Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Bliskie spotkania trzeciego stopnia
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 41

"Jeden z przełomowych dla gatunku science fiction filmów. Wpisuje się w nurt tak zwanego Kina Nowej Przygody. Bohater filmu, Roy Neary, na skutek kontaktu z obcą cywilizacją rujnuje swoje życie rodzinne. Bliskie spotkanie z obcymi przybyszami staje się jego obsesją. Wierzy, że dojdzie do niego w okolicach góry o charakterystycznym ściętym szczycie, której wizerunek prześladuje go od czasu, kiedy po raz pierwszy miał okazję zobaczyć statek przybyszów. Do lądowania kosmitów dochodzi w stanie Wyoming, przy wzniesieniu podobnym do tego z wizji Roya. Obcy okazują się pokojowo nastawionymi istotami porozumiewającymi się z ludźmi za pomocą dźwięków, które układają się w muzyczne frazy." źródło : Stopklatka Oglądaliście ten film? Ja teraz oglądam. Właśnie pomyślałem jak nie znoszę skurwieli za to co robią ludziom (lewa półkula mi pulsuje jakby podrażniona prądem). W tym samym czasie nad moim domem przeleciał czarny helikopter. To dziwne bo nad nami nigdy nie latają samoloty a tym bardziej helikoptery w dodatku tak nisko. Wirnik brzmiał jak kosiarka. Helikopter miał pod spodem czerwony halogen (podobne światło widziałem również przy spotkaniach twarzą w twarz).

A mi wyłączyli kablówkę pół godziny przed końcem. Normalnie granda- tym bardziej ze po raz pierwszy się to zdarzyło i akurat wtedy gdy z niecierpliwością czekałem na statek- matkę

Chyba Liszaju miałeś kontakty akurat z tymi "złymi". A Ty Rosomak nie martw się - przylecą i zabiorą Cię z tego dziwnego świata do domu.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Może i dziwny- na pewno brudny, juz coraz trudniej nie potknąc się na leśnej ścieżce o wyrzuconą butelkę albo opakowanie po chipsach. Niech pozabierają tych wszystkich wszeteków co to nie szanują natury- Ja sie nigdzie nie wybieram, zbyt mocno mam rozwinięty instynkt terytorialny. Co do fimu, naprawde niezły, kawał dobrej roboty odwalił Spielberg, w pełni utożsamiam sie z wizją kontaktu którą proponuje- minęło już 30 lat od czasu jego nakręcenia a nadal zachwyca pomysłem i zdjęciami.

Hybrydę gada fizycznie widziałem zaledwie raz. Skurwiel nie miał wstydu materializując się przede mną tuż po obudzeniu. Choć i tak już nie raz na mnie eksperymentowali. Kontakt mentalny utrzymują. Lubią mnie za to jak bardzo ich nienawidzę. Ostatnio medytowałem nad nimi i zrozumiałem jak cierpią wojując o czaso-przestrzeń i źródła. Próbował mi przerwać, wciągnąć do swojej strefy ale miałem na tyle pozytywną emanację by nie mógł podchodzić bliżej niż 15 m. Schizofrenia paranoidalna jak w mordę strzelił. Od razu by mi podali psychoszajs zamieniając w warzywo hahahaahah. P.S. Odkąd mnie monitorują starają się blokować mój rozwój cech wyższych. To mnie najbardziej wkurwia.

Walcząc, nienawidząc oddajesz im swoją energię. Ciekawe co by się stało gdybyś przestał walczyć. Podobno dla niektórych bytów największą trucizną jest miłość. Mnie kiedyś odwiedziły Szaraki, ale ich wyśmiałem. Jakieś dźwięki różnicowe mi zaaplikowali i jakąś energią próbowali mnie sparaliżować - dosłownie wgniotło mnie w łóżko. Uśmiechnąłem się do nich z politowaniem i dali sobie spokój. Ciekawe jak jest z gadami. Był tu kiedyś na forum niejaki KwadOrion - zainteresowałem się nim, ale ni z gruszki, ni z pietruszki powiedział, że w białym blasku nie jestem widziany przez jego pobratymców. Gostek twierdził, że jest hybrydą gadzio-ludzką i że go "wzywają" i wcale mu się to nie podoba. Ciekawe dlaczego interesują się Tobą Liszaju. Chodzi tylko o energię? Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy jak dużo jest obecnie na Ziemi różnych Wędrowców, Tych-którzy-weszli i wielu innych istot. Strasznie wszystkich ciekawi moment przejścia, zmian na Ziemi - chcą w tym uczestniczyć, by zebrać nowe doświadczenia. Gady itp. już chyba wiedzą, że stracą swoje dotychczasowe źródła energii na Ziemi, ale co mogą zrobić? Będą działać (i kłamać) do końca - podobnie jak Kaczki i Kościół w Polsce :) A właśnie! - Kościół to najwięksi agenci zła i najskuteczniejsi wyciągacze energii z ludzi - to wampiry jakich mało - ja ich gonię z daleka, bo jak się przyssą, to będziesz miał dosyć wszystkiego - można stracić radość życia. Z uwagi na kontakty z różnymi ludźmi i uczestnictwo w różnych imprezach - miewam też kontakty z funkcjonariuszami Kościoła Katolickiego, ale wystarczy, że chwilę z nimi pogadam, a już uciekają i omijają mnie szerokim łukiem - ze mnie żadnego pożytku mieć nie będą, a jeszcze mogę im zepsuć public relation.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Dziwi mnie to, zaskakuje, zazwyczaj śmieszy xD Kilka lat temu uwolniono mnie od czarnego opiekuna jednak nadal nie wiem kim był i co miał ze mną wspólnego. Miałem dobrego trenera i wkrótce nastąpił gwałtowny wzrost świadomości co nie było możliwe przy dawnym układzie. Ani on ani mój trener nie chcieli mi powiedzieć czym była umowa zawarta hen w odległej przeszłości. Z pewnością nie chodziło o energię. Niedługo później zrezygnowałem z dalszej współpracy. Nie wiem czy te historie mają ze sobą cokolwiek wspólnego. Hmm, właśnie nad moim domem (znowu?) przeleciał czarny helikopter. To zabawne bo nigdy nie widziałem w tej okolicy nieoznakowanego, czarnego helikoptera z dużym czerwonym światłem lecącego bardzo nisko. To z pewnością przypadek który zdarza się raz na kilka(naście) lat. Zabawni są, zginą w przerażeniu nie rozumiejąc nic z tego co nastąpi. A śmieszna grupa tetryków w czapkach z pomponami zadba o tantiemy na przyszłość. Piętnem bestii było zarażenie świata chrześcijaństwem. Mimo wszystko opinia publiczna dobrze wie że to my jesteśmy nienormalni i pieprzymy straszne głupoty xD

Ludzie nie są aż takimi idiotami jak powszechnie Kościół uważa. Kościół zatracił już instynkt samozachowawczy - po prostu za dobrze im i w du... im się poprzewracało - śpią sobie, ale się mocno zdziwią, tylko, że - jak zauważyłem na podstawie ich retoryki w sprawie braku jednak oceny z religii w średniej - potrafią być bardzo nieprzyjemni - zrzucają wtedy maskę i momentalnie wchodzą na wojenną ścieżkę, strasząc przy tym i grożąc wszystkim dookoła. Ich mentalność od czasów średniowiecza niewiele się zmieniła. Na szczęście czasy się zmieniają i Kościół nie może już otwarcie siły stosować. Co do czarnych helikopterów, to właściwie niewiadomo czym są - latają nimi podobno MiB-y, ale niewiadomo też kim są MiB - może jakimiś agentami śledzącymi poczynania obcych, a może samymi obcymi właśnie. Nieraz zaobserwowano, że te czarne helikoptery zachowują się bardzo nienaturalnie - potrafią na przykład latać w zupełnej ciszy, po czym nagle włączyć jakby sztucznie generowany hałas. Mówi się, że są tylko kamuflażem dla czegoś zupełnie innego. W każdym bądź razie wojsko (?) interesuje się działalnością obcych i niestety, ale potrafią sami nękać dodatkowo osobę nawiedzaną przez obcych. Niestety, ale człowieka mają w takich przypadkach... gdzieś - nie przebierają w środkach. Wywierają presję psychiczną i fizyczną, straszą i szantażują, po czym używają narkotyków i hipnozy w celu podania sugestii i wymazania (przynajmniej częściowego) pamięci. Czytałem książkę napisaną przez kobietę ze Stanów, która przez całe lata przeżywała swój koszmar. To, że była porywana przez Szaraków, to jeszcze pół biedy - zrobiło się znacznie gorzej, gdy zainteresowało się nią wojsko - Szaraki w porównaniu do "trepów" były całkiem delikatne. Kiedyś podczas wyjątkowo brutalnego przesłuchania dano jej tylko zaobserwować "Szaraka" - zauważyła jednak, że był to człowiek w gumowej masce. Ale szczytem było, gdy kiedyś został zestrzelony pojazd latający, którym leciała porwana przez Szaraków. Pojazd spadł na plaży, a przez wielką dymiącą dziurę w kadłubie została wyciągnięta na zewnątrz wraz z nieprzytomnymi Szarakami przez wojskowych, którzy przerzucili sobie zarówno ją, jak i Szaraków przez ramię i przenieśli do jakichś furgonetek. Była kiedyś w jakiejś bazie podziemnej, gdzie w jednej z cel był przetrzymywany jakiś Szarak. Wojskowi traktowali ją jakby współpracowała z Szarakami - i podobno rzeczywiście tak jest, że na kontakty trzeba wyrazić w jakiś sposób zgodę.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Skoro tak nad Tobą lataja to może pokusisz się o pstrykniecie paru fotek?

W Polsce porwań (przynajmniej ostatnio) dokonuje ABW. Kaczmarek po nocy "na dołku" znacznie zmiękł, ale podczas rewizji w jego domu, materiałów które zbierał nie znaleziono - facet planował od dłuższego czasu ujawnienie niewygodnych faktów i się zabezpieczył - pewnie papiery są u jego pełnomocnika lub w jakimś sejfie bankowym.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Dlaczego zniknął Jarosław Marzec?

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Marny jest Twój sceptycyzm rosomak w obliczu przenikającej się wielowymiarowej rzeczywistości. Alien interrogation

I co chciałeś osiągnąc dając linka do tego filmiku klasy B w dodatku marnej jakości? Zakładasz że takie coś może rozwiać czyjkolwiek sceptytyzm? Inna sprawa że w dobie gdy mozna sfabrykować nawet najmocniejsze dowody, wszystko co nie jest poparte własnym doswiadczeniem, nie jest w stanie przekonaać do końca. Nie zżymaj się więc na sceptycyzm gdy opisujesz wizyty szaraków i czarnych helikopterów krazących nad Twym domem ze względu na wiedzę jaką posiadasz, bo mimo charakteru tego forum, stoi to w zbyt dużej sprzeczności z doswiadczeniami z otaczajacej mnie rzeczywistości- I żeby była jasność- sceptycyzm jest synonimem wątpliwości a nie negacji. Pozdrawiam

Masz prawo posiadać ograniczoną świadomość. Widzę jak ludzie chodzą tu i tam zachowując się programami. To jest takie głupie.

Ten filmik wywarł na mnie średnie wrażenie - właściwie nie mam konkretnego zdania na jego temat, ale już na pewno nie można go traktować jako dowód czegokolwiek. Po prostu jest to na tyle słaby materiał, że nie jestem w stanie opowiedzieć się ani za jego prawdziwością, ani stwierdzić fałszerstwa. Co do samej kwestii różnych kosmitów, to jak dla mnie sprawa jest jasna - miałem zarówno własne doświadczenia, jak i czytałem bardzo dużo relacji ludzi na ten temat. Do tego dochodzą jeszcze channelingi, raporty wojskowe, obrazy dawnych artystów - jest tego wszystkiego strasznie dużo. Rzeczywiście filmik dość niefortunny, ale gdybyś tak Rosomaku wyjaśnił szerzej swoje podejście, to uniknęlibyśmy wzajemnego niezrozumienia.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://media.putfile.com/03-UFO-96

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Nie zaprzeczam istnieniu innej rzeczywistości, niż ta która jest powszechnie dostrzegalna.Istnieje zbyt wiele dowodów na to iz to czym jesteśmy karmieni przez oficjalne media i naukę jest tylko cieniem prawdy naszpikowanej dezinformacją, a wszelkie wynalazki i nowe idee blokowane są w zarodku by ludzie nie wymknęli się spod kontroli sytemu który ciągnie z nieuświadomionej masy kozyśi. Nie mniej istnieje we mnie również sprzeciw nie pozwalający mi bezkrytycznie wierzyć w opowieści ludzi wykraczajace poza ramy "ustalonej" rzeczywistości w sposób jakgby nie było to niczym nadzwyczajnym bo" wysoki rozwój duchowy pozwala mi dostrzegać i doświadczać więcej niż wy ludziki"- Tyle że duchowy rozwój polega między innymi też na tym by na podstawie poznania siebie zrozumieć innych a poprzez zrozumienie wyzbyć się poczucia pogardy do mniej uświadomionych
wendol:
Zabawni są, zginą w przerażeniu nie rozumiejąc nic z tego co nastąpi
- Jak dla mnie nie ma w tym nic zabawnego. Ale do czego zmierzam...Często bywa że pochłonięci jakimiś rozważaniami wkraczamy w szczególny stan imaginacji, gdzie każda niewyjaśniona myśl, cień , wydarzenie lub przeczytana ksiązka-jest doklejana do zbioru innych wydarzeń które umiesciliśmy w naszej rozrastającej się prywatnej" biblioteczce" z której nader często usówane są tezy nie bardzo pasujące do naszych wyobrazeń na rzeczywistość- W takich warunkach nabieramy niezdrowego braku dystansu do tego czego doswiadczamy a to z kolei rodzi skłonność do mitomanii- Pozwólcie więc że zachowam pewien dystans do takich opwieści mimo tego że Wasze teksty mniej...hmmm... Blisko-spotkaniowe-trzeciego -stopnia? ;) - Są tematami dostarczającymi dawki sporej wiedzy. Szczególnie Twoje Wendolu i paru innych.

Przepraszam, ten cytat należł do Liszaja.

Liszaj jest zbyt "ostry", ale to chyba wynika z tego, że nie jest rozumiany w swoim otoczeniu i dlatego się tak bulta.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://www.youtube.com/watch?v=B6VdIGVDzi0&NR=1

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 41
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.