|
|
Wiec teraz cos sie wypowiem ..... nie macie nawet pojecia co sie dzieje ........Państwo ukrywa 80 % zaczynamy.....
Witam
Prosze przeczytac od a do Z to innaczej wszystko wam sie pokaze odrazu......
istotnych informacji na temat nibru. Myśle, że zainteresowanie tematem będzie spore, więc postaram się go wyczerpać.(tekst jest przeplatany z informacjami z artykułu mukiego - uzupełniam go)
Zacznijmy od początku... Nibru czyli 11 planeta naszego układu według sumerów. Jednocześnie ich zguba. Ale czy napewno? Otóż nie koniecznie.
Na początku przejdźmy od początków. Nikt(no prawie) nie zna pochodzenia naszej jednastej(teraz 10) planety. Pierwsze wieści z nią wiązane pochodzą od sumerów z ok. 70tys l.p.n.e. Wówczas nibru przelatywał w swojej pierwszej orbicie, w sporej odległości od ziemi, nie przecinając jej orbity. Wtedy najtęższe umysły(możliwe że pozaziemskie) umysły starały się przewidzieć kiedy nadejdzie spowrotem planetka. No i udało im się - przewidzieli nie tyle powrót planety, a nawet jej orbite. Okazała się ona zgubom sumerów - ale czy napewno? Otóż istnieje kilka ewentualności. Jestem niemal pewien iż Nibru posiada polaryzację inną niż ziemia - reakcje na niej zachodzą inaczej - to jest tak jakby był ale jednoczęsnie go nie było - jako materialne ciało astralne - tak to w skrócie można wytłumaczyć. Gdy nibru była już bardzo blisko Ziemi grawitacja na samej planecie zapewne uległa diametralnej zmianie - możliwe że tymczasowo orbita ziemi się zmieniła. Otóż słońce "starało się" z całych sił przechwycić planete zdejmując swoje siły z pozostałych planet - odstąpiły nieco od niego. Ale jego wysiłek nie pozostał próżny - nigdy nie pozostaje. Nibru ogromnym "wysiłkiem" słońca dokonał obrotu wokół słońca i odleciał. Jednakże tym razem bardzo mała część jego "ogona" uderzyła w ziemię z tragicznym skutkiem - zniszczyły niemal całe życie na planecie i cofnęły ludzką kulture do czasów epoki kamienia... Ale możliwe a nawet prawdopodobne jest iż sumerowie odlecieli w gwiazdy, znając datę wydarzeń. Na 100% część ludzi została - jesteśmy ich potomkami. Nibru po raz kolejny odleciał siejąc spustoszenie - możliwe iż to samo stało się z marsem - kto wie. Lecz nibru to zdradziecka machina wojenna, co jakiś czas powraca by siać spowrotem zament - raz na 7200 lat - wtedy jego orbita krzyżuje się z orbitą ziemi - lecz nie zawsze się z nią zderza - do zderzenia nie dojdzie nigdy - takie są już jego cykle. Jednakże sumerowie przewidzieli datę kolejnej katstrofy, dając jej datę 2012roku. Ja mówię że zdarzy się to szybciej. Mówicie że numerycznie się to nie zgadza, przemyślcie jeszcze raz znaczenie piątki - nikt nie mówi że ludzie nie przeżyją, wręcz przeciwnie, są już organizacje które opracowują ewakuacje, jedną z nich jest Stowarzyszenie, którego jestem członkiem.
Planetka jest niezauważalna z ziemi z kilku względów: ma odmienną polaryzacje: dopuki nie znajdzie się w odległości nieco za plutonem będzie niemalże "przezroczysta". Kiedy już wejdzie do układu będzie widoczna jako czarna plama na niebie - nie jestem jeszcze pewien czemu.
Moje spostrzeżenie mówią że ostatnio nibru był przy ziemi 1400l.p.n.e - kto wie czy wtedy nie były właśnie Ciemności egipskie - polaryzacja Ziemi uległa zmianie, lud wybrany uszedł z egiptu - to by się zgadzało: Egipcjanie nic takiego nie odnotowali w naszej rzeczywistości - akurat przebywali w innej polaryzacji - zamienili się miejscami z egipcjanami którzy nie znają nibru. Natomiast lud wybrany swoją drogą przywędrował z nikąd.
Wydaje mi się, że trochę demonizujecie problem Nibru.
Po pierwsze - jeżeli zgadzamy się z wersją Mukiego, to Nibru jest zwykłą planetą o gęstości trochę większej niż Ziemia, ale za to dużo większa;
po drugie - po zniszczeniu Tiamat nie zderzyła się już więcej z żadną inną planetą;
po trzecie - stanowi niejako statek transportowy Obcych, którzy w ten sposób dostają się w pobliże Ziemi. Z uwagi na to, że zbliża się jej przybycie, daje zauważyć się większe nasilenie obserwacji UFO. Ziemia znalazła się już w zasięgu statków z Nibru;
po czwarte - jak na razie największą konsekwencją przybycia Nibru dla Ziemi był Potop. Jeżeli było to ostrzeżenie, że ponowne przybycie grozi całkowitą zagładą naszej planety to źle odczytaliśmy znaki o tym mówiące i teraz jest już za późno na cokolwiek. Zresztą - chyba nic i tak byśmy nie zrobili;
po piąte - nie widać jej bo jest jeszcze za daleko dla amatorskich obserwacji. Być może jest w zasięgu obserwatoriów państwowych ale z nieznanych powodów nie podaje się tego do publicznej wiadomości. Prawdopodobnie jest to ten sam powód, dla którego nie podaje się pojawiania UFO i kosmitów, choć wiemy, że istnieją. Po prostu wciska nam się ciemnotę.
po szóste - dlaczego miała by być "niewidzialna". Nie przekonują mnie Wasze Pozdrawiam
i JESZCZe
Witam w temacie Nibru.
>... jest niezauważalna z ziemi z kilku względów: ma odmienną polaryzacje: dopuki nie znajdzie się w odległości nieco za plutonem będzie niemalże "przezroczysta". Kiedy już wejdzie do układu będzie widoczna jako czarna plama na niebie - nie jestem jeszcze pewien czemu. (Cinus)
Zgadzam się z tobą Cinus, właśnie dlatego, że jest niewidzialna a gęstość jej materii kilkaset razy przekracza znane nam w naszym wymiarze, Nibru stanowi duże zagrożenie dla naszego układu słonecznego. Z tego co wiemy, blisko 70 tyś lat temu pozbawiła nasz układ planety Taimat. Być może właśnie poprzez tą katastrofę kosmiczną, wytraciwszy pęd podczas zderzenia, pozostała ona w naszym układzie słonecznym i będzie okresowo wracać.
Przyczyn jej niewidzialności może być kilka. Pierwszą z nich może być sama budowa materii, przezroczysta dla światła, inną przyczyną niewidzialności może być pochłanianie stosowanych przez nas zakresów promieniowania radiowych, rentgenowskich oraz brak odbijania się fal światła. Pamiętajmy, że nasze obserwacje polegają na rejestrowaniu echa z naszych radarów oraz echa fal światła pochodzącego od Słońca. Kolejną przyczyną niewidzialności może być zakrzywianie sie fal światła wkoło planety Nibru, w ten sposób, że obserwujemy promienie światła podające na Nibru od strony dla nas niewidocznej (od tyłu). Tym sposobem widoczne jest dla nas to światło, które normalnie było by zasłonięte przez planetę.
Z tego co wiemy Nibru nie jest sama, towarzyszy jej kilka mniejszych planet, być może również jądro Taimat, razem stanowią niezależny układ planetarny. Prawdopodobnie stanie się widzialna kiedy wejdzie w obszar naszego układu słonecznego, poprzez powierzchniową zmianę polaryzacji, na polaryzację przez nas obserwowalną. Sądzę, że odbędzie się to kosztem wzajemnej zmiany polaryzacji ciał naszego ukladu słonecznego.
>...prawdopodobne jest iż sumerowie odlecieli w gwiazdy, znając datę wydarzeń. Na 100% część ludzi została - jesteśmy ich potomkami(Cinus)
Zarówno jedni jak i drudzy są naszymi pradziadami, a obserwowane pojazdy ufo to nic innego jak ich obserwacje dalszego losu planety. Nie wykluczone, że wśród tych co odlecieli, powstało kilka odłamów, które uniezależniły się od siebie i prowadzą własną politykę. Jestem zdania, że część cywilizacji sumerów pozostała na Ziemi lecz w wyniku wcześniejszego przelotu Nibru, znajdują się oni w innym wymiarze czasoprzestrzeni i są dla nas niewidzialni.
>...kto wie czy wtedy nie były właśnie Ciemności egipskie - polaryzacja Ziemi uległa zmianie, lud wybrany uszedł z egiptu - to by się zgadzało: Egipcjanie nic takiego nie odnotowali w naszej rzeczywistości - akurat przebywali w innej polaryzacji - zamienili się miejscami z egipcjanami którzy nie znają nibru. Natomiast lud wybrany swoją drogą przywędrował z nikąd.(Cinus)
Moim zdaniem Egipcjanie, lud żydowski, plemiona Dropa w Tybecie, w Afryce i w Brazylii są osadnikami z innych planet, być może należą do potomków, tych co zostali zabrani podczas ewakuacji Ziemi sprzed 70 tyś lat. Na pierwszy okres otrzmali wsparcie wyższej cywilizacji, a następnie zdani zostali na siebie.
Ciekaw jestem innych poglądów na przyczynę niewidzialności Nibru oraz powodów dla których cywilizacja Egiptu nic nie wspomina o sumerach i zdradzieckiej planecie.
Z tego, co pamiętam, to cała mitologia Dogonów jest oparta na przekazie o spotkaniu z przybyszem z kosmosu. Historia ta, mówi, iż przybysz musiał awaryjnie lądować z powodu usterki pojazdu, przebywał z plemieniem Dogonów do czasu, kiedy przybył po niego inny statek. Przez okres pobytu w wiosce opowiadał im o kosmosie, planetach, jak podróżował. Tubylcy nazwali go swoim nauczycielem. W dniu swoje odlotu obiecał im, że pewnego dnia powróci.
W tradycji plemienia, co roku jest obchodzone przybycie przybysza z nieba i odbywają się modły o jego powrót. Budują również słomiane repliki statków powietrznych, które podczas ceremonii palą.
Z tego przekazu jasno wynika, iż plemię to miało kontakt z przybyszami kosmosu, a na potwierdzenie, że ich przekazy są prawdziwe dowodzi wiedza, jaką dysponują.
Kolejną ciekawostką jest, iż odliczają czas inaczej niż reszta świata, ich tydzień ma 9 dni. moze troche zamieszalo sie bo tego tyle jest ale glownie chodzi o to ze ufo tylko nas ostrzega bo 70 tys lat temy jeszcze mielismy technike jako teraz bedziemy mieli jesli do tej katastrofy ponownie nie dojdzie za jakies 20 tys lat...... o polaryzacji zapraszam na gg ;] [Wszystko da sie wytłumaczyc
|