| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Deja Vu...??? | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 35 |
|
Hmm... czy wam tez sie to czasem zdarza? Np. jedziecie samochodem i nagle wydaje wam sie ze juz kiedys tedy jechaliscie (nie, nie w drodze do pracy/szkoly :P) ale siedzieliscie dokladnie w takiej samej pozycji, trzymaliscie dokladnie to samo w reku itd, itp. Jak myslicie, dlaczego tak sie dzieje?
Moja teoria moze jest troche dziwna, no ale nigdy nie wiadomo :P. Otoz wydaje mi sie, ze za pare milionow lat (a moze tysiecy?), gdy Ziemia juz przestanie istniec, znowu z gazow zrodzi sie COS, potem to COS stanie sie planeta, potem dinozaury itd... . Az pojawimy sie my, ktorzy doswiadczamy dziwnego zjawiska Deja Vu. I moze to Deja Vu to sa przeblyski pamieci z tamtego zycia? Tzn. ze swiat tak umiera i sie odradza od paruset milionow lat i wiecej? (od zawsze?) A my sie rodzimy razem z nim i odchodzimy, i za kazdym razem przezywamy nasze zycie tak samo? Hmm... takie wydaje sie to nudne, nie? Albo zyjemy za kazdym razem inaczej, ale tylko te przeblyski pamieci to sa chwile takie same jak w tamtym zyciu?
Troche zagmatwalam, ale mysle ze wiecie (mniej wiecej) o co mi chodzi :P. Chcialabym poznac wasze zdanie, wiec piszcie o waszych teoriach :P.
Pozdawiam wszystkich, ktorzy tu wejda.
Przeszkoda
|
|
|
Aha, i zapomnialm dodac: sorry, jesli ten temat byl juz poruszany, ale jakos nie moglam znalesc. Albo zle szukalam - nie wykluczam. :P
|
|
|
bardziej wg mnie przenikanie sie wymiarow.. albo cos z zawilosci czasu:)
|
|
|
albo teza 2:) u prorokow ujawnia sie dar widzenia przyszlosci. Taki dar posiada kazdy, tyle ze albo jest w pewien sposob zablokowany, albo nie potrafimy z niego skorzystac. Kazda chwila przyszla jest zakodowana w naszej glowie. Czasem mamy takie przeblyski, czasem znajdujemy gdzies w umysle odniesienie do wydarzenia ktore sie aktualnie dzieje. I wydaje nam sie ze juz gdzies to widzielismy, juz gdzies to czulismy....
|
|
|
Z tego co mi się niegdyś "obiło o uszy" dejavu występuje wówczas gdy informacja dotrze troszkę szybciej do jednej półkuli mózgu. W związku z tym drugiej półkuli, która odbierze informację później "wydaje się" że dana sytuacja już wcześniej wystapiła. Ale czy to prawda - kto to wie.
Pozdrawiam
|
|
|
James Bond:
Czyli twierdzisz, że nasze pólkulke nie pracują "razem"? Mi sie wydaje, że jesli już jedna z pólkul odbierze ten bodziec, to druga pólkula, która sie "spóźni" przekazuje ten impuls, ale my już tego nie bierzemy pod uwage. Może pamietasz, gdzie Ci sie to obilo o uszy? Bo może jest jeszcze jakaś teoria :P.
|
|
|
Te zjawisko wynika z niedoskonałości naszego mózgu. Są różne wersje neurologicznego wytłumaczenia tego co wtedy dzieje się w naszej głowie. Jedna mówi o tym, że czasami zakończenia neronów przestają na moment działać i niejako tracimy poczucie czasu. W wyniku tego po ponownym "zadziałaniu" neuronów obraz docierający do naszych oczu wydaje się znajomy. Druga mówi o tym że nasz mózg stale porównuje sytuacje bieżące z tymi już przeżytymi, aby lepiej przystosować nasze reakcje i działania do danej sytuacji, poprostu nazywamy to doświadczeniem życiowym. Ale niestety czasami bywa tak że coś nie zagra w tym mechaniźmie i sytuacje jedynie podobne do tych przeżywanych wcześniej wydają nam się identyczne. Trzecia teoria była już poruszana wcześniej - dot. braku koordynacji w przesyle informacji pomiędzy półkulami.
Tyle słyszałem - pewnie są jeszcze inne, faktem jest, że to tylko damage naszego dekla a nie jakieś tam czary mary - chociaż kto wie ... Pozdrawiam
|
|
|
James Bond-całkiem konkretne rozmyślanie z tymi porciami informacji do naszej łepetyny,-to może tak właśnie się dziać jak opisałeś -osobiście też mam skłonność iść tym torem o ww temacie.Swiadczyłoby to że nasz mózg ma sporo wolnego miejsca na informacje i że czasem je dubluje-co może okazać się [zapasowym] dyskiem pamięci ,naszego prawie doskonałego komputera.Niepodobno żeby pamięć w mózgu była zapisana w postaci chemicznej,przeciw temu świadczą duchy ,które są faktem,przeciw temu świadczy zdolność człowieka do porozumiewania się drogą telepatii.Możliwe jest że nigdy się tego nie dowiemy w jaki sposób owe zjawiska się zdarzają ,niemniej jednak Deja Vu.. jest faktem.
|
|
|
Fajnie - pierwszy raz słysze że mam wgłowie macierz dyskową.
|
|
|
W końcu używamy tylko 10% możliwości naszego mózgu... 90% pozostalych się marnuje, albo (tak jak napisal duch) poprostu te info przetwarza i przekazuje dalej... (hehe... polecam lekturę Pilipiuka: "Weźmisz czarno kure...". Wg jego bohatera pozostale 90% szarych komórek jest po to, żeby alkohol mógl co trawić, podczas gdy 10% stara sie utrzymac równowage psychiczną :P)
|
|
|
Biker ,--Część [tajemniczą ] mózgu nazwałem dyskiem -w przenośni oczywiście
pozdrówka
|
|
|
Mózg działa w ten sposób że ciągle porównuje zdarzenia i je przetwarza. Ponadto w naszym mózgu podświadomie zapisane są pewne wydarzenia naszych przodków. Tak więc Deja Vu jest niczym innym jak porównaniem PODOBNEJ sytuacji z przeszłości do sytuacji teraźniejszej, dzisiajszej, która jest że tak powiem zapisana w mózgu.
Cześć
|
|
|
3:
Może zadam glupie pytanie... ale czegoś nie rozumiem...: "wydarzenia naszych przodków"?? Co mialeś na myśli?
|
|
|
Ewolucja. Każdy "nowy" człowiek dziedziczy wiekszość cech po swoich rodzicach. Dziedziczy nie tylko DNA w którym zapisane (zakodowane) są takie cechy jak kszałt głowy, oczu, wygląd, głos itp. Z tego co wiem DNA przechowuje także doświadczenia, wiedzę itp. Do końca nie jest to oczywiście jeszcze poznane i niewielu o tym mogło wogóle przeczytać. Być może niedługo zostanie wydana jakaś publikacja na ten temat. Jak doświadczenia rodziców, które są zapisane w tzw. kodzie DNA wtłaczane są do nowo narodzonego mózgu także jest na razie wielką niewiadomą. Tłumaczyłoby to dlaczego np. zwierzęta zaraz po urodzeniu "wiedzą" co robić, gdzie uciekać czego szukać. Kiedyś robiono nawet doświadczenia z niemowlakami, które "podświadomie" wiedziały o pewnych zachowaniach przedmiotów np. kuli, która musi poruszać cię zgodnie z prawami fizyki a przecież nie mogły mieć przedtem żadnych wizualnych doświadczeń. Dużo by o tym pisać ale fakt jest faktem że nowo narodzony człowiek dziedziczy znacznie więcej niż tylko kolor włosów czy oczów po swoich rodzicach.
Tak więc baza danych rośnie w niewyobrażalnym tempie :)
Jakbyś mógł to uwolnić czy wykorzystać mógłbyś np. przewidywać przyszłość co do sekundy patrz.
http://www.ejsi.com.pl/tajne/forum/read.php?f=1&t=8241&p=10
Autor: 3 :)))
ps.
- jakie jest prawdopodobieństwo rzucając pięcioma kostkami że dostaniesz pięć szóstek?
- jakie jest prawdopodobieństwo rzucając dziesięcioma kostkami że dostaniesz pięć szóstek?
- jakie jest prawdopodobieństwo rzucając tysiącem kostek że dostaniesz pięć szóstek?
( przed rzuceniem w tym przypadku powidziałbyś - jestem przekonany że będzie pięć szóstek )...........................
Cześć.
|
|
|
No tak. Ale nadal rodzice przekazuja nam tylko te ICH doświadczenia, ale przecież oni nie żyli naszym życiem. No dobra, może te życia byly PODOBNE, ale na pewno nie takie same. A deja vu (wg moich obserwacji :P) to jest przezywanie takiej samej sytuacji jeszcze raz. Hmm... zauważ, że zwierzęta może faktycznie mają bardzo podobne życia (ciekawe czy też "dotyka" ich deja vu? :P). Tylko że ludzie, (jakby tu napisać, żeby mnie zrozumieć :P) a zwlaszcza rodzice i dzieci żyją już w trochę innych czasach, czyli chyba nie mogą mieć zakodowanych w DNA (a z tego co napisaleś te wydarzenia są podobne) tych samych wydarzeń. Może faktycznie mózg je porównuje, tylko nadal nie rozumiem jak (wg Twojej teorii) powsatają takie same obrazy, skoro my mieliśmy inne przeżycia i rodzice inne? Jakaś oporna na wiedzę dzisiaj jestem, albo mam jakieś luki :P.
Serdecznie pozdrawiam speca od prawdopodobieństw - 3 :)
|
|
|
Naukowcy myślą jak zbudować taki procoesor, który mógłby pracować tak jak ludzki mózg. W tej chwili procesor ( także te w twoim komputerze ) pracuje na tej zasadzie że jeżeli ma wyszukać pewną informację dzięki oprogramowaniu z bazy danych przeszukuje ją całą bit po bicie. Mózg działa całkowicie inaczej. Jeżeli np. pomyślisz sobie o czerwonym słoniu to mózg nie przeszukuje całej zawartości twojej wiedzy tylko odnosi się od razu do słonia, a potem do koloru czerwonego. Czyli ciągle porównuje. To znaczy wyszukuje od razu podobne kształty, kolory, odczucia itp. Tak więc jeżeli "wydaje" ci się że przeżywasz Deja Vu to znaczy że mózg w tej danej chwili coś sobie porównał i to właśnie pasuje mniej lub bardziej do sytuacji z przeszłości, która jest zapisana w naszym mózgu. Ale nigdy nie będzie to ta sama sytuacja. Jest to tylko złudzenie na zasadzie porównania podobnej sytuacji, podobnego odczucia itd.
Cześć.
|
|
|
Jestem jednak [po stronie] że Deja Vu ..-to ta sama sytuacja ,bądż ta sama informacja.Myślę że jest to nakładanie się tej samej informacji z minimalną różnicą w czasie przepływu dwuch odrębnych ośrodków mózgu,-do jednego [końcowego] ośrodka- konstatacji [rozumienia],czyli informacja spóżniona została odebrana -jako następna a nie jako ta sama co pierwsza,chociaż powodem było jedno zdarzenie.
Nie sądzę by ten sam samochód potrącił tego samego człowieka na tym samym rowerze w tym samym miejscu o tej samej porze dnia a do tego w tej samej scenerii ,no i ja bym musiał być tam dokładnie dwa razy [tak samo] ,a co z tym uszkodzonym rowerem i wgniecionym samochodem to już nie wspomnę .
Być może się myle ,ale mi to pasuje-że Deja Vu powstaje w naszych mózgach.
pozdrówka
|
|
|
No wlaśnie do tego dążę (może trochę okrężną drogą, no ale... :P). Dzięki duchu! :D
|
|
|
Nie dziedziczy się cech nabytych!!!!!!!!!! żadnych nawyków czy zachowań...
bodajrze 2 teorie zostały już tu przedstawione...
jedna z opuźnieniem... nawet pół sekundy trwa opuźnienie w obiorze a uświadomieniu sobie bodźca zawnętrznego...
jedna ze wspomnieniami... wiąże się to ze zjawiskiem propagacji wstecznej... kiedy to urabiamy nasze wspomnienia tak by pasowały do naszego obrazu rzeczywistości, by były spujne z nim...
|
|
|
Te teorie może mają sens. Tylko opisze wam coś co może jest swego rodzaju deja vu.
Otóż budzę sie rano i nie pamiętam co mi się śniło. Pamitam tylko coś jakby zjęcie ale zrobione jakby moimi oczami ( dodam że jak się obudzę to wiem że to jest to cały czas próbuje to zapisać ale krcze jakoś w tym momęcie wylatuje mi to zgłowy może mi sie uda nastpnym razem) mija jakiś czas trudno mi określić jaki mozliwe że sa to miesiące tygodnie) i dokładnie ten sam obraz pojawia sę w życiu i ja natychmiast sbie przypominam że to już było.Też próbowałem sobie to tłumaczyć że się powtarzaja sceny itp.Ale isnieje spora grupa która sie niemogła powtórzyć np( jak robię z teściem remont .... bo robiłem go pierwszy raz dodam przytytym że komplety obraz jaki mi się powtarza to dokładnie to samo pole widzeni ze wszystkimi szczegółami nawet kąt i kierunek spojrzenia poprostu doskonała kopia oraz dzwięk najczęściej jest to jakieś zdanie lub słowo.
niewiem jak to wytłumaczyć ale może wkońcu uda mi się opisać to co widziałem a jak to się powtórzy to będziemy miał 100%
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 35 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |