Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Indokrynacja
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 33

"Z wiarą trzeba uderzać do dzieci i programować je póki nie potrafią się jeszcze bronić;) http://www.jesus-action-figure.com/ Polecam ten link każdemu świadomemu upadku obecnego katolickiemu rodzicowi. Zapodajmy Jezusa młodym tak by nawet się tego nie kapneli i szatanśko nie mogły się bronić." Armand Aristos :D

Poprosiłeś mnie o jedno w całym poście... Oto odpowiedź... Przy tym co zakładam, Bóg nakazał mi spełnianie tych czynności. Poza tym dają one mi i innym ludziom bardzo wiele. Dają mi to co obiecał Bóg... pogłębiają moją wiarę, dają możliwość czynienia wielu rzeczy, są podporą i znakiem. Dlatego są niezbędne. Ty zakładasz, że Bóg to Dusza która osiągnęła ideał. ZAKŁADASZ. A ja zakładam coś innego. Zakładam to, w co wierzyli ludzie od początku świata. A Ty masz pewnie swoje racje dla których dokonaleś takiego a nie innego zakładu. Teraz kwestia - który z zakładów jest słuszny? Tutaj do consensusu raczej nie dojdziemy bo ani Ty ani ja nie mamy dowodów, które przekonałyby rugą stronę. Moimi dowodami są: Swieci, zwykliludzie żyjący wg przykazań Jezusa, Jego Słowa, czas od założnia świata od kiedy ludzie wierzą w to co ja ( Zydzi, potem Chrześcijanie ), sprawdzające się przepowiednie, proroctwa, miłość, świadectwo miości wystawione przez ludzi tworzących Kościół, Ewangelie, Biblia, Zmartwychwstanie, Objawienia, spełnianie moich próśb, cuda, dziwne zbiegi okoliczności, zło i doświadczenie tego zła dokonywane przez chrześcijan, zło które zostało wyrządzone chrześcijanom i zło, któe sami oni wyrządzili, działalność zła w dzisajzym świecie nawet, w końcu kazdy człowiek i życie jest dla mnie dowodem na słuszność mojego zakładu. Co jest dla Ciebie? - nie wiem. Napisz proszę, na pewno czegoś się nauczę.

Ponawiam pytanie, bo nie doczekałem się odpowiedzi: Zakładamy, że istnieje Bóg - gdzie dowód na potrzebę istnienia wszystkich czynności, które to niby miałyby zbawiać Duszę??? Mówię o katolicyźmie (chrzty, komunie, itd.) Przedstaw ten dowód przy powyższym założeniu. Jakoś to dziwnie Bracie brzmi -nie mamy dowodów, ani ja ani Ty, a potem - "Moimi dowodami są[...]" Prosiłeś mnie o przedstawienie moich dowódów, niech będzie jeśli już chcesz nazywac to dowodami, ale przypominam Ci, że już o tym mówiliśmi i przytaczałem to. Obecnie mogę wzbogacić to, co przytoczylem wcześniej o: Moimi dowodami są: tzw. "Święci, zwykli ludzie żyjący wg przykazań Jezusa, Jego Słowa, sprawdzające się przepowiednie, proroctwa, miłość, Ewangelie, Biblia, , Objawienia, spełnianie moich próśb, cuda, dziwne zbiegi okoliczności, zło i doświadczenie tego zła dokonywane przez chrześcijan, zło które zostało wyrządzone chrześcijanom i zło, które sami oni wyrządzili, działalność zła w dzisiejszym świecie nawet, w końcu każdy człowiek i życie jest dla mnie dowodem na słuszność tego co czuję, iż to w co wierzę i wyznaję jako światopogląd i filozofię jest prawdą. Wcześniej zaś napisałem: Między innymi: spokój, więcej czasu, brak lęku, zredukowanie intensywności i wielkości negatywnych oddziaływań, więcej radości, dostępność do wiedzy na temat Boga, Dusz i ich Nieba, Aniołów, Duchowych opiekunów, istot energetycznych nie będących opiekunami osobowymi i istot zakłócających, Wszechświatów, reinkarnacji, inkarnacji, wcielania, zakłóceń, energetycznych poziomów (Światów), budowy i zasad funkcjonowania umysłu i całego systemu energetycznego człowieka, a także sposobu na przywrócenie jego właściwego działania i oczyszczania, zasad działania różnych struktur energetycznych, tworzących wszelakie zależności i powiązania, dostępność do systemów energetycznych, pomocnych przy leczeniu, oczyszczaniu siebie, innych, miejsc, przedmiotów, itd. z negatywych energii, filozofia, która jest niemalże całkowicie sprzeczna z doktryną KRzK, a zapewnia dostępność do wymienionych wartości. Doświadczenie - dwadzieścia lat gromadzenia wiedzy z zakresu o którym powyżej i przeżywanie niektórych jej aspektów na sobie. Wiedza wywiedziona z interakcji z środowiskiem i doświadczenia jakie stąd płyną. Przeżywanie i stwierdzanie zaistnienia efektów działania, które podjąłem na bazie uzyskanej wiedzy i umiejętności. Wiedza z zakresu filozofii i psychologii (oczywiście nie na poziomie doktoranckim:) oraz celów i historii kształtowania się instytucji pod nazwą KRzK oraz przyczyn jej powstania (literatura, artykuły, kontakty). Napisałeś:"czas od założenia świata od kiedy ludzie wierzą w to co ja ( Zydzi, potem Chrześcijanie ), ". Uważasz, że Twoja religia istnieje od początku świata? Brat: "Ty zakładasz, że Bóg to Dusza która osiągnęła ideał. ZAKŁADASZ" Mylisz się, jesteś w błędzie. Nie zakładam, otrzymałem takie informacje. Nie mogę zaś tego udowodnić, że tak jest, ale wiem, że tak jest, a raczej czuję, że to 100% prawda, wierzę informacjom, które otrzymałem od Dusz. Mylisz się co do tego jakoby uważam, że Bóg jest Duszą, która osiągnęła ideał. Każda Dusza jest idealna, kompletna, mająca potencjalne możliwości tworzenia następnych Wszechświatów. Jeśli rozumiesz ideał w powiązaniu z Bogiem jako istotę wszystkowiedząca w każdej chwili, przenikającą w każdej chwili wszystko, wszechobecną, ogarniającą miłością wszystko i wszystkich, itd. itp., to dla mnie jest to iluzja - taka istota nie istnieje. Bóg w którego wierzę to istota posiadająca najbogatsze doświadczenie na polu miłości, istniejąca od samego zarania, doradzająca, katalizująca i tonizująca pewne postanowienia w ścisłym gronie Dusz posiadających najbogatsze doświadczenie i poziom wypracowanych wartości. Pozdrawiam

Jeśli się nie założymy, to ne otrzymamy dowodów. Uwierzyć trzeba bez dowodów. Potem same się znajdą. Aha... skoro czujesz to czuj :) To jest śmieszne Old pisać ze TY nie zakładasz, tylko otrzymałes informacje... a mało ludzi dostaje objawień? takich informacji nie uznajesz. TU NASTĘPUJE PARADOKS. jakże śmieszny i tragiczny w swej śmieszności... : wierzysz że to co mówisz jest prawdą, tak samo jak wierzę ja. Jednak Ty twierdzisz, ze masz pewność a starasz się obalić słusznośc religii katolickiej... Niestety ani ja Twojej ani Ty mojej religii sluszności nie obalimy... Ponawiam odpowiedź na pytanie: Bóh tak kazał, nalezy się Jemu chwała i cześć, a sam wskazał sakramenty za najlepszą formę oddawania Mu czci. Pax vobiscum :)

Nie odrzucam objawień Bracie, na bazie informacji, które posiadam - wiem czym sa te objawienia. Ze względu na swoja niewiedzę w tym względzie mówisz o śmieszności. Bracie, te dodatkowe punkty o których mówiliśmy, a które katolicyzm uważa, ze sa niezbędne są nie słuszne, ponownie zapraszam na wątek: "Dlaczego Bozia nie była dziewicą i inne" Brat:"Ponawiam odpowiedź na pytanie: Bóh tak kazał, nalezy się Jemu chwała i cześć, a sam wskazał sakramenty za najlepszą formę oddawania Mu czci." Miałeś udowodnić, a co wypisujesz?? Udowodnij, że Bóg tak kazał.

Moim dowodem są Ewangelie i to co czuję. Twoja wiedza opiera się na Twojej wierze... moja wiedza na temat objawień - na mojej. Wszystkiego dobrego :)

Ewangelie nie są ŻADNYM dowodem!! (twoje odczucia? Szanuje je... ale braciszku..:) Zapraszam na wątek "Dlaczego bozia nie była dziewicą i inne", a tam powal na poczatek argumenty znajdujące się artykułach do których poniżej przytaczam odnośniki: Sprzeczności w N.T: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,282 Wiarygodność Bibli: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,286 Egipskie źródła 'Objawienia': http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,181 Mity i oszustwa biblijne: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,193 Bajka Mt - mędrcy i gwiazda http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,1018 Bajka o narodzinach Jezusa -Łk http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,1017

Zalała mnie moc "argumentów" Brata, tym bardziej, że moc niewidzialna, ale to nie ważne ponieważ w nią wierzę :)

Old - wybacz że nie mam dla Ciebie więcej czasu jak godzinę dziennie! Odpowiadam na zarzuty: 1. Rodowód Jezusa - nie nastąpiła żadna pomyłka. Użyto dwóch imion ale wchodzi tutaj w życie zasada tzw lewiratu. Czyli po polsku: Józef mógł korzystać z przywilejów synowskich w stosunku co do Ojca Maryi. Helinie posiadał żadnego dziedzica, więc automatycznie jego synem stał się Józef. I mamy pokazane w ewangelii dwie linie pochodzenia Jezusa - od Adama. Proste? Banalne wręcz i niewiarygodne w swojej prostocie... 2. Co do liczbt przodków i "magicznych liczb". Liczbty faktycznie mogły mieć jakieś znaczenie - nie wiem tego. Przodków natomiast podał odpowiednią liczbę - zawsze po 14. Nie jest jak twierdzi autor trzynastu - Jezus jest 14... 3. Nie rozumiem punktu z "matactwem" i dodawaniem patriarchów. jest to punkt bezpodstawny, w którym nic nikomu nie udowodniono ani nic nie wykazano. 4. Co do niezgodności imion - linia Maryi rózniła się od linii Józefa... jakby na to nie patrzył. 5. Pokolenia i imiona przodków były ( i są ) bardzo ważne dla Żydów. Dlatego nikt nie powinien się dziwić, jeśli znano i podawano imiona przodków Jezusa. pierwsze imiona były znane. Inne - przechowywane w pamięci. Jeszcze inne w księgach... 6. To że jeden ewangelista pisze o jednym zdarzeniu a inny nie wynika z faktu, że ewangeliści nie działali wspólnie i każdemu znana była inna część wiedzy o Chrystusie. 7. Co do Jechoniasza - normalnym może być, że jeśli ciążyła na nim klątwa, został pominięty. 8. Jeśli chodzi o daty - nie mogły być one idealnie dokłane. I nie są. Ale to nie ewangeliści pomylili daty, ale historycy i Ojcowie Kościoła. Oni ustalali lata i daty - i im musiało się coś pokiklać. Ale to nie jest tajemnicą, że data Narodzin Jezusa jest prawdopodobnie pomylona. 9. Co do dziwności zabrania Maryi w pdróż. Piszą iż to "irracjonalne". Głupota. jeśli coś zagrazałoby mojemu dziecku, to bez chwili namysłu wyruszyłbym w podróż aby je uchronic. 10. Kto powiedział, że Elżbieta nie pojechała do Betlejem? I jakie są podstawy aby twierdzić, że urzędnicy jeździli po prowincjach? 11. Zakładając, ze takie znaki towarzyszyły narodzinom Jezusa - pozostałbym w Betlejem na miejscu Świętej Rodziny. Tutaj odpieram zarzurt że rodzina Jezusa pochodziła z Betlejem. 12. Nie rozumiem o co chodzi z zakazem i nakazem pójścia do pogan. Nic mi o tym nie wiadomo, a fragment podany jest tylko jeden. 13. dalsze polemiki są bez sensu - więc ich nie komantuję. Dopiero godzina narodzin Jezusa - nie wiem co w tym takiego? Nie ma tam żadnych argumentów. Co do święta Paschy - ukrzyżowanie Jezusa zaczęło się w przeddzień świeta paschy a zakończyło w paschę. Stąd rozbierzności. Wg mnie wszytkie procesy odbyły się przed świetem paschy, zaś umarł już w święto. 14. Sanhedryn nie mógł zabić nikogo ( obywatela rzymskiego ) bez zgody namiestnika. 15. A reszta to właściwie tłumaczenie domniemanych sprzeczności Ewangelii. nie zostało mi tam nic do roboty :) na dzisiaj koniec :) Pax vobiscum :) Trzymajcie się ciepło :)

Braciszku, ja także z netem nie będę miał (chyba do września) za bardzo do czynienia. Pewne okoliczności nie pozwalają mi obecnie na wnikliwą analizę biblijnych tekstów oraz wertowania literatury. A tylko taka postawa może zapewnić oponentom utrzymywanie poziomu dyskusji na odpowiednim poziomie. Będę pojawiał się okazjonalnie i umieszczał posty, których pisanie nie wymaga takich nakładów czasowych jak to w przypadku dyskusji nad biblijnymi tekstami, ponieważ w ich przypadku jest to konieczność pozwalająca jak już wspomniałem odpowiedni poziom polemik. Jestem jednak pewien, że na portalu racjonalista.pl możesz próbować bronić swoich poglądów w oparciu o przytaczanie kontrargumentów do tekstów tam zamieszczonych. Oponentów Ci nie zbraknie :) Myślę, że staniesz na wysokości zadania i wykażesz słuszność doktryny katolickiej :) Ja ze swej strony obiecuję pilną lekturę Twoich polemik i gdy czas odpowiedni ku temu nadejdzie - dołączę do nich z pewnością. Zdziwiło mnie, że Mariusz Agnosiewcz znalazł czas i chęci by odpowiedzieć na Twoje: "odpowiadam na zarzuty", nie wiem czy jest sens przedstawiać Twoje pseudoargumenty Krzysztofowi Sykcie, autorowi tekstu co do którego skleciłeś te kilka marnych punkcików. Nie będę wklejał wszystkiego co powiedział Agnosiewicz. Muszę przyznać, że dzięki tej odpowiedzi zyskałem bardzo na czasie. Ponieważ moja odpowiedź byłaby znacznie szersza, nie dlatego, że postawiłeś takie wymogi, lecz ze względu na zwrócenie Twojej uwagi na pewne teksty i książki. Po pewnym czasie stwierdziłem, że podawanie Ci tych wszystkich wskazówek mija się z celem, a także próby nawiązania dyskusji w oparciu o rzetelną argumentację (odpowiedź Agnosiewicza ugruntowała mnie w mojej decyzji i potwierdziała to, co już wcześniej Ci powiedziałem odnośnie Twego braku odpowiedniego przygotowania do dyskusji dotyczącej obrony "słuszności" doktryny katolickiej). Nie uważam się za specjalistę w analizie Biblii, lecz Twa "wiedza" na ten temat zniechęca mnie. A może jest inaczej? Może to, czym zdążyłeś się tutaj wykazać to jedynie prowokacja, celowe zaniżanie poziomu? Nie sądzę... Zmienię zdanie wówczas, gdy rzetelnie ustosunkujesz się do któregoś z tekstów do których odnośniki masz podane w temacie "Dlaczego Bozia nie była dziewicą i inne" 1. Widze Braciszku, że Ty chyba nie jesteś katolikiem.Dlaczego? Ponieważ: "W encyklopedii biblijnej z prymasowskiej serii wydawnictwa <Vocatio> po raz pierwszy mamy do czynienia z bardziej sensownym spojrzeniem na kwestię budowy rodowodów. Po raz pierwszy oficjalnie przyznano się do pomyłki Mateusza, który pisząc o 42 pokoleniach wymienia tylko 41 osób, nadmieniono o nieścisłościach u Łukasza, który wtrąca dodatkowe postaci do kanonu starotestamentowego i o rozbieżnościach w liczbie pokoleń pomiędzy Dawidem a Jezusem." A nasz brykający po forum Braciszek wciąż tkwi w przekonaniu o nieomylności ewangelistów w przypadku rodowodów. Bardzo polecam Ci Braciszku tekst pt. "Rodowody syna Dawidowego" http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,2279 który najlepiej czytać wraz z otwartą tabelką porównawczą ze str. www.synopsa.racjonalista.pl/syn_02.htm . Proponuję Ci także zapoznanie się z tekstem: www.racjonalista.pl/kk.php/s,205 Braciszku, lewirat? Nie pojmujesz tej zasady! Lewirat to nic innego jak poślubienie brata zmarłego męża. W Biblii lewirat oczywiście występuje: "Jeżeli bracia mieszkają razem, a jeden z nich umrze, nie pozostawiwszy po sobie syna, żona zmarłego nie wyjdzie za mąż na zewnątrz za obcego mężczyznę. Jej szwagier sprowadzi się do niej i weźmie ją sobie za żonę, i ożeni się z bezdzietną wdową po swoim bracie. Pierworodny, którego ona urodzi, zostanie uznany za syna zmarłego jego brata i tak nie będzie jego imię wymazane z Izraela" (5 Moj. 25:5-10). Bracie, "aby na mocy lewiratu Józef był uznawany za syna ojca Marii, to matka Józefa musiałaby być bezdzietną wdową i byłą żoną ojca Marii. Następnie brat ojca Marii musiałby spłodzić Józefa, który to mógłby w takiej sytuacji być nazywany synem ojca Marii." Levir to z łaciny "brat męża", więc gdzie doszukałeś się związku??!! "Mówiąc inaczej, w lewiracie chodzi o poślubienie wdowy przez brata (czasami też spadkobiercę) jej zmarłego męża. Był to zwyczaj dla zapewnienia ciągłości rodu." O lewiracie w kontekście Biblii napisane jest w: "Poligamia, prawo naturalne i boskie zamysły" www.racjonalista.pl/kk.php/s,2326 A teraz już po prostu wkleję odpowiedź Mariusza Agnosiewicza, która jest całkowicie wystarczająca. Jeśli chcesz uzyskać jakies dodatkowe wyjaśnienia na podawane przez Ciebie kwestie w punktach, za Agnosiewiczem wypada mi tylko powiedzieć "należy dokładniej samemu eksplorować nasz serwis". Oddajmy głos Mariuszowi Agnosiewiczowi i... Bratu!! :)) "Brat:"6. To, że jeden ewangelista pisze o jednym zdarzeniu, a inny nie wynika z faktu, że ewangeliści nie działali wspólnie i każdemu znana była inna część wiedzy o Chrystusie." Gorzej jednak, kiedy są to wiadomości fundamentalne dla jego życia czy misji, albo też, co się nierzadko zdarzało - sprzeczne. To raczej sugeruje inny wniosek niż "posiadanie innej części wiedzy". Brat:"12. Nie rozumiem o co chodzi z zakazem i nakazem pójścia do pogan. Nic mi o tym nie wiadomo, a fragment podany jest tylko jeden." Przecież podawaliśmy znacznie więcej wyjaśnień, np. www.racjonalista.pl/kk.php/s,200 Brat:"Dopiero godzina narodzin Jezusa - nie wiem co w tym takiego? Nie ma tam żadnych argumentów. Co do święta Paschy - ukrzyżowanie Jezusa zaczęło się w przeddzień święta paschy, a zakończyło w paschę. Stąd rozbieżności." To z kolei wyjaśnione jest w tekście "Ewangelia Męki" www.racjonalista.pl/kk.php/s,2426 "14. Sanhedryn nie mógł zabić nikogo (obywatela rzymskiego) bez zgody namiestnika." Jezus nie był obywatelem rzymskim. W czasie, kiedy ewangelista preparował swój natchniony tekst w istocie Sanhedryn takiej prerogatywy mieć nie mógł, gdyż było to już po powstaniu żydowskim (66-70) i zburzeniu Świątyni. W czasach Jezusa Sanhedryn posiadał jednak możliwość skazania na śmierć przez ukamienowanie tego kto złamał Prawo. Brat:"13. dalsze polemiki są bez sensu - więc ich nie komentuję." W rzeczy samej. Dla mnie nie tylko dlatego, że Biblia jest już dla mnie przeszłością, ale i dlatego, że nie ma tutaj z kim. Natomiast podaję to, aby zwrócić uwagę polemistów, że niektóre słabiej opracowane wątki były u nas rozwijane w innych tekstach, a zatem należy dokładniej samemu eksplorować nasz serwis, przed pochopnym zadawaniem pytań." I jeszcze Agnosiewicz: "Nie mam ani czasu ani chęci komentować jego (Brata) wywody nt. np. rodowodów. Każdy dociekliwy czytelnik odnajdzie odpowiedzi na wszystkie chyba niemal te pytania w naszym serwisie, anleży tylko dokładnie wszystko przejrzeć."

Hmm... wstęp że tak powiem typowy dla Ciebie i Tobie podobnych: "nie umiesz dyskutować, nie podajesz argumentów". A co przepraszam zrobiłem powyżej? Czyżby panowie z racjonalisty zechcieli mi odpowiadać? 1. Co do lewiratu - owszem, masz rację. Jednak zasada ta jest szersza. I właśnie zasadą leiwratu nazywamy przerzucenie spadku z ojca żony ( teścia ) na męża córki ( zięcia ). Nie wiem czemu, ale nazywano tak te dwie zależności - tą o której mówisz Ty i tą na którą wskazuję ja. Zauważ, ze kobiety mało znaczace nie mogły być wliczane w takowe poczty - dlatego tylko męzczyźni są wymienieni... 2. Prztyznam, ze nie czytałem tej ewangelii... liczba się zgadza - Jezus jest 42 pokoleniem. A rozbiezności faktycznie mogły wystąpić. 3. Co do Pana Agnosiewicza. Jakie to fundamentalne wartości są ze sobą sprzeczne? Dalej - rzekoma sprzeczność w Ewangeliach dotycząca wyjścia do pogan. W Ewangelii Mateusza Jezus nie wysła uczniów na całe zycie ale "na praktykę". działo się to w poczatkach nauk Jezusa. Było to nawet przed wyborem 12 uczniów. Zaś w drugim fragmencie Jezus posyła uczniów już do wszytkich. Zamiast praktyki mają już działać. Czy mistrz w danym gachu pozwoli od razu wykonywac uczniom najcięższą pracę? Wątpię w to bardzo. Inna sprawa - nie wykazano czy Jezus był czy też nie obywatelem rzymskim. Sanhedryn nie miał praw także przed powstaniem Żydowskim. MUSIAŁ zgodzić się na to namiestnik. Zakończenie typowe :) Pokazać białą plamkę dziecku - obrazi się... :) Old - szkoda, że Cię nie będzie. Na foruym racjonalista już nieraz zaglądałem. Może znów powrócę? Pax vobiscum :) Trzymajcie się ciepło :)

Recjonalisci to ludzie o ograniczonych hozynotach myslowych, ktorzy nie potrafia sluchac, sa z gory nauczycielami bo wszystko wyjasniaja na swoj RACJONALNY sposob! Widza tylko swiat materii... coz za załosne ograniczenie swojego istnienia!:)

Taka racjonalna postawa zapewnia pewną higienę, czyli egzystencję w oparciu o postępowanie moralne bez nurzania się w obojętnie jakich religijnych czy "niewyjaśnionych" fluktuacjach (cudzysłów użyty celowo, ponieważ odzwierciedla myślenie racjonalistów, którego w tym względzie nie podzielam). Ludziom myślącym racjonalnie wystarcza życie oparte na kultywowaniu wartości moralnych (to oczywiście założenie), a oglądając świat przez pryzmat szkiełka i oka pozwala im na niemalże nieograniczone w czasie jego badanie. Tu jest co badać. Zakładają, że przy takim ogromie zjawisk, które nie wymykają się naukowemu oglądowi można z pożytkiem spędzać czas na ich exploracji, a także nieźle się przy tym bawić. Przyroda to ogrom, dla każdego znajdzie się coś miłego :) Muszę zaprzeczyć z całą stanowczością - ich ograniczenie z pewnością nie jest żałosne, choć Tobie, drogi Arkadiushu, może się takowym wydawać. Czy są z góry nauczycielami? Można polemizować, uważam, że uogólnianie tutaj jest pozbawione obiektywności. Wiele zjawisk można wyjaśnić w racjonalny sposób, czy się to komuś podoba czy też nie.

Aga, Arwena, to także ciekawy wątek :)
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 33
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.