Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
'HAARP tworzy dzisiaj te cale rzesze pederastow i lezbijek.' BUAHAHAH.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 7

''Kiedys w szpitalu poczulam pociag do dosyc szpetnej kobiety. Zaczela mi sie podobac i zaczelam czuc fizyczne do niej pozadanie. Zdarzylo mi sie to pierwszy raz w zyciu. Trwalo to moze przez dziesiec minut. Pozniej jak patrzylam na ta kobiete, to juz nic do niej nie czulam i ubolewalam nad tym, jaka jest brzydka. Jestem szalona estetka. Dzisiaj wiem, ze HAARP moze wplywac na nasz seks i na preferencje plciowe. Nad tym pracowali juz bardzo Niemcy podczas II wojny swiatowej. Jedno jest dla mnie pewne, ze HAARP tworzy dzisiaj te cale rzesze pederastow i lezbijek, zeby oslabic wartosc prawidlowej rodziny, a co za tym idzie zmniejszyc ilosc rodzicow i potomstwa w wielu narodach.''' (http://www.totalizm.info/content/view/161/56/1/3/) http://www.bloggang.com/data/littleseal/picture/1130550553.jpg (http://www.bloggang.com/data/littleseal/picture/1130550553.jpg)

porfiria i jej historia: http://kwadritis.blogx.pl/ PONAD TO moja poezja: http://czucie-formy.bloog.pl/ Porphyria, eat bananas, great medicine. Porfirio, jedz banany, cud lekarstwo.

http://www.davies.lu/Photos/India/Old-woman-small.jpg
examina:
''Kiedys w szpitalu poczulam pociag do dosyc szpetnej kobiety.
To była ta?

Gośka znalazła sobie miejsce u Pająka. Pająk jest ciekawy gość (czegoś tam można się od niego dowiedzieć), ale ma zajoba na punkcie UFO, podobnie jak Gośka na punkcie HAARP-a. Wg Pająka wszystkim sterują ufonauci, a wg Gośki to HAARP. Gośka jest zdecydowaną przeciwniczką UFO, natomiast stosunku Pająka do HAARP-a jeszcze nie obczaiłem. Znając Pająka (facet jest bardzo przewidywalny), to myślę, że jego zdaniem to właśnie ufonauci pociągają za sznurki HAARP-a.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Oboje mają rację, Ja nie wiem jak to nazwać. Dla mnie jest to wtedy gdy zaraz po zrobieniu czegoś pojawia się poczucie winy to zdziwienie z własnego zachowania - "przecież Ja taki nie jestem, jak to się mogło stać?". A może to jest Boski plan, źli i głupi zabijają powoli tych dobrych, aż do kompletnego oczyszczenia. Słyszeliście pewnie o wielu wypadkach drogowych gdzie był jeden uczestnik, ktoś zauważa wrak na drzewie, w środku martwy kierowca, który jechał sam. Dowiadujemy się że koleś jechał za szybko i wpadł w poślizg i się zabił. Ktoś powie debil nie umiał jeździć to się zabił, gorzej jak nie był sam i jeszcze zginął ktoś inny. A może tak nie było? Wczoraj zabiłbym człowieka. Zmieniłem pas nie patrząc w lusterko, koleś sypał grubo ponad setkę, było mokro padał deszcz ze śniegiem, było ślisko. Gość miał farta, bo prawie wpadł w poślizg. zdołał zmieni pas i nic się nie stało. Jednak równie dobrze ten człowiek mógł już nie żyć, Ja pojechałbym dalej i nikt by nic nie wiedział. Akurat nikogo nie było w zasięgu wzroku. Myśląc gośkowo to haarp spowodował, pająkowo to ufici (hehe, mam słownik w przeglądarce i podkreśla mi błędy no i gośkowo jest podkreślone [dziwne żeby istniał taki wyraz], tak samo pająkowo, hehe, a ufici NIE. Co znaczy "ufici"? Jest taki wyraz? Ale się zgubiłem....), Ja tego nie nazywam. Biorę lekcje, zapamiętuje na przyszłość i idę dalej przez życie, każda lekcja się przydaje. Gorzej jak ktoś narzeka że nauczyciel (Życie) jest głupi, że nieobiektywny, że inni to nic nie wiedzą a mają piątki, bo mają szczęście. Nie można patrzeć na innych, nie można szukać usprawiedliwień w domysłach, nie można kopiować wzorów na "szkołę Życia" od innych, trzeba mieć swój sposób na Życie i dążyć pomimo wszystko w stronę zrealizowania jak największej ilości swoich marzeń. No nie można się poddawać pomimo wszystko, nigdy nie jest za późno, dopóki trwa życie. http://www.sk.edu.pl/duch/dr3.jpg

Każdy głupiec jest geniuszem i vice versa.

Wspomnienia z polskich dróg Miałem cholerne szczęście! Ostatnio jechałem do Lublina, a że się spieszyłem, to dałem ognia w moim Volvo. Jadę ok. 170 i patrzę, a z naprzeciwka, zza ciężarówki wyłania się debil w "maluszku" i próbuje ją wyprzedzić. Kretyn cholerny! Zjechałem na pobocze przy szybkości 170 km/h. Zahaczyłem trochę o rów i wpadłem w poślizg. Gdyby nie Track Kontrol i ABS, to wpierniczyłbym się przy tej prędkości w drzewo albo w "maluszka", a wtedy nie wiem, czy uszedłbym z życiem. Zdarzają mi się niebezpieczne sytuacje, ale coś takiego mi się jeszcze nie przydarzyło. Zdążyłem jeszcze kątem oka zauważyć przerażoną minę bezmózgowca w tym cholernym "maluchu". Może podzielicie się podobnymi przygodami z trasy? Zachęcam. Pozdrawiam! Cudem uratowany Jadę sobie moim "kaszlem", tak z 90 km/h. Jedzie jakaś ciężarówka. No to ja patrzę na lewy pas - jest OK, jakieś 500 m wolnego od nadjeżdżającego volvo, więc wyprzedzam. Idzie mi całkiem nieźle (mam już ok. 100 km/h), ale widzę, że chyba źle oceniłem prędkość tego debila w volvo, bo on, idiota, zapierdziela na pewno ze 170 km/h. Skąd się miałem spodziewać, że na zwykłej drodze szerokości 7.5 m, bez utwardzonych poboczy i z drzewami za rowem, przy normalnym ruchu, jakiś bezmózgowiec będzie urządzał sobie popisy jak na torze Formuły 1? Oczywiście na cokolwiek było już za późno - przytuliłem się do trucka, a ten idiota w volvo jechał tak szybko, że nawet nie zmieścił się w "czarnym" i zwiedził pobocze. Naprawdę żałuję, że się tym razem nie zabił, bo kiedy indziej to może też zabić niewinnych świadków. Kapelusz Jadę sobie moją ciężarówką, z przodu widzę kawał pustej drogi. Z tyłu facet w kucki mnie wyprzedza, myślę sobie - dam mu fory, bo pozycją jest strudzony. A tu jak nie wyskoczył jakiś palant z przeciwka... Pozdrawiam TIR Stoję za krzakiem głogu z radarem w ręku, a tu wjeżdża roztelepana ciężarówka. "Maluch" zaczyna ją wyprzedzać na ciągłej a z drugiej strony wyskakuje volvo z prędkością światła. Niestety, zanim znalazłem odpowiedni paragraf, który pojazd należy zatrzymać w pierwszej kolejności, wszystkie 3 zniknęły z pola widzenia - przez co Skarb Państwa stracił kilkaset złotych... Policjant Lecę sobie samolotem nad trasą Warszawa - Lublin, patrzę w dół, a tam policjant za krzakami szarpie się z radarem, kierowca ciężarówki próbuje puścić "maluszka", a z przeciwka mknie, dużo przekraczając prędkość, Volvo. Radek Jadę swoim motorkiem 280 km/h, z przodu człapie jakiś gostek w Volvo, z przeciwka ciężarówka - chyba stoi. No to daję w ogień. Nagle wyłania się "maluch". Mówię sobie - koniec ze mną... puszczam kierownicę... a tu nagle gostek w Volvo - równy gość - ustępuje mi drogi i zjeżdża na pobocze, na trawkę... Więc ja w manetkę, całe szczęście miałem ASR! Uratował mi życie, z drugiej strony jednak - dlaczego jeździcie tak wolno? Przez takich wolnojazdów później są wypadki! A ja i tak wam nie dam swojej nerki! Motocyklista Łykam sobie po pracy żura w rowie, patrzę, a tu z jednej strony jakaś ciężarówka, którą próbuje wyprzedzić jakiś "kaszel", podlatuje bliżej, a że się nie zmieścił na drodze, więc wjeżdża na rów... (na mój rów!!!) i po nogach mi przejeżdża, p... jeden, jak go ku... dorwę, to nogi z d... powyrywam - niech no tylko poczeka, aż z gipsu wylezę! Rolnik Lecę sobie UFO na podświetlnej, patrzę w dół, a tam jeden gostek na prehistorycznym sprzęcie bez UFO-esu daje 170 km/h. Wpadłby do rowu, ale pomogłem mu swoim polem magnetycznym i jakoś wyciągnąłem go z opresji. Później ten drugi, co go mykał, ledwo przeszedł, a chłopu w rowie też się udało. Ludzie!!! Nie możemy wszystkim ciągle pomagać! Czy wy wiecie, ile takich zacofanych planet mamy pod opieką?

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Zapis autentycznej rozmowy radiowej przeprowadzonej między amerykańskim okrętem wojennym a Kanadyjczykami. Miała ona miejsce w październiku 1995r. u wybrzeży Nowej Funlandii. Została ujawniona przez szefa operacji morskich US Navy: Kanadyjczycy: - Proszę o zmianę kursu o 15 stopni na południe w celu uniknięcia kolizji. Amerykanie: - Radzimy wam zmienić kurs o 15 stopni na północ, aby uniknąć kolizji. Kanadyjczycy: - To niemożliwe. To wy będziecie musieli zmienić kurs o 15 stopni na południe, aby uniknąć kolizji. Amerykanie: - Mówi kapitan okrętu wojennego Stanów Zjednoczonych. Powtarzam ponownie: wy zmieńcie kurs. Kanadyjczycy: - Nie. Powtarzam: zmieńcie kurs, aby uniknąć kolizji. Amerykanie: - Mówi kapitan lotniskowca USS "Lincoln" - drugiego pod względem wielkości okrętu bojowego amerykańskiej marynarki wojennej floty atlantyckiej. Towarzyszą nam trzy niszczyciele, trzy krążowniki i wiele innych okrętów wspomagania. Domagam się, abyście to wy zmienili kurs o 15 stopni na północ. W innym przypadku podejmiemy kontrdziałania w celu obrony grupy! Kanadyjczycy: - Mówi latarnia morska: wasz wybór!

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Po każdym locie, piloci linii lotniczych są zobowiązani do wypełnienia kwestionariusza na temat problemów technicznych, napotkanych podczas lotu. Formularz jest następnie przekazywany mechanikom w celu dokonania odpowiednich korekt. Odpowiedzi mechaników są wpisywane w dolnej części kwestionariusza, by umożliwić pilotom zapoznanie się z nimi przed następnym lotem. Nikt nigdy nie twierdził, że załogi naziemne i mechanicy są pozbawieni poczucia humoru. Poniżej zamieszczono kilka autentycznych przykładów podanych przez pilotów linii QUANTAS oraz odpowiedzi udzielone przez mechaników. Przy okazji warto zauważyć, że QUANTAS jest jedyną z wielkich linii lotniczych, która nigdy nie miała poważnego wypadku... P = problem zgłoszony przez pilota O = Odpowiedź mechaników P: Lewa wewnętrzna opona podwozia głównego niemal wymaga wymiany. O: Niemal wymieniono lewą wewnętrzną oponę podwozia głównego. P: Przebieg lotu próbnego OK. Jedynie układ automatycznego lądowania przyziemia bardzo twardo. O: W tej maszynie nie zainstalowano układu automatycznego lądowania. P: Coś się obluzowało w kokpicie. O: Coś umocowano w kokpicie. P: Martwe owady na wiatrochronie. O: Zamówiono żywe. P: Autopilot w trybie \'utrzymaj wysokość\' obniża lot 200 stóp/minutę. O: Problem nie do odtworzenia na ziemi. P: Ślady przecieków na prawym podwoziu głównym. O: Ślady zatarto. P: Poziom DME niewiarygodnie wysoki. O: Obniżono poziom DME do bardziej wiarygodnego poziomu. P: Zaciski blokujące powodują unieruchomienie dźwigni przepustnic. O: Właśnie po to są. P: Układ IFF nie działa. O: Układ IFF zawsze nie działa, kiedy jest wyłączony. P: Przypuszczalnie szyba wiatrochronu jest pęknięta. O: Przypuszczalnie jest to prawda. P: Brak silnika nr 3. O: Silnik znaleziono na prawym skrzydle po krótkich poszukiwaniach. P: Samolot śmiesznie reaguje na stery. O: Samolot upomniano by przestał, latał prosto i zachowywał się poważnie. P: Radar mruczy. O: Przeprogramowano radar by mówił. P: Mysz w kokpicie. O: Zainstalowano kota. P: Po wyłączeniu silnika słychać jęczący odgłos. O: Usunięto pilota z samolotu. P: Zegar pilota nie działa. O: Nakręcono zegar. P: Igła ADF nr 2 szaleje. O: Złapano i uspokojono igłę ADF nr 2. P: Samolot się wznosi jak zmęczony. O: Samolot wypoczął przez noc. Testy naziemne OK. P:3 karaluchy w kuchni. O:1 karaluch zabity, 1 ranny, 1 uciekł.

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 7
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.