|
|
Czlonkowie tej utajonej grupy uwazaja siebie za ludzi wyzszej rasy i
lepszej krwi. Przekonani sa, ze ich przeznaczeniem jest byc panami. My zas mamy stac sie ich ekonomicznymi niewolnikami-slugami. Przez wieki ci diaboliczni
ludzie, agenci magicznego podziemia, znanego jedynie niewielu, organizowali sie w tajne stowarzyszenia i gromadzili niewyobrazalne bogactwa i skarby. Ale
poniewaz chciwosc jest nienasycona, ich niezaspokojona zadza bogacenia sie oraz zdobywania coraz wiekszej, absolutnej i niezachwianej wladzy rosnie wobec
tego z dnia na dzien. Szczerze mówiac, przez mniej wiecej 42 lata mojego zycia nie wierzylem, ze taka grupa ludzi istnieje. Uwazalem "spiskowa teorie" za
nieco zabawna, jezeli nie absurdalna. Kiedy spotykalem ludzi, skadinad inteligentnych, którzy wydawali sie pochlonieci idea tajnego spisku miedzynarodowych
bankierów zdecydowanych rzadzic swiatem, zwykle klasyfikowalem ich jako dziwacznych ekscentryków, prawdopodobnych szalenców lub zbyt inteligentnych wariatów.
"Z pewnoscia" - myslalem - "ich badania i odkrycia sa metne, a wnioski bledne. Swiat nie moze byc tak zorganizowany" ! Wstrzasajace Odkrycie. Szesc lat
temu dokonalem wstrzasajacego odkrycia. Badajac przedziwny, ale i niekiedy fascynujacy, ogólnoswiatowy ruch spoleczny i duchowy nazwany "NEW AGE", natrafilem
na cos dziwnego, na cos gigantycznego, a nawet groznego. Na poczatku nie moglem w to uwierzyc. Nie chcialem w to uwierzyc. Ale byly dowody, niepodwazalny
material dowodowy. Po jakims czasie moje mechanizmy obronne poddaly sie - poznalem prawde. Nigdy nie zapomne dnia, w którym odkrylem okropna prawde o TAJNYM
BRACTWIE. Ten dzien zmienil mnie w jakis niepojety, zagadkowy sposób. Teraz wiem, i dlatego juz nigdy nie bede ta sama osoba. Winston Churchill kiedys
wnikliwie zauwazyl, ze "Wiekszosc ludzi, w jakims momencie zycia, potyka sie o prawde. Wielu szybko sie podnosi, otrzepuje i zajmuje swoimi sprawami, jakby
nic sie nie stalo." To wlasnie przytrafilo sie mnie tego rozstrzygajacego, niezapomnianego dnia, kiedy potknalem sie o prawde. Ja tez z poczatku bylem
zaszokowany, prawie zdezorientowany. Ale nie moglem po prostu wstac, otrzepac sie i zajac wlasnymi sprawami, udajac ze nic nie wiem. WIEDZIALEM. W bibijnej
Ksiedze Przyslów (25:2) znajduje sie ciekawy fragment: "Chwala Boza - rzecz taic, chwala królów - rzecz badac". Czlowiek honoru, jak mówi Pismo, jest osoba
majestatyczna - królewska. Osoba taka docieka rzeczywistej prawdy. Prawda, nawet jesli jest starannie ukryta, bedzie tez nagroda dla uczciwego i
zaangazowanego badacza. Zaslony falszu spadna z jego oczu i plomienie prawdy przenikna ze skrzaca jasnoscia. Czy jestes królewska osoba? Czy potrafisz
zniesc Prawde? Czy masz odwage zerwac maske oszustwa z twarzy ludzi Tajnego Bractwa? Czy jestes gotowy na zaplacenie ceny pogardliwego miana ekscentryka,
podzegacza…w najlepszym wypadku? Jezeli twoja odpowiedz brzmi "Tak", to ksiazka Mroczny Majestat okaze sie pozyteczna. Umozliwi ci rozpoznanie i odkrycie
prawdy oraz odrzucenie klamstwa. Oczywiscie mówie o prawdzie, która dla wielu - w zasadzie dla wiekszosci ludzi - okazuje sie zbyt bolesna, zbyt okropna, by
o niej nawet pomyslec: prawda, ze istnieje swiatowy Spisek. Co wiecej, ze na czele tej swiatowej Konspiracji stoja niezwykle wplywowi ludzie, którzy zlozyli
uroczysta przysiege, ze beda bez skrupulów nieuczciwi wobec wszystkich spoza ich grona i tylko siebie beda popierac. Wyrachowani i przebiegli ludzie Tajnego
Bractwa sa przekonani, ze wiedza, co jest najlepsze dla ludzkosci. Wierza równiez, ze ich przyrodzona wyzszosc na nami daje im prawo do ukrywania i
maskowania ich prawdziwych celów. Prawda moze byc niepokojaca…i przerazajaca Dlaczego tak wielu z nas zamiast zbadac fakty i odkryc prawde samemu woli
sluchac ludzi, którzy wielokrotnie przysiegali oszukiwac nas? Niestety odpowiedz jest taka, ze prawdopodobienstwo monstrualnego, swiatowego spisku bardzo
niepokoi przecietnych ludzi, niszczy ich dobre samopoczucie. Taka mysl nie miesci sie w glowie i nie przystaje do tego, co jest spolecznie "poprawne".
Zagraza poczuciu bezpieczenstwa w istniejacym systemie i wystawia na próbe dobre samopoczucie. Ludzie nie chca poznac prawdy, poniewaz byloby to zbyt
niewygodne i zbyt niepokojace. Gdyby mieli przyznac, ze ich wyobraznia o wlasnym rzadzie i jego przywódcach, o ekonomii i kierunku rozwoju spoleczenstwa to
jedynie wyszukane mity, ukrywajace i izolujace tajna elite przed sprzeciwem i ujawnieniem, byliby wówczas postawieni wobec okropnego dylematu: co moga z tym
zrobic? A co bardziej przerazajace, byliby zmuszeni zastanowic sie nad pytaniem, co sie z nimi stanie, jezeli spróbuja dzialac. Nasza sklonnosc do
samooszukiwania sie, zamykania oczu na prawde i udawanie, ze "wszystko jest w porzadku", choc dowody swiadcza, ze jest przeciwnie, to najlepsza bron z
ogromnego arsenalu broni, jakim dysponuje Tajne Bractwo. Prawda, która szarpie czyjes nerwy i zaklóca wewnetrzne poczucie bezpieczenstwa musi byc odrzucona.
Po prostu musi, bowiem wielu ludzi sadzi, ze gdyby ja poznali, zalamaliby sie nerwowo, albo mogliby oszalec. Po przeczytaniu tej ksiazki bedziecie pewni,
jesli jeszcze nie jestescie, ze istnieje swiatowy Spisek utajonej elity. Po prostu bedziecie wiedzieli. Nie bedzie watpliwosci. Istnieja niezaprzeczalne
dowody - wiele dowodów. Zaden inny wniosek nie jest wiec mozliwy. Dziala swiatowy Spisek, który gleboko i bolesnie wplywa na ciebie i na mnie. To fakt. Taka
mysl niszczy i przeraza. Jest ponadto niebezpieczna i dlatego rozpaczliwie chcemy ja stlamsic, zlekcewazyc. Ale to sie nam nie uda. Paralizujaca i
niepokojaca rzeczywistosc daje o sobie znac, neka nas i stopniowo wtlacza sie w nasze mysli. W koncu musimy albo ja calkowicie odrzucic i odmówic sluchania
prawdy, albo jestesmy zmuszeni uznac ja wraz z okropnymi komplikacjami i konsekwencjami, jakie jej towarzysza. Zapraszam Wszystkich. Zapraszam was do
przeczytania tej ksiazki z otwarta glowa, i do samodzielnego poznania prawdy, tej samej prawdy, która i ja w koncu poznalem w wyniku walki o dostep do
wiedzy. Moje poszukiwania rozpoczalem z obiektywnym i krytycznym nastawieniem, szczerze pragnac poznac fakty, jakiekolwiek by one nie byly. Wierze, ze
zrobicie to samo. To, co odkrylem w powaznych badaniach i poszukiwaniach najpierw mnie zdziwilo, potem przestraszylo, a nastepnie rozgniewalo. W koncu
zdalem sobie sprawe, jakim bylem glupcem, jak bardzo przez cale zycie bylem oszukiwany. To bolalo do glebi. Ale cale szczescie, szybko uporalem sie ze swoim
bólem i frustracja. Pozostaly zlosc i oburzenie. Sluszne oburzenie. Ludzie Tajnego Bractwa nie maja prawa robic tego, co robia - zadnego prawa. A ja nie
bede udawal, ze tego nie widze. Wlasnie teraz, kiedy odkrylem prawde. Wlasnie teraz, kiedy zdalem sobie sprawe, ze mozna wszystko naprawic, mozna walczyc,
mozna wygrac. Przyznaje, ze mozemy nie zdazyc powstrzymac ludzi Tajnego Bractwa. Ale nie mam zamiaru oglosic porazki. Wiem jedno: nie jest za pózno, by
ostrzec jak najwiecej ludzi o nedznym losie, jaki planuje dla nos utajona elita. Nie jest za pózno, by uchronic jak najwiecej ludzi przed barbarzynska
przyszloscia, jaka nas w przeciwnym razie czeka. Bezwgledni i pozbawieni i pozbawieni uczuc czlonkowie Tajnego Bractwa przeprowadzaja swoje plany, kiedy sie ................................................................................................................................
ETC
:)))
ACH TE POWTÓRKI Z ROZRYWKI
:)))
ważne jest by mieć wiadomoć istnienia teatru dla mas
i wiadomoć istnienia małych druczków po umowami z bankiem itp:))
|