| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Jak dolecieć daleko w głąb Wszechświata?? | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 11 |
|
Czy nie zastanawialiscie sie nad tym ze naped antygrawitacyjny i takie tam podobne to mocno ograniczone srodki?? Zalozmy teorie iz predkosc swiatla to jednostka najszybsza jaka czlowiek do tej pory zbadal i wspominam ze predkosc czasteczek swiatla wynosi ok 600 000 km/s, mi sie osobiscie wydaje ze istnieje cos znacznie szybszego od swiatla bo bzdura jest ze jakas gwiazda jest oddalona o kilka miliardow lat swietlnych, musi byc technologia ktora przynajmniej taki czas skraca niebotycznie, moze sa jakies specjalne teleportarze pomiedzy galaktykami?? a moze ten wszechswiat rozwija sie w innym wiekszym, oj rozpisalem sie ale my ludzie jako istoty rozumne powinnismy brak i takie ewentualnosci pod uwage, bo jak ktos kiedys madrze powiedzial na tym swiecie nie ma rzeczy niemozliwych i wszystko da sie zrobic, problemem jest tylko czas!!!! Wiec teraz potrzeba nam chyba maszyny ktora go spowolni i ludziska zabiora sie do roboty i cos wynajda wreszcie przelomowego a nie sie obijaja!!!!!:)
|
|
|
oj :K)ars(i: :K)ars(i: :) nie 600 000 km/h lecz połowa z tego ok 302 000 km/h oczywiście że napęd antygrawitacyjny nie byłby aż tak wygodny i szybki jak zakrzywianie czasoprzestrzeni co pozwalało by skrócić czas potrzebny do przebycia z jednej nawet galaktyki do drugiej do praktycznie natychmiast niestety wiąże się to z dwoma problemami pierwszy to gigantyczne źródło grawitacji (gwiazda neutronowa-czarna dziura jest zbyt słaba) a co zatem idzie pewnie spróbujemy ją sztucznie strwożyć wiąże się to z poborem nieobliczalnych ilości energii. Dwa albo będziemy podrużowac w losowo "otwarte" części wszechświata (może to być inna galaktyka, gromada, nasza domowa spiralka, nasz układ planetarny bądź lodówka sąsiada :)) aby uniknąć tego należy wpierw polecieć w wybrane miejsce a to możemy jak zarazie osiągnąć przez chyba tylko antygrawitacje
|
|
|
Pozostaje narazie nam czekac na jakis przełom w nauce. Sam naped grawitacyjny nie jest jeszcze używany ani oficjalnie nic o nim nie wiadomo. Wiec napedy albo sposoby podrózowania oparte o bardziej zaawansowane technologie to narazie tylko marzenia.
Miejmy nadzieje, że dożyjemy czasów kiedy loty w kosmos bedą równie popularne jak dzis loty samolotem. A podróże z wykorzystaniem zakrzywienia czasoprzestrzeni będą sie odbywały przynajmniej tak często jak teraz loty kosmiczne. Pozdrawam:)))
|
|
|
Oj Moskit nie 600 000 km/h tylko na sekunde, poczytaj troszke to zobaczysz ze pisze prawde co do swietlnych czasteczek!!
|
|
|
NASA wspiera teraz porzucone 2 programy naklearnych napędów!!!! Ale to żaden przełom...
Symulacje i obliczenia możliwości silnika termonuklearnego dają durze nadzieje...
Nawet 0,05 c!!!! To tylko 80 lat do AlfaCentauri!!!!
|
|
|
Może kiedyś, jakiś pokręcony naukowiec-geniusz odkryje niekonwencjonale metody przemieszczania się...
Coś z rodzaju teleportacji, albo czegoś innego... Może my ludzie będziemy więcej wiedzieć na temat wszechświata i ewentualnych inteligencji pozaziemskich... A może czas składa się z cząsteczek i być może dla każdego będzie płynąć swoim torem... pożyjemy zobaczymy.
|
|
|
Zakładając, że Wszechświat jest kulisty, to za pewnym greckim filozofem zauważę, że można w jego głąb wlecieć tyko do połowy, bo potem się już z niego wylatuje.... ;))))
Darujcie mi ten wątpliwej jakości dowcip, ale nie mogłem się powstrzymać - to chyba mój nocny humor.....
[%sig%]
|
|
|
hehe widze Leto ze nadrabiasz swa nieobecnosc, ale dobrze dobrze:):)
Tylko Ci którzy sie nie myla nazywani sa glupcami..
|
|
|
Zawsze można odbyć podróż astralną... A gdyby udało się osiągnąć prędkość światła to możnaby lecieć tysiące lat bo czas zaczymałby się. A co do teleportacji to gdzieś oniej czytałem: podobno amerykańscy naukowcy potrafią teleportować kwarki czyli sprawiać żeby znikneły w jednym a pojawiły w drugim. Jednakże narazie poczeba do tego ogromnej ilości energii. Jest jeszcze jeden problem który mógłby przeszkodzić w teleportowaniu człowieka - dusza. Możliwe że ciało fizyczne przeniosłoby się do miejsca przeznaczenia ale dusza pozostała by na swoim miejscu, no i byłby problem...
|
|
|
Może kiedyś ludzie wymyślą jak stworzyć napęd mogący przeprawić statek kosmiczny gdzieś hen daleko w głąb wszechświata. Jednak najszybciej jest odnaleźć "załamanie" w przestrzeni i tamtędy dostać sie w najdalsze nawet zakątki wszechświata. To tak jakby wszechswiat był jak balon, a ten byłby tak zagięty że łączyłby się z jakimś innym końcem. Może to trochę niezrozumiałe, ale takie miejsca mogą być we wszechświecie.
|
|
|
A co na to da ze polecimy daleko?? jak zaludnimy kiedys nasz uklad potem caly wszehswiat(ta napewno ;)) co nam to da w koncu miejsca bedzie za malo i co dalej?? przeludnienie?? znowu skurczy sie wszehswiat i znnow "big bang"?? jaki jest sens zycia co nam da ze osiagniemy to wszystko?? to takie moje pszemyslenia i nie smiejcie sie mam dopiero 16 lat i tak cos napisalem. pozdrowienia :)
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 11 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |