| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| Kult Cargo - błądzenie człowieka... | |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 8 |
|
Kult cargo
Jest to rodzaj nabożnego naladownictwa i czci, jaka ronie wokół cargo; przykładowo w dzisiejszych czasach wyspiarze budujš w swoich wioskach słomiane imitacje samolotów, stacji radiowych, karabinów, odgrywajšc potem odwiętnie sceny przylotów czy odlotów badaczy czy handlarzy, by zyskać ich aprobatę, łaski, moc; analogiczne zjawisko występuje w ezoteryce, gdzie rozmaite formuły czy prawa wykorzystywane w rozwoju wewnętrznym próbuje się nagišć i wykorzystać na cele cile handlowe, tworzšc zapotrzebowanie na ezoterycznš poprawnoć - dšżenie do niej to forma kultu cargo;
Biegnšcy w stronę Cudownego łapiš się najczęciej pierwszego cargo, jaki widzš od osób które uznajš za o wiele wyżej rozwinięte od siebie; jest to zazwyczaj nie do ominięcia etap, wynikajšcy z pędu ku Mocy, fascynacji powierzchownociš i nieznajomociš głębi tematu rozwoju holistycznego;
Na podstawie różnych teorii można wysnuć pardzo proste wnioski:
Na Ziemi w przeszłoci bywały Istoty niebiańskie(kosmici). Jestemy dobrym przykładem tegoż kultu. Teoria ta jest niczym z rodu Science Fiction ale po przeanalizowaniu zachowań innych grup społecznych na przestrzeni ostanich 500 lat nie można wykluczyć tego elementu.
|
|
|
proszę o wasze komentarze odnonie tejże sprawy.
Chciałbym zobaczyć co inni o tym mylš
|
|
|
czyli ze co? my jestesmy "slomianymi" istotami dla kosmitow? wybacz. ale nie lapie :)
|
|
|
Nie ależ oczywicie że nie. Podam inny przyklad.
Jednym z ostatnich miejsc do których nie dotarla cywilizacja była wyspa na oceanie spokojnym. W 1945 r. Amerykanie wyładowali swoje odziały na owej wyspie.
Rdzenni mieszkańcy tej wyspy byli w wielkim szoku, gdy nagle i nie spodziwanie na ich ziemie przybyli "obcy". Amerykanie kórzy podarowywali im różne rzeczy stali sie dla nich Bogami. Ale gdy wojna się skonczyła wojska odpłyneły z owej wyspy pozostawiajšc tych ludzi.
Co oni se mogli myleć?? Zaczeli naladować Amerkanów. Budowali pomieszczenia na wzór tych które widzieli. Zaczeli odpraiać musztre. Byli przekonani że dzięki tym czynnociom spowodujš powrót swoich "bogów".
I teraz zastanów się co bybyło gdyby ta wyspa nie została zacywilizowana??
Jej mieszkańcy do dzisiaj by odprawiali swoje rytuały...
takich przypadków było mnóstwo i dlatego nasuwa się myl... Czy my ludzie nie jestemy w podobnej sytuacji?? Wyobrażmy sobie że prze kilkoma tysišcami lat na Ziemie zawitała obca rasa. Przwyższała nas wówczas o stokroć, dysponowała najleprzym sprzętem nie zroumiałym dla tamtych ludzi, która obdarowywała różnymi podarkami.
Ale w momencie, tak jak Amerykanie, odlecieli, pozostawiajšc nas z nadziejš że nasi Bogowie wrócš. Ale By wrócili zaczelimy ich naladować. Zaczelimy odprawiać takie same obrzędki, etc.
Czy to jest nie realne?? A może jest to całkiem możliwe??
100% nie mamy ale warto się nad tym zastanowić.
Pozdrawiam
|
|
|
Bastian napisał:
"Na podstawie różnych teorii można wysnuć pardzo proste wnioski:
Na Ziemi w przeszłoci bywały Istoty niebiańskie(kosmici). Jestemy dobrym przykładem tegoż kultu."
Wnioski wysnute na podstawie teorii i hipotez majš mniejszš wartoć dowodowš
niż te teorie. Nie należy więc brać ich na serio.
Jest na Ziemi kilka znalezisk archeo, które sš zadziwiajšce. Jednym z nich jest
żelazny słup w Indiach. Inne to ruiny Puma Punku nieopodal jeziora Titicaca.
Te znaleziska sš zadziwiajšce. Czy jednak sš badane w taki sposób, na jaki
zasługujš ?
Chcesz się co dowiedzieć o faktach, takich bardziej ciekawych, to co robisz ?
Sięgasz po ksišżki Ericha von Dänikena. I tu, już na starcie stajesz przed poważnym
problemem. Ten badacz cierpi na syndrom 'filtrowania'. Ma on pewnš własnš
koncepcję, którš za wszelkš cenę stara się udowodnić. Pomija więc niektóre fakty,
eksponujšc inne nadmiernie. Uwypukla tylko te, które mu pasujš.
Nie dostajesz obiektywnej, naukowej wiedzy, lecz dane przefiltrowane i
wykoncypowane.
Tak spreparowana i podana czytelnikowi wiedza staje się religiš, a Daniken staje
się guru sekty wyznawców jego teorii.
Aby wycišgać właciwe wnioski należy oprzeć się na badaniach naukowych sceptyków,
którzy starajš się rzeczy dziwne wyjaniać w normalny sposób.
Widzę, że też już zaczynasz cierpieć(podwiadomie) na chorobę filtracji.
Jeszcze ostatkiem rozsšdku próbujesz dyskutować, ale i tak masz już "swoje"
zdanie.
Chciałe dyskusji, to podaję metodę jej prowadzenia:
fakty, fakty, fakty ......
Wnioski póniej.
Czy była jaka polska wyprawa badajšca ten żelazny słup ? (to na poczštek)
pzdr
ps. nie wchodził bym na grunt antropologii kultury, bo tu brak dowodów materialnych
ogranicza możliwoć jednoznacznego dowodzenia
|
|
|
Ufita to "badacz", który cierpi na syndrom filtrowania.
Kiedy przeprowadzano operacje (cywilizacje dawne lub wręcz obce) na stołach operacyjnych (co w rodzaju ołtarza).
Robili to "Bogowie", obserwowali prymitywni ludzie.
A że pacjent czasami zmarł, to powstał kult składania ofiar.
Niektórzy robiš nawet z samych siebie ofiary, np. ofiary losu.
Prawda Ufita?
P.S.
Bardzo dobry temat!
Temat rzeka.
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Dzięki za poparcie tematu Darku.
Ale muszę zkontrować atak Ufita. Wiedz jedno... Nie ograniczam się wyłšcznie do ksišżek Danikena. Była ona mojš pierwszš ksišżkš na ów temat jednakże sięgam po innš literarturę. Poresztš staram się w miare moich możliwoci sprawdzić słowa autora, czy to Ericha czy innego pisarza. I jeszcze jedno:) wštpie by były ksišzki o tejże tematyce które to,
cyt.:
" Ma on pewnš własnš
koncepcję, którš za wszelkš cenę stara się udowodnić. Pomija więc niektóre fakty,
eksponujšc inne nadmiernie. Uwypukla tylko te, które mu pasujš.
Nie dostajesz obiektywnej, naukowej wiedzy, lecz dane przefiltrowane i
wykoncypowane(...)"
Jest to oczywiste że takich do takich zabiegów będš kroczyć pisarze...
Bo muszš pokazać sprawę z jednej strony. To tak jak na wojnie... sš dwa fronty i się wzajemnie atakujš.
A teraz inny przykład owego kultu.
Jak wiadomo w przeszłoci nowonarodzonym niemowlęciom wydłużano czaszki. Większoć z nich umierała, jednakże Ci co przetrwali owe makabryczne zabiegi upodabniali się do pewnego rodzaju istot. Tylko po co?? Sa na to dowody... liczne wykopaliska i znaleziska. Różnego typu ikony w grobowcach przedtsawiajšcych owych osobników. Nasuwa się tylko myl... z czego bšd z kogo brali przykład??
Wiedzilei zapewne o nieskutecznoci tych zabiegów więc nie narażali by swych potomnych jeżeli miała być to tylko... "trendy".
Ludzi tych musiało co zainspirować. Chciały się upodobnić do kogo innego niewatpliwie na wyższym poziomie egzyscjonalnym.
Pozdrowienia dla wszystkich forumowiczów
|
|
|
|
|
Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl |
|
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 8 |
| Nowy temat | Spis tematów | Nowszy wątek | Starszy wątek |