Jestem niezalogowany   zaloguj mnie   /   rekrutacja


Forum - Świat Tajemnic


Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek
JHWH
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 24

Dawno temu napisałem do Kogoœ coœ takiego: Czeœć Piotrek! Właœnie wróciłem z 3-tygodniowego urlopu. Miałem dużo czasu na czytanie ksišżek. W jednej z nich wyczytałem coœ, co powinno Cię zainteresować. Nie masz pojęcia ile w „Biblii” jest œwiadomych kłamstw. Zresztš ta „Biblia”, którš znamy jest jednš z kilku wersji (autorstwa jednego z apostołów). Życie Jezusa zostało w niej mocno „poprawione”. Wydarzenia w niej zawarte nie pasujš do realiów życia w tamtych czasach. Inne wersje „Biblii” zostały zniszczone, a ich twórcy (pozostali apostołowie) zostali uznani w swoich czasach za heretyków. Nie ważna była prawda, tylko to, która wersja „Biblii” przysporzy chrzeœcijanom więcej wiernych. Jezus był w tamtych czasach znanym uzdrowicielem i zwany był „Królem Żydów” (i jak każdy król, był synem Bożym – bo władza pochodzi od Boga nie od człowieka), namawiał ich do walki z rzymianami i jak tysišce przed nim został ukrzyżowany (haniebna œmierć poprzez rozpięcie na palach). W chrzeœcijaństwie dużo jest zapożyczeń z innych kultur i tradycji tzw. pogańskich. ródła wielu rzeczy sš dużo starsze niż nam się wydaje. Ludzie w dawnych czasach wiedzieli o otaczajšcej ich rzeczywistoœci więcej niż my teraz. Ich praktyki religijne (jeœli można to nazwać w ogóle religiš) służyły uzyskiwaniu energii (np. poprzez sex i medytację) i osišganiu wyższych stanów œwiadomoœci (bycie bliżej Boga). Dzisiaj, zamiast mieć już mocno rozwinięte pewne zdolnoœci „parapsychiczne”, jesteœmy bardziej prymitywni od tamtych ludzi, nasz system wierzeń także. Niestety, do naszych czasów były rozwijane tylko te cechy ludzkie, które pozwalały utrzymać ludzi w ryzach przez władze religijne i œwieckie. Chodzi o wytworzenie armii posłusznych, bezmyœlnych automatów. Religia chrzeœcijańska bardzo dobrze się do tego celu nadaje. Według niej pasywnoœć to dobro, a energia to zło. Człowiek jest prochem marnym (a gdzie jego œwietlista dusza?), wiecznie grzesznym i niedoskonałym. Spowiadać się należy jak najczęœciej i w nieskończonoœć (bo przecież grzeszyć będziemy zawsze – inaczej spowiednicy straciliby pracę), a pomiędzy tobš a Bogiem (tak swojš drogš za dużo ludzkich cech Mu przypisujemy) niezbędny jest poœrednik – inny człowiek. Wszystko to znakomicie rozwija w człowieku poczucie własnej wartoœci i pozwala mu wzišć odpowiedzialnoœć za swoje czyny. Cholera, kiedyœ zbiorę to wszystko do kupy i napiszę jakieœ dzieło. A teraz coœ specjalnie dla Ciebie. JHWH (pierwotne czteroliterowe słowo), słowo, które profani wulgarnie wymawiajš „Jehowa”, to imię Boże tak uœwięcone w judaizmie, że nawet w czasach współczesnych pobożni żydzi bojš się je wypowiadać na głos i kiedy widzš je w druku, zastępujš je słowem „Adonaj”. O tym boskim słowie mówi się, że jest „tetragrammatonem”, a tworzšce je cztery litery reprezentujš całoœć sił i twórczych energii przyporzšdkowanš czterem różnym „œwiatom”. J (jod) reprezentuje najwyższy œwiat duchowy, który daje poczštek wszystkim innym œwiatom. Można go wręcz opisać jako Wolę (Różdżkę) Bożš. Ten œwiat nazywa się ACILUT i uchodzi za œwiat archetypowy. H (he) reprezentuje œwiat tworzenia, gdzie archetypy twórcze (pochodzšce z Acilut) otrzymujš postać koncepcji. Ten œwiat nazywa się BERIJA i może uchodzić za Duszę (Puchar) Boga. W (waw) reprezentuje œwiat formowania, w którym koncepcje pochodzšce z Beriji sš formułowane pod postaciš „planów” tego, co ostatecznie przyjmie posta㠜wiata materialnego. Ten œwiat nazywa się JECIRA i może być postrzegany jako wydział boskiej inżynierii, Umysł (Miecz) Boga. H (końcowe he) reprezentuje œwiat materialny – œwiat zjawisk i wszystkich energii, widzialnych i niewidzialnych, które go przenikajš. Ten œwiat nazywa się ASSIJA. To, co zaczęło się jako impuls Acilut, stało się konceptem Beriji, a następnie „planem” Jeciry, ostatecznie manifestujšc się w czwartym œwiecie, czyli w Assiji (Dysku). Ludzkoœć znajduje się w królestwie końcowego he. Jesteœmy uwięzieni w œwiecie materialnym z dala od Królowej Matki i Króla Ojca, zupełnie jak zaczarowana księżniczka z bajki. I jeœli nie wydostaniemy się z tych tarapatów, nigdy nie zajmiemy należnego nam miejsca na tronie. Jednak to wybawienie jest ukartowane, ponieważ opowieœć na tym się nie kończy. W tej samej rodzinie znajduje się klucz do naszego powrotu ze œwiata materialnego do œwiata boskiego. W grudniu 2012 (a może w styczniu 2013) nastšpi przełom dla naszej cywilizacji. Czas najwyższy. Pozdrawiam Darek

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl

wy chyba problemów nie macie, gdzie wam sie chce na serio takie rzeczy pisac. Ja bym odpadl na szybko, bo to trochę nudne, nie uważacie? Lepiej idŸcie se na browara. Albo dwa, pozdrawiam

Czytaliœcie ksišżkę Antoniego de Mello "Przebudzenie" ?

pyłek Czytałam , jak również " Wezwanie do miłoœci".

wyckret Stšd to znasz? http://ksiegarnia.nieznany.pl/images/large/categories/Okultura_tabu_seks_LRG.jpg http://ksiegarnia.nieznany.pl/index.php?main_page=pubs_product_book_info&products_id=562

Nie idź przede mną, bo może za tobą nie pójdę. Nie idź za mną, bo może nie potrafię pokazać ci drogi. Idź koło mnie i bądź moim przyjacielem. http://wendol.cba.pl wendol@o2.pl
Ilość wypowiedzi w tej dyskusji: 24
Nowy temat | Spis tematów Nowszy wątek | Starszy wątek

Proszę zalogować się aby zabrać głos na forum.
Jeśli nie masz konta, możesz w prosty sposób zarejestrować się.