Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Życie po Życiu?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 25

Nie rozumiem dlaczego Ludzie sądzą ,że po śmierci coś się z człowiekiem dzieje a to niebo a to reinkarnacja. Ja sądze, że człowiek umiera, umirają jego myśly uczucia. A jego śmierć jest już ostatecznym końcem.

Nie rozumiesz, bo tego i tak nie da sie rozumem pojac. Ale mozesz sobie to przyblizyc wyobrazeniem, ze we wszechswiecie nic nie znika, jedynie sie przemienia.

A więc uważasz, że człowiek po śmierci idzie nigdzie indziej jak tylko do piachu?

Żal mi cie dezorientancie :D. Może być tak, ze przez swoje przekonania zamiast po śmierci egzystować spotka cie tzw. śmierć wieczna, czyli to co opisujesz, do piachu i koniec, a śmierć to dopiero początek, bo co to jest marne czas twania ludzkiego życia, to tyle co nic.

Ja wierzę w reinkarnację,nawet aż za bardzo.Wierzę,że po śmierci ciała fizycznego nasze dusze przechodzą w inną egzystenję,a potem(zależy od Karmy)powracają na Ziemię lub inną planetę(nasz Wszechświat jest przepotężny) i zaczynają nowe zycie w innych ciałach.Dezorientant,nasze ciało fizyczne jest jak ubranie,gdy się zużyje,zakładamy nowe.Umierają mysli i uczucia,ale ciało astralne nie umiera nigdy.A jak ciągle będziesz wierzył w to,że całkowicie się umiera,może cię to spotkać naprawdę,bo do tyh mysli dostosuje się twoje ciało astralne.Więc,wszystkim radzę,wierzcie w życie wieczne.Skoro ja teraz istnieję,żyję,to dlaczego nie miałabym tez istnieć,żyć pózniej?Człowiek jest zbyt doskonały,żeby po śmierci całkowicie się "zużył".Ja na przykład mam bardzo mocne odczucia,że kiedys już żyłam w epoce średniowiecza.

Satine : cialo astralne sie zuzywa tak samo jak fizyczne, polecam ksiazke ARTUR E. POWELL "CIAŁO ASTRALNE", jak i inne z tej serii. Do przeczytania na www.kippin.prv.pl , pozdrawiam

Z badań wynika że ciało wchwili śmierci traci na wadze. Czy ktoś wie ile?

Ja wierzę w życie po życiu, po tym co się ze mną stało(patrzcie dyskusje o Duchu) zawesze będę wierzyć.

Ja nie wiem czy wierze w reinkarnacje.... jestem katolikiem wierze w Boga. Ale od zawsze zawsze prze-zawsze nie moge sie uwolnic od myśli "wspomnienia" ochoty, pragnienia .............pływania w oceanie- nawet kilka razy budzono mnie ze poniewaz podczas snu rozmawiałem z rybami pod wodą, podobno jęczałem-krzyczałem bez słow "tak strasznie"-jak to stwierdziła moja zona /tak tak stary ze mnie chłop/. Kurka dziwne to wszystko i jak czytam to co napisałem to wydaje mi sie ze powinienem sie zgłosic do psychiatry :-). No ale prawda nie grzech więc moze kiedyś byłem a moze będe co lepsze kimś innym?

Myślę, że pszeszłość ma wpływ na teraźniejszość. Uważam, że mogłeś być jakimś stworzeniem podwodnym!

Mysle ze wszyscy maja troche racji,ale przekonamy sie jak jest naprawde dopiero po smierci.Ten temat jest bardzo interesujacy,ale wedlog mnie nie ma konca poniewarz kazdy ma swoje zdanie i wierzy w cos innego.

Andre, -czytałem ,rzekomo jakieś od 20 do 30 gram,sprawdzano wielokrotnie ,przyczyn nie ustalono ,ale? nagły spadek wagi ,może to tylko powód utraty fal elektromagnetycznych ? a może jest to zupełnie coś innego?

hej, a jeśli pomyśleć o klonowaniu, to chyba logiczne, że moje myśli i odczucia zostaną dosłownie przekopiowane i stworzone na nowo. a by tak zrobic na starość przed śmiercią, i była by gitara. odwiedzałbym swój własny grób...

Potrafie mniejwięcej wytłumaczyć na czym polega ,,Życie po życiu''. Otóż zostało udowodnione na podstawie setki tysięcy badań to ,iż każdy człowiek był wcześniej kim innym .. i kimś innym zostanie po śmierci. Aby potwierdzić te teorie przeprowadzano hipnoze wielu ludziom , w czasie której np. Amerykanin który jeszcze w życiu nie opuszczał stanów , opowiadał o swoim poprzednim wcieleniu, pamiętam swoje szczegółowe dane .. kraj w którym się urodził , miejscowość , ulice , swoje imie , potrafił doskonale opowiedzieć o ustroju panującym w tamtych czasach , wymienił nawet nazwiska swoich sąmsiadów ..itp. Co było w tym najdziwniejsze opowiadał o Bułgari .. w której nigdy ddotąd niebył. Po kilkunastu latach dowiedziono na podstawie kronik jego prawdomówność... oturz opisał człowieka który naprawde istniał chociaż 67 lat temu. Znał jego życie niczym ,,swoje własne''. I nietylko on jeden został poddany takiej hipnozie. A takie prawdziwe fakty powinny obalić inne wierzenia. Ale aaby najlepiej sie o ttym pzekonać ... po prostu sami poddajmy się hipnozie!!!! Niewierzysz to wypróbuj sam na sobie ,wynik będzie szokiem i mam nadzieje ,że zrozumiesz wreszcie prawdomówność tej teori!!!

Alex, powiedz w jaki sposób poddać sie tej hipnozie, tylko nie odpisuj że buja sie przed oczami złotym zegarkiem na łańcuszku bo w to nie uwierzę;)

A jego śmieć jest już statecznym kopcem.

Tyle ile ważą organy z ciała wyjęte.

hmmm...no ciekawe ale nadal nie wiem jak poddać się tej hipnozie...

Ja tylko zadam pytanie do stwierdzenia poczatkowego w tym temacie, do Dezorientant'a: jesli twoje twierdzenie jest takie, ze po smierci jest ostateczny koniec, jaki sens ma w ogole istnienie? Tylko po to, aby zaistniec na ulamek sekundy, zaczerpnac z owocu poznania, nastepnie uddac sie w samozapomnienie, przeistoczyc sie w antyswiadomosc? Jaki sens w tym? Skoro swiat istnienie, dlaczego ty nie masz istniec? Skoro jestes tu i teraz, dlaczego masz przestac byc swiadomym? Skoro tak uwazasz, cóż cie trzyma przy zyciu, jaki masz jego cel? Zycie moj przyjacielu to wielka lekcja, wielka nauka, a zarazem dar! Urodziles sie, by umrzec - umierasz by dowiedziec sie, czego nauczyles sie przez manifestacje w materii. Zauwazyles zapewne dubiegunowosc tego swiata... ale tylko swiata materii: + i -. Swiadomosc ma to do siebie, ze jest ona jednoscia, bo sama w sobie jest juz dwubiegunowa, jest wiec wieczna i niesmiertelna! Jest jak fala radiowa, ktora wiecznie sie rozchodzi, cialo to tylko odbiornik, ktory po czasie ulegnie zniszczeniu. "Kto ma oczy niechaj widzi, kto masz uszy niechaj slucha". Spojrz na swiat, zobacz jak on dziala! To wieczny mechanizm przemiany, a kazda przemiana to lekcja, kazda lekcja z kolei to zycie! Skieruj swoj sluch na slowa, ktore niosa prawde, a prawda jest celem i sensem wszystkiego, bo jest nieunikniona i wieczna! Zacznij wierzyc, bo to na pewno ci nie zaszkodzi, wrecz przeciwnie - pomoze. Od ciebie zalezy, jaki wybor podejmiesz, obys po smierci nie obwinial siebie i potrafil w pierwszej kolejnosci wybaczyc sobie, a pozniej innym. Moja rada: zyj w wierze, nadziei i milosci! Pozdrawiam!

Nic w przyrodzie nie ginie Reakcje chemiczne i atomy materia...no chyba ze sie myle :-)
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 25
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.