| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Globalne oziebienie | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 38 |
|
Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa 2008-04-08 17:58
Czy globalne ocieplenie naprawdę ma miejsce?
Naukowcy wciąż nie mają pewności, czy globalne ocieplenie rzeczywiście ma miejsce - pisze "Polityka".
Jak wskazują obserwacje naukowców, ostatnia zima na całym świecie była bardzo mroźna. National Climatic Data Center ocenia, że nad samymi lądami po raz pierwszy od 26 lat temperatura była w styczniu niższa od średniej tego miesiąca w dwudziestym wieku. Była to największa kiedykolwiek zaobserwowana taka zmiana w ciagu roku.
Jak pisze tygodnik, w styczniu 2008 roku powierzchnia pokrywy snieżnej na półkuli północnej była największa od 42 lat. Z kolei w Antarktyce styczniowy lód morski stale się rozrastał od 1980 roku, osiągając obecnie największy zasięg od 30 lat.
Naukowcy zwracają też uwagę na fakt, iż tylko w ciagu ostatniego roku średnia temperatura zmniejszyła się o 0,75 stopnia Celsjusza. Dla porównania całe ocieplenie klimatu w ciągu XX wieku wyniosło 0,74 stopnia. "Te obliczenia powinny nieco chłodzić fanatyczny wręcz zapał polityków, pragnących zbawić planetę poprzez ograniczenie emisji CO2 kosztem 34 bilionów dolarów i destrukcję światowego systemu energetycznego" - czytamy w tygodniku.
O sporach wokół globalnego ocieplenia pisze "Polityka".
Polityka/adb
|
|
|
Już dawno pisałem, że ta cała walka z globalnym ociepleniem to pic na wodę, a chodzi o to, by zbić na tym kapitał polityczny - pokazać jakim to jest się działaczem dla dobra wszystkich (całej planety).
Na lata 2011-2012 przewidywany jest duży wzrost aktywności Słońca i wtedy to nam dopiero przygrzeje. Działalność człowieka ma na to wszystko marginalny wpływ. W tym wszystkim podoba mi się tylko to, że jest teraz nacisk na ekologiczne i energooszczędne technologie, ale to nie kwestia efektu cieplarnianego, ale niestety tego, że paliwa kopalne się kończą.
Ja bym nie wyciągał daleko idących wniosków z krótkookresowych wahań klimatycznych i nie "odwoływał" globalnego ocieplenia :)
Jak to oni określili? "Destrukcja światowego systemu energetycznego" - mocne słowa :) Destrukcja to będzie jak ceny paliw płynnych będą nadal rosły (a będą rosły). Widzę, że niektórzy (lobby naftowe) myślą tylko 5 minut do przodu, a wzrost cen jest im na rękę. Dobrze, że niektórzy myślą dalej w przód i dzięki temu nie obudzimy się nagle z ręką w nocniku. Ciekawe kiedy światowa energetyka będzie w tak trudnej sytuacji, że zdecyduje się na upowszechnienie tzw. wolnej energii. Pewnie nieprędko - będą najpierw kombinować z czymś, na czym będą mogli jeszcze zarobić. Biopaliwa spoko, ale na tym też da się łapę położyć i zyski z tego czerpać.
Aha - i przypominam, że tylko około 35% ropy naftowej jest spalana - resztę zużywa przemysł tworzyw sztucznych, więc warto oszczędzać i spalać ropy jak najmniej.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Środowisko jest zrujnowane i to że wycinamy lasy robimy monokultury rolne prowadzi do skrajności jak jest zima to jest jedna klęska bo bardzo zimno jak lato to sucho i bardzo gorąco. Średnia wiele się nie zmienia była by całkiem satysfakcjonująca gdyby to wszystko nie popadało z jednego przesadyzmu w drugi. Ilość gazów cieplarnianych nie ma znaczenia bardziej szkodliwe są trucizny które idą kominami z dymem. Szczególnie szkodliwe są te które niszczą ozon w atmosferze. Większe stężenie dwutlenku węgla to wydajniejszy wzrost biomasy. Dlatego Stany sceptycznie podchodzą do limitów na dwutlenek węgla.
Na logikę to czy jest zimniej czy cieplej zależy od możliwości odbijania przez atmosferę promieniowania słonecznego. Czyli sam fakt czy słońce bardziej czy mniej świeci można ustalic tylko na orbicie okołoziemskiej jakieś dane odkąd to jest możliwe powiny być to powino być podane fizycznie jako wielkości. Natomiast pare dni temu na twojapogoda.pl uraczono mnie informacją że jacyś tam naukowcy poważni badali sprawę aktywności słonecznej a wachań temperatury i nic się nie dopatrzyli.
Jak jest zaćmienie słońca to temperatura w ciągu kilku minut potrafi spaść o 10 stopni. Czyli ktoś mi udowadnia co chce mając mnie za idiotę.
Ale było też zdjecie jak smugi z samolotów tworzą dziury w chmurach. I to jest może istotniejszy powód do powstawania skrajności temperaturowych. W lecie przez takie bez chmurne nieba słońce mocniej pali, natomiast w zimie łatwiej uciec ciepłu. Czyli taka smuga za samolotem bardzo niewiele wspólnego z chmurą naturalną. I z tym trzeba było by coś zrobić. To jest tak jak z tym jodkiem srebra który się rozpyla żeby deszcz zrobić. W niektóre dni całe niebo jest pokryte tymi sztucznymi gazami z samolotów. I czy to to nie jest główny powód do tego że że jest z pięć stopni cieplej niż powinno jest bardziej sucho i samo napędza do większej suszy. Na rzetelne badania nikt nie pozwoli bo rzeczywiście trzeba było by mniej latać samolotami.
|
|
|
|
|
|
artykuł jest w archiwum "twoja pogoda" z 21.02.2008 zgodziny 9:26
|
|
|
Oto główne parametry zmian klimatycznych w pierwszej połowie XXI wieku według dokładnie wytyczającej przyszłość hinduskiej biblioteki liści palmowych:
a)zanik oceanicznego prądu zwanego Golfsztromem na kilkanaście lat
co spowoduje drastyczne oziębienie północnej Europy(zlodowacenie).
b)wzmożenie aktywności sejsmicznej w różnych rejonach świata, w tym
wybuch wulkanu w południowej Europie i zaktywizowanie się wulkanów
czeskiego Kraju Krasovego i Nadrenii Palatynatu.
c)silne trzęsienia ziemi w Kalifornii i w Japonii, których skutkiem
bedzie oderwanie się od głównego lądu części istniejącego dziś
zwartego obszaru.
d)zalanie terenów przybrzeżnych na linii morze-ląd w północnej
Europie(Holandia, pólnocne Niemcy, północna Polska, zatopienie
i zapadnięcie się części wyspu brytyjskich).
e)ustalenie się nowych stref klimatycznych po zakończeniu okresu
wzmożonej aktywności tektonicznej Ziemi, między innymi
pojawienie się strefy klimatu śródziemnomorskiego w Europie
Środkowej około 2045 roku.
f)w tym samym roku kataklizm związany z przejściem w pobliżu Ziemi
nieznanego wcześniej ciała niebieskiego(komety lub małej planety).
g)wysuszenie klimatu w Afryce spowoduje gwałtowny exodus ludności
z tych terenów do położonej bardziej na północ Europy.
h)zmianom klimatycznym mogą ale nie muszą towarzyszyć gwałtowne
zmiany polityczno-społeczne(załamanie się kapitalizmu w USA i w
związanej z Ameryką Europie Zachodniej zaostrzy apetyt Rosji
na nagły niespodziewany atak na Europę i zajęcie jej głównego
rejonu gospodarczego jakim są południowe i południowo-wschodnie
Niemcy).
|
|
After the conquest of Europe, the Russians quit stalling.Their troops reached Atlantic, their cosmonauts reached the asteroids.Now the stairs await them... |
|
Cóż, jedną rzeczą są przewidywania co będzie drugą jest patrzenie na przyczyny. Chciałem rzucić tezą, że może chodzi o łatwiejszą przenikalność atmosfery dla promieniowania cieplnego. Stąd te zimy wcale nie są cieplejsze ogólnie na Ziemi.
