| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Magnes stały | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 477 |
|
Witam wszystkich. Potrzebuję pomocy, informacji dotyczących właściwości magnesu. Jeżeli pod stołem umieszczę magnes, a na stole położę kawałek stali. następnie przesunę ten magnes, to oczywiście kawałek stali również się przesunie. I teraz sedno sprawy. Czy ktoś zna taki materiał, jakąś folię, albo coś, przez co ten magnes nie będzie działać. Bardzo proszę o pomoc. Serdecznie pozdrawiam
|
|
Augi |
|
Jeden z laureatów nagrody Nobla w dziedzinie fizyki za odkrycie skomplikowanych mechanizmów związanych z właściwościami magnetycznymi nadprzewodników powiedział znamienne słowa o tym, co wie oficjalna nauka o magnetyźmie:
"Tak, wiemy już bardzo dużo, ale nadal nie mamy pojęcia, dlaczego te dwie cholerne blaszki się do siebie przyciągają!"
To tyle co chcialem przekazac :)
|
|
Wina tuska |
|
Witam,
Nie chodzi o to, co jest przyciągane a co nie jest przyciągane przez magnes, tylko co jest, a co nie ekranem (zaporą, przeszkodą) dla pola magnetycznego, tak jak ściana z ołowiu, dla promienie Rentgena. Pozdrowionka :)
|
|
Augi |
|
Jak po drodze byłby gruby kawałek stali to pole magnesu mogło by nie mieć szans żeby zbyt dobrze uporządkować magnetyzm tej stali i było by duże osłabienie pola. Rozumiem że taka przeszkoda jest wykluczona. To znaczy na pewno nadprzewodnik odseparował by twój kawałek stali od magnesu rzecz niestety mało dostępna.Czyli jesteś przed szukaniem nadprzewodnika nisko temperaturowego lub poszukaj sobie jakiegoś spadniętego ufo podobno ten z Roswell miał powłokę bizmutowo aluminiową napylone mikronowymi warstwami na siebie i to w jakiś prosty sposób daje się doprowadzić do nadprzewodnictwa w zwykłej temperaturze.Lub określonej.
Żeby Cię po tych eksperymentach nie wyrzuciło w inny wymiar. To po to ufo ma taką skorupę żeby podróżować między wymiarowo. To dlatego w każdej chwili ma dostępny cały wszechświat byle by wiedział gdzie wyleci nie w jakimś kawałku planety czy gwiazdy. Po co komu jakiś specjalny napęd do statków między gwiezdnych taki system jest najefektywniejszy do przemieszczania się.
|
|
|
Witam,
Dzięki za inspirujące odpowiedzi:) Właśnie zlazłem całą okolicę i niestety żadnego spadniętego ufo nie znalazłem, sorki, było jedno, ale właśnie chłopcy z NASA ładowali je na jeepa. Nawet pogapić się nie dali :)A powracając do tematu, to może ktoś wie jak w takim magnesie zmienić biegunowość, albo chwilowo go osłabić. Może jakimś prądem go delikatnie połechtać? Co sprawi, że linie sił pola magnetycznego się odkształcą?
|
|
Augi |
|
Cewka magnetyczna wokół wytwarzająca przeciwne pole by go osłabiła przynajmniej lekko. Jak masz magnes neodymowy to taki jest bardzo mocny i jego bedzie cieżko osłabić.
Według nexsusa siła magnesu stałego i elektomagnesu nie dodaje się i nie odejmuje algebraicznie jest jakaś teoria ścieżek równoległych. czyli trudno powiedzieć co będzie w wyniku eksperymentu.
Temperatura, podnoszenie może osłabić pole ale nie wiem czy go nie rozmagnesujesz. to trzeba go mamagnesować potem.
Nie bawiłem się tak magnesem.
|
|
|
Generalnie to teraz wodociagi naklejaja na liczniki takie naklejki,
dzieki ktorym nie da sie zatrzymac licznika magnesem.
U mnie w domu juz to przykleili i dziala, moze ty tez juz takie cos masz to sobie sprawdz.
|
|
www.google.pl |
|
To by było coś. Dzięki. Sprawdze to. Jestem ciekawy, czy to tylko osłabia magnes, czy w ogóle zatrzymuje pole. Ale jestem pod wrażeniem. Ciekawe, czy można to gdzieś kupić. Dzięki. Pozdrawiam
|
|
Augi |
|
A co? Boisz sie ze ktoś z magnesem pżyciongnie ten tfuj zakuty łep? :)
|
|
Pszet urzyciem zapoznaj sie z tresciom ólotki dołonczonej do opakowania bonć zkonsóltój sie z lekażem lub farmacełtom |
|
Usiłując wydłubać coś tam z magnesów stałych co by się kręciło oczywiście zaliczyłem kolejne fiasko zabawy bo jestem niedokładny. To trzeba było by być bardo dokładnym i robić tak jak sugerują na filmikach co jest kosztowne. Czyli konsekwencją logiczną jest to że zbudowanie czegoś tylko na magnesach trwałych ogólnie jest pozbawione sensu bo jest nie efektywne i wymaga za wiele zachodu.
Jeżeli komuś się jednak takie coś uda to ewidentnie wie że czegoś tam z gatunku prawa z.e. to nie ma. I wie że w sejfach wielkich firm leżą stosy projektów na tańszą energię ale nie zostaną one wdrożone bo po co.
Natomiast zainteresowało mnie dlaczego taki efekt jest mało sesowny.
Niby w szkole coś mamy tłumaczone ale np. nikt jasno i wyraźnie nie napisze że magnes stały wytwarza stałą siłę przyciagania dwu biegunową bo można go traktować jako cewkę elektro magnetyczną.
Dlaczego tak nie pisze bo w cewkę trzeba ładować energię żeby wytwarzała pole, magnes stały posiada wewnątrz struktury wirujące elektrony i siła przyciągania jaką wykazuje jest po prostu darmowa w sensie że nie trzeba jej podtrzymywać jak w przypadku cewki.
Czyli dołożenie do tego cewki i sobie manipulowanie przykładanym napieciem może między nimi generowac duże siły i dużą pracę przy niewielkim nakładzie energii na zasilenie cewki.
Dlatego unika się produkowania silników na magnesy stałe tylko tłucze cewki na wirnikach i stojanach. Żeby były prądo żerne. Tak były by oszczędności rzędu może 40%
Bo w zwiazku z tym co napisałem powyżej plus jakaś lektura o pradzie elektronach i wytwarzaniu pola pola przez lecący ładunek to można sugerować że dobry silnik na magnesy trwałe powinien być może nad sprawny. I to chyba było kiedyś poruszone nawet w nexusie że jakiś japończyk zaczął produkować wysoko wydajne silniki z neodynmem jako magnes stały i od początku był zadziwiony ich parametrami.
Tam w którymś artykule była wymieniona cyfra 300% bardziej efektywny od powszechnego użytku ferytowego.
I to może byc prawd.
Aczkolwiek na pewno zachowuje się on zupełnie inaczej i to nie jest tak że prosta zamiana jednego magnesu na drugi da całkowicie zadawalajace rerezultaty.
Neodym wytwarza na przeciwkow rdzeniu cewki bardzo duże pole wtórne.
Czyli prąd puszczony w cewkę musi pokonać ten opór.
Silnik też mozna w którumś momencie cyklu rozpatrywać jako prądnicę która chętnie pozbyła by się prądu który się wytworzył a który stanowi jakiś poór w dalszym napedzniu tego silnika.
Powstają siły przeciwstawiające się jego ruchowi.
Tak ale analiza tych szczegółów to już wymaga doświadczeń.
Najprościej stwierdzić że taki silnik z neodymem może być po prostu znacznie lżejszy.
Bo w konstrukcji użyliśmy zamiast kilograma ferytu ~200 gram neodymu który zastąpił feryt.
Pytanie kiedy nasz przemysł zacznie wytwarzać na skalę przemysłową takie zabawki. Żebyśmy mieli tańsze urzytkowanie silników.
Silnik kosztuje grosze w porównaniu do enrgii którą zżera. Chałupniczo można sobie zrobić taką jedną czy kilka sztuk ale to musiał by być standard przemysłowy produkcji.
Chyba że potraktować to jako poszukiwanie wysoko sprawnej prądnicy.
