| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Prawda o UFO | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 16 |
|
UFO - zjawisko fizyczne czy duchowe?
Zwolennicy materialistycznej wersji pochodzenia UFO zdominowali mass media.
W obecnych czasach wiele XIX-wiecznych teorii materialistycznych zostało podważonych i naukowcy zaprezentowali wiele dowodów na istnienie rzeczywistoci duchowej równoległej do fizycznej. Jeden z nich, amerykański lekarz dr Raymond Moody udowodnił, że ludzie w stanie mierci klinicznej nie tylko nie tracš wiadomoci, ale (niektórzy) dowiadczajš wspaniałych przeżyć i posiadajš niezwykłe zdolnoci. Dlatego uważam, że zagadkę UFO będzie można tylko wtedy rozwišzać, gdy spojrzy się na zjawisko integralnie; także pod względem duchowym. W prasie ufologicznej brakuje artykułów na ten temat i aby chociaż częciowo wypełnić tę lukę, przedstawię dowody wiadczšce o niematerialnym pochodzeniu NOL-i. Postaram się wyjanić tajemnicę zjawiska UFO patrzšc na nie z duchowego punktu widzenia.
Wielu naukowców zajmujšcych się problemem UFO uważa, że zjawisko ma nie tylko fizyczny, ale też psychiczny, a nawet duchowy charakter. Amerykański psycholog dr Leo Sprinkle zajšł takie stanowisko po zahipnotyzowaniu ponad 120 osób, które miały kontakt z UFO. Virgil Armstong, były pracownik CIA znany z prowadzenia SKY-WATCH, uważa nawet, że 'fenomen ten jest zjawiskiem natury duchowej. Do podobnych wniosków doszedł znany amerykański ufolog dr Allen Hynek. Powiedział on, że 'Sprawa ta jest bardziej skomplikowana, niż każdy z nas to sobie na poczštku wyobrażał. Ma ona aspekty paranormalne, ale również fizyczne. (...) Jeli dowody zmuszš nas ostatecznie do przyjęcia wersji paranormalnej to jš przyjmiemy. (...) Teoria pozaziemskiego pochodzeniaNOL -i budzi pewne wštpliwoci. Chodzi tu konkretnie o to, że widujemy ich za dużo. Z jakiego powodu mielibymy być tak często odwiedzani? Osobicie skłaniam się ku myleniu w kategoriach metaziemskich, swego rodzaju równoległej rzeczywistoci. (...)NOL -e wydajš się materializować i dematerializować. (...) Ludzie, którzy mieli przeżycia zwišzane zNOL -ami posiedli pewne zdolnoci paranormalne.
Dr Hynek zauważył zatem niematerialne cechy UFO i doszedł do wniosku, że mogš pochodzić z niematerialnej rzeczywistoci. Według niego zachowanie tych obiektów różni się od zachowania typowych obiektów materialnych. Potrafiš się one materializować, jak też dematerializować, pojawiać na radarze, jak też z niego znikać pomimo wzrokowej obserwacji obiektu. Zdolnoć ta jest niemożliwa do wytłumaczenia z naukowego punktu widzenia i wprawiła w stan zakłopotania dr Jacquesa Vallee, który powiedział: 'To, co nazywamy niezidentyfikowanym obiektem latajšcym, nie jest w istocie ani obiektem ani też latajšcym. Potrafi, jak pokazujš niedawne zdjęcia, zdematerializować się, a ponadto łamie powszechnie przyjęte zasady ruchu. Zachowanie to jest podobne do zachowania duchów, gdyż one także potrafiš przybierać materialnš postać, niektóre pozwalajš się nawet sfotografować, a czasem po dematerializacji zostawiajš jakie rzeczy. Podczas pewnego egzorcyzmu zły duch po wypędzeniu z ciała ofiary zmaterializował się i pozostawił na miejscu przegranej walki zabalsamowane ciało. Jeden z wziętych przez UFO , Joe Turner powiedział, że 'cera (tych istot) była bardzo blada, a skóra zimna w dotyku jakby były martwe. Zdjęcia duchów wykonane po materializacji podczas seansów spirytystycznych przypominajš swojš ostrociš zdjęcia 'Plejadan' wykonane przez Eduarda Meiera. Amerykański ufolog Clifford Stone powiedział: 'Znam pewnš osobę, która ma kontakt z istotš o imieniu Corona. Istota ta (...) jawi się jako zielonkawa powiata. Pewna wzięta przez UFO , 'Bianka, która panicznie bała się duchów, z przerażeniem ujrzała zbliżajšcš się we mgle białš sylwetkę. Jak się okazało, był to jej przyjaciel ('kosmita') Carain. Prosił o wybaczenie, że tak jš przestraszył. Także zwierzęta wyczuwajš duchowy charakter zjawiska, gdyż ich zachowanie wobec latajšcych talerzy jest podobne do zachowania się wobec zjaw, duchów - sš bardzo zaniepokojone i przestraszone.
Na niematerialnš naturę UFO wskazujš też ewolucje wykonywane podczas obserwacji zjawiska. Wiele z tych manewrów jest niemożliwych dla materialnych obiektów i ze względu na ogromne przecišżenia spowodowałyby ich zniszczenie. Obiekty te poruszajšc się z ogromnš prędkociš zatrzymujš się w miejscu, skręcajš pod kštem prostym, czy też 'latajšc z prędkociš przeszło 20000 km/h potrafiły nagle, nie zmieniajšc prędkoci, zmienić kierunek lotu na przeciwny.' (7) Poza tym 20 sierpnia 1979 r. wiele osób widziało jak 'cygara z okienkami' opuszczały 'kule', które często się wzajemnie przenikały jakby nie były obiektami materialnymi. Nic zatem dziwnego, że coraz więcej ufologów zaczyna odchodzić od teorii materialistycznie interpretujšcych pojawienie się UFO . 'Naukowcy, którzy w cišgu kilku ubiegłych dziesięcioleci mieli dostęp do tysięcy raportów (A. Hynek również z racji pełnionej funkcji konsultanta sił powietrznych ds. astronomii w ramach Projektu Blue Book) i uczestniczyli w dokumentowaniu wielu przypadków nie tylko z kategorii 'bliskich spotkań', mieli wiadomoć, że hipoteza wyjaniajšca zjawiskoNOL -i jako przejaw wizyt 'goci z Kosmosu' nie znajduje uzasadnienia w wietle stwierdzanych faktów.
Francuski uczony dr Jacques Vallee poczštkowo uważał, żeNOL -e sš materialne i pochodzš spoza Ziemi, ale póniej zmienił zdanie. W wyniku współpracy z dr A. Hynkiem zaproponował nowš teorię ziemskiego pochodzenia latajšcych talerzy. Stwierdził on: 'Istnieje obiekt fizyczny. Może to być latajšcy spodek bšd jego projekcja. (...) Tym, co zachodzi w wyniku bliskich spotkań zNOL -ami, jest kontrola ludzkich wierzeń, kontrola zwišzku pomiędzy naszš wiadomociš a fizycznš rzeczywistociš. To, że ta kontrola naszej historii przybiera postać obserwacji goci z kosmosu, jest rzeczš drugorzędnej wagi.Zatem dla Vallee najważniejsza w zjawisku UFO jest istota (treć) kontroli, a nie jej sposób (forma), na której głównie skupiajš się badacze. Kontrola ta w przeszłoci mogła przybierać inne postacie i dostosowywać do rozwoju cywilizacyjnego ludzkoci. Podajšc się za istoty pozaziemskie z cywilizacji o wyższym stopniu rozwoju chcš może uzyskać większe zaufanie dla swoich przesłań niż gdyby powiedziały o sobie prawdę.
Badaniem dowodów ingerencji 'kosmitów' w dzieje ludzkoci zajmuje się specjalna pseudonauka zwana paleoastronautykš. Dziedzinę tš trudno nazwać naukš, gdyż jej zwolennicy nie posługujš się metodš naukowš. Dla wczeniej przejętej tezy obecnoci 'kosmitów' starajš się znaleć jak najwięcej dowodów, w przeciwieństwie do naukowców, którzy na podstawie jak najszerszego materiału dowodowego starajš się zbudować jak najbardziej prawdopodobnš teorię. Niektórzy poszukiwacze 'kosmitów' działajš z takim fanatyzmem, że posuwajš się nawet do manipulacji niektórymi faktami. Aby dopasować je do swojej teorii przeinaczajš oczywiste dane, np. podajšc inne niż rzeczywiste wymiary piramidy Cheopsa. Najbardziej znany poszukiwacz ladów odwiedzin przybyszy z innych planet, Erich von Däniken, przyczynił się do rozpowszechnienia poglšdu, że na powstanie w czasach prehistorycznych wielu wyobrażeń człowieka na temat 'bogów' wpłynęły obserwacje i zetknięcia z UFO . Utrzymuje, że zarówno dawne, jak i nowe obserwacje UFO można wyjanić jako wizyty 'przybyszów z kosmosu'. Trafnie przy tym dostrzega kontrolę rozwoju ludzkoci przez 'kosmitów', ale zbytnio jš rozszerza. Do pozostałoci po 'kosmitach' zalicza budowle (wielka piramida Cheopsa), czy też dokumenty naukowe (mapa Piri Reisa).
Według Dänikena już w czasach prehistorycznych dysponowali oni tak wysoko rozwiniętš technikš, że przybyli na Ziemię, 'stworzyli' człowieka obdarzajšc go inteligencjš oraz kontrolujšc jego postęp cywilizacyjny. Powołuje się przy tym na wyrwane z całoci fragmenty Biblii, materialistycznie zniekształcajšc chrzecijańskie objawienie. Däniken twierdzi, że w Starym Testamencie jest wiele aluzji do latajšcych talerzy za Jezus z Nazaretu był istotš pozaziemskš. W tak symbolicznej wizji Ezechiela, a nawet w Gwiedzie Betlejemskiej potraf się doszukaćNOL -i. Trafnie co prawda zauważa, że w pierwszym zdaniu Biblii słowo 'Bóg' w języku pierwotnym użyte jest w liczbie mnogiej, jednak błędnie interpretuje ten fakt. Natchniony autor użył słowa 'Elohim', aby wyrazić występowanie Boga w postaci trzech Osób Boskich, czyli Trójcy więtej oraz udział każdej z Nich w akcie stwarzania wiata.
Däniken jest najbliżej prawdy interpretujšc fragment z Księgi Rodzaju o synach bożych, którzy współżyli z kobietami. Utożsamia tych synów bożych z przybyszami z kosmosu i ma rację, ale nie w sensie materialistycznym, tylko duchowym. Ci synowie boży pochodzš z nieba, ale nie z materialnego, lecz duchowego. Według 'Katechizmu Kocioła Katolickiego': 'niebo wskazuje miejsce stworzeń duchowych - aniołów, które otaczajš Boga'. Jedna z największych mistyczek, Anna Katarzyna Emmerich opisała kim byli naprawdę ci tajemniczy synowie boży: 'Widywałam często, że gdy aniołowie upadli, pewna ich liczba przez chwilę żałowała i nie zapadła się w głębinę jak inne, i że im włanie póniej Pan Bóg na miejsce pobytu przeznaczył odludnš, bardzo wysokš i niedostępnš górę, która podczas potopu zamieniła się w morze, mam na myli Morze Czarne. Ci aniołowie mogli działać na ludzi, o ile ludzie oddalali się od Boga. Po potopie zniknęli z tego miejsca i przenieli się w powietrze, dopiero w dzień sšdu ostatecznego do piekła zostanš wtršceni. Widziałam jak potomkowie Kaina stawali się coraz bezbożnymi i zmysłowymi. Coraz wyżej wstępowali na owš górę, za upadli aniołowie zabrali ze sobš wiele z owych niewiast, panujšc całkowicie nad nimi i pouczajšc we wszystkich sztukach uwodzenia. Dzieci ich były bardzo wielkie, miały wprawę w rozmaitych rzeczach i posiadały też różne dary i były wyłšcznymi narzędziami złych duchów.(...) Widziałam ich dwigajšcych z łatwociš na górę wielkie kamienie, widziałam jak coraz wyżej się wspinali i dzieła podziwienia godne spełniali. Potrafili robić obrazy z kamienia i kruszcu, za Boga już wcale nie znali, chociaż rozmaitym przedmiotom czeć boskš oddawali.
Zatem istniała na Ziemi starsza cywilizacja, ale nie materialnych kosmitów, tylko upadłych aniołów, które sš istotami duchowymi. Miały one na ludzkoć zły wpływ, gdyż spowodowały powstanie bałwochwalstwa. Przyczyniły się do postępu materialnego (technicznego), co pocišgnęło za sobš duchowy regres. Ludzkoć za odejcie od Boga spotkała kara, jakš był potop. Upadłe anioły zmieniły tylko miejsce działania i obecnie przebywajš w powietrzu. Chrystus ostrzegał, że tak jak przed potopem, tak też będzie przed końcem wiata. Dzięki trafnemu porównaniu przez Danikena 'kosmitów' z upadłymi synami bożymi, można w czasach wzrostu ich aktywnoci lepiej poznać ich naturę.
Obecnie dominuje jeszcze pozytywistyczny materializm oparty na kulcie techniki. Ostatnio jest coraz bardziej zagrożony, dlatego ukazała się jego unowoczeniona postać, zwana paleoastronautykš. Dowody na istnienie wiata duchowego wyjaniane sš przez Danikena ingerencjš istot na wyższym poziomie techniki. Popełnia on błšd Gagarina, który wszystko sprowadzał do wiata materialnego. Po powrocie z orbity okołoziemskiej stwierdził, że Boga nie ma, ponieważ Go nie zobaczył. Däniken posługuje się swego rodzaju dialektykš, która jest bliska dialektyce komunistycznej, według której religia jest opium dla mas, Chrystus - komunistš, a proletariusze wszystkich krajów powinni się łšczyć. Däniken za uważa, że kosmici stworzyli religię, aby łatwiej manipulować rozwojem ludzkoci, Chrystus był kosmitš; za proletariuszy zastšpił kosmitami (chociaż ich istnienie może być tylko kwestiš wiary).
Jednak te próby odrestaurowania materializmu nie przydadzš się na wiele, gdyż jego epoka nieuchronnie zmierza do końca. Skutki szybkiego postępu technicznego sš coraz bardziej widoczne na przykładzie stanu rodowiska naturalnego. Prawdziwy rozwój nie jest osišgany dzięki technice, która odrywa człowieka od przyrody (i jego samego) oraz powoduje powstanie między nimi konfliktu. Przed naukš zawsze będš jakie tajemnice, postęp naukowy nigdy nie rozwišże wszystkich ludzkich problemów. Postęp techniczny ma wiele wspólnego z żšdzš: gdy zostanie zaspokojona jedna zachcianka, pojawia się następna. Rzekomi 'kosmici' wpływali na ludzkoć nie tylko w czasach prehistorycznych, ale także w czasach nowożytnych. Przyczynili się do powstania wielu sekt. Najbardziej błędne tezy wiadków Jehowy, takie jak np. zakaz transfuzji krwi, czy posługiwania się krzyżem, zostały przekazane jednemu z przywódców sekty, Josephowi Rutherfordowi przez ducha, który podawał się za Plejadanina. Nic zatem dziwnego, że na posłania od 'kosmitów' powołuje się wištynia Trapezoidu, czyli Kociół Szatana Antona Szandora La Veya. Idea ewakuacji wybranych na Wenus pochodzi od ezoterycznej grupy 'Złota Jutrzenka', której czołowš postaciš był Aleister Crowley, który lubił być nazywany Bestiš 666 lub Bafometem. {Założył on póniej satanistycznš sektę Ordo Templi Orientis). Poszukiwanie wyższych bytów, nieznanych bytów jest starym tematem okultyzmu. Niektórzy satanici przyznajš, że zainteresowanie latajšcymi talerzami doprowadziło ich do okultyzmu. Póniej dowiedzieli się kto za tym wszystkim stoi i stali się jego wyznawcami.
Często osoby, które miały kontakt z UFO, stajš się ich wyznawcami. Znany szwajcarski psychiatra Carl Jung w jednej ze swoich ksišżek analizuje przypadek człowieka, który miał bliskie spotkanie, pod jego wpływem nawrócił się na kult UFO i całš resztę życia powięcił na przepowiadanie nowej wiary. Jego przeżycie przybrało cechy dowiadczenia mistycznego i wg Junga jest jedynym dokumentem na temat powstania mitologii UFO. Niektóre osoby, które majš kontakt z załogami latajšcych talerzy zakładajš sekty ufologiczne, aby efektywniej głosić nowš wiarę. George King założył Towarzystwo Aetherius, które stawia sobie za cel badanie zjawiska UFO i nawišzywanie kontaktu z istotami pozaziemskimi. Wczeniej miał liczne dowiadczenia w dziedzinie spirytyzmu i okultyzmu. W trakcie jednego z nich nawišzał kontakt z Mistrzem Aetheriusem, i królem Wenus. Innš sektš zwišzanš z 'kosmitami' jest Urantia. Jej założyciel Billy Sadler utrzymuje, że w 1934 r. ukazało mu się siedem istot pozaziemskich, które przekazały mu Księgę Urantii. Głosi ona m.in., że Chrystus między dwudziestym ósmym a dwudziestym dziewištym rokiem życia objechał imperium rzymskie w towarzystwie dwóch mieszkańców Indii.
Najbardziej znanš sektš ufologicznš w Polsce jest Antrovis. Założył jš we Wrocławiu Edward Mielnik, były palacz kotłów wysokoprężnych. W 1983 r. jakoby objawiła się mu Matka Boska namawiajšc do ocalenia Słowian przy pomocy 'kosmitów'. Od tego czasu zaczšł nauczać, że już nie obowišzuje dobro i miłoć oraz że zaczyna się nowy wiat {Nowa Era?). Należy się samodoskonalić i zerwać więzy z istotami skazanymi na zagładę. Mielnik przepowiadał, że około 2000 r. nastšpi koniec wiata, z którego ocaleje 144.000 Polaków, którzy odlecš statkami UFO na innš planetę. Na wykładach Antrovisu prorokowano, że mierć papieża nastšpi w 1994 r. Doktryna sekty oparta jest na ideologii ruchu New Age wzbogaconej o antysemityzm i niedorzeczne kosmiczne wštki. Antrovis głosi, że 8 miliardów lat temu w okolice lęży przybyli Słowianie z planety Atlanta. Ich kosmiczni rywale, Hebrajczycy z planety Hebra wybrali Mazowsze. Hebrajczycy byli zawsze po stronie wolnej woli i stšd jest tyle nieszczęć. Chrystus, syn Słowianki Maryi i Hebrajczyka Gotlieba po skończeniu 12 lat został wywieziony na Hebrę, gdzie uczył się kierować statkami kosmicznymi i zdobywał wiedzę o energetycznej naturze wszechwiata.
Sekta z ruchu New Age zaczerpnęła wiarę w reinkarnację, jak też doktrynę lucyferycznš, według której Lucyfer jest aniołem wiatłoci i posłańcem Boga. Nic zatem dziwnego, że Mielnik demaskował chrzecijaństwo jako spisek Hebrajczyków, dzięki któremu chcieli 'spijać energię życiowš w białych rękawiczkach', ale ziemscy wybrańcy Hebrajczyków nie spełnili swojego zadania. Sekta zdobywała swoich członków przez różne formy medytacyjne, a nawet, jak wspomina Zofia Telesińska, poprzez strach ('Bez nas skazana jest pani na zagładę') czy też pychę ('Pani jest doskonała energetycznie'). Znana aktywistka wrocławska Barbara Labuda przyznała, że brała udział w spotkaniach sekty, chociaż wiara w 'kosmitów' wydawała jej się 'naiwna, trochę bajkowa'. Podobno sam Mielnik wspomagał jš energetycznie, gdy przemawiała w Sejmie. Nic dziwnego, gdyż wczeniej kazał pewnej kobiecie usunšć cišżę (dla niego wszyscy ludzie po 1983 r. to bioroboty). Antrovisem rozczarował się Emilian Kamiński, który na temat Mielnika powiedział: 'To chory na władzę hochsztapler. Za wspólne pienišdze jedził po wiecie na jakie sympozja i przybierał na wadze. Kobiety traktowały go jak Boga'.
Zainteresowanie na szerokš skalę zaczęło się od niezwykłych zniknięć członków sekty. Wszystko zaczęło się od przypadku osiemnastoletniego Andrzeja z Warszawy, który był ponad rok zwišzany z sektš. Uważał, że 'kosmita' z długimi włosami chciał go kiedy otruć zatrutymi mandarynkami. Często zamykał się w pokoju i godzinami wpatrywał w maski przybyszy z Kosmosu. Pewnej nocy zamknięty w pokoju czekał na 'kosmitów', ale nie przylecieli. Kilka miesięcy póniej zaginšł bez wieci. Bogusławowi ze Szczecina (38 lat) Mielnik zlecił szczególnš misję. Jako jeden z trzynastu miał budować statek kosmiczny. Od tego czasu zaczšł się czego panicznie bać i żył w stanie cišgłego napięcia. Skarżył się żonie, że przeladujš go nawet w snach. Na 'kosmitów' czekał w połowie grudnia 1994 r. Cztery miesišce póniej znaleziono w Odrze jego ciało pozbawione jšder. Od tego czasu wysypała się Puszka Pandory tej sekty. Zaczęli się ujawniać ludzie zwišzani z Antrovisem, którzy mieli koszmary, stany lękowe, czuli jakby 'co za nimi chodziło'. Niektórzy leczyli się nawet psychiatrycznie, a nad pewnš studentkš ksišdz odprawiał egzorcyzmy. Pani Helena po paru seansach zaczęła czuć się le i odeszła z sekty. Od tego czasu zaczęło się w jej mieszkaniu zjawisko znane jako 'poltergeist'. Kiedy jaka siła rzuciła jš o fotel. Pomodliła się: 'Chryste, daj mi swojš energię' i nagle wszystko ustało. Przypadki te wyjaniajš, czemu obecnoć księdza podczas jednego z wykładów miałaby wg Mielnika spowodować mierć 'kosmity', którego obiecał wczeniej zmaterializować.
Przypadek okaleczenia i morderstwa osoby zwišzanej z UFO nie jest odosobniony. Cliff Stone zauważa, że: 'Sš relacje mówišce o obcych statkach, które porywajš dusze. Z kilku rozwijajšcych się krajów nadeszły raporty mówišce o grasujšcych tam wampirach. Nie znaczy to oczywicie, że sš to ożywieni nieboszczycy, ale obce istoty maskujšce się pod ta postaciš. Przypadki okaleczeń, które miały miejsce w stanie Montana, zwišzane sš z czym, co było okrelone jako 'Wielka Mama', która była ogromnym wiatłem obserwowanym na niebie kilka razy w rejonach, w których dochodziło do przypadków okaleczeń bydła. W Nowym Meksyku znaleziono na bydle w promieniach ultrafioletowych pewne znaki, takie same jak na bydle, które zostało okaleczone, jak gdyby zostało oznakowane. A same okaleczenia. Wišżš się one bardzo blisko z okaleczeniami, z jakimi mamy do czynienia w przypadku odprawiania różnych obrzędów satanistycznych, Kiedy porównujemy z tym okaleczenia ludzi, okazuje się, że w obu przypadkach występujš cechy wspólne.(...) Istniejš relacje mówišce o okaleczeniach ludzi, tak... przez NOLe. Żywiš się naszym strachem. Starajš się doprowadzić nas do stanu strachu, ponieważ to stanowi ich duchowš strawę.
Stone trafnie powišzał okaleczenia ludzi przez UFO z okaleczeniami bydła. Amerykańscy farmerzy znajdujš czasami zwłoki bydła, z których została usunięta krew oraz idealnie wycięte narzšdy płciowe, koniec języka i wargi. Wyssanie krwi wskazuje na podobieństwo z wampiryzmem. W wielu kulturach istnieje wiara w tzw. wampiry-widma. Mianem tym okrela się niewidzialnych napastników, duchy napadajšce ludzi i pozostawiajšce na ich ciele lady ostrych zębów, ugryzień. Hinduskie wampiry sš niedużymi istotami o długich kłach, napadajšcymi ludzi nocš, aby pić ich krew. Podobnie w niektórych legendach słowiańskich wampirami nazywa się duchy, które wysysajš krew. Stone słusznie zauważył, że wampiry pojawiajš się nie tylko w legendach. W 1926 r. przywieziono do Londynu trzynastoletniš Rumunkę, która twierdziła, że atakuje jš niewidzialny demon kšsajšc po twarzy i ramionach. Na ciele miała liczne lady głębokich ukšszeń ostrymi zębami. Dziewczynkę poddano kilkudniowej obserwacji w Laboratorium Parapsychologicznym, w wyniku której stwierdzono, że na jej ciele pojawiajš się bez żadnej widocznej przyczyny lady zębów i zadrapań.
Podobny przypadek miał miejsce w 1951 r. w Manili, po zatrzymaniu przez policjantów dziewczyny, która na ulicy krzyczała jak w ataku szału. Na komisariacie tłumaczyła się, że czasami atakuje jš okrutna bestia kšsajšc ostrymi zębami. Opisała jš jako bladego mężczyznę o wypukłych, złych oczach okrytego czarnš pelerynš, dzięki której mógł się unosić w powietrzu. (Podobnie w przypadku wzięcia przez ufonautów Travisa Waltona: 'Spojrzenie ich oczu było tak przeraliwe i przerażajšce, że Travisowi ciarki przeszły po grzbiecie.Dziewczyna na ciele miała liczne lady zębów i gdy przebywała w celi dostała kolejnego ataku. Trzymajšcy jš policjant widział, jak na jej plecach pojawiały się głębokie lady niewidzialnych zębów oraz co w rodzaju liny. Katarzyna Mansfield stwierdza: 'Prócz tych dwóch zanotowano w różnych częciach wiata przynajmniej kilka całkiem podobnych i niemniej wiarygodnych przypadków. Przeważnie ofiarami 'niewidzialnych napastników' były dziewczęta lub młode kobiety. Nad niektórymi z nich odprawiano - z większym lub mniejszym skutkiem - egzorcyzmy. Przypadki okaleczeń przez UFO z atakami wampirów łšczy także nienawić napastników do ofiar.
Głównym problemem zwišzanym ze zjawiskiem UFO sš nasilajšce się przypadki wzięć, które sš dowodem na to, że ufonauci próbujš w sposób bezporedni wpływać na ludzkš wiadomoć. Te bliskie spotkania trzeciego stopnia typu G majš często bardzo podobny przebieg. Poczštkowo wiadek zostaje zniewolony (zwykle wišzkš wiatła) i zabrany na pokład UFO. Następnie ufonauci poddajš go bolesnym badaniom psychofizycznym. Czasami dochodzi nawet do stosunku sexualnego (gwałtu) między wziętym a kosmitkš (kosmitš). Niektórzy odbywajš podróż do innego wiata oraz otrzymujš przesłanie od jakiej wyższej istoty. Wzięcie kończy się powrotem wiadka na Ziemię i opuszczeniem statku. Wzięci po uprowadzeniu pamiętajš tylko poczštkowš i końcowš fazę porwania. Wielu czuje, że wszczepiono im do głowy jakie urzšdzenia przekanikowe i znajdujš się pod kontrolš ufonautów.
Ufolog Clifford E. Stone powiedział na temat wzięć: 'Bóg stworzył człowieka i wszystkie inne inteligentne formy życia, dajšc im wolnš wolę, aby same mogły dokonywać wyboru. Wzięcia sš rzeczywistociš. Majš miejsce. Ludzie sš zmuszani do uczestniczenia w różnych eksperymentach przeprowadzanych w celach znanych tylko naszym pozaziemskim gociom. Z jakiego powodu nie chcš, aby ludzie pamiętali, co im się wydarzyło. Ludzie, którzy majš tego typu kontakt z obcymi istotami tracš zwykle wszystko. Mamy tu problemy rodzinne, utraty pracy, uczucia wyobcowania, a także wynikajšce z niemożnoci pogodzenia się z tym, co im się przydarzyło. Wiedzš, że mieli jakie niezwykłe przeżycia, ale przez większoć czasu nękajš ich z tego powodu koszmary. Ludzie ci sš informowani, że w pewnym czasie i miejscu w przyszłoci będš musieli przypomnieć sobie to, co im jest mówione pod koniec eksperymentu, czy co tam to jest. Te obce istoty starajš się ukrywać w tajemnicy, ponieważ próby wydobycia tych informacji na wiatło dzienne za pomocš hipnozy kończš się silnym stresem tych osób objawiajšcym się głównie w postaci zaburzeń fizjologicznych w funkcjonowaniu ich organizmów, często wišżš się z tym dodatkowo ostrzeżenia, że próby dotarcia do tych informacji zakończš się mierciš danej osoby, zanim zdoła ona je ujawnić.
Pewna wzięta kobieta podczas seansu hipnotycznego zauważyła: 'Sš rzeczy o których nie chce abymy wiedzieli. Jest co w tym co zrobił, o czym nie chce abym rozmawiała, ponieważ czuję, że jest ogromna bariera. Ale ja naprawdę chcę wiedzieć, co to jest, ponieważ to jest mój umysł i on nie ma prawa tego zrobić. Jeżeli wydaje się tak dobry i zatroskany o nas ludzi, to dlaczego nie chce abym mówiła o pewnych rzeczach? Znany polski ufolog Ryszard Fiejtek uważa, że 'Koszmary i sny obrazujšce wzięcie należš do najliczniejszych następstw i poczštkujš zazwyczaj odkrycie zapomnianego przeżycia. W częci przypadków wiadek przypomina sobie samoczynnie po pewnym czasie całe przeżycie. wiadka mogš nawiedzać dziwne zdarzenia nawet po upływie długiego okresu czasu od wzięcia, jak gdyby wiadek został naznaczony jakim piętnem wabišcym różnego rodzaju zjawiska paranormalne. wiadka mogš nawiedzać MIB-y (ludzie w czerni), a także pojawiać się w jego obecnoci zjawy i występować zjawiska typu poltergeist (hałasujšcy duch). Czasami wzięci zaczynajš objawiać zdolnoci paranormalne. Mogš także wystšpić zmiany osobowoci.Niektóre osoby po wzięciu dostajš się nawet do szpitali psychiatrycznych. Whitley Strieber stwierdził: 'To, co robili zmieniło całkowicie mój stosunek do rzeczywistoci, nie traktuję już jej tak, jak przedtem. Nie wiem, czym ona jest. Ani tego, kim ja jestem. Nie wiem także, kim oni sš. Nie wiem, czym jest wiat. Żyję w stanie całkowitej niepewnoci.
Zainteresowanych tš sprawš odsyłam do popularnego, a jednoczenie majšcego charakter rozprawy naukowej opracowania Malachi Martina 'Zakładnicy diabła'. Ta bazujšca na przypadkach nawiedzeń i egzorcyzmów udokumentowanych przez Kociół Rzymsko-Katolicki ksišżka powinna zostać przeczytana przez każdego, kto chciałby mieć pełne spojrzenie na zjawisko NOL-i . Jednym z dowodów na poparcie tezy Fowlera jest przebieg seansu hipnotycznego przeprowadzonego przez Leo Sprinkle'a z wziętš Jackie Larson. Oto jak R. Fiejtek opisuje jego przebieg: 'To, co nastšpiło potem, przypomniało scenę rodem ze redniowiecza. Było to co w rodzaju zmagania się Jackie ze złowrogimi siłami, które miały gdzie jej zapewnienia, że jest wierzšcš chrzecijankš. Ból był tak silny, że aż łzy płynęły jej po twarzy. Sprinkle odprawił co w rodzaju egzorcyzmów odwołujšc się do wyższych duchów, chcšc nakłonić te moce czy istoty do odstšpienia. Ku zaskoczeniu wszystkich Jackie obudziła się z transu wprawdzie nieco roztrzęsiona, ale w dobrym nastroju. Fiejtek przy tym zauważa, że 'te złe duchy sš doć powszechnym 'efektem ubocznym' bliskich spotkań i wzięć'.
Aby znaleć podobieństwa między wziętymi a opętanymi, trzeba najpierw wiedzieć, co to jest opętanie. Opętanie (posesja) 'występuje wówczas, gdy demon umiejscawia się w ciele ludzkim i zmusza go do powiedzenia i zrobienia rzeczy, za które dana osoba nie może być odpowiedzialna, a często nawet nie byłaby zdolna tego uczynić. To w takich przypadkach sprawdzajš się takie widoczne zjawiska, jak mówienie językami, które były całkowicie nieznane ofierze, demonstrowanie nadludzkiej siły, znajomoć wydarzeń odległych i utajonych. We wszystkich tych wypadkach opętania sš dowody na istnienie dwu osobowoci - ofiary i przebywajšcego w niej ducha. Osoba fizyczna narzeka na wpływ obcego i na pogwałcenie własnej wolnoci. Wskazuje, w jaki sposób jest zmuszona działać przez to 'co wewnštrz niej' nawet wbrew jej własnym przekonaniom i woli. Opętany będzie chciał jeć, to co go zatrzyma, będzie chciał się modlić to druga osobowoć przeszkodzi mu. Osoby takie nie tracš zupełnie głowy, wiedzš, co im dolega, sš wiadome obecnoci w niej obcej inteligentnej siły, która utrudnia im działanie.
Można zatem stwierdzić, że występuje wiele podobieństw między wzięciem przez UFO a opętaniem. Przed wzięciem osoba zostaje zniewolona i zmuszona do poddania się nieprzyjemnym zabiegom. Czasami jest zmuszona do stosunku seksualnego. Jedna z wziętych, Shane Kurz 'nie miała nawet ochoty stawiać oporu, gdy humanoid spokojnie jš gwałcił, odniosła bardzo nieprzyjemne wrażenie zimna w chwili penetracji. Złe duchy także mogš dokonywać gwałtów; przy czym towarzyszy im zwykle zimno. Podczas jednego z egzorcyzmów przedstawionych przez Martina demon po wypędzeniu z ofiary mci się gwałcšc egzorcystę. Zniewolenie przez ufonautów nie kończy się na samym wzięciu, ale często dopiero zaczyna. Wzięty dostaje telepatyczne polecenia od ufonautów i czuje psychiczny przymus, aby się im podporzšdkować. Dotyczš one np. zjawienia się w miejscach kolejnego kontaktu. Niektórzy wzięci buntujš się przeciwko temu zniewoleniu. Joe Turner walczył czasami na pięci z jakimi niewidzialnymi napastnikami. Osoby wzięte przez UFO posiadajš czasami takie same niezwykłe zdolnoci jak opętani. Malachi Martin doszedł do wniosku, że 'złe duchy mogš manipulować zjawiskami parapsychicznymi i tworzyć odpowiadajšce im stany. Rzec można, że majš do swej dyspozycji wszelkie zdolnoci paranormalne. Zdolnoci te (telekineza, telepatia, podróże astralne, duolokacja, prekognicja itp.) nie przekraczajš przez to praw natury (tak jak piłka nie staje się graczem), a tym bardziej nie stajš się nadnaturalne.
Eduard Meier urzšdza czasami pokazy 'swojej' telekinetycznej siły duchowej, podczas których przemieszcza bez kontaktu nawet bardzo ciężkie przedmioty. Podczas hipnozy osoby wziętej zdarza się czasami, że dostaje się ona całkowicie pod kontrolę ufonautów, zmienia swój głos, mówi w jakim nieznanym języku, czy też nawet staje się medium, poprzez które mówiš ufonauci. Przypadek taki miał miejsce po zahipnotyzowaniu Betty Andreasson. W czasie innego seansu ufonauci używajšc ciała wziętej przekazali jej: 'Jedyne, co musisz zrobić, to odrzucić, nie zaakceptować siły męskiej, tej dodatniej. Ty, włanie ty jeste siłš żeńskš, ujemnš i zamknij swoje ciało przed siłš dodatniš (dobrš). To dzięki temu latamy z użyciem pozytywu i negatywu.' Takie samo zjawisko ma miejsce przy egzorcyzmie osoby opętanej, kiedy to egzorcysta rozmawia nie z osobš opętanš, ale z demonem władajšcym całkowicie jej ciałem. Różnica polega na tym, że po egzorcyzmie ofiara zostaje zwykle uwolniona spod kontroli złego ducha (czy też duchów) i staje się wolnym człowiekiem, za po seansie hipnotycznym nadal ma ograniczonš wolnoć i jest pod kontrolš ufonautów.
Używanie osoby wziętej przez UFO do przekazywania przez ufonautów orędzi wskazuje na zwišzek z dowiadczeniami spirytystycznymi. Wzięty staje się czasem medium, które otrzymuje przesłanie nawet dla całej ludzkoci. Ufonauci porozumiewajš się z wziętymi telepatycznie czyli tak samo jak duchy. Niektóre osoby zmuszane sš przez ufonautów do automatycznego pisania, jak np. Betty Andreasson. Zjawisko to występuje także w przypadku mediów, założycieli sekt, okultystów, a nawet satanistów. Automatyczne pismo wystšpiło w przypadku, jaki spotkał agentów CIA. Tak oto opisuje go Maurice Chatelain: 'W roku 1959 CIA wysłała dwóch tajnych agentów do Maine, do pewnej kobiety, która twierdziła, że nawišzała kontakt z dowódcš latajšcego talerza. Gdy agenci przybyli do niej, wprowadziła się w trans na ich oczach i nawišzała kontakt z UFO, piszšc automatycznie to wszystko, co dyktował jej dowódca pojazdu. Obaj agenci zadawali jej bardzo szczegółowe pytania z dziedziny techniki, a ona otrzymywała na nie bardzo sensowne odpowiedzi. Napisała również, że dowódca chciałby wejć w bezporedni kontakt z jednym z agentów, a wtedy jeden z nich wszedł w trans i sam zaczšł zapisywać wiadomoci od dowódcy. Następnie dowódca pojazdu polecił, aby wyjrzeli przez okno. Ujrzeli wówczas wspaniały, o najbardziej typowych kształtach latajšcy talerz'
O zwišzku UFO ze spirytyzmem wiadczy też wypowied Władimira Ażaży, dyrektora rosyjskiego Orodka Badań Ufologicznych zamieszczona na łamach czasopisma 'Szaman'. Według niego do nawišzania kontaktów z UFO 'potrzebny jest pewien specjalny rezonans, niejako 'dostrojenie się' do fali 'Nieznanego'. (...) W 1990 r. na sympozjum ufologicznym powiedziano mi, że chcš się ze mnš spotkać mieszkańcy innego wiata, ale że sam nie posiadam właciwoci medialnych, poprosiłem o pomoc trzy 'media', zapraszajšc jednoczenie trzech wiadków - naukowców. Istnieje protokólarny zapis dialogu, jaki toczyłem za porednictwem swoich 'tłumaczy' z niewidzialnym rozmówcš'. Z wypowiedzi tej wynika, że aby nawišzać kontakt z ufonautami, trzeba mieć zdolnoci medialne. Zresztš przebieg powyższego 'seansu ufologicznego' bardzo przypomina seans spirytystyczny.
Według Fulli Horak (dwudziestowiecznej wybitnej polskiej mistyczki) 'duchy złe i marne sš tymi, które najczęciej, w jakikolwiek sposób kontaktujš się przy seansach spirytystycznych. Wszystkie te duchy cierpiš i szukajš wytchnienia. W chwili uzyskania kontaktu z człowiekiem i póki ten kontakt trwa - nie czujš swojego cierpienia. Chcšc ten moment przedłużyć, skwapliwie odpowiadajš na wszystkie zadawane im w czasie seansu pytania. Duchy złe z pełnš wiadomociš wprowadzajš ludzi w błšd, marne za, których wiadomoć jest cile ograniczona, mówiš co bšd i starajš się byle czym ludzi zainteresować, byle tylko jak najdłużej odczuwać ten rodzaj kontaktu z żywymi, który im przyniósł ulgę i wytchnienie. (...) Jeżeli więc kto przez seanse chce poznać tajemnice tamtego wiata, może być łatwo wprowadzony w błšd'. Informacje te pozwalajš wyjanić niedorzecznoci w opisach pierwszych kontaktów z kosmitami udziałem w nich duchów marnych. W latach 1895-1900 Helene Smith kontaktowała się z rzekomymi mieszkańcami Marsa za pomocš języka 'marsjańskich hieroglifów'. Obecnie żaden poważny uczony nie zgodzi się z tezš, że na Marsie istniejš choćby prymitywne formy życia.
Pierwsze opowieci o kontaktach z istotami kierujšcymi latajšcymi talerzami, jakie głosili m.in. George Adamski czy Daniel Fry, traktowano 'z przymrużeniem oka'. R. Fiejtek trafnie zauważa, że: 'tym, co zrażało ludzi trzewo mylšcych do ich opowieci, była infantylna treć, której infantylnoć interpretowano jednostronnie przypisujšc jš ich autorom. Nie brano wówczas pod uwagę możliwoci, że te kontakty mogły rzeczywicie mieć miejsce, za podawane przez przybyszów informacje to zwyczajne kłamstwa. Dlaczego te istoty kłamały i kłamiš w dalszym cišgu, nie wiadomo. Wyglšda to wszystko na wiadomš dezinformację'. Na temat przypadku Meiera stwierdza: 'Akceptacja zdjęć Meiera nie musi oznaczać akceptacji jego kontaktu z Plejadanami ani brania za prawdę tego, co Plejadanie powiedzieli mu do tej pory, bo jak się okazuje, ufonauci notorycznie kłamiš lub mówišc językiem dyplomacji - szerzš dezinformację'. Znany ufolog ma absolutnie rację, gdyż przesłania od ufonautów przesišknięte sš ideologiš ruchu New Age oraz gnozy.
Ufonauci głoszš, że Bóg jest wszechogarniajšcš, bezosobowš siłš, a przecież Biblia, jak też zdrowy rozsšdek temu przeczš. Stwórca nie może być bezrozumnš energiš, gdyż przeczy choćby temu doskonałe uporzšdkowanie wszechwiata. Mimo tego, niektórzy wolš zaufać upadłym stworzeniom niż swemu Stwórcy. Przekazy zawierajš zasadę monizmu, według której wszystko jest jednociš. Jeżeli wszystko na wiecie, na którym istnieje dobro i zło, ma takš samš naturę, to nie może istnieć kto w pełni doskonały czyli Bóg. Przyjęcie tej zasady prowadzi do postawy pesymizmu i stagnacji, gdyż wynika z niej, że nie ma żadnych ideałów. Przeczy ona także istnieniu piekła i nieba. Chrystus nauczał, że wiat jest rozdwojony między Bogiem a Szatanem, przy czym nie można służyć dwóm Panom. Szukanie między nimi równowagi prowadzi do postawy 'letnioci', którš Jezus krytykował. Boga przedstawiał jako pełnię Dobra, do którego powinnimy dšżyć. Na monizmie oparta jest także doktryna reinkarnacji głoszona przez 'Plejadan'. Można jš strecić polskim porzekadłem 'co się odwlecze, to nie uciecze'. Pod jej wpływem ludzie stajš się 'bierni, mierni, ale wierni'. Reinkarnacja prowadzi także do zaniku miłosierdzia, gdyż jeli się komu pomoże, to w przyszłym życiu i tak to będzie musiał wykonać. Chrystus za powiedział, że kiedy powtórnie przyjdzie, będzie ludzi sšdzić pod względem miłosiernych uczynków. Doktryna ta jest zresztš sprzeczna z Bibliš. Słowo Boże mówi, że człowiek tylko raz umiera, po czym odbywa się nad nim sšd. Fulla Horak zauważyła, że: 'niektórzy ludzie w możliwoci reinkarnacji dopatrujš się Mšdroci i Sprawiedliwoci Bożej. Reinkarancji nie ma na tej ziemi. Dusza już nigdy nie wraca w innym ciele na tę ziemię. Każdy człowiek w cišgu jednego życia może i powinien spełnić to, czego od niego Bóg oczekuje'. Ufonauci mówiš, że pochodzš z innych planet, a przecież z Księgi Rodzaju wynika, że gwiazdy i ciała niebieskie zostały stworzone dopiero czwartego dnia. Głównym dziełem Boga były duchowe niebo i materialna ziemia. Jedna z największych mistyczek Maria z Agredy tak opisuje akt stwarzania: 'Ponieważ aniołowie sš na mocy swej czysto duchowej istoty wzniolejsi i bardziej zbliżeni do Bóstwa aniżeli stworzenia cielesne, dlatego też powołanie i cudowne uporzšdkowanie na dziewięć chórów i na trzy hierarchie zostały przewidziane i postanowione wczeniej aniżeli stworzenie ludzi i zwierzšt. (...) Bóg postanowił stworzyć niebo, aby objawić w nim swojš wspaniałoć oraz nagrodę dla sprawiedliwych. Póniej postanowił stworzyć ziemię i wszystko to, co potrzebne żywym istotom; póniej za piekło, jako miejsce kary dla złych aniołów. (...) Pierwszego dnia - albo jak mówi Mojżesz - na poczštku Bóg stworzył niebo i ziemię: niebo dla aniołów i dla ludzi, ziemię - jako miejsce dowiadczenia dla ludzi'. (28) Zatem życie biologiczne istnieje we Wszechwiecie tylko na Ziemi, za duchowe w niematerialnym niebie
Niektórzy utożsamiajš ufonautów z aniołami. Na podstawie Pisma w. można stwierdzić, że w grę wchodzić mogš jedynie anioły upadłe.
Chrystus nauczał, że prawda człowieka wyzwala oraz że 'nie ma nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione'. Powiedział o sobie: 'Ja jestem drogš, prawdš, życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze mnie'. Ostrzegał przed szatanem, który: 'w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcš i ojcem kłamstwa'. w. Paweł prorokował, że w czasach ostatnich niektórzy odpadnš od wiary skłaniajšc się ku duchom zwodniczym i naukom demonów. Stanie się to przez takich, którzy obłudnie kłamiš. W innym miejscu napomina: 'Baczcie, aby was kto nie sprowadził na manowce filozofiš i czczym urojeniem, opartym na podaniach ludzkich i na żywiołach wiata, nie na Chrystusie'. Nie dajmy się zatem oszukać przez ufonautów przez odwoływanie do wiatłoci, gdyż 'sam bowiem demon podaje się za anioła wiatłoci. Nic przeto dziwnego, że jego słudzy podszywajš się pod sprawiedliwoć'. Apostoł ostrzegał przed przyjmowaniem przekazów niezgodnych z naukš Chrystusa: 'Ale gdybymy my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różnš od tej, którš wam głosimy - niech będzie przeklęty! '. Uczniowie Chrystusa nie walczš bowiem 'przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnociom, przeciw Władzom, przeciw rzšdcom wiata tych ciemnoci, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich'. Złe duchy nakłaniajš ludzi do życia: 'według sposobu Władcy mocarstwa przestworzy, to jest ducha, który działa teraz w synach buntu. Poród nich także my niegdy postępowalimy według żšdz naszego ciała i myli zdrożnych'. Katarzyna Emmerich stwierdziła: 'Od chwili kiedy będšc dzieckiem widziałam, że owe chóry spadły, we dnie i w nocy bałam się ich działalnoci, mniemajšc zawsze, że wiatu bardzo szkodzš. Zawsze wokół wiata kršżš; dobrze, że nie majš ciała, inaczej bowiem zaćmiłyby słońce i patrzelibymy na nie jako ćmy słońca, a to byłoby straszne'.
Ufonauci dezinformujš nie tylko poprzez zabranianie mówienia prawdy przez wziętych. Jednemu z nich ufonauta przekazał: 'nie chcę, aby komukolwiek mówił, że byłe na pokładzie tego statku. (...) Musisz odpowiadać wymijajšco'. Ufonauci robiš to całkowicie wiadomie, gdyż jednemu z wziętych wyjanili: 'Gdyby pozwolili osobom wchodzšcym z nimi w kontakt mówić prawdę, to by im pomogło. Mówi, że chcš aby każdy człowiek choć trochę w nich wierzył, abymy w ten sposób byli przygotowani na ich inwazję. (...) Powiedział, że będzie to przedstawienie się ich w całej okazałoci'. Clifford Stone sadzi podobnie: 'pewnym momencie (ufonauci) ujawniš się i doprowadzš do zniszczenia społeczeństwa w obecnej strukturze, przekształcajšc je w strukturę zgodnš z ich standardami'.
Niektórzy uważajš, że będzie to włanie paruzja Chrystusa. Jego zapowied pojawienia się na obłokach niebieskich ze swoimi aniołami utożsamia się z przyjciem wraz z latajšcymi talerzami i ufonautami. Jednak zapomina się przy tym o proroctwie w. Pawła: 'Niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi, bo (Chrystus nie nadejdzie) dopóki nie przyjdzie najpierw odstępstwo i nie objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia, który sprzeciwia się i wynosi ponad wszystko, co nazywa się Bogiem lub tym, co odbiera czeć, tak że zasišdzie w wištyni Boga dowodzšc, że sam jest Bogiem'. Podobnie w Apokalipsie w. Jana zostało ukazane, że przed przyjciem Chrystusa pojawi się Antychryst z 'rogami baranka', który będzie udawał prawdziwego Mesjasza. Zatem obecnie żyjemy w czasach 'odstępstwa' (New Age), po których nadejdzie przyjcie Antychrysta.
W 1932 r. wizjonerka z Podlasia podczas Mszy w. w kociele Zbawiciela w Warszawie miała wizję, która wyjania do jakiej inwazji przygotowujš się ufonauci. Ujrzała w. Michała Archanioła i jak sama wspomina: 'Równoczenie usłyszałam głos, który uprzedził mnie o wielkim szturmie, jaki demon zamierza przepucić na ziemię. Atak przeprowadzi sam ksišżę ciemnoci. w. Michał Archanioł wezwał mnie, bym wzięła udział w walce, a gdy zapytałam go w jaki sposób ma się to odbyć i że jestem za słaba, by wzišć udział w tej walce, rzekł mi: < Nic trudnego. Uczynisz to czego ja nie mogę - możesz cierpieć > Dr Jacques Vallee uważa, iż istnienie zjawiska UFO można by przypisać szeroko zakrojonej akcji, majšcej na celu manipulację masami i prowadzonej za porednictwem licznych rodowisk towarzystw ufologicznych, których twórcy utrzymujš, że nawišzali kontakt z cywilizacjami pozaziemskimi. Po przeprowadzeniu wnikliwego wywiadu, który zaprowadził go w poszukiwaniu Melchizedecha aż do tunelu paryskiego metra, nabrał głębokiego przekonania, że wszystkie tajemne sekty oraz ci wszyscy, którzy utrzymywali z nimi jakie kontakty, wydajš się manipulowani przez jednš i tę samš, centralnš, bardzo bogatš i silnš organizację ('apokaliptycznš bestię'), której celem jest zniszczenie zachodniej kultury i zastšpienie jej czym w rodzaju dyktatury religijnej lub militarnej'.
Na pochodzenie zjawiska UFO wskazujš także rodki, jakie mogš spowodować jego dematerializację. Posłużył się już nimi egipski pustelnik żyjšcy na przełomie III i IV w. po Chrystusie w. Antoni, który stykał się w swoim życiu z NOL-ami. Oto jak jego bliskie spotkanie opisał w. Atanazy: 'wróg (szatan) nadal widzšc jego zapał, postanowił temu przeszkodzić, rzucił mu więc na drogę zwodniczy obraz wielkiego srebrnego dysku. Asceta natychmiast zrozumiał sztuczkę i rzekł: 'Skšd dysk na pustkowiu? Ani nie jest to uczęszczana droga, ani nie widać ladów jakiego przechodnia. Gdyby wypadł, nie mógłby - tak wielki zostać nie dostrzeżony, a ten, co zgubił, wróciłby poszukać i znalazłby, bo przecież miejsce jest puste. To robota diabelska. Tym, diable, nie przeszkodzisz mojej gorliwoci. Niech to przepadnie razem z tobš'. I skoro Antoni to powiedział, dysk zniknšł jak dym sprzed oblicza ognia'. Kiedy indziej demony przyszły do niego 'o zmroku w postaci wietlistych zjawisk i rzekły: 'Przyszlimy ci powiecić, Antoni'. A ja zamknšłem oczy, modliłem się i natychmiast zgasło wiatło bezbożnoci'.
We współczesnych czasach moc wiary i modlitwy wcale nie zmalała. Aby to udowodnić, posłużę się opisami nieudanych prób wzięcia, przedstawionymi przez Cliffa Stone' a: 'Złe istoty nie lubiš żadnych symboli religijnych. Na przykład swego czasu próbowali uprowadzić farmera, który, jak sšdzę, był katolikiem. Może pan wierzyć lub nie, ale kiedy zaczšł się modlić, nie mogli go w żaden sposób wprowadzić na pokład. Poprosili go, aby sam wszedł i wyrzucił swój krzyż. Mimo ich nalegań nie wyrzucił go. Był zbyt przestraszony. Nieprzerwanie się modlił i w końcu musieli zrezygnować z wzięcia go. Kiedy byłem w Wietnamie, słyszałem o pewnym lšdowaniu NOL-a. Jego załoga sterroryzowała kilku wieniaków, wród których przebywał w tym czasie pewien żołnierz w odwiedzinach u swojej dziewczyny, która póniej została jego żonš. Ufonauci próbowali przekonać kilku z tamtych ludzi, aby weszli na pokład ich statku. Chcieli ich zabrać ze sobš. Ów żołnierz stanšł w ich obronie i nie pozwolił tym istotom ich zabrać. Pistolet maszynowy M-16, który miał ze sobš, nie zrobił na nich większego wrażenia. Tym, co podziałało, był krzyż, który nosił stale ze sobš i Biblia. W końcu ufonauci dali za wygranš i zrezygnowali z zabrania tamtych ludzi. Dzięki temu zdarzeniu żołnierz dowiedział się, że wczeniej było kilka przypadków, w których doszło do uprowadzenia ludzi.
Zjawisko UFO na szerokš skalę zaczęło się w połowie lat czterdziestych. Łšczy się z tym proroctwo Anny Katarzyny Emmerich: 'Słyszałam, że Lucyfer miał być wypuszczony na pewien czas, jakie 60, czy 50 lat przed rokiem 2000 po Chrystusie. Niektórzy czarci mieli być wypuszczeni pierwsi, na karę i kuszenie ludzi'. Ufonauci dokonujš coraz nowych wzięć, podczas których poddajš ludzi różnym bolesnym experymentom, a niektórych nawet okaleczajš Według wiary chrzecijańskiej otchłań, do której zstšpił Chrystus przed zmartwychwstaniem, znajduje się we wnętrzu Ziemi ('zstšpił do piekieł'). Maria z Agredy miała wizję upadku aniołów, podczas której Bóg powiedział: 'Na wieczne miejsce ich przebywania (upadłych aniołów) wyznaczam podziemne czelucie i przerażajšce ciemnoci'. Jedna z wziętych, Betty Andreasson, została zabrana przez ufanautów do rodka Ziemi. Przebywajšc tam widziała ludzi porwanych z różnych epok, a nawet latajšce talerze. Dostała się nawet za bramę piekła, która obecnie jest otwarta.
Tajemnicę zjawiska UFO wyjania fragment objawienia Najwiętszej Maryi Panny z La Salette, gdzie Matka Boska nakazała: 'niech papież ma się na bacznoci przed fałszywymi cudotwórcami. Nadszedł już bowiem czas, kiedy najbardziej zdumiewajšce dziwy dziać się będš na Ziemi i w przestworzach. demon z demonami zostanie wypuszczony z piekła, a stopniowo wyrugujš oni wiarę, wygaszš jš nawet w osobach powięconych Bogu, olepiš ich do tego stopnia, że jeli nie będzie ich wspierać łaska nadzwyczajna przejmš się duchem tych złych aniołów. Wielkie iloci złych ksišżek będš na całej Ziemi, a duchy ciemnoci doprowadzš do powszechnego rozlunienia w tym co dotyczy służby Bogu. Będš one miały wielki wpływ na przyrodę; powstanš kocioły, w których służyć im się będzie. Będš one przenosić z miejsca na miejsce różnych ludzi, a nawet kapłanów, ponieważ nie kierowali się dobrym duchem, duchem Ewangelii, który wymaga pokory, czystoci i troski o chwałę Bożš . We wszystkich miejscach dziać się będš nadzwyczajne dziwy, ponieważ fałszywe wiatło owieca wiat'. Włanie w obecnych czasach jestemy wiadkami bardzo dziwnych zjawisk w przestrzeni okołoziemskiej, które wzbudzajš wród ludzi ciekawoć. Bardzo wiele osób pod ich wpływem straciło wiarę w Boga i stało się ateistami. Niektórzy ludzie poszukujšc sensu życia znajdujš go w wierze w cywilizacje pozaziemskie. Niewielu zdaje sobie sprawę, że jest ona unowoczenionš formš bałwochwalstwa, w której człowiek zastšpił Stwórcę stworzeniami. Wokół zjawiska UFO powstaje pewnego rodzaju 'nowa mitologia'.
Jaki będzie wynik walki ufonautów i innych upadłych aniołów z dobrymi aniołami, kto zwycięży? Podlasianka relacjonuje: 'W więto narodzenia Panny Marii 8 wrzenia 1950 roku otrzymałam od naszej Królowej obietnicę pomocy wojsk niebieskich dla obrony Polski przeciw ciemnym mocom, które będš jš musiały opucić i powrócš do otchłani. W złoci będš mciły się okrutnie nad złymi ludmi, których nienawidzš a którzy służyli im za narzędzia, gdyż nie majš mocy ludzi sprawiedliwych. Uwolniš ziemię od nieprzyjaciół Boga, porywajšc ludzi złych do ciemnoci'.
Pomimo prób zafałszowania prawdy przez rzekomych kosmitów występujš między nami diametralne różnice, polegajšce nie tylko na tym, że my możemy dokonywać wyboru co do naszego wiecznego losu. Na podstawie przedstawionego materiału dowodowego jego mogę stwierdzić, że różnimy się także naturš; nasza jest duchowo - materialna, za ich jest duchowa. Zatem zjawisko UFO pochodzi ze wiata duchowego, za jego materialne przejawy majš na celu wprorowadzenie nas w błšd.
|
|
|
Przeczytałem :)
UFO jest to zjawisko wieloaspektowe i wielowymiarowe, i nie należy podchodzić do tego na zasadzie wszystkie-materialne-niematerialne-czarne-białe-złe-dobre. Ciało człowieka przenoszonego na pokład UFO też może ulec zmianie poziomu wibracji, tak by mogło po drodze przeniknšć przez cianę domu.
Chyba nikt nie sšdzi, że obiekty UFO mogłyby pokonywać kosmiczne odległoci w naszym wymiarze.
Wolare przytoczył opracowanie, którego autor popełnia prawdopodobnie celowe błędy i najmieszniejsze jest, gdy kryterium prawdziwoci jakiej teorii jest dla niego zgodnoć owej z "jedynie słusznš" interpretacjš "jedynego ródła prawdy" i dokumentu naukowo-technicznego jakim jest oczywicie Biblia :)
Autor niniejszego opracowania pisze o Dänikenie:
"Natchniony autor użył słowa 'Elohim', aby wyrazić występowanie Boga w postaci trzech Osób Boskich, czyli Trójcy więtej oraz udział każdej z Nich w akcie stwarzania wiata."
No misiu, jeli autor tak przekręca teksty ródłowe na które się powołuje, to nie mamy o czym rozmawiać. Oj nieładnie, bardzo nieładnie.
Zamiast tego ubożuchnego (umysłowo też) kociółkowego opracowanka, na poważnie zainteresowanym kwestiš UFO polecam to wyczerpujšce dzieło - fizycznie też, bo to gruba kniga napisana naukowym językiem.
486 stron dobrej roboty - autor jest sceptykiem, rozważa wszystkie za i przeciw. I sam nie zgadza się z tym co pisze ;)
Prawdziwa biblia, od tego trzeba zaczšć.
http://www.twojaksiazka.com.pl/x_C_I__P_414788-410002.html
http://wysylkowa.pl/ks316296.html
[%sig%] |
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
A czy ja pisałem , że masz łykać wszystko co popadnie? Sztukš jest wydestylować prawdę z kłamstwa . Nie ze wszystkim w tym artykule sie zgadzam co nie zmienia faktu, że UFO jakos mnie nie przekonuje, tym bardziej że oczekuje naszej ludzkiej woli. O tš wolę się wszystko opiera i nie dlatego, że szok - dyrdymały dla małych dzieci, dostatecznie dużo mieli czasu jesli nastawienie ich jest pozytywne dla ludzi aby pokazać się w całej okazałoci. Ale tego nie robiš i nie zrobiš bez naszej woli, więc o co tu chodzi ? O pokłon w strone kogo? Bo , że sš nie ulega wštpliwoci ale kim sš i jakie majš zamiary wobec nas- na te pytania nie ma jednoznacznej odpowiedzi tylko bełkot przez jakie tam przekazy, które sa sprzeczne z jakimkolwiek wierzeniem. No chyba , że chodzi o nowš erę, nowy porzšdek wiata, jaki on ma być ? pełna swoboda , wymiar bezkresnej miłoci każdego z każdym i wszystkiego z wszystkim - po prostu komuna :))))) I niby to oni mieliby wprowadzić nas w ta erę ? a potem może panować nad nami z naszej, nieprzymuszonej woli.
|
|
|
Jak to o co chodzi?
O wolnš wolę, takie sš prawa kosmiczne (uniwersalne). To tak jak z Bogiem, nie może stawiać nas pod cianš nie dajšc nam wyboru na drodze wiary i rozwoju. Znaki możemy otrzymywać, ale tylko takie które pozwolš nam na dalszš naukę, pozostawiš swobodę interpretacji i umożliwiš samodzielne wycišganie wniosków.
Większoć ludzi nie jest jeszcze przygotowana na otwarty kontakt, zwłaszcza Ci którzy bojš się "inwazji obcych". Musi najpierw zostać przekroczona masa krytyczna pozytywnie nastawionych ludzi i psychicznie przygotowanych na kontakt.
Podczas spotkania z nimi, ludzie (ci, którzy nie sš sparaliżowani strachem) zaczynajš wchodzić na inny poziom wiadomoci i sš w stanie zaszkodzić im samš siłš woli (przynajmniej niektórzy).
Niektórzy z nich sš wród nas, niektórzy z nas to oni. Rzeczywistoć jest bardziej wielowymiarowa niż Ci się wydaje.
I pamiętaj, że ufa sš różne (poprzeczne i podłużne).
I przestań z tym panowaniem.
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
To wykład na miarę sensacji , ale tak na prawdę to tylko literalne tłumaczenie czego co ani nie jest zbadane , ani pewne, a tym bardziej dowiadczalne. Ludzkich umysłów, dusz nie da się otwierać jak puszki konserw, to spekulacje rodem z bajek o 7 krasnoludkach :)))
|
|
|
To nie tak, jak mylisz.
Z umysłem to doć prosta sprawa.
A jeli chodzi o duszę, to potrzebujš naszego kodu DNA dla nowych ciał, które będš lepszym siedliskiem dla dusz, niż te które teraz posiadajš.
Na razie przeżywalnoć hybryd jest mała, ale pracujš nad tym i im się uda (wiem to od istot z innej czasoprzestrzeni).
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
to zwykły projekt wojskowy
o czym ta gatka ??
no chyba że chodzi o kule wietliste , takie jak na d wulkanem w Mexyku
ale to juz inne ufo ....
|
|
|
- Czy Bóg stworzył wszechwiat?
- Tak. Bóg jest Przyczynš wszystkiego. Jest Wielkim Inicjatorem. Jest Zasadš, od której wszystko się zaczęło.
- Czy w zrodzeniu człowieka ma większy udział Bóg czy kosmici?
- Bóg. Bóg powołał do życia człowieczego Ducha. Od tej chwili Duch sam szuka dróg doskonalenia się. Jednš z nich jest umiejętnoć przejawiania się w materii, którš sobš ożywia. Samš materię mogš na różne sposoby ugniatać przeróżne istnienia, lecz tylko Duch może wpleć w niš życie. W przyszłoci także ludzkoć stworzy nowe gatunki, lecz życiem napełni je Duch i z woli Ducha tak się stanie.
Tak, formę człowieka stworzyły obce rasy, lecz to Duch Człowieczy zstšpił w niš, upatrujšc szansę dla własnego rozwoju. Człowiek Prawdziwy sam wybrał takie rozwišzanie.
- Czy to znaczy, że człowiek mógł wyglšdać zupełnie inaczej?
- Wyglšdał i wyglšda. Duch Człowieczy wciela się w różne postacie.
- Czy obecna postać ludzkiego ciała jest dobrym kompromisem między umiejętnociami Ducha a fizycznymi zdolnociami adaptacyjnymi?
- Tak. I to bardzo, choć stworzycielom formy przywiecały w czasie jej powstawania zupełnie odmienne cele.
- Czy kosmici chcieli uczynić z nas niewolników?
- I oni, i człowiek materialny jest marionetkš w rękach sił wyższych. Gra toczy się w wielu wymiarach i na różnych poziomach wiadomoci. Sš zaangażowane w niš siły stojšce niemal u kresu doskonałoci. Dla człowieka już samo uczestnictwo w tej grze oznacza awans. Na szczęcie siły opiekujšce się ludzkš rasš majš cele zbieżne z naszymi.
- Słyszałem, że ludzkoć jest najpotężniejszš cywilizacjš w Kosmosie. Jak to w takim kontekcie rozumieć?
- Ludzki Duch jest wielkš nadziejš wszystkich na zrozumienie wiadomoci i istnienia. Zwrócona jest na niego uwaga ras doskonalszych od ludzkoci. Już wiadomo, że to przez człowieka objawi się prawda ostateczna i że to on zjednoczy u kresu swej drogi całe istnienie w Bogu. To jedna z przyczyn przysposabiania naszego gatunku do przewodnictwa. Lecz na efekty tych przeobrażeń trzeba jeszcze długo czekać, choć wielu ma już o tym mgliste pojęcie.
- Czy ludzie żyjš także na innych planetach?
- Tak. Duch Ludzki przejawia się w swojej rodzinie na różne sposoby. Rozmaity wyglšd ciał, dopasowanych do istniejšcych na planetach warunków, niewiele tu zmienia. Jednak to Ziemia, a nie pozostałe wiaty, uważana jest za dom człowieka. Tutaj, w różnych wymiarach, zachodzš prawie wszystkie najistotniejsze zmiany zwišzane z naszš ewolucjš.
Mogę was zapewnić, że milowymi krokami nadchodzi radosny czas odrodzenia. Już dokonujš się w człowieku zmiany, które niedługo pozwolš mu poznawać rzeczywistoć na poziomie równym objawieniu. Wtedy zniknš liczne wštpliwoci, a człowiek przestanie się wikłać w bezzasadne spory.
- Dlaczego tak mało prawd było przekazywanych w wiekach wczeniejszych? Wasze słowa mogłyby bardziej przyspieszyć rozwój duchowy ludzkoci.
- Nie mogłyby. Dusza ludzka ewoluuje stopniowo i wczeniej nie była jeszcze przygotowana na radosne nowiny. Tylko nieliczni dostępowali objawień. Większoć z nich cierpiała z tego powodu lub ginęła, nie znajdujšc zrozumienia współczesnych i nie mogšc dopasować się energetycznie do nowych warunków egzystencji. Lecz ziarno zostało posiane, czego teraz zbieracie plony.
- Czy treci Starego Testamentu sš prawdziwe? Czy Bóg tam opisany zstšpił na górę Syjam (Syjon)?
- Opisy dotyczš jednych z założycieli waszej cywilizacji, tak samo materialnych jak wy. Za to stojšcych na znacznie wyższym poziomie technicznego rozwoju. Ale i oni sš instrumentem w rękach Panów Waszego i Naszego wiata. Pan Waszego i Naszego wiata także podlega woli Boga. Uczy się poprzez nas. Nie sšdzicie chyba, że opisane w Starym Testamencie historie, gloryfikujšce ludobójstwo i upadłš moralnoć, mogš mieć co wspólnego z Bożš Doskonałociš? Nie mogš i nie sš. Wasi materialni przewodnicy popełnili wiele błędów i wiele się dzięki temu nauczyli. Teraz uczš się was.
- Czy Bóg to jednostka?
- Bóg to konkretna istota. To wiadomoć samojedna powstała ze zbiorowej wiadomoci istot znajdujšcych się na bardzo wysokim etapie ewolucyjnego rozwoju.
- Czy modlenie się do Boga za siebie i wiat ma sens?
- Tak jak i go nie ma. Obojętny jest mechanizm inicjowania zmian. Istotny jest tylko cel. Trzeba wszakże pamiętać, że nikt i nic nie wykona za nas tej pracy. Dlatego błšdzš ci, którzy przypuszczajš, że odpuszczenie grzechów przez kapłana zwalnia ich od odpowiedzialnoci za skutki swoich czynów. Tego nie jest w stanie dokonać nawet pokrzywdzony, choć jego wstawiennictwo umniejsza wielkoć grzechu. Leży to w gestii jedynie sprawcy czynu. W takim przypadku równie dobrze modlić się do Boga jak i do własnego rozsšdku.
- Czy można więc zrezygnować ze wstawiennictwa sił wyższych?
- Tego nie powiedziałem. Chciałem tylko dać do zrozumienia, że wszelkie zmiany, jakich się domagamy, i tak zaczynajš się w sercu człowieka. Także modlitwa do Boga ma tu swój poczštek. Siły wyższe, jak i sam człowiek, mogš jedynie wesprzeć ów proces. Nigdy za niczego nie wstrzymujš i nie opóniajš. To wiadomie i podwiadomie robi sam zainteresowany.
Sam Bóg nigdy nie pragnšł własnego czczenia. Wręcz odwrotnie, uczył poprzez innych, że to On chce czcić efekty własnej pracy, że najważniejszym zadaniem człowieka jest nie oddawanie się patosowi religijnemu, lecz poszukiwanie samego siebie, swoich zwišzków z przyrodš i drugim człowiekiem. Włanie to nazywa się poszukiwaniem Boga, czyli siebie. Interpretacja w duchu materializmu duchowego jest zaprzeczeniem nauk Jezusa. Bóg nie jest żadnym wyższym urzędnikiem, o którego łaskę trzeba zabiegać. On stara się o nas i to jest najpiękniejsze. I to wystarczy. Lepiej zajšć się sobš, niż skazanymi na porażkę próbami poznania Zakresu Jego Wielkoci.
Kwestia integralnoci z Bogiem nie istnieje, gdyż jestemy jego częciš, nigdy nie porzuconš. Rozpatrywanie tego w kontekcie jakiejkolwiek tradycji religijnej jest dla was stratš czasu. Przynosi jednak sporo zysków stanowi kapłańskiemu. Tymczasem Jezus uczył, że człowiek sam dla siebie jest najwyższym kapłanem. Nadszedł czas, by nareszcie obudziło się to, co zatruli nasi poprzednicy, przedstawiajšcy się za mędrców. Człowiek, tracšc własnš ważnoć, traci z oczu ideę Boga.
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
- Czy Bóg to jednostka?
- Bóg to konkretna istota. To wiadomoć samojedna powstała ze zbiorowej wiadomoci istot znajdujšcych się na bardzo wysokim etapie ewolucyjnego rozwoju.
TO "OBJAWIENIE" DYSKREDYTUJE CAŁOĆ !
1/To znaczy , że Bóg istnieje jako jednostka i konkretna istota a zarazem jako wiadomoć zbiorowa. Sprzecznoć - albo zbiór albo jednostka ! a może jedno i drugie? można powiedzieć za katolikami trójca :) czwórca , wielojednostkowa?
" Bóg powołał do życia człowieczego Ducha"
2/ Jeżeli powołał Bóg do życia człowieczego ducha, to najpierw musi być Bóg a dopiero potem zbiorowa wiadomoć istot . Jeli samojedna wiadomoć powstaje ze zbiorowej wiadomoci istot, to kolejna sprzecznoć , z której wynika że wiadomoć zbiorowa powstała wczeniej niż Bóg jako samojedna wiadomoć . Więc jak jest ze zbiorowej wiadomoci powstała samojedna wiadomoć czyli Bóg? to nijak się ma do tego , że Bóg powołał do życia człowieczego Ducha.
"Kwestia integralnoci z Bogiem nie istnieje, gdyż jestemy jego częciš, nigdy nie porzuconš."
3/ Aby była częć ( ludzki duch) musi być najpierw całoć (Bóg )
Nie liczę na to., że pójdziesz takim tokiem myslenia, ty przyjmujesz bezkrytycznie to co usłyszysz, przeczytasz.
|
|
|
Nie myl płasko, myl wielowymiarowo.
Czas i następstwo zdarzeń wyglšda tak, a nie inaczej w naszym wymiarze.
Istnieje wiele czasoprzestrzeni, tylko Bóg obejmuje je wszystkie razem.
A jak powstał Bóg?
- To wielka tajemnica wiary :)
Boga można znaleć wszędzie, ponieważ jest zjednoczonš mocš, ale paradoksalnie, bycie zjednoczonš mocš jest także unikalne albo indywidualne.
Bóg wydzielił z siebie czšstki, które po wielu dowiadczeniach w różnych rzeczywistociach współtworzš Boga, tym mocniej "ważšc" w całoci, im wyższy stopień rozwoju reprezentujš. W najwyższej warstwie Boga następuje jednoć ze wszystkim.
Nie chciałbym Cię martwić, ale nawet w "zawiatach" nie spotkasz Boga.
Spotkasz się z tzw. radš, mistrzami - to najwyżej rozwinięte istoty. W ich obecnoci poczujesz Boga jako wietlistš, elektryzujšcš energię zniewalajšcej miłoci. Wobec czego takiego doznasz tak wielkiej miłoci i nieopisanej rozkoszy, że będziesz "płakał" ze wzruszenia i szczęcia.
Dowiadczyłem czego takiego otwierajšc się na miłoć ródła, ale wytrzymałem tylko około trzech sekund naszego czasu, bo poczułem że przestaję istnieć, zaczšłem się roztapiać w tej miłoci, uczucie rozkoszy było tak niesamowite, że nie sposób tego opisać.
Jeli interesuję Cię "techniczny" aspekt Boga, to polecam to:
http://www.ctn.com.pl/witkowski/art_01.html
http://www.ejsi.com.pl/tajne/forum/read.php?f=1&i=68011&t=68001
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Nie zrozumiałe moich odczuc i myli w kontekcie twojego tekstu- szkoda :(
Wytłumaczenie o płaskim myleniu nie wchodzi w rachube bo płaszczakami nie jestemy. Wielowymiarowo można myleć wtedy, gdy wielu wymiarów doznajesz - a tak nie jest ! Wiedza ksišzkowa musi odzwierciedlać sie w życiu - gdy tego nie ma, litera pozostaje martwa literš, nic nie znaczšca tylko tyle, że sie nie odczuwa .
|
|
|
A czy Ty sam rozumiesz swoje myli i odczucia?
Ja ze swojš podwiadomociš uporałem się (zrozumiałem, zintegrowałem) już dawno.
A skšd wiesz, że nie doznaję wielu wymiarów?
Tak się składa, że działałem kiedy na ludzi (i wydarzenia) bezporednio na poziomie umysłu, pisałem o tym (i o wielu innych rzeczach). Miałem spotkanie z Szarakami w innym wymiarze, odwiedziłem też kiedy w stanie OBE statek kosmiczny, na pokładzie którego pod cianš siedzieli nieruchomi ludzie z pustymi oczami (prawdopodobnie ich dusze były gdzie indziej).
Oczywicie, że wiedza ksišżkowa musi odzwierciedlać się w życiu, tylko że w moim przypadku było tak, że do większoci spraw doszedłem sam medytujšc od małego. Póniej w ksišżkach znalazłem potwierdzenie i rozszerzenie tego. A w życiu to stosuję, oj bardzo stosuję i ucieszyłem się że Jezus doszedł do tego co ja. Kiedy w kociele doznałem nawet takiego uczucia jakbym był na krzyżu (bez bólu) i poczułem wielki żar Słońca na sobie (strasznie chciało mi się pić). Poczułem wzruszenie, zapłakałem, ksišdz powiedział: "spadnie deszcz na spękanš Ziemię". Gdy wyszedłem z kocioła niebo było bezchmurne jak okiem sięgnšć, gdy szedłem do domu (jakie 20 minut) zaczęło się pojawiać coraz więcej chmur, gdy byłem pod drzwiami spadły pierwsze krople deszczu, póniej lunęło. Nie padało od jakich dwóch tygodni, a lato było goršce.
A wiesz, że nauki Jezusa zostały mocno wypaczone przez KK, a nawet wczeniej?
Całe szczęcie jaki czas temu znaleziono manuskrypty starsze niż ródła biblijne.
[%sig%]
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Wiem o wypaczeniach KK o wielu sprawach wiem.
Jestes wrażliwy, ty w taki sposób doznajesz ja trochę inaczej.
Najbardziej pamiętam dzień gdy doszło do mojej wiadomoci, że kocham ludzi, nie noszę złoci, nienawici w sobie , że tego nie potrafię tak jakbym wolny od takich uczuć.I jeszcze jedno, jednoć poczułem z tym wszystkim co mnie otacza , kto otacza i dzięki komu otacza.
Pozdrówka
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 16 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |