Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Czy jedzenie to zdrowy wybór?
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 101

INEDIA, breatharianizm - (NIEJEDZENIE) to dobrowolne i naturalne pozostawanie (umiejętność życia) zupełnie bez jedzenia (często także bez picia) przy właściwie funkcjonującym ciele, przez długi okres czasu (miesiące, lata). Inedyk nie czuje głodu, nie pości, nie zmusza się do niejedzenia. Ciało inedyka, po osiągnięciu właściwej masy, nie chudnie. Inedię praktykują osoby, które przystosowały się do stylu życia bez jedzenia. Osiągnięcie inedii może być zamierzone, wtedy jest to wynik (albo inaczej: etap na drodze) tzw rozwoju duchowego, powodującego rozszerzanie się sfery Świadomości, w której dana osoba żyje. Inedykiem może też zostać, niezamierzenie, osoba głęboko zaangażowana praktykami religijnymi. W biografiach tzw świętych można znaleźć przypadki inedii u tych osób. Wielu niejedzących, z różnych powodów, czasem napije się wody, herbaty, kawy czy innego napoju. Niektórzy z nich czasami, np. raz na kilka tygodni, dla zaspokojenia zmysłu smaku, zjedzą kostkę czekolady, ciastko, ser, chrzan itp. Niejedzący twierdzą, że nie chodzi o ascetyczne umartwianie ciała ale o wolność i korzyści, jakie daje styl życia bez jedzenia. Nie nazywa się inedykiem (niejedzącym) osobę, która regularnie pije płynne jedzenie np. soki, wtedy mówimy o diecie płynnej. Inedią (niejedzeniem) nie jest też post albo głodówka, chociaż także wtedy człowiek nie przyjmuje pokarmów, ponieważ trwa to przez określony czas, po czym wraca się do jedzenia. Inedia jest stanem, który przychodzi najczęściej jako efekt uboczny rozszerzenia się sfery Świadomości, w której dana istota żyje. Inedia może też zdarzyć się nieoczekiwanie z różnych powodów i trwać przez jakiś czas. Inedykiem nie jest osoba zmuszająca się na siłę do nieprzyjmowania pokarmów — takie szkodliwe dla ciała działanie zazwyczaj prowadzi do śmierci głodowej. W tej materii osobnym tematem są posty lecznicze. Droga do świadomego stania się inedykiem prowadzi głównie przez działania powodujące rozszerzenie sfery Świadomości, w któej osoba żyje. Zatem inedia (niejedzenie) to bardziej cecha charakterystyczna stylu życia niż tylko sprawa nieprzyjmowania pokarmów. Inedyk (niejedzący), ponieważ uwolnił się od potrzeby wprowadzania do organizmu pożywienia, ma wolność wyboru, jeść czy nie jeść. Jedno jest pewne, że nie musi jeść, żeby jego organizm właściwie funkcjonował. Więcej opisane jest w książce "Styl Życia Bez Jedzenia"). http://niejedzenie.pl http://www.cudownyportal.pl/article_all.php?div=nieje

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

DLACZEGO INEDIA Przede wszystkim podkreślam, że celem tego rozdziału jest nie zachęta do inedii lecz tylko obiektywna informacja. Temat „dlaczego żyć bez jedzenia” nie ma przekonywać o wyższości niejedzenia, tylko informować o aspektach i wpływie SŻBJ na jednostki oraz społeczeństwo. Jeżeli czujesz, że inedia nie interesuje cię, że jedzenie to przyjemność z której nie masz zamiaru rezygnować itp., to na pewno ten styl życia nie jest dla ciebie i tu możesz zakończyć czytanie. To co czujesz, jest najważniejsze dla ciebie, jeżeli postanowiłeś iść świadomie, czyli wybierać swoją drogę rozwoju duchowego. „Dlaczego miałbym żyć bez jedzenia, skoro spożywanie to taka przyjemność?” — zdarza się, że ktoś zadaje mi to pytanie. Przede wszystkim wiedz, że nie musisz, bo też nikt nie ma zamiaru zachęcać albo zmuszać cię do tego. Jeżeli jednak chcesz wiedzieć, dlaczego niektóre osoby wybierają SŻBJ, możesz przeczytać poniżej, co najczęściej mówią o tym. Zapewne każdy niejedzący ma swoją odpowiedź na to pytanie, jednak część z nich powtarza się. Tu wymienionych jest kilka faktów i najczęściej słyszanych odpowiedzi. Przypadki opisów doznań indywidualnych dotyczą tych niejedzących, którzy nie zmuszają ciała do życia bez jedzenia i których ciało właściwie funkcjonuje przy takim stylu życia. STAN ZDROWIA Wyobraź sobie swoje ciało działające doskonale, bez najmniejszych niedomagań. Żadnego przeziębienia, kataru, kaszlu, bólu, zmęczenia, znużenia itd. (można tu wyliczać wiele niedomagań). Ciało tak zdrowe i czyste jak u kilkumiesięcznego, całkowicie zdrowego niemowlaka, tylko wiekowo starsze. Kiedy czytasz ten opis, możesz pomyśleć, że przecież czujesz się podobnie i jesteś zupełnie zdrowy. Jeżeli jeszcze nie przeszedłeś pozytywnie doświadczenia z niejedzeniem albo długotrwałym postem, prawdopodobnie nie wiesz, nie czujesz, co opisuję. Tego stanu doskonałego zdrowia i samopoczucia, choćby nie wiem jak dokładnie go opisywać, nie da wyrazić się słowami tak dokładnie i dogłębnie, jak można go odczuć doświadczeniem. Większość ludzi “zdrowych” nie wie, co to jest doskonały stan zdrowia, bo tego nie doświadczyli. Dopóki nie doświadczysz na sobie, możesz jedynie wyobrażać sobie, że człowiek czuje się lepiej w okresie inedii niż w czasie kiedy jadł i czuł się “doskonale”. System immunologiczny tak skutecznie spełnia swoją rolę, że przebywanie w gronie osób przeziębionych, z grypą czy inną zaraźliwą chorobą, którzy wokół ciebie kichają, smarkają i kaszlą, nie wpływa na twój stan zdrowia. Jednym z powodów takiej odporności, która jest zupełnie normalnym, zgodnym z naturą stanem ciała, jest brak trucizn w ciele, które człowiek “normalnie” jedzący wprowadza wraz z pożywieniem i gromadzi przez lata w swoim ciele. Przemysłowo produkowana żywność zawiera wiele agrotoksyn i innych szkodliwych substancji, które są dodawane w celu zwiększenia wydajności produkcji, zmiany wyglądu, smaku, świeżości itp. Ilość tych trucizn, wprowadzanych regularnie do ciała wraz z pożywieniem, jest większa niż zdolność przeciętnego ciała ludzkiego do ich usuwania. Dlatego pierwsze kilka tygodni a nawet miesięcy od zaprzestania jedzenia, ciało oczyszcza się, co może powodować różne sensacje zdrowotne. Ten proces oczyszczania się i pełnego uzdrawiania ciała jest wyraźnie odczuwalny jako coraz lepsze samopoczucie przynoszące lekkość ciała i umysłu. WOLNOŚĆ Będąc doskonale zdrowym, bez potrzeby jedzenia i picia, jestem wolny od powszechnej wiary w przymus zdobywania, przygotowywania i spożywania pokarmu. Znaczy to, że głód, niedożywienie i związane z tym problemy nie dotyczą mnie bez względu na miejsce, w którym żyję. Czy to będzie bogacz, czy biedak bez tzw. środków do życia, jego ciało działa prawidłowo a on cieszy się doskonałym samopoczuciem. Życie inedyka nie zależy od pożywienia i wszystkich problemów związanych z jego zapewnianiem. Inedyk może wybrać — nie potrzebuje pożywienia, żeby właściwie funkcjonować, ale może zjeść cokolwiek dla przyjemności, dla towarzystwa lub z innego powodu. Wolność wyboru, której osoby “normalnie” jedzące nie mają. SŻBJ jest jednym z kroków na drodze do odzyskania zupełnej wolności przez człowieka. Kiedy zwracasz na to uwagę, wtedy częściej doświadczasz, że wolnym można być także od innych rzeczy powszechnie uznawanych za przymus, konieczność bez której życie ludzkie jest niemożliwe. Wolność od jedzenia automatycznie oznacza wolność od między innymi zakupów żywności i powiązanych z nią artykułów, większości chorób, kuchni, ubikacji. OSZCZĘDNOŚCI Pomyśl, ile czasu, energii i pieniędzy przeciętny człowiek spędza na następujące czynności związane z jedzeniem: 1.Najpierw pracuje jak niewolnik, żeby zarobić pieniądze. 2.Za te “ciężko zapracowane pieniądze” ile godzin miesięcznie spędza na zakupach żywności? 3.Następnie przygotowuje posiłek, więc kroi, obiera, gotuje, smaży itp. 4.Potem spożywa to ze smakiem albo nie i z przekonaniem że przecież człowiek musi jeść, żeby żyć, nie ma innej możliwości. 5.Po zjedzeniu myje naczynia, sprząta i może już planuje, co będzie przygotowywał na następny posiłek. 6.Z pełnym żołądkiem nie chce się nic robić, ponieważ ciało ma mniej energii, bo skierowało ją na trawienie. Odbija się to też niekorzystnie na samopoczuciu. Wtedy siedzenie przed telewizorem, czytanie albo spanie (sjesta) są preferowanym wyborem. 7.Kilka razy na dobę ciało domaga się, żeby wydalić to, co zjadło i wypiło, bo inaczej zatrułoby się i przestałoby funkcjonować. Tyle roboty, tyle czasu, tyle pieniędzy po to, żeby to wszystko wydalić. 8.Kiedy ciało nie wytrzymuje przeciążenia pokarmem i nagromadzonymi truciznami ludzie oddają czas i pieniądze na lekarza, kupują lekarstwa zamiast wyleczyć ciało postem. Ile razy dziennie, tygodniowo, rocznie i przez całe życie w koło to samo? Ile pieniędzy i czasu zmarnowanego? Człowiek dziwi się, kiedy już policzył. Inedycy oszczędzają na tym wszystkim, a jest to (w odczuciu większości osób, które tę różnicę odczuły) dużo czasu i energii. Ciekawie jest spraw dzić na sobie, żeby móc zrobić takie porównania. Dla niektórych osób ważny jest też czas zaoszczędzony na spaniu, jako że inedycy zazwyczaj śpią krócej. W zależności od osoby czas spędzony na sen waha się od jednej do sześciu godzin na dobę. Jednak są też inedycy, którzy prawie wcale nie śpią albo tacy, którzy spędzają w łóżku dziesięć godzin na dobę. Poza powyższymi, czy policzyłeś już, ile dodatkowo inedyk zaoszczędza pieniędzy dlatego, że nie kupuje przyrządów kuchennych i środków czystości (do utrzymania kuchni) a także zużywa mniej wody i energii? Dla przykładu podam, że w moim przypadku w sumie zebrała się, sumując wszystkie powyżej wymienione czynniki, kwota oszczędności ok. 800 zł miesięcznie w roku 2002 (przy statystycznej średniej płacy ok. 2000 zł). Niektórzy kupują książki i czasopisma poświęcone sztuce kuchennej, dietom (czyżby chcieli bardziej uzależnić się?) lub leczeniu, odchudzaniu się. Dla inedyków wszystkie wydatki tego rodzaju stały się historią. Mówiąc o powyższych oszczędnościach można łatwo zauważyć, jak człowiek mocno uzależnił się od jedzenia i przemysłu spożywczego, medycznego. Jak bardzo człowiek jest przez to zniewolony. Jak wielu ludzi narzeka na taki stan rzeczy, wierząc, że tak musi być i nie da się żyć inaczej. Który człowiek wie, że wyzwolenie leży nie dalej niż w umyśle? W każdej chwili możesz postanowić o zmianie stylu życia i jego okolicznościach? EKOLOGIA Przeszedłszy na SŻBJ zauważyłem, że ilość moich śmieci zmniejszyła się pięciokrotnie. Te rzeczy, które nadal wyrzucałem w co najmniej 99% stanowiły surowce do wtórnego użycia (makulatura, złom, plastik). Segregując je i sprzedając mogę dodatkowo zarobić, jednak zazwyczaj daruję to osobom zbierającym surowce wtórne. Zatem mogę w powiedzieć, że kiedy prowadzę SŻBJ, zanieczyszczam przyrodę w przybliżeniu sto razy mniej. Czyżby aż tyle śmieci tworzonych przez człowieka w gospodarstwie domowym było związanych z żywnością? Okazuje się, że w przybliżeniu tak to wygląda. Łatwo zauważyć, że większa część wyrzucanych przez rodzinę śmieci to opakowania po żywności i niezjedzone resztki. Trudno też pominąć milczeniem globalną ilość kału i moczu, która trafia do wody i gleby. Jeżeli pomnożyć przez 6 miliardów to, co wydala statystyczny mieszkaniec Ziemi i dodać do tego miliardy kilogramów odchodów z przemysłowych hodowli zwierząt? Jak wielka góra dziennie robi się z tego? Można pofantazjować wyobrażając sobie raj na bajkowej Ziemi osób niejedzących. Oto niektóre szczegóły wskazujące na ogromną oszczędność środowiska naturalnego na tej planecie, w porównaniu z naszą realną Ziemią. 1.Statystyczny człowiek wyrzuca od kilku do kilkudziesięciu razy mniej śmieci. 2.Przemysł zużywa wielokrotnie mniej surowców naturalnych. Dzięki temu ilości spalanych węgla, ropy i gazu są wielokrotnie mniejsze. Za tym idzie proporcjonalnie mniejsze wydzielanie trucizn do atmosfery, wody i gleby. 3.Hodowla przemysłowa zwierząt nie istnieje, dlatego przyroda nie jest rabunkowo niszczona (pastwiska, agrotoksyny, hormony, antybiotyki). Ziemia jest wolna od miliardów ton odchodów zwierzęcych. 4.Przemysłowa uprawa roślin jadalnych nie istnieje. Ziemia nie cierpi z powodu karczowania lasów na uprawy, rabunkowego zubażania gleby i ogromnej ilości nawozów sztucznych. 5.Produkuje się znacznie mniej opakowań czyli papieru, tworzyw sztucznych, metali, szkła, co oznacza wolniejsze zużywanie surowców naturalnych, mniej wyciętych drzew i mniej śmieci powstałych po zużyciu opakowań. Prowadzenie SŻBJ wiąże się z wielką oszczędnością natury — łatwo jest wyobrazić to sobie i doświadczyć . Zatem SŻBJ jest wielce ekologiczny. Powyższy obraz Ziemi jest na razie tylko bajką. Ta bajka opowiada o raju do zbudowania w przyszłości. Jednak istnieje prawdopodobieństwo, że ten raj zostanie zbudowany dużo wcześniej niż niektórzy ludzie spodziewają się tego obecnie. Sfera Świadomości statystycznego mieszkańca Ziemi obecnie rozszerza się szybciej, co ma wpływ także na odżywianie się. Większa część przemysłu na Ziemi, mniej albo bardziej pośrednio, związana jest z jedzeniem. Jedna gałąź przemysłu zależy od innej, zmiana w jednej gałęzi powoduje zmiany w innych. W miarę jak przemysł spożywczy będzie zmniejszał się, cała ziemska cywilizacja będzie przemieniała się, może chwilami rewolucyjnie. Wynik tej przemiany, powodowanej uwalnianiem się człowieka od jedzenia, jest dziś niewyobrażalny. ENERGIA ŻYCIOWA Większość inedyków, w porównaniu do ludzi jedzących “normalnie”, odczuwa w sobie dużo więcej energii życiowej. To pozwala im utrzymywać zwiększoną aktywność fizyczną i psychiczną przez wiele godzin dziennie bez odczucia zmęczenia, tak jak np. artyście pod wpływem natchnienia. W sferze intelektualnej większa ilość energii życiowej często objawia się dużą kreatywnością. Wtedy człowiekowi jest łatwiej tworzyć, wynajdywać, nauczać, uczyć się i pracować. Zwiększony poziom energii życiowej (która teraz nie jest zużywana na system trawienno-wydalniczy) u wielu inedyków przejawia się mniejszą potrzebą na sen i wypoczynek. Niektórzy śpią zaledwie kilka godzin na tydzień. Odporność na zmęczenie przejawia się np. tym, że osoba podróżuje kilkadziesiąt godzin bez przerwy a potem wykąpie się i natychmiast rozpoczyna zamierzoną pracę, bez odczuwania zmęczenia. W okresach niejedzenia sam po sobie widzę, jak po dziesięciu godzinach umysłowej pracy przed komputerem (który przecież tak wysysa z człowieka energię) myślę prawie tak samo rześko jak na początku pracy. Jedynie czuję się zasiedziały i mam ochotę na trochę wysiłku fizycznego, np. popływać, pobiegać. W czasach, kiedy jadłem “normalnie”, już w południe czułem pieczenie oczu a wieczorem miałem ból głowy, myślałem na tyle słabo, że robiłem zbyt dużo błędów żeby kontynuować pracę. Duża ilość energii życiowej inedyków nie jest czymś nadzwyczajnym. Na trawienie i wydalanie ciało zużywa do 90% swojej energii, niektórzy twierdzą że nawet 99%. Ciało inedyka nie trawi, stąd tyle energii do zagospodarowania. Myśląc matematycznie można powiedzieć, że ciało osoby niejedzącej ma do 9 razy więcej energii niż wtedy, kiedy ta osoba „normalnie” je. Jeżeli ktoś nie doświadczył na sobie tej różnicy, to trudno mu jest w to uwierzyć i zrozumieć. Co stało się z boską istotą zwaną człowiekiem, że uczyniła swoje ciało głównie maszyną do trawienia i wydalania? Łatwo jest doświadczyć na sobie, że im więcej człowiek zjada, tym jest słabszy. Czy po obfitym posiłku jest się chętnym do pracy? Czujesz przypływ energii czy osłabienie? Ludzie zazwyczaj zauważają, że im więcej człowiek zje, tym słabszy i leniwszy staje się. Powiedzenie, “jedz żebyś miał siły”, wyraża przeciwieństwo tego, co ludzie doświadczają. Dzieje się tak, ponieważ im więcej wpadnie do żołądka, tym większą pracę ciało jest zmuszone wykonać, a to znaczy, tym więcej energii życiowej zużyć na trawienie i wydalanie. Samo zjedzenie czegoś może trwać kilka minut, co ciało potem przerabia i wydala przez kilkadziesiąt godzin. Jeżeli sobie z tym nie radzi, to zaczyna niedomagać czyli chorować, starzeć się, tyć, umierać. Dlatego post leczniczy jest jedną z najskuteczniejszych powszechnie znanych metod leczenia na Ziemi. Oto nowe, prawdziwe powiedzenie: Mniej jedz, żebyś miał więcej energii życiowej, więcej kreatywności i czystsze ciało. Dzięki temu większość powszechnie nękających ludzi chorób nie będzie dotyczyło ciebie. Oczywiście, zmniejszenie ilości jedzenia do poziomu poniżej RPC także jest niekorzystne, bo pozbawia człowieka energii i osłabia. Ciało i umysł najlepiej funkcjonują, kiedy RPC jest w pełni zaspokojona. TWÓRCZOŚĆ Powszechnie wiadomo, że praca, nauka, myślenie z pełnym żołądkiem „słabiej idzie”. Po sowitym obiedzie człowiek ma mniejszą chęć na uczenie się czy twórcze myślenie. Senność go pochłania, jeżeli siedzi bezczynnie. Trawienie zjedzonego pokarmu zabiera proporcjonalnie najwięcej energii. Kiedy ciało nie trawi, człowiek może dodatkową ilość energii życiowej zużyć na coś innego, np. na aktywność umysłową. Umysł i ciało są tak ściśle powiązane, że stanowią całość i dlatego wpływają na siebie wzajemnie. Im czystsze i mniej obciążone jedzeniem jest ciało fizyczne, tym myślenie jest łatwiejsze, klarowniejsze, szybsze i bardziej twórcze. Nawet osoby poszczące odczuwają lekkość w myśleniu, po okresie wstępnego oczyszczenia się ciała i psychiki. U większości inedyków ta jasność umysłu jest cechą stałą. Kiedy aktywność układów pokarmowego i oczyszczającego ustaje, człowiek ma kilka razy więcej energii, która wtedy naturalnie kieruje się w sfery wyższe zwane umysłową, duchową czy psychiczną. Przysadka mózgowa i szyszynka stają się dużo aktywniejsze, zmysły rozszerzają zakres odbioru i dlatego człowiek znajduje więcej interesujących rzeczy w duchowej sferze życia. Dlatego w umyśle pojawia się wiele nowych pomysłów a samo myślenie odbywa się sprawniej. Człowiek czuje się tak, jakby jego umysł został oczyszczony z mgły, ciemnej otoczki, mułu które przedtem okrywały go. Człowiek widzi świat umysłowy dużo wyraźniej i jaśniej. Powyższe znacznie przyczynia się do tego, że inedyk czuje ochotę do tworzenia.... ;o)

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

http://www.inedia.go.pl/

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Jak strumienie i rośliny, dusze także potrzebują deszczu, ale deszczu innego rodzaju: nadziei, wiary, sensu istnienia. Gdy tego brak, wszystko w duszy umiera, choć ciało nadal funkcjonuje. - Paulo Coelho "Piąta Góra" Nie jestem ciałem, w którym mieszka dusza. Jestem duszą, która ma widzialną część zwaną ciałem. - Paulo Coelho "Jedenaście minut" Kiedy ciało słabnie, silniej czuje się duszę. - Lew Tołstoj Mówi się wiele o oświeceniu i pragnie więcej światła. Mój Boże, cóż jednak pomoże światło, gdy ludzie albo w ogóle nie mają oczu, albo (nawet jeśli je mają) świadomie wyrzekają się patrzenia. - Georg Christoph Lichtenberg Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał. - Winston Churchill

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

;0)) - ku radosci Brata Oldspirit'a "Doświadczanie życia bez jedzenia" - Kod : 0097 - Opis: Kontynuacja książki "Można żyć nie jedząc". Pax

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Dlaczego ku radości? I dlaczego Brata? Możesz przestać mnie przezywać? :) Co się zaś tyczy breatharianizmu, to pisałem już, że jak dla mnie jest to próba wyprzedzania na siłę ewolucji. Być może wszyscy kiedyś będziemy odżywiać się jedynie praną, jednak do formy astralnej jeszcze nam trochę daleko, po co więc wymuszać pewne rzeczy? Obecnie, wierzę, jest możliwe odzywianie się tylko praną, jednak dochodzi się do tego dość długo z wieloma wyrzeczeniami i z maksymlaną koncentracją czasu na wszystkie szczegóły, które zapewniaja nam przeżycie na takiej "diecie". Na pewnym etapie inicjacji drogi prowadzącej do breatharianizmu, istoty astralne z odpowiednich poziomów "montują" w system energetyczny człowieka coś na kształ "kroplówki energetycznej". Wtedy "dieta" ta, staje się możliwa i w miarę bezpiecza w stosowaniu, jednak wciąz nalezy utrzymywać kontakt, wciąż dbac o wsyztskie szczegóły. Taka forma egzystencji jest uzależnieniem się od istot z astralu, jest ubezwłasnowolnieniem.

http://www.nautilus.org.pl/img/art/ba48da59e1330e6867f6e9977bddd5fb.jpg Życie bez jedzenia

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Książka "Styl Życia Bez Jedzenia" jest bardzo przystępnie napisana. Polecam. Można ją pobrać tu: Styl Życia Bez Jedzenia

Można dużo zaoszczędzić, nic nie jedząc ;D Wzrost cen faktem medialnym?

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

U nas faktycznie ceny bardzo wzrosly i to nie jest fakt medialny. Pensje u nas nie wzrosly.

Ludzie,... nie wszystko da sie przeliczyć na oszczędność i pieniądze. - Nie lubie oszczędzać i kisić mamonę - Lubie robić zakupy. - Lubię przyrządzać, gotować dobre jedzenie. - Lubie czuć smak dobrego ciasta, np. biszkoptu z galaretką i wiśniami. - Lubie słodycze, np. czekoladę z wedla czy ptasie mleczko. I pracuje na to z przyjemnością. Jem to co lubię, ale mam świadomość tego, że nie jest mi to potrzebne do życia i mógłbym się obejść bez jedzenia, ale po co? Całą wieczność nie jadłem. Teraz żyje w ciele fizycznym i prze ten krótki okres nie mam zamiaru ograniczać swoich doświadczeń. Myślicie, że narzucając sobie ograniczenia staniecie się bardziej uduchowieni :) Można też spojrzeć na to w inny sposób, że skoro jedzenie na wasze życie nie ma wpływu, to możecie śmiało wszystko jeść do bulu. Jednym zdaniem: Wszystko zależy od umysłu jednostki.

Mądrze Duszku, ale słodycze?? :) Słodycze są niesmaczne (nawet jako dziecko ich nie jadłem), za to tłuste mięsko - mniam! :) Ja mam taki problem, że nie mogę przytyć (a chciałbym). Ludzie się dziwią, że tak dużo jem (jem spore posiłki), a jestem taki szczupły. Podobno mózg dużo spala :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://wolne-media.h2.pl/?p=11102 Czy GMO moga być szkodliwe? Cóż człowiek jest wyjątkowo odpornym zwierzęciem i do wszystkiego się przezwyczai chyba że wczesniej zejdzie. Ale przecież to to wszystkim się kiedyś zdaży. Powód zejścia będzie już nie ważny.

http://wolne-media.h2.pl/?p=10925

coś do poczytania o aspartamie: http://motyl.wordpress.com/2008/08/08/nutrasweet-aspartam-e951/

The truth is constantly changing. Are you able to follow it? http://truthism.com/

Ja mam to szczęście, że nie potrzebuję niczego słodkiego - ani cukru, ani żadnych słodzików. Za to lubię gorzkie rzeczy - np. piwo, albo yerba mate (spróbujcie kiedyś tego - to bardzo gorzka "herbatka" - pyszny napój! :)). No dobra - czasem trochę miłości potrzebuję. To tyle, jeśli chodzi o słodkości :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
lubię gorzkie rzeczy - np. piwo, albo yerba mate (spróbujcie kiedyś tego - to bardzo gorzka "herbatka" - pyszny napój! :)).
ależ wendol mata wcale nie jest gorzka, no może troszkę przy pierwszych parzeniach, ale po za tym to jest świetne picie. yyyyy. Ambrozja. ;) ale co do piwa to się niezgodze, że jest dobre, chyba że karmi.

Karmi to nie piwo. Pilsner Urquell to piwo - gorzkie, pyszne! :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Im więcej czytam o tym niejedzeniu ,tym bardziej mam ochotę iść do kuchni po czekoladę. Inedia to piękna idea, lecz kompletnie nie dla mnie.

Czekolada to dla Ciebie posiłek? Sięgasz po nią jak jesteś głodna?

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 101
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.