wydarzeniami i ich skutkami. I wcale nie chodzi o działanie hormonów, ale coś znacznie silniejszego i nieracjonalnego, co pozwala nawet duchowo kochającym się ludziom wyrzec się też fizycznej bliskości, mimo pragnienia zjednoczenia. Po to, aby czegoś nie zepsuć, nie zmarnować, nie stracić...kolejny raz.
Rozkosz, jaką daje spotkanie z karmiczną miłością, może więc wywoływać zwykła z pozoru rozmowa o byle czym. Taka, która tworzy pozorny dystans i daje czas na ochłonięcie z wrażeń i ułożenie w głowie uczuć oraz ich zrozumienie.
Takie spotkania są bowiem z jednej strony upragnione, ale też przerażające i zaskakujące. Ludzie mają wrażenie, jakby się znali od dawna.
Przyjmują to spotkanie z niedowierzaniem, ponieważ są udręczeni tęsknotą i poszukiwaniem siebie wzajemnie. Kiedy spotkanie dochodzi do skutku, to wydaje się ono kolejnym życia podstępem i fałszywą nadzieją. To taka mieszanka szoku i strachu przed odkryciem własnej tajemnicy serca.
Cechą charakterystyczną spotkania z karmiczną miłością jest to, że pojawia się zdolność do niezwykłego telepatycznego rozumienia uczuć i tęsknot drugiej osoby. Jednocześnie pojawia się nieśmiałość, speszenie, zawstydzenie, zagubienie. Takie osoby „czytają" swoje serca, dusze i wzajemne pragnienia wbrew oficjalnym komunikatom i zachowaniom.
Potęga karmicznej miłości staje się jednoznaczna przy pierwszym pocałunku. Wybucha z całą mocą ponadczasowa tęsknota i radością bliskości. A ludzie... nie mogą potraktować pocałunku powierzchownie. Nigdy nie traci on dla nich znaczenia! Za każdym razem staje się odkrywaniem wzajemnego piękna ponadczasowej i ponadwymiarowej miłości. Zawsze jest ważnym łącznikiem bez względu na okoliczności – do końca wspólnego życia takiej pary.
|
|
The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/ |
|
To co napisałeś jest bardzo piękne.W moim przypadku rzeczywiście tak było ale na początku.Zbiegiem czasu ta cała magia zaczęła zanikać.Pozostała po niej tylko telepatia (a może aż).W tej chwili to bardzo trudny związek wierz mi nie jednego by wykończył,a to ze względu na różnice w poglądach na miłość właśnie i podział ról.Mój związek to przede wszystkim walka,której czasem mam dość.Wiem,że jeśli się poddam stracę własną osobowość,czyli po prostu umrę osobowościowo i stanę się zombi w czystej postaci.Chodzącym trupem ogołoconym z własego Ja.Nie mam na myśli broń Pnie Boże ego.Także w moim przypadku ta piękna miłość w czystej postaci raczej nie ma nic wspólnego.
|
|
aska.beagl@wp.pl |
|
Co za brednie :)
Raptor chyba niemusze ci przypoinac ze przez tą rozmowe przyczyniasz sie do do upadku i całkowitej beznadziejność ludzkości :)
|
|
Wina tuska |
|
Disclaimer:
To nie moja słowa, ja to tylko kiedyś znalazłem, a dziś wkleiłem z okazji tego wątku :) Tak właśnie myślałem, że jak nie dam cudzysłowów to będzie problem :)
|
|||||
The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/ |
|
e tam moim zdaniem milosc to choroba śmiertelna przenoszona drogą płciową:)
|
|
Wina tuska |
|
Nie zgadzam się z Twoim zdaniem na temat miłości.Uważam,że tak naprawdę każdy jej poszukuje w drugim człowieku.Tylko czasami zle trafia,bo niektórzy inaczej rozumieją miłość np:poprzez władzę.Tak naprawdę miłość ma każdy w sobie i chce się nią podzielić z innymi.Tylko nie każdy chce ją przyjąć lub chce ją uzyskać w inny sposób.Lub też nie odwazemnia jej.Trochę namieszałam, ale mam nadzieję,że zostanę dobrze zrozumiana.Uważam,że właśnie miłość jest najważniejsza,bo to ona pozwala nam żyć,ale tak totalnie.Bez niej niej nic nie miało by sensu.
|
|
aska.beagl@wp.pl |
|
To prawda,że przez całe życie muszę z czymś albo z kimś walczyć.Tak naprawę nigdy się nad tym nie zastanawiałam.Ale tak rzeczywiście jest.Nie wynika to z chęci walki.Tak naprawdę wolałbym obejść się bez niej.Życie stawiało mnie w przeróżnych sytuacjach gdzie nie obyło się bez walki.Spróbowałam żyć inaczej zmienić to,ale się nie da.Teraz toczę bój o swoją autononomię.Nie wiem kiedy zostanie podpisany traktat pokojowy.W tej chwili to cicha wojna czekanie na ruch przeciwnika.Nie wiem kiedy się skończy wiem,że się nie poddam nie zamierzam brać jeńców ani nikogo zabijać.Nie potrafię a może i nie chcę powierzyć spraw losowi,dlaczego to on ma o mnie decydować.Lepiej wziąć sprawy we własne ręce.I tak przez cały czas zmagam się zprzeciwnościami losu.Zdarzają się nie powiem podszepty podświadomości i nawet ich słucham.Nadal pozostaję człowiekiem walczącym.
Bardzo dziękuję za dobre słowo.Może następnym razem porozmawiamy o telepatii?
Pozdro
|
|
aska.beagl@wp.pl |
|
hej
myślę , że spotkalam się z miłością karmiczną.Piekn cytat Raptorze i tak to rzeczywiście wyglada.Mimo iz nie byliśmy para to było wielkie silne i przerazające--on oszalał , ja poddana zostałam wizualizacją odicnającym . Minął juz ponad rok od tych trudnych wydarzeń a jednak śmiem twierdzić że było to piekne, uczące i wiele dowiedziałam się o sobie. Świat , los sprawił , że jesteśmy daleko , nie wiemy o sobie aktualnie nic , mam jedbak stale uczucie obecności tej osoby. Poznaliśmy się wsytuacji "codziennej" -obcinał mi włosy (był fryzjerem).Spotykalismy się więc co 3-4 miesiące w zakładzie fryzjerskim, potrafilismy natychmiast nawiązać nic porozumienia , czułam jakbym znała tego człowieka od zawsze. Powierzalismy sobie nasze intymne tajemnice codzienne.Miałam sny o ktorych mu opowiadałam i okazywało sie , że znajdują odpowiedz w jego życiu.
Gdy miał problem zwrócił się o pomoc (miał wielu przyjaciół)a jednak ja miałam dopomóc w trudnym wyborze zyciowym.Był potem jedno intymne spotkanie a po nim cisza.Postanowił zostać przy swej partnerce , prosił o spokój. Nie wchodziłam nigdy w drogę.od znajomych dowiedziałam się ,że cierpi. Obiecałam nie wchodzić w drogę , więc z dala obserwowałam jego zycie. Schudł , chorował...oszalał. Jedyne co mogłam zrobic to energetycznie kosmicznie go wzmacniać. Codzień przez kilka tygodzni prosiłam Boga by odzyskał siły, myślałam wówczas mogę nigdy go nie spotkaż , nie dotknąć , nie usłyszeć lecz pragne by znów byl szczęsliwym .Wyjechał daleko , czasem mam jakies wieści od znajomych ...szczątkowe. Ufam że jesli to on spotkamy sie tu lub w innym wymiarze.
pozdrawiam.
|
|
|
No to ja i Michał to własnie taka miłość. W sumie wiele o sobie nie wiedzielismy, a wystarczyły oczy one są zwieciadłem duszy. Poprostu energetyka bardzo podobna i to ona nas połaczyła. Dlatego nie chce nikogo innego i poczekam na niego do przyszłego życia. choć moze coś Romek wymyśli.
|
|
Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem |
|
nie wiem czy dobrze rozumiem temat, ale kiedyś wróżyła mi pewna wróżka. powiedziała ze ja i pewien chłopak jesteśm połączeni karmicznie, tzn że spotkaliśmy się w poprzednim wcieleniu... czy jest to mozliwe że to prawda i co za tym idzie?jakie skutki? powiedziała mi też że nie bedziemy nigdy razem,,,że moze być tylko przyjaźń między nami. czy ktoś sie może wypowiedzieć?
|
|
|
|||||
Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO |
|
|||
|
|||
Iść z uśmiechem na twarzy do końca.... a nawet i potem |
|
|||
|
Pewnie, że możecie :) Tu nie ma ograniczeń w dążeniu do zrozumienia problemu, jaki spowodował wasze ponowne spotkanie.
|
|
The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/ |
|
Zależy w czym się nie umiecie porozumieć.
|
|
The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/ |
|
wydaje mi się ze coś stoi na przeszkodzie do bycia razem. niegdyś spotykaliśmy sie ale przestaliśmy. z jego powodu. bo on nie chciał się wiązać.
po czasie powiedziano mi ze jestesmy związani karmicznie.
nie potrafiimy sie porozumieć- on chce czegoś innego ja chcę czegoś innego.
|
|
|
to, że jesteście powiązani karmiczne to nie znaczy że musicie być razem. ani się nawet lubić. może byłaś poprzednio heretyczką a on inkwizytorem. związek był, znacie się, ale on chciał czegoś innego niż ty. możecie to zmienić teraz, lub nie, to wasza sprawa i nikt Ci nie powie co masz zrobić to twoja lekcja.
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 34 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |