|
|
Magia płatków niegu
Jeli jednak mówimy już o osobliwociach znamionujšcych istnienie Stwórcy, to warto w tym kontekcie zatrzymać się choć na chwilę przy fenomenach naszej natury. Z całš pewnociš doskonałym przykładem swoistych dziwów przyrody sš płatki niegu. Swojš magiš budzš podziw i ekscytację; ich niepowtarzalna regularnoć, jakby pocišgniętš pędzlem samego Boga, połšczona z geometrycznš zasadš szeciokštnej postaci, jest po prostu zwalajšca z nóg. Wszak dotychczas naukowcom nie udało się zaobserwować dwóch identycznych płatków. To swoisty ewenement nie majšcy precedensu w wiecie przyrody. Jak dotychczas żadnemu badaczowi nie udało się również znaleć jakie uchwytnej przyczyny tego zjawiska, za dla pasjonatów tematyki nieznanego daje to asumpt do snucia cišgnšcych się długim sznurem hipotez na temat zawartych weń ukrytych znaczeń. I znów znajdujemy się w punkcie wyjcia: ukryte znaczenia. Jakie ? Pozostaje to tajemnicš. Podobnie jak pozostanie tajemnicš magiczna liczba szeć, która zdaje się rzšdzić prawami geometrii płatków niegu. Wszystkie wszakże płatki przyjmujš postać szeciokštnych gwiazdek. Czy to przypadek, że w symbolice religijnej szóstka oznacza harmonię, symetrię, a nader wszystko piękno ?
Kryształ równy duchowi
wiatowej sławy japoński badacz, Masuro Emoto, który blisko 16 lat swojego życia powięcił badaniom fenomenu wody, z całš pewnociš nie nazwałby tego przypadkiem, lecz przejawem jakiej bliżej nieznanej logicznej wykładni. Jego kontrowersyjne badania nad wodš, jako informacyjnego przenonika zdolnego magazynować uczucia i stany wiadomoci, niestety wcišż w ogólnie przyjętej ocenie nauki spotykajš z nieprzyjemnym pomrukiem. Tymczasem nie dajšcy się zakwestionować materiał faktologiczny wręcz kłuje swojš niezwykłociš w oczy. Pod mikroskopem wyłania się całe spektrum wzorzystych form kryształów wody, zmodyfikowanych pod wpływem egzotycznych eksperymentów tego wybitnego japońskiego badacza. Otóż badania Emoto dowodzš, iż woda, w konfrontacji z werbalnymi i pisanymi słowami - ba, a nawet muzykš, jest w stanie je ,,zapamiętywać" i odzwierciedlać w postaci różnych kształtów kryształów, w zależnoci od towarzyszšcych im pozytywnych bšd negatywnych przesłań.
reakcja wody na słowo Dziękuję
Mówišc krótko, jeli mówimy do wody ,,kocham cię", ta po jej zamrożeniu przemówi do nas tymi samymi słowami po przez zapierajšce dech w piersiach kunsztowne kryształy. Jeli za użyjemy słowa ,,zabiję cię", nasze subiektywne mylenie dostrzeże w tym zmaterializowane zło.
Adolf Hitler
Woda to niewštpliwie wyjštkowo podatna na zmiany substancja, której fizyczna struktura molekularna pozwala z łatwociš adoptować szereg informacji płynšcych ze rodowiska. Co ciekawe, sam dr. Emoto, w rytmie rzšdzšcym prawami odkrytego przezeń zjawiska, dostrzega kontekst..... Boga. Jego zdaniem wyniki badań ucieleniajš ze wszech miar ciekawš koncepcję, iż woda jest nonikiem boskiej wiadomoci (....) Intencjš Boga było posłużyć się wodš, jako rodkiem do tworzenia wiata natury. Innymi słowy, wszystkie informacje potrzebne do boskiej kreacji zostały przyniesione w wodzie. (Słowa te zostały zawarte przez samego dr. Emoto w jednym z udzielonych wywiadów).
Ale dr. Emoto idzie jeszcze dalej w swoich kontrowersyjnych wywodach. Otóż hołduje on mniemaniu, iż kryształ jest tożsamy z ..... duchem (sic!).
Umocnieniem fundamentów owego domysłów sš zastanawiajšce paralele fizycznych zachowań kryształów wody z postępujšcym rozkładem ciała ludzkiego po mierci. Tak, jak ludzkie zwłoki tracš szybko po mierci na masie (skutek: dusza posiadajšca masę opuszcza ciało), tak i topniejšce kryształki stajš się niewidoczne dla nas, ale de facto wcišż sš obecne w przyrodzie. Słowem, iluzja.
W kręgu liczby fi
Nie da się ukryć, że dr. Emoto swoimi badaniami dokonuje, krok po kroku, nie małej rewolucji naukowej. Szerzej o jego wynikach dalszych badań już wkrótce będzie można przeczytać w jego najnowszej ksišżce. O ile jednak wywody znamienitego japończyka wydajš się nam na wskro kontrowersyjne i mogš kłócić się z naszym zdrowym rozsšdkiem (jakkolwiek badań tych - z punktu widzenia pełniejszego poznania sekretów fenomenu wody - nie sposób docenić), o tyle wszechobecna w przyrodzie liczba fi dopisuje kolejnš pointę do niniejszego artykuł traktujšcego o papilarnych liniach Boga.
Idea zawarta w osławionym obrazie Arnofsky'go pt. "Pi", którego główny bohater w swoich obliczeniach matematycznych odkrywa prawdziwe oblicze Boga, zdaje się mieć swoje urzeczywistnienie w rzeczy samej w liczbie fi, na którš notabene zwrócił uwagę nadmieniony już Pitagoras i której zaznaczajšca się zewszšd obecnoć w piramidzie Cheopsa bez wštpienia nie jest przypadkiem. Na tę czerpišcš swoje korzenia z matematycznego cišgu Fibannaciego liczbę (względnie 1,618) można natknšć się w niemalże każdym żywym elemencie natury. Wszystkie roliny, zwierzęta, człowiek wiernie oddajš harmonicznš doskonałoć wyrażonš przez liczbę Fi. Wemy pierwszych kilka przykładów z brzegu. Jeli podzielimy liczbę pszczół płci żeńskiej przez liczbę pszczół płci męskiej z tego samego ula, to otrzymamy liczbę Fi. Spiralnie układajšce się płatki szyszek, kwiatów, specyfika ułożenia lici, stosunek obrotu jednej spirali nasion słonecznika do następnej, segmentacja owadzich odwłoków, to wszystko doskonale współgra z liczbš Fi. Ruch planet i gwiazd i wszelkie inne zjawiska zachodzšce w przestrzeni kosmicznej jakim dziwnym trafem także hołdujš liczbie fi. Dodajmy nader znamiennej konkluzji, że sam Pitagoras twierdził: ,,przyczynš dwięku jest ruch", co w jego ocenie było wyrazem kosmicznej harmonii. Mówišc w największym skrócie, wszystko wokół nas tętni muzykš. Muzykš, która ma swoje odzwierciedlenie w liczbach, a cilej precyzujšc, w osławionej liczbie fi.
Czy to tylko zwykły przypadek ? Czy wreszcie przypadkiem można nazwać fakt zaznaczajšcej się nad wyraz wyranie owej matematycznej proporcji w anatomii ludzkiego ciała, na co po raz pierwszy zwrócił uwagę sam Leonardo da Vinci, który z takim uporem i entuzjazmem studiował jej każdy najmniejszy centymetr ? Przykładów na to nie trzeba szukać daleko. Oto kilka z nich. Odległoć od biodra do podłogi podzielona przez odległoć od kolana do podłogi wynosi 1, 618. Podobnie, jak odległoć między ramieniem a czubkiem palców podzielona między łokciem a czubkiem palców daje nam znów liczbę Fi.
Odwołajmy jest raz jeszcze do słów Pitagorasa. W mniemaniu tego wybitnego filozofa i mistyka w jednej osobie wyżej nadmienione rewelacje stanowiš niejako najgłębszš tajemnicę wszechwiata i niepowtarzalnš okazję do oczyszczenia duszy w studiowaniu uporzšdkowanej formy kosmosu.
Najwyraniej w biblijnej przypowieć Genesis, podpartej solidnym fundamentem nie dajšcych się w żaden sposób podważyć mistycznych liczb i wszelkich innych znamion boskich, możemy doszukać słów prawdy. Prawa rzšdzšce wiatem natury od samego poczštku jego istnienia, to przejaw działania ,,wyższego rozumu", który wszędzie - jak okiem sięgnšć - podbijał swoje linie papilarne. Ich - z pozoru nie dostrzegalna dla ludzkiego oka - wszechobecnoć jest po prostu porażajšca.
|