Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
Ech ta inkwizycja
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 19

Odnośnie Inkwyzycji spotkałem się już z dość ciekawymi opisami jak bardzo jest zafałszowana prawda historyczna o niej wśród... pospulstwa. Tek: "Biorę więc najbardziej może wrogie względem Koscioła, ale rzeczowo opracowane dzieło, bo historię Inkwizycji, pisaną przez zdeklarowanego wroga Kościoła, księdza renegata i masona - Lloriente. Znajduję tam takie zdanie: Inkwizycja hiszpańska straciła (dosł.immola) 234.526 ofiar. Kilka wierszy niżej wyjaśnia on: z których (to ofiar) 9.660 było spalonych "in efige" (tzn. w wizerunku, bo winowajcy umknęli, a palono przedstawiające ich lalki) zaś 206.546 było skazanych na pokuty kościelne (...). 216 faktycznie straconych w ciągu całych trzech wieków trwania Inkwizycji w Hiszpanii (...). Porównajmy te cyfry z innymi, mniej popularnymi w naszych demokratcznych czasach: rewolucja Francuska w ciągu trzech lat (a tam są trzy wieki) zamordowala na mocy trybunałów rewolucyjnych 300 tysiecy ludzi.(...) O tych 216 straconych herezjatach i burzycielach ładu społecznego, od przeszło stu pięćdziesięciu lat, piszą tomy za tomami, przedstawiając w najstraszniejszych barwach grozę wiejącą z postaci okrutnych mnichów, ale o mordercach i łotrach noszących nazwiska Robespierrów, Dantonów i Maratów od lat stu trzydziestu pieją ci sami pisarze hymny pochwalne. Dziś sprzysiężenie milczenia zamknęło usta i sumienia historyków i całej światowej prasy, wobec bandytów bolszewickich i meksykańskich zbójów.(...)" Cytat: O represyjności Św. Inkwizycji świadczy najlepiej los nijakiego Jana Bodina, niedoszłego karmelity, który oskarżony o herezje został ukarany w tak nieludzki i mrożący krew w żyłach sposób, jakim było...usunięcie z klasztoru. Ot okrucieństwo, którego dopuścić mogą się tylko kaltolicy. Swoją drogą, słyszałem kiedyś, pogląd że gdyby Inkwizycja działała dłużej, to nie było by Hitlera, Lenina, Stalina itp. O wartości tego poglądu niech świadczą dalsze losy Bodina, skąd innąd wybitnej postaci renesansu.Otóż, niewątpliwą zasługą tego humanisty jest recepcja na grunt Francji Costitutio Criminalis Carolinae, takiego strasznego kodeksu karnego, który wprowadził te okropieństwa jak proces inkwizycyjny, kwalifikowane kary śmierci za byle co ( np lanie ołowiu do gardeł fałszerzom pieniędzy ), analogię ( karaie nie tylko za przestępstwo ale i za czyny do nich podobne ), procesy czarownic. CCC stała się wzorcowym kodeksem karnym dla całego renesansu i baroku. Przy ogromnych zasługach Bodina, który w obsesji palenia czarownic dorównywał tylko Lutrowi i Kalwinowi. Poza tymm był ideologiem franc. absolutyzmu. Tyle heretyk Bodin, zwany wybitnym humanistą. Co ciekawe nieielki wpływ to wywarło właśnie na katolicką Polskę. Pozwolę sobie przypomnieć jeszcze coś, o czym też już wielokrotnie pisałem, mianowicie, że sądzę iż, cała czaran legenda Św. Inkwizycji wyszła głównie z pomieszania dwóch podobnych acz oznaczających zupełnie co innego pojęć - Św. Inkwizycja i proces inkwizycyjny, tudzież inkwizycja w ogóele. Ponieważ od razu padnie zarzut, że Eco w Imieniu róży coś tam napisał informuję od razu, że w Pytania o chrześcijaństwo /które w dziale Świadectwa na Katolik polecałem/ w rozdziale 'Cztery razy nie, w imię rozumu' jest również wywiad z Eco. Zatem o Imieniu Róży : Cytat: książka zadziwiająca w znaczeniu etymologicznym słowa: książka o tyle bardziej "zjadliwa" na ile bardziej przemyślna, erudycyjna, piękna; wielekroć czułem się zmuszonym bronić jej wartości przed pisarzami trochę zazdrosnymi z powodu jej olbrzymiego międzynarodowego sukcesu. Wspaniały sukces Imienia róży jest wynikiem zręcznej narracji, zastosowanego wyrafinowanego rzemiosła, które pozwala również gospodyni domowej, pasjonującej się treścią, doczytać książkę do końca, wchłaniając przy tym jej zjadliwe opary, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. W tym znaczeniu jest ona doskonałym narzędziem kultury masowej. a co sam Eco? Cytat: Reakcja krytyków "katolickich" zdumiała samego Eco. -- Gdybym był jeszcze wierzącym, byłbym o wiele bardziej bezkompromisowy, o wiele bardziej nietolerancyjny -- mówi mi w swoim mediolańskim domu przy via Melzi d'Eril. Rozczarowanie Eco jest usprawiedliwione: zdarzyło się rzeczywiście, że ci wierzący, którzy może nie mają dostatecznej jasności umysłu lub boją się zrobić sobie nieprzyjaciół w kulturze, która "się liczy", wychwalali Imię róży; co jest słuszne, biorąc pod uwagę umiejętności autora. Ale nie wytłumaczyli równocześnie bezbronnemu czytelnikowi, że te stronice były zamierzoną i bardzo skuteczną, pływającą miną, podłożoną przez semiologa-pisarza na drodze chrześcijaństwa, dziś już i tak trudnej do przebycia. (Znamienne, że to właśnie tak zwana "katolicka" sieć Telewizji Włoskiej Rai, sfinansowała, chociaż razem z innymi, jej wersję filmową, która zradykalizowała, ręką w sposób świadomie ciężki, karykaturalny wizerunek średniowiecza, przedstawionego zgodnie ze starym schematem jako fanatyczne i ciemne. " Cały opis tej epoki w filmie jest zupełnie fałszywy. Taśma filmowa usiłuje jeszcze pogorszyć starą, oświeceniową, zmyśloną wizję średniowiecza, która została sformułowana przez antychrześcijańską nienawiść, między osiemnastym a dziewiętnastym wiekiem, w celu świadomego wypaczenia chlubnej i jasnej epoki w historii ludzkości. Stwierdziłem rozgoryczony, że na terenie katolickim głosy, które powinny by podnieść się w imię obiektywnej prawdy historycznej, naginają się służalczo i śmiesznie do przyjęcia starej [czarnej legendy] stworzonej przez propagandę, zainteresowaną szkalowaniem tych wieków, ponieważ były one przesiąknięte wiarą w Ewangelię." Tak napisał o filmie, ale także i o książce, profesor Marco Tangheroni, który, będąc kierownikiem Wydziału Mediewistyki Uniwersytetu w Pizie jest tu kompetentny). A moje osobiste odczucia są takie, że odczuwam właśnie sympatię do Eco. Będąc ateistą nie miał obowiązku w Imieniu Róży osłaniać chrześcijaństwa. To należało do chrześcijan, którzy tak jak ronin po prostu nie byli dość zorientowani. Ale nie milczeli wszyscy. Cytat: Na szczęście -- także na pociechę Umberta Eco, rozczarowanego chybioną polemiką -- nie wszyscy śpią, również w starym Towarzystwie Jezusowym. Oto więc "Civiltà Cattolica" wyskakuje z wielką rózgą i bije po kostkach pisarza. Już tytuł artykułu jest jasny: "Beztroski nominalizm nihilistyczny Umberta Eco". Pięć gęsto zapisanych stronic ojca Guido Sommavilli, słynnego teologa i krytyka literackiego, kończy się bez zbytnich komplementów: "...inny oczywisty fałsz historyczny, pośród wielu w tej książce: wszystko zbudowane na podobieństwo krzywych zwierciadeł w systematycznym ciągu i w pełzającej taktyce, dla zdyskredytowania i wyśmiania (nawet jeżeli poza tym tak mało skłania do śmiechu) wszystkich wartości Kościoła, religii, etyki, kultury i życia". Cytat: Oskarżony, któremu przypominam ten atak w "Civiltà Cattolica", robi tę jedyną rzecz, na którą mu pozwolono: śmieje się. -- Mam wrażenie, że ojciec pojął właściwie -- mówi -- dobrze wyodrębnił buteleczkę jadu książki, nawet jeżeli później zbyt mocno nacisnął na pedał.

przeliczając na na procenty ilośc populacji jaka zgineła to panom hitlerowi i stalinowi razem wzietym nie udalo sie pobic tego rekordu...przyjmuje sie ze w calej europie swieta inkwizycja pochłoneła ponad 30% populacji uwczesnej europy..... [%sig%]

200 milionów w samych Amerykach. Nie wiem do czego zmierza PTRqwerty...

ILE :O ?????????!!!!!!!!!!!! 1/3 populacji to zmarła w Europie w tych czasach. Ale nie tylko perzez Inkwizycję ale równiez przez zarazy, głód, choroby, śmierć w wojnach i naturalną!!! Inkwizycja to nieledwie procent a nie 1/3 Europy!!!!!! Ilu by musiało być tych inkwizytorów????????? nastęopan 1/3 ???????? Chore jest to co mówicie? Żeby wymordować 200 mln ludzi trzeba co najmniej 2 mln inkwizytorów !!!!!! Ile ich było? Może z 1000... Pozdrawiam... Trzymajcie się cieplutko :? :)

Głod: Rozdział dóbr nadzorowany przez warstwy feudalne, gdzie na każdym poziomie były obowiązkowe dziesięciny dla Kościoła. Jakoś śmiertelność w klasztorach była spowodowana raczej syfilisem i zadławieniem własnymi wymiocinami, niż głodem. Głodowali tylko mieszczanie i wieśniacy. Zarazy: Katolicki światopogląd zalecał ascezę i umartwianie, zaś sprawy ciała były traktowane jako nieczyste. Naturalnym więc było, by się nie myć, nie budować kanalizacji, żyć dosłownie nad własnymi dołami kloacznymi. Śmierć w wojnach: WSZYSTKIE wojny w Średniowieczu i większość późniejszych, były wywoływane przez Kościół, i weszły do historii jako wojny religijne. Wystarczy ? Czy muszę coś jeszcze dodawać ? Wyobraźcie sobie wojownika a'la Rambo, uzbrojonego po zęby we wszystko, co tylko jest mozliwe. Wtedy Inkwizycja - to jego bagnet.

Aha. Więc pośredno przyczyną nieszczęść ludzkości był kościół. 1. Ascetyzm - faktycznie kościół namawiał do niego., Ale nie kościoła jest wina, że ludzie nie myli rąk przed jedzeniem. Umartwianie nie zabraniało higieny osobistej. Więc o czym mówimy? Skrajne przypadki faktycznie umirały od umartwiania, ale było ich nieledwie kilka. 2. Wojny: Leto radze powtórz conieco historii a potem mów... wyprawy krzyżowe? Owszem kościół je ogranizował. Poza tym papieże wtracvali się w wojny, ale tak robili wszyscy władcy średniowiecznych krain. więc za co masz niby ten awers do kościoła? 3. Głód: Tak, a wszyscy ludzie, którzy rozdzielali żywnośc byli księzmi katolickimi :D :D :D :D :D :D :D :D Fakltycznie płacono dziesięciny. Ale podatki królewskie i magnackie były o wiele wiele wiele bardziej uciązliwe niż 10ciny. zresztą głód powodował większośc chorób nie asetcyzm. A głód nijak nie był spowodowany przez kościół. A wyobraźcie sobie takiego wojownika. Ten wojownik byłby wcieleniem głupoty. I nic więcej dodawał nie będę... Pozdrawiam :) trzymajcie się cieplutko :)

Twój ostatni akapit - czyli jakże mylna interpretacja mojej alegorii - ukazuje niezbicie, że nie jesteś już dla mnie partnerem do dyskusji.

: ) Idę to zmaiścić na topliście : D : D : D : )

Leto... no cóż. Nie moje ostatnie zdanie lecz waga moich argumentów, którzych podważyć nie możesz :) Dziękuję za uznanie mojej racji Leto :) Jestem zobowiązany :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D Pozdrawiam :) trzyajcie się cieplutko :D :D :D :D

Po raz kolejny to robisz. Mam nadzieję, że ktoś to przeczyta, co teraz piszę, i zrozumie, bo nie jest moim celem polemika z tobą, a jedynie uchronienie innych PRZED wchodzeniem z tobą w debilne wymiany zdań. Nigdy nie myśl, że gdy ktoś wycofuje się z pseudorozmów z tobą, robi to pokonany, ze spuszczoną głową, ustępujący ci pola, wycofujący się pod ciężarem twojej retoryki. Nie, nic z tych rzeczy. Robi to w myśl stwierdzenia, że "mądry głupszemu ustąpi", a także w trosce o swoje zdrowie psychiczne. Po prostu rozmowy z tobą sprawiają, że człowiek traci poczucie rzeczywistości - to tak jak z pielęgniarzami zakładów dla obłąkanych - po pewnym czasie sami potrzebują opieki. Nie pokonałeś mnie żadnym z tych argumentów. A może pseudoargumentów ? Twoje racje były (i są) bzdurne, nie dotykające sedna problemu, jedynie prześlizgujące się po powierzchni, jaką problem został otoczony przez tych, którym na tym zależało. A komu by na tym zależało, jak nie sprawcom tych rzeczy ? Ale nie, przecież dla ciebie historia jest rzeczą nie podlegającą dyskusji... W każdym razie bredzisz totalne idiotyzmy, i - powtarzam - piszę te słowa nie dla ciebie, bo wiem, że i tak nie zastanowisz się nad tym, co piszesz, ale dla innych, by wiedzieli, czego mogą się po tobie spodziewać. Ma na myśli tych, którzy JESZCZE nie wiedzą. Bo nie wiem, czy zauwazyłeś - większość twoich wypowiedzi na forum nie jest już nawet komentowana. Ludzie z zażenowaniem czytają je i z niesmakiem przechodzą na inny wątek... czy to nie znamienne ?

Znamienne , a przede wszystkim moje podejście. Jak zorientowałem się, że Brat posługuje się racjami "ogólnymi" , "wiadomymi" , "oczywistymi" przestałem odpowiadać na posty. A ty - ciągle to samo. Już tyle razy sobie powtarzałeś, i nam, że nie będziesz dalej dyskutował z tym szaleńcem. I znowu to samo. Za chwilę przestanę z tobą dyskutować , Leto , bo zaczyna się dziać z tobą to , co z pielęgniarzami zakładów dla umysłowo chorych. Zaczynasz wdawać się w plemikę, dlaczgo nie chcesz się w polemikę wdawać, a twa duma nie pozwala ci się wycofać w obawie przed uznaniem cię za przegranego za otoczenie. Znowu obawa przed tym wygrywa. Słuchaj Leto, jeżeli jeszce raz bedziesz komentował bzdurne posty uznam cię Zbratowionym i przestanę szanować ! Wiesz jak wyglądasz w oczach postronnych osób odwiedzających to forum ? Oto jak : "na każdym wątku widzę dwóch kłótliwych wariatów , jeden wierzący i praktykujący katolik, a drugi jakiś kłótliwy maniak , który tropi absurdy tego pierwszego. Walczą ze sobą na każdym wątku. Najpierw ten pierwszy wali posta , a zaraz za nim zjawia się jego cień i go atakuje , wytykając jego co najmniej dziwne "argumenty". Razem staczają się z tematu , bo ten okazuje się oscylować wokół treści postu tego katolika. Dwaj wariaci , siebie równi , idę dalej". Niech to da ci do zastanowienia. A od siebie mogę tylko oświadczyć : Leto wycofuje się z polemiki z Bratem. Jednak nie robi tego jako ktoś przegrany! O nie ! Odchodzi od polemiki z nim, bo uznał iż jego argumenty są żadne i śmieszne i nie jest on dla niego partnerm do dyskusji.Odchodzi na rzecz wdania się w bardziej sensowne dyskusje. Leto odchodzi od tych polemik nie jako przegrany ! Ale jako Tytan zmęczony natrętną muchą ! Bo pobił jego argumenty , a Brat ciągle je powtarza ! Pomyśl nad tym. I jezeli się zdecydujesz, przetań robić to , co nie sprawia ci radości. I żeby ułatwić ci wybór rozkazuje ci ; ) - NIE ODPOWIADAJ NA POSTY BRATA PRZEZ TYDZIEŃ. PO tym okresie zobaczysz jak ci z tym dobrze. No , pozdrawiam i trzymaj się ... z dala od dyskusji z Bratem

<zamurowało mnie>

Cóż mogę rzec ? Masz ABSOLUTNĄ rację. Co więcej, ja też zaczynam sie postrzegać już w tych kategoriach... Najpierw irytowała mnie bufonada i pyszałkowatość tego neandertalczyka (przepraszam wszystkich Neandertalczyków), potem zaczęło mnie to porządnie drażnić, aż wreszcie łapię się na tym, że zasypiając myślę tylko o tym, co on dopisał do moich odpowiedzi i jak bardzo wkurzy mnie, gdy będe to czytał... tak, masz rację, ja też zaczynam wpadać w otchłań szaleństwa. Ale żółć mnie zalewa, gdy widzę jego chorą pewność siebie, jego pustą, arogancką butę, która nie ma aboslutnie podstaw, ale jest drażniąca sama w sobie... Chyba skoczę na jakieś 5-10 lat do klasztoru buddyjskiego na zboczach Nepalu, by odzyskać trochę równowagi duchowej... W każdym razie dzięki Ci wielkie, za porządne potrząśnięcie mną !!

Było to konieczne : ), dla twojego dobra ; ) Teraz widzę jak bardzo to przeżywasz. Fakt , zasypiając i myśląc o Bracie pewnym swych argumantów i tego , że cię "przekonał" musi być ciężko. Ale straszny opis....

Było, było konieczne. Czasem się zastanawiam, czy ich tego nie uczą na tych szkółkach niedzielnych... Brrr, prawie udało mu sie opanować mój umysł ! Oni są jak rak, nieuchwytni, z przerzutami, wymykający się leczeniu....

Tak sobie przypadkiem wpadłem na tą stronkę i stwierdzam że wciąż zapluwają nam Internet takie zarozumiałe głąby jak Leto. Chłopie, nie powiedziałeś ANI JEDENGO argumentu, z ANI JEDNYM nie polemizowałeś w sposób konkretny i logiczny. Wątpie czy znana Ci jest logika i czy potrafisz zrozumieć co ktoś powiedział i co z tego wynika. Znasz kilka bzdurnych sloganów antykościelnych i kompletnie Cię to nie obchodzi czy są sensowne czy nie. Winter wydaje się też nie lepszy - Ty jesteś ponad wszystkim co naukowe i logiczne - Ty po prostu nienawidzisz w sposób czysty, bezzasadny, i uparty. - Chyba że źle zrozumiałem i miała to być ironia. Ale Leto (no i na początku Leftfield) to po prostu czysta poezja głupoty.

To pana, panie mądralo już żegnamy :D

Jak to miło, że dzięki kompletnie nie znanej mi Oldze, wróciłem znów na to Forum, które pozbawiłem mojego światłego przywództwa... :)) <rotfl> I od razu (prawie) trafiłem na odgrzewanie tak dawno, zdawałoby się, umarłego wątku... Cóż, jest 29/07, prawie 30/07, więc chyba ten ktoś, kto mnie tak zmieszał z błotem (podobno dobrze robi na reumatyzm) jest jeszcze obecny w życiu Forum. I teraz będzie mógł mi napisać w twarz, o co jemu chodzi ? O jakiż to brak logiki mnie posądza - skoro ja posługuję się TYLKO logiką, w odkrywaniu i demaskowaniu rzeczy, a także z jakimiż to ARGUMENTAMI (jeeeeeezu !! "argumenty" w użyciu brat'a ! Przecież to kpina !) nie potrafiłem polemizować...? Baaaarrrrdzo mnie to ciekawi, ale także śmieszy. Czyżby następca brat'a ? No, zobaczymy.... Zmierzymy długość kłów niejakiego Szarego. Ach, nie mogę się doczekać.... [%sig%]

chlopaki Wy sobie zartujecie?!Ciekawa niespodzianka wchodzac na strone Sw.Inkwizicji byc swiadkiem dyskusji 3 panow odnosze wrazenie ze panowie sie znaja i chyba bardzo lubia ale prywatne wycieczki prosze zostawic sobie To kawalek dobrej historii mialo byc temamtem dyskusji pozdrawiam
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 19
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.