| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| zrozumieć samobójców;-) | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 39 |
|
oczywiście nie mam zamiaru smęcić i mówić jakie zycie jest straszne...bo nie jest!!
ale mam pytanie. kieruje je do wszystkich, niezależnie czy wierzycie w Boga pod jakąkolwiek postacią czy tez jesteś cie ateistami. jak sadzicie, co jest tam po drugiej stronie??? czy to jest inne, zycie, nicość czy uczucie tak przyjemne gdy wiesz wieczorem leżąc w łóżku że za 30 sekund zaśniesz- taki ostatni moment świadomośći. poza ty zapytam jeszcze czy mieliście takie momenty że zycie przewinęło się wam przed oczami a jesli tak to dlaczego i jak to jest??? napiszcie bo to strasznie ciekawe. POZDROWIONKA!!
p.s
a się wkręciłam;-)))))))
|
|
|
Zrozumieć samobójców?-tak to bardzo delikatny temat i dość trudny.Osobiście stwierdzam że ja samobójców [jednak] rozumiem,Przy czym muszę podkreślić że część z tych którzy [odeszli] ,nie było w stanie unieść cierpienia, które im życie [zgotowało]-a czasem inny człowiek.Nie znaczy to że oni [którzy odeszli] byli słabi,-lecz to,- że ich cierpienie było PRZEOGROMNE.Bywa że żyją wśród nas niedoszli samobójcy,często ich życie jest wielkim cierpieniem [w milczeniu] a żyją nadal ,tylko dlatego!!!- że są świadomi bezsensu tego dramatycznego kroku.Oni to ,choć młodzi ciałem,-często [wręcz] nie mogą doczekać się śmierci [naturalnej].Moim zdaniem ,doczekanie chwili śmierci ,przez tych,których życie jest cierpieniem niewypowiedzianym,-musi być wielkim upragnionym odejściem.Wielu żyje dziś [tylko dlatego] że pozostała i ich umysłach odrobina wiary w Pana Boga,-oni są ufni że gdy wytrzymią do śmierci naturalnej ,-to nigdy więcej nie spotka ich cierpienie jakie dziś w milczeniu dżwigają.-cze.
|
|
|
Winter: Biorę z Wed. Wiem że można Brahmana definiować na różne sposoby. Jako energię duchową, i wtedy się zgodzę, że ty - jaźń, dusza - jesteś jego częścią i możesz powiedzieć o sobie: Jestem Brahmanem. Można też zdefiniować jako Najwyższą Duszę - Boga, i jak mi powiesz że Nim jesteś to ci nie uwierzę :)
Duch:
Nie chcę nikomu odbierać nadziei, ale - zamiast czekać na śmierć ciała - zproponował bym im inne podejście do problemu. Cytaty:
"Cierpi każdy.
Głupiec jednak nigdy
nie zastanawia się nad tym głębiej,
choćby jego doświadczenia były bardzo bolesne.
Kiedy natomiast cierpienie dotyka człowieka inteligentnego,
chce on wiedzieć czemu go to spotkało
i stara się rozwiązać swoje problemy.
Szuka wyzwolenia.
I to jest początek życia duchowego."
"Cierpienie niematerialnej duszy
w tym świecie jest czymś naturalnym,
jak naturalne byłoby cierpienie i strach
wyjętej z wody ryby.
Nienaturalne jest nie cierpienie,
lecz obecność niematerialnej duszy tu - w świecie materialnym.
Nienaturalne jest nie to, że dusza jest w nim nieszczęśliwa,
lecz to, iż w ogóle w nim jest."
Marcioszka: Też pisz. Nie musi być o Brahmanie :)
|
|
|
cóz, ja takze uważam, ze samobójstwo nie ma sensu bo skoro ktoś/cos nam dał to zycie, to nie powinnismy go sobie odbierać. chociaż powodów jego popełnienia może bć wiele.
duch: nie zgodzę się. wszyscy cierpimy i dla każdego z nas nasze cierpienia są najstraszniejsze i najgorsze na swiecie. ten któ popełnia samobójstwo jest słaby. niezrozumiany i zmeczony ale w tym wszystkim słaby. bo czym jest zycie jak nie ciągłą walką...?? nie można sie poddawać!
raf, winter: wypowiem sie jak minie w tym wątku era Brahmana;-) bo narazie nie mam pojecia o czym mówicie.
|
|
|
Duch ma rację, sam kiedys chciałem popełnić smobójstwo i pewnie bym to zrobił. Gdy stoisz, a ktoś kładzie ci odważniki na ramionach - to musisz kiedyś upaść , nie ważne czy chcesz czy nie.
|
|
|
własnie w tym nasza siła- zeby nie upaść. i to sie da. w końcu jeszcze żyjesz winterze.
|
|
|
Łatwo powiedzieć -Marcioszka.Widzę że Winter wie to co wiem ja.Marcioszka powiem tobie że ja zastanawiam się czy dam radę dożyć [wytrzymać] czy mi sił zabraknie.Drugi miesiąc [uchodzi ze mnie wola życia],dziś nie wiem czy dam rade dożyć do przyszłego roku.Stan mego [zagrożenia] może potrwać na tyle długo że nie starczy mi sił.Rozumiem samobójców.Czasem każdy dzień życia jest karą ,właśnie takie mam życie -dziś.-cze.
|
|
|
Smierci się nie bałem i nie boję, -boję się [kary] po drugiej stronie,-to główny powód że jeszcze TU jestem.Są cierpienia ,których nie sposób zmierzyć i nie sposób udżwignąć-cze.
|
|
|
DROGI DUCHU.
może masz po prostu gorszy okres w zyciu...
moja radą są małe szczęścia- trzeba sie cieszyc z małych rzeczy a nie rozstrzasac to co jest straszne w nim...oczywiście ze nie jest wcale łatwo- sama sie nie raz zastanawiałam czy to oby nie lepsze wyjście niz sie tu meczyc ale NIE!!!
skoro coś/ktos sprawił, ze tu jestesmy to trwajmy w tym i bądźmy dzielni...warto dla małych rzeczy i dla kilku osób. dam sobie uciac głowę...a samobójstwo to chyba trzoche z tchórzostwem ma wspólnego. ja sie nie poddam i ty tez nie powinieneś. kiedys spotka cie za to nagroda i to jeszcze tutaj, na planiecie Ziemia. buziak na rozgrzanie serducha
|
|
|
wiesz co winterze. z tym guru to sie chyba za bardzo przejąłes. skoro jesteś aż tak ponad to wszystko to poto sobie zawracasz głowe jakimśtam forum. bo jużnie ogarniam panie wszechwiedzacy.
|
|
|
Ja tam rozumiem samobujców........bo przeciez nikt nie jest samobójca, bo mu sie tak podoba. Ktos popełnia samobójstwo dlatego ze mu za ciezko na tym swiecie....... albo bo chce złozyc ofiare szatanowi....... w kazdym razie ma jakies powody.
|
|
|
Jednak Ty Winter wiesz że czasem [nie da rady wytrzymać].Dzień -jak każdy,-jest dniem a dla mnie to prawie wieczność.Wydawało mi się że jestem inteligentnym facetem,-a jednak stałem w międzytorzu,-dziś nie wiem dlaczego tam nie [wystałem]-chyba resztka [jednak] nadziei ,kazała mi zejść,--a było tak blisko i taki wstyd,dobrze że była to noc,że mnie nikt nie rozpoznał.Przepraszam Was -pozdrówka -cze.
|
|
|
"Wszyscy samobójcy dobrze znają walkę z pokusą samobójstwa. Każdy, w jakimś zakątku swojej duszy, wie aż nadto dobrze, że samobójstwo jest w prawdzie wyjściem, ale tylko jakimś wyjściem: nędznym, nielegalnym, zapasowym i, że w zasadzie piękniej i szlachetniej jest dać się pokonać przez samo życie niż zginąć z własnej ręki."
"Wilk stepowy" Herman Hesse
|
|
|
Postaram się nie dać się zkusić.Dziś wiem że jak nie dam się zkusić do końca tego roku,to chyba się uda istnieć w swym ciele.Okres Bożego Narodzenia przyprawia mnie o strach,tego okresu Świąt -boję się najbardziej.Pochodzę po lesie nocą .Las jest moim sprzymierzeńcem,-byle by nie było zimno,bo noc to jednak kilka długich godzin.Ostatnio przyczepił się myśliwy,a ja mu na to- że nie ma prawa się mnie czepiać bo mam prawo chodzić nocą po lesie.Od tego jest żeby patrzył do czego mierzy-taki ma obowiązek prawny.Poszedłem w swoją stronę i tyle było z nim rozmowy.Przecież mam prawo być miłośnikiem nocnej przyrody.Tak słowem to sam nie wiem co będzie dalej.Dzięki za troskę Aniu.-cze Wam wszystkim.
|
|
|
Na pewno będzie dobrze i dasz radę:) Nie zostawisz nas samych forumowiczów na pastwę losu przecież;) Pozdrawiam, do świąt daleko, może twoja sytuacja się zmieni na lepsze. Wierzę w ciebie całym sercem i jestem z tobą!
|
|
|
"Albo odnajdziesz drogę, albo ją zbudujesz"
Hannibal (cytat lekko zmieniony przeze mnie)
|
|
|
nio wedlog mnie to raczej od nowa sie zaczyna caly swiat dla danej jednostki ... on co innego widzi itp ... :)lub lata jako duch po swiecie i jak znajdzie jakiegos gowniarza w brzuchu matki to sie w niego wciela
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 39 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |