| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Ech te uwstecznione klechy Kościoła Katolickiego... | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 12 |
|
Pewien profesor historii zdobił zwykle swe wykłady takimi uwagami: "Księża są do niczego! Od wieków nienawidzili oni wiedzy, sztuki, a kochali zawsze wstecznictwo i ciemnotę".
Raz po wykładzie przyszedł do niego student, dobry i zdolny chłopiec, który nie dał się łatwo zbić z tropu.
-Panie profesorze - rzekł - czy nie byłby pan tak dobry rozwiązać mi kilka wątpliwoci, które mną owładnęły od chwili, gdy słucham pańskich wykładów?
-Dlaczego nie, kochany przyjacielu! Bardzo chętnie! O cóż to chodzi?
-Tylko kilka pytań, panie profesorze! Kto zachował nam dzieła starych klasyków? W jaki sposób nie zginęły one, gdy za czasów średniowiecza barbarzyństwo zalało cały świat kulturalny?
-Mnisi poodpisywali je w swych klasztorach i tym sposobem zdołali je uratować.
-Mnisi?
-Tak, mnisi, zwłaszcza benedyktyni.
-Ach te klechy! Więc to oni poodpisywali stare kodeksy i w ten sposób dla nas je uratowali! Musiała to być wielka i żmudna praca? No i naturalnie niejeden nabawił się suchot wśród pyłu bibliotecznego? Nie inaczej! Prawda, to było jeszcze wtenczas, gdy głowy panujące nie umiały się nawet podpisać? Dziwne, zaiste, czasy! I dziwni, zaiste, ci mnisi, że mieli ochotę przepisywać literę po literze z Liwiusza, Cezara, Cycerona, Wirgiliusza itp. A jak te kodeksy wyglądają? Starannie pisane, jak malowane, a inicjały - to istne dzieła sztuki! Przemierzłe klechy!
Po chwili znów drugie pytanie:
-Czy to prawda, że bez nich nie mielibyśmy także Kolumba ani Vasco De Gama? Pewien bowiem mnich, niejaki Fra Mauro, jak powiadają, narysował w roku 1450 ową sławną mapę, którą następnie posługiwał się Kolumb.
-Tak, to prawda, ale taka mapę mógłby narysować także kto inny.
-To się rozumie! Dlaczego by tylko klechom miały przychodzić takie pomysły?
-Czytałem też, panie profesorze, że zamiast niezgrabnych rzymskich cyfr, pewien papież wprowadził w arytmetyce cyfry arabskie.
-Papież Sylwester II. Byłby to uczynił kto inny! Cóż, kiedy papieże zawsze i wszędzie naprzód się pchali!
-Powiadają także, iż lunetę i teleskop też jakiś ksiądz wynalazł. Lecz może to nieprawda? Księża zawsze lubią przyswajać sobie różne rzeczy!
-Nie, to prawda. Franciszkanin Roger Bakon wymyślił te instrumenty.
-A, to przeklęty Bakon! Kiedy on żył właściwie?
-Umarł w roku 1294.
-Był wcześnie już postępowym, prawda?
-A jeszcze coś! Wszak to ksiądz pierwszy udowodnił, że słońce stoi, a ziemia się obraca?
-Tak, Mikołaj Kopernik.
-Przepraszam pana profesora. Dlaczego nazywają wiek, w którym wiedza, sztuka i literatura najwięcej kwitły, złotym wiekiem Leona X?
-Bo papież Leon X był prawdziwym protektorem uczonych, artystów owego czasu.
-Co, papież protektorem cywilizacji?
-Ej, zdaje mi się, mój chłopcze, że sobie ze mnie kpisz!
-Skądże! To wszystko są tylko wątpliwości, nieznośne wątpliwości! Chętnie bym klechom chciał przypiąć łatkę, że są i byli zawsze wstecznikami, lecz te wątpliwoci nie dają mi spokoju. Czy prawda, panie profesorze, że pierwsze szkoły ludowe bezpłatne stworzył de la Salle?
-Tak jest, Francuz de la Salle!
-Ksiądz?
-Ksiądz!
-I że pierwszym, który się zajął głuchoniemymi, był Hiszpan ksiądz Pedro de Ponce, a po nim de l'Epée?...
-Niech się pan nie gniewa, panie profesorze! Cóż ja temu winien, że klechy w historii nie dają mi spokoju? Czytałem jeszcze i to: nie dość, że mnich Bertold Szwarz wynalazł proch, mnich Guido d'Arezzo - skalę i podstawowe reguły nauki o harmonii, mnich Tegeruss w Bawarii około roku 1000 malarstwo na szkle, jezuita Cavalieri (1747) polichromię, jezuita Secchi - analizę spektralną...
-Dosyć, do pioruna! Widzę teraz dobrze, że sobie ze mnie kpisz!
-Prawda, prawda! - pierwszy piorunochron nie został wynaleziony przez Franklina, lecz zrobił to już w roku 1754 mnich Premonstratensów proboszcz Prokop Divisch! O tym wspomina nawet Kürschner w leksykonie konwersacyjnym!
-Milcz, gaduło!
-Największym znawcą językowym naszych czasów był kardynał Mezzofanti!
-Ty wsteczniku!
-O nie! Największym wstecznikiem był najsławniejszy paleograf XIX wieku, kardynał Mur.
-Dosyć tych głupstw! Zaraz mi się wynoś!
-A w którym kierunku? Może to panu powiedzieć: diakon Flavio Gioia. On znacznie ulepszył kompas już w roku 1300!
-Tyś całkiem oszalał i masz rozpaloną głowę!
-Jeśli bym się zapalił, to musiałaby przybyć sikawka, by gasić pożar! Sikawki wprowadzili najpierw biali mnisi cystersi, a paryscy kapucyni byli aż do XVII wieku strażakami ogniowymi w Paryżu!
-Jeśli nie zamilkniesz, to wylecisz!
-Może w przestworza powietrzne? Prawda! Pierwszy balon wynalazł jeszcze na 60 lat przed Montgolfierem mnich Bertold Gusman, który w roku 1720 wobec całego dworu portugalskiego wzbił się w powietrze. - Czego pan szuka, panie profesorze? Okularów? - To także wynalazek księży! Okulary wynalazł w trzynastym stuleciu dominikanin Aleksander Spina! Czy pan się tak spieszy, że spogląda na zegarek? Zegarek to również wynalazek księży! Pierwszy zegarek mamy od kronikarza kościelnego Kassiodora (505 r.), ulepszył go Gerbert, póŹniejszy papież Sylwester II. Pierwszy zegar astronomiczny sporządził opat Ryszard Wallimford w roku 1316. No, ale teraz już idę! Palą się gazowe lampy. Jeszcze tylko słówko, panie profesorze! Pewnie pan wie, że światło gazowe wynaleŹli jezuici. Z całą pewnością wynaleŹli je jezuici! I w roku 1794 wprowadzili najpierw w Stonyhurst w Anglii, a jezuita Dunn otworzył w roku 1815 w Preston pierwsze towarzystwo gazowe. Do widzenia, panie profesorze! Co, rower także pan ma? Przedmiot ten wynalazł także ksiądz Pinaton, który już w roku 1845 jeŹdził na dwukołowcu!...
-Przepraszam jeszcze raz! Lecz prawda zostanie zawsze prawdą i tylko prawdę powinien głosić badacz historii!
|
|
|
-A kto wynalazł bombę atomową ?
- Zgadza się, Wojtyła !
- A kto poleciał pierwszy w kosmos?
- kardynał Glemp ! Dokładnie !
I tak by można jeszcze w kółko wymieniać. Co ten kościół potrafi sobie przypisać , ech...
|
|
|
Nie zupełnie mój Ty osobniku gloryfikujący hitleryzm.
Ów tekst przedstawia faktyczne wydarzenia, a Twój jest tylko kpiną, opierającą się na nieprawdzie i sugerującą, że mój tekst również jest nieprawdziwy.
|
|
|
Zgoda , co do drugiego. Mam jednak za złe tobie , iż wmawiasz mi gloryfikację hitleryzmu. Zajrzyj tam proszę i zobacz , co tobie odpowiedziałem.
Oto moja teroria na temat kościoła i nauki :
Największa zapaść kultury nastąpiła w wiekach "ciemnych" tj. zapaści państwowości po upadku Imperium. Ludźmi , którzy uratowali resztki kultury byli de facto mnisi. Te wspaniałe organizacje ( tak , nie było przewodniego papieża , biskup rzymu zyskał nadrzędną rolę dużo później ) przepisywały księgi itd. były to konglomeracje naukowców i ludzi nauki. Prawdziwym wrogiem postępu okazał się zorganizowany kościół. To papieże dążyli do ujarzmiena wolnej myśli. Zauważ , że większość przypadków przez ciebie wymienionych to te do XV wieku. Tak , wtedy niektórzy mnisi stale zachowywali stosunkową niezależmność względem centrali - Rzymu. Centrala propagowała miernote , by była organizacją ekspansywną. Do dzisiaj ludzie na stanowiskach biskupich w polsce ( katolicyzm ) to totalne miernoty , tyle że wierne centrali. Księży przejawiających inteligencję i zdolność nie dopuszcza się do awansu. Wtedy też tak było. Ale jeszcze wolna myśl wśród mnichów nie została totalnie zduszona. Tendencja jednak była jak najbardziej uciskowa osiągając swe apogeum na przełomie XIX i XX , kiedy to biskupi zastanawiali się, czy aby wolno zakonnicom używać roweru. Wogóle kościół , jako orgaznizacja , miał ogromne problemy z postępem nauki. To doszliśmy do wydrębnienia dwóch rzeczy - mnisi , klechy , uczeni ludzie którzy naprawdę uczestniczyli w rozwoju kultury i nauki i organizacja kościoła , której na rozwoju niezależało za bardzo , a dążyła do odgrywania coraz znaczniejszej roli , również poprzez upatrywaniu w nauce zagrożenia i zwalczaniu go. Wyjątek to np. Leon X, owszem, zdarzali się tacy , jednak należy pamiętać o ogólnej tendencji w dążeniach Rzymu (vide Grzegorz VII ), którą było zawładnięcie nad bardziej niezależnymi konglomeracjami. A , że niektóre były ostojami nauki , to były też zagrożeniem. Stąd też sprzeczności, co do roli koscioła w nauce. Nie wyodrębnia się jednak organizacji , struktur , od mentalności i sposobu działania światłych ludzi średniowiecza. Otóż wielu uczonych , ze względu na ciężką sytuację materialną , jak również z wygody , zostawało księżmi. To sprawiało , iż zapewnione mieli dobra podstawowe i mogli skoncentrować się na swych projektach , na działalności nierzadko naukowej. Była to tendencja i oczywiste, że kościół był niejako mecenasem. Mógł sobie potem przypisać te odkrycia , które dokonali naukowcy i mędrcy zaciągnięci w jego szeregi poprzez zapewnienie wiktu, opierunku i umożliwienie działalności naukowej. Gdy się to zrozumie , znikają rzekome sprzeczności co do kościola i nauki. Organizacja hamuje rozwój, jednak wśród jej szeregów są światli ludzi , świadomi swego wyboru. A rzekome sprzeczności związane są z ewoluowaniem organizacji kościoła i wpływu zjawisk społecznych , uwzględniając mentalnośc ówczesnych i realia społeczne a także ekonomiczne.
|
|
|
Największy zaś rozwuj kultury nastąpił za sprawą kościoła. kościół przyczynił się do większości rezczy które dzisiaj posiadamy. Inna sprawa że tylko naprawaił swoje błędy z przeszłości. niemniej jednak naprawioł jke z nawiązką...
Pozdrawiam :) Trzymajcie się cieplutko :)
|
|
|
Bracie dopisz ze ziemia jest plaska a Barbi kurwa.Ja do kosciola nic niemam ale ze "najwiekszy rozwuj za sprawa kosciola" To przegiecie nie pszesadzaj bo nie bedziesz wiarogodny
|
|
|
Hmm... a czy przesadziłem? Kościół chamował rozwój nauk, a później je wspomagał. Popatrz na uniwresytety ,wszytskie były katolickie. Popatrz na kulturę - cała opiera się na chrześcijaństwie... czy to nie był w tamtych czasch rozwój??
Pozdrawiam :) Trzymajcie się cieplutko :)
|
|
|
I gdyby tak nie bylo ze wszystko bylo w rekach kleru to ziemia wczesniej by okragla byla . Niewspominajac juz jakie kultury niszczono np pol amer
|
|
|
Owszem niszczono. Zagdzam się. Niszczono, bo chciano wprowadzić cywilizację europejską. Szczerze źle robiono, że niszczono... fakt. Ale tutaj wchodzą problemy natury etyczno-historycznej. np za pieniądze ze zniszczeń rozbudowywano kulturę etc. Nie bylaby wcześniej okrągła. Bo nikt nie doszedłby do tego. Nie miał odpowiednich przyządów, możliwości. A tak na prawdę to takie możliwości mógł dać tylko kościół lub Bóg. zdażyło się kilka zbiegów okoliczności i już przewrót gotowy. Kościół budował kulture europejską.
Pozdrawiam :) trzymajcie sie cieplutko :)
|
|
|
"...Szczerze źle robiono, że niszczono... fakt..." - to piękne słowa... Bardzo piękne słowa, gdy się ich wysłuchuje nad grobem cywilizacji obu Ameryk, gdy brodzi się we krwi waldensów, gdy umiera się od dżumy, gdy z pokutnym sznurem, na klęczkach, zdobywa się Jasną Górę... To bardzo, bardzo adekwatne słowa do tego, w jaki sposób Kościół Katolicki przejął się wszystkimi swoimi zbrodniami. To słowa, które mają zagłuszyć krzyk arabskiej kobiety gwałconej, gdy jej mąż zdycha tuż obok z rozpłatanym gardłem przez żądnego krwi - nie, przepraszam: przez krzewiącego chrześcijaństwo - krzyżowca....
PTR: Mówiąc ordynarnie: teraz się podłożyłeś jak napalona ladacznica. Ten wątek był straszliwym nieporozumieniem, szczególnie tutaj. Tutaj, gdzie dominują jednak ludzie o otwartych umysłach, którzy nie boją się stawiać pytań, którzy poszukują na te pytania odpowiedzi... Niestety, NIC nie wybieli KK. Zaś Twój wywód, może i oryginalny, ale absurdalny z punktu widzenia całokształtu, tylko utwierdzi tych ludzi w przekonaniu, że największą siłą PRZECIWDZIAŁAJĄCĄ zdobywaniu wiedzy, właśnie BYŁ, JEST i BĘDZIE Kościół.... :(
1) Mnisi przepisywali, kopiowali i przechowywali TYLKO TE dzieła, które nie godziły w linię ideologiczną kościoła. Pozostałe były palone jako "dzieła szatana". Dziś nawet nie wiemy, ILE straciliśmy, przez takie "przechowywanie" wiedzy w klasztorach.
2) Kolumb, Vasco da Gama, Galileusz, Kopernik, Leonardo da Vinci.... Wszyscy wspaniali ludzie epoki. Oni dokonali swych epokowych dzieł nie DLATEGO, że ich wspomagał Kościół, ale dokonali tego POMIMO wpływu Kościoła. Nie muszę chyba mówić, dlaczego Kolumb wyruszył na trzech stateczkach, które były stare i wielkością przypominały jachty, którymi pływamy po Bałtyku ? Nie muszę też przypominać, jako go spotkał koniec po powrocie ? No i oczywiście nie muszę przypominać, jak bardzo rzesze krajowców były mu wdzięczne za sprowadzenie chrześcijaństwa do Nowego Świata....
3) Roger Bacon, Wilhelm Ockham... To ludzie Albionu. Nie zapominajmy, że tam dogmatyzm był najsłabszy, najmniej rygorystyczny, tam przymykano oczy na działania takich, jak oni. Dlatego logika, matematyka i inne nauki oświecone kwitły tam, a nie we Francji czy Italii.
4) "...Bertold Szwarz wynalazł proch.." - hmm, już gdy zmienił obywatelstwo z chińskiego, czy jeszcze gdy był żółty ? O ile ja się znam na czymkolwiek, to właśnie ludzie znad Huang-He wynaleźli proch i to na długo, zanim nasi wynaleźli "matkę Kościół"...
5) "Bo papież Leon X był prawdziwym protektorem uczonych" - JEDEN papież, w dodatku mało zasłużony dla Kościoła. Przed nim i po nim było WIELU innych papieży.... Całkiem innych.
6) Głupoty w stylu "papież X wprowadził cyfry arabskie" nie są warte nawet komentarza. Papież nie mógł zdecydować o wprowadzeniu systemu - mógł go tylko zalegalizować. Uczynił tak, bo w ówczesnym czasie miał władzę by to zrobić. No i nie mógł kurczowo trzymać się przestarzałej numeracji. Zresztą, gdyby był tak zachwycony tym nowym systemem, to do dziś w Watykanie nie uchowałyby się żadne zapisy systemem rzymskim.
...nie chce mi się wyliczać dalej. Być może nie wszystko, co PTR napisał, to guano, ale to, co jest faktem, działa na zasadzie wyjątku potwierdzającego regułę.
Nie, tu nikt nie przekona nikogo do "dobrotliwej roli Kościoła w dziejach ludzkości"....
|
|
|
Leto. Gdyby nie grób cywilizacji obu ameryk to nie rozmawialibyśmy w tej chwili bo postęp nie nastąpiłby. Kościół nie przejął się swoimi zbrodniami? Już tyle razy o tm pisałem, że nie będę się powtarzał. POkaż swoją inteligencję Leto i sam znajdź odpowiedź na to głupie stwierdzenie z Twojej strony.
Leto... Twoje punkty zignoruję z dwóch powodów:
1. Albo były głupimi żartami
2. Albo były majaczeniem człowieka który ma zamydlone oczy jakimś specyfikiem i nie widzi nic poza tym co mu podają do widzenia.
Faktem jest że większośc wielkich odkrywców była katolikami. To że kościół ich nie wspomagał jest nieprwadą. Bo niby kto zakładał uniwerytety? Może powiesz mi że królowie i królowe? Niestety nie oni lecz kościół. Kościół kształcił elitę społeczną i naukową. Kościół budował kulturę. Kościół wspomagał rozwój nauki... Owszem nie mozna odmówić racji twierdzeniu, że również przeszkadzał. Owszem przeszkadzał. Ale mówienie że tylko pomagał albo tylko przeszkadzał jest stronniczością i to wielką a na dodatek niezgrabną...
Więc co niby? Ludzie oświeceni < co z tego że byli katolikami kształconymi na zasadach wiary katolickiej > wspomagali rozwój świata. Kościół uwsteczniał ten świat. I o reszcie zapomnijmy? Leto już mówiłem jestes zbyt stronniczy...
Pozdrawiam :) Trzymajcie się cieplutko :)
|
|
|
Naprawdę nie wiem KTO ma "zamydlone oczy", jak też nie wiem PO JAKĄ CHOLERĘ ja znowu daję ci się wciągnąć w durną pseudodyskusję. Nie, moje punkty NIE BYŁY żartami. A to, że wielu luminarzy nauki było - i jest - katolikami ? Cóż, prawdopodobnie z tych samych przyczyn, dla których kilka lat temu ja występowałem w charakterze świadka na ślubie mojego kolegi. Ślubie konkordatowym, zaznaczam. Dlaczego ? Tradycja.
|
|
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 12 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |