Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Czy jesteśmy mózgami w słoiku???
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 25

Hej! no więc czy jesteśmu muzgami w słoiku??? Może to si wydawać straszne ale co właściwie mozemy o sobie powiedzieć??? jakis ziomek powiedział kiedyś myślę więc jestem. chodziło mu oto co o sobie wiemy... Ale doszedł do tego że jesli mylimy to musimy być. obojetne czy myślimy dobrze, czy sie mylimy. Możemy być jakąś jaźnia jakims nie materjalnym bytem ale jesteśmy bo właśnie myslimy. A co wy o tym sądzicie? [%sig%]

MOje postrzeganie jest proste - jesteśmy i już. Gdyby zacząć rozstrzygać wszytkie filozoficzne aspekty tego że "jesteśmy" to całe życie za małym będzie :) Jest to wielka niezgłebiona tajemnica, której żadne słowa nie określą :) Pax vobiscum :)

Tylko bóg to wie. Nie warto o tym myśleć ;) bo Bóg wie. I nam kiedyś powie. ;)

no ok. ale czy jestesmy takimi jakimi się widzimy czy jesteśmy czymś zupełnie innym? może wygladamy jakoś inaczej i wogule jestesmy czyms innym... [%sig%]

Może tak : Każdy człowiek jest przede wszystkim dzieckiem boga. I od tego należałoby zacząć. ;)

Winter!!!!! :D spadaj na drzewo prostowac banany!!! Schowaj sie z takimi poglądami. :D :D :D :D :D :D :D :D :D ok to dobre na poczatek i co dalej. wyobraźmy sobie świat w matriksie... [%sig%]

no dalej wypowiadajcie sie! nie mówcie że to was przerasta -> Winter na ciebie liczę w szczegulnosci [%sig%]

z tym widzeniem to może być ciekawe, np.: czy wxzyscy "normalnie" widzący ludzie odbierają tak samo kolory? Może wmawianie kolorów od małego powoduje, że je tak widzimy jak nam się zdaje. Może dla jednych kolor czerwony jest dla innych zielony tylko o tym nie wiedzą. Przecież tego się nie da (chyba) sprawdzić.

Kiedys rozmawialem z moim znajomym na temat "Istnienia po smierci". Uparcie byl przekonany (nie wiem skad), ze po niej jest nicosc, swiadomosc staje sie antyswiadomoscia - jak to nawiazal: przemiana czarnego w biale i odrwotnie, jak caly swiat. Gdy zapytalem go, to po co zyc skoro i tak przestaniesz istniec? Odpowiedzial: wlasnie zyjesz dla tej chwili. Pytanie: jaki sens jest trwania tej chwili? Gdy zadalem kolejne: a jak wyjasnisz twoja swiadomosc istnienia? Odpowiedzial: swiadomosc tworzy twoj mozg! Gdy zapytalem: a co tworzy twoje mysli? W tym momencie byla cisza... i koncowe podsumowanie: nie wiem. Moim zdaniem czlowiek zyje w swiecie energii i jego swiadomosc jest energia... mozg jest tylko przyrzadem analizujacym impulsy naplywajace z tego swiata. To co widzimy nie zawsze jest prawda, prawda (realny swiat) jest tam, gdzie znajduje sie nasza swiadomosc!!! I zastanawiajac sie sensowenie.. swiadomosc istnieje zawsze! Chodzi o to, ze mozg ogranicza nas w pewien sposob. Jesli ktos praktykowal medytacje i odnalazl swoje "ja" wewnetrzne, bedzie swiecie przekonany, ze jest cos przed myslami, przed mozgiem, przed wyobraznia... cos co nie porusza sie za pomoca mysli.. ale WOLI! To cos jest poza przestrzenia tego swiata, a jednoczesnie przenika w nia. Mozg jest tak sprytnym narzadem (procesorem), ktory powoduje ze otrzymujemy taki a nie inny obraz, analize itp. Odbite swiatlo powoduje ze dostrzegamy ksztalty. Ciagla przemiana swiata powoduje iluzje czasu, ktorego w gruncie rzeczy nie ma! To nasze "ja" znajduje sie w obiorniku, ktorym jest cialo ludzkie. Jakby to przyrownac: nasze "ja" to prad, a odbiornik to komputer lub nasze "ja" to fala radiowa, a odbiornik to radio. Jakby nie patrzec, odbiorniki w przestrzeni materii ulega przemianie, jednak fala radiowa i prad istnieja wiecznie... zawsze gdzies sie ulokuja!

najpierw do kama --> też nad tym myślałem dokładnie w ten sam sposób! ale oko każdego człowieka jest zbudowane tak samo. do arkadjusha --> to jest dosyć trudne ale ja mam inną hipoteze. wzięło się z kondś u nas pojęcie doskonałości. a nikt z nas nie jet doskonały. musiała nam je prekazać jakaś istota doskonała i lepsza od nas majaca nad nami władze (Bóg). więc jeżeli ta istota jest doskonała to niie może byc zła. a jak jest dobra to nie może nas więzić w nasdzej świadomości. Nie zaprzeczam tobie (myślę że cie dobrze zrozumiałem) ale to na prawde bardzo złożona sytuacja i trudno jest do niej dosć [%sig%]

może chujami w słojiku ale nie muzgami

cóż za wulgaryzm. [%sig%]

bartku macalisie nie odzywaj sie tu więcej [%sig%]

Jestem workiem na wode którego złożoność a w szczegulności układu nerwowego powoduje że mogę zastanawiac się nad swoim jestestwem... Jestem przypadkiem i nie mam odgórnego celu, świat w którym żyje jest chłodny i bezmyślny... Nie trzebe otrzeć się o pewne pojęcia by je rozumieć... Doskonały, nieskonczony... to umiejętnośc abstrakcyjnego myslenia!!!!!!! Wszyscy mamy jakies wady a jak nazwać coś co tych wad nie ma? Doskonały!!! A co może jednorożec musiał istnieć byśmy mogli o tym dyskutować???? "więc jeżeli ta istota jest doskonała to niie może byc zła. a jak jest dobra to nie może nas więzić w nasdzej świadomości." A może to tylko ludzkie wpychać wszystko w ramy "dobre/złe"... i czemu doskonałość wiąże się z tym że coś nie jest złe... relatywizm etyczny mówi że to co dla ciebie jest złe dla kogoś jest dobre... nie ma uniwersalnych, absolutnych wartości moralnych którymi mógłbyś oceniać że doskonałe to dobre... może i dobre ale tylko dla ciebie i dla podobnych tobie...

no jakos to mnie nie przekonuje. ale jak sądzisz. z tymi wartościami sie zgadzam. to moje twierdzenie może jest naciagane, ale ja nadal stoje przy swoim. [%sig%]

Niektórzy niewątpliwie SĄ mózgami w słoiku (i dobrze, żeby nimi pozostali), czego dowodem są niektóre wypowiedzi tu, na Forum... Na Forum, które niebacznie opuściłem. Przestałem śledzić. No, mniejsza o to. Drodzy Towarzysze, przecież wy koszmarnie mylicie pojęcia i mieszacie obszary wiedzy ! Raz słyszę mózg w pojęciu rozum, innym razem mózg w pojęciu organ biologiczny... I nikt nie zauważa tych różnic. Naprawdę niczego was już nie uczą ? Do wszystkiego podchodzicie, jak do wnętrzności komputera ? Nawet proste sformułowanie "Cogito ergo sum" niektórzy z was odnoszą do materii. Zgroza. Moim zdaniem najbliższy sedna sprawy jest Arkadiush, ale niepotrzebnie sam się więzi w celi swoich przekonoań o "energetyczności" wszechświata. Owszem, żyjemy we wszechświecie energii - bo materia też jest postacią energii. Ale to energia mierzalna, konkretna, a nie jakieś "boskie tchnienie" czy inne paralogizmy. Mózg jest materialny i procesy w nim zachodzące są materialne. Ale świadomość jest już jedynie funkcją mózgu. Nie jest ani materialna, ani energetyczna. Dobra analogia do koloru - kolor, czym jest ? Energią ? Nie, energią jest światło, które odbite od powierzchni jest niśnikiem energii. Materią ? Nie, materią jest tylko powierzchnia, która MA kolor. Podobnie jest ze świadomością. Powracam jednak do początku - wielu jest tylko mózgami w sensie materialnym. Mają, a nie używają.... [%sig%]

Dobra uwaga o świadomości... ja bym to ujał tak że świadomość to pewien stan fizyko-chemiczny mózgu... "Pewne rejony mózgu odpowiedzialne za składowe świadomości komunikuja się wzajemnie wpadając w pewien synchroniczny stan, nie wiadomo jeszcze co odpowiada za tę synchronizację ale sądzi sie że jej wynikiem jest świadomość. Świadomość towarzyszy tylko aktywności, której żródłem są okolice asocjacyje kory. Ta dzieli się na 4 częsci odpowiedzialne za: świadome postrzeganie i rozpoznawaniu własnego ciała, planowanie ruchu, percepcji przestrzennej, orientacji i wyobraźni oraz odczuciu przestrzeni. (...) Kora asocjacynja w obrębie płata skroniowego odpowiada za percepcję wzrokową i słuchową. Niższa część i obszary graniczące z płatem potylicznym rozpoznają obiekty, twarze i sytułacje. Środkowe i wyższe obszary przetwarzają dzwieki, melodie i mowe. Znajduje się tutaj ośrodek mowy, zwany polem Wernickiego ( u większości ludzi w lewej półkuli mózgu). W obszarze tym następuje rozpoznawanie znaczenia słów i prostych zdań. Kora asocjacyjna płata czołowego dzieli się na okolicę górno-boczną, zwaną korą przedczołową, oraz okolicę położoną nad oczodołem. Kora przedczołowa pomaga strukturalizować percepcję zmysłów według czasu i miejsca. Umożliwia także działanie i mówienie zgodnie z określonym planem i - odpowiednio do kontekstu - rozwiązywanie problemów oraz przedwarzanie treści myśli i działań. Jej aktywnośc stanowi zatem podstawę świadomego planowania działań. Kora oczodołowa zajmuje się przede wszystkim formółowaniem celów, motywacji, emocji, jak również oceną konsekwęcji włąsnych działań przez podmiot. Niektórzy badacze widzą w nim ośrodek moralnosci i etyki, a zatem sumienia.(...)" Król jest prawie nagi????? :-) hehehehehe tekst w " " jest autorstwa Gerharda Roth który kieruje katedrą fizjologi behawioralnej i neurobiologi rozwojowej w Instytucie Badań nad Mózgiem na uniwersytecie w Bremen w Niemczech. pozdrawiam

Wszelki opor jest bezcelowy i tak zostaniecie zasymilowani :-) Pewien milicjant kiedys powiedzial "mysle wiec jestem" i znikna :-)))

winter napisał: "Tylko bóg to wie. Nie warto o tym myśleć ;) bo Bóg wie. I nam kiedyś powie. ;)" Jak trafie do piekła to nie powie ;)

Faktycznie Lato moja wczesniejsza wypowiedz ukazuje moje utwierdzenie w przekonaniu o "energii swiata", ale to jedyne co trzyma sie sedna. Ja widze tylko przestrzen, w ktorej pojawilo sie istnienie - energia. Chodzi o poznanie calosci, a energia jest przejawem istnienia, czyms co ma swoja wewnetrzna moc poprzez istnienie. Wiadoma sprawa jest, ze czlowiek zna tylko znikome przejawy energii.. i to w pewien sposob powoduje, ze calosc sprowadza sie do postrzegania swiata sprawami tylko wczesniej poznanymi. Cialo czlowieka jest tylko odbiornikiem WOLI naszej swiadomosci i to cialo jest w pewien sposob ograniczone, a zarazem ulatwia nam poznanie swiata materii. Wszystko co widzimy jest przejrzyste, wszystko co widzimy to przejaw istnienia, wszystko co widzimy jest energia, wszystko co widzimy ma w sobie wewnetrzna sile, nasza wola rowniez jest taka sila, a poczatek tej sile dal wlasnie Bóg - ktorego nie mozemy sobie wyobrazic, bo jestesmy jego czescia. Gdybysmy mogli wyobrazic sobie Boga, sami Bogiem sie stajemy! Nalezy tyko pamietac, ze to on jest ALFĄ I OMEGĄ (to juz bylo mowione dawno i jest nadal przekazywane, aby czlowiek tylko to sobie uswiadomil), to On przygotowuje dla nas scenariusz zycia, powoduje ze energia porusza sie w taki, a nie inny sposob, ze calosc jest w wedrowce wyzszej woli, ze wszystko oddzialuje na siebie w harmoniczny sposob dajac mozliwosc przezycia przygody, szczescia i cierpienia... wszystko po to, aby nauczyc sie zyc - istniec!!!
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 25
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.