Czyli nazwa gazy cieplaniane to jest pojęcie bzdurne od zarania.
Coś co się wydziela przy spalaniu.
Wygodne dla tych którzy się podepną do tematu ilości emitowanego dwutlenku węgla. Ktoś będzie miał strefę wpływu a nie będzie szukał podstawowej przyczyny sytuacji. Co stego że zdławimy gospodarkę jak niekorzystne zmiany będą postępować.
Problemem nie jest to że jest cieplej tylko to że susze są bardzo głębokie i następuje pustynienie terenów.
Za tym idzie głód, migracja ludzi, napięcia społeczne.
Sprawa właściwej oceny sytuacji nie jest więc nie istotna.
Obawiam się że nikt rzetelnie tej tezy nie będzie chciał badać. To trzeba było by dbać o lasy, o środowisko, o to żeby samoloty nie zostawiały tych sztucznych chmur na niebie. Tak prościej jest wrzucić coś do worka to będziemy przyznawać kwoty emisji CO2. A może by tak lepiej oczyszczaś spaliny. Tu ostre normy motywacje do ich spełniania żeby sie opłacało inwestować w filtry i odsiarczanie spalin. Duży zakład może mniej truć. Taniej w nim inwestować. Jeżeli jest potrzebny prąd, cement to gdzieś to trzeba wyprodukować.
Nie można administracyjnie narzucać, że w waszym kraju to bloczków gazobetonowych to nie możecie już produkować, przywieście sobie z Austrii. Tak wynikło w zeszłym roku. Czyli nastąpiła emisja CO2 ale
w Austrii. Do tego trzeba to było wszystko przewieść.
Totalny bezsens.
|
|
|
W ostatnich latach przestano publikować raporty dotyczące ozonu w atmosferze, jednak obserwując wcześniejszy trend można wnioskować, że obecnie jest go katastrofalnie mało!
U mnie po raz pierwszy jakieś trzy lata temu pojawiła się wysypka (swędzące pęcherzyki na dłoniach) od słońca (wystarczy, że spędzę jakieś pół godziny bezpośrednio na słońcu). Od tego czasu unikam słońca i muszę używać kremu z jak najmocniejszym filtrem. Rozmawiałem z wieloma ludźmi i mają podobnie.
Najgorsze w tej naszej rzeczywistości jest to, że o pewnych rzeczach się nie mówi i nic się z tym nie robi. Nie jest ważna prawda i dobro ogólne, ale interesy polityczne i ekonomiczne. Beznadziejne to wszystko i jeśli nie zmienią się priorytety, to czeka nas nieciekawa przyszłość - wykończymy się sami przez ten absurdalny system, który działa siłą rozpędu i nikt nad tym nie panuje.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
pogodę monitorujemy dokładnie od 150 lat, ile to jest dla planety? mniej dokładnie mamy dane od jakichś 1500 lat, gdzie dowiadujemy się o przeróżnych skrajnościach - winorośle rosną pięknie w Polsce, a jednocześnie Bałtyk potrafi zamarznąć!
Potem mamy dane sprzed 10-12tyś (niby zlodowacenie, choć to tylko wniosek z przejścia lodowca przez "ciepłe" tereny), a później to już tylko domysły z odwiertów lodowca i badania ówczesnej atmosfery.
Wyobraźcie sobie temperaturę jako pochodną wielu czynników, tak jak u człowieka, możemy mieć gorączkę od słońca, od wirusa grypy, albo od sraczki, tak samo Ziemska temperatura może mieć chwilowe wahania od nieznanych nam czynników.
Ktoś się kiedyś przyznał że aby móc w pełni symulować pogodę na Ziemi trzeba by połączyć moc obliczeniową wszystkich ziemskich urządzeń cyfrowych i pomnożyć to razy 100 (a nawet wtedy nie byłoby pewności).
|
|
Każdy głupiec jest geniuszem i vice versa. |
|
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Artykuł trochę do HARPa.
Manipulacje pogodą pod nadzorem WMO
Manipulacje zjawiskami pogodowymi, które obecnie mają miejsce głównie
w Chinach i Australii są nadzorowane
i analizowane przez naukowców...
PEŁNY ARTYKUŁ
W popularnym kurorcie Antalya na śródziemnomorskim wybrzeżu Turcji miała miejsce zorganizowana przez Światową Organizację Meteorologiczną (WMO) konferencja na temat sposobów i efektów modyfikowania pogody. Ponad 200 naukowców z całego świata dyskutowało o fizycznych i chemicznych możliwościach manipulowania zjawiskami atmosferycznymi, a także nad możliwymi zanieczyszczeniami atmosfery. Konferencje na ten temat odbywają się w tym samym mieście systematycznie co 4 lata. W ostatnich miesiącach ze sposobów zmiany pogody w obliczu zmniejszenia suszy korzystały między innymi władze Australii, Hiszpanii, Tajlandii i Chin. Naukowcy próbowali ustalić czy takie sztuczne wpływanie na ziemską atmosferę może być groźne i czy zanotowano jakiekolwiek pozytywne efekty z tym związane. Armia USA od dawna analizuje pogodę pod kątem wykorzystania jej w działaniach wojennych. W ośrodku HAARP (High Frequency Active Auroral Research Program) w Gakona na Alasce sztab naukowców zawiaduje siecią nadajników radiowych olbrzymiej mocy. Według oficjalnych doniesień HAARP prowadzi między innymi badania jonosfery, jednak niektórzy naukowcy zwracają uwagę na fakt, że dysponując mocą nadajników ośrodka można nie tylko badać pogodę, ale również ją zmieniać i właśnie do takich procederów, oczywiście nieoficjalnie, tam może dochodzić. Falami elektromagnetycznymi o odpowiedniej częstotliwości wystarczy rozgrzać na przykład chmurę pyłu rozsianego w górnych warstwach atmosfery. Zupełnie jak w gigantycznej mikrofalówce. A stąd już tylko krok do sterowania masami powietrza, chmurami, a nawet cyklonami tropikalnymi i huraganami. Rezolucja przyjęta w 1976 roku przez Zgromadzenie Ogólne ONZ zakazywała modyfikowania pogody dla celów militarnych. Naukowcom pozwolono jedynie "bawić się" klimatem w pokojowych celach. Władze niektórych stanów na wypadek suszy trzymają w pogotowiu samoloty z ładunkiem jodku srebra. W Rosji z okazji ważnych uroczystości państwowych wojsko próbuje zapewnić pogodne niebo. Za pierwszą umyślną próbę manipulacji pogodą uznaje się eksperyment z 1946 roku przeprowadzony przez Irving'a Langmuir'a, amerykańskiego fizykochemika i zdobywcę Nobla. (21.04/00:30) twojapogoda.pl
|
|
|
Wspanialy artykul. Dziekuje Ci za niego. Rzadko sie pisze o tych sprawach, a sa one bardzo istotne. Wreszcie czas wiedziec, jak jest wykorzystywana najnowsza technologia, ktora juz ma ponad 50 lat.
|
|
|
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
1 maja po prostu musiał być słoneczny
(01.05/03:05) - To co jeszcze 30 lat temu wydawało się bardzo poważne teraz jest po prostu śmieszne. Tak właśnie było wówczas 1 maja, gdy propaganda dosięgała nawet prognozy pogody. Wśród telewizyjnych stacji dużego wyboru nie było, a więc na 1 programie polskiej telewizji można było zobaczyć legendarną chmurkę lub wicherka, którzy na Święto Pracy każdego roku monotonnie zapowiadali pogodne niebo i wysoką temperaturę. Wszystko jednak okazywało się po wyjściu na huczne pochody uliczne, kiedy ni stąd ni zowąd zaczął padać deszcz, zmieniając się po chwili w istne oberwanie chmury. Pogodne prognozy nawet nie raczyły przewidzieć śnieżyc i chłodu, szarą mapą zawsze władało wielkie słońce. Po latach wywołują one jedynie uśmiech na naszych twarzach, być może dlatego spoglądając dzisiaj na niezwykle dokładne prognozy w mediach wciąż mamy nadzieję, że się nie sprawdzą. 1 maja w historii polskiej meteorologii zapisywał się bardzo różnie. Raz był to dzień niemalże letni, a raz wyjątkowo zimny i deszczowy. W ubiegłym roku Święto Pracy przyniosło poranne przymrozki i popołudniowe chłody. W dodatku w chwilach między rozpogodzeniami pojawiały się opady deszczu, a na Mazowszu także śniegu. Podobna aura panowała w 2006 roku, kiedy mieliśmy deszcze na zachodzie i pogodne niebo na wschodzie kraju, przy niezbyt wysokiej temperaturze. Rok wcześniej z deszczem pojawiły się burze. W 2004 roku aż 24 stopnie i także majowy deszczyk i wiosenne burze na zachodzie i południu Polski. W 2001 roku tego dnia zanotowano nawet 28 stopni i to przy zupełnie czystym niebie. Tym razem Święto Pracy mija pod znakiem przejaśnień, rozpogodzeń i dość wysokiej temperatury od 17 do 19 stopni, ale nie obędzie się bez deszczu i burz, które chwilami mogą być gwałtowne. www.twojapogoda.pl
Cóż autor artykułu troszkę nie obejmuje całości rzeczywistości. Po 1990r pogody są po prostu "normalne" w tym obszarze świata czyli zdaża się raz ciepło raz zimno, są chmur nie ma chmur to samo z deszczem. Nie ma zleceniodawców, zainteresowanych na śliczny pierwszy maja.
Starsi pamiętają jednak że w latach siedemdziesiątych pogody były na zamówienie. To się podobno zaczeło po koniec lat sześćdziesiątych. Ja tego monentu nie obejmuję, kiedy wcześniej pogody bywały tak jak teraz typowe w naszej szerokości geograficznej o tej porze roku.
Bazowanie na tym nie nie wszyscy coś pamiętają nie jest dobrym wyznacznikiem rzetelności autora. Wtedy kończył się normalny kwiecień typowy zmienny i nagle ktoś za pomocą czarodziejskiej różdźki robił piękny pierwszy maja po jakims chłodnym fragmencie kwietnia ze śniegiem i przymrozkami to budziło pewne zdziwienie obserwujących. Ten artykuł nie jest do śmiechu tylko przede wszystkim do zastanowienia, pokazuje że wróciliśmy do "normalności".
Młodsi mogą przyjąć do wiadomości o sytuacja że na pierwszego maja w latach siedemdiesiąchych było nie zgodnie ze statystyką rok po roku zbyt ładnie i ciepło. Mogą sobie nawet zastosować statystykę do tego żeby to zbadać jak dalece odchylalo sie to od normy wielo letniej na przykład że dziesięć lat pod rząd nie było przymrozków na pierwszego. To świadczy o nienaturalności tego okresu. W zeszłym roku mieliśmy minus dziesięć na przełomie kwietnia maja.
Należy być świadomym że pogodą sie jakoś manipuluje ale ani jak ani po co nikt nie będzie upowszechniał bo to wszystko jest kwestia zarabiania pieniędzy. Jest teraz jakiś artykuł, chyba w majowym "Czwartym wymiarze" o możliwości istnienia wojny pogodowej. Przejrzałem to gdzieś na półce w supermarkecie. Artykuł nie był zbyt odkrywczy. Globalne ocieplenie jest tylko kolejną możliwościa zarobienia na tym.
Takie czasopism a jak to czy "Gwiazdy mówią" czasem jednym artykułem poruszają kwestie o których na poważnie żadne inne media nie wspomną dlatego w sklepie to przeglądam. Dla jednego średniego artykułu nia ma co tego kupować.
|
|
|
Mija rok od fali niezwykłych przymrozków
(02.05/10:04) - Dzisiaj mija rok od fali przymrozków, która nawiedziła wiele regionów Polski. Chociaż prawie w całym kraju spadki temperatury okazały się imponujące, to jednak najbardziej spektakularne miały miejsce w województwie kujawsko-pomorskim. Nad ranem, między godziną 5:15 a 5:30, w Toruniu temperatura spadła do minus 6,2 stopnia. Jeszcze nigdy w całej historii pomiarów meteorologicznych, które są prowadzone od ponad 100 lat, nie zanotowano w tym regionie Polski tak niskiej temperatury w tym miesiącu. Na oficjalnych stacjach meteorologicznych zabrakło tylko 0,1 stopnia abyśmy mieli majowy rekord mrozu wszech czasów, który zanotowano dokładnie 55 lat temu w Lęborku na Pomorzu. Nikt jednak nie był w stanie powiedzieć, czy w innych regionach Kujaw historyczny rekord przed rokiem nie został czasem pobity, gdyż w naszym kraju nikt nie dysponuje na tyle gęstą siecią posterunków pomiarowych z których dane o pogodzie byłyby wiarygodne. Przymrozki jak na maj były niezwykłe, gdyż już od bardzo dawna w wielu regionach Polski nie notowano tak niskiej temperatury. Przykładowo na wschodzie Kujaw, południu Warmii i Mazur, zachodzie Podlasia, północy Mazowsza i w Bieszczadach termometry pokazały przed rokiem aż minus 5 stopni. Wśród większych miast w Kielcach, Lublinie, Olsztynie, Rzeszowie i Suwałkach notowano minus 4 stopnie. Tylko 1 stopień cieplej było w Krakowie, Katowicach, Łodzi i Białymstoku, a 2 stopnie mrozu termometry pokazały w Łodzi i Łebie. Tam, gdzie notowano 4-5 stopni poniżej zera była to jedna z najniższych temperatur w maju w całej historii pomiarów. Przyczyną rekordowych przymrozków był napływ zimnego powietrza polarnomorskiego z dalekiej północy Europy przy bezchmurnym niebie. Rekordy temperatury spowodowały długotrwały chaos na rynku owoców i warzyw, czego efektem był wzrost cen. Sadownicy domagali się odszkodowań, ale władze nie zdecydowały się ostatecznie na wprowadzenie stanu klęski. www.twojapogoda.pl
To byłby głos w dyskusji, że pogodne wyże dają wysoką przenikalność cieplną w obie strony ze skutkiem zależnym czy dzień czy noc.
Tamten atak chłodu i ten tegoroczny są dosyć podobne tylko w zeszłym roku uderzyło to głównie w Polskę a w tym roku bardziej długo panowanie chłodu dotyczyło rejonów północno zachodniej Europy zawadzając o nasze pomorze.
Ogólnie nie wpisuje się to do teorii globalnego ocieplenia ale pewnie nikt nie będzie chciał zauważyć. Ciekawe jak w tym roku zapiszą się "zimni ogrodnicy". Wszyscy ze zdziwieniem patrzymy na postęp wegetacji przyrody bardziej podobny do drugiej połowy maja.
Co nas jeszcze zaskoczy?
|
|
|
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Wojsko nie musi wstrzymywać deszczu
(09.05/10:05) - Każdego roku 9 maja Rosjanie hucznie obchodzą rocznicę zakończenia II Wojny Światowej. Aby nic nie przeszkodziło donośnym obchodom wojsko dba o to, aby niebo ponad stolicą Rosji było pozbawione chmur, a już na pewno, aby na szacownych gości z całego świata nie padał czasem zimny deszcz. W tym roku skomplikowane operacje rosyjskiego wojska są zupełnie zbędne, gdyż niebo nad Moskwą od kilku dni jest zupełnie czyste i takie pozostanie nawet przez następny tydzień. Nic więc nie przeszkadza w oficjalnym przemówieniu prezydenta Rosji na Placu Czerwonym. Nawet temperatura, która ostatnio było dość niska, po południu osiągnie 14 stopni. Niepotrzebne okazało się dziś sztuczne wstrzymywanie opadów deszczu, chociaż z pewnością znajdą się ci, którzy uwierzą, że dzisiejszy brak deszczu to właśnie efekt najwyższej rosyjskiej technologii. Nie zawsze jednak w ten dzień wszystko było w różowych barwach. W ostatnich latach wojsko i meteorolodzy robili wszystko, aby wstrzymać opady i rozgonić chmury, ale zdarzało się, że ich dantejskie zabiegi kończyły się katastrofą. W 2005 roku na uroczystość do Moskwy przybył sam George W. Bush i jak się okazało przechodzącego nad miastem frontu nie udało się zmusić do wstrzymania zrzucania na ulice hektolitrów deszczu. Prezydent USA przed kamerami pokazał całemu światu wymachując parasolem, że wojsko rosyjskie tym razem się nie spisało i wszyscy mokli w strugach majowego deszczu. Poczynania wojska spełzły na niczym, chociaż Rosjanie mają za sobą cały arsenał środków zapobiegawczych, w tym 12 wyposażonych w specjalne urządzenia maszyn A-12 i Ił-76. Maszyny startują z podmoskiewskiego lotniska Czkałowskij. Z samolotów na chmury spuszczane są ładunki suchego lodu i ciekłego azotu. Mimo iż suchy lód, jak i ciekły azot rozprowadzane w powietrzu są całkowicie niegroźne dla środowiska, to jednak brak opadów jest już sporym zagrożeniem. Każda ingerencja w zjawiska atmosferyczne zawsze powoduje reakcję. Na przykład w 2004 roku wpływanie na zjawiska pogodowe doprowadziło do długotrwałej suszy i gigantycznych pożarów syberyjskiej tajgi. www.twojapogoda.pl
Taki sobie artykuł o tym że ktoś w coś chce ingerować tylko czasem nie wychodzi. A bo to jednak delikatna materia.
Jestem za tym że większe znaczenie ma elektromagnetyczne podgrzewanie atmosfery i przez to zmiana właściwości odbijania lub przepuszczania światła. Ważne jest czy para wodna jest na granicy wykraplania się i tworzenia chmur czy nie. Ewentualnie istnieje ten program deep screen omawiany gzieś tu na forum, który ma gorszy wymiar bo tam stosuje się związki aluminium.Zanieczyszcza środowisko. Bo tu trzeba rozróżnić jak chce się deszcz to ten jodek srebra i dwutlenek węgla czy skroplony azot. Ale te ostatnie działają na zasadzie jak się oziębi to się wykropli, może spadnie. Żeby zrobić pogodę trzeba ogrzać lub spowodować większą "rozpuszczalnoś" pary wodnej.
|
|
|
Zmien pogode pilotem :
http://wiadomosci.wp.pl/kat,28434,wid,5805253,wiadomosc.html?ticaid=113a8
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 38 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |