| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Akceptacja | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 12 |
|
Pewnie kto stwierdzi, że temat nie pasuje do tego forum...
Trudno.
Czym jest dla Was akceptacja?
Na ile jest ona wg Was ważna w relacjach międzyludzkich?
Czy można kogo kochać nie akceptujšc w nim wszystkiego?
Jak sšdzicie?
Pozdrawiam
|
|
|
Nie można :P. Jeli kogo kochasz naprawdę wręcz musisz zaakceptować wszystko. Ale przecież wszystkiego o drugiej osobie/istocie i tak nigdy się nie dowiesz. Więc i tak wychodzi na częciowš akceptację w sumie. To tyle...
|
|
|
Chyba zartujesz?:))))))
To jest sprzecznoć! Jeli nie akceptujesz wszystkiego, to omijasz go szerokim łukiem......
Czym jest akceptacja? Wg Kopalińskiego, jest to zgoda, zatwierdzenie czegos,
aprobata...
W relacjach międzyludzkich ogólnie?
Akceptować mozna np odmiennoc seksualnš innych ludzi, co nie znaczy ze trzeba ich LUBIC, nie mówišc juz o kochaniu:)))))))
Akceptować mozna wyroki Losu, co nie znaczy, ze trzeba sie z nimi zgadzac....
Akceptować mozna (a nawet trzeba) wytyczne szefa, co nie znaczy, ze musimy go kochac i szanować......
itd, itp....
Więc to jest przełamanie naszej pierwszej linii obrony. Jesli kogo nie akceptuje, to nie zblizy sie on do mnie na tyle, bym mógł go/jš pokochać....
To chyba logiczne?
Pozdrawiam:)))))))))
|
|
|
mozna..na tym wlasnie polega milosc / i de facto jej tragizm
|
|
|
no włanie czym jest? No i do czego prowadzi jej brak.
Czy to brak akceptacji w realnym wiecie powoduje wyżycie się przez komputer na innych ludziach. A czy dla bycia zaakceptowanym zmienilibycie swoje zachowanie - mylenie?
|
|
|
chciałem jeszcze dodać ze lubie jak tata wali mnie w dupsko.
|
|
|
Kiedy bym pewnie napisała, że nie zmieniłabym...
ale teraz napiszę w ten sposób...
jeli by mi na czym bardzo zależało, to zastanowiłabym się
czy sš takie rzeczy, z których mogę zrezygnować jednoczenie
przy założeniu, że nie ingeruję w "istotę siebie"...
Wyrzeczenie się siebie chyba nie ma sensu... tak mylę...
ale kompromisy i złoty rodek to chyba co do przemylenia...
Chciałabym być w pełni akceptowana, ale jest to raczej mało prawdopodobne,
więc może poprostu mały bilans siebie i ustalenie co jest najważniejsze.
Pozdrawiam
|
|
|
podobni Tobie nie będš akceptowani w nowym wiecie, który niedługo nadejdzie.Musisz się zmienić jak chcesz żyć. tyle
|
|
|
Akceptacja to inaczej zgoda. Zgoda na wady , zgoda na kompromis. Można kogo kochać z jego zaletami i wadami - każdy je ma. Wszyscy jestemy różni i mozna kogo kochać nie akceptujšc w nim wszystkiego - . Cos może draznić, co urzekać. Taka jest miłoć , łatwo jest kochać ideał bez wad, trudniej kochać i akceptować człowieka i róznorodnoc w nim która czasem nas denerwuje. Trudnoc jednak nie uniemożliwia kochania .
|
|
|
Mšdra jeste.
Pewne cechy mogš być dla jednych wadami, a dla innych zaletami.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 12 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |