Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
projekt BIOSFERA
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 11

zgodnie z obietnica z innego tematu zakladam ten topic... Już od dawna człowiek marzy o podboju kosmosu. Jak wiadomo, kosmos jest œrodowiskiem raczej niezbyt przyjaznym i nie sprzyjajšcym utrzymaniu naszego organizmu przy życiu. Według ostatnich planów, nawet wyprawa załogowa na Marsa musiałaby wylšdować na jego powierzchni i pozostać tam przez dłuższy czas. Przed rozpoczęciem eksploracji kosmosu, podjęto zatem próbę stworzenia na Ziemi izolowanego i samowystarczalnego ekosystemu. Prawdziwym testem naszej cywilizacji okazała się Biosfera 2. Projekt Biosfera 2 to pierwsza próba stworzenia zamkniętego, samowystarczalnego, pseudonaturalnego œrodowiska, w którym byliby w stanie przez dłuższy czas egzystować ludzie. Mimo wielu błędów koncepcyjnych, wadliwych rozwišzań oraz problemów natury technicznej, najsłabszym ogniwem okazał się czynnik ludzki. http://www.cyber.com.pl/archiwum/12/bi1.jpg - http://www.cyber.com.pl/archiwum/12/bi2.jpg Biosfera 2 - zlokalizowana na pustyni w Arizonie - jest jednym z najciekawszych architektonicznie i œrodowiskowo projektów. Jak mówi koordynator ds. technicznych Bernd Zabel, który spędził 2 lata w Biosferze, jest kompleksem nowego, bioelektronicznego i architektonicznego œwiata, który w przyszłoœci może stać się œrodowiskiem życia człowieka. W założeniach projekt ten miał stanowić miniaturowe, lecz proste do wykonania, sztuczne œrodowisko, które byłoby w stanie samodzielnie utrzymać się przy życiu w całkowitej izolacji od œwiata zewnętrznego. Widać tu wyraŸne analogie do programu badań kosmicznych i przyszłego zakładania baz planetarnych. Poczštki projektu sięgajš listopada 1986 r., kiedy to rozpoczęto budowę zamkniętego kompleksu poœrodku arizońskiej pustyni. Projekt i budowę sfinansował teksański miliarder Edward P. Bass, a całe przedsięwzięcie kosztowało ok. 200 mln USD. Dzięki stworzeniu Biosfery naukowcy wreszcie uzyskali możliwoœć zbadania złożonoœci ziemskich ekosystemów. Już w fazie projektowania niezwykle trudnym zadaniem okazało się okreœlenie, które z ziemskich ekosystemów sš bardziej istotne dla ludzkiego organizmu i powinny znaleŸć się w kompleksie. W efekcie analiz, w specjalnych modułach umieszczono zminiaturyzowane wersje wszystkich œrodowisk i ekosystemów. Równoczeœnie pojawiło się pytanie, jakie ekosystemy sš niezbędne, aby zapewnić przetrwanie ludziom zamkniętym w kompleksie. ZASIEDLANIE Przez pierwsze trzy lata po wybudowaniu Biosfery 2, cały kompleks był nie zamieszkany. Dopiero we wrzeœniu 1991 r. do Biosfery weszła pierwsza grupa oœmiu badaczy, którzy mieli przeżyć tam 2 lata w zupełnej izolacji od œwiata zewnętrznego. Przed zasiedleniem z atmosfery kompleksu usunięto prawie cały dwutlenek węgla, a także przygotowano specjalnš instalację przeznaczonš do pracy w obiegu zamkniętym - niezbędny do życia tlen miała wytwarzać rosnšca w Biosferze roœlinnoœć. Przez większoœć czasu, poza kilkoma przypadkami, powietrze, woda i żywnoœć były wytwarzane i przetwarzane jedynie przez ekosystemy umieszczone w szklanych budynkach. Zaludnienie miniaturowego œwiata przez badaczy wykazało jednak słabe strony projektu. Naukowcy popełnili wiele błędów przy zaopatrywaniu Biosfery w pozyskiwany w zamkniętym obiegu tlen - w stosunkowo krótkim czasie zaobserwowano wyraŸny jego niedobór. W lutym 1993 r. do kompleksu wpompowano zatem œwieży tlen, aby zrekompensować niski poziom tego gazu w atmosferze. W takim szczelnie zamkniętym œwiecie najważniejszš sprawš była kwestia podtrzymywania życia, jednak słabš stronš projektu okazała się także ludzka natura. W zamknięciu ludzie zaczęli reagować gwałtownie nawet na najmniejsze nieporozumienia. W rezultacie pewnych niedopatrzeń natury technicznej i konfliktów personalnych załoga naukowców, zamieszkujšca kompleks, wycofała się z udziału w eksperymencie. DRUGIE PODEJŒCIE Rok póŸniej, na poczštku 1994 r., student Jeffrey Severinghaus z Columbia University odkrył przyczynę gwałtownego niedoboru tlenu. Okazało się, że wszystkiemu winne sš ziemne bakterie, które pochłaniały go w nadmiernych iloœciach. Znalezienie i wykluczenie podstawowych niedopatrzeń pozwoliło przygotować stację do nowych eksperymentów. Już w miesišc po tym odkryciu do kompleksu weszła kolejna załoga badawcza. Zespół ten miał pracować w lepszych warunkach - tym razem przez rok. Równoczeœnie zwolniono dotychczasowych szefów projektu za złe zarzšdzanie finansami oraz położono większy nacisk ( pod presjš naukowców bioršcych udział w pierwszej częœci eksperymentu) na bezpieczeństwo ludzi uczestniczšcych w kolejnej jego fazie. Ostatecznie w 1996 r. odpowiedzialnoœć za zarzšdzanie projektem przejšł Columbia University, a kompleks stopniowo zaczęto przekształcać w oœrodek prowadzšcy badania ziemskiej biosfery. We wrzeœniu 1996 r. dyrektorem kompleksu został William C. Harris. Na stację przybyli też pierwsi studenci na "semestr Ziemi". Od listopada 1996 r. Biosfera 2 jest częœciowo dostępna dla zwiedzajšcych. Udostępniono częœć znanš poprzednio jako ludzki habitat, kwatery badaczy i stworzono interaktywne muzeum ukazujšce zmiany klimatu ziemskiego. http://www.cyber.com.pl/archiwum/12/bi3.jpg - http://www.cyber.com.pl/archiwum/12/bi4.jpg Naukowcy, zamknięci pod szklanym niebem, przeżyli œmierć swej "miniaturowej" Ziemi. Czy fiasko eksperymentu w skali mikro może stanowić ostrzeżenie także i dla nas, mieszkańców całej planety? Może już w przyszłoœci czeka nas niedobór tlenu i żywnoœci, plaga mrówek, karaluchów i pnšczy, wyginięcie wielu gatunków owadów i narastajšcy konflikt międzyludzki. NOWY SZKLANY DOM Biosfera 2 zajmuje obszar 1,6 ha i ma 204 000 metrów szeœciennych objętoœci (wraz z "płucami"). Pod jej hermetycznš kopułš znajduje się pięć naturalnych i dwa przekształcone przez człowieka biomy: las tropikalny, sawanna, bagna, ocean, pustynia, œrodowisko rolnicze i habitat dla ludzi. Atmosfera jest wytwarzana przede wszystkim w tych właœnie biomach. Jak widać, obecne sš tu wszystkie istotne dla ziemskiego œrodowiska biomy, co pozwoliło na dokładniejsze badania zależnoœci, zachodzšcych między nimi. Nie uwzględniono jednak skomplikowanej ziemskiej geologii i geosfery ani występujšcych między nimi współzależnoœci - mogłoby to bowiem znacznie utrudnić i tak już niełatwy do zrealizowania projekt. Nie odtworzono tu zatem zbyt dokładnie ziemskiej biosfery, a jedynie jej istotne - zdaniem amerykańskich naukowców - fragmenty. Habitat dla ludzi ma powierzchnię 2600 metrów kwadratowych i zawiera œrodowisko miejskie z publicznie dostępnymi rejonami oraz prywatnymi pomieszczeniami dla uczestników projektu. Jest to jedyna częœć Biosfery 2, w której wszystko wykonane zostało z metalu, a nie ze szklanych paneli. Habitat wyposażono w biura, laboratoria, ambulatorium, terminale monitorujšce œrodowisko wewnętrzne, magazyny maszyn i drewna, a także kuchnię oraz inne udogodnienia przeznaczone dla stałych mieszkańców. Cały kompleks zadaszony jest za pomocš 8000 szklanych płyt, pokrytych wzmacniajšcym laminatem. Od spodu, pod fundamentami, budynki sš izolowane przez płyty wykonane ze stali nierdzewnej odpornej na działanie soli morskich. Konstrukcja naziemna okazała się nadzwyczaj odporna - ramki, w których osadzone były tafle szklane, wykonano według specjalnej technologii (po 5 latach do wymiany nadawało się jedynie 50 z 77 000 ramek). SZALONE MRÓWKI Biosfera 2 ma też swoje "płuca". Jest to hermetyczny kompleks, toteż niezbędne okazało się wyposażenie go w system sterujšcy cyrkulacjš powietrza w zależnoœci od temperatury. Każde z dwóch "płuc" ma pojemnoœć 23 tys metrów szeœciennych, a cały budynek ok. 150 tys metrów szeœciennych. Budowniczowie zadbali także o to, by powietrza w kompleksie nie zanieczyszczały gazy ze Ÿle dobranych materiałów konstrukcyjnych i wykończeniowych. Dlatego też wiele elementów wykonano ze specjalnie wybranej wełny i bawełny (np. wytłumiajšce hałas pokrycia œcian i podłóg). Projektanci kompleksu wykonali też specjalne zabezpieczenia przed termitami sprowadzonymi tu w celu recyklingu celulozy. Jak się jednak okazało, prawdziwš plagš stały się "szalone mrówki" (Paratrechina longicornis), które unicestwiły termity i spowodowały pewne nieszczelnoœci w kompleksie. Zdaniem niezależnych naukowców, nieszczelnoœć budowli mogła powodować straty powietrza do 10% rocznie - według NASA - wskaŸnik ten mógł wynosić nawet 10% dziennie (na promach kosmicznych straty takie wynoszš ok. 350% rocznie). W założeniach projektowych straty powietrza, spowodowane nieszczelnoœciš, miały mieœcić się w granicach 6% rocznie. CO POSZŁO NIE TAK? Choć programu tego nie można nazwać kompletnym fiaskiem, popełniono w nim wiele zarówno błahych, jak i poważnych błędów. To właœnie dzięki Biosferze odkryto wiele zjawisk, które majš - jak się okazało - olbrzymi wpływ na zamknięty ekosytem. Pierwszym i zarazem najpoważniejszym zagrożeniem dla zamkniętych w kompleksie badaczy było zbytnie rozmnożenie się żyjšcych w glebie mikrobów, które pochłaniały tlen z atmosfery. Ograniczyły one znacznie zawartoœć tlenu - z 21 do 14%. Ponadto duża czeœć dwutlenku węgla z atmosfery została zwišzana przez wapień w postaci osadów. Większoœć pożytecznych owadów, które miały zapylać roœliny, wyginęła. W ten sposób roœliny utraciły możliwoœć owocowania. Plagš stały się natomiast mrówki i karaluchy oraz pewien rodzaj tropikalnych pnšczy, wypierajšcy inne roœliny. Niedocišgnięcia w projekcie odbiły się też na ludziach. Żywnoœć produkowano w minimalnych iloœciach, co spowodowało znaczny spadek wagi mieszkańców. Mimo tych problemów, przez pierwsze dwa lata działania projektu œrodowisko kompleksu działało sprawnie - utrzymywało przy życiu oœmiu badaczy i prawie 3800 gatunków roœlin i zwierzšt. Biosfera 2 pokazała zatem, że możliwe jest stworzenie zamkniętego, sztucznego systemu, który byłby w stanie zapewnić ludziom warunki wystarczajšce do życia. Linki: Biosphere 2 Center - http://192.56.191.28/index.html (oficjalna strona projektu) Biosphere Information - http://www.biospherics.org/ PopSci.com - The Biosphere 2 http://www.popsci.com/content/science/features/biosphere2/ Walford: Biosphere 2 - http://www.walford.com/biosphere.htm Biosphere 2 - http://www.cs.arizona.edu/people/andka/KA/Biosphere-2/ Biosphere 2 - http://library.advanced.org/~11967/biosphere2.html. Ciekawy artykuł jednego z uczestników projektu znajdziemy pod adresem Telepolis Archiv - http://www.heise.de/tp/english [%sig%]

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

http://www.marssociety.pl/tmsx.gif "Podobnie jak wszystkie organizmy żyjš na Ziemi w tej samej objętoœci gazów, cieczy i ciał stałych które nigdy nie ubywajš i nie przybywajš, tak my możemy żyć w międzyplanetarnym statku dzięki zabranym na pokład zapasom." -- Konstanty Ciołkowski. Pytanie czy można stworzyć zamknięty ekosystem na podobieństwo Ziemi w Kosmosie nurtowało ludzi od zarania dziejów. Na tym właœnie przekonaniu bazuje wiara w znalezienie planety, która dzięki swoim warunkom stałaby się drugš Ziemiš. Konstanty Ciołkowski powiedział: Ziemia jest kolebkš ludzkoœci, ale człowiek nie zostaje przecież całe życie w kolebce. Jest zatem jasne, że próby stworzenia zamkniętego ekosystemu, który zapewniłby dogodne warunki egzystencji roœlin, zwierzšt i człowieka sš wielkim wyzwaniem dla naukowców wielu dziedzin. Trzeba jednakże spełnić kilka podstawowych warunków: 1) zapewnić cyrkulację powietrza, w sposób naturalny bšdŸ sztuczny, 2) zapewnić cyrkulację wody, 3) zapewnić cyrkulację materii organicznej, 4) stworzyć takie warunki aby wszystkie procesy regeneracyjne wyżej wymienionych czynników odbywały się na zasadzie naturalnej przemiany i reakcji biochemicznych, 5) zapewnić oœwietlenie, naturalne lub sztuczne odpowiadajšce parametrami naturalnemu, 6) zapewnić odpowiednie podłoże do rozwoju upraw. Rozpatrujšc ww. zagadnienia pod względem technicznym można stwierdzić, że: 1) cyrkulacja powietrza może być osišgnięta w najprostszy sposób, tj. przy użyciu wentylatorów i całego systemu przewodów gazowych. Jego regenerację częœciowš zapewniałyby filtry dwutlenku węgla, a także jonizatory. Niestety nie daje to możliwoœci uzupełniania tlenu. Wymagane sš wówczas duże nakłady finansowe na Ÿródła energii elektrycznej do zasilania. Naturalna cyrkulacja jest możliwa tam gdzie obiekt ma dużš objętoœć, gdzie występujš duże wahania temperatury pomiędzy regionami takiego układu. Jak wiadomo nagrzane powietrze zwiększa swš objętoœć, a będšc w zamkniętej przestrzeni spręża się. Jeżeli wówczas połšczymy taki obiekt z drugim, gdzie powietrze ma niższš temperaturę, a zatem niższe ciœnienie, to zadziała wtedy zasada naczyń połšczonych, która głosi że każdy układ dšży do równowagi. 2) cyrkulację wody można zapewnić także w sposób sztuczny przy pomocy całego systemu pomp, filtrów i rur. Powoduje to duże zapotrzebowanie na energię elektrycznš. W przypadku naturalnej cyrkulacji wody kluczowym elementem jest występowanie regionów ekosystemu o różnym nasyceniu parš wodnš. Konieczny jest wówczas otwarty zbiornik wodny, tak usytuowany aby znajdował się w regionach o dużej różnicy temperatur. Albo też kilka zbiorników, które umieszczone w różnych regionach spełniałyby swojš rolę. 3) cyrkulację materii organicznej można zapewnić tylko w sposób naturalny tj. wszelkie procesy niszczenia i odnowy sš realizowane poprzez organizmy żywe. Powstaje pytanie jakie organizmy? Wszystko zależy od skali obiektu. Im jest on większy i zajmuje większš objętoœć tym wyższe organizmy można do niego wprowadzić. Jednym z takich modelowych systemów dla niższych organizmów jest układ drożdże-chlorella, umieszczonych w oddzielnych pojemnikach połšczonych rurkami. W tym zestawieniu drożdże produkowałyby dwutlenek węgla, który byłby zużywany przez chlorellę w procesie fotosyntezy. Ona zaœ produkowałaby jako produkt odpadowy tlen pobierany przez grzyby. Układ ten jest, można by rzec, samonapędzajšcym się ekosystemem. 4) ww. przykład jest stosunkowo prosty, ale jednak nie na tyle żeby go bez problemów przenieœć do większego obiektu. Problem powstaje gdy trzeba zbudować układ, w którym jako jego element występowałby człowiek. Trzebaby mu zapewnić pożywienie, tlen i wodę. Co się tyczy odpadów przemiany organicznej (dwutlenek węgla, mocz, kał, woda z procesów higienicznych), musiałyby być one tak przetwarzane w ekosystemie, aby produkty przemiany można było ponownie puœcić w obieg. Dobowy bilans wody dla jednego człowieka (dane orientacyjne) [11]. Przyjmowanie wody w ml Wydalanie wody w ml Napoje 1200 Mocz 1400 Woda zawarta w żywnoœci 1000 Kał 200 Woda wytwarzana w organiŸmie w procesie utleniania 300 Woda wydzielana wraz z potem i oddechem 900 RAZEM 2500 RAZEM 2500 Jednym z takich pierwszych doœwiadczeń był przeprowadzony w byłym Zwišzku Radzieckim eksperymentu pod nazwš BIOS-3 . Eksperyment przeprowadzono w latach 1967-68 w Krasnojarskim Instytucie Biofizyki Syberyjskiego Oddziału Akademii Nauk ZSRR. Trwał pół roku [13]. Według innych Ÿródeł eksperyment trwał jeden rok do 5.11.1967r [4,9]. http://www.marssociety.pl/bio_01.jpg Rys 1. Wewnštrz kompleksu BIOS-3 [11] Jego uczestnikami byli: A. G. Manowcew - lekarz, B. N. Ułybyszew - technik, A. N. Bożko - biolog [4,11]. Układ badany znajdował się w szczelnym metalowym pomieszczeniu o wymiarach 15*8,4*2,5 m i kubaturze 315 m^3 [9], który był podzielony na cztery główne pomieszczenia : 1. fitotron (kultywator wodny , w którym roœliny rozwijajš się w œrodowisku wodnym) z pszenicš 20m2, 2. fitotron z hodowlš warzyw min: buraki, por, marchew, kapusta i rzepa 20m2, 3. kultywatory wodne chlorelli 2szt po 20l każdy suchej roœliny, 4. pomieszczenia mieszkalnego dla trzech osób (kabiny jednoosobowe, kuchnia, toaleta i łazienka) [13], Celem eksperymentu było sprawdzenie, czy jest możliwe utrzymanie dzięki tego typu ekosystemowi osób stanowišcych załogę. W tym systemie chlorella zapewniała stały dopływ tlenu, wydajnoœć dwóch jej kultywatorów wynosiła 2000 litrów na dobę (człowiek potrzebuje 4 razy mniej). Fitotrony z pszenicš i warzywami były oœwietlone przez 20 lamp ksenonowych każdy. Uprawy te służyły do regeneracji produktów przemiany materii załogi. I tak, ciekłe i stałe odchody ludzkie po mineralizacji (rozłożeniu na tlenki, sole mineralne i wodę) były dostarczane do chlorelli (niewykorzystywanej tutaj jako Ÿródło żywnoœci). Cała zaœ woda œciekowa była kierowana do pszenicy i warzyw. ródłem wody w systemie był kondensator pary wodnej w pomieszczeniach upraw. Po przefiltrowaniu i uzdatnieniu woda ta nadawała się do picia [13]. http://www.marssociety.pl/bio_02.jpg Rys 2. Schemat kompleksu badawczego BIOS-3 [13] Kompleks BIOS-3 tylko częœciowo zapewniał samowystarczalnoœć. Wydajnoœć kultywatorów pszenicy i warzyw pozwalała na zaspokojenie 20% potrzeb. Dzienna produkcja to 200g ziarna pszenicy i 388g warzyw na głowę (pozwalało to na pieczenie chleba). Reszta pochodziła z zapasów. Sprawnoœć regeneracji powietrza wynosiła 100%, doszło nawet do tego, że bionauci musieli zbudować specjalny piec do spalania słomy gdyż nie można było utrzymać równowagi tlenu (było go za dużo). Regeneracja wody zapewniała 95% jej recyklingu [13]. Doœwiadczenie to przeprowadzono prawie 30 lat temu w zwišzku z zamierzeniami budowy stałej bazy na Księżycu po spektakularnym lšdowaniu (miał tego dokonać Aleksiej Leonow). Jednak do lšdowania nie doszło w wyniku niedoskonałoœci konstrukcji rakiety księżycowej N-1 (na pięć startów żaden się nie udał). Astronautyka Zwišzku Radzieckiego, przełknšwszy gorzkš pigułkę, skoncentrowała się na długotrwałych lotach załogowych na pokładach stacji orbitalnych Salut 1-7 i Mir. Jednak nie zakończono badań z użyciem kompleksu BIOS-3. W latach siedemdziesištych przeprowadzano takie eksperymenty, których maksymalny czas trwania wynosił do 6 miesięcy, zaœ załogę stanowiło do trzech osób. Przykładowo, w 1977 roku przeprowadzono 4-miesięczny eksperyment, w którym zapewniono dzięki wykorzystaniu wyższych roœlin pełnš recyrkulację tlenu, wody i częœciowo żywnoœci. Jeszcze w 1984 roku przeprowadzono 5-miesięczny eksperyment, w którym brali udział pracownicy instytutu: N. Burgjejew i S. Aljeksjejew [4]. W czasie lotów kosmicznych sš przeprowadzane eksperymenty zwišzane z biomedycynš i botanikš. Majš one odpowiedzieć na pytanie jaki jest wpływ nieważkoœci na organizmy przystosowane przez Naturę do życia w warunkach powszechnego cišżenia. Poznanie mechanizmów, które rzšdzš powstawaniem jakichkolwiek zmian pozwoli na ukierunkowanie badań w celu ich przezwyciężenia. Oprócz tego przybliży się odpowiedŸ, czy na stacjach kosmicznych i statkach międzyplanetarnych można stworzyć sprawne ekosystemy. [%sig%]

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

zagadnienie oœwietlenia to jeden z największych problemów, jakie mogš wystšpić przy budowaniu ekosystemów w kosmosie. Proszę sobie wyobrazić jak potężne musiałoby by㠟ródło energii elektrycznej, ażeby zapewnić oœwietlenie dla np. 8 osób załogi i upraw hodowanych przez nich podczas podróży w okolice Wielkich Planet. Jak wiadomo, intensywnoœć œwiatła słonecznego już w okolicy Marsa stanowi zaledwie 45% tego przy Ziemi. Oœwietlenie sztuczne musiałoby być przede wszystkim energooszczędne i długotrwałe. W większoœci ww. eksperymentów oœwietlenie było naturalne z jednym wyjštkiem BIOS-3. Podczas jego trwania użyto lamp ksenonowych do oœwietlania kultywatorów z uprawami. Jednakże obecnie prowadzone eksperymenty i rozważane nowe technologie budowy baz w kosmosie zakładajš maksymalne wykorzystanie œwiatła słonecznego dostępnego na miejscu. Na przykład w formie tradycyjnego tunelu cieplarnianego: projekt firmy Martin Marietta, użyty w koncepcji projektu "Mars Direct" przez Roberta Zubrina. Drugi, trudniejszy, ale pozwalajšcy zbudować bazę w przypadku występowania szkodliwego oddziaływania promieni kosmicznych np. na Księżycu, przy użyciu tzw. rur œwietlnych z wykorzystaniem parabolicznych luster, skupiajšcych œwiatło zaprezentowała firma Lockheed. http://www.marssociety.pl/bio_04s.jpg[/img] - http://www.marssociety.pl/bio_05s.jpg Rys. Koncepcja bazy marsjańskiej firmy Martin Marietta dla programu Mars Direct Rys. Koncepcja firmy Lockheed z użyciem rur œwietlnych i parabolicznych zwierciadeł zapewnienie odpowiedniego podłoża do rozwoju upraw. W zależnoœci od użytego sposobu hodowli roœlin, kompleks potrzebny do zaopatrzenia ludzi w tlen i wodę, będzie się cechował zmiennš wydajnoœciš i potrzebami odnoœnie powierzchni, zapotrzebowania na wodę, powietrze i wprowadzane nawozy. W kompleksie BIOS-3 została użyta uprawa hydroponiczna tj. bezglebowa. Dotyczyło to tylko algi chlorella. Pszenica i warzywa były hodowane tradycyjnie. W kompleksie BIOSFERA-2 wszystkie roœliny były hodowane tradycyjnie tj. w glebie. Obecne rozpatrywane sposoby upraw roœlin w kosmosie, sš w dużej mierze uzależnione od warunków grawitacji. Testowane na promach i stacjach kosmicznych sš głównie oparte o uprawę hydroponicznš. Jednakże nie zawsze jest to regułš. Wielce prawdopodobne wydaję się jednak zastosowanie zupełnie nowatorskiego sposobu hodowli roœlin. Jest to hodowla w gruncie rodzimym danego ciała kosmicznego np. Księżyca lub Marsa. http://www.marssociety.pl/bio_06s.jpg Rys. Hodowla roœlin w gruncie księżycowym. Próbki z misji Apollo 15. Z lewej - sałata, w œrodku na prawo i na lewo - pomidory, na prawo - drzewko cytrynowe Podsumowujšc, budowa sztucznej biosfery, nawet w najprostszym wariancie, jest wielce skomplikowana. Ten artykuł nie wyczerpuje całego tematu. Nie uwzględniono w nim wyników badań hodowli roœlin jak i zwierzšt w kosmosie. Intencjš autora było podkreœlenie wagi znaczenia tego problemu w długotrwałych misjach kosmicznych. Literatura pomocnicza: 1. Baturo.W i Nurkowska.J. BIOSFERA , Wiedza i Życie 12/91r. 2. Co za dużo, to niezdrowo. Wiedza i Życie 5/94r. 3. "Clay-pit to paradise" scheme, NATURE. Vol 379. 25 January 1996r. 4. Głuszko.W.P. Razwitije rakjetostrojenija i kosmonawtiki w SSSR Izdatielstwo Mashinostrojenije. Moskwa 1987r. 5. Lockheed Tests Rewcykling for Needs on Moon, Mars, SPACE NEWS 14-20 Oct, 1991. 6. National Aeronautics and Space Administration. NASA Photo ID: S71-51318 File Name: 10075778.jpg JSC Office of Public Affairs. http://images.jsc.nasa.gov/iams/html/index.html 7. Perzyński M. Biosfera 2 , Ocean w kapsule. Morze 1/97r 8. Powrót z raju. Wiedza i Życie1/94r. 9. Rolnictwo kosmiczne. Skrzydlata Polska 30 VII 1989r. 10. Skazani na Ziemię. Gazeta Wyborcza 3.XII.1996r. 11. Staniewski E. Pawlikowski R. 15 lat podboju kosmosu 1957-1972. Wyd. MON-u. W-wa.1974. 12. Tucci Liz, Mars Mission Plans Live Despite Zero Budget, SPACE NEWS 5-11 Oct, 1992. 13. Własow Siergiej, Proobraz kosmiczieskogo doma. Tiehnika mołodieży 1974r 14. Zonn W. Kopernik, Astronomia, Astronautyka, Przewodnik encyklopedyczny, PWN, Warszawa 1973r. zycze milych poszukiwan wiadomosci dotyczacych tego tematu, jest sporo, naprawde sporo.... [%sig%]

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Jestem pod wrażeniem romek (o ile sam to napisałeœ). Naprawdę dobry temat, ale myœlę że rozwój inżynierii genetycznej pozwoli nam na tworzenie istot które mogłyby znacznie ułatwić stworzenie zamkniętego systemu. Wystarczy tylko zaprojektować wydajny system nie oglšdajšc się na isniejšce organizmy, a dopiero potem stworzyć organizmy spełniajšce wymagania systemu biosfery. Co do wymaganej energi elektrycznej to myœlę że najwłaœciwszym byłoby zabranie na innš planetę małego reaktora atomowego, który wystarczyłby na jakiœ czas w trakcie którego załoga mogłaby poszukać tradycyjnych Ÿródeł energii (paliwa kopalne). Moim zdaniem im prostszy układ (zawierajšcy mniej elementów) tym lepiej.

Każdy głupiec jest geniuszem i vice versa.

nie, nie napisalem tego sam, jest tego znacznie, znacznie wiecej, to podalem tylko aby zachecic do szukania ciekawych tematow i informacji. przyznam, ze mnie "zabolalo", ze nazwales mnie (bez - podstawnie) kims, kto opowiada, badz zmysla bajeczki. Nic, o czym pisze na tym forum nie jest klamstwem. Moze sie zdarzyc, ze przesmiewam niektore tematy, ze wysmiewam jakies spojrzenie, moze byc, i na pewno sie tak zdarza, z sie myle, ale nigdy nie wprowadzilem (umyslnie!) nikog w blad. Jesli sam jestem w bledzie, to moze byc, ze blednie staram sie kogos do mojego bledu przekonac, ale nigdy swiadomie oklamac ! [w wiekszosci podaje zrodla, a czasem jedynie umieszczam logo.] Jesli pisze o doswiadczeniech czy experymentach, to tylko o takich, ktore sa jawne, ujawnione, badz ich rezultaty sa oficjalnie publikowane w naukowej, badz specjalistycznej prasie, a ich oddzwiek dociera do wszystkich za pomoci HI-TEC i Intenetu, badz prasy brukowej. Jesli pisze, ze kwas DNA, rozni sie (chocby minimalnie!) pomiedzy jednym czlowiekiem a drugim,. to tak jest ! pozdrawiam [%sig%]

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

na ziemi nie ma chyba dwóch niezależnie istniejšcych organizmów, których kwas DNA byłby identyczny, to raczej wykluczałoby ewolucję i naturalnoœć powstania tych organizmów.

Każdy głupiec jest geniuszem i vice versa.

choc z natury nie dyskutuje z ignorantami, to tym razem zdecydowalem sie odstapic od tej reguly, bowiem dostrzegam mozliwosc, ze Twoim uporem moze kierowac rzeczywisty brak wiedzy i informacji, a nie jedynie chec zabawy i brak zdrowego rozsadku... zakladajac, ze rzeczywiscie nie zrozumiales tego co napisalem, swiadczyc to moze, ze albo HAARP juz cie dopadl i iloraz inteligencji masz porownywalny do ilorazu meduzy, badz, ze specjalnie pragniesz z kims "podyskutowac" czujesz sie sam, osamotniony i chcesz miec kontakt z kimkolwiek... jesli c hodzi o informacje o DNA i podobienstwu w "obrebie tego samego gatunku" badz podobienstwach pomiedzygatunkami, to znowu jak zwykle odesle Cie do sieci... Informacja naprawde nie gryzie, i moze sie zdarzyc, ze nas oswieci i wyprowadzi z szaregu kregu niewiedzy, ignorancji i glupoty. http://encyklopedia.korba.pl/page/images/0/08/Dna-split.png Łańcuch nici DNA zawiera informację genetycznš o kolejnoœci aminokwasów w białkach kodowanš w postaci trójek nukleotydowych odpwiadajšcych odpowiednim aminokwasom podczas syntezy białka. Nazywamy to kodem genetycznym. Słowo kod genetyczny, w powyższym ujęciu oznaczajšce zasadę kodowania, bywa też czasem używane, zwłaszcza w tekstach popularnonaukowych i nienaukowych, w znaczeniu "treœć zakodowanej informacji". Stšd np. artykuły o "niedawnym rozszyfrowaniu kodu genetycznego człowieka", nie majšce uzasadnienia gdy zważymy na uniwersalnoœć kodu genetycznego. Wydaje się, więc, że dla uniknięcia niejednoznacznoœci (zdegenerowania) kodu, jakim jest język polski, wskazane jest odróżnianie kodu genetycznego od informacji genetycznej, stanowišcej treœć zapisanš w materiale genetycznym. Tabela przedstawiajšca wersję kanonicznš przyjętš w inżynierii genetycznej i działajšcš bez odstępstw dla większoœci organizmów, dostępna jest w internecie pod haœlem kodon. Informacja genetyczna Z Wikipedii, wolnej encyklopedii. Informacja genetyczna - za informację genetycznš odpowiedzialny jest kwas deoksyrybonukleinowy (DNA) informacja dziedziczna zapisana za pomocš kodu genetycznego, dotyczšca struktury białek oraz różnych rodzajów RNA; stanowi sumę informacji wszystkich genów organizmu, jest powielana w procesie replikacji DNA. Wraz z rozwojem wiedzy biologicznej i ulepszaniem metod obserwacji, wsród przyrodników narastało przekonanie, że powstawaniu organizmów potomnych z organizmów rodzicielskich musi towarzyszyć przekazywanie jakiegoœ zminiaturyzowanego zapisu cech.Przez długi okres biologowie traktowali ten zapis jako coœ zupełnie abstrakcyjnego.W 1865 roku Grzegorz Mendel, zakonnik klasztoru w Brnie na Morawach ogłosił niezwykle ciekawe wyniki swoich prac nad przekazywaniem cech. Mendel prowadził w cišgu wielu lat drobiazgowe obserwacje sposobu dziedziczenia łatwych do wyróżnienia cech zwykłego groszku ogrodowego. Postulował on istnienie w organizmach zawišzków cech, a jego wyniki, znane dziœ jako prawa Mendla, wskazywały, że: każda cecha dziedziczna organizmu determinowana jest przez dwa zawišzki, jeden pochodzšcy od ojca, drugi od matki, zawišzki różnych cech dziedziczš się niezależnie od siebie, zawišzki zachowujš się jak niezmienne całoœci, innymi słowy nie mieszajš się ze sobš i nie tracš swej identycznoœci w trakcie przekazywania z pokolenia na pokolenie. ródło: "http://encyklopedia.korba.pl/page/Informacja_genetyczna" Genetyka W cišgu ostatnich kilkudziesięciu lat nastšpił olbrzymi postęp dziedziny, której podwaliny położył Grzegorz Mendel jeszcze w czasach Darwina, ale dopiero w XX wieku nastšpił jej rozkwit. Jednš z dziedzin biologii, która najwięcej na tym skorzystała, jest biolgia ewolucyjna. Darwin nie miał pojęcia o mechanizmach dziedziczenia. Dopiero w połowie XX wieku doszło do integracji genetyki z darwinowskš teoriš doboru naturalnego - powstała tzw. syntetyczna teoria ewolucji (neodarwinizm). Postęp technik genetycznych umożliwił sekwencjonowanie i porównywanie genomów różnych organizmów. Porównania te służš do okreœlania stopnia pokrewieństwa między organizmami, obok wczeœniej stosowanych porównań fizjologicznych i anatomicznych. Umiejętnoœć okreœlania tempa ewolucji genomów bezpoœrednio przełożyła się na badania tempa ewolucji gatunków. Analizy genetyczne wspomogły też poznawanie historii biogeograficznej współczesnych populacji. Poznanie mechanizmów dziedziczenia doprowadziło między innymi do największej chyba rewolucji w podejœciu do ewolucji od czasu Darwina - sformułowania hipotezy samolubnego genu, spopularyzowanej przez Richarda Dawkinsa. Genetyka zainspirowała nowe spojrzenie na wszystkie etapy ewolucji: od opracowania nowej hipotezy powstania życia do "odnalezienia" prawdopodobnej przodkini współczesnego człowieka. i wreszcie RNA: Generalnie powstanie i rozwój życia na Ziemi mozna przedstawić w trzech, głównych etapach: 1. Ewolucja chemiczna, w wyniku której z prostych zwiazków powstały skomplikowane czšsteczki organiczne. 2. Samoorganizacja powstałych zwišzków organicznych w replikujšce się struktury. Na tym etapie nastapilo przejscie z martwych kompleksow organicznych do pierwszych żyjacych organizmów. 3. Ewolucja biologiczna prowadzšca w konsekwencji do dzisiejszego zróżnicowania życia. Jednym z głównych zagadek dotyczšcych pochodzenia życia na Ziemi jest powstanie pierwszego replikatora. Pod tym pojęciem rozumiem strukturę zdolnš do samopowielania się a także do ewolucji drogš mutacji (czyli błędów w kopiowaniu się) oraz doboru naturalnego. Dzisiaj takimi replikatorami sš przede wszystkim żywe organizmy. Jednak nawet najprostsze komórki zdolne do autoreplikacji sš na tyle skomplikowanymi tworami że ich przypadkowe powstanie od razu w zbliżonej do dzisiejszej formie jest zdecydowanie odrzucane przez większoœć badaczy. W dzisiejszych komórkach rolę noœnika informacji genetycznej pełni DNA. Zawiera on zapis sekwencji RNA które jest tworzone na matrycy DNA dzięki zasadzie parowania się zasad azotowych, a następnie na podstawie nici mRNA tworzone sš białka. Białka w każdym znanym organizmie pełniš bardzo różne role, zapewniajšce prawidłowe funkcjonowanie komórki. Majš one tš interesujšcš właœciwoœc że dzięki praktycznie nieskończonej liczbie kombinacji występujšcych w nich 20-stu różnych aminokwasów, mogš przyjmować bardzo różnš budowę i pełnić bardzo rózne funkcje. Dla naszych rozważań najistotniejsze jest to że mogš pełnić rolę enzymatycznš, czyli katalizować przebieg najróżniejszych reakcji spoœród których niezwykle ważnš jest replikacja DNA, dzięki czemu możliwe jest powielanie informacji genetycznej. Tak więc białka powstajš a podstawie DNA, a DNA powstaje dzięki białkom. W rozważaniach na temat poczštków życia na Ziemi nieuchronnie pojawia się pytanie: co powstało najpierw w ewolucji, DNA czy białka? Dylemat ten przypomina klasyczny problem kury i jajka. Wydawało się bowiem że białka nie mogš się "rozmnażac" bez DNA a DNA nie może być powielane bez białek, bowiem DNA nie wykazuje własnoœci enzymatycznych (co jak się okazało póŸniej do końca nie jest prawdš) a z kolei nie bardzo wiadomo było jak białko mogłoby pełnić rolę noœnika informacji genetycznej. Przy całym tym zamieszaniu łatwo nie docenić roli trzeciego rodzaju czšsteczek uczestniczšcym w tym zamkniętym cyklu zycia, mianowicie RNA. Uwagę na RNA zwróciło przede wszystkim odkrycie że tego typu czšsteczki nie tylko mogš pełnić rolę noœnika informacji genetycznej, co było oczywiste, ale również ze wykazujš oprócz tego właœciwoœci enzymatyczne. To było to! Wreszcie znaleziono czšsteczke która pozwalała wyjœć spoza zaklętego kręgu DNA-białko-DNA-... ----------- ------------- pozdrawiam szuineg, istnieje internet i materialy, wyszukiwarki nie musza wcale sluzyc TYLKO do szukania materialow porno. zanim znowu sie skompromitujesz poszukaj odpowiedzi samemu.... [%sig%]

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

do szuineg'a: http://www.muzewol.pan.pl/Pictures/baner_pl.gif Link: http://www.muzewol.pan.pl/edukacja.htm EDUKACJA oferujemy różnorodne formy zwiedzania, dostosowane do wieku i poziomu zwiedzajšcych dla grup zorganizowanych niezbędna rezerwacja - (22)656 6637 ANTROPOGENEZA - poglšdy na pochodzenie człowieka (slajdy) Antropogeneza Po opublikowaniu teorii ewolucji kwestia pochodzenie człowieka wzbudziła najwięcej emocji. ----------- Chociaż już Linneusz zaliczył człowieka do ssaków naczelnych, podkreœlanie naszego pokrewieństwa z małpami człekokształtnymi i uznanie zwierzęcego rodowodu ludzkoœci zbulwersowało zwłaszcza osoby przywišzane do religijnych tradycji ukazujšcych człowieka jako wytwór boskiego Stwórcy. Jednak z czasem do argumentów opartych na anatomii porównawczej doszły coraz liczniejsze znaleziska paleoantropologiczne oraz wyniki badań genetycznych, które niezależnie potwierdziły œmiałš hipotezę Darwina. Dziœ wœród naukowców dyskusje dotyczš jedynie szczegółów przebiegu filogenezy człowieka (np. liczby gatunków wymarłych hominidów, czy też ewentualnego przepływu genów między populacjami przybyłych z Afryki Homo sapiens a miejscowymi neandertalczykami i pitekantropami). --------------------- pomimo wszystko badz pozdrowiony [%sig%]

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

ładny wykład, szkoda że troche pocišłeœ całe artykuły z wikipedii, lepiej jak się samemu czyta wszystko po koleji (po swojej koleji). A teraz odpowiedz mi na jedno pytanie: Czy istniejš na ziemi jakieœ dwa osobne organizmy które posiadajš identyczne DNA? oczywiœcie chodzi mi o organizmy naturalnego pochodzenia, nie o stworzone klony. PS. Lubisz pisać po dwa posty jeden pod drugim, zanim ktoœ ci odpowie? Rozmawiasz sam z sobš? (wiem że czasem warto pogadać z kimœ inteligentnym, ale bez przesady ;))

Każdy głupiec jest geniuszem i vice versa.

wlasnie gdybys czytal po kolei, sam po kolei, to pewnie bys wyczytal.... tu znowu nie chodzi to dwa identyczne, ale .... zreszta po chuuj ci to pisze, sam mozesz poszukac i poczytac niepowycinane (jak napletek) pelne wiadomosci i informacje... lubie czasem pisac po 2 i wiecej... ach, gdyby tu byly bany... pozdrawiam ! [%sig%]

Smiej sie pomimo wszystko ! smiej sie pelna geba, i poki jeszcze masz zeby... - Nie powiem ci jak jest w raju, ale wskaze jak tam dotrzec. - = wrozba@wrozba.info = www.WROZBA.INFO

Nie umiesz odpowiedzieć na jedno proste pytanie?? A moze po prostu odpowiedŸ brzmi NIE, nie ma takich organizmów, no chyba że nic nie wiem (co by mnie nie zaskoczyło), ale jeżeli NIE to tak jak napisałem wczeœniej: "Autor: szuineg Data: 28-07-2006 20:46 na ziemi nie ma chyba dwóch niezależnie istniejšcych organizmów, których kwas DNA byłby identyczny, to raczej wykluczałoby ewolucję i naturalnoœć powstania tych organizmów." Po czym ty mi wkleiłeœ tu jakiœ œmieszny wykład z którego nie wynika nic poza suchš wiedzš.

Każdy głupiec jest geniuszem i vice versa.
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 11
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.