Teraz wiemy dlaczego w tych kompleksach obronnych przygotowywanych na rok 2012 urządzenia są oparte na bardzo niezawodnych technologiach i między innymi na magnesach stałych.
Pozdrawiam poszukujacych. Mam tyle neodymów że jeszcze będę próbował zrobić ten silnik ale bez zakusów na to że tym można cokolwiek napędzić. To tylko odskocznia do dalszych przemyśleń.
Oczywiście nie ma nic co by przesłaniało pole magnetyczne co najwyżej mozna je odchylić. To tytułem wyjaśnienia do poprzednich tekstów.
|
|
|
Czyli ten laureat Nobla o którym wspominał na początku Alkazm to jakiś mało pismienny tłuk żeby nie umieć wytłumaczyć dlaczego "te dwie cholerne blaszki się przyciągają".
Żeby cewka dawała dużą siłę to wymagany jest dobry rdzeń i on podnosi wielokrotnie wartość siły generowanej przez gołą cewkę.
W silniku taki efekt jest dobry. Natomiast w prądnicy ten rdzeń powinien być jak naj chudszy bo generuje on duze opory wirowania. Bo ma bezwładność magnetyczną która "klei" się do pola magnetycznego drugiej części czyli naszego magnesu trwałego.
Tak mi przynajmiej podpowiada intuicja.
Myślę że nikt tutaj z uczestników tego forum tak daleko nie zajdzie żeby sprawdzać to doświadczalnie.
Szkoda.
Jak dojdę do kolejnych przemyśleń może się podzielę.
|
|
|
Wspominałem o racjonaliźmie w naszym majstekowaniu, czyli robienie sobie samemu silniczka na magnes stały ma właściwie zero sensu.
Jakieś tokarki szlifierki przemysłowe. Warsztat z prawdziwego zdarzenia.
W piątek klepnąłem sobie aukcję na allegro na 4 silniczki do skutera elektrycznego za 120 złoty. nie mogłem się oprzeć za tą cenę. One mają po 250 wat czyli jakby nie było nabyłem 1 kilowat mocy silnika. Nie wiem ile mogą ważyć razem te silniki trzy kilo może cztery. Jak je dostanę mogę sobie zważyć. Takie coś jest ciężkie.
Ale popatrzmy że z czterech silników to gdybym je razem do skutera elektrycznego podłączył to ja mam nie skuter czy hulajnogę a odrzutowiec na dwu kółkach.
Czyli gdybym nabył za 500złoty 16 sztuk to mógłbym zrobić "odrzutowego" quada o mocy silników 4KW. Czyli masa tych silników była by jakaś 16kg.
Czyli teraz patrząc na inne aukcje co tam można nabyć za jakie pieniądze to jaki sens jest nabywać jakiś wiatrak do produkcji energi z wiatru jak na dzień dobry jest on wiele razy droższy na przykład
http://www.allegro.pl/item452700781_elektrownia_wiatrowa_smigla_2_kw_wiatrak.html
albo http://www.allegro.pl/item449972472_domowa_elektrownia_wiatrowa_pl_5kw.html
z ceną tu przesadzili grubo niewąsko.
Silnik stały zawsze jakąś prądnicą może być.
Poza tym system wmawia nam że tylko taki układ trzy łopatowego smigła jest najefektywniejszy a to gówno prawda.
Bo musi dobrze wiać żeby on się zaczął kręcić. Tak jak na dzikim zachodzie stanów pokazują takie studnie na wodę z wiatrakiem takim charakterystycznym wielołopatkowym to ten wykorzysta każdy powiew wiatru.
Czyli co my sobie mamy chałupniczo wykonać silnik do wiertarki.
Bzdura.
Po prostu każda nasza lodówka powinna zawierać wysoko sprawny silnik na magnes stały.
Ale jak to się ma do realiów cenowych taka lodówka pobiera ze czterysta watów, czyli tak jakby 2 silniczki te które kupiłem czyli za 60zł to nawet przekroczyło by zapotrzebowanie na moc w układzie.
Tak naprawdę jeden by pociągnął.
Przy sprawności sinika na magnes stały to pobór mocy może byłby potrzebny rzędu 100wat.
Ale nie mamy w lodówce silnika na magnes stały tylko prądo żerny indukcyjny. I nikt nam w najbliższym czasie nie będzie serwował tam ekonomiczniejszych silników na magnes stały.
Silnik za 30 złoty z podatkami watami i innym gównem żeby państwo nie zbiedniało.
Tak ale tu dyskutuję o czymś co jest wyprodukowane do hulajnogi, czyli do quada trzeba było by inny większy silnik a do samochodu jeszcze inny. Tak samo do lodówki. Tylko to jest ten rząd wielkości cenowej przy powiększaniu mocy.
I kto tu pieprzy o ochronie środowiska o mniejszym spalaniu węgla.
To jest pierdo.... kotka za pomocą młotka.
Jak się samemu czegoś nie rozumie to wierzyć układowi to trzeba na głowę upaść.
|
|
|
Oczywiście fabryczny silnik z magnesem stałym może być bardzo sprawny ale na pewno w fabryce było dopilnowane żeby nie był nad sprawny. Żeby był dany taki magnes aby nie było z niego zbyt sprawnej prądnicy.
On przede wszystkim ma być silnikiem a nie prądnicą.
To uwaga dla tych którzy bę chcieli sprawdzać co się dzieje w układzie silnik napedzany prądem i napędzany przez ośkę.
Kiedyś kolega pokazywał mi takie dwa silniczki które połączył kablami i bawił się bo jak pokręcił ośka jednego to drugi też o tyle samo sie sam obracał.
Zastanawiał się nad stratami energii w tym układzie.
|
|
|
No ciekawe.
Nie myślałeś czasem Nicze żeby się na poważnie zając produkcją jakichś darmowych generatorów energii? Ja myślałem, przede wszystkim z tego powodu, że się to może w najbliższym czasie bardzo przydać. Tylko, że jak już wspomniałem kiedyś, dupa ze mnie w majsterkowaniu elektryką i częściami dynamicznymi. Nie wiem nawet czy stać by mnie było na takie poświęcenie intelektualno-manualne, i jak długo bym wytrzymał nie widząc wyraźnych rezultatów :)
Ogólnie są 3 rzeczy do rozważenia: generator elektryczny (do wszelkiego rodzaju urządzeń typu komputer, lodówka), generator termiczny (np. do ogrzewania centralnego, czy kuchenki/pieca), generator nazwijmy to napędowy (do auta). Do każdego z tych problemów zapewne należałoby zastosować inne, optymalne podejście.
No pamiętam, że zrobiłeś ten palnik wodorowy, ale czuję, że masz większe możliwości i że nikt na tym forum nie orientuje się w tym tak jak Ty. Jakby co, to ja jestem kupcem i być może mogę załatwić kolejnych :D Zresztą niebawem ludzie zaczną się pewnie masowo rzucać na takie cudeńka jak przyjdzie kryzys ekonomiczny do nas.
|
|
The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/ |
|
Te generowanie HHO było trochę za słabe to i palnik był symboliczny.
Cóż nalezy zbierać doświadczenia. Bo kolejne zabawki sprawniej się robi.
Nawet najprostrze rozstawienie wiatraka z pradnicą trochę w kryzysie może Cię poratować.
I w tym momencie nie stawiasz takiego jak sugerują z trzema śmigłami tylko wielołopatkowy.
Może te silniczki nadadzą się na małe generatorki.
Zawsze mogę przerobić alternator na prądnicę do wiatraka. A wystarczy tam wsadzić magnes to sam sobie wytworzy wstępny prąd jak nie bedzie akumulatora.Tylko należy być świadomym że może to podnieść na nim troche dużo napięcie. Bo tak normalnie to te 12volt podawane jest na uzwojenie w środku i słabiej lub mocniej sterowane przez regulator daje napięcie na akumulator te standartowe 14,3volta.
Taka przeróbka jest najprostrza do pozyskania dobrej mocnej pradnicy.
Widziałem na allegro takie pradnice 2 kW amerykańska gościu się chwalił i sprzedawał za 800złoty sztuka i ona wygladała jak alternator ta sama wielkość. Tylko w środku musiała mieć na wirniku magnesy stałe.
Na wszelki wypadek mam jakiś stary alternator w piwnicy na taką przeróbkę.Ale jeszcze we mnie nie zaistniała taka potrzeba żeby to robić.
Dla tych którzy mieszkają na wsi jest to zresztą świetny pomysł na posiadanie własnego bardzo solidnego i bardzo taniego wiatraka.
Tylko ta kwestia w zależności od prędkości wiatru on byłby dawał różne czasem i duże napięcia.
I teraz trzeba było by mieć przetwornik który bezpiecznie mógłby ładować akumulatory niezależnie czy wieje słabo czy mocno.
Może zostawić to jako alternator będzie doładowywał 12 voltowe akumulatory. Wtedy jednak moc wiatru nie będzie naj sprawniej wykorzystana.
Może ktoś tu ten pomysł potraktuje poważnie i doniesie nam gdzie nabyć taki przetwornik czy jak to obejść żeby było dobrze.
Taki wiatrak można zrobić na kilka takich alternatorów.
I masz całkiem dużą moc urządzenia i nie trzeba ładować trzydziestu tysięcy w zabawkę jak tam jest w jednej z ofert.
Czasem jest to problem przeskoczenia tych paru groszy których się właśnie nie ma i nie widać ich na horyzoncie.
Czasy stają się tak niepewne że może lepiej mieć pod ręką materiały na taką konstrukcję.
Prądnicę to chyba zrobię za niedługo. Muszę wykorzystać te neodymy bo są. Krótka droga.
|
|
|
Witam.
Drogi Panie NICZE. Jestem MEGA zainteresowany twoją pserupkom alternatora na promdnice. Mam 12ha działkę, bardzo często tam wieje wiatr, i nie ma ona ( ta działka ) podłączenia do sieci, bo w Polsce mieszkamy i nie chce mnie się z debilami urzędnikami użerać. Jeżeli zrobiłeś takie cuś to ja chętnie wybuduje wiatrak i podepne przerobione alternatory. A taki silnik na stałe magnesy z generatorem to jestem bardzo przekonany, że musi działać i da się go zrobić. Gdyby była możliwość kontaktu z Tobą, to bardzo proszę o jego parametry na muj meil: ANTYQBA@o2.pl
P O Z D R A W I A M
|
|
|
Wykrakałem? Kryzys dotarł do Polski? :)
|
|
The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/ |
|
Sama przeróbka alternatora w prądnicę to jest prosta sprawa
Jakiś złomowy alternator i parę magnesów neodymowych które trzeba było by zamocować w wirniku wyciąć dziury i na klej od góry i od dołu.
Góra i dół schodzi sie takim zazębieniem można było by próbować w tym zazębieniu pofrezować dziury i tam wkleić te magnesy Tylko tu łatwiej by mogły przy wirowaniu wyskoczyć.
Największym problemem było by dotarcie do kogoś kto przerobił by to napięcie na napiecie użyteczne.
Takie napięcie zależy od predkości wirowania wiatraka.
A nam jest potrzebne coś stałego.
Myślę że jak zapłacić to ktoś to umie zrobić.
Trzeba poszukać elektronika.
Jest to do zrobienia.Część elektryczna kosztowała by 500- 700złotydla w oprzyrządowania jednego alternatora ale każdy kolejny to już nie wiecej jak ze dwieście złoty.
Na allegro też można kupić jakieś prądnice ale sporo drożej wyjdzie.
Kolejnym etapem będzie stwierdzenie jak wysoki to ma być wiatrak.
Myślę że na takim dużym terenie spróbować kilka ustawić
Czyli ten pierwszy byłby pewnym eksperymentem.
Stal jest droga. może na początek na konstrukcji drewnianej, żeby to było na jakiś pięciu czy sześciu metrach wysokości.
Łopaty że dwa metry długie wielo łopatowy. Łopaty uchylne przy silnym wietrze.
Może przy pierwszym troche krótsze.
Jeśli porywasz sie na taki eksperyment
to można uruchomić proces konstrukcyjny a ewentualne mankamenty poprawiać do osiągniecia pełnej satysfakcji że ma się coś naprawdę dobrego.
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 477 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |