|
|
Dawno temu napisałem do Kogo co takiego:
Czeć Piotrek!
Włanie wróciłem z 3-tygodniowego urlopu.
Miałem dużo czasu na czytanie ksišżek.
W jednej z nich wyczytałem co, co powinno Cię zainteresować.
Nie masz pojęcia ile w „Biblii” jest wiadomych kłamstw.
Zresztš ta „Biblia”, którš znamy jest jednš z kilku wersji (autorstwa jednego z apostołów).
Życie Jezusa zostało w niej mocno „poprawione”.
Wydarzenia w niej zawarte nie pasujš do realiów życia w tamtych czasach.
Inne wersje „Biblii” zostały zniszczone, a ich twórcy (pozostali apostołowie) zostali uznani w swoich czasach za heretyków.
Nie ważna była prawda, tylko to, która wersja „Biblii” przysporzy chrzecijanom więcej wiernych.
Jezus był w tamtych czasach znanym uzdrowicielem i zwany był „Królem Żydów” (i jak każdy król, był synem Bożym – bo władza pochodzi od Boga nie od człowieka), namawiał ich do walki z rzymianami i jak tysišce przed nim został ukrzyżowany (haniebna mierć poprzez rozpięcie na palach).
W chrzecijaństwie dużo jest zapożyczeń z innych kultur i tradycji tzw. pogańskich.
ródła wielu rzeczy sš dużo starsze niż nam się wydaje.
Ludzie w dawnych czasach wiedzieli o otaczajšcej ich rzeczywistoci więcej niż my teraz.
Ich praktyki religijne (jeli można to nazwać w ogóle religiš) służyły uzyskiwaniu energii (np. poprzez sex i medytację) i osišganiu wyższych stanów wiadomoci (bycie bliżej Boga).
Dzisiaj, zamiast mieć już mocno rozwinięte pewne zdolnoci „parapsychiczne”, jestemy bardziej prymitywni od tamtych ludzi, nasz system wierzeń także.
Niestety, do naszych czasów były rozwijane tylko te cechy ludzkie, które pozwalały utrzymać ludzi w ryzach przez władze religijne i wieckie. Chodzi o wytworzenie armii posłusznych, bezmylnych automatów. Religia chrzecijańska bardzo dobrze się do tego celu nadaje. Według niej pasywnoć to dobro, a energia to zło. Człowiek jest prochem marnym (a gdzie jego wietlista dusza?), wiecznie grzesznym i niedoskonałym. Spowiadać się należy jak najczęciej i w nieskończonoć (bo przecież grzeszyć będziemy zawsze – inaczej spowiednicy straciliby pracę), a pomiędzy tobš a Bogiem (tak swojš drogš za dużo ludzkich cech Mu przypisujemy) niezbędny jest porednik – inny człowiek.
Wszystko to znakomicie rozwija w człowieku poczucie własnej wartoci i pozwala mu wzišć odpowiedzialnoć za swoje czyny.
Cholera, kiedy zbiorę to wszystko do kupy i napiszę jakie dzieło.
A teraz co specjalnie dla Ciebie.
JHWH (pierwotne czteroliterowe słowo), słowo, które profani wulgarnie wymawiajš „Jehowa”, to imię Boże tak uwięcone w judaizmie, że nawet w czasach współczesnych pobożni żydzi bojš się je wypowiadać na głos i kiedy widzš je w druku, zastępujš je słowem „Adonaj”.
O tym boskim słowie mówi się, że jest „tetragrammatonem”, a tworzšce je cztery litery reprezentujš całoć sił i twórczych energii przyporzšdkowanš czterem różnym „wiatom”.
J (jod) reprezentuje najwyższy wiat duchowy, który daje poczštek wszystkim innym wiatom. Można go wręcz opisać jako Wolę (Różdżkę) Bożš. Ten wiat nazywa się ACILUT i uchodzi za wiat archetypowy.
H (he) reprezentuje wiat tworzenia, gdzie archetypy twórcze (pochodzšce z Acilut) otrzymujš postać koncepcji. Ten wiat nazywa się BERIJA i może uchodzić za Duszę (Puchar) Boga.
W (waw) reprezentuje wiat formowania, w którym koncepcje pochodzšce z Beriji sš formułowane pod postaciš „planów” tego, co ostatecznie przyjmie postać wiata materialnego. Ten wiat nazywa się JECIRA i może być postrzegany jako wydział boskiej inżynierii, Umysł (Miecz) Boga.
H (końcowe he) reprezentuje wiat materialny – wiat zjawisk i wszystkich energii, widzialnych i niewidzialnych, które go przenikajš. Ten wiat nazywa się ASSIJA. To, co zaczęło się jako impuls Acilut, stało się konceptem Beriji, a następnie „planem” Jeciry, ostatecznie manifestujšc się w czwartym wiecie, czyli w Assiji (Dysku).
Ludzkoć znajduje się w królestwie końcowego he. Jestemy uwięzieni w wiecie materialnym z dala od Królowej Matki i Króla Ojca, zupełnie jak zaczarowana księżniczka z bajki. I jeli nie wydostaniemy się z tych tarapatów, nigdy nie zajmiemy należnego nam miejsca na tronie.
Jednak to wybawienie jest ukartowane, ponieważ opowieć na tym się nie kończy. W tej samej rodzinie znajduje się klucz do naszego powrotu ze wiata materialnego do wiata boskiego.
W grudniu 2012 (a może w styczniu 2013) nastšpi przełom dla naszej cywilizacji. Czas najwyższy.
Pozdrawiam
Darek
|