Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Prawda o UFO
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 16

UFO - zjawisko fizyczne czy duchowe? Zwolennicy materialistycznej wersji pochodzenia UFO zdominowali mass media. W obecnych czasach wiele XIX-wiecznych teorii materialistycznych zostało podważonych i naukowcy zaprezentowali wiele dowodów na istnienie rzeczywistoœci duchowej równoległej do fizycznej. Jeden z nich, amerykański lekarz dr Raymond Moody udowodnił, że ludzie w stanie œmierci klinicznej nie tylko nie tracš œwiadomoœci, ale (niektórzy) doœwiadczajš wspaniałych przeżyć i posiadajš niezwykłe zdolnoœci. Dlatego uważam, że zagadkę UFO będzie można tylko wtedy rozwišzać, gdy spojrzy się na zjawisko integralnie; także pod względem duchowym. W prasie ufologicznej brakuje artykułów na ten temat i aby chociaż częœciowo wypełnić tę lukę, przedstawię dowody œwiadczšce o niematerialnym pochodzeniu NOL-i. Postaram się wyjaœnić tajemnicę zjawiska UFO patrzšc na nie z duchowego punktu widzenia. Wielu naukowców zajmujšcych się problemem UFO uważa, że zjawisko ma nie tylko fizyczny, ale też psychiczny, a nawet duchowy charakter. Amerykański psycholog dr Leo Sprinkle zajšł takie stanowisko po zahipnotyzowaniu ponad 120 osób, które miały kontakt z UFO. Virgil Armstong, były pracownik CIA znany z prowadzenia SKY-WATCH, uważa nawet, że 'fenomen ten jest zjawiskiem natury duchowej. Do podobnych wniosków doszedł znany amerykański ufolog dr Allen Hynek. Powiedział on, że 'Sprawa ta jest bardziej skomplikowana, niż każdy z nas to sobie na poczštku wyobrażał. Ma ona aspekty paranormalne, ale również fizyczne. (...) Jeœli dowody zmuszš nas ostatecznie do przyjęcia wersji paranormalnej to jš przyjmiemy. (...) Teoria pozaziemskiego pochodzeniaNOL -i budzi pewne wštpliwoœci. Chodzi tu konkretnie o to, że widujemy ich za dużo. Z jakiego powodu mielibyœmy być tak często odwiedzani? Osobiœcie skłaniam się ku myœleniu w kategoriach metaziemskich, swego rodzaju równoległej rzeczywistoœci. (...)NOL -e wydajš się materializować i dematerializować. (...) Ludzie, którzy mieli przeżycia zwišzane zNOL -ami posiedli pewne zdolnoœci paranormalne. Dr Hynek zauważył zatem niematerialne cechy UFO i doszedł do wniosku, że mogš pochodzić z niematerialnej rzeczywistoœci. Według niego zachowanie tych obiektów różni się od zachowania typowych obiektów materialnych. Potrafiš się one materializować, jak też dematerializować, pojawiać na radarze, jak też z niego znikać pomimo wzrokowej obserwacji obiektu. Zdolnoœć ta jest niemożliwa do wytłumaczenia z naukowego punktu widzenia i wprawiła w stan zakłopotania dr Jacquesa Vallee, który powiedział: 'To, co nazywamy niezidentyfikowanym obiektem latajšcym, nie jest w istocie ani obiektem ani też latajšcym. Potrafi, jak pokazujš niedawne zdjęcia, zdematerializować się, a ponadto łamie powszechnie przyjęte zasady ruchu. Zachowanie to jest podobne do zachowania duchów, gdyż one także potrafiš przybierać materialnš postać, niektóre pozwalajš się nawet sfotografować, a czasem po dematerializacji zostawiajš jakieœ rzeczy. Podczas pewnego egzorcyzmu zły duch po wypędzeniu z ciała ofiary zmaterializował się i pozostawił na miejscu przegranej walki zabalsamowane ciało. Jeden z wziętych przez UFO , Joe Turner powiedział, że 'cera (tych istot) była bardzo blada, a skóra zimna w dotyku jakby były martwe. Zdjęcia duchów wykonane po materializacji podczas seansów spirytystycznych przypominajš swojš ostroœciš zdjęcia 'Plejadan' wykonane przez Eduarda Meiera. Amerykański ufolog Clifford Stone powiedział: 'Znam pewnš osobę, która ma kontakt z istotš o imieniu Corona. Istota ta (...) jawi się jako zielonkawa poœwiata. Pewna wzięta przez UFO , 'Bianka, która panicznie bała się duchów, z przerażeniem ujrzała zbliżajšcš się we mgle białš sylwetkę. Jak się okazało, był to jej przyjaciel ('kosmita') Carain. Prosił o wybaczenie, że tak jš przestraszył. Także zwierzęta wyczuwajš duchowy charakter zjawiska, gdyż ich zachowanie wobec latajšcych talerzy jest podobne do zachowania się wobec zjaw, duchów - sš bardzo zaniepokojone i przestraszone. Na niematerialnš naturę UFO wskazujš też ewolucje wykonywane podczas obserwacji zjawiska. Wiele z tych manewrów jest niemożliwych dla materialnych obiektów i ze względu na ogromne przecišżenia spowodowałyby ich zniszczenie. Obiekty te poruszajšc się z ogromnš prędkoœciš zatrzymujš się w miejscu, skręcajš pod kštem prostym, czy też 'latajšc z prędkoœciš przeszło 20000 km/h potrafiły nagle, nie zmieniajšc prędkoœci, zmienić kierunek lotu na przeciwny.' (7) Poza tym 20 sierpnia 1979 r. wiele osób widziało jak 'cygara z okienkami' opuszczały 'kule', które często się wzajemnie przenikały jakby nie były obiektami materialnymi. Nic zatem dziwnego, że coraz więcej ufologów zaczyna odchodzić od teorii materialistycznie interpretujšcych pojawienie się UFO . 'Naukowcy, którzy w cišgu kilku ubiegłych dziesięcioleci mieli dostęp do tysięcy raportów (A. Hynek również z racji pełnionej funkcji konsultanta sił powietrznych ds. astronomii w ramach Projektu Blue Book) i uczestniczyli w dokumentowaniu wielu przypadków nie tylko z kategorii 'bliskich spotkań', mieli œwiadomoœć, że hipoteza wyjaœniajšca zjawiskoNOL -i jako przejaw wizyt 'goœci z Kosmosu' nie znajduje uzasadnienia w œwietle stwierdzanych faktów. Francuski uczony dr Jacques Vallee poczštkowo uważał, żeNOL -e sš materialne i pochodzš spoza Ziemi, ale póŸniej zmienił zdanie. W wyniku współpracy z dr A. Hynkiem zaproponował nowš teorię ziemskiego pochodzenia latajšcych talerzy. Stwierdził on: 'Istnieje obiekt fizyczny. Może to być latajšcy spodek bšdŸ jego projekcja. (...) Tym, co zachodzi w wyniku bliskich spotkań zNOL -ami, jest kontrola ludzkich wierzeń, kontrola zwišzku pomiędzy naszš œwiadomoœciš a fizycznš rzeczywistoœciš. To, że ta kontrola naszej historii przybiera postać obserwacji goœci z kosmosu, jest rzeczš drugorzędnej wagi.Zatem dla Vallee najważniejsza w zjawisku UFO jest istota (treœć) kontroli, a nie jej sposób (forma), na której głównie skupiajš się badacze. Kontrola ta w przeszłoœci mogła przybierać inne postacie i dostosowywać do rozwoju cywilizacyjnego ludzkoœci. Podajšc się za istoty pozaziemskie z cywilizacji o wyższym stopniu rozwoju chcš może uzyskać większe zaufanie dla swoich przesłań niż gdyby powiedziały o sobie prawdę. Badaniem dowodów ingerencji 'kosmitów' w dzieje ludzkoœci zajmuje się specjalna pseudonauka zwana paleoastronautykš. Dziedzinę tš trudno nazwać naukš, gdyż jej zwolennicy nie posługujš się metodš naukowš. Dla wczeœniej przejętej tezy obecnoœci 'kosmitów' starajš się znaleŸć jak najwięcej dowodów, w przeciwieństwie do naukowców, którzy na podstawie jak najszerszego materiału dowodowego starajš się zbudować jak najbardziej prawdopodobnš teorię. Niektórzy poszukiwacze 'kosmitów' działajš z takim fanatyzmem, że posuwajš się nawet do manipulacji niektórymi faktami. Aby dopasować je do swojej teorii przeinaczajš oczywiste dane, np. podajšc inne niż rzeczywiste wymiary piramidy Cheopsa. Najbardziej znany poszukiwacz œladów odwiedzin przybyszy z innych planet, Erich von Däniken, przyczynił się do rozpowszechnienia poglšdu, że na powstanie w czasach prehistorycznych wielu wyobrażeń człowieka na temat 'bogów' wpłynęły obserwacje i zetknięcia z UFO . Utrzymuje, że zarówno dawne, jak i nowe obserwacje UFO można wyjaœnić jako wizyty 'przybyszów z kosmosu'. Trafnie przy tym dostrzega kontrolę rozwoju ludzkoœci przez 'kosmitów', ale zbytnio jš rozszerza. Do pozostałoœci po 'kosmitach' zalicza budowle (wielka piramida Cheopsa), czy też dokumenty naukowe (mapa Piri Reisa). Według Dänikena już w czasach prehistorycznych dysponowali oni tak wysoko rozwiniętš technikš, że przybyli na Ziemię, 'stworzyli' człowieka obdarzajšc go inteligencjš oraz kontrolujšc jego postęp cywilizacyjny. Powołuje się przy tym na wyrwane z całoœci fragmenty Biblii, materialistycznie zniekształcajšc chrzeœcijańskie objawienie. Däniken twierdzi, że w Starym Testamencie jest wiele aluzji do latajšcych talerzy zaœ Jezus z Nazaretu był istotš pozaziemskš. W tak symbolicznej wizji Ezechiela, a nawet w GwieŸdzie Betlejemskiej potraf się doszukaćNOL -i. Trafnie co prawda zauważa, że w pierwszym zdaniu Biblii słowo 'Bóg' w języku pierwotnym użyte jest w liczbie mnogiej, jednak błędnie interpretuje ten fakt. Natchniony autor użył słowa 'Elohim', aby wyrazić występowanie Boga w postaci trzech Osób Boskich, czyli Trójcy Œwiętej oraz udział każdej z Nich w akcie stwarzania œwiata. Däniken jest najbliżej prawdy interpretujšc fragment z Księgi Rodzaju o synach bożych, którzy współżyli z kobietami. Utożsamia tych synów bożych z przybyszami z kosmosu i ma rację, ale nie w sensie materialistycznym, tylko duchowym. Ci synowie boży pochodzš z nieba, ale nie z materialnego, lecz duchowego. Według 'Katechizmu Koœcioła Katolickiego': 'niebo wskazuje miejsce stworzeń duchowych - aniołów, które otaczajš Boga'. Jedna z największych mistyczek, Anna Katarzyna Emmerich opisała kim byli naprawdę ci tajemniczy synowie boży: 'Widywałam często, że gdy aniołowie upadli, pewna ich liczba przez chwilę żałowała i nie zapadła się w głębinę jak inne, i że im właœnie póŸniej Pan Bóg na miejsce pobytu przeznaczył odludnš, bardzo wysokš i niedostępnš górę, która podczas potopu zamieniła się w morze, mam na myœli Morze Czarne. Ci aniołowie mogli działać na ludzi, o ile ludzie oddalali się od Boga. Po potopie zniknęli z tego miejsca i przenieœli się w powietrze, dopiero w dzień sšdu ostatecznego do piekła zostanš wtršceni. Widziałam jak potomkowie Kaina stawali się coraz bezbożnymi i zmysłowymi. Coraz wyżej wstępowali na owš górę, zaœ upadli aniołowie zabrali ze sobš wiele z owych niewiast, panujšc całkowicie nad nimi i pouczajšc we wszystkich sztukach uwodzenia. Dzieci ich były bardzo wielkie, miały wprawę w rozmaitych rzeczach i posiadały też różne dary i były wyłšcznymi narzędziami złych duchów.(...) Widziałam ich dŸwigajšcych z łatwoœciš na górę wielkie kamienie, widziałam jak coraz wyżej się wspinali i dzieła podziwienia godne spełniali. Potrafili robić obrazy z kamienia i kruszcu, zaœ Boga już wcale nie znali, chociaż rozmaitym przedmiotom czeœć boskš oddawali. Zatem istniała na Ziemi starsza cywilizacja, ale nie materialnych kosmitów, tylko upadłych aniołów, które sš istotami duchowymi. Miały one na ludzkoœć zły wpływ, gdyż spowodowały powstanie bałwochwalstwa. Przyczyniły się do postępu materialnego (technicznego), co pocišgnęło za sobš duchowy regres. Ludzkoœć za odejœcie od Boga spotkała kara, jakš był potop. Upadłe anioły zmieniły tylko miejsce działania i obecnie przebywajš w powietrzu. Chrystus ostrzegał, że tak jak przed potopem, tak też będzie przed końcem œwiata. Dzięki trafnemu porównaniu przez Danikena 'kosmitów' z upadłymi synami bożymi, można w czasach wzrostu ich aktywnoœci lepiej poznać ich naturę. Obecnie dominuje jeszcze pozytywistyczny materializm oparty na kulcie techniki. Ostatnio jest coraz bardziej zagrożony, dlatego ukazała się jego unowoczeœniona postać, zwana paleoastronautykš. Dowody na istnienie œwiata duchowego wyjaœniane sš przez Danikena ingerencjš istot na wyższym poziomie techniki. Popełnia on błšd Gagarina, który wszystko sprowadzał do œwiata materialnego. Po powrocie z orbity okołoziemskiej stwierdził, że Boga nie ma, ponieważ Go nie zobaczył. Däniken posługuje się swego rodzaju dialektykš, która jest bliska dialektyce komunistycznej, według której religia jest opium dla mas, Chrystus - komunistš, a proletariusze wszystkich krajów powinni się łšczyć. Däniken zaœ uważa, że kosmici stworzyli religię, aby łatwiej manipulować rozwojem ludzkoœci, Chrystus był kosmitš; zaœ proletariuszy zastšpił kosmitami (chociaż ich istnienie może być tylko kwestiš wiary). Jednak te próby odrestaurowania materializmu nie przydadzš się na wiele, gdyż jego epoka nieuchronnie zmierza do końca. Skutki szybkiego postępu technicznego sš coraz bardziej widoczne na przykładzie stanu œrodowiska naturalnego. Prawdziwy rozwój nie jest osišgany dzięki technice, która odrywa człowieka od przyrody (i jego samego) oraz powoduje powstanie między nimi konfliktu. Przed naukš zawsze będš jakieœ tajemnice, postęp naukowy nigdy nie rozwišże wszystkich ludzkich problemów. Postęp techniczny ma wiele wspólnego z żšdzš: gdy zostanie zaspokojona jedna zachcianka, pojawia się następna. Rzekomi 'kosmici' wpływali na ludzkoœć nie tylko w czasach prehistorycznych, ale także w czasach nowożytnych. Przyczynili się do powstania wielu sekt. Najbardziej błędne tezy Œwiadków Jehowy, takie jak np. zakaz transfuzji krwi, czy posługiwania się krzyżem, zostały przekazane jednemu z przywódców sekty, Josephowi Rutherfordowi przez ducha, który podawał się za Plejadanina. Nic zatem dziwnego, że na posłania od 'kosmitów' powołuje się Œwištynia Trapezoidu, czyli Koœciół Szatana Antona Szandora La Veya. Idea ewakuacji wybranych na Wenus pochodzi od ezoterycznej grupy 'Złota Jutrzenka', której czołowš postaciš był Aleister Crowley, który lubił być nazywany Bestiš 666 lub Bafometem. {Założył on póŸniej satanistycznš sektę Ordo Templi Orientis). Poszukiwanie wyższych bytów, nieznanych bytów jest starym tematem okultyzmu. Niektórzy sataniœci przyznajš, że zainteresowanie latajšcymi talerzami doprowadziło ich do okultyzmu. PóŸniej dowiedzieli się kto za tym wszystkim stoi i stali się jego wyznawcami. Często osoby, które miały kontakt z UFO, stajš się ich wyznawcami. Znany szwajcarski psychiatra Carl Jung w jednej ze swoich ksišżek analizuje przypadek człowieka, który miał bliskie spotkanie, pod jego wpływem nawrócił się na kult UFO i całš resztę życia poœwięcił na przepowiadanie nowej wiary. Jego przeżycie przybrało cechy doœwiadczenia mistycznego i wg Junga jest jedynym dokumentem na temat powstania mitologii UFO. Niektóre osoby, które majš kontakt z załogami latajšcych talerzy zakładajš sekty ufologiczne, aby efektywniej głosić nowš wiarę. George King założył Towarzystwo Aetherius, które stawia sobie za cel badanie zjawiska UFO i nawišzywanie kontaktu z istotami pozaziemskimi. Wczeœniej miał liczne doœwiadczenia w dziedzinie spirytyzmu i okultyzmu. W trakcie jednego z nich nawišzał kontakt z Mistrzem Aetheriusem, i królem Wenus. Innš sektš zwišzanš z 'kosmitami' jest Urantia. Jej założyciel Billy Sadler utrzymuje, że w 1934 r. ukazało mu się siedem istot pozaziemskich, które przekazały mu Księgę Urantii. Głosi ona m.in., że Chrystus między dwudziestym ósmym a dwudziestym dziewištym rokiem życia objechał imperium rzymskie w towarzystwie dwóch mieszkańców Indii. Najbardziej znanš sektš ufologicznš w Polsce jest Antrovis. Założył jš we Wrocławiu Edward Mielnik, były palacz kotłów wysokoprężnych. W 1983 r. jakoby objawiła się mu Matka Boska namawiajšc do ocalenia Słowian przy pomocy 'kosmitów'. Od tego czasu zaczšł nauczać, że już nie obowišzuje dobro i miłoœć oraz że zaczyna się nowy œwiat {Nowa Era?). Należy się samodoskonalić i zerwać więzy z istotami skazanymi na zagładę. Mielnik przepowiadał, że około 2000 r. nastšpi koniec œwiata, z którego ocaleje 144.000 Polaków, którzy odlecš statkami UFO na innš planetę. Na wykładach Antrovisu prorokowano, że œmierć papieża nastšpi w 1994 r. Doktryna sekty oparta jest na ideologii ruchu New Age wzbogaconej o antysemityzm i niedorzeczne kosmiczne wštki. Antrovis głosi, że 8 miliardów lat temu w okolice Œlęży przybyli Słowianie z planety Atlanta. Ich kosmiczni rywale, Hebrajczycy z planety Hebra wybrali Mazowsze. Hebrajczycy byli zawsze po stronie wolnej woli i stšd jest tyle nieszczęœć. Chrystus, syn Słowianki Maryi i Hebrajczyka Gotlieba po skończeniu 12 lat został wywieziony na Hebrę, gdzie uczył się kierować statkami kosmicznymi i zdobywał wiedzę o energetycznej naturze wszechœwiata. Sekta z ruchu New Age zaczerpnęła wiarę w reinkarnację, jak też doktrynę lucyferycznš, według której Lucyfer jest aniołem œwiatłoœci i posłańcem Boga. Nic zatem dziwnego, że Mielnik demaskował chrzeœcijaństwo jako spisek Hebrajczyków, dzięki któremu chcieli 'spijać energię życiowš w białych rękawiczkach', ale ziemscy wybrańcy Hebrajczyków nie spełnili swojego zadania. Sekta zdobywała swoich członków przez różne formy medytacyjne, a nawet, jak wspomina Zofia Telesińska, poprzez strach ('Bez nas skazana jest pani na zagładę') czy też pychę ('Pani jest doskonała energetycznie'). Znana aktywistka wrocławska Barbara Labuda przyznała, że brała udział w spotkaniach sekty, chociaż wiara w 'kosmitów' wydawała jej się 'naiwna, trochę bajkowa'. Podobno sam Mielnik wspomagał jš energetycznie, gdy przemawiała w Sejmie. Nic dziwnego, gdyż wczeœniej kazał pewnej kobiecie usunšć cišżę (dla niego wszyscy ludzie po 1983 r. to bioroboty). Antrovisem rozczarował się Emilian Kamiński, który na temat Mielnika powiedział: 'To chory na władzę hochsztapler. Za wspólne pienišdze jeŸdził po œwiecie na jakieœ sympozja i przybierał na wadze. Kobiety traktowały go jak Boga'. Zainteresowanie na szerokš skalę zaczęło się od niezwykłych zniknięć członków sekty. Wszystko zaczęło się od przypadku osiemnastoletniego Andrzeja z Warszawy, który był ponad rok zwišzany z sektš. Uważał, że 'kosmita' z długimi włosami chciał go kiedyœ otruć zatrutymi mandarynkami. Często zamykał się w pokoju i godzinami wpatrywał w maski przybyszy z Kosmosu. Pewnej nocy zamknięty w pokoju czekał na 'kosmitów', ale nie przylecieli. Kilka miesięcy póŸniej zaginšł bez wieœci. Bogusławowi ze Szczecina (38 lat) Mielnik zlecił szczególnš misję. Jako jeden z trzynastu miał budować statek kosmiczny. Od tego czasu zaczšł się czegoœ panicznie bać i żył w stanie cišgłego napięcia. Skarżył się żonie, że przeœladujš go nawet w snach. Na 'kosmitów' czekał w połowie grudnia 1994 r. Cztery miesišce póŸniej znaleziono w Odrze jego ciało pozbawione jšder. Od tego czasu wysypała się Puszka Pandory tej sekty. Zaczęli się ujawniać ludzie zwišzani z Antrovisem, którzy mieli koszmary, stany lękowe, czuli jakby 'coœ za nimi chodziło'. Niektórzy leczyli się nawet psychiatrycznie, a nad pewnš studentkš ksišdz odprawiał egzorcyzmy. Pani Helena po paru seansach zaczęła czuć się Ÿle i odeszła z sekty. Od tego czasu zaczęło się w jej mieszkaniu zjawisko znane jako 'poltergeist'. Kiedyœ jakaœ siła rzuciła jš o fotel. Pomodliła się: 'Chryste, daj mi swojš energię' i nagle wszystko ustało. Przypadki te wyjaœniajš, czemu obecnoœć księdza podczas jednego z wykładów miałaby wg Mielnika spowodowa㠜mierć 'kosmity', którego obiecał wczeœniej zmaterializować. Przypadek okaleczenia i morderstwa osoby zwišzanej z UFO nie jest odosobniony. Cliff Stone zauważa, że: 'Sš relacje mówišce o obcych statkach, które porywajš dusze. Z kilku rozwijajšcych się krajów nadeszły raporty mówišce o grasujšcych tam wampirach. Nie znaczy to oczywiœcie, że sš to ożywieni nieboszczycy, ale obce istoty maskujšce się pod ta postaciš. Przypadki okaleczeń, które miały miejsce w stanie Montana, zwišzane sš z czymœ, co było okreœlone jako 'Wielka Mama', która była ogromnym œwiatłem obserwowanym na niebie kilka razy w rejonach, w których dochodziło do przypadków okaleczeń bydła. W Nowym Meksyku znaleziono na bydle w promieniach ultrafioletowych pewne znaki, takie same jak na bydle, które zostało okaleczone, jak gdyby zostało oznakowane. A same okaleczenia. Wišżš się one bardzo blisko z okaleczeniami, z jakimi mamy do czynienia w przypadku odprawiania różnych obrzędów satanistycznych, Kiedy porównujemy z tym okaleczenia ludzi, okazuje się, że w obu przypadkach występujš cechy wspólne.(...) Istniejš relacje mówišce o okaleczeniach ludzi, tak... przez NOLe. Żywiš się naszym strachem. Starajš się doprowadzić nas do stanu strachu, ponieważ to stanowi ich duchowš strawę. Stone trafnie powišzał okaleczenia ludzi przez UFO z okaleczeniami bydła. Amerykańscy farmerzy znajdujš czasami zwłoki bydła, z których została usunięta krew oraz idealnie wycięte narzšdy płciowe, koniec języka i wargi. Wyssanie krwi wskazuje na podobieństwo z wampiryzmem. W wielu kulturach istnieje wiara w tzw. wampiry-widma. Mianem tym okreœla się niewidzialnych napastników, duchy napadajšce ludzi i pozostawiajšce na ich ciele œlady ostrych zębów, ugryzień. Hinduskie wampiry sš niedużymi istotami o długich kłach, napadajšcymi ludzi nocš, aby pić ich krew. Podobnie w niektórych legendach słowiańskich wampirami nazywa się duchy, które wysysajš krew. Stone słusznie zauważył, że wampiry pojawiajš się nie tylko w legendach. W 1926 r. przywieziono do Londynu trzynastoletniš Rumunkę, która twierdziła, że atakuje jš niewidzialny demon kšsajšc po twarzy i ramionach. Na ciele miała liczne œlady głębokich ukšszeń ostrymi zębami. Dziewczynkę poddano kilkudniowej obserwacji w Laboratorium Parapsychologicznym, w wyniku której stwierdzono, że na jej ciele pojawiajš się bez żadnej widocznej przyczyny œlady zębów i zadrapań. Podobny przypadek miał miejsce w 1951 r. w Manili, po zatrzymaniu przez policjantów dziewczyny, która na ulicy krzyczała jak w ataku szału. Na komisariacie tłumaczyła się, że czasami atakuje jš okrutna bestia kšsajšc ostrymi zębami. Opisała jš jako bladego mężczyznę o wypukłych, złych oczach okrytego czarnš pelerynš, dzięki której mógł się unosić w powietrzu. (Podobnie w przypadku wzięcia przez ufonautów Travisa Waltona: 'Spojrzenie ich oczu było tak przeraŸliwe i przerażajšce, że Travisowi ciarki przeszły po grzbiecie.Dziewczyna na ciele miała liczne œlady zębów i gdy przebywała w celi dostała kolejnego ataku. Trzymajšcy jš policjant widział, jak na jej plecach pojawiały się głębokie œlady niewidzialnych zębów oraz coœ w rodzaju œliny. Katarzyna Mansfield stwierdza: 'Prócz tych dwóch zanotowano w różnych częœciach œwiata przynajmniej kilka całkiem podobnych i niemniej wiarygodnych przypadków. Przeważnie ofiarami 'niewidzialnych napastników' były dziewczęta lub młode kobiety. Nad niektórymi z nich odprawiano - z większym lub mniejszym skutkiem - egzorcyzmy. Przypadki okaleczeń przez UFO z atakami wampirów łšczy także nienawiœć napastników do ofiar. Głównym problemem zwišzanym ze zjawiskiem UFO sš nasilajšce się przypadki wzięć, które sš dowodem na to, że ufonauci próbujš w sposób bezpoœredni wpływać na ludzkš œwiadomoœć. Te bliskie spotkania trzeciego stopnia typu G majš często bardzo podobny przebieg. Poczštkowo œwiadek zostaje zniewolony (zwykle wišzkš œwiatła) i zabrany na pokład UFO. Następnie ufonauci poddajš go bolesnym badaniom psychofizycznym. Czasami dochodzi nawet do stosunku sexualnego (gwałtu) między wziętym a kosmitkš (kosmitš). Niektórzy odbywajš podróż do innego œwiata oraz otrzymujš przesłanie od jakiejœ wyższej istoty. Wzięcie kończy się powrotem œwiadka na Ziemię i opuszczeniem statku. Wzięci po uprowadzeniu pamiętajš tylko poczštkowš i końcowš fazę porwania. Wielu czuje, że wszczepiono im do głowy jakieœ urzšdzenia przekaŸnikowe i znajdujš się pod kontrolš ufonautów. Ufolog Clifford E. Stone powiedział na temat wzięć: 'Bóg stworzył człowieka i wszystkie inne inteligentne formy życia, dajšc im wolnš wolę, aby same mogły dokonywać wyboru. Wzięcia sš rzeczywistoœciš. Majš miejsce. Ludzie sš zmuszani do uczestniczenia w różnych eksperymentach przeprowadzanych w celach znanych tylko naszym pozaziemskim goœciom. Z jakiegoœ powodu nie chcš, aby ludzie pamiętali, co im się wydarzyło. Ludzie, którzy majš tego typu kontakt z obcymi istotami tracš zwykle wszystko. Mamy tu problemy rodzinne, utraty pracy, uczucia wyobcowania, a także wynikajšce z niemożnoœci pogodzenia się z tym, co im się przydarzyło. Wiedzš, że mieli jakieœ niezwykłe przeżycia, ale przez większoœć czasu nękajš ich z tego powodu koszmary. Ludzie ci sš informowani, że w pewnym czasie i miejscu w przyszłoœci będš musieli przypomnieć sobie to, co im jest mówione pod koniec eksperymentu, czy co tam to jest. Te obce istoty starajš się ukrywać w tajemnicy, ponieważ próby wydobycia tych informacji na œwiatło dzienne za pomocš hipnozy kończš się silnym stresem tych osób objawiajšcym się głównie w postaci zaburzeń fizjologicznych w funkcjonowaniu ich organizmów, często wišżš się z tym dodatkowo ostrzeżenia, że próby dotarcia do tych informacji zakończš się œmierciš danej osoby, zanim zdoła ona je ujawnić. Pewna wzięta kobieta podczas seansu hipnotycznego zauważyła: 'Sš rzeczy o których nie chce abyœmy wiedzieli. Jest coœ w tym co zrobił, o czym nie chce abym rozmawiała, ponieważ czuję, że jest ogromna bariera. Ale ja naprawdę chcę wiedzieć, co to jest, ponieważ to jest mój umysł i on nie ma prawa tego zrobić. Jeżeli wydaje się tak dobry i zatroskany o nas ludzi, to dlaczego nie chce abym mówiła o pewnych rzeczach? Znany polski ufolog Ryszard Fiejtek uważa, że 'Koszmary i sny obrazujšce wzięcie należš do najliczniejszych następstw i poczštkujš zazwyczaj odkrycie zapomnianego przeżycia. W częœci przypadków œwiadek przypomina sobie samoczynnie po pewnym czasie całe przeżycie. Œwiadka mogš nawiedzać dziwne zdarzenia nawet po upływie długiego okresu czasu od wzięcia, jak gdyby œwiadek został naznaczony jakimœ piętnem wabišcym różnego rodzaju zjawiska paranormalne. Œwiadka mogš nawiedzać MIB-y (ludzie w czerni), a także pojawiać się w jego obecnoœci zjawy i występować zjawiska typu poltergeist (hałasujšcy duch). Czasami wzięci zaczynajš objawiać zdolnoœci paranormalne. Mogš także wystšpić zmiany osobowoœci.Niektóre osoby po wzięciu dostajš się nawet do szpitali psychiatrycznych. Whitley Strieber stwierdził: 'To, co robili zmieniło całkowicie mój stosunek do rzeczywistoœci, nie traktuję już jej tak, jak przedtem. Nie wiem, czym ona jest. Ani tego, kim ja jestem. Nie wiem także, kim oni sš. Nie wiem, czym jest œwiat. Żyję w stanie całkowitej niepewnoœci. Zainteresowanych tš sprawš odsyłam do popularnego, a jednoczeœnie majšcego charakter rozprawy naukowej opracowania Malachi Martina 'Zakładnicy diabła'. Ta bazujšca na przypadkach nawiedzeń i egzorcyzmów udokumentowanych przez Koœciół Rzymsko-Katolicki ksišżka powinna zostać przeczytana przez każdego, kto chciałby mieć pełne spojrzenie na zjawisko NOL-i . Jednym z dowodów na poparcie tezy Fowlera jest przebieg seansu hipnotycznego przeprowadzonego przez Leo Sprinkle'a z wziętš Jackie Larson. Oto jak R. Fiejtek opisuje jego przebieg: 'To, co nastšpiło potem, przypomniało scenę rodem ze œredniowiecza. Było to coœ w rodzaju zmagania się Jackie ze złowrogimi siłami, które miały gdzieœ jej zapewnienia, że jest wierzšcš chrzeœcijankš. Ból był tak silny, że aż łzy płynęły jej po twarzy. Sprinkle odprawił coœ w rodzaju egzorcyzmów odwołujšc się do wyższych duchów, chcšc nakłonić te moce czy istoty do odstšpienia. Ku zaskoczeniu wszystkich Jackie obudziła się z transu wprawdzie nieco roztrzęsiona, ale w dobrym nastroju. Fiejtek przy tym zauważa, że 'te złe duchy sš doœć powszechnym 'efektem ubocznym' bliskich spotkań i wzięć'. Aby znaleŸć podobieństwa między wziętymi a opętanymi, trzeba najpierw wiedzieć, co to jest opętanie. Opętanie (posesja) 'występuje wówczas, gdy demon umiejscawia się w ciele ludzkim i zmusza go do powiedzenia i zrobienia rzeczy, za które dana osoba nie może być odpowiedzialna, a często nawet nie byłaby zdolna tego uczynić. To w takich przypadkach sprawdzajš się takie widoczne zjawiska, jak mówienie językami, które były całkowicie nieznane ofierze, demonstrowanie nadludzkiej siły, znajomoœć wydarzeń odległych i utajonych. We wszystkich tych wypadkach opętania sš dowody na istnienie dwu osobowoœci - ofiary i przebywajšcego w niej ducha. Osoba fizyczna narzeka na wpływ obcego i na pogwałcenie własnej wolnoœci. Wskazuje, w jaki sposób jest zmuszona działać przez to 'coœ wewnštrz niej' nawet wbrew jej własnym przekonaniom i woli. Opętany będzie chciał jeœć, to coœ go zatrzyma, będzie chciał się modlić to druga osobowoœć przeszkodzi mu. Osoby takie nie tracš zupełnie głowy, wiedzš, co im dolega, sš œwiadome obecnoœci w niej obcej inteligentnej siły, która utrudnia im działanie. Można zatem stwierdzić, że występuje wiele podobieństw między wzięciem przez UFO a opętaniem. Przed wzięciem osoba zostaje zniewolona i zmuszona do poddania się nieprzyjemnym zabiegom. Czasami jest zmuszona do stosunku seksualnego. Jedna z wziętych, Shane Kurz 'nie miała nawet ochoty stawiać oporu, gdy humanoid spokojnie jš gwałcił, odniosła bardzo nieprzyjemne wrażenie zimna w chwili penetracji. Złe duchy także mogš dokonywać gwałtów; przy czym towarzyszy im zwykle zimno. Podczas jednego z egzorcyzmów przedstawionych przez Martina demon po wypędzeniu z ofiary mœci się gwałcšc egzorcystę. Zniewolenie przez ufonautów nie kończy się na samym wzięciu, ale często dopiero zaczyna. Wzięty dostaje telepatyczne polecenia od ufonautów i czuje psychiczny przymus, aby się im podporzšdkować. Dotyczš one np. zjawienia się w miejscach kolejnego kontaktu. Niektórzy wzięci buntujš się przeciwko temu zniewoleniu. Joe Turner walczył czasami na pięœci z jakimiœ niewidzialnymi napastnikami. Osoby wzięte przez UFO posiadajš czasami takie same niezwykłe zdolnoœci jak opętani. Malachi Martin doszedł do wniosku, że 'złe duchy mogš manipulować zjawiskami parapsychicznymi i tworzyć odpowiadajšce im stany. Rzec można, że majš do swej dyspozycji wszelkie zdolnoœci paranormalne. Zdolnoœci te (telekineza, telepatia, podróże astralne, duolokacja, prekognicja itp.) nie przekraczajš przez to praw natury (tak jak piłka nie staje się graczem), a tym bardziej nie stajš się nadnaturalne. Eduard Meier urzšdza czasami pokazy 'swojej' telekinetycznej siły duchowej, podczas których przemieszcza bez kontaktu nawet bardzo ciężkie przedmioty. Podczas hipnozy osoby wziętej zdarza się czasami, że dostaje się ona całkowicie pod kontrolę ufonautów, zmienia swój głos, mówi w jakimœ nieznanym języku, czy też nawet staje się medium, poprzez które mówiš ufonauci. Przypadek taki miał miejsce po zahipnotyzowaniu Betty Andreasson. W czasie innego seansu ufonauci używajšc ciała wziętej przekazali jej: 'Jedyne, co musisz zrobić, to odrzucić, nie zaakceptować siły męskiej, tej dodatniej. Ty, właœnie ty jesteœ siłš żeńskš, ujemnš i zamknij swoje ciało przed siłš dodatniš (dobrš). To dzięki temu latamy z użyciem pozytywu i negatywu.' Takie samo zjawisko ma miejsce przy egzorcyzmie osoby opętanej, kiedy to egzorcysta rozmawia nie z osobš opętanš, ale z demonem władajšcym całkowicie jej ciałem. Różnica polega na tym, że po egzorcyzmie ofiara zostaje zwykle uwolniona spod kontroli złego ducha (czy też duchów) i staje się wolnym człowiekiem, zaœ po seansie hipnotycznym nadal ma ograniczonš wolnoœć i jest pod kontrolš ufonautów. Używanie osoby wziętej przez UFO do przekazywania przez ufonautów orędzi wskazuje na zwišzek z doœwiadczeniami spirytystycznymi. Wzięty staje się czasem medium, które otrzymuje przesłanie nawet dla całej ludzkoœci. Ufonauci porozumiewajš się z wziętymi telepatycznie czyli tak samo jak duchy. Niektóre osoby zmuszane sš przez ufonautów do automatycznego pisania, jak np. Betty Andreasson. Zjawisko to występuje także w przypadku mediów, założycieli sekt, okultystów, a nawet satanistów. Automatyczne pismo wystšpiło w przypadku, jaki spotkał agentów CIA. Tak oto opisuje go Maurice Chatelain: 'W roku 1959 CIA wysłała dwóch tajnych agentów do Maine, do pewnej kobiety, która twierdziła, że nawišzała kontakt z dowódcš latajšcego talerza. Gdy agenci przybyli do niej, wprowadziła się w trans na ich oczach i nawišzała kontakt z UFO, piszšc automatycznie to wszystko, co dyktował jej dowódca pojazdu. Obaj agenci zadawali jej bardzo szczegółowe pytania z dziedziny techniki, a ona otrzymywała na nie bardzo sensowne odpowiedzi. Napisała również, że dowódca chciałby wejœć w bezpoœredni kontakt z jednym z agentów, a wtedy jeden z nich wszedł w trans i sam zaczšł zapisywać wiadomoœci od dowódcy. Następnie dowódca pojazdu polecił, aby wyjrzeli przez okno. Ujrzeli wówczas wspaniały, o najbardziej typowych kształtach latajšcy talerz' O zwišzku UFO ze spirytyzmem œwiadczy też wypowiedŸ Władimira Ażaży, dyrektora rosyjskiego Oœrodka Badań Ufologicznych zamieszczona na łamach czasopisma 'Szaman'. Według niego do nawišzania kontaktów z UFO 'potrzebny jest pewien specjalny rezonans, niejako 'dostrojenie się' do fali 'Nieznanego'. (...) W 1990 r. na sympozjum ufologicznym powiedziano mi, że chcš się ze mnš spotkać mieszkańcy innego œwiata, ale że sam nie posiadam właœciwoœci medialnych, poprosiłem o pomoc trzy 'media', zapraszajšc jednoczeœnie trzech œwiadków - naukowców. Istnieje protokólarny zapis dialogu, jaki toczyłem za poœrednictwem swoich 'tłumaczy' z niewidzialnym rozmówcš'. Z wypowiedzi tej wynika, że aby nawišzać kontakt z ufonautami, trzeba mieć zdolnoœci medialne. Zresztš przebieg powyższego 'seansu ufologicznego' bardzo przypomina seans spirytystyczny. Według Fulli Horak (dwudziestowiecznej wybitnej polskiej mistyczki) 'duchy złe i marne sš tymi, które najczęœciej, w jakikolwiek sposób kontaktujš się przy seansach spirytystycznych. Wszystkie te duchy cierpiš i szukajš wytchnienia. W chwili uzyskania kontaktu z człowiekiem i póki ten kontakt trwa - nie czujš swojego cierpienia. Chcšc ten moment przedłużyć, skwapliwie odpowiadajš na wszystkie zadawane im w czasie seansu pytania. Duchy złe z pełnš œwiadomoœciš wprowadzajš ludzi w błšd, marne zaœ, których œwiadomoœć jest œciœle ograniczona, mówiš co bšdŸ i starajš się byle czym ludzi zainteresować, byle tylko jak najdłużej odczuwać ten rodzaj kontaktu z żywymi, który im przyniósł ulgę i wytchnienie. (...) Jeżeli więc ktoœ przez seanse chce poznać tajemnice tamtego œwiata, może być łatwo wprowadzony w błšd'. Informacje te pozwalajš wyjaœnić niedorzecznoœci w opisach pierwszych kontaktów z kosmitami udziałem w nich duchów marnych. W latach 1895-1900 Helene Smith kontaktowała się z rzekomymi mieszkańcami Marsa za pomocš języka 'marsjańskich hieroglifów'. Obecnie żaden poważny uczony nie zgodzi się z tezš, że na Marsie istniejš choćby prymitywne formy życia. Pierwsze opowieœci o kontaktach z istotami kierujšcymi latajšcymi talerzami, jakie głosili m.in. George Adamski czy Daniel Fry, traktowano 'z przymrużeniem oka'. R. Fiejtek trafnie zauważa, że: 'tym, co zrażało ludzi trzeŸwo myœlšcych do ich opowieœci, była infantylna treœć, której infantylnoœć interpretowano jednostronnie przypisujšc jš ich autorom. Nie brano wówczas pod uwagę możliwoœci, że te kontakty mogły rzeczywiœcie mieć miejsce, zaœ podawane przez przybyszów informacje to zwyczajne kłamstwa. Dlaczego te istoty kłamały i kłamiš w dalszym cišgu, nie wiadomo. Wyglšda to wszystko na œwiadomš dezinformację'. Na temat przypadku Meiera stwierdza: 'Akceptacja zdjęć Meiera nie musi oznaczać akceptacji jego kontaktu z Plejadanami ani brania za prawdę tego, co Plejadanie powiedzieli mu do tej pory, bo jak się okazuje, ufonauci notorycznie kłamiš lub mówišc językiem dyplomacji - szerzš dezinformację'. Znany ufolog ma absolutnie rację, gdyż przesłania od ufonautów przesišknięte sš ideologiš ruchu New Age oraz gnozy. Ufonauci głoszš, że Bóg jest wszechogarniajšcš, bezosobowš siłš, a przecież Biblia, jak też zdrowy rozsšdek temu przeczš. Stwórca nie może być bezrozumnš energiš, gdyż przeczy choćby temu doskonałe uporzšdkowanie wszechœwiata. Mimo tego, niektórzy wolš zaufać upadłym stworzeniom niż swemu Stwórcy. Przekazy zawierajš zasadę monizmu, według której wszystko jest jednoœciš. Jeżeli wszystko na œwiecie, na którym istnieje dobro i zło, ma takš samš naturę, to nie może istnieć ktoœ w pełni doskonały czyli Bóg. Przyjęcie tej zasady prowadzi do postawy pesymizmu i stagnacji, gdyż wynika z niej, że nie ma żadnych ideałów. Przeczy ona także istnieniu piekła i nieba. Chrystus nauczał, że œwiat jest rozdwojony między Bogiem a Szatanem, przy czym nie można służyć dwóm Panom. Szukanie między nimi równowagi prowadzi do postawy 'letnioœci', którš Jezus krytykował. Boga przedstawiał jako pełnię Dobra, do którego powinniœmy dšżyć. Na monizmie oparta jest także doktryna reinkarnacji głoszona przez 'Plejadan'. Można jš streœcić polskim porzekadłem 'co się odwlecze, to nie uciecze'. Pod jej wpływem ludzie stajš się 'bierni, mierni, ale wierni'. Reinkarnacja prowadzi także do zaniku miłosierdzia, gdyż jeœli się komuœ pomoże, to w przyszłym życiu i tak to będzie musiał wykonać. Chrystus zaœ powiedział, że kiedy powtórnie przyjdzie, będzie ludzi sšdzić pod względem miłosiernych uczynków. Doktryna ta jest zresztš sprzeczna z Bibliš. Słowo Boże mówi, że człowiek tylko raz umiera, po czym odbywa się nad nim sšd. Fulla Horak zauważyła, że: 'niektórzy ludzie w możliwoœci reinkarnacji dopatrujš się Mšdroœci i Sprawiedliwoœci Bożej. Reinkarancji nie ma na tej ziemi. Dusza już nigdy nie wraca w innym ciele na tę ziemię. Każdy człowiek w cišgu jednego życia może i powinien spełnić to, czego od niego Bóg oczekuje'. Ufonauci mówiš, że pochodzš z innych planet, a przecież z Księgi Rodzaju wynika, że gwiazdy i ciała niebieskie zostały stworzone dopiero czwartego dnia. Głównym dziełem Boga były duchowe niebo i materialna ziemia. Jedna z największych mistyczek Maria z Agredy tak opisuje akt stwarzania: 'Ponieważ aniołowie sš na mocy swej czysto duchowej istoty wznioœlejsi i bardziej zbliżeni do Bóstwa aniżeli stworzenia cielesne, dlatego też powołanie i cudowne uporzšdkowanie na dziewięć chórów i na trzy hierarchie zostały przewidziane i postanowione wczeœniej aniżeli stworzenie ludzi i zwierzšt. (...) Bóg postanowił stworzyć niebo, aby objawić w nim swojš wspaniałoœć oraz nagrodę dla sprawiedliwych. PóŸniej postanowił stworzyć ziemię i wszystko to, co potrzebne żywym istotom; póŸniej zaœ piekło, jako miejsce kary dla złych aniołów. (...) Pierwszego dnia - albo jak mówi Mojżesz - na poczštku Bóg stworzył niebo i ziemię: niebo dla aniołów i dla ludzi, ziemię - jako miejsce doœwiadczenia dla ludzi'. (28) Zatem życie biologiczne istnieje we Wszechœwiecie tylko na Ziemi, zaœ duchowe w niematerialnym niebie Niektórzy utożsamiajš ufonautów z aniołami. Na podstawie Pisma œw. można stwierdzić, że w grę wchodzić mogš jedynie anioły upadłe. Chrystus nauczał, że prawda człowieka wyzwala oraz że 'nie ma nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione'. Powiedział o sobie: 'Ja jestem drogš, prawdš, życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze mnie'. Ostrzegał przed szatanem, który: 'w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcš i ojcem kłamstwa'. Œw. Paweł prorokował, że w czasach ostatnich niektórzy odpadnš od wiary skłaniajšc się ku duchom zwodniczym i naukom demonów. Stanie się to przez takich, którzy obłudnie kłamiš. W innym miejscu napomina: 'Baczcie, aby was kto nie sprowadził na manowce filozofiš i czczym urojeniem, opartym na podaniach ludzkich i na żywiołach œwiata, nie na Chrystusie'. Nie dajmy się zatem oszukać przez ufonautów przez odwoływanie do œwiatłoœci, gdyż 'sam bowiem demon podaje się za anioła œwiatłoœci. Nic przeto dziwnego, że jego słudzy podszywajš się pod sprawiedliwoœć'. Apostoł ostrzegał przed przyjmowaniem przekazów niezgodnych z naukš Chrystusa: 'Ale gdybyœmy my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różnš od tej, którš wam głosimy - niech będzie przeklęty! '. Uczniowie Chrystusa nie walczš bowiem 'przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnoœciom, przeciw Władzom, przeciw rzšdcom œwiata tych ciemnoœci, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich'. Złe duchy nakłaniajš ludzi do życia: 'według sposobu Władcy mocarstwa przestworzy, to jest ducha, który działa teraz w synach buntu. Poœród nich także my niegdyœ postępowaliœmy według żšdz naszego ciała i myœli zdrożnych'. Katarzyna Emmerich stwierdziła: 'Od chwili kiedy będšc dzieckiem widziałam, że owe chóry spadły, we dnie i w nocy bałam się ich działalnoœci, mniemajšc zawsze, że œwiatu bardzo szkodzš. Zawsze wokół œwiata kršżš; dobrze, że nie majš ciała, inaczej bowiem zaćmiłyby słońce i patrzelibyœmy na nie jako ćmy słońca, a to byłoby straszne'. Ufonauci dezinformujš nie tylko poprzez zabranianie mówienia prawdy przez wziętych. Jednemu z nich ufonauta przekazał: 'nie chcę, abyœ komukolwiek mówił, że byłeœ na pokładzie tego statku. (...) Musisz odpowiadać wymijajšco'. Ufonauci robiš to całkowicie œwiadomie, gdyż jednemu z wziętych wyjaœnili: 'Gdyby pozwolili osobom wchodzšcym z nimi w kontakt mówić prawdę, to by im pomogło. Mówi, że chcš aby każdy człowiek choć trochę w nich wierzył, abyœmy w ten sposób byli przygotowani na ich inwazję. (...) Powiedział, że będzie to przedstawienie się ich w całej okazałoœci'. Clifford Stone sadzi podobnie: 'pewnym momencie (ufonauci) ujawniš się i doprowadzš do zniszczenia społeczeństwa w obecnej strukturze, przekształcajšc je w strukturę zgodnš z ich standardami'. Niektórzy uważajš, że będzie to właœnie paruzja Chrystusa. Jego zapowiedŸ pojawienia się na obłokach niebieskich ze swoimi aniołami utożsamia się z przyjœciem wraz z latajšcymi talerzami i ufonautami. Jednak zapomina się przy tym o proroctwie œw. Pawła: 'Niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi, bo (Chrystus nie nadejdzie) dopóki nie przyjdzie najpierw odstępstwo i nie objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia, który sprzeciwia się i wynosi ponad wszystko, co nazywa się Bogiem lub tym, co odbiera czeœć, tak że zasišdzie w œwištyni Boga dowodzšc, że sam jest Bogiem'. Podobnie w Apokalipsie œw. Jana zostało ukazane, że przed przyjœciem Chrystusa pojawi się Antychryst z 'rogami baranka', który będzie udawał prawdziwego Mesjasza. Zatem obecnie żyjemy w czasach 'odstępstwa' (New Age), po których nadejdzie przyjœcie Antychrysta. W 1932 r. wizjonerka z Podlasia podczas Mszy œw. w koœciele Zbawiciela w Warszawie miała wizję, która wyjaœnia do jakiej inwazji przygotowujš się ufonauci. Ujrzała œw. Michała Archanioła i jak sama wspomina: 'Równoczeœnie usłyszałam głos, który uprzedził mnie o wielkim szturmie, jaki demon zamierza przepuœcić na ziemię. Atak przeprowadzi sam ksišżę ciemnoœci. Œw. Michał Archanioł wezwał mnie, bym wzięła udział w walce, a gdy zapytałam go w jaki sposób ma się to odbyć i że jestem za słaba, by wzišć udział w tej walce, rzekł mi: < Nic trudnego. Uczynisz to czego ja nie mogę - możesz cierpieć > Dr Jacques Vallee uważa, iż istnienie zjawiska UFO można by przypisać szeroko zakrojonej akcji, majšcej na celu manipulację masami i prowadzonej za poœrednictwem licznych œrodowisk towarzystw ufologicznych, których twórcy utrzymujš, że nawišzali kontakt z cywilizacjami pozaziemskimi. Po przeprowadzeniu wnikliwego wywiadu, który zaprowadził go w poszukiwaniu Melchizedecha aż do tunelu paryskiego metra, nabrał głębokiego przekonania, że wszystkie tajemne sekty oraz ci wszyscy, którzy utrzymywali z nimi jakieœ kontakty, wydajš się manipulowani przez jednš i tę samš, centralnš, bardzo bogatš i silnš organizację ('apokaliptycznš bestię'), której celem jest zniszczenie zachodniej kultury i zastšpienie jej czymœ w rodzaju dyktatury religijnej lub militarnej'. Na pochodzenie zjawiska UFO wskazujš także œrodki, jakie mogš spowodować jego dematerializację. Posłużył się już nimi egipski pustelnik żyjšcy na przełomie III i IV w. po Chrystusie œw. Antoni, który stykał się w swoim życiu z NOL-ami. Oto jak jego bliskie spotkanie opisał œw. Atanazy: 'wróg (szatan) nadal widzšc jego zapał, postanowił temu przeszkodzić, rzucił mu więc na drogę zwodniczy obraz wielkiego srebrnego dysku. Asceta natychmiast zrozumiał sztuczkę i rzekł: 'Skšd dysk na pustkowiu? Ani nie jest to uczęszczana droga, ani nie wida㠜ladów jakiegoœ przechodnia. Gdyby wypadł, nie mógłby - tak wielki zostać nie dostrzeżony, a ten, co zgubił, wróciłby poszukać i znalazłby, bo przecież miejsce jest puste. To robota diabelska. Tym, diable, nie przeszkodzisz mojej gorliwoœci. Niech to przepadnie razem z tobš'. I skoro Antoni to powiedział, dysk zniknšł jak dym sprzed oblicza ognia'. Kiedy indziej demony przyszły do niego 'o zmroku w postaci œwietlistych zjawisk i rzekły: 'Przyszliœmy ci poœwiecić, Antoni'. A ja zamknšłem oczy, modliłem się i natychmiast zgasło œwiatło bezbożnoœci'. We współczesnych czasach moc wiary i modlitwy wcale nie zmalała. Aby to udowodnić, posłużę się opisami nieudanych prób wzięcia, przedstawionymi przez Cliffa Stone' a: 'Złe istoty nie lubiš żadnych symboli religijnych. Na przykład swego czasu próbowali uprowadzić farmera, który, jak sšdzę, był katolikiem. Może pan wierzyć lub nie, ale kiedy zaczšł się modlić, nie mogli go w żaden sposób wprowadzić na pokład. Poprosili go, aby sam wszedł i wyrzucił swój krzyż. Mimo ich nalegań nie wyrzucił go. Był zbyt przestraszony. Nieprzerwanie się modlił i w końcu musieli zrezygnować z wzięcia go. Kiedy byłem w Wietnamie, słyszałem o pewnym lšdowaniu NOL-a. Jego załoga sterroryzowała kilku wieœniaków, wœród których przebywał w tym czasie pewien żołnierz w odwiedzinach u swojej dziewczyny, która póŸniej została jego żonš. Ufonauci próbowali przekonać kilku z tamtych ludzi, aby weszli na pokład ich statku. Chcieli ich zabrać ze sobš. Ów żołnierz stanšł w ich obronie i nie pozwolił tym istotom ich zabrać. Pistolet maszynowy M-16, który miał ze sobš, nie zrobił na nich większego wrażenia. Tym, co podziałało, był krzyż, który nosił stale ze sobš i Biblia. W końcu ufonauci dali za wygranš i zrezygnowali z zabrania tamtych ludzi. Dzięki temu zdarzeniu żołnierz dowiedział się, że wczeœniej było kilka przypadków, w których doszło do uprowadzenia ludzi. Zjawisko UFO na szerokš skalę zaczęło się w połowie lat czterdziestych. Łšczy się z tym proroctwo Anny Katarzyny Emmerich: 'Słyszałam, że Lucyfer miał być wypuszczony na pewien czas, jakieœ 60, czy 50 lat przed rokiem 2000 po Chrystusie. Niektórzy czarci mieli być wypuszczeni pierwsi, na karę i kuszenie ludzi'. Ufonauci dokonujš coraz nowych wzięć, podczas których poddajš ludzi różnym bolesnym experymentom, a niektórych nawet okaleczajš Według wiary chrzeœcijańskiej otchłań, do której zstšpił Chrystus przed zmartwychwstaniem, znajduje się we wnętrzu Ziemi ('zstšpił do piekieł'). Maria z Agredy miała wizję upadku aniołów, podczas której Bóg powiedział: 'Na wieczne miejsce ich przebywania (upadłych aniołów) wyznaczam podziemne czeluœcie i przerażajšce ciemnoœci'. Jedna z wziętych, Betty Andreasson, została zabrana przez ufanautów do œrodka Ziemi. Przebywajšc tam widziała ludzi porwanych z różnych epok, a nawet latajšce talerze. Dostała się nawet za bramę piekła, która obecnie jest otwarta. Tajemnicę zjawiska UFO wyjaœnia fragment objawienia Najœwiętszej Maryi Panny z La Salette, gdzie Matka Boska nakazała: 'niech papież ma się na bacznoœci przed fałszywymi cudotwórcami. Nadszedł już bowiem czas, kiedy najbardziej zdumiewajšce dziwy dziać się będš na Ziemi i w przestworzach. demon z demonami zostanie wypuszczony z piekła, a stopniowo wyrugujš oni wiarę, wygaszš jš nawet w osobach poœwięconych Bogu, oœlepiš ich do tego stopnia, że jeœli nie będzie ich wspierać łaska nadzwyczajna przejmš się duchem tych złych aniołów. Wielkie iloœci złych ksišżek będš na całej Ziemi, a duchy ciemnoœci doprowadzš do powszechnego rozluŸnienia w tym co dotyczy służby Bogu. Będš one miały wielki wpływ na przyrodę; powstanš koœcioły, w których służyć im się będzie. Będš one przenosić z miejsca na miejsce różnych ludzi, a nawet kapłanów, ponieważ nie kierowali się dobrym duchem, duchem Ewangelii, który wymaga pokory, czystoœci i troski o chwałę Bożš . We wszystkich miejscach dziać się będš nadzwyczajne dziwy, ponieważ fałszywe œwiatło oœwieca œwiat'. Właœnie w obecnych czasach jesteœmy œwiadkami bardzo dziwnych zjawisk w przestrzeni okołoziemskiej, które wzbudzajš wœród ludzi ciekawoœć. Bardzo wiele osób pod ich wpływem straciło wiarę w Boga i stało się ateistami. Niektórzy ludzie poszukujšc sensu życia znajdujš go w wierze w cywilizacje pozaziemskie. Niewielu zdaje sobie sprawę, że jest ona unowoczeœnionš formš bałwochwalstwa, w której człowiek zastšpił Stwórcę stworzeniami. Wokół zjawiska UFO powstaje pewnego rodzaju 'nowa mitologia'. Jaki będzie wynik walki ufonautów i innych upadłych aniołów z dobrymi aniołami, kto zwycięży? Podlasianka relacjonuje: 'W œwięto narodzenia Panny Marii 8 wrzeœnia 1950 roku otrzymałam od naszej Królowej obietnicę pomocy wojsk niebieskich dla obrony Polski przeciw ciemnym mocom, które będš jš musiały opuœcić i powrócš do otchłani. W złoœci będš mœciły się okrutnie nad złymi ludŸmi, których nienawidzš a którzy służyli im za narzędzia, gdyż nie majš mocy ludzi sprawiedliwych. Uwolniš ziemię od nieprzyjaciół Boga, porywajšc ludzi złych do ciemnoœci'. Pomimo prób zafałszowania prawdy przez rzekomych kosmitów występujš między nami diametralne różnice, polegajšce nie tylko na tym, że my możemy dokonywać wyboru co do naszego wiecznego losu. Na podstawie przedstawionego materiału dowodowego jego mogę stwierdzić, że różnimy się także naturš; nasza jest duchowo - materialna, zaœ ich jest duchowa. Zatem zjawisko UFO pochodzi ze œwiata duchowego, zaœ jego materialne przejawy majš na celu wprorowadzenie nas w błšd.

a kto to będzie czytał?

Ten kto chce wiedzieć, kto nie chce- nie musi :)

Przeczytałem :) UFO jest to zjawisko wieloaspektowe i wielowymiarowe, i nie należy podchodzić do tego na zasadzie wszystkie-materialne-niematerialne-czarne-białe-złe-dobre. Ciało człowieka przenoszonego na pokład UFO też może ulec zmianie poziomu wibracji, tak by mogło po drodze przeniknšć przez œcianę domu. Chyba nikt nie sšdzi, że obiekty UFO mogłyby pokonywać kosmiczne odległoœci w naszym wymiarze. Wolare przytoczył opracowanie, którego autor popełnia prawdopodobnie celowe błędy i najœmieszniejsze jest, gdy kryterium prawdziwoœci jakiejœ teorii jest dla niego zgodnoœć owej z "jedynie słusznš" interpretacjš "jedynego Ÿródła prawdy" i dokumentu naukowo-technicznego jakim jest oczywiœcie Biblia :) Autor niniejszego opracowania pisze o Dänikenie: "Natchniony autor użył słowa 'Elohim', aby wyrazić występowanie Boga w postaci trzech Osób Boskich, czyli Trójcy Œwiętej oraz udział każdej z Nich w akcie stwarzania œwiata." No misiu, jeœli autor tak przekręca teksty Ÿródłowe na które się powołuje, to nie mamy o czym rozmawiać. Oj nieładnie, bardzo nieładnie. Zamiast tego ubożuchnego (umysłowo też) koœciółkowego opracowanka, na poważnie zainteresowanym kwestiš UFO polecam to wyczerpujšce dzieło - fizycznie też, bo to gruba kniga napisana naukowym językiem. http://www.lideria.pl/img_big/38443.jpg 486 stron dobrej roboty - autor jest sceptykiem, rozważa wszystkie za i przeciw. I sam nie zgadza się z tym co pisze ;) Prawdziwa biblia, od tego trzeba zaczšć. http://www.twojaksiazka.com.pl/x_C_I__P_414788-410002.html http://wysylkowa.pl/ks316296.html [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

A czy ja pisałem , że masz łykać wszystko co popadnie? Sztukš jest wydestylować prawdę z kłamstwa . Nie ze wszystkim w tym artykule sie zgadzam co nie zmienia faktu, że UFO jakos mnie nie przekonuje, tym bardziej że oczekuje naszej ludzkiej woli. O tš wolę się wszystko opiera i nie dlatego, że szok - dyrdymały dla małych dzieci, dostatecznie dużo mieli czasu jesli nastawienie ich jest pozytywne dla ludzi aby pokazać się w całej okazałoœci. Ale tego nie robiš i nie zrobiš bez naszej woli, więc o co tu chodzi ? O pokłon w strone kogo? Bo , że sš nie ulega wštpliwoœci ale kim sš i jakie majš zamiary wobec nas- na te pytania nie ma jednoznacznej odpowiedzi tylko bełkot przez jakieœ tam przekazy, które sa sprzeczne z jakimkolwiek wierzeniem. No chyba , że chodzi o nowš erę, nowy porzšdek œwiata, jaki on ma być ? pełna swoboda , wymiar bezkresnej miłoœci każdego z każdym i wszystkiego z wszystkim - po prostu komuna :))))) I niby to oni mieliby wprowadzić nas w ta erę ? a potem może panować nad nami z naszej, nieprzymuszonej woli.

Jak to o co chodzi? O wolnš wolę, takie sš prawa kosmiczne (uniwersalne). To tak jak z Bogiem, nie może stawiać nas pod œcianš nie dajšc nam wyboru na drodze wiary i rozwoju. Znaki możemy otrzymywać, ale tylko takie które pozwolš nam na dalszš naukę, pozostawiš swobodę interpretacji i umożliwiš samodzielne wycišganie wniosków. Większoœć ludzi nie jest jeszcze przygotowana na otwarty kontakt, zwłaszcza Ci którzy bojš się "inwazji obcych". Musi najpierw zostać przekroczona masa krytyczna pozytywnie nastawionych ludzi i psychicznie przygotowanych na kontakt. Podczas spotkania z nimi, ludzie (ci, którzy nie sš sparaliżowani strachem) zaczynajš wchodzić na inny poziom œwiadomoœci i sš w stanie zaszkodzić im samš siłš woli (przynajmniej niektórzy). Niektórzy z nich sš wœród nas, niektórzy z nas to oni. Rzeczywistoœć jest bardziej wielowymiarowa niż Ci się wydaje. I pamiętaj, że ufa sš różne (poprzeczne i podłużne). I przestań z tym panowaniem. [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

http://www.juventus.com/it/news/fotogallery/zoom.aspx?LML_LANGUAGE_ID=0&amp;TRS_ID=1204000&amp;ID=7766&amp;IMAGENAME=01.jpg

To wykład na miarę sensacji , ale tak na prawdę to tylko literalne tłumaczenie czegoœ co ani nie jest zbadane , ani pewne, a tym bardziej doœwiadczalne. Ludzkich umysłów, dusz nie da się otwierać jak puszki konserw, to spekulacje rodem z bajek o 7 krasnoludkach :)))

To nie tak, jak myœlisz. Z umysłem to doœć prosta sprawa. A jeœli chodzi o duszę, to potrzebujš naszego kodu DNA dla nowych ciał, które będš lepszym siedliskiem dla dusz, niż te które teraz posiadajš. Na razie przeżywalnoœć hybryd jest mała, ale pracujš nad tym i im się uda (wiem to od istot z innej czasoprzestrzeni). [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

to zwykły projekt wojskowy o czym ta gatka ?? no chyba że chodzi o kule œwietliste , takie jak na d wulkanem w Mexyku ale to juz inne ufo ....

- Czy Bóg stworzył wszechœwiat? - Tak. Bóg jest Przyczynš wszystkiego. Jest Wielkim Inicjatorem. Jest Zasadš, od której wszystko się zaczęło. - Czy w zrodzeniu człowieka ma większy udział Bóg czy kosmici? - Bóg. Bóg powołał do życia człowieczego Ducha. Od tej chwili Duch sam szuka dróg doskonalenia się. Jednš z nich jest umiejętnoœć przejawiania się w materii, którš sobš ożywia. Samš materię mogš na różne sposoby ugniatać przeróżne istnienia, lecz tylko Duch może wpleœć w niš życie. W przyszłoœci także ludzkoœć stworzy nowe gatunki, lecz życiem napełni je Duch i z woli Ducha tak się stanie. Tak, formę człowieka stworzyły obce rasy, lecz to Duch Człowieczy zstšpił w niš, upatrujšc szansę dla własnego rozwoju. Człowiek Prawdziwy sam wybrał takie rozwišzanie. - Czy to znaczy, że człowiek mógł wyglšdać zupełnie inaczej? - Wyglšdał i wyglšda. Duch Człowieczy wciela się w różne postacie. - Czy obecna postać ludzkiego ciała jest dobrym kompromisem między umiejętnoœciami Ducha a fizycznymi zdolnoœciami adaptacyjnymi? - Tak. I to bardzo, choć stworzycielom formy przyœwiecały w czasie jej powstawania zupełnie odmienne cele. - Czy kosmici chcieli uczynić z nas niewolników? - I oni, i człowiek materialny jest marionetkš w rękach sił wyższych. Gra toczy się w wielu wymiarach i na różnych poziomach œwiadomoœci. Sš zaangażowane w niš siły stojšce niemal u kresu doskonałoœci. Dla człowieka już samo uczestnictwo w tej grze oznacza awans. Na szczęœcie siły opiekujšce się ludzkš rasš majš cele zbieżne z naszymi. - Słyszałem, że ludzkoœć jest najpotężniejszš cywilizacjš w Kosmosie. Jak to w takim kontekœcie rozumieć? - Ludzki Duch jest wielkš nadziejš wszystkich na zrozumienie œwiadomoœci i istnienia. Zwrócona jest na niego uwaga ras doskonalszych od ludzkoœci. Już wiadomo, że to przez człowieka objawi się prawda ostateczna i że to on zjednoczy u kresu swej drogi całe istnienie w Bogu. To jedna z przyczyn przysposabiania naszego gatunku do przewodnictwa. Lecz na efekty tych przeobrażeń trzeba jeszcze długo czekać, choć wielu ma już o tym mgliste pojęcie. - Czy ludzie żyjš także na innych planetach? - Tak. Duch Ludzki przejawia się w swojej rodzinie na różne sposoby. Rozmaity wyglšd ciał, dopasowanych do istniejšcych na planetach warunków, niewiele tu zmienia. Jednak to Ziemia, a nie pozostałe œwiaty, uważana jest za dom człowieka. Tutaj, w różnych wymiarach, zachodzš prawie wszystkie najistotniejsze zmiany zwišzane z naszš ewolucjš. Mogę was zapewnić, że milowymi krokami nadchodzi radosny czas odrodzenia. Już dokonujš się w człowieku zmiany, które niedługo pozwolš mu poznawać rzeczywistoœć na poziomie równym objawieniu. Wtedy zniknš liczne wštpliwoœci, a człowiek przestanie się wikłać w bezzasadne spory. - Dlaczego tak mało prawd było przekazywanych w wiekach wczeœniejszych? Wasze słowa mogłyby bardziej przyspieszyć rozwój duchowy ludzkoœci. - Nie mogłyby. Dusza ludzka ewoluuje stopniowo i wczeœniej nie była jeszcze przygotowana na radosne nowiny. Tylko nieliczni dostępowali objawień. Większoœć z nich cierpiała z tego powodu lub ginęła, nie znajdujšc zrozumienia współczesnych i nie mogšc dopasować się energetycznie do nowych warunków egzystencji. Lecz ziarno zostało posiane, czego teraz zbieracie plony. - Czy treœci Starego Testamentu sš prawdziwe? Czy Bóg tam opisany zstšpił na górę Syjam (Syjon)? - Opisy dotyczš jednych z założycieli waszej cywilizacji, tak samo materialnych jak wy. Za to stojšcych na znacznie wyższym poziomie technicznego rozwoju. Ale i oni sš instrumentem w rękach Panów Waszego i Naszego Œwiata. Pan Waszego i Naszego Œwiata także podlega woli Boga. Uczy się poprzez nas. Nie sšdzicie chyba, że opisane w Starym Testamencie historie, gloryfikujšce ludobójstwo i upadłš moralnoœć, mogš mieć coœ wspólnego z Bożš Doskonałoœciš? Nie mogš i nie sš. Wasi materialni przewodnicy popełnili wiele błędów i wiele się dzięki temu nauczyli. Teraz uczš się was. - Czy Bóg to jednostka? - Bóg to konkretna istota. To œwiadomoœć samojedna powstała ze zbiorowej œwiadomoœci istot znajdujšcych się na bardzo wysokim etapie ewolucyjnego rozwoju. - Czy modlenie się do Boga za siebie i œwiat ma sens? - Tak jak i go nie ma. Obojętny jest mechanizm inicjowania zmian. Istotny jest tylko cel. Trzeba wszakże pamiętać, że nikt i nic nie wykona za nas tej pracy. Dlatego błšdzš ci, którzy przypuszczajš, że odpuszczenie grzechów przez kapłana zwalnia ich od odpowiedzialnoœci za skutki swoich czynów. Tego nie jest w stanie dokonać nawet pokrzywdzony, choć jego wstawiennictwo umniejsza wielkoœć grzechu. Leży to w gestii jedynie sprawcy czynu. W takim przypadku równie dobrze modlić się do Boga jak i do własnego rozsšdku. - Czy można więc zrezygnować ze wstawiennictwa sił wyższych? - Tego nie powiedziałem. Chciałem tylko dać do zrozumienia, że wszelkie zmiany, jakich się domagamy, i tak zaczynajš się w sercu człowieka. Także modlitwa do Boga ma tu swój poczštek. Siły wyższe, jak i sam człowiek, mogš jedynie wesprzeć ów proces. Nigdy zaœ niczego nie wstrzymujš i nie opóŸniajš. To œwiadomie i podœwiadomie robi sam zainteresowany. Sam Bóg nigdy nie pragnšł własnego czczenia. Wręcz odwrotnie, uczył poprzez innych, że to On chce czcić efekty własnej pracy, że najważniejszym zadaniem człowieka jest nie oddawanie się patosowi religijnemu, lecz poszukiwanie samego siebie, swoich zwišzków z przyrodš i drugim człowiekiem. Właœnie to nazywa się poszukiwaniem Boga, czyli siebie. Interpretacja w duchu materializmu duchowego jest zaprzeczeniem nauk Jezusa. Bóg nie jest żadnym wyższym urzędnikiem, o którego łaskę trzeba zabiegać. On stara się o nas i to jest najpiękniejsze. I to wystarczy. Lepiej zajšć się sobš, niż skazanymi na porażkę próbami poznania Zakresu Jego Wielkoœci. Kwestia integralnoœci z Bogiem nie istnieje, gdyż jesteœmy jego częœciš, nigdy nie porzuconš. Rozpatrywanie tego w kontekœcie jakiejkolwiek tradycji religijnej jest dla was stratš czasu. Przynosi jednak sporo zysków stanowi kapłańskiemu. Tymczasem Jezus uczył, że człowiek sam dla siebie jest najwyższym kapłanem. Nadszedł czas, by nareszcie obudziło się to, co zatruli nasi poprzednicy, przedstawiajšcy się za mędrców. Człowiek, tracšc własnš ważnoœć, traci z oczu ideę Boga. [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

- Czy Bóg to jednostka? - Bóg to konkretna istota. To œwiadomoœć samojedna powstała ze zbiorowej œwiadomoœci istot znajdujšcych się na bardzo wysokim etapie ewolucyjnego rozwoju. TO "OBJAWIENIE" DYSKREDYTUJE CAŁOŒĆ ! 1/To znaczy , że Bóg istnieje jako jednostka i konkretna istota a zarazem jako œwiadomoœć zbiorowa. Sprzecznoœć - albo zbiór albo jednostka ! a może jedno i drugie? można powiedzieć za katolikami trójca :) czwórca , wielojednostkowa? " Bóg powołał do życia człowieczego Ducha" 2/ Jeżeli powołał Bóg do życia człowieczego ducha, to najpierw musi być Bóg a dopiero potem zbiorowa œwiadomoœć istot . Jeœli samojedna œwiadomoœć powstaje ze zbiorowej œwiadomoœci istot, to kolejna sprzecznoœć , z której wynika że œwiadomoœć zbiorowa powstała wczeœniej niż Bóg jako samojedna œwiadomoœć . Więc jak jest ze zbiorowej œwiadomoœci powstała samojedna œwiadomoœć czyli Bóg? to nijak się ma do tego , że Bóg powołał do życia człowieczego Ducha. "Kwestia integralnoœci z Bogiem nie istnieje, gdyż jesteœmy jego częœciš, nigdy nie porzuconš." 3/ Aby była częœć ( ludzki duch) musi być najpierw całoœć (Bóg ) Nie liczę na to., że pójdziesz takim tokiem myslenia, ty przyjmujesz bezkrytycznie to co usłyszysz, przeczytasz.

Nie myœl płasko, myœl wielowymiarowo. Czas i następstwo zdarzeń wyglšda tak, a nie inaczej w naszym wymiarze. Istnieje wiele czasoprzestrzeni, tylko Bóg obejmuje je wszystkie razem. A jak powstał Bóg? - To wielka tajemnica wiary :) Boga można znaleŸć wszędzie, ponieważ jest zjednoczonš mocš, ale paradoksalnie, bycie zjednoczonš mocš jest także unikalne albo indywidualne. Bóg wydzielił z siebie czšstki, które po wielu doœwiadczeniach w różnych rzeczywistoœciach współtworzš Boga, tym mocniej "ważšc" w całoœci, im wyższy stopień rozwoju reprezentujš. W najwyższej warstwie Boga następuje jednoœć ze wszystkim. Nie chciałbym Cię martwić, ale nawet w "zaœwiatach" nie spotkasz Boga. Spotkasz się z tzw. radš, mistrzami - to najwyżej rozwinięte istoty. W ich obecnoœci poczujesz Boga jako œwietlistš, elektryzujšcš energię zniewalajšcej miłoœci. Wobec czegoœ takiego doznasz tak wielkiej miłoœci i nieopisanej rozkoszy, że będziesz "płakał" ze wzruszenia i szczęœcia. Doœwiadczyłem czegoœ takiego otwierajšc się na miłoœć ródła, ale wytrzymałem tylko około trzech sekund naszego czasu, bo poczułem że przestaję istnieć, zaczšłem się roztapiać w tej miłoœci, uczucie rozkoszy było tak niesamowite, że nie sposób tego opisać. Jeœli interesuję Cię "techniczny" aspekt Boga, to polecam to: http://www.ctn.com.pl/witkowski/art_01.html http://www.ejsi.com.pl/tajne/forum/read.php?f=1&i=68011&t=68001 [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Nie zrozumiałeœ moich odczuc i myœli w kontekœcie twojego tekstu- szkoda :( Wytłumaczenie o płaskim myœleniu nie wchodzi w rachube bo płaszczakami nie jesteœmy. Wielowymiarowo można myœleć wtedy, gdy wielu wymiarów doznajesz - a tak nie jest ! Wiedza ksišzkowa musi odzwierciedlać sie w życiu - gdy tego nie ma, litera pozostaje martwa literš, nic nie znaczšca tylko tyle, że sie nie odczuwa .

A czy Ty sam rozumiesz swoje myœli i odczucia? Ja ze swojš podœwiadomoœciš uporałem się (zrozumiałem, zintegrowałem) już dawno. A skšd wiesz, że nie doznaję wielu wymiarów? Tak się składa, że działałem kiedyœ na ludzi (i wydarzenia) bezpoœrednio na poziomie umysłu, pisałem o tym (i o wielu innych rzeczach). Miałem spotkanie z Szarakami w innym wymiarze, odwiedziłem też kiedyœ w stanie OBE statek kosmiczny, na pokładzie którego pod œcianš siedzieli nieruchomi ludzie z pustymi oczami (prawdopodobnie ich dusze były gdzie indziej). Oczywiœcie, że wiedza ksišżkowa musi odzwierciedlać się w życiu, tylko że w moim przypadku było tak, że do większoœci spraw doszedłem sam medytujšc od małego. PóŸniej w ksišżkach znalazłem potwierdzenie i rozszerzenie tego. A w życiu to stosuję, oj bardzo stosuję i ucieszyłem się że Jezus doszedł do tego co ja. Kiedyœ w koœciele doznałem nawet takiego uczucia jakbym był na krzyżu (bez bólu) i poczułem wielki żar Słońca na sobie (strasznie chciało mi się pić). Poczułem wzruszenie, zapłakałem, ksišdz powiedział: "spadnie deszcz na spękanš Ziemię". Gdy wyszedłem z koœcioła niebo było bezchmurne jak okiem sięgnšć, gdy szedłem do domu (jakieœ 20 minut) zaczęło się pojawiać coraz więcej chmur, gdy byłem pod drzwiami spadły pierwsze krople deszczu, póŸniej lunęło. Nie padało od jakichœ dwóch tygodni, a lato było goršce. A wiesz, że nauki Jezusa zostały mocno wypaczone przez KK, a nawet wczeœniej? Całe szczęœcie jakiœ czas temu znaleziono manuskrypty starsze niż Ÿródła biblijne. [%sig%]

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

Wiem o wypaczeniach KK o wielu sprawach wiem. Jestes wrażliwy, ty w taki sposób doznajesz ja trochę inaczej. Najbardziej pamiętam dzień gdy doszło do mojej œwiadomoœci, że kocham ludzi, nie noszę złoœci, nienawiœci w sobie , że tego nie potrafię tak jakbym wolny od takich uczuć.I jeszcze jedno, jednoœć poczułem z tym wszystkim co mnie otacza , kto otacza i dzięki komu otacza. Pozdrówka
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 16
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.