Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Obrazanie uczuc religijnych !
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 29

Art. 196 K.K. * §1. - Kto obraża uczucie religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega karze pozbawienia wolności do lat 2, ograniczenia wolności albo grzywny. --------------------------------------------------------------------------- POLITYKA I RELIGIA TO DWA RÓŻNE ŚWIATY! POLITYKA I RELIGIA MUSZĄ ZOSTAĆ ROZDZIELONE! Jan Paweł II - (opus citatum - Telewizja Trwam, 4. 09. 2005 ) -------------- Każdy człowiek głębokiej i szczerej wiary, wczesniej czy pozniej będzie miał okazję do skonfrontowania jej z krytyką (czasami dość sarkastyczną), a religijny fanatyk zawsze będzie nieukontentowany najmniejszym słowem sprzeciwu. Jak pisał John Stuart Mill: "doświadczenie pokazuje, że obrażają się oni, kiedy tylko atak jest silny i celny, i że każdy oponent, który przypiera ich do muru, i któremu z trudem odpowiadają, wydaje im się pasjonatem, jeśli tylko omawiając dany przedmiot, zdradza głębokie uczucie".
http://www.ojciec-dyrektor.de/0403/dziewczyny24.gif-http://www.ojciec-dyrektor.de/0403/dziewczyny3.gif-http://www.ojciec-dyrektor.de/0403/dziewczyny.gif
Pozostaje wiec jednak jeszcze Bluźnierstwo - złe, w tym obraźliwe lub nieprzyzwoite mówienie o Bogu, bogach, świętych rzeczach, świętych ludziach, świętych osobach, świętych imionach. Bluźnierstwo zachodzi wtedy, gdy to, co dobre i święte, uznaje się za złe i diabelskie. Bluźnierstwo jest krzywdzącym kłamstwem wobec osoby nim znieważanej, tym bardziej, jeśli jest to osoba o szczególnej czci. W katolicyzmie zakaz bluźnierstwa ma swoje źródło w drugim przykazaniu (Wj 20,7), a jego podstawą jest uznanie świętości Boga, którego imię należy bezwzględnie szanować i czcić. Rozciągnięcie tego szacunku na Maryję i innych świętych jest konsekwencją ich domniemanej bliskości z Bogiem na mocy specjalnego uczestnictwa w łasce Bożej. Przykładem dzieła uznanego za bluźniercze przez wyznawców islamu jest powieść Szatańskie wersety (The Satanic Verses) brytyjskiego pisarza Salmana Rushdie. Jeszcze wiekszym bluznierstwem jest wypowiedz niejakiego Ratzingera, powszechnie znanego w niektorych kregach jako papieza Benedykta XVI. Tenze to osobnik (zwany w znanych kregach pod pseudonimem Benedytkt_16) odwazyl sie wlasnie zniewazac publicznie postac Mahometa - Mahomet, Muhammad Ibn Abd Allah Ibn Abu Talib, urodzony około 570, zmarł 8 czerwca 632, prorok islamu, twórca islamu oraz założyciel pierwszej wspólnoty muzułmanów, która przeobraziła się w teokratyczne państwo religijne. Wyznawcy islamu wierzą, że jest największym i ostatnim prorokiem jedynego Boga, Allaha, a święta księga islamu, Koran, została mu przekazana przez Boga w serii objawień. Określany jest często jako Wysłannik Allaha 12 Wrzesnia 2006 Papiez Benedykt XVI wyglosil konferencje pod tytulem "Wiara, rozum i uniwersytet - wspomnienia i refleksje". Dokonal tego na Uniwersytecie w Ratysbonie, w Niemczech, gdzie wczesniej byl ponoc wykladowca teologii.
http://www.conocereislaverdad.net/pic/_2_451703f45fda5.jpg
cytat (wersja oryginalna, bez zmian, (mozliwych) przeklaman, pomylek i tlumaczenia): ..."Ohne sich auf Einzelheiten wie die unterschiedliche Behandlung von Schriftbesitzern und Ungläubigen einzulassen, wendet er sich in erstaunlich schroffer, uns überraschend schroffer Form ganz einfach mit der zentralen Frage nach dem Verhältnis von Religion und Gewalt überhaupt an seinen Gesprächspartner. Er sagt: Zeig mir doch, was Mohammed Neues gebracht hat, und da wirst du nur Schlechtes und Inhumanes finden wie dies, daß er vorgeschrieben hat, den Glauben, den er predigte, durch das Schwert zu verbreiten. Der Kaiser begründet, nachdem er so zugeschlagen hat, dann eingehend, warum Glaubensverbreitung durch Gewalt widersinnig ist. Sie steht im Widerspruch zum Wesen Gottes und zum Wesen der Seele. Gott hat kein Gefallen am Blut, sagt er, und nicht vernunftgemäß, nicht zu handeln, ist dem Wesen Gottes zuwider. Der Glaube ist Frucht der Seele, nicht des Körpers. Wer also jemanden zum Glauben führen will, braucht die Fähigkeit zur guten Rede und ein rechtes Denken, nicht aber Gewalt und Drohung... Um eine vernünftige Seele zu überzeugen, braucht man nicht seinen Arm, nicht Schlagwerkzeuge noch sonst eines der Mittel, durch die man jemanden mit dem Tod bedrohen kann."... Tak wiec jeszcze raz sie potwierdza, ze jak to kiedys pisal George Orwell, właściwie Eric Arthur Blair: Folwark zwierzęcy - "wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre są równiejsze od innych" ("all animals are equal, but some animals are more equal than others") - przypomne, ze chodzilo o swinie, o knury, o wieprze.... pozdrawiam

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Nie chcialo mi sie czytac ale domyslam sie o co biega ogolnie. I mysle ze z tym obraaniem to sie czepiasz. Nie podoba sie to to poprostu olej. Obraza cie to ? A jak ktos pisze ze pedały do gazowni to wszystko nice ^^ Poprostu dajcie sobie sianko i nie szukajcie na sile dziury jakies. Pzdr :*

www.google.pl

Co tu się długo rozpisywać? Mamy państwo wyznaniowe i tyle. Religia w szkołach, krzyż w sejmie, WC w prawie.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Ateiści atakują Kościół pornografią. Czy im wolno? Dziwne jest tu podejście do tematu. Erotyka jako zniewaga? Powiedzmy, że ktoś nie jest ateistą, tylko osobą wierzącą. Czy erotyka musi go koniecznie obrażać? Erotyka to zło i stoi w opozycji do wiary? Chyba, że osoby religijne mają jakieś problemy z zaakceptowaniem płciowości człowieka. Średniowiecze mamy, czy co? Kiedyś słyszałem zdanie, że normalnych ludzi podnieca pornografia, a dewiantów walka z pornografią. I o to chyba chodzi. Dobra inicjatywa mająca na celu uświadomienie ludziom ich podświadomych blokad - czegoś, nad czym się nie zastanawiają, tylko reagują emocjonalnie. Natomiast podchodzenie do tego na zasadzie ateiści, kontra ludzie wierzący uważam za nieścisłe. Jest to, co najmniej uproszczenie, a może nawet celowy zabieg środowisk kościelnych - wprowadzenie podziału na zasadzie, że ludzie wierzący powinni być oburzeni erotyką, bo to coś "bezbożnego". To Jezus nie miał członka, a Maria cipki? Na mnie np. figura matki boskiej działa podniecająco - jak swoją stopą tego węża przyciska, to mi normalnie staje. I przy okazji dzięki Examina, za pokazanie ciekawej strony (w innym temacie).

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Komputerowa krwawa jatka z Jezusem w roli głównej Już wkrótce na rynek trafią gry gloryfikujące chrześcijańskie wartości (z mojej strony, bo na gry-online moderator usunął bardzo ciekawe wypowiedzi).

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Jest roznica pomiedzy pornografia a erotyka ! Erotyka sama w sobie jest piekna, ukazuje kobiecosc i meskosc w sposob powabny, lekki i przyjemny. Erotyka jest pewnego rodzaju niedopowiedzeniem nie "mowiac" wprost i bez pardonu zawiera piekno samo w sobie. Erotyka jest naturalna czescia naszego zycia lecz jednoczesnie bardzo intymna. Pornografia w przeciwienstwie do erotyki to tak jakby szambo otworzyc i w nim sie babrac. Pornosy podniecaja tylko tych, ktorzy na pewno maja problemy natury seksualnej i nie tylko. Szukaja mocniejszych wrazen nie rozumiejac, ze kalecza siebie, zdzieraja z siebie to co jest piekne i tkliwe .
wendol:
To Jezus nie miał członka, a Maria cipki?
I tu sie klania wrazliwosc i madrosc ! Gdy szambo otworzysz , zatykasz nos, uciekasz i mowisz, ze smierdzi. Ale gdy swoj jezyk otworzysz, mowisz ze masz prawo. Jesli nawet je masz, to wpierw zastanow sie zanim cokolwiek powiesz, lepiej przemilczec niz do cna sie obnazyc .
wendol:
Erotyka to zło i stoi w opozycji do wiary?
Zle to rozumiesz ! Maria karmiaca piersia jest to swoisty erotyk, ktory cie pewnie nie podnieca :) bo co moze byc podniecajacego w macierzynstwie dla takich jak ty. Maria przygniatajaca stopa weza- O! to ciebie podnieca, bo patrzysz na to oczyma seksualnie wyglodnialymi :) Nie dziwie sie, ze trudno jest tobie zrozumiec panowanie duszy nad cialem :)
wendol:
matki boskiej
to jest dobre:) tepi katolikow jak inkwizytor a operuje ich slownictwem, ba! nawet wierzeniem :)
wendol:
Kiedyś słyszałem zdanie, że normalnych ludzi podnieca pornografia, a dewiantów walka z pornografią. I o to chyba chodzi.
Czym jest pornografia a czym erotyzm? widzisz roznice? Ja powiem - normalnych ludzi nie podnieca pornografia , dewiantow tak! bo juz zatracili swoja normalnosc i musza siegac glebiej, dalej, bez konca, bez hamulcow, bez opamietania. Pusc w takim razie pornografie swoim dzieciom i potem posluchaj co maja do powiedzenia.

Mam nadzieję, że piszesz bzdury tylko po to, by pokazać swoją opozycję w stosunku do mnie, a nie dlatego, że tak sądzisz. Chociaż krytykowanie w idiotyczny sposób (sztuka dla sztuki) też świadczy o Tobie nienajlepiej - łagodnie mówiąc.
franko:
Pusc w takim razie pornografie swoim dzieciom i potem posluchaj co maja do powiedzenia.
Masz mnie za idiotę, czy sam jesteś idiotą? Naprawdę nie rozumiem Twojego podejścia - wytłumacz się w tej chwili, bo przeginasz poważnie. Nie życzę sobie tego typu insynuacji. W pewnym wieku młodzież zaczyna się interesować sprawami seksu i dopiero wtedy jest dobry moment na edukację, ale nie poprzez filmy tzw. "pornograficzne", bo pokazują one rzeczywistość w krzywym zwierciadle - dorosły człowiek, mający już określone doświadczenia, potrafi podejść z rezerwą do takich rzeczy i nie uważać tego za film instruktażowy, który należy koniecznie zaraz wprowadzić w życie. Ja się wychowałem na "Sztuce miłości" i "Seksie partnerskim" - te książki były w takim miejscu w domu, że gdy w pewnym wieku zacząłem się interesować tymi sprawami, to sięgnąłem po te książki. Mój ojciec wiedział co robi umieszczając je w widocznym miejscu - w końcu był nauczycielem. Piszesz "szambo" kontra wyidealizowane farmazony. Charakterystyczna postawa - widzisz tylko czarne i białe. To nie wiesz, że życie jest wielowymiarowe, a ludzie wrażliwi i uczuciowi też czasem mają ochotę na coś "pieprznego"? Tak się zastanawiam, czy Ty wypisujesz takie rzeczy bo tak naprawdę uważasz, czy tylko z powodu przyjętej przez Ciebie konwencji na tym forum. Pewnie szczerze nie odpowiesz, bo Ty cały czas kombinujesz jak wywrzeć określone wrażenie odnośnie swojej osoby i mojej. Po prostu niektórzy ludzie prawdy nie powiedzą, bo dochodzą do wniosku, że to im się nie opłaca. Nie oglądałeś nigdy fajnego "pornosika"? Wcale nie podniecają Cię takie rzeczy? Jakoś nie wierzę.
franko:
Maria karmiaca piersia jest to swoisty erotyk, ktory cie pewnie nie podnieca :) bo co moze byc podniecajacego w macierzynstwie dla takich jak ty.
Rozumiem, że Ciebie to podnieca seksualnie :D
franko:
Nie dziwie sie, ze trudno jest tobie zrozumiec panowanie duszy nad cialem :)
I to jest właśnie jeden z największych problemów ludzi mocno wierzących - rozpatrywanie wszystkiego na zasadzie "panowania", na zasadzie że jedno wyklucza drugie - wszystko płaskie i czarne albo białe. A nie lepiej "stąpać po ziemi z głową w chmurach"? - Nie stawiać w opozycji duszy względem ciała? Aby osiągnąć pełnię, to warto zadbać o wszechstronny rozwój - zarówno w wymiarze cielesnym, jak i duchowym, ale w szerokim aspekcie duchowym, a nie w ściśle określonych przez religię ramach, bo to ślepa uliczka, nie ucząca samodzielnego myślenia, a jedynie przestrzegania określonych zakazów i nakazów. Najgorsi są ludzie, którzy mieli zasady wynikające tylko z wiary religijnej, a w pewnym momencie tracą wiarę - jest to najbardziej bezmyślny i bezwzględny typ człowieka - jest zdolny do najgorszych niegodziwości - najpierw w imię wiary, a później dlatego, że już się Boga nie boi, bo przestaję w niego wierzyć. Oto ten charakterystyczny typ "etyki" - wynikającej tylko ze strachu. Alternatywą jest świadomy rozwój, pozwalający na zrozumienie pewnych mechanizmów i wyrwanie się z bezmyślnego automatyzmu brania rzeczy na wiarę.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Nie lubisz Franko Wendola i trudno tego nie zauważyć hehe. Właściwie trudno jest to przeoczyć- a przez tę niechęć zapędzasz się w swym radykaliźmie starając się zrobić z niego potwora. Co do dziedziny która jest tu poruszona, o erotyce i jej hardcorowej wersji w postaci pornografii można by wiele powiedzieć, ale najkrócej jest stwierdzić że jeśli chodzi o ludzką seksualność to nie ma tu sztywnych barier i to co może gorszyć innych jest bodźcem sprawiającym nam frajdę- a przecież na tym polega ta zabawa- żeby wszystkim którzy się w nią bawią dostarczała jak najwięcej przyjemności.

wendol:
Dobra inicjatywa mająca na celu uświadomienie ludziom ich podświadomych blokad - czegoś, nad czym się nie zastanawiają, tylko reagują emocjonalnie.
nie beda mialy twoje dzieci podswiadomych blokad :) I czego sie pultasz:) w koncu dzieci sa jak barometr , niczym nie zrazone, w maly sposob uformowane przez srodowisko, rodzine i one ze swego naturalnego postrzegania mowia to co czuja:) Nie rozumiem twojej wscieklosci?
wendol:
W pewnym wieku młodzież zaczyna się interesować sprawami seksu i dopiero wtedy jest dobry moment na edukację, ale nie poprzez filmy tzw. "pornograficzne", bo pokazują one rzeczywistość w krzywym zwierciadle - dorosły człowiek, mający już określone doświadczenia, potrafi podejść z rezerwą do takich rzeczy i nie uważać tego za film instruktażowy, który należy koniecznie zaraz wprowadzić w życie.
Zanim do tego wieku dojdzie utworza sie podswiadome blokady o ktorych piszesz , czy nie lepiej od razu kawe na lawe ? :) O! to stwierdzasz , ze pornografia to krzywe zwierciadlo rzeczywistosci ? No popatrz, popatrz :) a myslalem, ze ty uwielbiasz kazda rzeczywistosc krzywo zwierciadlana :) Hm - ale krzywe zwierciadlo nie ma nic wspolnego z naturalna rzeczywistoscia.
wendol:
To nie wiesz, że życie jest wielowymiarowe, a ludzie wrażliwi i uczuciowi też czasem mają ochotę na coś "pieprznego"?
Tak mowia, ze sa wrazliwi i uczuciowi ale czy tak rzeczywiscie jest? czy probuja swoje krzywe odbicie wyidealizowac ? bo sie czuja lepiej - ze sztucznie? nad tym sie nie zastanawiaja !
wendol:
Rozumiem, że Ciebie to podnieca seksualnie :D
raczej rozczula wiec zrozumienie twoje jest krzywe :)
wendol:
Nie stawiać w opozycji duszy względem ciała?
to zalezy jak na to patrzec :) cialo czy dusza? cialo i dusza? czy moze jeszcze inaczej? w zaleznosci od tego czy wierzymy w trwalosc jednego i drugiego lub tylko jednego wierzysz zatem w zmartwychwstanie cial:) OK! w takim razie rzeczywiscie dusza nie musi byc w opozycji do ciala i odwrotnie ale jesli cialo obumiera a dusza trwa wiecznie- o co bardziej powinnismy sie troszczyc? o przyjemnosci ciala i ducha, o przyjemnosci ciala, czy o przyjemnosc ducha? czy sie tobie to podoba czy nie swiat dziala na zasadzie przeciwnosci- rowniez czarne i biale:) masz do wyboru, mozesz tez i mieszac ale wtedy co najwyzej wyjdzie szare! mozesz tez zamiast czerni i bieli spojrzec z punktu widzenia wody i ognia- tez przeciwienstwa - i tu jest wlasnie zasada, ze jedno wyklucza drugie- wiec sie zastanow, czy rzeczywiscie da sie polaczyc lub znalezc alternatywne rozwiazanie dla wody i ognia :) W swej wolnosci "swiadomego rozwoju" uwazaj bys nie wpadl w pulapke ludzkiej pychy, bo tak na prawde to co wiemy utwierdza nas w przekonaniu, ze nic nie wiemy.

rosomak:
Nie lubisz Franko Wendola i trudno tego nie zauważyć hehe. Właściwie trudno jest to przeoczyć- a przez tę niechęć zapędzasz się w swym radykaliźmie starając się zrobić z niego potwora.
Mylisz sie, jestem w pozycji opozycji :) nie dlatego ze kieruje sie jakimis negatywnymi uczuciami do wendola. Raczej jego forma pisarska powoduje, ze mam ochote na riposte.
rosomak:
Co do dziedziny która jest tu poruszona, o erotyce i jej hardcorowej wersji w postaci pornografii można by wiele powiedzieć, ale najkrócej jest stwierdzić że jeśli chodzi o ludzką seksualność to nie ma tu sztywnych barier i to co może gorszyć innych jest bodźcem sprawiającym nam frajdę- a przecież na tym polega ta zabawa- żeby wszystkim którzy się w nią bawią dostarczała jak najwięcej przyjemności.
Ty natomiast napisales krotko i zawarles wszystko co najwazniejsze , bez podpierania sie jezykiem oblesnym, jarmarcznym . Masz takt i potrafisz liczyc sie z czyimis uczuciami religijnymi. Nie chodzi o moje uczucia, ja religijny nie jestem w sensie praktyk, schematow, obrzadkow, doktryn itp. Blizsze jest mi to o czym wendol pisze, wkleja niz jakakolwiek mania religijna. Mi chodzi o osobowosc ukazywana na tym forum, delikatnosc, wrazliwosc, madrosc, inteligencje . Wendol z jednej strony potrafi byc czlowiekiem dla czlowieka, ale nie na dlugo. Ma duza wiedze i dzielac sie nia ma madre mysli, ktore przeplatane sa jarmarcznymi sformulowaniami. Jesli tego jeszcze nie pokapowal to czas najwyzszy, wendol potrzebuje szlifu jak diament:) Ale tez i sam nad soba musi jeszcze pracowac, gdyby wiedzial czym jest dusza czlowieka, gdyby to czul ( jeszcze to jest przed nim ) zrozumialby o czym pisze .

Coś jednak już wiemy i to, że nie będziemy wiedzieć wszystkiego nie znaczy, że mamy się nie uczyć i nie zdobywać cały czas wiedzy. Jeśli boisz się rozwijać wieloaspektowo i korzystać z tego i owego, bo możesz "wpaść w pułapkę ludzkiej pychy" lub cały czas się zastanawiasz, czy w tę pułapkę już nie wpadasz, to lepiej nic nie rób - będziesz bezpieczniejszy :) Ucz się cały czas, rozwijaj i nie przejmuj się wpojonymi Ci przez religię lękami, bo w ten sposób sam siebie będziesz blokował. I nie porównuj wszystkiego ze sobą, bo się nie da. Nie czarne/białe, złe/dobre, lepsze/gorsze, tylko po prostu inne - tak jest przeważnie. Możesz czerpać ze wszystkiego, co Cię będzie wzbogacało. Po to jesteś na Ziemi, by rozwijać się kompleksowo. A od "pokus ciała" to będziesz wolny w światach duchowych, teraz jesteś tu i nie walcz z tym, bo to może prowadzić do frustracji i tego, że tak atakujesz np. mnie. Make love, not war. http://www.otwartyumysl.republika.pl/ps4.html http://www.cudownyportal.pl/article.php?article_id=1136

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

A jeśli chodzi o "jarmarczne sformułowania", to Ty Franko tak to odbierasz. A o czym to świadczy, lub nie świadczy, to nie taka prosta sprawa. Forma Ci nie odpowiada? Kiedyś zauważyłem, że do pewnych ludzi nie docieram, bo posługuję się zbyt czystym, pięknym, wyidealizowanym językiem. Teraz wprowadziłem pewną korektę i zauważyłem, że docieram do większej liczby osób z różnych środowisk (nie mówię tylko o mojej działalności na forum). Swój język potrafię modyfikować w zależności od potrzeby, ale niektórym i tak ciężko dogodzić i zawsze czegoś się czepną. Weź się może skup na rzeczach istotnych, zamiast roztrząsać mało istotne szczegóły, które pozwalają na dużą dozę dowolności.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://img219.imageshack.us/img219/3231/forumoy9.jpg

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Interesującym tematem związanym z medytacją i rozwojem duchowym jest relacja pomiędzy seksualnością a rozwojem duchowym. Niejednokrotnie pierwszym skojarzeniem, które nasuwa się wielu ludziom jest opozycja między tymi dwoma rzeczami - święci to zazwyczaj ludzie, którzy są konsekwentni w rezygnacji ze swojej seksualności, a ci, którzy nie wyrzekają się seksualności, to właśnie osoby nie będące święte - np. oddające się pokusom cielesnym. Duch to przecież (w takim ujęciu) przeciwieństwo ciała, a zatem wyrzeczenie się przyjemności ciała wydaje się być drogą do duchowości. Spojrzenie takie jest jednak pewnym stereotypem - jest to ujęcie częściowe i fragmentaryczne. Badając bliżej i bardziej wnikliwie ścieżki, jakie rozwinęły w sobie wielkie kultury ludzkości, zauważamy, że w relacji do seksualności, do ciała, ziemi i aspektu ziemskiego mamy dwa podstawowe rodzaje ścieżek duchowych - umownie nazywanych "patriarchalnymi" i "matriarchalnymi". Istnieją zarówno ścieżki całkowicie rezygnujące z seksualności, jak i ścieżki, które wykorzystują ten aspekt człowieka i włączają go do swego zespołu metod prowadzących do rozwoju i duchowego oświecenia. http://www.samadi.republika.pl/smed01.htm http://www.samadi.republika.pl/smed02.htm http://www.samadi.republika.pl/smed03.htm http://www.samadi.republika.pl/smed04.htm http://img409.imageshack.us/img409/6939/40363401041ksmr9.jpg http://www.dobreksiazki.pl/b5897-seks-sie-liczy-od-seksu-do-nadswiadomosci.htm

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Coś jednak już wiemy i to, że nie będziemy wiedzieć wszystkiego nie znaczy, że mamy się nie uczyć i nie zdobywać cały czas wiedzy.
Malo wiemy, to tak jakby okiem " dotykac" chmury ale nie reka :) Ja nie pisalem, ze nie mamy sie uczyc, jedni sie ucza zycia w roznych jego kierunkach inni skupiaja sie tylko na czerpaniu przyjemnosci, chyba bojac sie, czy podolaja, czy sa na tyle mocni i silni by zmierzac sie ze swoimi slabosciami, sklonnosciami czy przeciwnosciami tzw. losu.
wendol:
Ucz się cały czas, rozwijaj i nie przejmuj się wpojonymi Ci przez religię lękami, bo w ten sposób sam siebie będziesz blokował.
Skad wiesz, ze sie nie ucze i nie rozwijam? tyle, ze moj rozwoj jest inny od twojego. Piszesz,ze wpojono mi leki :) tylko kto to mial zrobic, gdy z religia bylem i jestem na bakier :) Ze soba porownywac? Ty swoje spostrzezenia, doswiadczenia z kim porownujesz? jak nie ze soba:) Wpajasz innym zasady, ktorymi ty sie kierujesz, jesli w ogole mowa o zasadach.
wendol:
A od "pokus ciała" to będziesz wolny w światach duchowych, teraz jesteś tu i nie walcz z tym, bo to może prowadzić do frustracji i tego, że tak atakujesz np. mnie.
Bylbym idiota gdybym walczyl z pokusami ciala :) Zalezy tez kto i jak rozumie pojecie " pokusy ciala". Dla jednych jest to wyladowanie napiec, potrzeba zadowolenia, spelnienia, dla innych przezywanie i zadowolenie z transcendencji milosci - ciala, ducha i psyche :) Akurat jestem na etapie przezywania tego wszystkiego z doza niewiarygodnych odczuc, doznan natury cielesnej i duchowej. I moze wlasnie dlatego dodalem swoje piec groszy w temacie, bo jest to kosmiczna pokusa, niedoodparcia ale jednoczesnie bardzo wzniosla dlatego pozwolilem sobie na odizolowanie erotyzmu od pornografii. Tak wiec rozwijam sie kompleksowo :)

franko:
Piszesz,ze wpojono mi leki :) tylko kto to mial zrobic, gdy z religia bylem i jestem na bakier :)
Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak wiele pojęć i podejścia religijnego przedostało się do świadomości społecznej i działa nawet na ludzi, którzy są "z religią na bakier".
franko:
Wpajasz innym zasady, ktorymi ty sie kierujesz, jesli w ogole mowa o zasadach.
Wpajanie, narzucanie i straszenie konsekwencjami nieprzestrzegania, to domena religii. Ja tego nie robię - ja pokazuję swoje podejście i postępowanie, które niekoniecznie jest najlepsze dla wszystkich - kwestia różnych uwarunkowań, środowiska i etapu rozwoju. Do pewnych rzeczy trzeba dojść samemu i nie na siłę. Poza tym spoko i tak 3maj :)

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Jeszcze jedna kwestia - umartwianie się, wyrzeczenia i cierpienie jako cnota sama w sobie i sztuka dla sztuki. To też piętno religijne. Przemyśl to.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wendol:
Jeszcze jedna kwestia - umartwianie się, wyrzeczenia i cierpienie jako cnota sama w sobie i sztuka dla sztuki. To też piętno religijne. Przemyśl to.
wiedzialem, ze nie zrozumiesz :) Nie ma mowy o umartwianiu sie, wyrzeczeniu i cierpieniu :) i nie chodzi o zadna cnote !!! takie jest poczucie, taka potrzeba zycia i wspolzycia. To nawet nie jest swiadomy wybor, bo wybor kojarzy sie z odrzuceniem czegos a przyjeciem drugiego i to moze byc cierpieniem- ja mowie o zupelnie czyms innym, co trudno jest tobie pojac i rozumiem, ze to juz jest za trudne dla ciebie tym bardziej, ze zamykasz mnie czy do mnie podobnych w kajdanach religijnych. Nie przyszlo tobie do glowy, ze swiatlosc jest poza religijnymi kajdanami? Ze istnieja ludzie, ktorzy nie potrzebuja i nie chca w taki sposob doswiadczac jak ty preferujesz?
wendol:
Wpajanie, narzucanie i straszenie konsekwencjami nieprzestrzegania, to domena religii.
Maly jestes jak sadzisz, ze ze strachu ktos moze upajac sie doswiadczeniami odbiegajacymi od twoich norm:)
wendol:
ja pokazuję swoje podejście i postępowanie, które niekoniecznie jest najlepsze dla wszystkich - kwestia różnych uwarunkowań, środowiska i etapu rozwoju. Do pewnych rzeczy trzeba dojść samemu i nie na siłę.
otoz to ! niekoniecznie najlepsze- to jednak czegos jestes swiadomy :) samemu dojsc ? oczywiscie ! - ale w takim razie zmierzamy do innych celow:) bo ty jestes jeszcze na etapie potrzeb zwlaszcza cielesnych ja na etapie potrzeb zwlaszcza duchowych jedno nie wyklucza drugiego ale ty masz naturalne potrzeby ciala potem ducha ja mam potrzeby najpierw ducha potem ciala i tym sie roznimy :) roznica ta powoduje wzajemne niezrozumienie dlatego nie mozesz isc za mna, ani ja nie moge isc za toba, nawet nie mozemy isc kolo siebie brak zrozumienia !

franko:
ty masz naturalne potrzeby ciala potem ducha ja mam potrzeby najpierw ducha potem ciala
A na jakiej podstawie tak twierdzisz? Ty w ogóle zbyt dużo twierdzisz, nie pytając się drugiej osoby o zdanie - zwracałem Ci na to uwagę już nieraz. Nadal twierdzisz, że wiesz o moim życiu więcej niż ja sam? I nadal stopniujesz i wszystko ze sobą porównujesz. Co pierwsze? Chcesz koniecznie w tych kwestiach rozpatrywać? Spróbuj nie zadbać najpierw o ciało i nie posilić się, nie spać itp., a bardzo szybko się wyzwolisz i nie będziesz już musiał w ogóle dbać o ciało, bo nie będziesz go miał. A jak myślisz - dlaczego jesteś (Ty, czyli Twoja dusza) wcielony jako "Franko" tu i teraz na Ziemi? Zapoznajesz się z tekstami, które polecam w linkach? Jakieś wnioski wyciągasz, czy nadal będziemy dreptać w miejscu i dyskutować o tym, co Ci się wydaje względem mojej osoby? Nadal będziesz od rzeczy gadał, czy pójdziemy wreszcie dalej? Cały czas chcesz o mnie gadać, czy zaczniemy wreszcie rzeczowo dyskutować? Ja tu różne ogólne rzeczy piszę, materiały zamieszczam, linki wklejam, a Ty mnie przy każdej okazji atakujesz personalnie. W sumie nie jestem Ci do niczego potrzebny - sam możesz dojść do wielu rzeczy - materiał poznawczy masz przebogaty. Wystarczy trochę trudu sobie zadać, przemyśleć pewne sprawy, a ta cała dyskusja stanie się bezprzedmiotowa. Daj sobie trochę czasu, a jak będziesz miał jakieś pytania, to je zadaj, zamiast ferować wyroki. Jak będę umiał odpowiedzieć na Twoje wątpliwości, to odpowiem. Chyba, że Ty nie masz pytań, bo wszystko już wiesz.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://media.putfile.com/04-Powab-kusicielki

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 29
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.